Dodaj do ulubionych

łączność

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 13:42
Jakie rozwiązanie polecacie w temacie łączności kierowca-pasażer? Bluetooth
czy coś na kabelki? Chciałbym sprawić nam coś takiego bo już mnie męczy tak
się drzeć do pasażerki. Żona ma kask typu jet, ja szczękowca, doradźcie proszę
co jest dobre a czego się wystrzegać. Dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • azareth Re: łączność 26.12.07, 14:30
      moze byc bluetooth(wtedy jest dosc wygodnie bo nic sie nie placze, w dodatku urzadzenie jest małych gabarytow)tylko trzeba sprwadzic jak to zmiesci sie pod skorupa i czy nie powoduje dyskomfortu, interkomy-troche starsze ale tez b.praktyczne rozwiaznie-ja z tych dwoch wolałabym chyba bluetooth'a ze wzgl na funkcjonalnosc, ale to kwestia gustu i pieniedzy.

      co nie zmnieia faktu, ze jezdzac jako pasazer (oboje w szczekowcach)całkiem znosnie dogadywałam sie i bez tych urzadzen.
      • Gość: zi-k Re: łączność IP: *.146.219.176.ip.airbites.pl 26.12.07, 14:56
        Słyszałem że żonaci koledzy aby polepszyć swój komfort w czasie
        komunikacji z małżonką używali zatyczek do uszu, ale żeby w ten
        sposób ?
        Jeszcze tego pożałujesz :)
        • Gość: miś Re: łączność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 15:41
          dokładnie. ja zatkał bym sobie uszy albo wlaczyl na maxa mp3-ke! :)
          • Gość: bart Re: łączność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 21:26
            bidoku, nie interesują mnie Twoje doświadczenia z nietrafionego małżeństwa tylko
            z sposobów komunikacji na motocyklu. Czasami wartałoby wiedzieć gdzie skręcić
            na najbliższym skrzyżowaniu i do tego jest mi potrzebne parę rad.
        • Gość: azareth Re: łączność IP: *.gdynia.mm.pl 26.12.07, 15:42
          hmmm, dziwi mnie troche stereotyp wiecznie rozgadanej pasazerki..słyszalam nawet o waleniu piesciami po kasku jako wyraz prostestu.. jak Wy wytrzymujecie? ja bym wysadziła na pobocze:)
          • yamasz Re: łączność 26.12.07, 21:55
            Czasami ciężko jest zmieścić słuchawke w kasku, dlatego przed
            zakupem jakiego kolwiek systemu radzę najpierw to przećwiczyć 'na
            sucho'. Po za tym szczękowce (sam smigam w szczękowcu) i kaski typu
            jet maja to do siebie że jest w nich głośno, a na pewno głośniej niż
            w integralach i powyżej 100km/h i tak będzie w słuchawce słychać
            tylko szum wiatru. Na miasto to dobre rozwiązanie ale w trasie
            raczej niepotrzebny wydatek. Takie moje zdania na ten temat.
            PZDR yamasz
            :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
            • pablo-se Re: łączność 27.12.07, 17:49
              Racja że słuchawka może uwierać jak założy się kask. Znajomy podpowiadał żeby w
              wyściółce kasku zrobić zagłębienie (nie jestem zwolennikiem zmian
              konstrukcyjnych kasku)ale to może być dobre jak kask jest założony ale zdejmując
              i zakładając niestety może być torturą.
              A co do wycia wiatru przy znacznych prędkościach to tak miałem przy mojej
              Deauville kiedy prędkość dochodziła do 120. Po założeniu wyższej szyby do
              owiewki znacznie ucichło ale zacząłem czuć od 130 w górę lekkie bujanie
              motocyklem na boki kiedy dojeżdżałem do jadącego przede mną samochodu.
              • Gość: bart Re: łączność IP: *.taeu.com 28.12.07, 08:01
                no właśnie boje się że odstające ustrojstwo z bluetootha będzie
                świstało i gwizdało podczas jazdy. Sam kask tez mam raczej krótki,
                może mi braknąć miejsca na mikrofon a szkoda byłoby wydać parę
                ładnych stów na coś, co mi przeszkadza albo się urywa przy
                zakładaniu. Chyba mi pozostanie jeszcze trochę poczekać aż
                zminiaturyzują te sprzęty :-)
                Co do bujania to powiem Ci, że też mi szarpie kurtką jak jadę za
                samochodem. Mam SV650 z akcesoryjną szybą, fajna sprawa bo nieźle
                kryje. Ale jak dojeżdżam do konserwy to robi sie nieprzyjemne
                zawirowanie, chociaż samym motocyklem nie rzuca. Szybki look w
                lustro, lewy migacz, ogień, prawy migacz i przestaje szarpać
                kurtką :-) A jeżdziłeś (-ście) nowym Banditem 1200S? Podczas
                karawany suzuki się skusiłem bo mi się strasznie moto podoba. I sie
                rozczarowałem! Sprzęt się nie garnie do zakrętów, trzeba go łamać i
                walczyć o raz nadany kurs. Jak dla mnie dyskwalifikacja :-( Poza tym
                przy 150 zaczęło mi się robić ciepło w... buty! Coś nie tak z
                aerodynamiką chyba, grzało w papcie niemożliwie. I na dobicie czułem
                jakby mnie ktoś chwycił za łokcie i próbował podnieść - ewidentnie
                owiewka mi nie leży. Za to GSR - moje marzenie. Pomimo braku
                owiewek, obecności pasażerki w siodle i wariackiej jazdy za
                prowadzącym karawanę jestem zachwycony tym sprzętem. W zakręty
                wchodzi sam, na dole silnik jest łagodny dzięki czemu nie obrywam z
                bańki od pasażerki przy każdym ujęciu gazu (norma na SV), w górnym
                zakresie dynamika OK no i wyświetlacz biegu. W przyszłym sezonie
                będę go miał, to pewne. Nie chce ktoś kupić SV-ki? :-)
                • Gość: bart Re: łączność IP: *.taeu.com 28.12.07, 08:03
                  bandit oczywiście 1250S :-)
    • szymon.dziawer Baehr 28.12.07, 11:05
      W nr. 5/2007 Świata Motocykli na s. 40-41 można przeczytać dość
      obszerny materiał na temat interkomu, choć właściwsze byłoby
      określenie "urządzenie wielofunkcyjne" niemieckiej firmy Baehr.
      Importerem jego jest firma THF ze Szczyrku. Więcej informacji na
      www.baehr.net
      Szymon
      • Gość: bart Re: Baehr IP: *.taeu.com 28.12.07, 17:22
        Dzięki dzięki :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka