Dodaj do ulubionych

Sekret dlugowiecznosci

29.05.22, 09:12
Posiadl go pewnie Harrison Ford z ktorym, w roli glownej, w przyszlym (2023) roku wyjdzie nowy film Indiana Jones 5. Cieszy to wszystkich fanow Indiany, do ktorych sie zaliczam. A, ze aktorowi stuknie w tym roku 80 lat, to do podziwu dla jego sportowego looku dochodzi jednak watpliwosc czy bedzie jeszcze Indiana Jones 6?

PF
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 09:52
      Co to jest 80 lat... mnie brakuje kilku, a jakoś jeszcze nie zgrzybiałam i sportowy look też nie jest mi obcy. Długowieczność jest wtedy, jak się przekracza setkę. Jak chcesz szukać przykładów w branży aktorskiej, to Kirk Douglas żył 103 lata.
      • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 10:14
        horpyna4 napisała:

        " Długowieczność jest wtedy, jak się przekracza setkę. Jak chcesz szukać przykładów w branży aktorskiej, to Kirk Douglas żył 103 lata."

        Spokojnie, ale pracowac i to w branzy fizycznie-aktorskiej jak Ford to nie to samo. Popatrzylem sie na innych co jeszcze po 80-tce pracuja. Miliarder niemiecki Kühne tez jeszcze pracuje w wieku 84 lat w swoim fachu (logistyka) ale nie kreci filmow z akrobacjami.

        PF
        • horpyna4 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 11:42
          No widzisz, a ja kocham aktywność fizyczną - piesze wycieczki (w tym w terenie górzystym), uprawa ogródka.

          Uważam, że sekretem długowieczności są dwie rzeczy - aktywność fizyczna i geny. W mojej rodzinie rzadko się zdarzało, żeby ktoś umierał przed przekroczeniem 90 lat. Czyli głównie geny.

          Znam też przykład gościa, który zastanawiał się, czy umrze krótko po osiągnięciu 48 lat, bo wszyscy jego męscy przodkowie tak właśnie mieli. Okazało się, że on też.
          • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:14
            horpyna4 napisała:

            "Uważam, że sekretem długowieczności są dwie rzeczy - aktywność fizyczna i geny."

            Zgadzam sie. Dodalbym jednak zadowolenie z tego co sie robilo i robi. Czyli zadowolenie z samego siebie:)

            PF
            • prze.nick Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:24
              rodzaj diety też jest bardzo ważny w procesie starzenia się
              a ci którzy mieli nadmiar aktywności fizycznej, jak np górnicy, starzeją się szybciej
              • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:34
                prze.nick napisał:

                "rodzaj diety też jest bardzo ważny w procesie starzenia się a ci którzy mieli nadmiar aktywności fizycznej, jak np górnicy, starzeją się szybciej"


                Powiedzmy raczej z waga niz z dieta. Zachowanie wagi z mlodosci pomaga konczynom by zachowac forme.

                Co do aktywnosci fizycznej to sie zgadzam. Sportowcy wyczynowi tez dlugo nie zyja. Nawet jesli sie nie dopowali.

                PF
                • prze.nick Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:38
                  mówiąc dieta miałem na uwadze bardziej szeroką definicję czyli również spożycie alkoholu, palenie papierosów, składniki mineralne i witaminy w pożywieniu oraz ich nadmiar lub niedomiar.
                  • prze.nick Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:40
                    oraz oczywiście można dorzucić inne czynniki jak np środki farmakologiczne które szybciej wypalają świecę żywota
                    • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 14:11
                      Ano, alkohol pewnie skraca zycie. Papierosy jeszcze bardziej. A jeszcze jak je zaczniesz jesc:) A pigulki...hm jak lekarz przepisze trza je brac.

                      Pozdro

                      PF
                      • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 20:25
                        Nie zgadzam sie.
                        Alkohol na pewno w rozsadnych ilosciach zycie moze przedluzyc a na pewno rozweselic :)
                        A pigulki ktore lekarz przepisze? To juz nalezy przeanalizowac czy je brac bo potrzebne czy tez lekarz przepisuje aby sie nie narazic przepisom i zaleceniam "rady starszych" albo zbiera punkty na darmowa konferencje.
                        Moja lekarka np uwaza ze pigulki nalezy brac tylko i wylacznie kiedy to jest konieczne i w ilosciach minimalnych aby zaadresowac problem. I na moje "problemy" ona zaleca polowe lekow ktore przepisal inny lekarz odrzycic a brac tez tylko polowe tych dawek pozostawionych jako ze ten co przepisal ma inna filozofie - on uwaza ze nalezy brac wszytko co moze sie przydac i w ilosciaach ktore mozemy "tolerowac". A ma rowniez cala liste lekow kontrujacych skutki uboczne tych co je przepisal.
                        I jak widac trzeba jak sie u nas mowi "pick your poison"
                        • horpyna4 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 22:15
                          Co do tego alkoholu w ilościach umiarkowanych, to pełna zgoda. Matka Elżbiety II codziennie wypijała szklaneczkę (chyba whisky, ale dokładnie nie pamiętam) i żyła 102 lata.

                          Przypomniało mi się coś jeszcze - grecka wyspa Ikaria, gdzie normalką jest przekraczanie 100 lat. Jest tam trochę wyższy, niż powszechnie uważa się za bezpieczny, poziom promieniowania jonizującego pochodzącego od promieniotwórczych pierwiastków zawartych w miejscowych skałach. I prawdopodobnie działa to stymulująco na organizm ludzki.
                          • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 22:50
                            Ale kto wie czy to to? Gdyby sie jeszcze okazalo ze ludzi zyja tam pod mniejszym stresem to ja bym to bardziej ocenial jako przyczyne bo wg mnie medycyna robi ogromne postepy ale my je szybko i skutecznie niwelujemy dodatkowym stresem (np stymulowanym siedzenie na forum otoczenie fake newsami) i to stres jest tym co na zabja..
                            • horpyna4 Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 09:36
                              Engine8, to prawda, że ludzie tam żyją bezstresowo. Mają pozytywny stosunek do życia, dużo piją wina i dużo palą. Ale niewykluczone, że owo promieniowanie zlikwidowało kiepskie geny w ich populacji. Poza tym przy niewielkiej stymulacji czynnikiem niekorzystnym organizm staje się zazwyczaj silniejszy, bo rozwijają się mechanizmy obronne.

                              Czy wiesz, że jakiś czas temu bardzo wzrosła liczba białaczek u małych dzieci? A wiesz, dlaczego? Dlatego, że obecnie zwariowane mamuśki hodują dzieciątka w warunkach sterylnych i u tych dzieci w ogóle nie powstają mechanizmy obronne. A nowotwory pojawiają się wtedy, kiedy organizm nie potrafi zniszczyć mutacji genów, które to mutacje ciągle się pojawiają w niewielkiej ilości u wszystkich.
                          • szwampuch58 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 23:09
                            W Japoni jest taka wioska tez,duzo Slonca ta nie ma
                          • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 23:23
                            hormeza promieniotwórcza to się nazywa, co cię nie zabije to cię wzmocni, ci którzy przeżyli w okolicy Nagasaki też żyją wyjątkowo długo
                            • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 23:39
                              Jakos moja zona w to nie chce wierzyc i mowi ze ona ze mna dlugo nie pozyje LOL
                              • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 00:04
                                jakiego promieniowania używasz?
                                • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 01:32
                                  widzialnego golym okiem :)
                                  • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 02:12
                                    żony zwykle przeżywają mężów, bo mężowie je umacniają swoją słabością
                        • polski_francuz Celny strzal 30.05.22, 07:26
                          engine8 napisał(a):

                          " Nie zgadzam sie. Alkohol na pewno w rozsadnych ilosciach zycie moze przedluzyc a na pewno rozweselic :)"


                          Problem jest z tym podkreslonym bo alkohol jakos wciaga i trudno sobie postanowic "wypije jeden kieliszek" jak butelka prawie pelna obok stoi:) Jakos sobie trzeba bariery stawiac i albo w okreslonych godzinach nie pic albo robic sobie "trzezwe tygodnie". Pamietam, ze byly kanclerz Schröder nie pijal co roku do marca czy cos. Ja w roku odejscia na emeryture nie pilem 6 miesiecy.

                          Ale, wlasnie natrudniej, jak dla mnie, to "pic troche". Moze sa jakies metody, ktorych nie znam?

                          PF
                          • boomerang Re: Celny strzal 30.05.22, 10:36
                            Nigdy nie miałem hamulca, a tu nagle w tym roku masz babo placek, pojawiła się podagra. Teraz jak wypiję butelkę koniaku to wiem że za dzień, dwa, atak bolesnej podagry mam murowany i stopy do buta nie wsadzę przez parę dni, no i czeka mnie kilka dni leczenia się tabletkami kolchicyny, alkaloidu wyciągniętego z pewnej dość popularnej odmiany krokusa, a alkaloid jak to alkaloid mąci w głowie przy okazji.
                            • stefan4 Re: Celny strzal 30.05.22, 11:02
                              boomerang:
                              > alkaloid jak to alkaloid mąci w głowie

                              Bardziej niż alkohol?

                              - Stefan
                              • boomerang Re: Celny strzal 30.05.22, 11:09
                                nie, ale łatwiej przedawkować, a wtedy kolchicyna jest śmiertelna
                            • senioryta13 Re: Celny strzal 30.05.22, 13:13
                              boomerang napisał:

                              > pojawiła się
                              > podagra. Teraz jak wypiję butelkę koniaku to wiem że za dzień, dwa, atak bolesn
                              > ej podagry mam murowany i stopy do buta nie wsadzę przez parę dni,


                              Wybierz sie do lekarza, sa pastylki zapobiegawcze , ale niestety bedziesz musial brac 1 dziennie, w nagrode, bez problemu wrocisz do nalogu.
                              • polski_francuz Re: Celny strzal 30.05.22, 13:35
                                senioryta13 napisał:



                                " Wybierz sie do lekarza, sa pastylki zapobiegawcze , ale niestety bedziesz musial brac 1 dziennie, w nagrode, bez problemu wrocisz do nalogu."

                                I woda mineralna bez babelkow w duzych ilosciach. Ale lepiej mniej pic. Butelka koniaku to duzo za duzo. Kieliszeczek conajwyzej:)

                                PF

                              • boomerang Re: Celny strzal 30.05.22, 23:40
                                mam te pastylki - allopurinol, ale jeszcze się waham, bo to wyrok na całe życie
                            • horpyna4 Re: Celny strzal 31.05.22, 09:47
                              Nie z krokusa, tylko z zimowita jesiennego. Jest często uprawiany w ogródkach, a i dziko też rośnie w Polsce. Ciekawe, że nie szkodzi kozom, ale mlekiem kóz, które się go nażarły, człowiek może się zatruć.

                              A że przy okazji mąci w głowie, to przynajmniej masz bonus w postaci odlotu.
                              • 1.melord Re: Celny strzal 31.05.22, 10:55
                                Przylecilem do Polski,przy kazdej mniejszej lub wiekszej okazji alkohol leje sie strumieniami.
                                Za kolnierz nie wylewam,wtroba nie przepita,ale ilosci mnie przerazaja.
                                Moze zbyt wiele okazji sie nalozylo z zbyt krotkim czasie i kolejne czekaja wiec postanowilem "dac noge" z W-wy i udac sie do Szczecina gdzie mam kumpla niestety chorego na cukrzyce ,wiec...nie pije.
                                Kolejny tydz. w W-wie i pewnie musilbym zglosic sie n odwyk jesli w miedzyczasie szalg by mnie nie trafil.
                                Tragedia...przez pierwszy tydzien w Polsce wypilem wiecej niz przez pol roku + w AU

                                ps.na szczescie wreszcie slonce sie pokazalo,do tej pory pogoda tragiczna...moze dlatego te ilosci gorzaly?
                                • stefan4 Re: Celny strzal 31.05.22, 13:11
                                  1.melord:
                                  > do tej pory pogoda tragiczna...moze dlatego te ilosci gorzaly?

                                  Nie, to nie wynika z pogody, raczej z gatunku ludzi, do których należą Twoi gospodarze.

                                  A czy w Australii nie ma ludzi uprawiających binge drinking?

                                  - Stefan
                                  • stavros2002 Re: Celny strzal 31.05.22, 13:27
                                    Ze 20 lat temu miałem kilkumiesięczny staż w Londynie w naszej centrali. Mieszkałem w Earl's Court, które jest dzielnicą pełną australijskich i nowozelandzkich emigrantów. Puby sklepy w odpowiednim wystroju i z towarami i trunkami z antypodów. Na ulicy słychać było wszędzie specyficzny akcent.

                                    Takiego jak tam natężenia pijaństwa i poniewierania się na ulicach i w rynsztokach, zwłaszcza w weekendowe wieczory, nie widziałem nawet w lubelskich powiatowych mieścinach przy okazji lokalnych festynów. W dodatku przez parę w tygodniu w czerwcu były jakieś światowe mistrzostwa rugby. Mordobicia były codziennie. A dzielnica wcale nie była żulernią, okolice Warwick i Cromwell.
                                    • 1.melord Re: Celny strzal 31.05.22, 14:24
                                      stavros2002 napisał:

                                      > Mieszkałem w Earl's Court, które jest dzielnicą pełną australijskich i nowozelandzkic
                                      > h emigrantów. Puby sklepy w odpowiednim wystroju i z towarami i trunkami z anty
                                      > podów. Na ulicy słychać było wszędzie specyficzny akcent.
                                      > Takiego jak tam natężenia pijaństwa i poniewierania się na ulicach i w rynsztok
                                      > ach, zwłaszcza w weekendowe wieczory, nie widziałem nawet w lubelskich powiatow
                                      > ych mieścinach przy okazji lokalnych festynów. W dodatku przez parę w tygodniu
                                      > w czerwcu były jakieś światowe mistrzostwa rugby. Mordobicia były codziennie. A
                                      > dzielnica wcale nie była żulernią, okolice Warwick i Cromwell.
                                      >

                                      To o czym piszesz dotyczy ludzi mlodych na calym swiecie-w weekend glownie pija i rozrabjaja,coraz wiecej mlodych dziewczat/kobiet im towazyszy
                                      Nie trzeba jechac do Anglii,wystarczy zajrzec na zaplecze Nowego Swiatu (piatek/sobota),o wyczynach "turystow"
                                      angielskich w Krakowie nie wspomne.
                                  • 1.melord Re: Celny strzal 31.05.22, 14:10
                                    stefan4 napisał:

                                    > Nie, to nie wynika z pogody, raczej z gatunku ludzi, do których należą Twoi gos
                                    > podarze.
                                    >
                                    Mieszkamy we wlasnym mieszkaniu,wiec sami(z zona)jestesmy sobie gospodarzami.
                                    W ostatnia sobote mielismy zjazd kolezenki-10 osob z zagrnicy,14 miejscowych...ton i tepo nadawali miejscowi.
                                    W niedziele imieniny,kilkanasie osob(4 znalem)...podobnie j/w
                                    Caly poprzedni tydz.nie byl lepszy...odwiedzli nas z kwiatkiem(dla zony)i butelka wodki niby dla mnie?

                                    Jak tu zyc.....
                              • boomerang Re: Celny strzal 01.06.22, 00:55
                                Nie z krokusa, tylko z zimowita jesiennego.

                                Ten ziemowit po angielsku nazywa się crocus.
      • szwampuch58 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 11:48
        Kirk ostatni swoj film zrobil w 2008 i nie byl to film akcji,osobiscie uwazam ze juz Indiana 4 byl szajse i niczego dobrego nie oczekuje po 5 czy 6
    • felusiak1 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 09:52
      Tylko niech już nie pilotuje swojego samolotu.
      • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 10:16
        felusiak1 napisał:

        " Tylko niech już nie pilotuje swojego samolotu."

        Prawo jazdy maja nam ponoc odnawiac po 80-tce co kilka lat po egzaminie ze sprawnosci fizycznej i intelektualnej. Jak jest z prawem do latanie niestety nie wiem.

        PF
        • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 20:09
          Sasiad po skonczeniu 75 lat sprzedal samolot i nie odnowil licencji pilota ale PJ samochodowe ma i jezdzi spokojnie i bedzie jezdzil jeszcze dlugo.
          Jak mowi " Wiek ma swoje prawa i aby bezppeicznie jedzic czy latac nalezy znac mozliwosci zarowno swoje jak i maszyny ktora sie prowadzi ALE konsekwencje bledow i pomylek zwiazanych z wiekiem sa zupelnie inne tu na ziemi i tam w powietrzu".
          • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 07:19
            engine8 napisał(a):

            "Sasiad po skonczeniu 75 lat sprzedal samolot i nie odnowil licencji pilota ale PJ samochodowe ma i jezdzi spokojnie i bedzie jezdzil jeszcze dlugo. "


            Pewnie w rzeczy samej poruszanie sie w 3D wymaga wiecej uwagi i koncentracji niz poruszanie sie w 2D.I sie dosc zgadzam z wiekiem-bariera 75 lat. Tez taka sobie postawilem:)

            PF
          • jorl9 Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 20:33
            engine8 napisał(a):

            > Sasiad po skonczeniu 75 lat sprzedal samolot i nie odnowil licencji pilota ale
            > PJ samochodowe ma i jezdzi spokojnie i bedzie jezdzil jeszcze dlugo.

            Przeciez wy w tych USA bez samochodu to nie mozecie egzystowac. Jak robic zakupy? nedzna komunikacja publiczna, wielkie odleglosci.
            Ja mam do mojego malego ale zawsze supermarketu, jak pojde przez maly trawnik drzw-drzwi max 80metrow, jak nie chce go deptac 120m. Tam moge 95% towarow do jedzenia kupic, te 5% to jak mam fanaberie to 1km dalej.

            Wiec do usranej smierci musicie autem jezdzic w tych USA.
            Ja nie.
            • szwampuch58 Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 21:30
              Jasny gwint ,stary pisarzu banialuk erotycznych znowu zasrales watek..."gratuluje"
            • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 01.06.22, 20:11
              Patrz pozytywnie :)
              U nas tez tak mozna i tak maja ci co wybieraja zycie w srodku miasta i blisko centrow handlowych.
              Ale taka opcje zwykle wybiera biedota poniewaz tam "jakosc zycia i mieszkania" jest zdecydowanie gorsza . A z tym "muszeniem jezdzenia" to akurat nie taki problem - zdecydowanie lepsza opcja mieszkac wygodnie na perfyferiach gdzie ptaszki spiewaj i dojechac do miasta niz mieszkac w blokowisku i nie posiadac auto dlatego ze za drogie i za dalekie parkingi.
              Ludzie po 90-ce ciagle jezdza - i ci ci ni eto zamawija sobie ubera np ale ludzi preferuja byc samdzielnymi i niezaleznymi do konca.
              A od mojego osiedla jest 5 minut piechota do duzego magazyny.. Ja za mieszkam na drugim jego koncy to mam 2 km ale czasami sobie ide na spacer (nie po zakupy bo kto by torby nosil)

              • jorl9 Re: Sekret dlugowiecznosci 01.06.22, 20:48
                engine8 napisał(a):

                > Patrz pozytywnie :)
                > U nas tez tak mozna i tak maja ci co wybieraja zycie w srodku miasta i blisko
                > centrow handlowych.


                Ja przed paru laty, jak w koncu skonczylem prace po tych wielu latach dodatkowych, przeprowadzilem sie kilka km od granicy Berlina. Tego bylego Muru.
                Mieszkanie nowiutkie, pierwszy lokator, HigTech do tego tak oszczedne energetycznie ze prawie zima ogrzewania nie potrzebuje i mam > 22°C, A to w dzisiejszych czasach a dokladnie w tych nastepnych nagle jest jeszcze bardziej wazne.
                Ja to nazywam wies ale to male a wlasciwie spore miasteczko. I jak poprzednio sklep obok lekarz domowy 700m, lekarze wszystkich mozliwych specjalnosci 1,5km Fitnestudio 2km drzewka i to geste ponizej 1 km.
                Do busow czy SBahn ponizej 1km, do tego karta roczna na wszystko co jezdzi publicznego za ok 50€/miesiac. Na Berlin i caly Brandenburg. Az do granicy z Polska jak i w druga strone tak samo.


                > Ale taka opcje zwykle wybiera biedota poniewaz tam "jakosc zycia i mieszkania"
                > jest zdecydowanie gorsza .

                W moim bloku mieszka nie biedota, odwrotnie, sasiedzi jedni sprzedali swoj dom i tu sie wprowadzili np. Na stare lata, nie zamierzaja juz trawnikiem sie zajmowac ani chalupe naprawiac czy malowac.

                A z tym "muszeniem jezdzenia" to akurat nie taki pro
                > blem - zdecydowanie lepsza opcja mieszkac wygodnie na perfyferiach gdzie ptaszk
                > i spiewaj i dojechac do miasta niz mieszkac w blokowisku i nie posiadac auto dl
                > atego ze za drogie i za dalekie parkingi.

                Ja osobisci nigdy nie lubilem jezdzic autem, dla mnie to bylo utrapienie bo zaraz sobie myslalem o roznych sprawach zamiast uwazac na ulice. jezdzilem, jak corka byla dorosla, nie trzeba bylo jezdzic z nia na szermierke do lekarza itd won z autem.
                Co tydziej wyjezdzam conajmniej do Polski, torba na plecy Sbahn, pociagi jak trzeba taxi. Niech inni siedza za kolkiem. Ja mysle ze tak naprawde moja ksiazeca krew przemawia i potrzebuje kierowce. Zaden predzio itd nie trzyma kolka, jest wozony. Mi sie tak nie udalo ale mimo to daje sie wozic.


                > Ludzie po 90-ce ciagle jezdza - i ci ci ni eto zamawija sobie ubera np ale ludz
                > i preferuja byc samdzielnymi i niezaleznymi do konca.

                Przeciez sprawniac, szybkosc reakcji spada i to mocno wiec coraz niebezpieczniej taki jezdzi. Ale musi, jasne

                > A od mojego osiedla jest 5 minut piechota do duzego magazyny.. Ja za mieszkam n
                > a drugim jego koncy to mam 2 km ale czasami sobie ide na spacer (nie po zakupy
                > bo kto by torby nosil)


                Ja rano po buleczki te 120m skacze i kupuje jeszcze co potrzeba z zywnosci. Torbe nosze ale sam mieszkam i codzienne zakupy rozkladaja towary na male ilosci. Poza tym noszenie tormy to dodatek do fitnesstudia.
                • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 01.06.22, 23:06
                  przeprowadzilem sie kilka km od granicy Berlina. Tego bylego Muru.

                  czyli przeprowadziłeś się do NRD

                  nigdy nie lubilem jezdzic autem, dla mnie to bylo utrapienie bo zaraz sobie myslalem o roznych sprawach zamiast uwazac na ulice.

                  Nie masz podzielności uwagi, a to bardzo przydaje się w seksie.

                  Poza tym noszenie tormy to dodatek do fitnesstudia.

                  Noszenie torby jest destrukcyjne dla ciała. Wykoślawia postawę i zaburza krążenie krwi w dłoniach, już nie wspominając o cierpieniu.
                • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 02.06.22, 00:44
                  Stara prawda ze jak sie nie ma co sie lubi to trzeba lubic co sie ma.

              • senioryta13 Re: Sekret dlugowiecznosci 01.06.22, 23:29
                engine8 napisał(a):
                > U nas tez tak mozna i tak maja ci co wybieraja zycie w srodku miasta i blisko
                > centrow handlowych.
                > Ale taka opcje zwykle wybiera biedota poniewaz tam "jakosc zycia i mieszkania"
                > jest zdecydowanie gorsza .

                Mowisz o starych blokowiskach i ich mieszkancach.
                Obecnie tak sie nie buduje. Kolo mnie oddano wiezowiec do uzytku publicznego. Apartamenty nie sa na sprzedaz tylko do rentowania. Wczoraj wlasnie sprawdzilam, najtanszy 3 700 $ za miesiac, 1 br., a za penthouse 11 000 , nie wiem jaki duzy. Garaz pietrowy, obok. Wszedzie dojdziesz pieszo, ptaszki rowniez spiewaja, iguany tez zobaczysz. Zyc nie umierac.
    • senioryta13 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 12:18
      polski_francuz napisał:

      > Harrison Ford .....
      A, ze aktorowi stuknie w tym roku 80 lat,


      ... mloda zonka, musi jej dotrzymywac kroku, to dopinguje.
      • szwampuch58 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 12:47
        Czy taka mloda....
        en.m.wikipedia.org/wiki/Calista_Flockhart
      • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 13:15
        senioryta13 napisał:

        "... mloda zonka, musi jej dotrzymywac kroku, to dopinguje."

        Ma szanse skubany, ze mlodki jeszcze na niego leca:)

        PF

        • senioryta13 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 18:09
          polski_francuz napisał:

          > senioryta13 napisał:
          >
          > "... mloda zonka, musi jej dotrzymywac kroku, to dopinguje."
          >
          > Ma szanse skubany, ze mlodki jeszcze na niego leca:)

          Teraz to juz chyba tylko na jego pieniadze, ale wczesniej to co innego. On 60, ona 37.
          23 lata mlodsza, wiec zawsze bedzie miala przy nim status 'mlodki'.
          • jorl9 Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 09:56
            senioryta13 napisał:

            > polski_francuz napisał:
            >
            > > senioryta13 napisał:
            > >
            > > "... mloda zonka, musi jej dotrzymywac kroku, to dopinguje."
            > >
            > > Ma szanse skubany, ze mlodki jeszcze na niego leca:)
            >
            > Teraz to juz chyba tylko na jego pieniadze, ale wczesniej to co innego. On 60,
            > ona 37.
            > 23 lata mlodsza, wiec zawsze bedzie miala przy nim status 'mlodki'.

            Tylko 23 lata roznicy? Moja aktualna kochanka ma do mnie 40+ lat roznicy wieku. Moglaby byc maja wnuczka ale naturalnie nie jest.
            Zreszta inne w ostatnich 20 latach jakie mialem w wyrze, a bylo ich z 80, nie liczac normalych qrew z Agencji Towarzyskich, byly conajmniej 20 pare lat mlodsze. W miare uplywu moich lat coraz wieksza roznica wieku miedzy mna a moimi dziewczynami.
            Acha ale zawsze dorosle, 18+.
            Oczywiscie leci na pieniadze, w koncu socjalne bezpieczenstwo dla kobiety to wazna sprawa, ale ma ze mna orgazmy i wie ze z innymi facetami byloby jej trudno orgazmy miec.
            Ma dziecko, nie ze mna, zycie jej sie nie udalo w tym typowym zakresie a ze mna ma Swiat ktory by nie znala. Hotele, restauracje wycieczki tez samolotem nawet daleko jak i blisko. Polska czesto biedny kraj. Mieszka w Polsce, ja w Niemczech.
            A wiec rownanie matematyczne w tej sprawie jest dla niej kasa+orgazmy - zadnej przyszlosci tylko terazniejszosc chociaz juz akurat z nia 9 lat to trwa. Ale jak co wypowiedzenie SMSem.
            • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 10:52
              zaciągnij się do armii Putina, seks będziesz miał za darmo
            • de_oakville Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 13:02
              Poszedlem kiedys w Warszawie do kina, w czasach studenckich, na polski film wojenny pt. "Wszyscy i nikt".
              Pamietam do dzis, ze byly w nim dialogi w rodzaju:

              "- Kto? wszyscy?"
              "- Wszyscy to tak jak nikt."


              Na koncu filmu byla scena z pogrzebu zolnierzy, ktorzy wlasnie zgineli w niedawnej bitwie.

              Jeden z uczestnikow pogrzebu zapytal dowodce:

              "- Kto bedzie o nich pamietal?"

              I otrzymal od niego odpowiedz:

              "Najpierw wszyscy a potem nikt."

              Mysle, ze podobnie jest z "zaliczaniem" w zyciu wielu kochanek. Posiadanie ich w lozku wiele za mlodych lat, to po latach, juz w czasie zaawansowanej starosci, odczucie, ze sie nie posiadalo sie wlasciwie w zyciu nikogo.
              Na lozu smierci swiadomosc zmarnowanego, plytkiego zycia oraz swiadomosc posiadania tu i teraz juz niczego poza starymi i sflaczałymi czlonkami. Nie liczy sie ilosc, tylko jakosc.
              • stefan4 Czy tak lepiej? 30.05.22, 13:39
                de_oakville:
                > Mysle, ze podobnie jest z "zaliczaniem" w zyciu wielu kochanek. Posiadanie ich
                > w lozku wiele za mlodych lat, to po latach, juz w czasie zaawansowanej starosci
                > , odczucie, ze sie nie posiadalo sie wlasciwie w zyciu nikogo.

                A czy tak lepiej? —


                Już nie zapomnisz, pamięć Ci nie skłamie.
                Masz mnie na stole, w szafie, w oknie, w zlewie,
                jestem w Twych włosach, i za paznokciami,
                którymi twarz mi podrapałaś w gniewie.

                Siąpię Ci z nieba i słońcem się pysznię,
                gram Ci Mozarta albo czytam Prousta,
                mną się nacierasz, kiedy bierzesz prysznic
                i mnie codziennie nakładasz na usta.

                Zapomnisz tylko tą gorycz bez słowa
                i że od siebie gnać mnie chciałaś kijem.
                A ja do Ciebie pewnie wrócę znowu,
                gdy do księżyca dość już się nawyję...


                - Stefan
                • polski_francuz Re: Czy tak lepiej? 30.05.22, 14:28
                  stefan4 napisał:

                  " Już nie zapomnisz, pamięć Ci nie skłamie.
                  Masz mnie na stole, w szafie, w oknie, w zlewie,
                  jestem w Twych włosach, i za paznokciami,
                  którymi twarz mi podrapałaś w gniewie."


                  Kto to napisal? Tuwim? Moze jednak ciut mlodszy autor. Za czasow Tuwima mlo kto drapal twarz partnera:).

                  PF

                  PF
              • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 19:29
                Przychodzi Zyd do Rabina i mowi? Rabi, moi koledzy w wieku podeszlym jak ja ciagle opowiadaja jak to oni ciagle moga - maja mlode kochanki kiedy chca i uzywaj seksu ile sie da a ja nie mam nic takiego.. Zadna mnie nie chce i jak juz zaplace to niewiele z tego wychodzi. Czy cos ze mna nie tak?

                Rabin na to.. Chopie z toba wszytko w porzadku a jak cie to trapi albo zazdroscisz to po prostu ty tez sie wszystkim dookola chwal.


                • jorl9 Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 20:00
                  engine8 napisał(a):


                  > Rabin na to.. Chopie z toba wszytko w porzadku a jak cie to trapi albo zazdros
                  > cisz to po prostu ty tez sie wszystkim dookola chwal.

                  Stare dzieje, Swiat sie zmienil.
                  Od ca 50 lat dzieki tabletkom kobiety uzyskaly wolnosc, mogly uprawiac sex bez tej grozby zajscia w ciaze, od lat 30tu mezczyzni poprzez Viagry Cialis itd uzyskali mozliwosc uprawiania sexu do poznej starosci. Jak o tabletkach to wiadomo, o Viagrach itp jakos mezczyzni cicho siedza, nie wiem dlaczego.

                  U mezczyzn tak juz jest ze przyroda wymyslila ze jak mezczyzna nie bedzie mogl dbac o swoje potomstwo do jego tych 20 lat to popsula hydraulike. Bo po co.
                  Ale dzieki srodkom dzisiejszym, nie zadne rogi nosorozcy i inne glupoty hydraulika jest naprawiona i dziala doskonale. Oczywiscie to nie wszysko, trzeba mentalnie tez chciec sex uprawiac, nie u wszystkich to dziala, ale starsi mezczyzni nagle maja potencjal jak za mlodych lat. Do tego dojscie do orgazmu u strszego trwa duzo dluzej, dlatego kobietom, mlodym, idzie doskonale w sexie.
                  Oczywiscie trzeba sport uprawiac nie byc dziadem bo i Viagra nie pomoze.

                  A jak starszy mezczyzna ma sporo kasy, duzo wiecej jak mlodzik dzieki Viagrom itd oferuje kobietom doskonaly sex nieosiagalny praktycznie przez mlodzika no i kase.

                  Wielka juz grupa mezczyzn, starszych korzysta z tych mozliwosci, istnieje pojecie sugardady, mlodki korzysdtaja z tego masowo.
                  Bo kasa+dobry sex czyli orgazmy u kobiety.
                  W moim przypadku oczywiscie zadne malzenstwa, spotkania np. weekend chyba ze wyjezdzamy na pare dni, max tydzien, baba mi na lbie nie siedzi, nielubie tego dla mnie idealne zycie.
                  Dodam ze na stara, tzn ze 20 lat mlodsza odemnie kobiete to ja juz nie mam ochoty. Dlatego juz potrzebuje takie ktore moglyby byc moimi wnuczkami. 40 lat roznicy.

                  Ja wiem przed kilku laty 1 tabl Viagry byla z 10€, dla biedakow za duzo, wiem, ale teraz juz ceny spadly bo patenty sie pokonczyly.
                  Zreszta cena tych Viagr to nic w porownaniu do kosztow, u mnie normalnie, bez wyjazdow to ponad 1000€/miesiac bo i hotel i oczywiscie kasa do lapy dla dziewczyny. A ze to jest prostytucja w koncu nie musi tej kasy ona opodatkowywac. Co najmniej jest tak w Polsce.


                  Powiedz temu rabiemu drogi e8 aby sie douczyl.
                  Tak to jest z tymi niby madrymi Zydami...
                  • boomerang Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 00:02
                    spróbuj bez viagry, jorl, jakeś taki chojrak
            • senioryta13 Re: film 30.05.22, 13:08
              jorl9 napisał(a):

              >.. akurat z nia 9 lat to trwa. Ale ja
              > k co wypowiedzenie SMSem.

              Polecam film 'Walk the line ' , (wczoraj ogladany) aby ci uzmyslowic, co cennego w zyciu straciles, orgazmy i pieniadze, jak to mowia, szczescia nie daja, chwilke, owszem.
              • jorl9 Re: film 30.05.22, 18:22
                senioryta13 napisał:


                > Polecam film 'Walk the line ' , (wczoraj ogladany) aby ci uzmyslowic, co cenneg
                > o w zyciu straciles, orgazmy i pieniadze, jak to mowia, szczescia nie daja, ch
                > wilke, owszem.

                Film przeciez jest zrobiony przez jakis tam palantow ktorzy co? Maja byc madrzejsi odemnie? Takiego wala, ja doradcow naprawde nie potrzebuje chodzby dlatego ze napewno sa glubsi odemnie.
                Nie wiem co cennego ma mi dac jakis tam film?

                Nastepne, mowa u mnie o orgazmach u kobiety. Bo mowa w wpisach tutaj, jak facet duzo starszy to dlatego ze kobiety leca na jego kase. Ja napisalem o mojej sytuacji, u mnie moje kochanki maja i kase i orgazmy. Zeby bylo jasne one, kochanki maja ze mna orgazmy jak nalezy. Pochwowe zeby bylo jasne.
                No bo ze ja mam orgazmy z nimi to oczywiste, facet ma orgazmy naturalnie, z kobietami to juz jest roznie.

                Cos mi sie wydaje ze dla Ciebie droga s13, czyli dla kobiety, orgazmy podczas sexu nie sa takie wazne. Rozumiem ze ich nie masz w sexie z facetem, moze sexu juz nie uprawiasz wogule, musisz sobie sama je robic. Nic zdroznego ale wg moich kochanek orgazm w sexie z facetem jest mnostwo razy lepszy jak sie kobieta zmasturbuje. Zreszta tak samo jest u faceta, jak sobie sam zwali konia, tez orgazm, ale orgazm w kobiecie jest o kilka poziomow lepszy.
                • senioryta13 Re: film 30.05.22, 23:26
                  jorl9
                  > Film przeciez jest zrobiony przez jakis tam palantow ktorzy co? Maja


                  Tak zachwalasz ta viagre, wiec uwazaj, aby chlopaki z FS zapasow nie porobily, moze wkrotce byc to towar deficytowy .

                  Widze, ze nawet nie pofatygowales sie sprawdzic co to za film, krecony na fakcie autentycznym, znana postac, dobra gra aktorska, warto zobaczyc.
                  • jorl9 Re: film 31.05.22, 20:29
                    senioryta13 napisał:


                    > Tak zachwalasz ta viagre, wiec uwazaj, aby chlopaki z FS zapasow nie porobily,
                    > moze wkrotce byc to towar deficytowy .

                    Viagra to tylko symbol, osobiscie przedkladam Cialis, ten dziala 36h, Viagra 1/4 tego. Wieczor/noc/ranek czyli doba hotelowa to u mnie standart na spotkanie na sex.

                    Zadziwia mnie taki e8. Przytacza przypowiesc rabina tak jakby nie widzial ze teraz przez osiagniecia farmakologii ograniczenia w pogarszajacej sie hydraulice dla sporej grupy mezczyzn w starszym wieku radykalnie zniknely. W dobie netu zeby takich rzeczy nie wiedziec?
                    Jest oczywiste dla mnie ze on zadnego z tych srodkow nie uzywal, uwazam ze kiedys byly za drogie dla niego a teraz ze radykalnie stanialy juz nie wie, ale i nie potrzebuje bo juz na sexie krzyzyk dawno polozyl. Jak i inni tutaj w podobny do jego wieku. Bo jak pisalem potrzeba odpowiedniej mentalnosci, sama farmakologia nie pomoze. I do tego, tak uwazam, potrzeba mec do sexu mlodka. Bo ze stara baba, np zona w podobnym wieku, to i u mnie nie funkcjonowaloby. Tak mysle. Niedawno sprobowalem tak 20+ lat mlodsza tylko, raz sex i wyslalam ja do domu, naturalnie dostala umowiona kwote, mala naturalnie, mamy gospodarke rynkowa. Z mlodka w wieku 20..30 lat byloby to w tych 5h w hotelu napewno 3..4 razy sex, stara zasada, swieze miesko smakuja najpierw dobrze.
                    A wiec nie sadze ze sprzedaz Viagry czy Cialis po moich wpisach podskoczy, do tego trzeba sporo wiecej.


                    > Widze, ze nawet nie pofatygowales sie sprawdzic co to za film, krecony na fakci
                    > e autentycznym, znana postac, dobra gra aktorska, warto zobaczyc.
                    >

                    Ciagle sie nie rozumiemy droga s13. ja filmy tez ogladam ale traktuje je tylko jak rozrywke, napewno zadnych nauk z nich nie wyciagam. Dlaczego? bo siebie uwazam za madrzejszego w ciemno od kogokolwiek przeciez, od scenarzystow i rezyserow, nawet na faktach opartych.
                    To chyba na forum tez widac ze tak uwazam, nieprawda?
                    • senioryta13 Re: film 01.06.22, 01:19
                      jorl9 napisał(a):
                      > Ciagle sie nie rozumiemy droga s13. ja filmy tez ogladam ale traktuje je tylko
                      > jak rozrywke, napewno zadnych nauk z nich nie wyciagam. Dlaczego? bo siebie uwa
                      > zam za madrzejszego w ciemno od kogokolwiek przeciez, od scenarzystow i rezyserow, nawet na faktach opartych.


                      W twoim przypadku, na nauke to juz grubo za pozno , ale i nie kazdemu jest dane spotkac odpowiednia osobe, aby moc tak kochac, jak wlasnie w tym filmie, dramacie zreszta , zostalo pokazane.
                      Nalezy sie w takim razie dziwic, ze ty w ogole jakies tam czyjes filmy ogladsz.
                    • boomerang Re: film 01.06.22, 02:07
                      siebie uwazam za madrzejszego w ciemno od kogokolwiek

                      no to nie ma problemu, bo ktokolwiek uważa się za mądrzejszego od ciebie również
                    • engine8 Re: film 01.06.22, 20:33
                      hehehee jorl jestes chory uwazajac sie za bohatera ze moze miec seks z dziwka jak jej za ten serwis zaplacisz a sam sie naladujesz lekami..
                      Biedaku, tobie sie cos z mozgiem zrobilo - seks mam byc dopelnieniem jakosci zycia a nie jego celem. No chyba ze nic innego w zyciu juz przezyc nie potraafisz i tylko takie sztucznie wywolane emocje ci zostaly. Ale ja by sie raczej z tym nie obnosil bo to raczej ulomnosc czy choroba.
                      Tobie sie w glowie nie miesci ze mozna nie potrzebowac ani Viagry ani dziwek i wcale nie rezygnowac z seksu i do tego to jest rzecz intymna i prywatna - a jak to wywalisz na ulice to staje sie to chorba, szansa na zlapanie choroby i marginesem a w wielu krajch wynajmwanie dziwek za pieniadze jest newet przestepstwem.
                      • jorl9 Re: film 02.06.22, 10:00
                        engine8 napisał(a):

                        > hehehee jorl jestes chory uwazajac sie za bohatera ze moze miec seks z dziwka
                        > jak jej za ten serwis zaplacisz a sam sie naladujesz lekami..
                        > Biedaku, tobie sie cos z mozgiem zrobilo - seks mam byc dopelnieniem jakosci zy
                        > cia a nie jego celem. No chyba ze nic innego w zyciu juz przezyc nie potraafis
                        > z i tylko takie sztucznie wywolane emocje ci zostaly. Ale ja by sie raczej z t
                        > ym nie obnosil bo to raczej ulomnosc czy choroba.

                        Mialem dwoch mlodszych braci, jeden o rok mlodszy, drugi o 3 lata. Ten mlodszy umarl przed ca. 10 laty, ten mniej mlodszy przed 6 laty. A ja zyje i wg moich lekarzy pozyje.
                        Na co umarli? Na problemy krazeniowe zyly zapchane cholesterorem, ten bardziej mlodszy nawet mial rozrusznik serca, oboje jedli tony pigulek aby wegetowac. Cecha ich obojga byla sadlo, duzo jedli. Ten mniej mlodszy nawet bio. Oboje mieli zony ktore dalej zyja. Z charakterow jestesmy podobni, tez moglbym miec problemy krazeniowe, to naprawde jest dosc rodzinne, ale ja przy 176cm 70kg jestem oni grubasy. Dlaczego tyle jedli? Ano jak sie nie ma sexu to idzie w inne przyjemnosci, zarcie. Wlasnie uprawianie sexu dawalo mi i daje naped do zarabiania kasy, potrzebnej na dziewczynki, sport potrzebny tez do tego. Sex jest dla czlowieka drugim w waznosci popendem naturalnym. Po zachowaniu zycia, co najmniej ja tak odczuwam.




                        > Tobie sie w glowie nie miesci ze mozna nie potrzebowac ani Viagry ani dziwek i
                        > wcale nie rezygnowac z seksu i do tego to jest rzecz intymna i prywatna

                        O, czyzbys chcial powiedziec ze Twoj rabin klamal? Bo rozumiem ze uprawiasz sex jak cholera a tylko sie tym nie chwalisz? Tylko taka roznica miedzy nami, OK, ja z dziwkami Ty ze swoja stara juz zona? I Ty bez Viagry czy Cialis? Nie oszukuj prawa przyrody sa nieublagane, hydraulika siada u mezczyzny z wiekiem, napewno w Twoim siadla i to bardzo.

                        Poza tym wiele milionow mezczyzn na Swiecie uzywa Viagry Cialis itd, fakt wstydza sie przyznac, ale nie zmienia to faktu ze teraz mnostwo jest zwiazkow jak moje. Czyli mlodki za kase i z dobrym sexem z duzo starszymi facetami co kiedys nie bylo mozliwe. A teraz jest, naturalnie musza miec kase to warunek konieczny, nic dla looserow. Looser to ma wlasna raczke do tego.


                        >- a ja
                        > k to wywalisz na ulice to staje sie to chorba, szansa na zlapanie choroby

                        Sa 2 rodzaje, z grubsza dziewczyn do sexu. Regularne qrwy w domach publicznych albo jak w Polsce Agencjach Towarzyskich. One uprawiaja sex z klientami jak oni przychodza ale u nich jest z guma wiec raczej trudno sie zarazic. Ja przed laty takowe tez uzywalem, mialem z 40..50 takich, praktycznie co tydzien inna, wiem co mowie.

                        Ale druga grupa to jak w Polsce sie mowi "sponsorowanie". Sa to dziewczyny z problemami finansowymi, np. studentki, ktore jakos sie finansowac chca i sa gotowe na spotkania na sex z jakims facetem. i najczesciej z jednym na dluzej naturanie jak ma kase i nie jest paskudny. Tutaj bez gumy, biora tabletki boja sie ciazy jak cholera, niektorym finansowalem nawet spirale i tu mozna byloby sie zarazic to fakt. Ale przy tych moze 80 dziewczyn ktore mialem w tych ostatnich 20 latach nigdy sie niczym o takiej nie zarazilem nawet grzyba nie dostalem. Polska kraj cywilizowany, w takiej Tajlandii bym sie naprawde obawial. Fakt, wlasciciel firmy gdzie pracowalem wrzeszczal na mnie prawie abym swoje zwyczaje sexualne zmienil bo sie obawial ze zachoruje np. na ADIS i zdechne a to mu przeszkadzaloby ale jak wyzej, sie udalo. A on cieszyl sie jak mialem jakas jedna na dluzej bo i tak bywalo.
                        Oczywiscie ryzykowalem ale "no risk no fun" i wygralem w ta ruletke, a warto bylo w nia grac.
                        Jasne byly dziewczyny ktore mialy chlopakow nad ktorymi pracowaly aby wyjsc za maz ale ze oni nie poczuwali sie aby im jakos za mieszkanie placic spotykaly sie ze mna. Fajne bylo jak taka dostawala telefon od swojego chlopaka jak byla ze mna w hotelu wlasnie i mowila mu ze go kocha az w koncu skonczyl gadac i mogla dac mi dupy zgodnie z umowa miedzy nami. I sobie orgazm pociagnac przy tym jako bonus.
                        Zreszta z niektorymi mam od czasu do czasu kontakt, taka jedna sprzed 10 laty przyslala mi zdjecie swoich dwoch synow w SMSie napisala tez ze bardzo jej kiedys pomoglem.
                        Byly takie co mowily "wlasciwie to ja powinnam Tobie placic ale nie nie mam kasy!" Oczywiscie za dobry sex wlasnie dzieki nowoczesnej farmakologii.
                        Jedna taka 32 lata, rozwodka z dzieckiem sadzila po pierwszych spotkaniach ze sie z nia zwiaze, jak sie zorientowala ze mam inne, wtedy mialem maly harem, obrazila sie i nie chciala sie spotykac wiecej. Zalamana. Dla mnie to nic, jedno ogloszenia i mialem nastepne ale kiedys potem napisala mi SMSa ze jak pomysli o naszych spotkaniach to "przezyla przygode swojego zycia".

                        Pisze to aby to pojecia dziwki jakos oczyscic, nawet te regularne z AT tez mialy popwody tam wyladowac. Szkoda mi ich bylo nawet, ale nie bylem ordynarny do nich jak czesto faceci chociaz sex naturalnie musial byc, to jasne. Umowa umowa.



                        > i ma
                        > rginesem a w wielu krajch wynajmwanie dziwek za pieniadze jest newet przestepst
                        > wem.

                        Chetnie bys chcial aby na calym Swiecie tak bylo, prawda drogi e8? A takiego wala, nastepny powod dla ktorego sie ciesze ze w Niemczech wyladowalem, tu prostytucja jest dozwolona, w Polsce tez, i mieszkam w najdalej na Wschod wysunietym cywilizowanym mieszcie bo w Berlinie. Gdzie blisko do granicy z wielkim urwiskiem dobrobytu czyli do granicy Niemcy/Polska.

                        Ja to mawiam ze Pan Bog widzial gdzie mnie poslac, i zawodowo Niemcy byly dla mnie doskonalym krajem, moglem byc inzynierem projektujacym elektronike czyli to co najlepiej umiem robic, granica blisko, rozwod z zona, ja zyje. a moi bracia, mlodsi juz pomarli. Z tym innym modelem zycia.
                        • engine8 Re: film 03.06.22, 00:01
                          A nie mowilem..
                        • boomerang Re: film 03.06.22, 03:16
                          Nie da się ukryć że masz chroniczne problemy z prostatą i nie tylko.

                          mieszkam w najdalej na Wschod wysunietym cywilizowanym mieszcie bo w Berlinie. Gdzie blisko do granicy z wielkim urwiskiem dobrobytu czyli do granicy Niemcy/Polska.
                          czasy się zmieniły, Polacy mają dziś większy dobrobyt od Niemców, przynajmniej w dawnej Galicji, w pobliżu Krakowa, gdzie ceny ziemi pod zabudowę poszybowały tak że ciebie już by na to nie było stać
        • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 20:11
          Mysle ze raczej nie tak na niego leca jak na wszytko inne co go otacza i jest z nim zwiazane. A to moze byc o wiele bardzieje "wartosciowe". Dla kobiet najwazniejszy jest "power"
          • senioryta13 Re: Sekret dlugowiecznosci 01.06.22, 22:57
            engine8 napisał(a):

            > Dla kobiet najwaz
            > niejszy jest "power"

            Zawiedziony jestes ?
            • engine8 Re: Sekret dlugowiecznosci 02.06.22, 00:56
              Absolutnie nie. Niby dlaczego mialbym byc?
              • senioryta13 Re: Sekret dlugowiecznosci 02.06.22, 14:35
                engine8 napisał(a):

                > Absolutnie nie. Niby dlaczego mialbym byc?

                napisales o kobietach w stylu jorla9
    • bmc3i Re: Sekret dlugowiecznosci 29.05.22, 18:46
      polski_francuz napisał:

      > Posiadl go pewnie Harrison Ford z ktorym, w roli glownej, w przyszlym (2023) ro
      > ku wyjdzie nowy film I
      > ndiana Jones 5
      .
      Cieszy to wszystkich fanow Indiany, do ktorych sie z
      > aliczam. A, ze aktorowi stuknie w tym roku 80 lat, to do podziwu dla jego sport
      > owego looku dochodzi jednak watpliwosc czy bedzie jeszcze Indiana Jon
      > es 6
      ?

      Od dzieciństwa byłem zafascynowany Indianą, ale już Królestwo Kryształowej Czaszki, było znacznie gorsze.
      Moim zdaniem fantastyczne były Poszukiwacze Zaginionej Arki oraz Ostatnia Krucjata, w międzyczasie Świątynia Zagłady, nieco gorsze, ostatnia zaś częśc z ruskimi znacznie gorsze. Nie zmienia to faktu, że czekam z niecierpliwością na kolejną odsłonę.

      A swoją drogą, Ford to mój najlepszy aktor lat 80. Fenomenalny "Łowca androidów" oraz Polańskiego "Frantic". Później epokowy "Ścigany" Davisa, i oczywiście the best of them all "Star Wars" Lucasa.

      Szkoda że niektórzy aktorzy sie starzeją.
      • polski_francuz Re: Sekret dlugowiecznosci 30.05.22, 13:37
        bmc3i napisał:


        " Szkoda że niektórzy aktorzy sie starzeją."

        Tez go lubie z wielu filmow. I nawet jak sie starzeje to sie starzeje "dobrze":)

        PF
    • szwampuch58 Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 14:40
      pbs.twimg.com/media/FTtMAHtVIAAGM3Y?format=jpg&name=900x900
      • boavista4 Re: Sekret dlugowiecznosci 31.05.22, 20:06
        A u naszej Hanki
        wioski sa jak brzoski
        Dzielnice jak miednice
        a w tyle organki!

        No widzicie, jak przerobiłem sprośny wiersz, na zupełnie przyzwoity.
        Można? można!
    • amg10 Dlugowiecznosc ... a mozna zapytac i tak ... 03.06.22, 02:45
      Czy chcial(a)bys zyc wiecznie (bez zdrowotnych i materialnych problemow) ????

      Odpowiedz do wyboru: TAK/NIE

      P.S Ciekawe ktorych bedzie wiecej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka