renata0
21.05.05, 22:34
Wow!
Normalnie zbierałam szczęke z podłogi!
Wystawa nie była duża, kilkanaście stoisk, kilkadziesiąt motocykli, ale myślę,
że byli tylko najlepsi, a sprzęty były bardzo konkretne! Nawet z wałami
kardana! I sie nie wstydze, że jak weszłam to lekko się zakręciłam, nie
wiedziałam na co najpierw patrzeć, co najpierw fotografować he
he.........powiało wielkim swiatem.
W pewnym momencie usiadłam na podłodze, bo te zarąbiste motocykle normalnie
przy przytłoczyły.
A sami autorzy, konstruktorzy to bardzo różni ludzi, z jednymi można było
pogadać, inni natomiast pękali z dumy i byli nieprzystępni! Co niektórzy cały
swój image mieli naprawdę dopracowany! Ale na zwykłych ludzi raczej nie
zwracali uwagi;) z zwykli ogladacze byli tak zafascynowani motocyklami, że nic
innego sie nie liczyło.
Nie da się opisać tych barw, odcieni, tych kształtów, tego doskonałego
połączenia linii, krągłości błotników, kształtów wydechów czy lamp..........
no nie da się! A te dodatki, takie małe gadżety które doskonale dopełniały
całość, nadawały specyficzny styl danego motocykla! Normalnie boskie!
Ale z drugiej strony te modele za diabła nie nadają się do codziennego użytku,
głupio mówic ale oponki miały czyste jak łza!
Jestem pod wrażeniem. Ta wystawa dała mi na pewno mnóstwo emocji, nowych
myśli, innego spojrzenia. Ale tym samym rozbudziła fantazję, motocyklową rzecz
jasna;)
Jedno wiem, takie wystawy są potrzebne, takie emocje są potrzebne, to moje życie:)
pozdrawiam