Gość: Greysad
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.06, 13:57
Co prawda motocyklistą jestem poczatkującym /w tym roku zrobiłem prawko, ale
katamaranem jeżdze ciurkiem od 10 lat/, ale entuzjasta od lat kilkunastu.
Czytając co jakis czas forum zauwazyłem narastajaca u niektórych frustracje
wobec chińskich moto. Czy to dlatego, że przeciwnicy tych motocykli sami maja
moto Japsów, lub firm europejskich z tradycjami, na które wydali masę $, ich
coroczna konserwacja tez sporo kosztuje, a chińczyki mozna naprawić
śrubokrętem? Bo jak czytając te fora to to jest ich najczestrza wada ;).
Interesując sie tymi sprzętami od dluzszego czasu stwierdzam, że niektóre z
ich konstrukcji, szczególnie skutery,spokojnie moga sie równac z moto z
Europy, czy Japonii.
Obiektywnie rzecz biorąc niska cena i czasem chałupnicze możliwości naprawy
sa w naszym kraju bardziej zaleta niż wada. A co do ich trwałaści to należy
sie wypowiadać za lat 10-15. Wtedy bedzie wiadomo.
Więc dlaczego tak tych chinoli nie lubicie? Mnie wiszą, kupie to na co mnie
bedzie stac :P.