zejman1
29.09.05, 02:44
Oto co na haslo "Urzad Bezpieczenstwa"(czyli UB) podaje "powazna"
encyklopedia internetowa, wielokrotnie z upodobaniem cytowana przez blaznow:
pl.wikipedia.org/wiki/Ministerstwo_Bezpiecze%C5%84stwa_Publicznego
Niby wszystko w porzadku, ale... :
Prawdziwe nazwisko Romana Romkowskiego "encyklopedia" pieczolowicie podaje :
jest to Natan Grunsapau-Kikiel....
Dokladnie opowiada sie o dzialalnosci Radkiewicza...dobrego Poleszuka, ale
to...nie jest Zyd.
Podobnie jak inny z tych lotrow-Mikolaj Orechwa. O nim "brak danych"...
I o Julianie Konarze - tez "brak danych"....
I o Henryku Palce....
I tysiacach innych, bezimiennych dzis, bez twarzy i krewnych, oprawcach z
UB...
Zadziwiajacy brak "danych"...Ludzie ci znikli, zapadli sie pod ziemie -nawet
IPN ( a w nim prof. Nowak -wytrawny tropiciel Zydow) nie potrafi ich
odnalezc...Ale innych, znaczy sie tych Zydow -tak.
Inne linki, jak:
www.ipn.gov.pl/a_190405_wyst_boleslawiec.html
i
www.naszawitryna.pl/jedwabne_902.html
opowiadaja nam, ze to byli komunisci, internacjonalisci, dla ktorych sprawa
przynaleznosci do takiej czy innej nacji byla sprawa zupelnie drugorzedna.
Jest wsrod oprawcow wiele nazwisk polskich.
Powiedzialbym, ze ma nizszym szczeblu a wiec na tym, na ktorym
bezposrednio "wyciskano" z aresztowanych potrzebne rezymowi wiadomosci,
pilnowano a pozniej ich "likwidowano", przewazali Polacy.
No wiec jak to bylo? Jak i dlaczego, walczyli Polacy z Polakami o te
prawdziwa Polske? O ta "Polske Ludowa"?
Czyzby mial racje Gierek, mowiac, ze "Polak tez potrafi?"
(Z)