Dodaj do ulubionych

Czy za prezydenta Obamy USA staną się normalnym

11.02.08, 20:42
krajem - bez samozwańczej roli "światowego żandarma", bez wysyłania
Amerykanów na brudne wojny USA (czytaj ludzi Izraela) w imię "Pax
Americana" i zysków koncernów?

Czy nastąpi wymiana establishmentu? Czy lobby żydowskie utraci
wpływy na politykę USA?

Co się stanie z Izraelem gdy Obama zostaniem prezydentem USA i
ponownie proklamuje niepodległość USA - tym razem wypowiadając
posłuszeństwo Izraelowi a nie Anglii?

Czy pozwolą żyć Obamie i czy przypadkiem Obama nie skończy jak L.
King czy J. Kennedy?
Obserwuj wątek
    • spinline Re: Czy za prezydenta Obamy USA staną się normaln 11.02.08, 20:58
      A jak ty myslisz kim ewentualnie moze byc Obama? O ile go w ogole
      wybiora?

      Kolejna marionetka ktora zrecznie beda sie poslugiwac. Oto chodzi
      aby wybrac najwiekszego ulubienca publicznosci i narodu, a jezeli
      okaze sie samodzielny i zbyt bystry... to posla mu ostrzegawcza
      kulke jak kilku przed nim. Nixona tylko haniebnie zwalili poprzez
      afere W. ale i tak bylo to lepsze niz kula w leb.
      Myslisz ze w ameryce cos sie zmieni?
      • stranger.pl Re: Czy za prezydenta Obamy USA staną się normaln 11.02.08, 21:07
        spinline napisała:
        > A jak ty myslisz kim ewentualnie moze byc Obama? O ile go w ogole
        > wybiora?
        > Kolejna marionetka ktora zrecznie beda sie poslugiwac

        ? Co cie upoważnia do twierdzenia że Hussajn Obama jest czyjąś
        marionetką? Skąd to założenie (aksjomat?) - na czym je opierasz?

        spinline napisała:
        > Myslisz ze w ameryce cos sie zmieni?

        Czasami odnoszę wrażenie, że w USA nic już nie można już zmienić i
        USA skończą jak Babilon bo ktoś wypisał już na murze: "zważono,
        policzono, rozproszono".
        Ale szkoda mi ludzi w tym kraju - nie "zasłużyli" sobie na to co
        jest i co jest im przeznaczone.

        Ci co przyjdą będa „głodni” i źli - co jest "lepsze" dżuma czy
        cholera?
    • j-k Nie :) 11.02.08, 21:04
      Gdyz w roku 2008 - Obama Presidentem US nie zostanie :)

      Co nie znaczy - ze nie ma szansy za 4 lata.

      ma.
      • spinline Re: Nie :) 11.02.08, 21:06
        Myslisz? Jednak ostatnie glosowania pokazuja jego popularnosc.
      • stranger.pl Re: Nie :) 11.02.08, 21:14
        Zachowam sobie w pamięci ten twój post i przypomnę ci go (link) gdy
        prezydentem USA w 2008 r. zostanie H. Obama a ty pisałeś: "Gdyz w
        roku 2008 - Obama Presidentem US nie zostanie :)"

        Ciekawe co wówczas powiesz?:P

        PS
        W polityce nie stawia się takich aksjomatów - chyba że ma się pozom
        np. Kostrzewy-Zorbasa czy Nowakowskiego czy innego "znawcy polityki"
        (czytaj: totalne ignoranctwo w/w panów).
        Nie ma słowa "nigdy" i "niemożliwe"!
        • spinline Re: Nie :) 11.02.08, 21:41
          czytam wypowiedzi Obama jednak przyznam sie, ze do mnie one nie
          trafiaja. Pewnie Obama pociaga za serca ludzi bardzo mlodych,
          zadnych zmian, czegos nowego, taki Image buduje Obama, ale brak mi
          w nim poczucia stabilnosci i zwiezlosci. oczywiscie to moje
          subiektywne odczucia, z ktorymi nikt nie musi sie zgadzac.

          jak bedzie zobaczymy, zdaje sie ze do listopada/?/ sporo moze sie
          jeszcze zmienic i wydarzyc.
        • j-k Nie :) cd... 12.02.08, 14:34
          Bzdury. Atmosfera spoleczna nie dojrzala jeszcze w Ameryce do tego
          stopnia, by "Biali", czyli WASP-y, pozwolili, aby rzadzil
          nimi "Czarny"

          Nie zaprzeczam, ze Obama moze wygrac z Clinton i uzyskac nominacje
          Demoratow, jednakze wtedy w wyborach Prezydenckich ulegnie
          McCainowi.

          Zupelnie inna opcja jest, ze Clinton dogada sie z Obama
          i zaproponuje mu stanowisko wiceprezydenta.

          Ale to sa tylko spekulacje, wiec nie ma co tego wariantu (poki co)
          rozpatrywac.
          • felusiak1 Re: Nie :) cd... 12.02.08, 15:06
            Oświadczam, że nic nie stoi na przeszkodzie aby murzyn został prezydentem USA.
            Mamy rok 2008 a nie 1964. Czas na dogonienie rzeczywistości.
            Nie jest tez powiedziane, ze McCain wygrałby z Obamą. McCain
            nie ma poparcia konserwatywnych republikanów, bez których nie jest w stanie
            wygrać, a jego poparcie wśród tzw. niezależnych moż przejść
            do Obamy.
            Nie ma opcji dogadania sie Obamy z Clinton. Zapomnij o tym.
            • j-k Re: Nie :) cd... 12.02.08, 15:57
              felusiak1 napisał:

              > Oświadczam, że nic nie stoi na przeszkodzie aby murzyn został
              prezydentem USA.

              - ja nie powiedzialem, ze cos stoi na przeszkodzie.
              Nic nie stoi. Uwazam tylko, ze nastroje spoleczne sa nadal takie,
              ze wiekszosc WASP-ow jeszcze psychicznie nie dojrzala, by rzadzil
              nimi czarny


              > Nie jest tez powiedziane, ze McCain wygrałby z Obamą.

              - oczywiscie, ze nie. Uwazam tylko, ze w pojedynku Obama - Mc Cain

              zdecydowana wieszosc repulikanow poprze Mccaina, a glosy demokratow
              sie podziela.

              > Nie ma opcji dogadania sie Obamy z Clinton. Zapomnij o tym.
              >
              - Nie jestem tego calkowicie pewien, ale przyjmuje te Twoja uwage.
              >
              >
              >
              >
              • felusiak1 Re: Nie :) cd... 12.02.08, 19:03
                WASPs? Wytrzymują Rice, wytrzymywali Powella to i Obamę zdzierżą.
                Wbrew utartym opiniom kolor skóry nie jest kojarzony dzisiaj z brakiem rozumu.
                Ponadto prezydent nie rządzi a wykonuje.

                Problem w tym, że demokratyczne głosy się nie podzielą natomiast konserwatyści
                przesiedzą wybory w domu. W takiej sytuacji McCain musialby zdobyć głosy niemal
                wszystkich niezależnych. Czas pokaże...
                • j-k Roznica wizji... 12.02.08, 19:20
                  1. Prezydent nie rzadzi?
                  Jasne, rzadzi Establishment...
                  lecz Prezydent (jesli sie nie myle) jest nadal jego Glowa?

                  2. Rice, Powell... To znakomici fachowcy.
                  - nie przywodcy.
                  W zwiazku z tym ich kolor Skory nie ma znaczenia.
                  Jezeli jednak WASP-y sie tak zmodernizowaly, ze i Color skory
                  "Przywodcy" nie ma juz znaczenia...
                  to chetnie przyznam Ci racje...

                  Tylko, zdaje sie, mieszkasz w okolicach NY, a nie w okolicach
                  Kansas City?
                  • wujekjurek Re: Roznica wizji... 12.02.08, 19:26
                    Obama wygrał w stanach, w których biali to 95% wyborców.
          • wujekjurek Trochę statystyki. 12.02.08, 15:50
            Legendą jest, że społeczeństwo amerykańskie dzieli się tylko na WASP-
            ów i Afro-Amerykanów. Według ostatnich danych biali (wszyscy, w tym
            polskiego pochodzenia) stanowią 70% ludności. Reszta to Latynosi
            (13%), czarni (12%) i inni.

            W Europie dominuje nadal wizerunek USA, którego wsyscy mieszkańcy
            mają nazwiska w stylu Rogers, Higgins itp. A to nie jest prawda.
            • j-k Re: Trochę statystyki. 12.02.08, 15:58
              rowniez podawalem niedawno te dane.

              Do nich sie wlasnie (posrednio)- w moim poscie powyzej - odwoluje.
            • stranger.pl Re: Trochę statystyki. 12.02.08, 17:55
              Skąd masz te dziwaczne dane?

              Według biura statystycznego Stanów Zjednoczonych ludność kolorowa
              obecnie stanowi 33 procent całego społeczeństwa Stanów
              Zjednoczonych, a wśród dzieci poniżej piątego roku życia odsetek ten
              wynosi 45.

              Gdy umiera biały emeryt, jego miejsce zajmuje kilka kolorowych
              noworodków. Mniejszościowe społeczności są bowiem znacznie młodsze
              od białej. Średni wiek hiszpańskojęzycznych Amerykanów to 27 lat,
              czarnych 30, a potomków imigrantów z Europy - 40. Oznacza to, że za
              kilkadziesiąt lat kolorowych będzie więcej niż białych.
              Według szacunków amerykańskich ekspertów nastąpi to po roku 2050.
              • j-k uwaga bez biezacego znaczenia :) 12.02.08, 18:21
                Nie neguje, ze Ameryka sie zmienia.
                co bedzie , to bedzie .
                Ale rozmawiamy o wyborach Prezydenckich 2008 - czy nie?

                Podalem dane z 1999. ludnosc "biala" stanowila wtedy 71 % ludnosci
                USA.

                Dzis, w roku 2008 (liczac poprzez ekstrapolacje) bedzie to 68-69 %

                ALE: - Glosuja tylko DOROSLI :)

                a tych jest nadal sporo - ponad 70%
              • wujekjurek Re: Trochę statystyki. 12.02.08, 19:28
                To jest tendencja ogólnoświatowa. W Holandii na 17 mln mieszkańców
                1 mln to muzułmanie czyli Turcy, Arabowie i inni. A przyrost
                naturalny mają ogromny więc za 20-30 lat przeciętny Holender będzie
                bardzo religijny, tyle że modlic sie będzie w piątek a nie w
                niedzielę.
              • spinline Re: No wiec reasumujac 12.02.08, 20:32
                czy nie powinni zniesc tych wiz dla Polakow.
    • felusiak1 Leczcie się chłopacy 12.02.08, 01:21
      Bo was Żyd amerykański w jarmułce niewidce dopadnie i zabierze mózgi
      albo to co po nich pozostało
      • de_oakville USA sa juz od dawna krajem normalnym 12.02.08, 01:47
        I staja sie coraz bardziej normalne, przystosowujac sie coraz lepiej do
        zmienionego obrazu swiata po roku 2001. Wlasnie niedawno zazadali, zeby w
        europejskich samolotach latajacych do Ameryki podrozowali obowiazkowo dobrze
        wyszkoleni "air marshals". W Europie zdenerwowanie, bo ich sprawa niby niewiele
        dotyczy i chcieliby chetnie schowac "glowe w piasek". Wielu w Europie i poza nia
        marzy sie "upadek Ameryki", czego zwiastunem ma byc jakoby obnizony kurs dolara,
        maly popyt na amerykanskie samochody i temu podobne rzeczy. Czekaja na ten
        "upadek" jak dzieci na gwiazdkowy prezent od swietego Mikolaja lub od "dziadka
        mroza". I pewnie niestety, dlugo jeszcze beda czekac, jak ow szczesliwy
        Irlandczyk, ktoremu zyczono (po irlandzku) dlugich lat zycia w nastepujacy sposob:

        "May your coffin be made of the finest wood from a 100-year-old tree that gets
        planted tomorrow."
        • wujekjurek Re: USA sa juz od dawna krajem normalnym 12.02.08, 01:49
          Już Chruszczow przewidział upadek USA...
      • wujcio44 Re: Leczcie się chłopacy 12.02.08, 14:23
        felusiak1 napisał:

        > Bo was Żyd amerykański w jarmułce niewidce dopadnie i zabierze mózgi
        > albo to co po nich pozostało

        To akurat żadnej różnicy nie robi. Gorzej jak by im zabrał napletki.
    • you-know-who odpowiadam: nie bedzie (n/t) 12.02.08, 03:57
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka