sstepniewski 25.11.09, 01:03 Szkoda, ze zaden z poszkodowanych nie zdobyl sie na wniesienie do sadu sprawy o odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: qubol Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.chello.pl 25.11.09, 04:48 No to do katalogu prześladowców polujących na zawsze niewinnych kierowców (słupy,drzewa,przystanki,staruszki na przejściach dla pieszych,starsi ludzie w kapeluszach na głowie kierujący skodami)dopisujemy jeszcze jedno:wysepki. A może by tak zwolnić,nie trzymać w czasie jazdy komóry przy uchu,użyć mózgu? Niee,nie da się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: profes79 Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 07:33 To akurat nie ma nic do rzeczy - nawet jak jedziesz 50 to wyhamowac przed przeszkoda wyrastajaca ci na srodku jezdni jest ciezko. Wystarczyly by albo odblaski albo pojedyncze swialo - czy moigajace, czy czerwone - tak, zeby zastgnalizowac kierowcom ze kurde na srodku jezdni maja przeszkode do ominiecia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość nieniedzielny Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 07:50 ta "przeszkoda" jest pomiędzy pasami - jedziesz swoim, to nie ma szans żebyś na nią najechał. Wjechać w te wysepki może tylko ktoś, kto wyprzedza na podwójnej ciągłej linii - a takiego mistrza kierownicy to szczerze mówiąc mi nie szkoda. Wystarczy jechać normalnie, czyli skupić się na kierowaniu i patrzeć przed siebie, a nie będzie takich problemów. Równie dobrze można by apelować o wyprostowanie wszystkich zakrętów na drogach, bo jak ktoś podczas jazdy zjada kanapkę, pije kawę, odpala pecika albo gada przez telefon, może takiego zakrętu nie zobaczyć i będzie wypadek... Warto też zastanowić się nad założeniem sygnalizacji na WSZYSTKICH przejściach dla pieszych (bo ciemnego przejścia można nie zauważyć) i nad oświetleniem WSZYSTKICH poboczy na wszystkich drogach w Polsce (bo przecież pieszy na ciemnym poboczu to problem dla nieuważnego kierowcy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czege Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: 195.8.101.* 25.11.09, 08:21 Mistrzu... Słońce dzisiaj za bardzo grzało? Bo nie zauważyłem. Światła na każdym przejściu? W ogóle może rozebrać drogi i wprowadzić deptaki. Po co komu samochody. A co do wysepek to znowu pudło. Ja też na taką wysepkę kiedyś najechałem, bo jej nie zauważyłem, chociaż nie rozmawiałem przez komórkę, ani nie byłem zajęty niczym innym. Uważnie prowadziłem samochód i tyle.... Tylko, że z przeciwnej strony jechał samochód, który mnie oślepił. Na szczęście nic się poważnego nie stało (oprócz pogiętej felgi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 08:39 a gdyby tą wysepką był pieszy nie noszący odblasków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość nieniedzielny Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 09:04 Wówczas, po zlikwidowaniu przez kierowcę, zostałby z pewnością przez policję oświetlony. CHociaż dla niego to już marne pocieszenie... Od prawie dwudziestu lat jeżdżę różnymi samochodami i jeszcze nie udało mi się "nie zauważyć" oznakowanej (bo przed tymi wysepkami stoją znaki) wysepki czy innej szykany na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.multimo.pl 25.11.09, 10:10 Pewnie sam jesteś Januszem z wąsami, który prowadzi swoje Tico w czapie. Ściągnąłeś już folię z siedzeń, czy ciągle uważasz żeby się nie poniszczyły? Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 09:24 czywiście masz rację, pieszy po środku drogi stoi pomiędzy pasami i kieruje ruchem... pajac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.chello.pl 25.11.09, 10:40 Gość portalu: czege napisał(a): Byłeś pan pijany w trupa i nie widziałeś wysepki? Czy jakby rodzic z dzieckiem przechodził przez wysepkę to byś rozjechał i zabił? Jak tak to przestań jeździć, albo jeździj zgodnie z przepisami (włącznie z ograniczeniem prędkości do 50 w terenie zabudowanym), a na pewno nic takiego się więcej nie stanie, a przynajmniej nie zabijesz kogoś, bo cię ktoś z naprzeciwka oświetlił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnietek Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 09:09 Nie masz pojęcia o czym piszesz, a na siłę się wymądrzasz. W miejscu w którym znajduje się ta wysepka jezdnia jest zwężona a dodatkowo jeszcze jest taki "zawijas" omijający ją. Jadąc swoim pasem można na nią bardzo łatwo wpaść i nie potrzeba do tego żadnego wyprzedzania ani znacznej prędkości. Sam jadąc w tym miejscu i wiedząc o nim muszę, się w nocy mocno wpatrywać w którym miejscu znajduje się krawężnik. A wcale nie potrzeba tam wielkich inwestycji do poprawy widoczności. Wystarczy pomalować krawężnik albo przymocować odblaski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.chello.pl 25.11.09, 10:34 Gość portalu: profes79 napisał(a): Wystarczy jechać z normalną prędkością i żadna wysepka nie jest straszna. Znaki drogowe w większości są odblaskowe więc nawet jak nie jest oświetlona jakaś wysepka to i tak ją dobrze widać. Do cholery wysepki nie są za zakrętem po którym można pędzić 100, jak ktoś jest pijany jak bela, albo się ściga z własną lub czyjąś śmiercią i pędzi w terenie zabudowanym ponad sto, albo i więcej może nie dostrzec wysepki, ale w takim wypadku kierowca nie dostrzeże ronda, innego samochodu, pieszego na zielonym świetle. Czy pan ma prawo jazdy, a jak już to jakieś doświadczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hercules art 173 i 174 KK - dla dyrekcji ZDM IP: 212.160.202.* 25.11.09, 10:58 taka wysepka wypełnia całkowicie znamiona czynu z art 174 par 1,2 KK. (174 a nie 173,o ile na tym przejściu jeszcze nikt nie zginął). Brak reakcji władz (nadzoru dróg, policji) usuwa jednak ulgę z par. 2. To jest terroryzm. Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 08:10 Gość portalu: qubol napisał(a): > No to do katalogu prześladowców polujących na zawsze niewinnych kierowców >dopisujemy jeszcze jedno:wysepki. Zgadzam się. Jeśli przed pojawieniem się wysepek nie było w tym miejscu wypadków, a teraz są 2 razy w tygodniu, to sprawa jest oczywista - winne są wysepki. Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 09:22 widać że niektórzy wypowiadają się na temat o którym nie mają zielonego pojęcia... pojedźcie tam i sami się przekonajcie jak to wygląda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieroffca Najlepsze jest to, że karze się palić światła w IP: 77.255.240.* 25.11.09, 06:15 samochodach w jasny dzień, natomiast waadza oszczędza włączając latarnie przy ulicach długo po tym jak już zrobiło się ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meehow Al. St. Zjednoczonych - Przyczółek Grochowski IP: 85.232.226.* 25.11.09, 07:16 Ktoś powinien w końcu zamontować oświetlenie na długiej wysepce rozdzielającej Al. St. Zjednoczonych i Ostrobramską! Kilka razy byłem świadkiem najechania na tą wysepkę przez kierowców nieznających TŁ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w-wiak Kiedyś każda wysepka była oświetlona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 08:19 Do początku lat 90-tych 90% wysepek było oświetlonych podświetlanym żółtym słupkiem. Takie słupki stały nawet na skrzyżowaniach przy wysepkach do skrętu w prawo (np. na skrzyzowaniu Nowoursynowskiej i Dol. Służewieckiej). Aż kilkanascie lat temu ktos wpadł na pomysł że te podświetlane zółte słupki które były powszechne na warszawskich ulicach są "be". Zaczęto stosować słupki pokryte folią odblaskową które sie nie sprawdzają, bo po opadach deszczu osiadający na nich bród powoduje że folia nie błyszczy i w efekcie są one mało widoczne. Żeby sie sporawdzały ktoś musiałby je myć. Może trzeba wrócić do tych podświetlanych które nawet przybrudzone były widoczne, tylko kto teraz zapłaciłby za powtórny montaż olbrzymiej ilości tych urzadzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: big78 Wysepki - mordercy IP: 81.210.82.* 25.11.09, 09:00 Jeszcze gorzej jest na drogach krajowych - tam takie wysepki są również poza terenem zabudowanym. Wystarczy trochę śniegu, albo oślepiający samochód z przeciwka i nieszczęście gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 09:27 Na Płochocińskiej regularnie dochodzi do tego typu wypadków (przy zajezdni autobusowej Michalczewski). I co? I nic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex dokladnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 09:28 tez jezdze tamtedy codziennie. Urwal nac - szybki mini zakret i nagle przed oczami wyrasta wysepka. Do tego z 20 cm. kraweznikiem. Kiedys mendy taka przed Nidzica zamontowaly - ale po roku zamienili krawezniki na plaskie. Sprawdzalem tez jakosc oznaczenia - tablica info jest albo tak kiepska, albo tak brudna - ze w nocy jej biale fluo w ogole nie dziala. Ostatnio bedac w Boostcie (sklep zaraz obok) slyszalem jak facet nadzialsie - no iwymiana kola. Tepota tych projektantow jest porazajaca, ale powinna byc karana procesami cywilnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: dokladnie... 25.11.09, 09:42 najfajniej jednak jest w nocy, gdy pada deszcz, a samochody z przeciwka dają po oczach... jednocześnie robisz nagły skręt w prawo aby nie najechać na krawężnik i w tym samy momencie przeciskasz się przez zwężenie... prawie jak rajdówką na OS`sie po górskich drogach :p Odpowiedz Link Zgłoś
tom.krakus Re: dokladnie... 25.11.09, 09:50 pzablo napisał: > najfajniej jednak jest w nocy, gdy pada deszcz, a samochody z > przeciwka dają po oczach... A pomyślał któryś by dostosować prędkość do warunków jazdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: dokladnie... IP: 94.75.121.* 25.11.09, 10:01 No co Ty, zwolnic? Ja? Nigdy! Zbyt wolna jazda to przeciez obciach i ci z tylu sie denerwuja. Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: dokladnie... 25.11.09, 10:56 człowieku czy Ty w ogóle wiesz o co się rozchodzi?! ABY OŚWIETLIĆ TEN ODCINEK DROGI!!! 1. piesi będą lepiej widoczni, a nie tak jak tera zbędzie można ich tylko dostrzec w światłach innego samochodu 2. kierowcy nie będą zaskakiwani, na środku drogi z nikąd wyrasta wysepka oznakowana tylko znakiem nakaz jazdy po prawej stronie po co piszesz o prędkości?! nikt tu tego argumentu nie porusza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: dokladnie... IP: 94.75.121.* 25.11.09, 11:10 JA poruszam argument o predkosci. I mam ku temu swoje powody - wystarczy sie rozejrzec wokol siebie (albo przejechac sie samochodem z dozwolona predkoscia!), zeby przekonac sie, jak wielu kierowcow predkosci nie przestrzega. Zatem spojrz we wlasna dusze i przypomnij sobie, kiedy ostatnio jechales zgodnie z przepisami nie stanowiac zagrozenia dla niezmotoryzowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vortex Re: dokladnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 11:54 Zenek - powiem Ci ze ja tam jade w tej chwili pewnie ze 20-30km/h Ale UWAGA - jest 50/h Rzeczywiscie, najwiecej przygod maja Ci ktorzy jada z 50/h i wiecej. Ale ja, zdrowy 35 latek bez wady wzroku, ktory jezdzi pewnie z 30k km w roku, mam tam klopot w nocy. Po prostu nagle, z ciemnosci, bez widocznych oznakowan wyskakuje Ci wysepka z kraweznikiem. Ta wysepka to zagrozenie zycia dla osob niekoniecznie lamiacych prawo, nieznacznie lamiacych prawo oraz wszystkich inny Dlatego tez za sluszne uwazam ew pozwy - wybudowanie takiego gniota to spowodowanie zagrozenia w ruchu kolowatym. Ku'wa - kraweznik nasrodku drogi? Czemu ma to sluzyc? Jezeli ochroni pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: dokladnie... 25.11.09, 12:37 to źle, że odnosisz się do prędkości bo prędkość nie zabija (pistolety też nie zabijają), ale bezmyślnośc zabija, a jeśli w tym miejscu jadąc 50-60km/h jesteś zaskakiwany wysepką i krawęźnikiem to jest coś nie tak! I problemem jest nie prędkość bo 50km/h jest dozwolone, tylko projekt organizacji ruchu... bezmyslny projekt! Uprzedzając fakty - jak nie wiadomo jaki znak z ograniczeniem prędkosci postawić?! stawia się 40km/h wyznając zasadę im wolniej tym lepiej... bzdura totalna. Odpowiedz Link Zgłoś
shelmahh Boost 25.11.09, 11:06 znam tę wysepkę i pomimo tego, że mieszkam niedaleko to i znam tę drogę, to nadziwić się nie mogę, że można zrobić takiego gniota jak ta wysepka! nieoświetlona, z tym sprytnym zawijasem w stronę centrum i mega krawężnikiem. na szczęście nie wjechałem w nią ale zdarza mi się, że nagle uciekam w prawo podczas deszczu i światłami samochodów z naprzeciwka. ten kto nie wie jak to wygląda niech się nie wypowiada na ten temat. tej wysepki po prostu nie widać. droga na dłuższym odcinku jest nieoświetlona i naprawdę można się ostro nadziać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WLM Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 10:03 Widzę, że wszyscy, którzy negują konieczność oznakowania nocnego tychże wysepek odczuwają jakąś bliżej nieokreśloną niechęć do kierowców i ich samochodów. No coż, nie każdemu dane jest posiadanie prawa jazdy i co ważniejsze samochodu. Bo w przeciwnym wypadku wiedzieliby, że oznakowanie nocne jest bardzo ważne, zwłaszcza w takie dni jak dziś, kiedy pada deszcz i wcześnie robi się ciemno. No ale tak jak napisałem, zdanie egzaminu na prawo jazdy niektórych przerasta, a kupić nie zawsze się udaje... Nie mówiąc już o samochodzie, na który trzeba mieć pieniądze. Póki co, komunikacja miejska nie potrzebuje takiego oznakowania (bo nie jeździ uliczkami, których ten problem dotyczy), ale gdyby to autobusy miały wypadki, to nie byłoby tu pewnie ŻADNYCH głosów negatywnych. A do tego, że wsztystkiemu winni są kierowcy, już zdąrzyłem się przywyczaić. Przecież kogoś trzeba nielubić, a najłatwiej tych, którzy mają lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WLM Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.09, 10:05 Oczywiscie przepraszam za błąd: ZDĄŻYŁEM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: 94.75.121.* 25.11.09, 10:25 Bardzo wspolczuje Ci, kolego, tego prostego podejscia do zycia - parafrazujac: nie zdal na prawo jazdy, nie stac go na samochod. Otoz nie wiesz nawet, w jakim jestes bledzie. Co do meritum : nie sadze, zeby ktokolwiek z piszacych tutaj mial cos przeciw widocznemu oznaczeniu wysepki - bo niby dlaczego mialby miec. Podwazaja jedynie to, ze glowna przyczyna tego rodzaju wypadkow jest brak oswietlenia i - slusznie - podnosza, ze glowna przyczyna kolizji jest niedostosowanie predkosci do warunkow jazdy, brak umiejetnosci jazdy, a - dodaje od siebie - przede wszystkim chamstwo, wynikajace z patologicznego kompleksu wyzszosci wzgledem wszystkie, co poza samochodem. Jesli o mnie chodzi, to faktycznie nie lubie kierowcow, oczywiscie nie wszystkich - bo szczesliwie coraz wiecej jest takich, ktorzy rozumieja, ze nie sa sami na swiecie. Wciaz jednak przerazajaca wiekszosc nie powinna miec dostepu do tej niebezpiecznej dla ciala i umyslu zabawki, jaka jest samochod. Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 10:55 dokładnie.samochodziarzom niektórym się wydaje,ze wypadki to wina oświetlenia, a tak nie jest w 99%.dostosujecie prędkość oraz zaczniecie widziec nie tylko na wprost to i wypadków będzie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 11:09 Zenon, a czy ty w ogóle jechałeś kiedykolwiek tą drogą? mam nieodparte wrażenie, że piszesz na tematy które są Ci obce. Po drugie, po co pisać o prędkości, warunkach na drodze czy umiejętnościach... faktem jest niedość dobrze oznakowana wysepka i to jest problem. Głownym powodem jest w tym wypadku wysepka, oczywiscie można gdybać - kierowca rozmawia przez tel., kłóci sie z żoną, ma niesprawny samochód, przekracza prędkość i łamie przepisy, i co tam sobie wymyślisz, jednak to tylko domysły brak potwierdzenia w faktach. Fakty nie było wysepki nie było tego typu wypadków, oczywiście potracnei pieszych się zdarzały, ale zastanów się z jakiego powodu? Zapewne nie przez prędkość, bo przecież pieszy też ma oczy i chyba widzi czy samochód się zbliża czy nie - przestańmy winić tylko kierowców ze wszystkie wypadki, bo dojdziemy do tego że sa także winni za brak śniegu tej zimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: 94.75.121.* 25.11.09, 11:15 Pieszy, jako slabszy uczestnik ruchu ma pierwszenstwo na pasach, co wynika wprost z Konwencji Wiedenskiej, ktorej Polska jest strona (jest to akt nadrzedny wobec polskiego Kodeksu Drogowego). Z tego wynika wprost wniosek, ze za KAZDY wypadek na przejsciu dla pieszych odpowiadzialny jest kierowca, ktory powinien przed przejsciem zwolnic, a w razie watpliwosci zastrzymac sie - a do tego konieczne jest odpowiednie dostosowanie predkosci. A poza tym nic nie mam przeciwko uczynieniu tej wysepki bardziej widoczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.chello.pl 25.11.09, 11:07 Twoim błędem jest tok rozumowania. Jako doświadczony kierowca zapewniam cię, że wystarczy jechać zgodnie z przepisami drogowymi, a na pewno nic się nie stanie. Jak się pędzi np. w ternie zabudowanym 150 albo i więcej po drodze, której się nie zna, to ciężko jest wyhamować przed czymkolwiek. Fajnie jak w takim przypadku urwie się tylko koło, ale jak na drodze bądź w pobliżu gdzieś będzie jakiś człowiek. Zabić jest łatwo, a od egzaminu do dość dobrej bezpiecznej jazdy jeszcze jest długa droga więc radzę podszkolić się jeszcze i zacząć wypowiadać na różne tematy związane z bezpieczeństwem na drodze w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
shelmahh Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 11:15 słuchaj. nie wiesz jak to wygląda a się unosisz. mieszkam w tej okolicy, tam nikt nie pędzi bo jest i tak duży ruch i wszyscy jadą jak nie w korkach to raczej z przepisową prędkością. jedynie w środku nocy można przycisnąć. więc wyobraź sobie, że nawet jadąc 50km/h można się nadziać - wystarczy noc i deszcz. a przecież to nie są jakieś ekstremalne warunki do jazdy i nie powinny mieć za bardzo wpływu na to jak jeździmy jeśli droga jest dobrze zaprojektowana, oświetlona w kluczowych miejscach i oznakowana. nic więcej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pzablo Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 12:23 na nic ci twoje doświadczenie kierowco, jeśli na środku drogi spotkasz sie z kraweżnikiem - jadąc wolno oczywiscie przeżyjesz, tylko równiez zapłacisz za wgietą flege i pęknietą opone lub urwane koło. Odpowiedz lepiej na pytanie, po co projektować i budować cos co stwarza zagrożenie dla ruchu?! Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Nieoświetlone wysepki winne wypadkom 25.11.09, 15:43 odszkodowanie? za co? to wina zarządcy drogi, że ślepy przekupił lekarza i dostał prawo jazdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Nieoświetlone wysepki winne wypadkom IP: *.bc.burdamedia.pl 30.03.11, 10:09 Dzisiaj w tym miejscu kolejny wypadek - tym razem śmiertelny - zginęła młoda dziewczyna. Ciekawe, czy da to do myślenia tym "inrzynierom od róhó drogowego", o ile w ogóle myślą. To jest niezwykle niebezpieczne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś