Dodaj do ulubionych

Swiatowy pacht.

04.12.04, 02:45
SWIATOWY PACHT.


-"Motto: rzeczą ludzi myślących jest by nie stawać po stronie oprawców –
Albert Camus (1913 – 1960)



„Obyś żył w ciekawych czasach” – mówi stare żydowskie przekleństwo i trzeba
przyznać, że tym razem mieli rację. Ciekawe, bo coś się dzieje. Na przykład
bomby spadają ludziom na głowy – co wciąż doświadczają Irakijczycy a nie tak
dawno Serbowie. Polska jest oddawana w pacht dzieciom szatana i to w dodatku
przy powszechnej zgodzie ogłupionego społeczeństwa – też nie jest nudno.
Mordowani codziennie Czeczeńcy okupują rosyjską szkołę z setkami dzieci i w
rezultacie giną wraz z nimi pod gruzami – też było na co popatrzeć, tym
bardziej, że w zaciszu własnego domu, w wygodnym fotelu i z kuflem piwa w
garści. A już najwięcej emocji dostarczały chyba dwa wieżowce WTC, walące się
tumanach kurzu, znikające jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki z
nowojorskiego pejzażu. Co prawda coraz więcej paskudnych niedowiarków
twierdzi, że nie tyle różdżka co ładunki wybuchowe, rozmieszczone w
wieżowcach z podziwu godnym profesjonalizmem, spowodowały ten tragiczny
spektakl. No, ale jak świat światem, zawsze byli jacyś niedowiarkowie,
kwestionujący oficjalne komunikaty oraz tzw. "naukowe” podejście do sprawy.
Skąd my to znamy, nieprawdaż? Polacy od 1945 roku przerabiają ten temat
codziennie aż do dzisiaj i póki co nie widać światełka w tunelu. No, ale na
szczęście jest rozwiązanie – a od czego cenzura? Co prawda teraz nie
oficjalna ale za to bardziej skuteczna, co najlepiej widać na przykładzie
Politycznej Poprawności.

Skoro zaś mowa o Amerykanach to nie wykluczone, że i im przyjdzie niedługo
żyć w super ciekawych czasach. Jak bowiem pisze w książce „The New Economic
Disorder” profesor ekonomii, były senator ze stanu Tennessee, Larry
Bates: „Nie ulega wątpliwości, że czeka nas kryzys finansowy na niespotykaną
dotąd skalę. Kryzys, jakiego do tej pory nikt w USA nie doświadczył.
Wstrząsające będzie jak wiele ludzi straci swój cały życiowy dorobek. A nawet
większym szokiem będzie to, że dokładnie w tym samym czasie mała grupka ludzi
niewiarygodnie się wzbogaci. Tak to już bowiem jest, że w czasach finansowych
kryzysów bogactwo nie ginie a tylko po prostu zmienia właścicieli.”

Warto tu też wspomnieć, że prof. Bates jest tylko jednym z wielu ekonomistów,
którzy widzą nadchodzącą tragedię. Zresztą nie trzeba być wybitnym
specjalistą, żeby wiedzieć, że kiedy jakikolwiek biznes zaczyna płacić
odsetki od odsetków to koniec jest bliski. A tak jest właśnie w tej chwili w
Stanach Zjednoczonych Północnej Ameryki.

A zatem kto zbiera śmietanę czyli komu USA, jak by nie było super mocarstwo,
płaci procenty od pożyczek? Ano, instytucji wszystkim znanej, choć mało
rozumianej a której pełna nazwa brzmi: „Federalne Rezerwy” (The Federal
Reserve).

Jest to instytucja o tyle ciekawa, że ani nie jest federalna, tzn. nie ma nic
wspólnego z rządem Stanów Zjednoczonych, a i z tymi rezerwami
najprawdopodobniej też nie jest za różowo. Niemniej, jak zawsze w biznesie,
liczy się to co się ma. A w tym wypadku rzecz najważniejszą – ekskluzywne
prawo do druku pieniędzy. Co to znaczy, wiedzą chyba wszyscy, wliczając w to
nawet Sylwka i Treskę Pudlo czyli przeciętnych gamoni. Pieniądze są potrzebne
każdemu z nas do przeżycia, do kupna żywności, domu, samochodu, płacenia
rachunków itd. Są więc one po prostu nam niezbędne. I jeśli ktoś ma wyłączne
prawo do ich wytwarzania, to ten ktoś czyli „Federlane Reserwy” może
kontrolować niemalże każdą dziedzinę życia USA, wliczając w to Kongres, Biały
Dom z takim czy innym prezydentem, sądownictwo, infrastrukturę, rolnictwo
itd. Itd. Nie od rzeczy bowiem jeden z pierwszych Rothschildów
mawiał: "Pozwólcie mi robić i kontrolować pieniądze narodu, a nie ważnym dla
mnie będzie kto ustanawia prawa." (Mayer Amschel Rothschild (Banker) 1790.)
Stary wyga wiedział bowiem dobrze, że tam, gdzie kupno i sprzedaż są
kontrolowane legislacyjnie, pierwszą rzeczą destruktora jest kupno
legislatorów.

Natomiast wracając do „Rezerw Federalnych” to jest to jak najbardziej
prywatny bank. Jeśli zaś chodzi o jego nazwę to z całą pewnością ma ona za
zadanie służyć za rodzaj parawanu, zasłaniającego faktyczny stan rzeczy. Jako
ciekawostkę można przytoczyć tu sam proces zatwierdzenia przez Kongres
USA „Federalnych Rezerw” 23 grudnia 1913 roku. Otóż była już późna noc,
większość kongresmanów rozjechała się na świąteczną przerwę, przekonana, że
prace Kongresu zostały zawieszone, zgodnie ze zwyczajem, nazywanym soni dai
(bez daty). Niemniej soni dai nie została formalnie zatwierdzona (z jakiej
przyczyny nie trudni się domyśleć) i Kongres oficjalnie funkcjonował. Na sali
było tylko trzech senatorów i przez tzw. aklamację czyli jednomyślnie
odpowiednia ustawa została zaaprobowana.

Nie znaczy to jednak, że amerykanie poddali się od razu i bez walki. Na
przykład w 1923 roku, reprezentujący Minnesotę Charles A. Lindbergh (ojciec
sławnego pilota) oświadczył: „Nasz system finansowy został w całości
opanowany przez zarząd Federalnych Rezerw. Zarządzający tą instytucją kierują
się niczym innym jak tylko chęcią osiągnięcia jak największych korzyści
finansowych. Ten cały interes jest prywatnym przedsięwzięciem , którego celem
jest osiągnięcie maksymalnych korzyści, obracając gotówką innych ludzi”.

Jeszcze inny odważny kongresman, Lewis T. McFadden, powiedział w czasie
tzw. „Wielkiego Kryzysu” w roku 1932: „Mamy w naszym kraju jedną z
najbardziej skorumpowanych instytucji, jaką zna cały świat. Mam tu na myśli
zarząd Federalnych Rezerw. Ta szatańska ekspozytura doprowadziła nie tylko do
strasznej biedy amerykańskich obywateli ale także praktycznie zbankrutowała
nasz rząd. Stało się tak w wyniku korupcyjnej działalności finansowych sępów,
którzy ją kontrolują.”

Nie od rzeczy będzie też tu krótkie przypomnienie, jak rzecz się miała z
bankami w Ameryce w przeszłości. Otóż pod koniec Rewolucji czyli wojny z
Anglią o niepodległość, w 1781 roku, „Kontynentalny Kongres Ameryki” na gwałt
potrzebował gotówki oraz jako tako uporządkowanego systemu monetarnego. W
rezultacie zabiegów niejakiego Roberta Morrisa został ustanowiony pierwszy
prywatny bank o nazwie „Bank Północnej Ameryki”. Nie byłoby w tym jeszcze nic
złego, gdyby nie fakt, że instytucja ta natychmiast zaczęła wzorować się
na „Banku Angielskim”, (The Bank of England). Innymi słowy „Bank Północnej
Ameryki” bezzwłocznie rozpoczął uprawiać swoistą lichwę, pożyczając ludziom i
instytucjom pieniądze, których sam nie miał i w dodatku, co było meritum
sprawy, naliczał od kredytu solidne oprocentowanie. Tak więc instytucja ta
pożyczała coś, czego sama nie miała ale w rezultacie paskarstwa bogaciła się
prawdziwymi pieniędzmi, wypracowanymi przez społeczeństwo. W rezultacie
wartość nabywcza pieniądza zaczęła spadać coraz szybciej oraz coraz więcej
uczciwych ludzi zaczynało kwestionować brak podstawowych zasad etyki banku. A
tak przy okazji, skoro już jesteśmy przy temacie bankowym, to te praktyki są
dziś powszechnie stosowane. No, ale w 1785 obyczaje były inne niż obecnie,
media normalne czyli piszące prawdę i po zaledwie czterech latach „Bank
Północnej Ameryki” został odpowiednią uchwałą skasowany. Jak to ujął William
Findley z Pensylwanii, główny promotor likwidacji lichwiarskich praktyk: „Ta
instytucja, oprócz niesłychanej wręcz chciwości i wyrachowania, nic sobą nie
reprezentuje i nigdy nie ustanie (...) w komasacji bogactw, potęgi oraz
wpływów na losy kraju (...)

Niestety, w wyniku zakulisowych działań, już w 1791 roku a więc tylko 6 lat
po tej uchwale, powstał następny
Obserwuj wątek
    • zbireywo Re: Swiatowy pacht-dok. 04.12.04, 02:57
      Niestety, w wyniku zakulisowych działań, już w 1791 roku a więc tylko 6 lat po
      tej uchwale, powstał następny prywatny bank w Ameryce, tym razem
      zwany „Pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych” (The First Bank of the United
      States) Jak zawsze, nazwa stanowiła parawan, za którym kryła się prawdziwa
      natura instytucji. I tak dalej toczył się podbój świata, rozpoczęty w 1694
      roku, kiedy to po raz pierwszy w historii zachodniej cywilizacji prawnie
      zadekretowano lichwę – ustanowienie „Banku Angielskiego” (The Bank of England) .

      Czy ktos moglby mi pomoc? Moze ktos zna autora tych wypocin? Ciekawe, gdzie
      autor mieszka, w jakim miescie, czesci swiata?
      W kazdym razie z tersci widac, ze wyrosl dostatecznie z krotkich majteczek,
      choc te jakie dzis nosi, dalej sa obs...ne.
      Tak mi sie wydaje, ale moge sie mylic.A chcialbym, naprawde.

      • kropekuk No to wracaj do Polski...Guzik kogo obchodzi, ze 04.12.04, 03:03
        zle sie z ta twoja emigracja wybrales. I ze "dulary" sciboliles na prozno...
        Albo autor tych wypocin...Ty czy ktos inny...
        • zbireywo Re: No to wracaj do Polski...Guzik kogo obchodzi, 04.12.04, 03:52
          I Ty tez-funty tez padna na morde...jesli autor ma racje.Poczekaj do... lutego
          a zobaczysz.
          • Gość: Arian Re: No to wracaj do Polski...Guzik kogo obchodzi, IP: *.client.comcast.net 04.12.04, 04:14
            Ale dlaczego do lutego? Mnie wydaje sie ze to potrwa duzo dluzej.
          • Gość: zbalansowany prawda IP: *.mel.dialup.connect.net.au 04.12.04, 04:17

            Jezeli was to interesuje, to tu jest link:


            www.wealth4freedom.com/truth/3/powerfortress.htm
            • Gość: Arian Re: prawda IP: *.client.comcast.net 04.12.04, 04:28
              Oczywiscie ze prawda, ale przeciez to juz toczy sie dziesiatki lat.
              Dlaczego w lutym?
            • Gość: jarek-Zyd ne telus Cos zapomniales twoj watek odswiezyc, IP: *.fastres.net 05.12.04, 22:05
              moze sie juz boisz,ze w lutym nie bedzie zadnego krachu?.
              • Gość: Jerzy Re: Cos zapomniales twoj watek odswiezyc, IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.12.04, 22:24
                Czulem przez skore, ze tak sie to skonczy.
                Ha, Jarku - czego oczekujesz ? Chociaz ten "dziennikarz-politolog" nie ma
                zielonego pojecia o ekonomii(co wynika z jego tekstu -przepisuje cos z roznych
                ksiazek i publikacji) to przeciez probuje nam jednak cos powiedziec.Ale nawet
                przepisujac, nalezy stale konfrontowac rzeczywistosc z kleconymi pospiesznie
                teoriami ekonomicznymi. Mozna smialo powiedziec, ze ilu wybitniejszych
                ekonomistow, tyle roznych teorii...-to sprawa znana.
                Ale zaden powazny ekonomista czy publicysta nie laczy spraw ekonomii
                ze "swiatowym spiskiem zydowskim".
                Tak wiec, Jarku, bedziemy z niecierpliwoscia oczekiwac lutego 2005 i ogolnego
                krachu.Moze nawet konca swiata.
                Wtedy "Zablansowani" beda mogli triumfowac.
                (J)
              • Gość: Jerzy Re: Cos zapomniales twoj watek odswiezyc, IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.12.04, 22:24
                Czulem przez skore, ze tak sie to skonczy.
                Ha, Jarku - czego oczekujesz ? Chociaz ten "dziennikarz-politolog" nie ma
                zielonego pojecia o ekonomii(co wynika z jego tekstu -przepisuje cos z roznych
                ksiazek i publikacji) to przeciez probuje nam jednak cos powiedziec.Ale nawet
                przepisujac, nalezy stale konfrontowac rzeczywistosc z kleconymi pospiesznie
                teoriami ekonomicznymi. Mozna smialo powiedziec, ze ilu wybitniejszych
                ekonomistow, tyle roznych teorii...-to sprawa znana.
                Ale zaden powazny ekonomista czy publicysta nie laczy spraw ekonomii
                ze "swiatowym spiskiem zydowskim".
                Tak wiec, Jarku, bedziemy z niecierpliwoscia oczekiwac lutego 2005 i ogolnego
                krachu.Moze nawet konca swiata.
                Wtedy "Zablansowani" beda mogli triumfowac.
                (J)
                • Gość: jarek A moja zona juz mi w kolko chodzi i mnie IP: *.fastres.net 05.12.04, 23:31
                  namawia, abysmy troche Euro na dollary zamienili, bo ona choc za zadnego
                  ekonomiste sie nie podaje troche na tym sie zna i jeszcze prawie nigdy na jej
                  malych investycjach pieniedzy nie stracila.
                  Jesli sobie dobrze przypominam, to kiedys szwedzka korona tez w jeden tydzien az
                  25 % spadla i cos nic sie nie stalo, choc Szwecja duzej od zewnetrzych rynkow
                  zalezy niz USA.
          • kropekuk A wzmocni sie euro dzieki wzmocnieniu go przez 04.12.04, 04:33
            dolaczenie do sfery euro zlotowki? Funt ma kurs niezalezny do dolara - dolar
            spada, funt wzrasta, ekonomiczna niemoto...
            A tobie radzeprzerzycuc sie na libijskie denary.
            • kropekuk PS: Poczytaj sobie troche. Nb. tak slaby dolar 04.12.04, 04:42
              moglby oznaczac boom na amerykanskie produkty, gdyby ...takie istnialy poza
              sofrwarem i elektronika.
              • kropekuk I link: 04.12.04, 04:42
                news.bbc.co.uk/1/hi/business/4064629.stm
              • Gość: jarek Dla twojej informacji, export USA to nie tylko IP: *.fastres.net 05.12.04, 23:33
                softwarem i technologia komputerowa.Zobacz sobie maszyny automatyczne do spawania.
      • Gość: Cep Wal się IP: *.aster.pl 04.12.04, 08:42
        zbireywo napisał:

        > Czy ktos moglby mi pomoc? Moze ktos zna autora tych wypocin? Ciekawe, gdzie
        > autor mieszka, w jakim miescie, czesci swiata?

        Jeśli uważasz ten tekst za wypociny, a autora uważasz za gnojka, to po jaką cholerę chcesz nagle się dowiedzieć, gdzie mieszka? I ta prośba o pomoc -
        • zbireywo Re: Moze mi ktos pomoze? 04.12.04, 09:36
          Dlaczego tak ostro? Znasz go? Moze to Twoj kumpel wirtualny? A moze nawet
          wiecej, co? Moze to "znany dziennikarz" i stad taka rekacja?

          Prosb o skutecza "pomoc" nauczylem sie od Ciebie, kretynku. Wiem, ze tekst Ci
          sie podoba -po Twojej to mysli.

          Nudni jestescie obydwaj-chce mi baby!


          • Gość: Cep Re: Moze mi ktos pomoze? IP: *.aster.pl 04.12.04, 09:49
            zbireywo napisał:

            > Dlaczego tak ostro? Znasz go? Moze to Twoj kumpel wirtualny? A moze nawet
            > wiecej, co? Moze to "znany dziennikarz" i stad taka rekacja?

            Dlaczego tak ostro? A co cię to obchodzi, chudopachołku? Reakcja normalna na tego typu zabiegi. Wal się, po raz drugi.

            PS. Jak na razie nikogo tu nigdy nie pytałem o czyjś adres. Wal się, po raz trzeci.
            • zbireywo Re: Moze mi ktos pomoze? 04.12.04, 13:19
              Twoja reakcja swiadczy o tym, ze wiesz, kto to jest "znany dziennikarz". Z
              glebokim uczuciem, milosnie prawie(ale ja tam pod przescieradlo nikomu nie
              zagladam), wyrazales sie na tym Forum tylko o "Zbalansowanym" (ps.Zb*).Pisales
              przeciez nam, ze gdybysmy go spytali, jak ma na imie, to mogloby sie okazac(lub
              sam ten "dziennikarz" powiedzilby nam), ze ma na imie "Zbyszek".
              Czy wiec zacytowany autor autor to "Zb*"?
              Nie twierdze, ze tak jest i moge sie oczywiscie mylic.Naprawde chcialbym,
              mozesz mi wierzyc.

              Nastepna probka wypocin niezidentyfikowanego "emigrcyjnego dziennikarza ":

              "(...)Otóż na początku VI wieku n.e. dzisiejsze tereny Rosji europejskiej, były
              w posiadaniu szczepów Germańskich, przybyłych tu z dalekiej Danii oraz
              południowej Skandynawii. Po ciężkich walkach z Mongołami (Madziarami) doszli
              oni aż do Donu, który to obszar wtedy nazywali „Wielką Szwecją” i który na
              południu opierał się o państwo Chazarów. Wtedy też po raz pierwszy pojawiło się
              słowo „Rus”, pochodzące ze szczepu Alansów, od wiodącego rodu zwanego, Ruhs –
              As. Wysocy, germańscy blondyni nazywali siebie Waregami a w reszcie Europy
              znani byli pod nazwą Wikingów. Po kilku spokojnych latach, nagle i bez
              ostrzeżenia, Chazarowie uderzyli na Waregów, spychając ich na Północ. W
              odpowiedzi na atak, wkrótce przybyły ze Skandynawii drużyny Wikingów, niosąc
              pomoc oblężonym braciom. W roku 964 A.D. władcą Rusi został Świętosław, który
              pomimo młodego wieku był już znanym powszechnie jarlem, nieustraszonym w boju a
              jednocześnie przebiegłym i mądrym. Jako pierwszy cel swego panowania wyznaczył
              sobie pokonanie Chazarów, płacąc im w ten sposób pięknym za nadobne. I tak, w
              roku 965, wojownicy Ruscy wraz z Wikingami, pod dowództwem Świętosława runęli
              na południe jak grom z jasnego nieba i wkrótce doszczętnie rozgromili armię
              Chazarską. Zwycięstwo było tak totalne, że od tego czasu Chazaria przestała
              istnieć a niedobitki rozproszyły się po wschodniej i centralnej Europie i odtąd
              znani byli tam jako Aszkenazyjczycy a w Polsce Żydzi. Duża grupa Chazarów,
              która upodobała sobie dzisiejsze tereny Niemieckie, wkrótce zyskała sobie
              opinię najlepiej zorganizowanych oraz najzamożniejszych i to właśnie od nich
              pochodzi nazwa Aszkanaz – z hebrajskiego Germanie.

              Tak więc masy polskiego Żydostwa, szczególnie te na wschodzie kraju, w prostej
              linii pochodzą ze szczepów Ugrofińskich, które kiedyś zamieszkiwały tereny
              Azji. Natomiast jest prawdą, że z Izraelitami łączy ich wspólna religia a
              mianowicie Judaizm ale oprócz tego nic więcej. I co ciekawe, syjonizm czyli
              ideologia narodowego odrodzenia Hebrajczyków, powstał właśnie w kręgach
              Aszkenazyjczyków, choć mają oni takie prawo do Palestyny jak Warszawiacy do
              Kalifornii.

              Nie od rzeczy będzie także przypomnienie, że obecnie społeczność żydowska
              składa się z 85% do 92% Aszkenazyjczyków i tylko 15% do 8% Sefardyjczyków
              (zależnie od źródła informacji).

              Natomiast co do samych Chazarów, to choć niewiele po nich zostało w sensie
              cywilizacyjnym, niemniej w jednej dziedzinie okazali się prawdziwymi mistrzami.
              Otóż opanowali trudną sztukę handlu niewolnikami niemalże do perfekcji, w
              związku z czym jeszcze do niedawna zarzut, że obrót żywym towarem był domeną
              żydowską, ma, jak się wydaje, pewne pokrycie w historii.

              Podobnie zresztą dzieje się z legendarną już orgiastycznością hollywoodzką –
              jak się zdaje kult fallusa, pomimo zmiany religii na judaistyczną, jednak nie
              poszedł w zapomnienie."

              Podoba Ci sie ten tekscik, co Cep? Nie lubisz ping-ponga? To teraz polubisz.




            • zbireywo Re: Moze mi ktos pomoze? 04.12.04, 13:19
              Twoja reakcja swiadczy o tym, ze wiesz, kto to jest "znany dziennikarz". Z
              glebokim uczuciem, milosnie prawie(ale ja tam pod przescieradlo nikomu nie
              zagladam), wyrazales sie na tym Forum tylko o "Zbalansowanym" (ps.Zb*).Pisales
              przeciez nam, ze gdybysmy go spytali, jak ma na imie, to mogloby sie okazac(lub
              sam ten "dziennikarz" powiedzilby nam), ze ma na imie "Zbyszek".
              Czy wiec zacytowany autor autor to "Zb*"?
              Nie twierdze, ze tak jest i moge sie oczywiscie mylic.Naprawde chcialbym,
              mozesz mi wierzyc.

              Nastepna probka wypocin niezidentyfikowanego "emigrcyjnego dziennikarza ":

              "(...)Otóż na początku VI wieku n.e. dzisiejsze tereny Rosji europejskiej, były
              w posiadaniu szczepów Germańskich, przybyłych tu z dalekiej Danii oraz
              południowej Skandynawii. Po ciężkich walkach z Mongołami (Madziarami) doszli
              oni aż do Donu, który to obszar wtedy nazywali „Wielką Szwecją” i który na
              południu opierał się o państwo Chazarów. Wtedy też po raz pierwszy pojawiło się
              słowo „Rus”, pochodzące ze szczepu Alansów, od wiodącego rodu zwanego, Ruhs –
              As. Wysocy, germańscy blondyni nazywali siebie Waregami a w reszcie Europy
              znani byli pod nazwą Wikingów. Po kilku spokojnych latach, nagle i bez
              ostrzeżenia, Chazarowie uderzyli na Waregów, spychając ich na Północ. W
              odpowiedzi na atak, wkrótce przybyły ze Skandynawii drużyny Wikingów, niosąc
              pomoc oblężonym braciom. W roku 964 A.D. władcą Rusi został Świętosław, który
              pomimo młodego wieku był już znanym powszechnie jarlem, nieustraszonym w boju a
              jednocześnie przebiegłym i mądrym. Jako pierwszy cel swego panowania wyznaczył
              sobie pokonanie Chazarów, płacąc im w ten sposób pięknym za nadobne. I tak, w
              roku 965, wojownicy Ruscy wraz z Wikingami, pod dowództwem Świętosława runęli
              na południe jak grom z jasnego nieba i wkrótce doszczętnie rozgromili armię
              Chazarską. Zwycięstwo było tak totalne, że od tego czasu Chazaria przestała
              istnieć a niedobitki rozproszyły się po wschodniej i centralnej Europie i odtąd
              znani byli tam jako Aszkenazyjczycy a w Polsce Żydzi. Duża grupa Chazarów,
              która upodobała sobie dzisiejsze tereny Niemieckie, wkrótce zyskała sobie
              opinię najlepiej zorganizowanych oraz najzamożniejszych i to właśnie od nich
              pochodzi nazwa Aszkanaz – z hebrajskiego Germanie.

              Tak więc masy polskiego Żydostwa, szczególnie te na wschodzie kraju, w prostej
              linii pochodzą ze szczepów Ugrofińskich, które kiedyś zamieszkiwały tereny
              Azji. Natomiast jest prawdą, że z Izraelitami łączy ich wspólna religia a
              mianowicie Judaizm ale oprócz tego nic więcej. I co ciekawe, syjonizm czyli
              ideologia narodowego odrodzenia Hebrajczyków, powstał właśnie w kręgach
              Aszkenazyjczyków, choć mają oni takie prawo do Palestyny jak Warszawiacy do
              Kalifornii.

              Nie od rzeczy będzie także przypomnienie, że obecnie społeczność żydowska
              składa się z 85% do 92% Aszkenazyjczyków i tylko 15% do 8% Sefardyjczyków
              (zależnie od źródła informacji).

              Natomiast co do samych Chazarów, to choć niewiele po nich zostało w sensie
              cywilizacyjnym, niemniej w jednej dziedzinie okazali się prawdziwymi mistrzami.
              Otóż opanowali trudną sztukę handlu niewolnikami niemalże do perfekcji, w
              związku z czym jeszcze do niedawna zarzut, że obrót żywym towarem był domeną
              żydowską, ma, jak się wydaje, pewne pokrycie w historii.

              Podobnie zresztą dzieje się z legendarną już orgiastycznością hollywoodzką –
              jak się zdaje kult fallusa, pomimo zmiany religii na judaistyczną, jednak nie
              poszedł w zapomnienie."

              Podoba Ci sie ten tekscik, co Cep? Nie lubisz ping-ponga? To teraz polubisz.




              • Gość: Cep Wal się, koleś IP: *.aster.pl 04.12.04, 14:08
                Nie obchodzi mnie, co kto sądzi o moich reakcjach, i co kto uważa, że jakimś <im> pisałem. Nie pamiętam, zebym miał z jakimiś <nimi> przyjemność wzajemnej korespondencji. Nie obchodzi mnie również, co do czego kto chciałby się mylić. Jak chce, niech się myli, jak chce i może inaczej, niech ma słuszność.

                Natomiast wyrażam zdanie na temat prób identyfikowania uczestników tego Forum, a nawet wyszukiwania ich adresu - to Forum ma zapewniać anonimowość. Więc raz jeszcze - wal się, koleś.

                • zbireywo Re: Wal się, koleś 04.12.04, 14:24
                  Jakem "Zb(i)..reywo" oswiadczam, ze "nie bede sie walil" - nie lubie tego sam
                  robic. To wbrew temu, czego sie nauczylem na lekcjach religii( w konfesjonale
                  tez na mnie strasznie krzyczano) a poza tym nie lubie kosmatego futra we
                  wnetrzu dloni.Ale Ty chyba tak...bo tak mnie namawiasz, czyli wiesz o czym
                  mowisz.

                  Tekscik o "chazarach" podobal Ci sie, Cepus?
                  Nie zamierzam nikgo "identyfikowac"...na razie - lubie sobie jednak poczytac to
                  i owo na internetowych stronicach. Jest wiecej tekscikow tegoz autora:np.
                  wywiady ze slynnym naprawiaczem historii, Ratajczakiem.To Ci sie z pewnoscia
                  spodoba.
                  Na razie "chce baby", bo nudno.
                  • Gość: Cep Re: Wal się, koleś IP: *.aster.pl 04.12.04, 14:29
                    zbireywo napisał:


                    > Na razie "chce baby", bo nudno.

                    Nic na to nie poradzę. Wal się z babą.
      • superspec Nie wiem kto to napisał? 04.12.04, 10:17
        Ale należy mu się tysiąc superspecówek. A co niech zna moją chojnośc.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18279754
        • Gość: Jerzy Kolega nerwowy? IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.12.04, 13:30
          Cytat z linku Cepa:

          "...że masz forsę za dokładny adres, ale na razie wolisz to załatwić za friko,
          dzięki użytecznym idiotom?

          Ale sie usmialem.Wez se Cep na wstrzymanie i lyknij cos na serce.
          (J)
    • klonica Re: Swiatowy pacht. 04.12.04, 17:50
      O co ta klotnia? Co za dziennikarz? Nic nie rozumiem.
      • Gość: Jerzy Re: Swiatowy pacht. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.12.04, 22:30
        Stare dzieje-dlugo trzeba byloby wyjasniac, ale to wyjdzie pozniej.
        (J)
        • klonica Re: Swiatowy pacht. 04.12.04, 22:37
          Zastanawia mnie ten artykul:roi sie w nim od bzdur i przekrecen.To z Chazarami
          to lipa a "Aszkenaz" przeciez wystepuje juz w Genezis, jako imie jednego z
          wnukow Jafeta, prawnuka Noego.
          A wedlug tego dziennikarza to niby ..."Germanin".
          • Gość: Jerzy Re: Swiatowy pacht. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 04.12.04, 22:57
            I tu wlasnie mamy probke szczegolnej perfidii:poprzez podmiane (i ukradzenie)
            znaczenia nazwy,"Aszkenazim", autor stwarza zupelnie inna historyczna
            rzeczywistosc, piszac nowa historie...Holocaustu.

            Logicznie:skoro bowiem Zydow praktycznie nie bylo-bo ci "najczystsi" Zydzi
            sefardyjscy stanowili w istocie zdecydowana mniejszosc i byli "zdrowym trzonem"
            narodu zydowskiego to Hitler, eliminujac Zydow aszkenazyjskich w Europie,
            niszczyl praktycznie... zblakany na bezdrozach Europy, szczep germanski.Tym
            samym byla to jakby sprawa rodzinna Germanow a nie zaplanowany mord na
            Zydach.Tym samym nie nie wolno mowic o "Holokauscie" jako o mordzie na Zydach-
            przeciez mordowano Germanow.
            Ratajczak by lepiej tego nie wywiodl ale ten chory mozg uczynil to bez
            najmniejszych skrupulow.
            (J)
            • zbireywo Re: Swiatowy pacht. 05.12.04, 01:26
              Zadalem sobie trud aby sprawdzic co tam pisze o Chazarach i
              Aszkenazim,Koneczny.To chyba dobre zrodlo: ksiazki Konecznego figuruja na
              roznych linkach podczepionych do "znanego dziennikarza".
              Powaznie:Koneczny, poniewaz Zydow nie darzyl specjalna miloscia z pewnoscia nie
              przepuscilby takiej gratki z Chazarami czy "aszkenazim" a on, wybitny
              specjalista od turanszczyzny, obejmujacej jak najbardziej stepowe wschodnie
              ludy (czyli Chazarow takze) nic takiego w "Cywilizacji bizantynskiej" nie pisze.
              Potwierdza natomiast to o czym wspomnial o aszkenazyjskich Zydach,
              Klonica.Wynika z tego, ze "znany dziennikarz" musial swoje rewelacje albo
              wyssac z palca albo dysponuje innymi "zrodlami", np. "gotowcami"
              z "Stormfrontu".
              • Gość: Jerzy Re: Swiatowy pacht. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.12.04, 02:22
                Znakomity polski specjalista od run, prof.Marian Adamus, w swej
                ksiazce "Tajemnice sag i run"(Wroclaw,1070 r) podkresla fakt, ze bogata
                literatura na temat roli Waregow w tworzeniu panstwowosci w Slowianszczyznie
                bazuje wlasciwie na kronikach Nestora, ktore w okresie nazizmu w Niemczech
                dostapily zaszczytu "pierwszorzednego zrodla".Chodzilo o to, aby przedstawic
                Germanow jako organizatorow panstw slowianskich:Polski, Czech, Rusi...

                Np., podaje za M.Adamusem, "(...)niemiecki historyk L.Lotz w pracy
                zatytulowanej "Dawne dzieje praskiego zamku"("Die Fruhgeschichte des Prager
                Burg") ozenil beztrosko wikinga w osobie Mieszka Starego z ksiezniczka wikinska
                Dubrawa(!).Ta pseudonaukowa praca ukazala sie w 1942 roku.Najwazniejszym
                zrodlem, na ktorym oparli oni swoje wnioski, jest kronika ojca dziejopisarstwa
                ruskiego Nestora...."
                No tak: "byla to praca pseudonaukowa", ale "znany dziennikarz" powtarza nam te
                same bajeczki w 62 lata pozniej.Nie on jeden:bajeczki te sa powielane przez te
                same kola "narodowych socjalistow" na calym swiecie. I z tych "zrodel" czerpal
                obficie polski, "znany dzinnikarz".

                Zacytuje jeszcze jeden fragment z ksiazki prof.M.Adamusa:

                "(...) Uwaznego czytelnika kroniki Nestora i "Sagi o Ingvarze Obiezyswiecie"
                uderzyc musi zasadnicza roznica pomiedzy nimi:Nestor koncentruje swa uwage na
                roli, jaka Normanowie odegrali w powstaniu Rusi, natomiast saga zajmuje sie
                przede wszystkim relacja zdarzen i opisem drogi przebytej przez wikingow. I
                pomimo, ze rekopis sagi powstal przeszlo dwa wieki pozniej niz "Powiesc
                minionych lat"("Powiest` wriemiennych let"), ostatnie badania wykazuja, ze
                coraz wiecej stwierdzen zawartych w "romantycznej sadze" jest prawda, a coraz
                mniej ostaje sie z latopisu Nestora"(...)

                Dodajmy: a juz zupelnie nic z propagandowych wypocin polskich i
                miedzynarodowych lewakow rozmaitych odcieni, lub precyzyjniej:w tym przypadku
                "narodowych socjalistow".
                (J)
                • zbireywo Re: Swiatowy pacht. 05.12.04, 02:29
                  He, he, he....
                  Ide spac.Jutro trzeba bedzie podac pare ciekawych linkow.
                  Dobranoc.
    • zbireywo Nazistowski pacht. 05.12.04, 18:21
      Pora zapoznac forumowiczow ze zbiorem tekstow publikowanych przez "znanego
      dziennikarza", mieszkajacego dzis w Australii i podpisujacego wypocone w upale
      bzdety na rozne tematy, ktorych dwie probki zostaly zamieszczone na FS.
      Podpisuje je nazwiskiem - Zbyszek Koreywo.
      U Cepa, pewien dziennikarz/politolog, tez mieszkajacy w Austalii wystepuje
      jako "Zb*" lub "Zbyszek" (chodzi o osobnika, kryjacego sie pod
      nikiem "Zabalansowany") - co Cep , niesamowicie sie mizdrzac, podkreslal.

      www.starwon.com.au/~korey/Felietony.htm
      Za tresc tych w/w felietonow ponosi odpowiedzialnosc dziennikarz/politolog ,
      Zbyszek Koreywo .
      To nie to samo co Forum Swiat, na ktorym mozna dac ujscie swoim pogladom bez
      zadnej krepacji, kryjac sie pod dowolnym nikiem (np. Zbalansowany) i
      wykrzykiwac swiatu, co tez nas boli.

      Podkreslam, co wazne, ze nie twierdze, ze Zbyszek Koreywo jest ta sama osoba
      co "Zb*" czy "Zbalansowany", ale twierdze, ze analiza porownawcza tekstow obydu
      indywiduow, miejsce zamieszkania, jak i nazwiska autorow bzdetow narzucaja
      nieodparcie mysl, ze jest to jedna i ta sama osoba - Zyszek Koreywo, alias Zb*
      dziennikarz/politolog.

      W uroczym zbiorku artykulow pisanych do "Tygodnika Polskiego" w Australii
      zamieszcza "Zbyszek" wywiad z niejakim dr. Ratajczakiem, polskim faszysta,
      Pisatjelem Nowoj Polskoj Istorji. Wywiad z faszyzujacym doktorkiem
      konczy "Zbyszek" wezwaniem rodakow o pomoc dla Ratajczaka: "Pomagajac dr
      Ratajczakowi, pomagasz swym dzieciom jutro" (troche dziwna skladnia jak na
      dziennikarza/politologa):

      obnie.w.interia.pl/ratajczak_wywiad.htm
      Wywiad z Ratajczakiem, jakby tego bylo za malo, zostaje przetlumaczony na
      angielski aby zapoznac z jego trescia Australijczykow.

      www.papurec.org/DRatajczak/DariuszRatajczak.html
      Innymi slowy, "Zbyszek" zawodowo rozpowszechnia po swiecie klamstwa i bierze za
      to zaplate. Kim sa finansjerzy tej osobliwej, choc nie nowej, kampanii?

      W mrocznym swiecie klamstw "Zbyszka", ciaglych pomowien i posadzen innych o
      knowanie przeciw ludzkosci (jak Zydow , ktorzy sa dla niego glownym,
      decydujacym elementem swiatowego Zla) ,w swiecie ktorym sie porusza, jest pare
      interesujacych instytucji.Oto pierwsza z nich:

      www.adelaideinstitute.org/Dissenters/dissenters.htm
      W instytucie (strona czolowa zaznajamia nas czym zajmuje sie "instytut")
      znajdziemy cala mase nazwisk "filozofow, ktorym mozna ufac". Sa posrod nich
      znane nam dobrze nazwiska czolowych kontestatorow: .... prof. Robert Faurisson
      ( przeganiany ze wszystkich krajow za rewizje Holokaustu i "obliczenia
      pojemnosci komor gazowych"),.... Hanan Ashrawi, Mel Gibson,.... Leni
      Riefensthal (nadworny rezyser hitlerowcow) i wielu, wielu innych.
      Jest takze, dlaczegoz mialoby go zabraknac, nazwisko dr D.Ratajczaka i
      posrednio z nim (choc scisle) zwiazane nazwisko dziennikarza/politologa,
      Zbyszka Koreywy.
      Warto zwrocic uwage na list Ratajczaka opublikowany przez "Instytut", w ktorym
      skarzy sie na przesladowania ....w Polsce. Duzo fajnego czytania.
      Idzmy dalej.

      Gdy napiszemy na wyszukiwarce Google "Zbyszek Koreywo + Australia wyskoczy nam
      pare stron zwiazanych z jego osoba. Na jednym linku z jego nazwiskiem linki
      podczepione ("podobne strony") znajdujemy
      taka oto organizacje:

      www.nazi.org/
      Co chyba juz nikogo nie powinno dziwic.

      Kiedys w dyskusji na tematy "Stormfrontu" nick "Zbalansowany" wyplynal znow
      (co wskazal "Jerzy") w polaczeniu z ta neo-nazistowska organizacja.Przypadek?
      Spojrzmy na to:

      www.stormfront.org/forum/showthread.php?t=3024-1
      Na lamach nazistowskiego pisemka znow znajdujemy Zyszka Koreywe,
      dziennikarza/politologa , w zwiazku ze sprawa filmu, "Enigma". Niby dobrze, ale
      dlaczego jednak zajmowac sie ta sprawa na lamach internetowej organizacji
      nazistowskiej? Oto jego list:

      "Szanowni pañstwo.
      W zawiazku z wlasnie wchodzacym na ekrany filmem "Enigma", chcialbym wyslac do
      prasy brytyjskiej list otwarty w imieniu nas wszystkich.
      Jezli pañstwo uznaja, ze zgadzacie sie z trescia tego listu, bardzo proszê o
      podpisanie siê pod nim i wyslanie z powrotem (forward) na mój adres:
      korey@starwon.com.au Bardzo proszê, zapytajcie przyjaciól, rodzinê, sasiadów
      itd. czy nie zechcieliby uprzejmie dolczyc siê do naszego grona.
      Z powazaniem
      Zbyszek Koreywo
      koreywo.cjb.net
      OPEN LETTER."

      Zwrocmy uwage, ze on "chcialby wyslac do prasy brytyjskiej list otwarty w
      imieniu nas wszystkich." -czyli dziennikarz/politolog polski, Zbyszek Koreywo z
      Australii wykazuje inicjatywe do reprezentowania innych Polakow...Ale tylko
      tych czytujacych neo-nazistowskie interentowe stronice.

      To chyba wystrczy, aby calkiem dobrze wyrobic sobie poglad zarowno na Zbyszka
      Koreywe i jego dzialalnosc miedzynarodowa, jak na osobe "Zb*"-
      tajemniczego "Zbalansowanego" z Australii, piszacego dokladnie na te same
      tematy.Wiecznie te same tematy . Podobnie zreszta jak jego brat lata - Cep.
      Przypadek? Chcialbym w to uwierzyc. Bardzo jednak w to watpie.















      • Gość: Jerzy Re: Nazistowski pacht. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.12.04, 19:19
        Swietnie to wywiodles, Zbireywo: mamy wiec do czynienia z siatka ordynarnych
        faszystow, uzywajacych forum gazety liberalnej do szerzenia swoich pogladow.
        Ten Koreywo jest juz zdemaskowany-mamy nawet jego telefon.Ale sa jeszcze inni,
        np.Cep:ten sie sprytnie kryje i nie spuszcza gardy ani na chwile.Widac ma cos
        do stracenia.
        Ale ja mam cierpliwosc-ostatecznie jestem z Litwy.
        (J)
        • klonica Re: Nazistowski pacht. 05.12.04, 19:45
          Na stronach opatrzonych emblematem swastyki:

          www.nazi.org/party/flyers/flyer1.jpg
          znajdujemy te wlasnie "gleboka" mysl, z ktora spotykalismy sie na Forum wiele
          razy.Te mysl powiela stale "Zablansowany".
          Powiela ja takze Zbyszek Koreywo.
          Powiela ja Cep - kto wie, czy nie mozg calej organizacji w Polsce.
          Przypomne, ze kiedys podczas dyskusji o Iraku, "Zbalansowany" nazwal armie
          amerykanska "zbiorowiskiem ludzi ze slumsow" i mial za zle rzadowi
          australijskiemu, ze chce wziasc udzial w tej "awanturze".
          Pozdrawiam.

          • Gość: Jerzy Re: Nazistowski pacht. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 05.12.04, 19:54
            Dobrze, ze zwrociles uwage na ten link:to wazny link i wydaje mi sie,
            nazwisko "politologa"-bo tak chyba mozemy nazwac takze "Zbyszka Koreywe"-nie
            wyplynelo przypadkowo.
            Zreszta po co naciagac: przeanalizuj jego artykuly, apel o pomoc dla
            Ratajczaka, wystepy na stronach "Stormfrontu", "artykuliki" o islamie a
            otrzymasz niezafalszowana calosc.
            To naprawde wszawe towarzystwo.
            I ja pozdrawiam.
            (J)
        • Gość: Psychiatra Sprawa wydaje sie pilna IP: 221.132.39.* 05.12.04, 20:21
          Zapraszam do odwiedzin w moim gabinecie. Polakom udzielam rabatu. Adres prosze
          odszukac w sztokholmskiej ksiazce telefonicznej.

          Axel Zipsker-Vickstrand, MD.
          • sieczkarnia Re: Sprawa wydaje sie pilna 05.12.04, 21:59
            Przejrzalem linki i wydaje mi sie, ze ten Koreywo nalezy do lewicy.W Europie
            roi sie od takich.
            • chomont Re: Sprawa wydaje sie pilna 05.12.04, 22:06
              Podzielam zdanie psychiatry.

              • Gość: zbalansowany Do zbireywo, czyli drugiego wcielenia Jerzego IP: *.mel.dialup.connect.net.au 06.12.04, 00:00


                Obilo mi sie o uszy nazwiko Koreywo, nie przypominam sobie zebym czytal cos
                jego, a jezeli nawet to nie pamietam, czyli nie zrobilo to na mnie wielkiego
                wrazenia. Ja to nie Koreywo (mam nadzieje ze zaspokoilem tym twoja ciekawosc),
                ten facet o ile sie nie myle mieszka w Perth, ja w Melbourne, juz samo to
                powinno ci wystarczyc.
                • Gość: jarek Czy mozesz twoj watek o kryzysie w lutym IP: *.fastres.net 06.12.04, 00:07
                  na czolo forum przesunac....
                  • Gość: zbalansowany Re: Czy mozesz twoj watek o kryzysie w lutym IP: *.mel.dialup.connect.net.au 06.12.04, 02:57
                    Jareczku ty mozesz to zrobic rownie dobrze jak ja.
                    • Gość: Myszek Watek o kryzysie w lutym IP: *.client.comcast.net 06.12.04, 03:37
                      • Gość: jarek Wlasnie o koncu Polnocno Amerykanskiego IP: *.fastres.net 06.12.04, 21:52
                        Swiata.
                    • Gość: jarek Nie moge go znalesc, a nie chcialbym IP: *.fastres.net 06.12.04, 21:51
                      abys w styczniu nowy zalozyl i koniec swiata z lutego na kwiecien przesunal( na
                      pierwszy kwiecien).
                • Gość: Jerzy Re: Do "politologa" Zbyszka. IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 06.12.04, 16:31
                  "Obilo Ci sie o uszy"...."nie przypominasz sobie, zebys cos jego czytal"..."a
                  jesli nawet to nie pamietam"...itd.
                  My juz to dobrze znamy, my doskonale wiemy, ze rzadko kiedy cos "pamietasz" -
                  szczegolnie wtedy, jak cytujesz jakis wyjatkowo wredny "kawalek" o Zydach.
                  Tak sie stalo (dziwisz sie?), ze teraz wiemy na 100% skad i z jakich stron
                  czerpiesz "wiedze na temat".
                  Innymi slowy:"sprawa sie rypla"...

                  Dlugi czas usilowales sie wyprofilowac na "zbalansowanego"( wroga "politycznej
                  poprawnosci") ostro gromiac tych, ktorzy Ci udawadniali,ze Twoje posty zalatuja
                  na mile antysemityzmem. Od pewnego czasu zmieniles ton, zrzuciles wreszcie
                  maske i zaryczales pelnym glosem. Rozumiem to.

                  Nie chce mi sie w tym babrac, ale zupelnie mimochodem zauwazylem, przerzucajac
                  linki podane przez "Zbireywe", ze zmiana Twojej "zbalansowanej" postawy na
                  jawnie wroga, antyizraelska, zbiega sie w czasie z faktem wykopania "Zbyszka
                  Koreywy" z "Tygodnia polskiego" i odmowa wizy kontestatorowi Holokaustu, dr
                  D.Ratajczakowi.
                  Zrozumiem jesli nam napiszesz, ze za tym wszystkim, wg. Ciebie, "stali Zydzi".
                  Ale akurat to mnie - nawet gdyby tak bylo - wcale nie dziwi: sa bowiem jakies
                  granice przyzwoitosci a ja nie sadze, zeby Zydzi unikali dyskusji(a nie stalej
                  prowokacji) na drazliwe tematy utrzymane w przyzwoitym tonie, trzymajace sie
                  merytorycznie kupy i oparte na faktach - przynajmniej ja sie z tym nie
                  spotkalem.
                  Ale moglo tez byc tak, ze polskie srodowisko mialo juz powyzej uszu
                  nazistowskiej propagandy serwowanej na lamach polskiej gazety. I dlatego
                  postanowilo "Zyszka" ...wysiudac.

                  Miejsce Twojego zamieszkania guzik mnie obchodzi-podobnie jak dlugosc spodni
                  jakie nosisz, ale... wydaje mi sie jednak, ze chyba byloby lepiej zrzucic
                  dlugie spodnie ( bo nie za bardzo w nich wygladsz) i przywdziac z powrotem
                  krotkie majteczki. Z wiekiem niektorzy ludzie regresuja a wtedy takie ubranko
                  swietnie pasuje - moze to wlasnie stalo sie Twoim udzialem?
                  Insz Allah.
                  (J)


                  • krystian71 a to,co to bylo 06.12.04, 21:59
                    takie dlugie ,a po wycisnieciu nic w garsci nie zostalo?
                  • Gość: zbalansowany Do Jerzy , vel Zbireywo IP: 61.68.203.* 07.12.04, 01:02

                    Luz ci parokrotnie pisalem ze nie chce z toba korespondowac, nie dlatego ze
                    jestes idiota ( w koncu nawet idiocie czasami mozna conieco wytlumaczyc), ale
                    dlatego ze jestes szokujacym bombastycznym grafomanem i mnie po prostu nudzisz.
                    Na dodatek okazales sie zwyklym gowniarzem ktory raz jako zbireywo, raz jako
                    Jerzy (w przeszlosci uzywales jeszcze paru innych nickow) dyskutuje sam ze soba.
                    Po twoich wypowiedziach do Cepa dodac jeszcze musze ze okazales sie typowa
                    kanalia z typowym ubecko komuszym lbem - te typy rozumowaly i dzialaly
                    dokladnie jak ty - misnales epoke.
                    Reasumujac - nie ma takiego problemu ktorego by nie zalatwilo twoje znikniecie
                    i powstrzymanie sie od wciagania mnie w dyskusje z toba, ja do twojego poziomu
                    sie nie znize, ty do mojego nie dosiegniesz.
                    Mam nadzieje ze to definitywnie zakancza nasza wirtualna znajomosc.

                    Bez wyrazow szacunku

                    Zbalansowany
        • kropekuk Wystarczy przesledzic drogi Zb* - nie sadze, by 06.12.04, 06:17
          byla to tylko znajomosc wirtualna - moze trzeba by zaczac w UB? We wtyczkach
          w "S"?
          • chomont Racja ! 06.12.04, 08:46
            kropekuk napisał:

            > byla to tylko znajomosc wirtualna - moze trzeba by zaczac w UB? We wtyczkach
            > w "S"?

            Co racja to racja. Ale nie można zapomnieć o wtyczkach do wtyczek. Wheels within wheels.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka