sklepiki szkolne

16.08.03, 20:46
czytajac jeden z watkow umieszczonych w dziale dziecko doczytalam sie ze w
sklepikach szkolnych w polsce mozna kupic chipsy, slodycze i wode sodowa?
czy szkoly z klasa tez prowadza taka dzialalnosc , a jesli nie to jak
rozwiazuja ten poroblem.
    • mamosz Re: sklepiki szkolne 17.08.03, 03:20




























































































































































































































































































































































































































































































































































































      W ogóle nie rozwiązują, ponieważ czerpią korzysci z tego, iż umozliwiają
      ajentowi handel.A gdyby mu narzuciły handlowanie wyłacznie Zdrową i Zalecaną
      Dla Dzieci Żywnoscia to najpierw zbankrutowałby ajent, a nastepnie, dyrektor
      szkoły z klasą(ktory prawidłowo komunikuje sie z rodzicami i ich pociechami),
      musiałby skapitulować pod lawiną pretensji tychże,bo uczniowie, majacy przecież
      w szkole z klasą prawo explikować swoje zdanie, tudziez wyrazać swoje potrzeby,
      ze wszystkiego na świecie najlepiej lubia chipsy,colę i hamburgery, a takze
      rozmaite lepko-slodkie specjały fatalnie wpływajace na ich zdrowie i zęby, a
      nikt im nie będzie narzucał na co maja wydawac swoje kieszonkowe, na które w
      ciezkim trudzie i znoju zapracowali wyz.wym. rodzice, ktorzy z kolei, w zw z
      powyzszym, nie maja czasu na robienie zdrowych kanapek do szkoły i na wdrażanie
      dziecka w nawyki prostego zdrowego jedzenia, jako ze ukochną rozrywka calej
      rodziny sa weekendowe wizytki w McD. lub innych tego typu jadłodajniach.Proste.





























































































































































































































































      • byhanya Re: sklepiki szkolne 17.08.03, 09:34
        twoj post (tak jak w zyciu) trudno bylo znalezc wsrod tej pustki
        wedlug mnie umowy ktore opisujesz sa skandaliczne!!!!
        naprawde nie ma agenta ktory by zacza produkcje - sprzedaz zdrowej zywnosci?
        wiec moze regulacja towaru w sklepikach nie powinien zajac sie dyrektor ale
        wydzial oswiaty, albo nawet ministerstwo.
        jezeli dzieci chca wydawac pieniadze na to co chca, niech to robia poza szkola.
        osobiscie w Mc D bylam ostatnio 3 miesiace temu - W polsce - zeby kupic lody.
        Hamburgery owszem jem, ale domowej roboty (sama pieke bulki).Z drugirj strony
        hamburgery kupowane gdzie indziej sa obrzydliwe i dlatego sie nie dziwie, ze
        polacy wala do McD.

        • mamosz Re: sklepiki szkolne 18.08.03, 22:48

          Rzeczywiscie coś strasznie narozrabiałam. Z moich obserwacji takiego sklepiku w
          jednej szkole wynika,że niestety -rodzice o różne rzeczy potrafia ze szkoła
          walczyć,a stan sklepików szkolnych pelnych batonów,chips`ów buł oraz słodko-
          lepkich pić i niestety niczego więcej,kompletnie ich ie interesuje.Powiem
          wiecej zdaja sie taki jadłospis dla swoich dzieci w pełni akceptować.
          • Gość: Majka Re: sklepiki szkolne IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 14:21
            U nas jest dobry, myślący ajent, który prócz typowych (a wymienionych wyżej)
            zapychaczy wprowadził normalne buły z szynką czy żółtym serem, prawie "mamowe"
            kanapki, placki ziemniaczane, kurczaka itd. Do picia jest kilka gatunków
            herbat, czekolada, woda mineralna i oczywiście pepsi.
            I zgadnijcie, co wolą jeść i pić uczniowie ? ;))))
            • byhanya Re: sklepiki szkolne 19.08.03, 17:18
              pewnie dobrze poslodzona herbatke z cytyna albo kakao
              • Gość: Majka :-))) IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 17:39
                Dawno nie miałaś(łeś) kontaktu z żywym nastolatkiem ... :-))))
                • byhanya Re: :-))) 19.08.03, 18:37
                  taaaaaaaaaak :o) no rzeczywiscie moj wyszedl z domu przed godzina (16 lat) na
                  karate jedenastolatek jest na wycieczce 9 latka przed chwila wrocila z perkusji
                  w szkole pija kakao. sniadanie robione w domu. w podstawowce nie mozna kupic
                  zadnych slodyczy chipsow ani wody sodowej. w liceum natomiast tak, ale jakos
                  syn przechodzi kolo automatu obojetnie. ma wlasna karte kredytowa wiec moze
                  kupic comu sie zyw nie podoba ale jakos nic. pije zwylka wode bo uwaza ze to
                  gasi przgnienie najlepiej. zamiast chipsow gryzie marchewke.
                  wydaje mi sie ze to sprawa wychowania
      • mamosz Re: sklepiki szkolne 20.08.03, 23:34

        Jakiś tu wyidealizowany obraz przedstawiasz -prawdoppdobnie mówisz o jakiejś
        prywatnej szkole z ideologią typu szkoly Wawelberga.Jak wiadomo większość
        dzieci nie posiada własnych kart kredytowych tylko dostaje parę zł na drugie
        śniadanie i w przeważajacej wiekszości wydaje je na wyż wym pyszności bo to
        jest ideał jedzeniowy tej grupy wiekowej,uksztaltowany przez
        schabowo/kapuscianych rodziców dla których szczytem dbałosci o dziecko jest
        zapewnienie mu dziennej dawki chipsow o Coli a McD jest ulubionym miejscem
        odswietnych wycieczek rodzinnych.I nie ma to nic wspólnego z obiektywna jaoscia
        hamburgerow (mielony z buraczkami jest lepszy) tylko ze stylem życia.
      • mamosz Re: sklepiki szkolne 20.08.03, 23:35

        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > W ogóle nie rozwiązują, ponieważ czerpią korzysci z tego, iż umozliwiają
        > ajentowi handel.A gdyby mu narzuciły handlowanie wyłacznie Zdrową i Zalecaną
        > Dla Dzieci Żywnoscia to najpierw zbankrutowałby ajent, a nastepnie, dyrektor
        > szkoły z klasą(ktory prawidłowo komunikuje sie z rodzicami i ich
        pociechami),
        > musiałby skapitulować pod lawiną pretensji tychże,bo uczniowie, majacy
        przecież
        >
        > w szkole z klasą prawo explikować swoje zdanie, tudziez wyrazać swoje
        potrzeby,
        >
        > ze wszystkiego na świecie najlepiej lubia chipsy,colę i hamburgery, a takze
        > rozmaite lepko-slodkie specjały fatalnie wpływajace na ich zdrowie i zęby, a
        > nikt im nie będzie narzucał na co maja wydawac swoje kieszonkowe, na które w
        > ciezkim trudzie i znoju zapracowali wyz.wym. rodzice, ktorzy z kolei, w zw z
        > powyzszym, nie maja czasu na robienie zdrowych kanapek do szkoły i na
        wdrażanie
        >
        > dziecka w nawyki prostego zdrowego jedzenia, jako ze ukochną rozrywka calej
        > rodziny sa weekendowe wizytki w McD. lub innych tego typu
        jadłodajniach.Proste.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        >


    • byhanya jeszcze dodam 19.08.03, 18:40
      malo ze wszkole nie mozna kupic slodyczy ale przynoszenie do szkoly slodyczy
      jest niemile widziane - chyba ze dla calej klasy...
      • Gość: Majka :) IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 11:06
        Pewnie, że to sprawa wychowania. Możemy tylko wspólnie ubolewać, że ponad 90%
        dzieciaków nie jest uczona, co ma jeść :(
        Pociecha jeno, że "stół sałatkowy" w klubie szkolnym pomału zaczyna się cieszyć
        zainteresowaniem. Może kiedyś wygra z batonami?
Pełna wersja