Dodaj do ulubionych

Od czego zaczac...

14.07.03, 10:54
Dobra, wreszcie dojrzalem do motoru... Za cholere nie wiem od czego zaczac.
Powiem szczerze, nie umiem nawet jezdzic na motorze...
Przede mna kurs (mam tylko prawko B) i zakup motorku. Powiedzcie, co
najpierw i w ogole jak to ugryzc... Czy kupic motor i trenowac przed kursem
na czarno czy na kursie moge nauczyc sie podstaw jazdy...
Obserwuj wątek
    • szymon.dziawer Re: Od czego zaczac... 14.07.03, 16:49
      Czołem!
      Po pierwsze - kurs i egamin. Na szczęscie jest już kilka szkół w Polsce, które
      uczą jeździć na motocyklu, a nie po prostu wystawiają kwitek odbycia kursu.
      Na kursie powinieneś już wyczuć jaki motocykl byłby dla ciebie odpowiedni, jaką
      jazde preferujesz. Najlepiej jest zacząć od mniejszej poojemności. Niektórym
      nawet 250 będzie za duża, inni w lot chwytają jazdę na motocyklu i po kilku
      tygodniach sprzedają 500. Wszystko zależy wię od Ciebie, Twoich zdolności i
      talentu do jazdy. Jednak zawsze warto pierwsze "szlify" robić pod okiem
      fachowca. Wię jak juz wspomniałem - dobra szkoła, potem ewentualnie jazdy
      doszkalajace i koktail ze sporej doza zdrowego rozsądku i rezerwy do własnych
      umiejętnosci.
      Pozdrawiam
      Szymon
    • polokokt Re: Od czego zaczac... 14.07.03, 23:30
      Czesc
      Czyli jestes w podobnej sytuacji jak ja bylem jakies tydzien temu :)
      W zyciu nie jezdzilem na motorze, nawet tak do konca nie wiedzialem jak sie
      obsluguje ta dzwignie zmiany biegow :)
      Postanowielm sie zapisac na kurs prawka. Szkola moze nie rewelacyjna ae po
      trzech godzinkach powiem szczerze ze jestem z siebie zachwycony. Idzie mi chyba
      bardzo dobrze. Nie mam problemow z koordynacja wszystkich czynnosci (to
      niektorym ponoc z poczatku sprawia klopoty). Jazdy mam na Yamaha SR250 (taka
      sama jak na egzaminie) i powiem szczerze ze to spoko motorek jak na pierwszy
      kontakt z tym jednosladem. Bardzo fajnie sie prowadzi, jak dla mnie ma odejscie
      i w ogole ja jestem zachwycony :). Wczesniej tez myslalem jaki to ja sobie
      motor moge kupic, moze taki a moze taki. Teraz juz wiem ze musi miec takie
      drgania z silnika jak sie dodaje gazu i troche gulgoczacy dzwiek silnika :)
      Czyli wszelkiej masci szlifierki odpadaja :) Zreszta to na pierwszy motor nie
      bylby najlpeszy pomysl.
      Generalnie ja polecam isc na kursik do jakiejs spradzonej szkoly (popytaj w
      necie czy w Twojej okolicy cos takiego jest i co ludzie polecaja). A jak
      pojdziesz do dobrego instruktora to oprocz tego ze nauczy Cie tego co potrzenba
      na egzamin to jeszcze bardziej praktycznych rzeczy przydatnych podczas
      codziennej eksploatacji motorku.
      Ja po trzeciej godzince juz smigam bardzo przyzwoicie, oczywiscie jeszcze nie w
      ruchu ulicznym, ale tak radze sobie bardzo zgrabnie :) Oczywiscie jak na osobe
      po trzech godzinach jazdy :)
      Pozdrawiam
      • redikx Re: Od czego zaczac... 15.07.03, 10:27
        Dzieki wielkie za odpowiedzi. No i po przeczytaniu ich nasuwa sie proste
        pytanie: czy mozecie polecic jakas dobra szkole w W-wie... gdzie instruktorzy
        sa naprawde dobrzy i do motorow podchodza z sercem???
        Acha, no i ile przecietnie w W-wie kosztuje kurs?
        • szymon.dziawer Re: Od czego zaczac... 15.07.03, 11:04
          Czołem!
          Zdrcydowanie: Szkoła Jazdy Tomka Kulika
          Tel.: 0-692 026 505
          Pozdrawiam
          Szymon
        • polokokt Re: Od czego zaczac... 15.07.03, 12:27
          Siemka
          w stolicy kurs to wydatek rzedu 500-600 zl (w zaleznosci od miejsca)
          Ja akurat chodze do Sarbo i tu kosztuje 600 (+ 60zl lekarz - o ile dobrze
          pamietam). Czy to dobra szkola czy nie, ciezko mi powiedziec, nie mam
          porownania. Ja sie u nich zdecydowalem glownie dlatego ze maja wersje kursu dla
          osob posiadajacych juz kat. B i wyklady teoretyczne to tylko (aż) 12 godzin (w
          tym 3h ratownictwo i pierwsza pomoc - to akurat polecam jesli nigdy nie miales
          nic na ten temat). A do tego 10 godzin jazd na motorze w tym 2 h po miescie.
          To co mi polecano to wlasnie Tomek Kulik o ktorym mowa juz we wczesniejszym
          watku (ja sie tam nie zdecydowalem gdyz dzien wczesniej zapisalem sie do
          Sarbo). Ponoc koles jest bardzo dobry w tym co robi i uczy Cie cos wiecej niz
          tylko to co potrzeba na egzaminie (i na roznych motorach). Ja sie do niego
          wybiore przed zakupem motorku, zeby podszkolic troche technike (ale to dopiero
          w przyszlym roku - brak funduszy na moto).
          Co do Sarbo to nie podoba mi sie to ze niektorzy instruktorzy nie zwracaja
          uwagi zbytnio na to co robisz a wlasciwie jak. Tylko daja moto i sobie krec
          osemki, slalomik itd, a oni sobie siedza gdzies daleko i zajmuja sie np swoim
          kalendarzem. Byc moze robia tak akurat przy mnie bo idzie mi calkiem niezle,
          zadko ktora osemeczka nie wychodzi. Ale w koncu jak place to wypadalo by aby
          koles stal i patrzyl sie co robie zle i poprawial na biezaco, a nie zebym
          utrwalal sobie zle nawyki. To moje zdanie na ten temat. Niestety ciezko mi
          porowanc do innych szkol bo nigdy w nich nie bylem. Byc moze tam jest gorzej a
          moze lepiej? Ale co jest dobre to to ze jest kilku instruktorow i masz z nimi
          na zmiane zajecia, to znaczy jedna godzine manewrow z jednym a kolejne dwie z
          innym, potem znow jakis inny. ma to swoje plusy, bo kazdy instruktor zwraca
          uwage na troche inne elementy a co za tym idzie jest szansa wyeliminowac
          wiekszosc popelnianych bledow. Maja tez kilka motorkow (Yamaha SR 250 i jakies
          Suzuki GN125). Ja akurat jezdze na Yamaha bo taka jest na egzaminie ale tez
          jedna godzine jezdze na jednym egzemplarzu a druga na innym. Co znow pokazuje
          mi i uswiadamia ze kazdy moto jest inny i trzeba nauczyc sie uniwersalnosci a
          nie przystosowac do jednego motorku bo na egzaminie znow bedzie calkowicie
          inaczej wyregolowany motor. Do tego sa rozne szkoly pokonywania osemki. Przy
          mojej masie ja mam do wyboru albo pokonywac ja na polsprzegle albo rozpedzac
          sie na prostej a w luku jechac rozpedem (ja wybralem ten drugi wariant i nawet
          mi pasuje). jesli bym jechal bez gazu to mur beton ze egzaminacyjny motor
          zgasnie, ponoc sa tak wyregolowane ze co najwyzej moga poniesc filigranowa
          kobietke a nie goscia takiego jak ja, zaraz sie zdlawi. Ale to tylko z
          opowiesci wiem jak i z innych hostorii jakie sie przytrafialy ludziom. Znam tez
          przypadek ze motor mial tak ustawiona linke od gazu ze jak sie skrecalo
          kierownica to motor dodawal sam gazu (na ul. Odlewniczej to bylo) i pierwsze
          osoby oblaly bo im motor po dodaniu lekko gazu wyjechal za linnie (wiadomo,
          stres, nerwy i do tego niesprawny moto). Dopiero moja znajoma na to zwrocila
          uwage i powiedziala zeby przyszedl tu jakis gosc co sie na tym zna i to
          poprawil. No i faktycznie przyznali ze cos bylo nie tak z ta linka. Poprawili i
          ona zdala. Niestety osoby ktore byly przed nia poszly juz do domu i stracily
          szanse powtorki, a taka by dostali.
          Jedyne co by mi sie przydalo to moto w domu zeby te wszystkie rzeczy ktorych
          sie ucze na tym kursie trenowac w domu, bo czuje niedosyt po takiej jednej
          godzinie, mam czas i checi krecic tego wiecej, niestety w osrodki trzeba za to
          slono placic, wiec na razie musi mi to starczyc :(
          Jak szukalem kursu to jeszcze przegladalem oferte osrodka Imola. tam akurat
          chodzil kolega. Generalnie byl zadowolony, ale nie zeby jakis zachwycony.
          Poprostu potrzebowal papierek o zaliczonym kursie i tam poszedl. Wiec o tej
          szkole tez wiele powiedziec nie moge.
          Co do kosztow jeszcze to:
          egzamin teoretyczny kosztuje 20zl a praktyczny 70zl. Egzamin teoretyczny
          obecnie jest ze dwa tygodnie wczesniej niz praktyczny i nie ma szas zapisac sie
          tak zeby byly tego samego dnia. Dodatkowa godzina jazd w osrodku szkolenia
          kierowcow to okolo 45-50zl
          Pozdrawiam :)
    • aard Powodzenia i wytrwałości :-) 15.07.03, 15:45
      Ja zapisałem się na kurs 8 maja i dziś odebrałem prawko (po zdaniu w pierwszym
      terminie). Jak widzisz, trochę Ci zejdzie, ale warto :-)

      Powodzenia,
      aA
      Rd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka