leziox
22.09.02, 22:45
Jak to jest z tą burzą,zastanawiałem się już parę razy,jadąc motocyklem po
autostradzie bez możliwości ukrycia się,schowania i ucieczki.
Kierowcy aut nie mają co się przejmować w razie bezpośredniego trafienia
piorunem/tzw.klatka Faradaya/.Ale co jest z nami bikerami?W końcu motocykl to
kawał żelastwa i teoretycznie może ściągać na siebie pioruny.
No i co w razie,jakby tfu tfu,odpukać,walnęło?
I nie piszcie,że najlepiej w burzę motorem nie jeździć,bo to sam wiem.