07.11.22, 09:30
Wazna nauka z leningradzkiej mlodosci lysawego blondyna, byla zwiazana ze szczurem. Zagoniony w kat szczur zaczal gryzc zmuszajac dupka do ucieczki.

No i teraz wazne pytanie kto w wojnie na Ukrainie jest szczurem i kto jest zagoniony w kat?

PF
Obserwuj wątek
    • borrrka Marcowa "rat story" jest ciut nieaktualna 07.11.22, 09:44
      Determinacja Ukraińców rośnie, bo (jak mówią) brak innego wyjścia.
      • polski_francuz Re: Marcowa "rat story" jest ciut nieaktualna 07.11.22, 10:40
        borrrka napisał:

        " Determinacja Ukraińców rośnie, bo (jak mówią) brak innego wyjścia."


        Czego w kgb nie uczyli, to ze sytuacja sie moze zmienic. I sie zmienila. I marskie miny niewiele pomoga na patriotyzm i wole walki.

        PF
        • borrrka Co innego denerwuje 07.11.22, 11:15
          Mianowicie, że gospodarczy i technologiczny karzeł, jakim bez wątpienia jest rassiejuszka, w swej walce z całym cywilizowanym światem potrafi zachwiać zachodnią gospodarką.
          To w pewnym stopniu wina Niemiec (i nie tylko) naiwnych niczym pensjonarka, ale tylko w pewnym stopniu.
          W końcu handel jest podstawą naszej cywilizacji i nawet "za żelaznej kurtyny" ruskie były dość przewidywalne.
          • polski_francuz Re: Co innego denerwuje 07.11.22, 11:23
            borrrka napisał:

            "Mianowicie, że gospodarczy i technologiczny karzeł, jakim bez wątpienia jest rassiejuszka, w swej walce z całym cywilizowanym światem potrafi zachwiać zachodnią gospodarką."


            Nielatwo jest z uczacymi sie od szczurow pijakami i awanturnikami walczyc, pelna zgoda. I jak mowia, ze "mamy atomowke i mozemy ja uzyc" to wazy w cywilizowanym swiecie. Jedyna bronia, ktora my Polacy dobrze znamy, jest odwaga i milosc Ojczyzny. Ukraincy to maja.

            I chwalic Pana. Co bedzie potem, zobaczymy. Poki co, wazne jest by bylo "potem".

            PF
    • de_oakville Re: Szczur 07.11.22, 11:28
      Pamietam slowa Jana Pawła II-go na Westerplatte, ze "kazdy mial kiedys swoje Westerplatte", czyli kazdy doznal kiedys upokorzenia i kleski. Kazdy kraj i kazdy czlowiek. To zupelnie naturalne i po to, zeby zmadrzec. Kleska rowniez cos ludziom daje - uczy rozumu. Na przyklad Anglia i Francja doznaly upokorzenia w wojnie o Kanal Sueski, juz po II-giej Wojnie Swiatowej. I jakos to przezyly. Okazalo sie wtedy, ze juz nie one "rozdaja karty" tylko "inni wielcy" - USA i (wtedy jeszcze) ZSRR. Swiat sie boi, ze Rosja nie bedzie w stanie przezyc upokorzenia i zeby za bardzo jej nie "upokarzac", rosyjski pop Cyryl mowi o "Świętej Rosji". Jakiej "świętej"? Ci ludzie sami sobie cos "powbijali" do głów i bez przerwy sie tego trzymaja jak "pijany płotu". Czas zakonczyc szalenstwo, rozpoczac odbudowe. Rosyjski "dom" ma dostatecznie duza ilosc "pomieszczen" i nie potrzeba zabierac "pokoje" innym, mniejszym, zeby moc samemu zyc. To jest wylacznie wykladnik imperialnej pychy, przestarzalego i zacofanego patrzenia na swiat w 21-szym wieku. ZSRR bis? Dawny ZSRR sam "udowodnil", ze nie jest w stanie istniec, tak jak Kajzerowskie Niemcy nie przegraly I-szej Wojny Swiatowej przez jakis "noz w plecy", jak Adolf wbil sobie do glowy, tylko "padly militarnie" na polu walki z silniejszymi przeciwnikami.
      • vermieter Re: Szczur 07.11.22, 14:49
        Pamietam slowa Jana Pawła II-go na Westerplatte, ze "kazdy mial kiedys swoje Westerplatte", czyli kazdy doznal kiedys upokorzenia i kleski.

        cytowanie klechy, który skutecznie ukrywał pederastów, to policzek wymierzony w ofiary przemocy seksualnej ...
        • engine8t Re: Szczur 07.11.22, 22:51
          A pedalow tez przeciez ukrywal?
        • de_oakville Re: Szczur 08.11.22, 11:57
          vermieter napisał(a):

          > cytowanie klechy, który skutecznie ukrywał pederastów, to policzek wymierzon
          > y w ofiary przemocy seksualnej ...


          To, ze ukrywal pederastow i pedofili nie oznacza jeszcze, ze nigdy nic w zyciu madrego nie powiedzial i nic nie znaczyl dla Polakow. Pamietam do dzis wspaniala atmosfere kiedy Papiez przyjezdzal do Polski - atmosfere radosci, uniesienia i wielkiej nadziei, ktora przyniosla spelnione marzenia. To nie bylo sztuczne i naciagane uczucie, tylko szczere i prawdziwe. Godne zachowania w najlepszych wspomnieniach. Nie dla Jana Pawla II-go tylko dla siebie samego.

          Karma said
          "Sometimes you have to suffer in life, not because you were bad, but because you didn't realize where and when to stop being good"

      • felusiak1 Re: Szczur 07.11.22, 18:10
        de oakville napisał: Kajzerowskie Niemcy nie przegraly I-szej Wojny Swiatowej przez jakis "noz w plecy", jak Adolf wbil sobie do glowy, tylko "padly militarnie" na polu walki z silniejszymi przeciwnikami.

        Fałsz waćpan siejesz. Niemcy nie przegrały militarnie na polu walki. Nie padły na polu walki. Kajzerowskie Niemcy już nie istniały 11 listopada 1918.
        • de_oakville Re: Szczur 08.11.22, 11:28
          felusiak1 napisał:

          > Fałsz waćpan siejesz. Niemcy nie przegrały militarnie na polu walki. Nie padły
          > na polu walki. Kajzerowskie Niemcy już nie istniały 11 listopada 1918.

          Kajzerowskie Niemcy nie byly okupowane tak jak III_Rzesza po przegranej wojnie. Ale przegraly militarnie na polu walki. Padly, bo nie byly w stanie dluzej walczyc z przeazajacymi silami panstw zachodnich. Przeciez gdyby bylo inaczej to w Wersalu nie byloby zwyciezcow ani przegranych. A byli. Niemcy poniosly straty terytorialne i narzucono im splaty. Francja odzyskala Alzacje i Lotaryngie. Wczesniej, w wagonie marszalka Focha w Compiegne reprezentanci Niemiec podpisali kapitulacje a Foch nie podal reki ich przedstawicielowi. Kiedy delegacja niemiecka przyjechala do Francji aby podpisac sie pod Traktatem Wersalkim jako strona przegrana, byla caly czas ponizana i upokarzana przez Francuzow, Przeciez cala wschodnia Francja lezala w ruinie przez dzialania wojenne - slynnak katedra w Reims zostala spalona. Twoja znajomosc historii jest bardzo powierchowna i plytka a twoje sformuowania typu "falsz wacpan siejesz" jest po prostu zalosna. Przeczytaj najpierw troche ksiazek wybitnyh historykow (np. "Paris 1919" autorstwa Margaret Macmillan) a potem pisz.
        • de_oakville "Decisively defeated on the battlefield" 08.11.22, 11:48
          "The German army, despite what Generals Ludendorff and Hindenburg-and Corporal Hitler-later claimed, had been decisively defeated on the battlefield before the German government asked for an armistice, and before the old regime was toppled inside Germany. In the summer of 1918, as fresh troops and tons of equipment were pouring in from the United States, the Allies had attacked. On August 8, 1918, the "Black Day" to the German Army, they smashed through the German lines.(...) Sixteen German divisions were wiped out in the first days of the Allied attack"

          (Margaret Macmillan, "Paris 1919")

          To glownie z powodu klesk na froncie w Niemczech wybuchla rewolucja, podobnie jak "Rewolucja Pazdziernikowa" w Rosji z powodu klesk armii carskiej z Niemcami.
          • felusiak1 Re: "Decisively defeated on the battlefield" 08.11.22, 19:11
            Opinia pani McMillan kłóci się z faktami. Niemcy nie zostały "decisively" pokonane na polu walki.
            16 dywizji nie zostało "wiped out" bo Niemcy mialy tylko 14 dywizji w bitwie pod Amiens. Faktem jest, ze front cofnąl się o okolo 20 kilometrów na wschod. Niemcy stracily 75 tysięcy a atakujacy alianci 44 tys.
            I front stanął w miejscu. To nie była kleska na polu walki po której Niemcy sie poddaly. Zwiastun kleski przyjechał z Bulgarii, ktora podpisala zawieszenie broni pod koniec września 1918. Niemcy straciły źrodło zaopatrzenia. Wtedy stało się jasne, że przegrana w wojnie jest tylko kwestią czasu. 5 października 1918 Niemcy poprosiły o zawieszenie broni. Wtedy górę wzięla buta Francji i USA. Lista żadań była pisana na nowo co kilka dni i stawala sie coraz dluzsza. Upokorzenie Niemiec stało się celem samym w sobie. Cel został osiagniety i wydal owoc, którym był Adof Hitler.
    • boomerang Re: Szczur 07.11.22, 22:14
      W Australii trafił mi się petent, który przedstawił się przez telefon nazwiskiem Sizar, wziąłem to za Cesar, ale on ku mojemu zdziwieniu zaproponował że mi przeliteruje swoje nazwisko. Słusznie zrobił bo się okazało że to żaden Cesar tylko Szczur właśnie.
    • borrrka Osobliwe poglądy, jak na Polaka 09.11.22, 08:53
      To, co piszesz, to tzw. Dolchstosslegende w czystej kulturze.
      Teoria lansowana przez niemieckie kręgi nacjonalistyczne.
      Teoria spisku przeciw armii niemieckiej.

      Otóż zarówno ja (co najważniejsze), jak i niemieccy, nowocześni historycy uważają ją za kompletną bzdurę.
      Bo Niemcy wojnę po prostu i zwyczajnie przegrali.
      A kajzer uciekł do Niederlandów:)
      • polski_francuz Szczurza mentalnosc 09.11.22, 09:06
        borrrka napisał:

        "To, co piszesz, to tzw. Dolchstosslegende w czystej kulturze. Teoria lansowana przez niemieckie kręgi nacjonalistyczne. Teoria spisku przeciw armii niemieckiej.
        Otóż zarówno ja (co najważniejsze), jak i niemieccy, nowocześni historycy uważa ją ją za kompletną bzdurę.
        Bo Niemcy wojnę po prostu i zwyczajnie przegrali. A kajzer uciekł do Niederlandów:)"


        A wracajac do tytulowego szczura, wazne jest by zwyciestwo bylo zwyciestwem a przegrana przgrana. Po 1 ws. austriacki szczur Hitler mogl rozwinac swoja narracje o zemscie i rewanzu militarnym i moc ja wprowadzic w zycie i w smierc milionow podczas 2 ws.

        Dzisiejszy szczur tez rozwija swoja narracja o wielkim i niezwyciezonym imperium. I jak mu sie okazje da, poprzez zakonczenie wojny czy poprzez negocjacje to rozwinie to dalej jak austriacki szczur. I agresji konca nie bedzie. Musi, jakos byc przegrana ideologii, systemu...by kazdy to mogl zrozumiec.

        Co latwiej powiedziec niz zrobic.

        PF
        • de_oakville Powracająca fala 09.11.22, 11:27
          polski_francuz napisał:

          > Dzisiejszy szczur tez rozwija swoja narracja o wielkim i niezwyciezonym imperiu
          > m. I jak mu sie okazje da, poprzez zakonczenie wojny czy poprzez negocjacje to
          > rozwinie to dalej jak austriacki szczur. I agresji konca nie bedzie. Musi, jak
          > os byc przegrana ideologii, systemu...by kazdy to mogl zrozumiec.

          "Żandarm Europy" - car ruski, apostoł okrucienstwa w wojnie i zacofania gospodarczego i społecznego w stosunku do Zachodu nie odszedł ze sceny po 1-szej Wojnie Swiatowej. Znalazł jeszcze gorszego nastepce w postaci Rosji bolszewickiej, "imperium zła", ktore przez długie dziesieciolecia skutecznie hamowało
          rozwój oraz dewastowało moralnie narody oscienne w Europie (bo w Azji mialo kilku sasiadow jeszcze bardziej zacofanych). Car rosyjski i sułtan turecki to byli zawsze władcy zacofanych wschodnich "azjatyckich kresów" Europy. Dla Polski bylo to fatalne sasiedztwo, a wielu na swiecie twierdzi i dzis, ze ze wszystkich krajow swiata to wlasnie Polska ma najbardziej pechowe polozenie. A jednak nasze pokolenie mialo szczescie zyc w okresie "cudu i radości", w czasach przełomu. Czasy strajkow na Wybrzezu, czasy Solidarnosci i Lecha Wałęsy. Czasy wizyt Jana Pawła II-go w Polsce i podtrzymywanie przez niego nadziei w narodzie, ze to wszystko moze sie kiedys zmienic. Wreszcie upadek komunizmu, rozpad Zwiazku Radzieckiego, przystapienie Polski do NATO i Unii Europejskiej. Pamietam jak jeszcze w połowie lat 90-tych jedna znajoma Polka powiedziała mi podczas nastrojowego i przyjemnego spotkania w miłym lokalu w Toronto, że "wróżby dla Polski na przyszłość sa bardzo dobre". Słuchalem tego z przyjemnoscia, ale z nutka lekkiego sceptyzyzmu, bo nie bardzo wyobrazalem sobie w jaki sposob w tej czesci swiata moze byc kiedykolwiek "bardzo dobrze". Ale miala racje - regularne
          wizyty w Polsce kazdego roku w nastepnych latach doslownie "zwalily mnie z nóg". Nabralem wtedy, jak sie okazuje, zbyt wielkiego optymizmu. Wydawało sie, ze teraz wszystko bedzie szło juz tylko ku lepszemu.
          Ale "czerwone pająki" z byłej, niesławnej KGB w tym okresie nie spały. Kiedy ludzie dobrej woli byli uspieni, one bez przerwy tkały swoje pajęczyny. Pragnęły przywrócic Rosji "jej dawna wielkość", czyli rolę jaka zawsze miala - dla nich samych przyjemna, a dla wszystkich innych role "ściągacza w dół". Moralnego, gospodarczego i przy "fanfarach zakłamania", ze jest odwrotnie i ze to oni wlasnie sa apostołami postepu. Pająki opętały niektore byłe "demoludy" czego wyrazem sa w Polsce rządy PiSu i "nowego polskiego papieża", majacego w Toruniu swoje radio, ktory posiada nadajniki w Rosji i juz jako mlody kaplan przekroczyl przed laty granice Polski z okregiem kaliningradzkim (jakoby zabłądził). Nastały czasy profanowania pamięci i zasług Lecha Wałęsy i wielu innych osób. Styl tej propagandy i osoby, ktore ja uprawiaja wskazuja wyraznie na ich mentalne pochodzenie. Dawna fala powróciła. Jednak dzieki Bogu, że mielismy w życiu trochę szczęscia - w niedawnej przeszlosci,
          zakosztowac innych lepszych czasow. Nawet "liźnięcie" ich to rownież dużo przy naszej wiecznie pechowej polskiej historii.
        • borrrka Kłamliwy z natury system 10.11.22, 08:26
          Sam czytałem sowiecki komiks propagandowy dla dzieci, gdzie wojnę 1929 odfajkowano uroczo prosto:
          "nasi" zrobili porządek z polskimi panami i wrócili budować komunizm.
          Można?
          Mozna!
          • borrrka 1920 10.11.22, 08:27
            borrrka napisał:

            > Sam czytałem sowiecki komiks propagandowy dla dzieci, gdzie wojnę 1929 odfajkow
            > ano uroczo prosto:
            > "nasi" zrobili porządek z polskimi panami i wrócili budować komunizm.
            > Można?
            > Mozna!
          • polski_francuz Granice klamstw w masarni 10.11.22, 09:30
            borrrka napisał:

            " Sam czytałem sowiecki komiks propagandowy dla dzieci, gdzie wojnę 1920 odfajkowano uroczo prosto: "nasi" zrobili porządek z polskimi panami i wrócili budować komunizm. Można? Mozna!"


            Oszacowano, ze 100 tys ruskich zginelo w tej wojnie. Kiedys, jakos zaczna sie buntowac. Nawer ruscy nie chca byc szlachtowani jak swinie w masarni.

            PF
      • borrrka PS. To było pod adresem Felusiaka 09.11.22, 09:11
        Klęska nie była tak totalna, jak za Adolfa, ale nie pozostawiała złudzeń - jeden z sojuszników rozpadł się całkowicie, a drugi mocno oberwał .
        • borrrka Niemcy, Francuzi, Włosi palą się do negocjacji 09.11.22, 09:17
          Tyle, że ich "record" błędnej plityki wobec Rosji nie daje prawa moralnego do jakichkolwiek decyzji.
          Co nie znaczy, że mam blade choćby pojęcie, jaki będzie koniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka