nallega_m 21.03.05, 17:49 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=21885260&v=2&s=0 moze i my tutaj o tym porozmawiamy?:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
axur Re: w czym do teatru? 21.03.05, 21:24 do teatru - tylko w odpowiednim nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: w czym do teatru? IP: *.future-net.pl 22.03.05, 09:00 Nie jestem za tym, żeby do teatru ubierać się w stroje sylwestrowe typu długie suknie, tafty, szyfony i tym podobne rzeczy ale trochę kultury w ubiorze jest niezbędne! Dlatego nigdy nie zaakceptuję w teatrze dzinsów, swetrów, podkoszulków i adidasów! Swym strojem powinniśmy pasować do otoczenia i miejsca gdzie jesteśmy! A dla aktorów też chyba jest przyjemniej kiedy na widowni siedzą osoby odpowiednio! Teraz na pewno odezwą się osoby, które oburzone powiedzą, że dzinsy są strojem odpowiednim wszędzie! Nie, nie są odpowiednie a nasz ubiór powinien byą adekwatny do miejsca, sytuacji, pory i okoliczności! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: john Re: w czym do teatru? IP: 195.116.199.* 22.03.05, 09:21 no co ty.. dzis do teatru chodzi sie w tym samym co klubu.. wiekszosc ma jakies trendy buty(wygladajace jak adidasy) i oldschoolowe ubranie.. ale jesli chcesz sie ubierrac elegancko to nikt nie zabrania.. Odpowiedz Link Zgłoś
lubekt Re: w czym do teatru? 22.03.05, 10:35 zauważyłam, że w mniejszych miejscowościach ludzie bardziej "stroją się" do teatru ( myślę o premierach). Czasem te stroje są przedziwne, niezbyt modne i nie pasują do teatru a raczej na dansing ( oczywiście takie stroje to zdecydowana mniejszość, ale jednak jest to zauważalne zjawisko). W duzych miastach elegancja tak, ale również szczególnie młodzi ludzie raczej chcą wyglądać oryginalnie. I taki oryginalny strój jest chyba najciekawszy, jest kolorowo, ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brokatisdead Re: w czym do teatru? IP: *.chello.pl 22.03.05, 10:31 te, monika, waleria, ania czy jakcitam (zdecyduj sie na jednego nika, bo mnie juz wnerwiasz, hyhy. a potem przychodzi moscicki i na nas krzyczy. wystarczy ze zaciemniasz obraz samymi rozmaitosciami nawet w watkach o dupie marynia) a czy przypadkiem w teatrze nie powinno sie patrzec na scene, a nie na widownie? zwlaszcza znajac Twoja predylekcje poniedzialkowa, dziwi mnei Twoja wypowiedz - mysle ze aktorom, takze Panu poniedzialkowi bedzie przyjemniej jak sie bedzie przygladac im, a nie toaletom bliznich co to kogo wogle obchodzi, w co sie kto ubiera zreszta sa spektakle, ktorym zaden szacunek sie nalezy Odpowiedz Link Zgłoś
nallega_m Re: w czym do teatru? 22.03.05, 19:25 czy nie szkoda eksploatowac swoja blyskotliwosc, gdy sie nie zrozumialo tematu? czytam ten watek na modzie i dziwei sie poprostu, bo ja nie mam takiego stosunku do mojego teatrowego wizerunku. jedna dziewczynka tam postuluje, bym sie nie ubierala w dzinsy, kidey ona idzie na uczte duchowa z ukoachanym, bo jej poczucie decorum nie jest w stanie mojego niechlujstwa. wydaje mi sie, ze dla wiekszosci widzow kwestia eleganckiego stroju jest istotna(ktos tam napisal: nie oszukujmy sie i tak patrzymy na innych, oceniamy toalety). no i normalnie sie dziwie, ze ludzie tak naprawde mysla. poza tym: jak ktos sie wystroi, dostanie od ukochanego czerwona roze i idzie na uczte duchowa, to potem wciska kumpelkom kity, ze mayday jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agna Re: w czym do teatru? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 20:46 wiesz,trzeba mieć trochę wyrozumiałości dla dziewczynki(tej od uczty duchowej),pewnie połowę życia spędza na forum o modzie, i potem w teatrze (najlepiej tym najmodniejszym) nie moze skupić się na sztuce,bo ocenia garderobę wszystkich,którzy znajdą się w jej polu widzenia Odpowiedz Link Zgłoś
nallega_m Re: w czym do teatru? 22.03.05, 22:13 ok, dobra. racja. moze mnie ponioslo. po prostu ostatnio tlumaczylam dosc rozgarnietemu osobnikowi, ze jesli chce isc do teatru to moze nie na mayday( na ae w krakowie panuje wrecz obowiazek "bycia" na mayday). no i tak mi sie skojarzylo... Odpowiedz Link Zgłoś