Gość: Sexiest
IP: *.tpnet.pl
28.09.08, 15:17
Czarny lakier XT przywoływał dziś uczucie żalu, żałoby. Mimo swojego piękna nie pozwalał się cieszyć odbijanymi promieniami jesiennego słońca.
Jechałem spokojnie. Mijałem wsie miasteczka, pola, lasy. Mijałem spacerujących ludzi, dzieci korzystające z ciepłych podmuchów wiatru. Samochodów na szosie było dziś niewiele, albo to ja nie chciałem ich zauważać. Wczorajsze przeżycia skłaniały mnie dzisiaj do refleksyjności i zadumy nad przemijaniem.
Jadąc zastanawiałem się nad tym, jak łatwo zgasić płomień życia.
Wczoraj odszedł ktoś, kogo nie znałem, nawet nie zamierzałem poznawać, a mimo to jego strata wpłynęła w jakiś sposób na moje życie. Dziś me myśli krążą wokół niego. Zastanawiam się nad tym kim był, jaki był, co zamierzał osiągnąć. Myślę o jego żonie, o tym co teraz z nią będzie, o tym czy mieli dzieci i jak one sobie dadzą radę. Wiem, że to przypadek, że TIR zabrał motocyklistę. Na miejscu śp. Maćka mógł się znaleźć kierowca auta, a nawet cała rodzina podróżująca samochodem. Zły czas, złe miejsce.
PS. Imię zabitego poznałem po przyjeździe policji, podczas ustalania jego tożsamości.