Dodaj do ulubionych

Teatr marionetkowy - czy to jeszcze sie podoba?

15.05.04, 23:00
Jestem artysta plastykiem i robie m.in. marionetki. W ogole uwielbiam teatr lalkowy... to
czysta magia. Czy podzielacie ten poglad? Co sadzicie o tej formie wypowiedzi teatralnej? czy
to jest jeszcze ciekawe dla publicznosci i samych tworcow, w dzisiejszej dobie szybkich
rozrywek i komputerow? ja uwazam, ze tak.
Moje prace mozna zobaczyc na mej <a href="www.labeata.com" target="_blank">stronie
internetowej</a>.
Czekam na Wasze opinie.
Jesli ktos bylby zainteresowany wspolpraca ze mna, bylo by mi bardzo milo! Marionetki
umieraja, niestety!...
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • Gość: nasstasya Moje marionetki IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.05.04, 23:27
      Och, przepraszam nie wiedzialam ze linki nie dzialaja, a wiec moja stronka to www.labeata.com
      Zapraszam do ogladniecia marionetek i nie tylko.
      • Gość: wh Re: Moje marionetki IP: 5.2.* / *.chello.pl 16.05.04, 17:45
        oczywiście, że tak. Trudno bez marionetek wyobrazić sobie historię i
        współczesność teatru!
        Chciałem wejść na podaną strone, ale adres chyba zły, bo się nie udało.
        • nasstasya Moje marionetki na www.laBeata.com 17.05.04, 21:46
          Ciesze sie, ze tak myslisz, wh!
          Niemozliwe ze strona niedobra, przeciez wszystko dziala, sprobuj jeszcze raz, musi sie udac -
          adres to www.laBeata.com
          pozdrawiam Cie i zapraszam!
          • Gość: wh Re: Moje marionetki na www.laBeata.com IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.05.04, 09:11
            Udało się wejść na stronę, rzeczywiście bardzo piękna. Skontaktuję sie
            bezpośrednio pisząc e-maila ze strony.
            A w ogóle to niech żyją marionetki!!!!
    • Gość: oldgrouch Re: Teatr marionetkowy - czy to jeszcze sie podob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 19:32
      Po dluzszym czasie nieobecnosci zagladam na to forum - i widze, ze juz nawet
      artysci dajacy sie "rozszufrowac" tu bywaja, nawet ci zza wielkiej wody.. Teatr
      lalkowy zachowal zapewne najwiecej z istoty czystej teatralnosci (juz nie bede
      meczyl Craigiem..). U nas zostal dawno juz zepchniety do kacika dla dzieci i
      nawet wieloletnia heroiczna praca szkoly lalkarskiej w Bialymstoku (wraz z jej
      dynamicznym obecnym rektorem (pro) ,swietnym zreszta czlowiekiem) niewiele tu
      zmienila. Na swiecie jest inaczej - o czym przekonuja nie tylko festiwalowe
      sukcesy lalkarzy, ale i powaga w traktowaniu tej tworczosci przez krytykow i
      teoretykow teatru. A kto w Polsce pisze dzis powaznie o takiej tworczosci? Nic
      tylko - problem "jobów" lecacych ze sceny w Rozmaitosciach w Warszawie, albo
      snucie sie a la Lupa w Krakowie (czy Paryzu).
      Tu ciagle zywa moze byc tragedia, proste wzruszenia sa prawdziwe, to teatr
      budujacy jakas tkanke miedzy ludmi - czyli tetar sym-boliczny, a nie
      dia-boliczny (jak to uslyszalem od ktoregos z twórców). PAmieta ktos "paper
      theahter" Zbig. Micha. Nikt go tu nie chcial, to wymeigrowal dawno temu do Niemiec.
      Teatr lalkowy (szeroko rozumiany)to takze miejsce poszukiwania nowych form,
      tworzenia niecodzienyych relacji aktor-widz, a takze - co wcale nie jest
      najmniej wazne na tym najlepszym ze swiatow - jakiegos w miare dzialającego
      rynku. Z moich doswiadczen m.in. holenderskich wynika np., ze lalkarz ze swoja
      walizka znajdzie latwiej prace (=gaze, fee itp) niz awangardowy teatr szesciu
      ludzi atakujacych swiat. To prawda, ze czasem trzeba grac np. w sali
      eleganckiego hotelu, w przerwie obrad zjazdu jakiegos Microsoftu...
      A Twoje marionetki bardzo mi sie podobaja, problem tylko - w jakim spektaklu
      zamienia sie w znaki czlowieka?...
      pozdrawiam
      • Gość: Mazut Re: Teatr marionetkowy - czy to jeszcze sie podob IP: *.chello.pl 17.05.04, 11:58
        Marinoetki bardzo fajne dla dzieci są...
        • voytashek Re: Teatr marionetkowy - czy to jeszcze sie podob 17.05.04, 20:15
          Krakowska Groteska pokazuje, że teatr lalek naprawdę jest żywy i ma się
          świetnie - zarówno jeżeli chodzi o przedstawienia dla dorosłych
          ("Parady", "Golem") jak i dla dzieci - cieszę się, że w moim mieście jest taki
          teatr i nikt nie wpadł na pomysł, żeby go zlikwidować.
      • nasstasya Teatr marionetkowy 17.05.04, 21:53
        Witam, oldgrouch!
        zgadzam sie z Twoja opinia, szkoda ze lalek coraz mniej, w Polsce i na swiecie... a to pzreciez
        taka wspaniala sztuka! mam nadzieje, ze uda mi sie powstrzymac choc w malej mierze, te
        spadkowa tendencje ;-)
        Mam nadzieje, ze moje marionetki znajda uznanie w oczach jakis rezyserow teatru i zostana
        zatrudnione do grania w prawdziwych teatrach (co juz mialo miejsce, a takze jeden raz w filmie,
        ale to tu, w Stanach - a marzy mi sie bardzo praca w Polsce!)
        Tymczasem przymierzam sie do wyprodukowania bajki samodzielnie...
        • Gość: oldgrouch Re: Teatr marionetkowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 23:41
          Witam
          to dobrze, ze myslisz o spektaklach.Lalka, a szczegolnie marionetka, stala sie
          dzis takim turystycznym gadgetem,pamiatka sprzedawana gdzies na Lido w Wenecji
          czy przy Moscie KArola w Pradze (mowie o miejscach gdzie jest wielka teatralna
          tradycja lalki - symbolu, czy "zastepczego" czlowieka)a nie mozna dac sie
          zamknac w takim turystyczno-dzieciecym ogrodku.
          Piszesz, ze myslisz o bajce...A moze jednak lepiej by bylo, gdyby Twoje lalki
          opowiadaly historie duzo powazniejsze? Juz nie bede odwolywal sie do tradycji
          róznych wielkich marionetkarzy (bo marionetka trzeba jeszcze nauczyc sie
          animowac - to wielka sztuka), ale przypomnijmy znaczenie tej lalki - w filmach
          np.:"Byc jak John MAlkovich", "Podwojne zycie Veroniki". Dla mnie - te
          sekwencje znaczyly tyle co i aktorskie. A wiec lalka moze niesc mocne przeslanie.
          POzdrawiam - i zachecam do poogladania zapisow video lub filmowych
          rejestrujacychcprace wielkich lalkarzy. W filmotekach uniwersyteckich w NY i LA
          widzialem kiedys takie zbiory
          raz jeszcze
          -
          • Gość: wh Re: Teatr marionetkowy IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.05.04, 13:06
            To dobrze, że temat marionetek się pojawia, i że ktoś je kocha i ktoś inny je
            rozumie. A jest to temat rzeka. Ja chcę tylko przypomnieć o Kantorze i
            porażającym zetknięciu na scenie żywego aktora i lalki (bo nie byla to ściśle
            marionetka)w "Umarłej klasie".
            A swoja drogą warto przeczytać zabawne opowiadanie Andersena "Dyrektor teatru
            marionetek' o tym, co się dzieje, gdy marionetki stają się żywymi aktorami.
            Wiadoma sekwencja z "Pinokia" też jest niezła.
            Mam tylko wrażenie, że myli się nagminnie marionetki z lalką w ogóle.
            marionetka to taki rodzaj lalki, ktory animuje się (na ogół od góry) przy
            pomocy sznurków.

            • nasstasya Marionetki moja milosc... 18.05.04, 21:18
              Oj to prawda, uwielbiam je!
              I one chyba tez mnie lubia ;-)
              W kazdym razie- szykuje sie do zrealizowania jakiegos spektaklu, a wlasciwie to to bedzie
              sfilmowane, czyli wyjdzie z tego cosik do pokazania na video/w TV - mam nadzieje, ze nie bede
              sie miala czego wstydzic. To nie to samo, co teatr na zywo, oczywiscie (wolalabym), ale dobre i
              to na pocztek. Bedzie to basn o Pieknej i Bestii, oparta francuskiej wersji tekstu z 1756 (z tym
              ze zrobimy w jez. angielskim...)
              A "Podwojne zycie Weroniki" i inne filmy wspomniane wczesniej naleza do moich ulubionych
              (zreszta od razu zakochalam sie w Alexandrze!...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka