Dodaj do ulubionych

USA obawiają się wpływu Iranu na Irak

IP: 195.117.237.* 23.04.03, 19:48
Wybitni politycy i intelektualisci z ekipy Busha Jr z pewnoscia
skalkulowali wszelkie ryzyka zwiazane z ta nielegalna wojna. Jak
narazie wprowadzili anarchie i wandalizm do Iraku, zmasakrowali
kilka tysiecy cywilow, zniszczyli kraj ktory teraz na pieniadze
Iraku! ( a nie agresorow) chca odbudowywac, doprowadzili do
wzrostu nastrojow antzamerykanskich w swiecie jakiego nie
notowano we wspolczesnej historii, Pentagon na szefa nowego
panstwa proponuje Szalabiego, skazanego na 22 lata w Jordanii za
afere Petra Bank i sciganego w Szwajcarii za wyprowadzenie
100mln USD z kont swej firmy w Genewie. A mieszkancy Iraku coraz
glosniej zaczynaja protestowac przeciwko Amerykanom (a nerwowi
marines zaczynaja strzelac do tlumu..)Oto wyniki paranoi
Busha.patrz: www.panstwozla.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: bk Re: USA obawiają się wpływu Iranu na Irak IP: *.minntech.com 23.04.03, 20:06
      Nie znaleziono BMR i terorystow a demokracji "na sile tez sie
      nie wprowadzi. Ale pola naftowe pod pelna kontrola, zrabowane
      skarby trafia do odpowiednich kolekcjonerow , spirala
      zbrojeniowa podkrecona i bezpieczenstwo Izraela tez osiagniete,
      i oto przciez tutaj chodzi.
    • Gość: Kriis Re: USA obawiają się wpływu Iranu na Irak IP: *.lukas.com.pl 24.04.03, 10:05
      Baranie interesuje cie tylko sprzedaz ksiazki, jestes gorszym
      zaklamanym gnojem niz ci wszyscy ktorych krytykujesz
    • Gość: mirmil WYWIAD ODKRYL JUZ TYLE RZECZY... IP: *.uBRgrb01.supercable.es 24.04.03, 11:58
      ja ustale za wywiad:

      nikt z iranu nie musi przenikac, bo juz tam sa - szefowie rady
      sa wlasnie z iranu.

      zreszta: usa moze "przenikac" (nowy fajny eufemizm na wojne),
      zeby wprowadzac swoja demokracje, a iran nie moze "przenikac",
      zeby wprowadzic swoja rewolucje islamska?

      wolny rynek, moi panstwo, rowniez w kwestii doktryn politycznych.
      • brennton jak najbardziej, wolny rynek 28.05.03, 20:29
        w kwestii stosunku sil, tez.
        zobaczymy , co sie bardziej liczy.

        Nie przypominam sobie bowiem, aby jakakolwiek doktryna,
        nie poparta sila, gdziekolwiek zwyciezyla.

        Oczywiscie masz racje, doktryny sa niezwykle wazne,
        trzeba widziec, w jakim celu organizuje sie sile.

        Doktryne macie.
        kiepska bo kiepska, ale w masach, chwytliwa.

        Nie potraficie tylko zorganizowac sily.
        (tylko nie mow, ze organizacja sily jest dla ciebie podkladanie bomb,
        lub tez 100 tysiecy demonstrantow).

        tak, ze sprawy dla was, mirmil, nie rysuja sie rozowo.
        pokrzyczec mozna.
        nawet w internecie (zaleznym od USA, a wiesz jak?)
        ale co dalej?
    • Gość: Tony Halik Re: USA obawiają się wpływu Iranu na Irak IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 15:29
      Robię siku do Pacyfiku
    • Gość: marioosh nie obrażaj pacyfistów IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 22:31
      śmieciu.

      spadaj ze swą śmieszną ksiązką dla oszołomów na dworzec
      centralny,
      to nie portal handlowy kryptospamerze
    • Gość: nie_lublie_pacyfistow arg IP: *.mimuw.edu.pl / *.gazeta.pl 28.05.03, 13:17
      Gość portalu: pacyfista napisał(a):

      > Wybitni politycy i intelektualisci z ekipy Busha Jr z
      pewnoscia
      > skalkulowali wszelkie ryzyka zwiazane z ta nielegalna wojna.
      Jak
      > narazie wprowadzili anarchie i wandalizm do Iraku,
      zmasakrowali

      lepsza anarchia i wandalizm niz tyrania budowana na masowych
      grobach wspolbratymcow

      > kilka tysiecy cywilow,

      zmasakrowali? slownictwo adekwatne do tego co dzialo sie w 91
      przy udziale SH

      zniszczyli kraj ktory teraz na pieniadze
      > Iraku! ( a nie agresorow) chca odbudowywac,

      I co w tym dziwnego? niech wreszcie z ropy skorzystaja tez
      Irakijczycy, a nie tylko wladza

      doprowadzili do
      > wzrostu nastrojow antzamerykanskich w swiecie jakiego nie
      > notowano we wspolczesnej historii,

      niestety rewolucyjne dzialania zawsze sa niepopularne wsrod
      plebsu. Lepiej siedziec na kanapie obzerac sie popcornem i
      zastanawiac sie jak by bylo fajnie gdyby na swiecie byl pokoj a
      masowe groby okazaly sie jedynie amerykanska propaganda

      Pentagon na szefa nowego
      > panstwa proponuje Szalabiego, skazanego na 22 lata w Jordanii
      za
      > afere Petra Bank i sciganego w Szwajcarii za wyprowadzenie
      > 100mln USD z kont swej firmy w Genewie. A mieszkancy Iraku
      coraz
      > glosniej zaczynaja protestowac przeciwko Amerykanom (a nerwowi
      > marines zaczynaja strzelac do tlumu..)

      ktroy strzela do nich. najwyrazniej nie przeczytales artykulu
      powyzej

      Oto wyniki paranoi
      > Busha.patrz: www.panstwozla.pl

      blablabla. Twoja strona? Tak ja reklamujesz?
    • Gość: Tomson Amerykanie boją się demokracji, IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 15:56
      demokracji innej niż ta u nich. W małych główkach naszych
      jankeskich "przyjaciół" nie mieści się, że różne kultury mogą mieć różne
      światopoglądy.
      Amerykanie mają już doświadczenie w tłumieniu demokratycznych (wybranych przez
      większość) rządów w różnych krajach (Indonezja,Nikaragua) lub wspieranie junt
      sprzeciwiających się woli przygniataniątej większości swego społeczeństwa
      (Wietnam Płd.,Salwador). Tamtejsze demokracje były niezgodne z amerykańskim
      światopoglądem i co najgorsze miały w dupie globalny kapitalizm, a to jest
      największą zbrodnią naszego zamerykanizowaneo świata.
      • Gość: Tysprowda Re: Amerykanie boją się demokracji, IP: 193.188.161.* 28.05.03, 16:25
        Co prowda to prowda.

        Boja sie tez matki wszystkich broni masowego razenia dolara: euro.

        Jedna z przyczyn zlupienia Irako Riko byl fakt, ze Saddam podjal decyzje
        handlowania ropa nie w dolarach, ale w euro. Chavez z Wenezueli tez mogl isc za
        tym przykladem, Rosja juz sie zastanawiala czy swojej ropy nie sprzedawac za
        euro, a to bylo by przyspieszeniem poczatku konca Ameryki. Amerika kaputt.

        Ropa za dolary to recepta na zaleznosc swiata od Ameryki i recepta na
        utrzymywanie Ameryki przez reszte swiata. Trzyjmanie lapy na kurkach nie swojej
        ropy to recepta na nowoczesne niewolnictwo-kto podskoczy jak mu sie zakreci
        kurek z ropa?
      • brennton i co proponujesz poza marudzeniem tu na forum? 28.05.03, 20:20
        zreszta, bez zadnego znaczenia.

        moze powrot do swiatowej wspolnoty socjalistycznej?
        A la´ Stalin, czy Brezniew?

        Notabene: Chinczycy oszukiwali i jednego i drugiego.
        Ich tez chcialbys wciagnac do tej zabawy?
        - Nie dadza sie , Tomson, nie znasz chinskiego (nie tylko jezyka).


        • Gość: Tomson Ja przedstawiam swoje opinie, a marudzisz ty! IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 21:13
          Marudzisz i zawsze przechodzisz na temat komunizmu. Ksywa Beton pasuje do
          ciebie jak ulał.

          brennton napisał:

          > zreszta, bez zadnego znaczenia.
          >
          > moze powrot do swiatowej wspolnoty socjalistycznej?
          > A la´ Stalin, czy Brezniew?
          >
          > Notabene: Chinczycy oszukiwali i jednego i drugiego.
          > Ich tez chcialbys wciagnac do tej zabawy?
          > - Nie dadza sie , Tomson, nie znasz chinskiego (nie tylko jezyka).
          Chinole są niewiele lepsi od Amerykanów, ale na szczęście na razie nie mają
          technologii. Ale sojusz Amerykańsko-Chiński to już najgorsza opcja dla świata.
          • brennton do tej pory nie pojales czym sa Chiny i USA. 28.05.03, 21:33
            sojuszu USA - Chiny nigdy nie bedzie...
            ale Chiny zrozumialy dobrze, ze przeciwstawiac sie USA teraz nie ma sensu.

            Jezeli juz, to bedzie (coraz) blizsza wspolpraca USA - Rosja.
            nie znasz sie na meandrach swiatowej polityki.
            Cos kiedys slyszales od wujka, albo dziadka z KW PZPR w Slupsku.
            ale go juz nie ma.

            stara wiedza, a tu czasy nowe.
            • Gość: Tomson Re: do tej pory nie pojales czym sa Chiny i USA. IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 21:37
              brennton napisał:

              > sojuszu USA - Chiny nigdy nie bedzie...
              > ale Chiny zrozumialy dobrze, ze przeciwstawiac sie USA teraz nie ma sensu.
              Cały wzrost gospodarczy Chin to amerykańskie inwestycje, a ogromne zyski
              amerykańskich koncernów biorą się m.in. z niemalże darmowej pracy Chińczyków
              dla nich.

              > Jezeli juz, to bedzie (coraz) blizsza wspolpraca USA - Rosja.
              A Rosji bliżej raczej do UE, tej prawdziwej UE z Francją i Niemcami.

              Chcesz mi zaiponować znajomością polityki międzynarodowej???
              hahahahahahahahaha!!!
              No ale plus dla ciebie że przynajmniej zmieniłeś ton na bardziej ludzki.
              • brennton po co...? 28.05.03, 21:47
                daruj sobie zarty.
                i te wlasnie amerykanskie koncerny, beda tam tak dlugo inwestowac ,
                jak dlúgo bedzie to dawac im zyski.

                Zobacz, Chinczycy to rozumieja.
                (ponad 1 mld ludzi)

                a ty nie.
                zabawne?
                - nie.

                Tez to rozumiesz.
                Tylko, jak zwykle, uprawiasz propagande bez sensu.

                • Gość: Tomson Re: po co...? IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 22:03
                  brennton napisał:

                  > daruj sobie zarty.
                  > i te wlasnie amerykanskie koncerny, beda tam tak dlugo inwestowac ,
                  > jak dlúgo bedzie to dawac im zyski.
                  >
                  > Zobacz, Chinczycy to rozumieja.
                  > (ponad 1 mld ludzi)
                  >
                  > a ty nie.
                  > zabawne?
                  > - nie.
                  >
                  > Tez to rozumiesz.
                  > Tylko, jak zwykle, uprawiasz propagande bez sensu.

                  Zupełnie inaczej wyglądają inwestycje w zacofanym, pełnym biedy kraju o PKB na
                  1 mieszkańca prawie 3 razy mniejszym niż w Polsce (a w latach największych
                  inwestycji o PKB nawet z 5-10 razy mniejszym). Ludzie mają zupełnie inne
                  oczekiwania, mniejsze potrzeby. Zupełnie inaczej też inwestorzy traktują
                  miliardowy rynek, a inaczej 40mln i dzięki temu nie mogą sobie pozwolić na
                  takie draństwa jak w np. w Polsce.
                  Zresztą sukces Chin polega na otwieraniu rynków, ale jednocześnie ochronie
                  rodzimego przemysłu. Można było postąpić jak Chiny po 1989 roku. Nie
                  rozpierdalać RWPG, byłby wtedy ponad 400mln rynek i inwestorzy musieliby się
                  liczyć z ostrymi zasadami inwestowania. Oddawanoby w obce łapy jedynie najmniej
                  rentowne zakłady, zostawiając co najlepsze w polskich rękach. Zachód poszedłby
                  na to bo musiałby liczyć się z ponad 400mln konsumentów.
                  Ale my wybraliśmy kapitalizm w swej najdrapieżniejszej formie i głównie dlatego
                  nie mamy wzrostu PKB jak Chiny.
                  • brennton no to w koncu sie ze mna zgadzasz? 28.05.03, 22:15
                    ze transformacja byla konieczna?
                    tylko metody i szybkosc byla zla?

                    Dobrze.

                    ale do detali, jak, kiedy i dlaczego, to nie masz dostepu.
                    (a i ja tez nie).

                    koniec na dzis.
        • Gość: Tomson A oto, Betonie, co komuniści myśleli o Stalinie: IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 21:15
          Tajny referat Chruszczowa z XX Zjazdu KPZR


          Towarzysze!
          W referacie sprawozdawczym Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku
          Radzieckiego, wygłoszonym na naszym, obecnym, Dwudziestym Zjeździe, w szeregu
          przemówień, jakie tutaj słyszeliśmy, jak również podczas plenarnej sesji KC
          KPZR bardzo wiele mówiono o kulcie jednostki i o złowrogich konsekwencjach tego
          kultu.

          Po śmierci Stalina Komitet Centralny Partii zaczął wprowadzać w życie politykę
          dokładnego i systematycznego tłumaczenia, że jest rzeczą niedopuszczalną i
          całkowicie duchowi marksistowsko-leninowskiemu obcą aby wynosić jedną osobę
          ponad inne, aby przemieniać ją w nadczłowieka, posiadającego jakieś
          nadprzyrodzone cechy, takie, jakie przypisuje się Bogu. Taki człowiek rzekomo
          wie wszystko. Jest wszechmogący. A w czynach swoich jest całkowicie nieomylny.
          Taka właśnie wiara w jednego człowieka, wiara w Stalina, była u nas kultywowana
          przez wiele lat. (...)

          Złe cechy charakteru Stalina były za czasów leninowskich, dopiero w zarodku. W
          ostatnich latach jednakże wyrodziły się w formie groźnego nadużywania władzy,
          która wyrządziła nieopisaną szkodę naszej Partii. Musimy teraz uważnie
          zastanowić się i starannie przeanalizować tę sprawę, by usunąć możliwość
          powtórzenia się w jakiejkolwiek formie tego, co się zdarzało za życia Stalina.

          Stalin zupełnie nie uznawał zasady zbiorowego kierownictwa i współpracy.
          Postępował w sposób brutalny i gwałtowny nie tylko w obliczu każdej próby
          przeciwstawienia się mu, lecz również wobec każdej sprzeczności z własnymi
          poglądami - co wypływało z jego kapryśnego i despotycznego charakteru. (...)

          Stalin całkowicie odrzucił leninowską metodę przekonywania i kształcenia ludzi.
          Zeszedł z pozycji walki ideologicznej, zamieniając ją na gwałty administracji,
          na masowe represje i terror. Stalin działał na coraz większą skalę poprzez
          instancje karne, gwałcąc wszystkie istniejące normy moralności i radzieckiego
          prawa. Naturalnie - takie sobiepańskie zachowanie się jednej osoby zachęca
          innych do sobiepaństwa. Masowe aresztowania i deportacje wielu tysięcy ludzi,
          egzekucje bez sądu i bez normalnych dochodzeń stworzyły warunki, w których
          zatriumfowała niepewność jutra, strach i rozpacz. (...)

          Stalin użył Partii i NKWD do masowego terroru. I to wtedy, gdy nie było już u
          nas klas wyzyskujących, jako argumentu uzasadniającego stosowanie przemocy. Ten
          terror skierowany był nie tylko przeciwko resztkom klas ginących, lecz przede
          wszystkim przeciwko uczciwym pracownikom Partii i państwa. Posypały się
          przeciwko nim kłamliwe, oszczercze, absurdalne oskarżenia
          o "dwulicowość", "szpiegostwo", "sabotaż", o przygotowywanie
          fikcyjnych "zamachów" i tak dalej. (...)

          Towarzysze, sięgnijmy teraz po inne fakty. Związek Radziecki słusznie jest
          uważany za wzór państwa, które składa się z wielu narodów. To my zapewniliśmy i
          wprowadziliśmy w życie równość i przyjaźń pomiędzy wszystkimi narodami, jakie
          żyją w naszej ojczyźnie.

          Tym bardziej potworne są czyny, których inicjatorem był Stalin, a które są
          brutalnym pogwałceniem podstawowych zasad leninowskiej polityki narodowościowej
          państwa radzieckiego. Mamy tu na myśli masowe deportacje całych narodów z
          rodzinnych stron, skąd wywożono wszystkich, z komunistami i komsomolcami
          włącznie, bez żadnego wyjątku. Tego rodzaju akcja deportacyjna nie była
          podyktowana żadnymi potrzebami wojennymi. (...)

          W organizowaniu różnych brudnych, haniebnych spraw szczególnie nikczemną bronią
          walczył wściekły wróg naszej Partii, agent zagranicznego wywiadu - Beria, który
          potrafił wkraść się w zaufanie Stalina. W jaki sposób mógł ten prowokator dojść
          w Partii i w państwie do takiej pozycji, żeby stać się pierwszym zastępcą
          przewodniczącego rady ministrów Związku Radzieckiego; członkiem Komitetu
          Centralnego i Biura Politycznego? Ustalono obecnie, że łotr ten wspiął się po
          szczeblach drabiny rządowej po niezliczonych trupach. (...)

          Berię zdemaskował Komitet Centralny Partii wkrótce po śmieci Stalina.
          Szczegółowe dochodzenia ustaliły odpowiedzialność Berii za niezliczone
          zbrodnie. I Beria został rozstrzelany.

          Ale dlaczego Beria - możecie zapytać się - dlaczego Beria, który zlikwidował
          dziesiątki tysięcy członków Partii i robotników sowieckich, nie został
          zdemaskowany za życia Stalina? Odpowiedź jest prosta: Beria umiał wykorzystywać
          zręcznie słabostki Stalina, podsycając jego manię podejrzliwości, schlebiając
          mu we wszystkim i działając zawsze w imieniu Stalina. (...)

          Z całą powagą powinniśmy rozważyć sprawę kultu jednostki. Nie możemy pozwolić,
          aby sprawa ta wydostała się poza Partię, a szczególnie nie możemy pozwolić, aby
          przeszła na łamy prasy. Właśnie z tego powodu rozważamy ją tutaj, na sesji
          naszego Zjazdu, przy drzwiach zamkniętych. Powinniśmy znać granice naszej
          krytyki. Nie możemy dostarczać amunicji wrogowi. Nie możemy prać naszej brudnej
          bielizny na jego oczach. Wierzę, że delegaci na Zjazd zrozumieją i należycie
          ocenią te wszystkie propozycje. (...)

          Mamy całkowitą pewność, że Partia nasza, uzbrojona w historyczne uchwały
          Dwudziestego Zjazdu, poprowadzi ludzi radzieckich leninowską drogą do nowych
          sukcesów, do nowych zwycięstw.

          Niech żyje zwycięski sztandar naszej Partii! Leninizm!
          • brennton jestes klamca. referat Chruszczowa jest znany 28.05.03, 21:39
            w Polsce od wielu lat.
            Chruszczow skrytykowal Stalina.
            ale praktyki i idei komunizmu nie zmienil
            zlagodzil tylko najgorsze represje.

            Dlugo tak jeszcze bedziesz klamal?

            Jak sie na mnie natkniesz, zawsze ci te klamstwa wytkne.
            • Gość: Tomson Pokaż mi gdzie jest moje kłamstwo???? IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 22:10
              brennton napisał:

              > w Polsce od wielu lat.
              > Chruszczow skrytykowal Stalina.
              > ale praktyki i idei komunizmu nie zmienil
              > zlagodzil tylko najgorsze represje.
              Napisałem przecież w tytule "A oto, Betonie, co komuniści myśleli o Stalinie",
              czyli uwzględniłem że Chruszczow to KOMUNISTA i gdzie tu kłamsto? Zresztą
              chodziło tu właśnie o odcięciu się komunizmu od wszelkich zbrodni ludobójstwa i
              łagrów. Jezu Brebton naprawdę tego nie rozumiesz?????!!!!!!!?????!!!!!!

              >
              > Dlugo tak jeszcze bedziesz klamal?
              >
              > Jak sie na mnie natkniesz, zawsze ci te klamstwa wytkne.

              Przecież wszystkie najgorsze zbrodnie stalinizmu (wy to nazywacie zbrodniami
              komunizmu) Chruszczow potępił. Ludzi nie zabijano już za nic milionami, nie
              było głodu, kultu jednostki. Trzymano władzę twardą ręką, ale nie dało się
              inaczej ze względu na Amerykańską propagandę. ZSRR nie miało tylu $$$$ i
              musiało stosować inne metody. Jednak po śmierci Stalina nie było to już
              ludobójstwo czy łagry, a jedynie izolowanie najgroźniejszych dla państwa
              jednostek.
              • brennton Twoje klamstwo, to to, ze przemilczasz 28.05.03, 22:19
                ze narody ZSRR, za licho, nie chcialy dobrowolnie byc razem.
                byl to zatem przymus.
                albo lepiej, post-imperializm.

                na dzis, jak napisalem, koniec.
                • Gość: Tomson To nic w porównaniu do tego co ty przemilczasz IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 22:33
                  w sprawach komuny:wyeliminowanie nędzy,ubóstwa,głodu, ograniczenie do minimum
                  przestępczości, rozwój rodzimych przemysłów, ogromny postęp w zmniejszaniu
                  dysproporcji do zachodu, itp. Więc nie wypominaj mi takich drobiazgów.

                  brennton napisał:

                  > ze narody ZSRR, za licho, nie chcialy dobrowolnie byc razem.
                  > byl to zatem przymus.
                  > albo lepiej, post-imperializm.
                  >
                  > na dzis, jak napisalem, koniec.

                  Jakoś nie słyszałem o jakiś strasznych, krwawych powstaniach antyradzieckich.
                  ZSRR było utrzymawane jako przeciwwaga dla USA i dla obrony socjalizmu. Nie
                  można też mówić o okupacji jakiegokolwiek kraju, bo każdy Obywatel Radziecki,
                  bez względu na to czy był Ukraińcem,Rosjaninem,Gruzinem czy kimś z innej nacji
                  miał takie same szanse na osiągnięcie pozycji w ZSRR. Narody tworzące ZSRR nie
                  wsławiły się też jamiś narodowo wyzwoleńczymi ruchami przeciw carskiej Rosji.
                  Rewolucja, którą poparła większość tamtejszego społeczeństwa nie zakładała
                  rozbratu Rosji z Ukrainą,Kazachstam,Gruzją czy innymi krajami. Zresztą gdyby
                  ten przymus współżycia w ZSRR był tak wielki i uciążliwy, to nie powstałoby WNP.
                  Niechęć obywateli radzieckich do ZSRR była mniej więcej tego samego typu co
                  niechęć Polaków czy innych nacji do komunizmu. Dziś w każdym kraju widzimy jaką
                  głupotą był ten bezmyślny pęd do kapitalizmu, a społeczeństwa tych krajów płacą
                  za swoją głupotę (bezrobocie,bieda,nędza,przestępczość, czasem nawet głód).
      • Gość: abc Amerykanie boją się SOCJALISTYCZNEJ demokracji, IP: *.rdu.bellsouth.net 28.05.03, 20:50
        $$$$ Dlatego jestes , smieciu czerwony, bez posadki w komitecie partyjnym.
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > demokracji innej niż ta u nich. W małych główkach naszych
        > jankeskich "przyjaciół" nie mieści się, że różne kultury mogą mieć różne
        > światopoglądy.
        $$$$ ROZNE? Jak czerwone? NIE!!!
        > Amerykanie mają już doświadczenie w tłumieniu demokratycznych (wybranych
        przez
        > większość) rządów w różnych krajach (Indonezja,Nikaragua) lub wspieranie
        junt
        > sprzeciwiających się woli przygniataniątej większości swego społeczeństwa
        > (Wietnam Płd.,Salwador). Tamtejsze demokracje były niezgodne z amerykańskim
        > światopoglądem i co najgorsze miały w dupie globalny kapitalizm, a to jest
        > największą zbrodnią naszego zamerykanizowaneo świata.

        $$$$ Zapytaj sie chinskich komunistow, jak globalizacja bogaci ich coraz
        bardziej kazdego dnia. I uprzemyslawia ( ukochane slowo czerwonca).
        • Gość: Tomson Re: Amerykanie boją się SOCJALISTYCZNEJ demokracj IP: *.ds.pg.gda.pl 28.05.03, 21:19
          Gość portalu: abc napisał(a):

          > $$$$ Dlatego jestes , smieciu czerwony, bez posadki w komitecie partyjnym.

          Tylko tyle masz do powiedzenia pajacu? Gdyby światem rządziła socjalistyczna
          demokracja nie byłoby tyle głou i nędzy! Głównym dogmatem demokracji jest wola
          większości, a założę się że większość ludzi naszego globu wolałaby
          socjalistyczną demokrację, od kapitalistyczno-korporacyjnej.
          Ale rozmawiać z tobą o takich rzeczach, to jakby rozmawiać ze świnią o
          księżycu. Więc dla własnego dobra spierdalaj na forum dla oszołomów i nie
          ośmieszaj się więcej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka