you-know-who
24.02.06, 06:55
nawiazujac do watku o tym co "wynalezli amerykanie", chyba odpowiedz stala sie
jasna: maszyny czasu.
zeby na przyklad wykasowac pare kardynalnych bledow (w istocie zbrodni) przy
uzyciu hi-tech maszynki. niech nawet bedzie powered by intel and
microsoft (wtedy wielu uzytkownikow z pentagonu i bialego domu nie
wroci ze swych podrozy w czasie, wciskajac do konca zycia ctrl-alt-del).
zanosi sie na poczatek trzeciego aktu amerykanskiej sztuki teatralnej pt.
demokracja wpychana butem w gardlo. (ta 'demokracja' to taki tylul, sztuka
jest o czym innym oczywiscie :-)
akt 3 nosi tytul: wojna domowa. wszyscy ktorzy byli chocby tylko
dwa razy w teatrze przewidzieli dawno rozwoj akcji i nie sa zaszokowani
niczym, nawet scenografia.
czysto polityczna w swej istocie, sztuka ta grana jest w wynajetym do
odwolania teatrze-opertce "Religia".
Przypominam, ze zgodnie z prawem miedzynarodowym usa jako okupant
odpowiedzialne sa za bezpieczenstwo widzow i aktorow. juz ok dwustu widzow
przyplacilo spektakl zyciem, od kiedy zaczela sie na dobre wojna domowa. a to
dopiero czwartek! jutro tradycyjnie zaczynaja sie wieczorne przedstawienia po
kazaniu.
news.yahoo.com/fc/world/iraq
news.independent.co.uk/world/middle_east/article347140.ece