Gość: Lolek
IP: *.aster.pl
14.01.08, 23:44
Warszawa. Najbliższe plany dyrektora Buchwalda - czytamy na portalu
e-teatr.
- Trzy premiery: "Loretta", "Słoneczni chłopcy" oraz "Językami mówić
będą"
A dalej:
- Nasz repertuar jest trochę amerykański, może dlatego, że my
jesteśmy trochę zapatrzeni w Amerykę, zachłyśnięci Ameryką, ale i
obecnie trochę nią rozczarowani - tłumaczył Buchwald dobór
repertuaru.
- Rzeczywiście, jest on "trochę" amerykański. Walker jest
Kanadyjczykiem, Bovell Australijczykiem. Jedyny w tej trojcy
Amerykanin to Neil Simon.
Nieszcześciem nie-Anglików i nie-Amerykanów piszących po angielsku
jest to, że sie ich i tak wkłada do jednego garnka, najczęściej
amerykańskiego. Na nic wszelkie próby zaznaczania swojej odrebności
narodowej i kulturowej, bo i tak ich jakiś Dyrektor Buchawld ubierze
w "amerykańskie marzenie". Tymczasem jednym z ich marzeń jest
najczęściej uwolnienie się od dominacji wszechpotężnej kultury
amerykańskiej i tego co się z amerykańskim marzeniem wiąże. (Bo
amerykańskie marzenie to nie tylko marzenie o wolnosci, ale także o
mieszczańskim dobrobycie). Ci najlepsi robia to, często dość
skutecznie.
Szkoda, że Dyrektor Buchwald nie wie kogo bierze na afisz.