Dodaj do ulubionych

Pan Kleks Roma

08.03.07, 14:21
Co sądzicie? Bo tu całkiem dobrze:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,45628,3971519.html
Obserwuj wątek
    • annafox Re: Pan Kleks Roma 08.03.07, 21:21
      Ja jestem ciekawa - jeszcze trochę wstrzymuje mnie cena za bilety.
      Zastanawiam sie czy można wchodzić na wejsciówki - tzn. przed samym spektaklem.
      Albo czy sa jakieś dostawki. Obawiam się jednak że w przypadku dostawek
      albo "spadów" możemy nie do końca wszystko zobaczyć a podobno jest warto. Dużo
      się naczytałam - w "Przekroju" (nr 7 /3217 *14 lutego* wydanei w rozmiarze XXL)
      czytałam fajna recenzję "Nawet proteza potrafi zrobic zeza". I czekam na
      przypływ gotówki ---
      • steffa Re: Pan Kleks Roma 08.03.07, 22:04
        Znajoma 4-latka usnęła po 1/3 spektaklu. Czyli nie jest to przedstawienie dla
        maluchów.
        • annafox Re: Pan Kleks Roma 08.03.07, 22:17
          O dobra uwaga - bo by sie może zaczęły (nawróciły) moczenia nocne i starchy na
          lachy.... bezsenne noce mamy :) czyli oszczędność jednym słowem. Szkoda, że
          autorka artykuły przywołanego przez boba :) nie pisze w jakim to pisemku
          dostała tą magiczną CD.
    • aeiou2 Re: Pan Kleks Roma 09.03.07, 14:31
      240 zl-tyle musi wydac 4osobowa rodzina,zeby odwiedzic rome. a ja powiem jedno.
      Roma na mapie teatrów to jak tvn na mapie telewizji. komercja i jeszcze raz
      komercja. Jesli chcesz ,żeby teatr uwrażliwiał twoje dziecko, rozwijał
      wyobrażnie, żeby dziecko poczulo magię, to nie prowadz go do romy. Jesli chcesz
      zobaczyc show, kolorowe kostiumy , swiatła i nie wynieść po spektaklu jakichś
      przemyślen-idz do romy.
      • sonia15 Re: Pan Kleks Roma 09.03.07, 17:28
        Absolutnie nie jest to spektakl dla maluchów- obok mnie na preierze siedziała
        mama z trzylatką- Kiedy pojawił się Filip Golarz dziecko trzęsło sie i płakało-
        jak się domyślacie mimo tego mama nie wyszła z dziewczynką...
        Jak dla mnie spektakl jest za bardzo filmowy- wspaniałe projekcje Bagińskiego-
        są jednak mało teatralne, zgadzam się ze kompletnie nie rozwijają dziecięcej
        wyobraźni- bo dzicko ma wszystko wprost podane!W scenie ZOO- zwierząta- lalki
        giną w zetnkneciu z przytłaczającymi grafikami skaczących małp, palm, i
        latającego dzika..
        • michulanka Re: Pan Kleks Roma 19.03.07, 23:49
          Bylam z czteroletnia corka, ktora bez problemu wytrzymala caly spektakl i byla
          zachwycona! Kompletnie nie rozumiem opowiesci, ze bogata scenografia i efekty
          specjalne nie rozwijaja wyobrazni! To przeciez absurd! Przy takim podejsciu
          kino jako rozrywka odpada, nie mowiac np. o operze ( tak a propos polecam W
          krainie Czrodziejskiego fletu w Tetrze wielkim). Dla mnie problem z Kleksem byl
          taki, ze troche nieczytelna jest sama opowiesc - trudno sie zorientowac kto
          jest kto i dlaczego. Najwazniejsze sa pojedyncze wystepy. No ale to tez nie
          jest najgorsze bo po spektaklu musialam sobie przypomniec oryginalnego Kleksa,
          aby moc opowiedziec dziecku o co chodzilo.
      • lady_cafe Re: Pan Kleks Roma 19.06.07, 12:41
        Jestem faką Romy i bardzo podobają mi się ich spektakle, niestety odkąd nie ma
        Tańca Wampirów przestałam jeździć, bo nie mam na co, na APK nie byłam, bo
        jeszcze nie mam dziecka :P Jak urodzi się i podrośnie, to na pewno odwiedzimy
        Romę.
        • agnieszka_azj Re: Pan Kleks Roma 19.06.07, 17:54
          Nie martw się - niedługo będzie "Upiór w operze". Moja córki już się nie mogą
          doczekać ;-)
    • natalajj Re: Pan Kleks Roma 16.04.07, 22:05
      Udało nam sie obejrzeć przedstawienie w ostatnią niedziele. Cóż, powiew, że
      wyszłam troche zmeczona. Na sali panował zaduch, było dużo ludzi, siedzieli
      nawet w przejściach. No i nam sie pechowo trafiło, bo przed nami zasiadły trzy
      rosłe panie, a po przerwie przed nimi wyrósł ogromny pan. W rezultacie dzieci
      co chwila wstawały, żeby coś widzieć.
      Efekty specjalne rzeczywiście niesamowite, ale miałam wrażenie, że za dużo sie
      dzieje. Na scenie aktorzy tańczyli, jednocześnie podrzucali pilki i skakali na
      skakance. Działo sie tyle, że dzieci gubiły co chwila wątek (lepiej znać tekst
      bajki wcześniej, to bardzo ułatwia).
      Najbardziej podobała mi sie scena z chińskim doktorem dzieki pieknej
      scenografii i choreografii, a także pomysł na zwierzeta z lekcji zoologii - to
      były wielkie figurki origami. Poza tym miło było usłyszeć znane przeboje.
      Dzieciom raczej sie podobało, ale narzekali, że długo.
      • soemi Re: Pan Kleks Roma 18.05.07, 12:08
        Nam tez się baaaardzo podobało. Córka 3,5 r, jest fanką Pana kleksa, zaczęło
        się jak miała 2,5 roku i tak cały czas. Przyznam, że spektakl jest dłuuuugi i
        jak dziecko nie zna bajki i postaci to może być ciężko wytrzymać.

        Nie zwracałam uwagi na niedogodności, o któych pissali poprzednicy; mała sala,
        dużo ludzi itd Poszliśmy pełni ciekawości z nastawieniem, że zobaczymy naszego
        ukochanego Kleksa, cała reszta była bez znaczenia

        Dobrej zabawy :)
    • agnieszka_azj Re: Pan Kleks Roma 08.06.07, 00:07
      Moje starsze córki (14 i 11 lat) były ze szkołą i wróciły zachwycone. One są
      specyficzną widownią, bo same tańczą i pasjonuje je właśnie musical.
      Koniecznie chcą iść jeszcze raz, więc w przyszłym tygodniu wybieramy się z
      Julką.
      • konop Re: Pan Kleks Roma 12.06.07, 14:51
        A w najbliższą sobotę (tj. 16.06) piosenki z PANA KLEKSA będą śpiewane na
        pikniku CJG w Królikarni. Wstęp wolny!
        Więcej szczegołów tutaj:
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,4214150.html
      • agnieszka_azj Re: Pan Kleks Roma 19.06.07, 00:10
        Byłyśmy w piątek - ja z moimi dziewczynami i moja przyjaciółka ze swoim synem.

        Ania (14 lat) i Zosia (11 lat), jak juz pisałam, same tańczą i musicale są ich
        pasją. Były na "Kleksie" juz drugi raz i patrzyły na to okiem "fachowców" ;-)
        Całą drogę do domu słuchałam potem dyskusji o tym, kto i gdzie nie trafił w
        odpowiednia nutę, oraz jakiego rodzaju figury taneczne pojawiały się w
        poszczególnych numerach. Teraz zyją nadzieją, że po wakacjach bedzie casting do
        obsady dziecięcej ;-)))

        Julka i Aleks - siedmiolatkowie, fachowcami nie są i po prostu oglądali
        spektakl z zachwytem.

        aeiou2 napisała:

        > Roma na mapie teatrów to jak tvn na mapie telewizji. komercja i jeszcze raz
        > komercja. Jesli chcesz ,żeby teatr uwrażliwiał twoje dziecko, rozwijał
        > wyobrażnie, żeby dziecko poczulo magię, to nie prowadz go do romy. Jesli
        >chcesz zobaczyc show, kolorowe kostiumy , swiatła i nie wynieść po spektaklu
        >jakichś przemyślen-idz do romy.

        sonia15 napisała:

        > Jak dla mnie spektakl jest za bardzo filmowy- wspaniałe projekcje Bagińskiego-
        > są jednak mało teatralne, zgadzam się ze kompletnie nie rozwijają dziecięcej
        > wyobraźni- bo dzicko ma wszystko wprost podane!W scenie ZOO- zwierząta- lalki
        > giną w zetnkneciu z przytłaczającymi grafikami skaczących małp, palm, i
        > latającego dzika..

        Nie giną - Julka zauważyła każde z tych zwierząt z origami. Wołała: "O,
        żyrafa !!!", "Struś, widzisz strusia ??!!", także wtedy, gdy pojawiały się w
        finale. Ogromnie podobał jej się Kleksolot, latajacy nad widownią i sceny
        podwodne. Piosenki o zwierzętach, wyspach Bergamutach i Kaczce Dziewczce śpiewa
        do dziś.
        Ania i Zosia zachwycały się sceną z Nibytymi - niesamowity nastrój osiągniety
        przy pomocy dymów i laserów.

        Moje wrażenia ???
        Po pierwsze - kiedy dowiedziałam się, że w Akademii są dziewczyki, od razu
        się "zjeżyłam", bo nie lubie tak daleko idących ingerencji w orginał. Tymczasem
        to nie razi - dziewczynki są córkami ogrodnika Akademii i ich obecność jest
        naturalna, a równocześnie wnoszą tam trochę życia (i zdecydownie lepiej tańczą
        niż chłopcy ;-)
        Po drugie - jak na moją wytrzymałość działo się za dużo, ale podobnie czułam
        się ostatnio w kinie na "Rodzince Robinsonów". Dzieje się dużo, szybko i
        wielopłaszczyznowo ;-) Zdecydowanie nie jest to spektakl dla przedszkolakow !!!
        Pierwsza część jest wyraźnie lepsza - spójna i w dobrym tempie. Druga - robiła
        wrażenie komponowanej trochę na siłę.

        A pojawienie się Alojzego Bąbla Julka skwitowała: "Wygląda zupełnie jak Piotr
        Rubik" :-)))

        W porównaniu z "Piotrusiem Panem", na którym byłysmy kilka lat temu, tu się
        dzieje więcej. Tamten spektakl był wolniejszy, bardziej wysmakowany i
        zdecydowanie mniej filmowy. Za to nie została nam z niego w pamięci żadna
        melodia :-(
        • barbaram1 Re: Pan Kleks Roma 24.06.07, 20:24
          Byłam i jestem zachwycona. fakt, bilety drogie, ale osobiście nie żałuję tego
          wydatku, choć początkowo się zastanawiałam, czy to nie jest wykorzystywanie
          mojej naiwności. Sześcioletnia córka zachwycona, ja cofnęłama się o 20 lat i z
          przyjemnością pod nosem nuciłam sobie piosenki, które w moim dzieciństwie znała
          cała Polska. Dziewięcioletni syn moich znajomych całą powrotną drogę błagał
          swoich rodziców, aby załatwili mu jakoś występy w tym przedstawieniu, bo
          chciałby tam występować. Córka siedziała z otwrta buzią przez cały spektakl.
          Piski zachwytu słychać było(gdy latała maszyna latająca i był pokaz laserowy).
          Ja polecam, choć zgodze się z poprzedniczką, iz druga część zdecydowanie słabsza
          od pierwszej.
    • kolorko Re: Pan Kleks Roma 28.06.07, 19:54
      Moim dzieciom sie podobało, choć zdecydowanie bardziej 5,5latce ( siedziała z
      otwartą buzią, miejscami reagowała spontanicznymi okrzykami) niz
      dziewieciolatkowi- bardziej podobały mu sie rok temu "Koty":)
      • verdana Re: Pan Kleks Roma 16.07.07, 14:19
        Mój 12-latek zastanawiał sie, czy nie wyjść w polowie. Nie wyszedł i żałował.
        Chaotyczne, ez mysli przewodniej, za dużo efektów - za malo tresci. I moim
        zdaniem wyłacznie dla maluchów.
    • grazbed Re: Pan Kleks Roma 14.01.08, 06:09
      Temat nieco przebrzmiały ale nam właśnie udało się dotrzeć do teatru Roma na
      Akademię Pana Kleksa.
      Wrażenia: drogie bilety ale przy tej ilości efektów specjalnych ceny zaczynają
      mieć sens. Spektakl przy nadprogramowym komplecie widzów: wykorzystane dostawki,
      dzieci na kolanach rodziców.
      Treści niewiele ale za to fajerwerki efektów specjalnych: lasery, fontanny
      ognia, Kleksolot. Grająca razem z aktorami scenografia, rekwizyty. Córce lat 7
      bardzo się spektakl podobał, nie mogła sie doczekać końca przerwy między jednym
      a drugim aktem.
      Trudno to do końca nazwać teatrem raczej powiedziałabym, że jest to widowisko.
      Niemniej jednak warto było zobaczyć.
    • lazareva Re: Pan Kleks Roma 25.02.14, 17:06
      Zachęcam i do zapoznania się z ofertą spektakli Teatru Pana O.: Kaczka Dziwaczka, Przygody Koziołka Matołka, Savore Vivre przy stole z Sezamkami, Akademia Pana Kleksa i inne. Repertuar dostępny na stronie www.teatrpanao.pl. Jesteśmy teatrem objazdowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka