Dodaj do ulubionych

przekleństwa

03.12.04, 23:48
jak uważacie czemu współczesne sztuki często są wulgarne w swoim języku? czy
dlatego ze tak mozna przyciągnąc widza?, czy dlatego że taka otacza nas
rzeczywistość, czy moze dramaturdzy ida na łatwizne?
Obserwuj wątek
    • jakusia Re: przekleństwa 04.12.04, 16:20
      Myślę, że wszystko co napisałaś / łeś jest po części prawdą. Teatr nie może
      ciągle przedstawiać nam mówionego wierszem Szekspira. Wulgaryzm często ( moim
      zdaniem niestety) przyciąga widza, bo chce zobaczyć coś innego. To mu się
      podoba. Takie słownictwo jeśli nie jest go za duzo, nie jest szkodliwe, ale
      gdyby wszystkie sztuki miałyby przyciagać samymi przekleństwami, zaczęłabym się
      zastanawić po co nam teatr skoro to co oglądmy, mamy na codzień.
      • Gość: Aksel Re: przekleństwa IP: *.238.123.98.adsl.inetia.pl 08.12.04, 14:29
        Nie zgadzam się z wami. obejrzałem Makbeta w opolskim teatrze i dla
        przypomnienia sięgnąłem po książkę - już w pierwszym akcie znajdują się
        przekleństwa!!!
        • jakusia Re: przekleństwa 08.12.04, 21:26
          Stanie sobie łepek na scenie, powie -ku..- za przeproszeniem, i wszyscy ludzie
          happy, tak?
          O to chodzi? Żebyśmy nawet w sztuce doświadczali tego, co mamy na codzień?
          Nie wystarczy nam tej łaciny w życiu?
          Mnie się wydawało, że do Teatru chodzimy dla przyjemności, dla sztuki, dla
          piekna.Po to aby się odstresować, zapomniec na chwile o problemach,
          porozkoszować się grą i wysiłkiem tych ludzi.
          Jeśli Teatr ma polegac na przenoszeniu wulgaryzmów na scene, to ja slicznie
          podziękuję. TAKI Teatr to moge sobie zorganizować w towarzystwie znajomych u
          siebie w domu.
          Takie moje zdanie, co nie oznacza, że jakieś niewinne słowo moze się zaplatać w
          dialog. Ale nie więcej.
          • iluzja85 Re: przekleństwa 19.12.04, 20:24
            mysle ze czesciowo odpowiedzi na to pytanie udziela roman pawłowski w swej
            antologii 'utworów niesmacznych'

            cytuje: '...nie szukałem literackich pereł [...] szukałem autentycznych
            swiadectw polskiej rzeczywistosci, tekstów, ktore wdzieraja sie pod naskórek
            życia i docieraja do prawdy; szukałem autorów, których boli to, co sie wokol
            nich dzieje i którzy próbują dać temu artystyczny wyraz, nawet jesli nie zawsze
            im sie to udaje [...] wszystkie odbijaja główne niepokoje nowego fin de
            siecl'u; inwazja nihilizmu, który atakuje wszystkie sfery życia i grupy
            społeczne, przemoc, która zawładneła masową wyobraźnia, kryzys zwiazkow
            emocjonalnych i kryzys rodziny, rozczarowanie kapitalizmem i wolnym rynkiem,
            triumf konsumpcji jako głównego modelu zycia i upadek autorytetów, w tym
            Kościoła - oto ich treść.[...] Groteska łączy sie w nich z tragedia, akcenty
            komiczne z przerażającymi obrazmi zła, liryka z brutalnym jezykiem. Fabuły nie
            są najwazniejsze, autorzy próbuja opowiedziec przede wszystkim o ludziach
            zyjacych pod cisnieniem wpolczesnej cywilizacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka