pauline_kaczanow
21.12.02, 20:54
Francuska łódź podwodna „Nautille” zalepiła trzy pęknięcia w
tankowcu „Prestige”, który kilka tygodni temu zatonął u wybrzeży Hiszpanii.
Mimo to, przez pozostałych 11 otworów codziennie do Atlantyku wypływa ok. 100
ton ropy. Jednocześnie nieco ponad 20 km dzieli od brzegu kolejną, olbrzymia
plamę paliwa.
Deszcz i wysokie fale nie pozwalają statkom na kontynuowanie akcji
ratunkowej. Dlatego wszyscy czekają na zmianę kierunku wiatru. Jeśli nie
zmieni się, najpóźniej jeszcze dziś wieczorem, do wybrzeża dotrze kolejna,
już trzecia fala.
Do tej pory zanieczyszczonych zostało już 200 plaż. Codzienni, od świtu
pracują na nich ochotnicy z całej Hiszpanii.
Rybacy jednak wciąż narzekają na złą organizację akcji i brak odpowiednio
wysokich nakładów pieniężnych. Od dzisiaj rozpoczęli zresztą w 4
miejscowościach strajk głodowy.
WIĘCEJ NA TEN TEMAT:
Ropa z "Prestige'a" może wyciekać jeszcze przez 4 lata (12 grudnia 2002)
UE nie chce takich statków jak "Prestige" (6 grudnia 2002)
Z tankowca "Prestige" wciąż wycieka ropa (6 grudnia 2002)
Również dzisiaj ulicami hiszpańskich miast przeszły demonstracje. Ich
uczestnicy domagali się ujawnienia całej prawdy o katastrofie
tankowca „Prestige”.
Do uszkodzenia tankowca doszło 13 listopada, 60 mil od zachodniego brzegu
Hiszpanii. W swoich ładowniach „Prestige” wiózł ponad 70 tys. ton paliwa. Na
razie nie wyjaśniono dokładnie, jak doszło do wypadku. Marynarze twierdzili
po katastrofie, że tankowiec uderzył w „coś” i zaczął nabierać wody. Władze
hiszpańskie są jednak przekonane, że do przecieku kadłuba doszło z powodu
złego stanu technicznego 26-letniego tankowca.
19:15