Dodaj do ulubionych

"Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były bite"

IP: *.chello.pl 17.12.09, 11:22
A ja mam pytanie, dlaczego to zawsze normalne dzieci maja sie
dostosowywać i być wyrozumiałe dla jednego odmieńca. Dlaczego to my
rodzice normalnych dzieci mamy się zamartwiać czy coś złego nie
stało sie naszym dzieciom. Dlaczego płacąc podatki nie mogę pozwolić
mojemu dziecku uczyć się w spokoju. Jak słyszę lament obrońców
dzieci z ADHD to robi mi się niedobrze. Zebrać te wszystkie dzieci z
ADHD do jednej klasy i będą się czuły normalnie. Nie będą się czuły
odmieńcami. A panie pedagog będą miały pełne pole do popisu. Z
drugiej strony jak widzę w telewizji te szkolne panie pedagog ze
wzrokiem szukające rozumu, które oprócz książkowych regułek nie maja
żadnego doświadczenia to współczuję wszystkim dzieciom i rodzicom od
których ich los zależy.
Obserwuj wątek
    • Gość: f Nie ZAWSZE jest winne, czyli... IP: 88.220.177.* 17.12.09, 11:23
      Nie ZAWSZE jest winne, czyli w większości przypadków JEST winne.
      Pani psycholog właśnie to potwierdziła
    • Gość: effa Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.xdsl.centertel.pl 17.12.09, 12:39
      w kontekscie tej wypowiedzi pani psycholog mam pytanie - czemu nikt
      nie unosi tylu slow nad dziecmi chorymi ruchowo, inwalidami,
      fizycznie -a tylko taka uwaga dla ADHD? Czemu do rejonowej szkoly
      nie jest przyjmowane kalekie fizycznie dziecko tylko jego rodzice
      musza szukac integracyjnej placowki a z ADHD-owcem mozna wszystko?
      Do klasy integracyjnej (poza oczywiscie przystosowaniem szkoly typu
      schody z poreczami, windy) przyjmuje sie tylko kilkoro chorych
      dzieci a "normalne" sa nie z urzedu tylko rodzice musza sie
      zdeklarowac zeby ich pociecha chodzila z "innymi"? Nie widzicie tu
      dyskryminacji ruchowo uposledzonych dzieci??? Skoro dziecku z ADHD
      nalezy sie wszystko jak zdrowemu w normalnej szkole to czemu
      zabraniac rodzicom "zdrowych" aby wymagali spokoju i bezpieczenstwa
      dla swoich pociech? Traktujmy wiec dzieci z ADHD tak samo - bije -
      kara, notorycznie ugina zasady, przekracza normy - przeniesienie na
      wniosek rodzicow do innej klasy/szkoly. "Normalnym" ale TYLKO
      niegrzecznym tak sie robi prawda?

      Moja corka klasy 1-3 spedzila w szkole spolecznej, grubo platnej, z
      chlopcem z ADHD. Co to dziecko wyrabialo i jak bylo grozne dla
      otoczenia- trudno opowiedziec. Skrajnym i konczacym nasze istnienie
      w tej szkole faktem bylo uderzenie kantem lokcia w potylice mojej
      corki po czym to stracila przytomnosc na 10 minut. Dodam ze
      siedziala spokojnie w lawce a ten chlopiec bez powodu ot chodzac
      sobie po klasie jak to zwykle robil podszedl z tylu i uderzyl.
      Nauczycielka uwazala ze to normalne ze tak sobie chodzi, gada,
      przeszkadza bo przeciez byla po szkoleniach i wiedziala ze dziecko z
      ADHD trzeba traktowac innaczej. Z tego co wiem to po naszym odejsciu
      ze szkoly (dyrekcja nie widziala zadnego problemu w tym co sie
      stalo!!) - z klasy odeszlo jeszcze 4 dzieci.


      Nikt mi nie wmowi ze dziecko z ADHD to spokojne mega inteligentne i
      bezpieczne dla otoczenia dziecko. Nasz przypadek nie jest skrajny i
      wiele znam takich opowiesci. Jakos malo a wlasciwie wcale o
      dzieciach z ADHD cichych, grzecznych i bezpiecznych.
      • Gość: ADHA Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: 94.75.121.* 17.12.09, 13:04
        Dlaczego innymi się tak nie zajmują?

        Odpowiedź jest prosta: Stoją za tym grube miliony firm farmaceutycznych, które
        chcą zrobić z ADHD uleczalną "chorobę".

        AGORA rozkręca te tematy, które są wygodne dla ich głównych reklamodawców.
    • Gość: xxx Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 13:03
      Kiedyś nie było ani ADHD ani dysleksji. Nazywało się to "bycie niegrzecznym" a
      drugie "lenistwem". Oba dawało się wyleczyć klapsem.
      • Gość: dyslektyk Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.polsat.net.pl 17.12.09, 13:44
        Ani jednego, ani drugiego klapsem się nie wyleczy.
        Dziecko z ADHD zazwyczaj wyrośnie na łobuza.
        Nie mówie że nie można nic zrobić,
        ale zazwyczaj niewiele.
        Co do dysleksji, to zupełnie inna sprawa, bo nie ma to wpływu bezpośredniego na
        inne dzieci. Jedynie pośredni, bo można się kłócić czy dyslektyk powinien mieć z
        polskiego łatwiej od innych.
        Ja dyslektykiem jestem i skończyłem dwa fakultety,
        nie wiem więc czy można to nazwać lenistwem.

        • Gość: xxx Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 14:55
          Ale przynajmniej zadałeś sobie trud, żeby poprawnie napisać posta.
        • Gość: Leopold fajny jesteś kolo IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 16:26
          a więc Twoja przypadłość zasługuje na zrozumienie i nie wolno o
          Tobie nic złego powiedzieć, ale innych bedziesz potepiał z
          gorliwością inkwizycji. Nie rozumiesz co czuje człowiek z ADHD? - ja
          też nie rozumiem człowieka z dyslksją, ale nigdy nie przyszlo by mi
          do głowy żeby się z ciebie śmiać czy uznać cię za gorszego, raczej
          pomysłałbym czy jakoś można ci pomóc. Obawiam się że wśród
          przestępców jest nie więcej ludzi z ADHD niż w reszcie
          społeczeństwa.
        • Gość: lewobrzeżny Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 01:15
          Jak wyrośnie na łobuza to potem się je wsadzi do więzienia. I koniec
          idiotycznych dywagacji. Świat nie jest sprawiedliwy, a zdrowa część
          społeczeństwa wymyśliła parę sposobów na opanowanie takich problemów. Tragedią
          jest obecne podmywanie tych fundamentów w imię kolejnej chorej ideologii, już
          dwie dostatecznie mordercze były na nas testowane. Dość!!!!!!
    • Gość: Bea nasza klasa IP: 217.17.44.* 17.12.09, 13:13
      "Oczywiście rodzice pozostałych uczniów mają prawo, by ich dzieci
      nie przychodziły do domu oplute, pobite, kopnięte. Rozumiem ich
      obawy. Muszą jednak wiedzieć, że dziecko z ADHD ma prawo do
      edukacji, że dziś jest ona dostępna dla wszystkich, bo tego chcemy
      jako społeczeństwo".

      Niestety, oczywiscie, w tej I klasie jest tak, że dzieci przychodza
      do domu pobite, pokopane, zastrzaszone i oplute. Oczywiście nikt
      nie zabrania edukacji chlopczykowi z ADHD, ale nikt nie bedzie
      patrzyl i akceptowal chuliganskich wybrykow chlopaka, który
      zastraszyl cala klase.
      • loczek62 Re: nasza klasa 17.12.09, 13:26
        Niestety "szkoła" jako instytucja patrzy i nie reaguje. Jak to zostało
        powiedziane w wywiadzie dotknięci ADHD są z natury inteligentni co skutkuje tym
        że bezkarność ich poczynań powoduje eskalację ich agresji, a efekty są przykre
        dla dzieci i ich rodziców.
        • Gość: jorgi Re: nasza klasa IP: 157.166.216.* 17.12.09, 13:36
          trzeba uczyć dzieci samoobrony, tudzież jak takiemu małemu bandycie
          przetrącić kark i po kłopocie
    • Gość: Gregorek Cisnie mi sie na usta... IP: 89.108.249.* 17.12.09, 13:36
      Czytajac uczone wywody pani psycholog na usta cisnie mi sie
      jedno,dosadne slowo zaczynajace sie na k.... a konczące na mać.
      Bełkot,bełkot,bełkot. Okazuje się że to normalne dzieci są winne,
      podpuszczając małego psychopatę. Leczeniem ludzi niebezpiecznych dla
      otoczenia pacjentów zajmują się specjalistyczne placówki a nie
      szkoły. A że są one zamknięte ? Sorry.. Są zamknięte właśnie
      dlatego,żeby pacjent nie zrobił krzywdy niewinnym ludziom. ADHD,to
      słowo wytrych pod które można wygodnie podciągnąć wszystkich
      psychopatów,tylko dlatego że mają kilka lat. Robiąc krzywdę dzieciom
      zdrowym i tym z ADHD. Prawdziwym.Bo ADHD nie oznacza sadyzmu i
      agresji.
      • jacuo Re: Cisnie mi sie na usta... 17.12.09, 14:09
        Czytając Twoje słowa ciśnie mi sie na usta jedno
        "lepiej siedzieć cicho i wydawac się głupim, niż raz się odezwać i
        rozwiać wszystkie wątpliwości"
        Tak jabyś nei wiedział, że to normalne, że czesto znajda sie dzieci,
        które beda rozdrażniać takiego "innego" dzieciaka z ADHD. I trzeba
        na to reagować, taks amo jak trzeba stanowczo reagować na wszystkie
        złę zachowanai dziecka z ADHD ( o ile pamietam to jedna z podstaw
        terapii z takiem dzieckiem ). Artykuł dosc jasno wskazuje że głownym
        powodem problemów jest to, że dyrekcja dla swojej wygody zamiast
        pomóc nauczycilowi w takiej klasie ( oraz go zmotywować do
        odpowidniego podejscia do problemu ) to woli poszczuć jednych
        rodziców na innych. A od wypowiadania się czy dziecko ma ADHD, czy
        jest np. źle wychowane to są psychaitrzy.
        • Gość: Gregorek Re: Cisnie mi sie na usta... IP: 89.108.249.* 17.12.09, 14:36
          A mnie czytając Twoje słowa cisnie się drugie. Niech ci psychiatrzy
          lecza te ,,chore,, dzieci razem z Twoimi. Jeśli to przekona Cie
          bardziej o tym,że otwierając usta jesteś mądrzejszy i nic się nie
          wyda... To powodzenia. Mnie, głupiego, nie interesuje metoda terapii
          kogoś innego,gdzie wchodzi w grę bezpieczeństwo mojego dziecka. ALe
          Ty w imię mądrości rób co uważasz.Zgoda, dzieci są okrutne i
          podpuszczają jedno na drugie. I cierpią te najsłabsze. W imię
          czego ? W imię tego,żeby komuś udowodnić,że trzeba być
          tolerancyjnym ? Dla kogo ? Bo nie dla tych dzieci,które cierpią.W
          czym one są gorsze od ADHDowca ? Jeszcze raz powtórze, ADHD nie
          jest przepustką bezkarności.
          • Gość: Leopold Re: Cisnie mi sie na usta... IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 16:13
            Od twojego nieskazitelnego dziecka (taki wzorzec jakby z Sevre
            wyjęty) to "złe" może się nauczyć czegos dobrego. Jeśli zbierzesz w
            getcie samych "złych" to oni beda się wzajemnie stymulować ku
            gorszemu. Twój Anioł po szkole będzie chciał pójść do kina czy w
            inne miejsce publicze i tam spottka takiego "super złego". I co
            teraz? Twój Anioł nie wie jak rozmaiać, jak się dogadac
            ze "złym". "Zły" zna tylko język agresji. Troscz się o
            bezpieczeństwo i dobro swojego dziecka , ale rób to mądrze i nigdy
            kosztem innych. Czy agresja dzieci bez ADHD ci nie przeszkadza?
            Pewnie przeszkadza. A więc zwalczajmy agresje w szkole a nie dzieci.
            • Gość: Gregorek Re: Cisnie mi sie na usta... IP: 89.108.249.* 17.12.09, 17:07
              Czegoś nie rozumiem z Twojej opinii. Tzn. konieczne do zrozumienia
              tego świata jest zaznanie przemocy czy nieuzasadnionej agresji ?
              Jeśli ktoś tego nie zaznał,to znaczy że jest nieprzystosowany do
              zycia ? I w czym ma niby pomóc dzieciakowi dostanie po głowie w
              szkole od jakiegoś agresywnego ADHDka w późniejszym postrzeganiu
              świata i w rozmowie (hehehe) z pospolitym zbirem na ulicy ? I niby
              dlaczego mam się troszczyć o innych kosztem mojego dziecka ??? Czy
              Ty wogóle wiesz o czym piszesz ? To właśnie chodzi o to,że agresja
              jest agresją. Obojętnie czy jest ona ze strony zdrowego czy chorego.
              Czym się różni w ewentualnych skutkach ? Mniej boli bitego ? Mnie
              przeszkadza KAZDA agresja i nie wsadzaj w moje w usta czegos,czego
              nie powiedzialem,a Ty chcialbys zebym powiedzial. Aha, moje dziecko
              aniolem nie jest,jak kazde dziecko.W jednym miejscu dłużej niż
              minutę nie usiedzi,wszystkiego chce dotknąc,wszystkiego
              sprobowac.Napewno nie zyje pod szklanym kloszem. Do lekcji go
              zagonic..Koszmar. Ale nie jest tez zagrożeniem dla innych. Wiem,być
              może mam szczęście. A może poprostu to szczescie ,jest tez podparte
              nasza ciezka nad nim praca. Nie wiem.
            • walujcew Re: Cisnie mi sie na usta... 18.12.09, 08:56
              A goowno mnie obchodza bachory z ADHD. Jak moje dziecko zostanie pobite, jesli mu bedzie grozic okaleczenie, to zalatwie prewencyjnie okaleczenie bachora z ADHD. Z przetraconymi kulasami nie bedzie w stanie grozic innym - nie dogoni i tyle.
              Mam w doopie politpoprawnosc. Dzis nie ma maloletnich bandytow, sa ADHDki, nie ma tez tumanow i nieukow. Sa dyslektycy, dysgraficy, dysmozgi.
        • kixx Re: Cisnie mi sie na usta... 17.12.09, 16:19
          no to co?
          czy jesli zamkniesz dzieci z bomba z zapalnikiem dotykowym to po
          wybuchu beda winne dzieci,czy bomba i ten psycholog,ktory zamknal
          dzieci z bomba?

    • Gość: Leopold Forum faszystów? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 14:10
      A może by tak uśpić dzieci z ADHD i mieć problem z głowy? Troska o
      własne dzieci niech was nie zaślepia. Dziecko z ADHD reaguje mocniej
      na bodźce niż pozostałe dzieci. Inni zignorują zaczepkę albo będa
      dusić w sobie strach przed rówieśnikami którzy ich terroryzują
      (oprawcy to zazwyczaj kochane dzieci, które doskonale wiedzą jak się
      kamuflować), dziecko z ADHD wybuchnie natychmiast. Rówieśnicy wiedzą
      jak to wykorzystać dla zabawy, dla przerwania lekcji. Dziecko z ADHD
      stawia wysokie wymagania dorosłym - nic nie ukryje błędów
      wychowawczych. Ważne jest by właściwie zachowywali się rodzice
      dziecka i nauczyciele. Ci ostatni niestety są najczęściej
      niekompetentni i leniwi - albo nie wiedzą co zrobić albo wolą
      machnąć ręką i jakoś przetrwać te 45 minut.
      • a_weasley Jeśli troska o własne dziecko to faszyzm... 17.12.09, 14:32
        ...to tak, jestem faszystą.
        Nad problemami innych dzieci pochylę się z troską w czasie wolnym. Troska o
        problemy mojego dziecka należy do moich obowiązków. Jeżeli będzie zagrożone
        bezpieczeństwo mojego dziecka, będę stosował niezbędne środki. Jak powiedział p.
        Kmicic - "póki można, będę politykował".
      • Gość: matkateresa Re: Forum faszystów? IP: *.aster.pl 17.12.09, 14:52
        Brawo, ktoś wreszcie nazwał rzecz po imieniu. Jak czytam powyższe wypowiedzi to
        nie mogę uwierzyć, że tak faszystowskie poglądy mogą wypowiadać umiłowani bracia
        katolicy wyznawcy "jedynej i słusznej religii" w tym kraju, głoszącej na każdym
        kroku szczytne hasła "miłości do bliźniego". Stwórzmy najlepiej getta i
        wszystkich ADHDowców wraz oczywiście z rodzicami(bo z rodzicami zapewne też jest
        coś nie tak skoro mają takie dzieci) do komór gazowych. I wreszcie będziemy mieć
        czyste pozbawione takich "wybryków natury", "normalne" katolickie społeczeństwo.
        Do dzieła rodacy!!!
        • Gość: Gregorek Re: Forum faszystów? IP: 89.108.249.* 17.12.09, 15:16
          A razem z nimi wszystkich schizofreników,którzy w opiniach nie
          tożsamych z ich własnymi widzą wszechwładną,czarną rękę katolickiej
          mafii.
        • Gość: moi Re: Forum faszystów? IP: *.home.aster.pl 17.12.09, 15:48
          Ludzie, przecież nikt nie bedzie wywalal ADHAka z klasy czy szkoly jak nie
          bedzie stanowil zagrozenia dla innych. Czy w imie tolerancji dla AGRESYWNEGO
          ADHDka mam ŚWIADOMIE narażać na niebezpieczeństwo moje dziecko!? Litości,
          wszyscy Ci którzy od razu piszecie o "katolickim kraju" i "niekompetencji
          nauczycieli", oburzacie za generalizowanie i uznawanie wszystkich ADHDków za
          agresywnych, ale na litość boską tak się zdarza! W tym konkretnym wypadku
          dziecko jest agresywne i stanowi zagrozenie dla innych dzieci. I co, uznawac to
          na normalne, bo ma ADHD? Szkola ma obowiazek dbac o wszystkie dzieci, nie tylko
          te z ADHD! Odrobine rozsądku
          • Gość: Leopold Re: Forum faszystów? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 16:05
            nikt nie mówi żeby pochwalać, akceptować lub chociaż tolerować
            agresję - i to bez względu na to czy agresor ma ADHD czy nie.
            Zwalczajmy złe cechy u dzieci a nie same dzieci. Wymagajmy od
            rodziców i nauczycieli pracy z dzieckiem. Jeśli "normalni" okazują
            agresję tym "złym z ADHD" to od kogo mają się oni nauczyć właściwych
            zachowań? Odrzuconemu przez dzieci, zaniedbanemu przez nauczycieli
            pozostaje tylko agresja jako forma kontaktu z rówieśnikami. Bywa że
            rodzice "normalnych dzieci" napusczają w domach swoje pociechy na
            tych "gorszych". Może warto się pochylić na człowiekiem, poznac jego
            problemy zanim się go osądzi i skaże. Zwłaszcza że to przecież
            dzieci które nie są wstanie ponosić odpowiedzialności za to co robią.
            • Gość: wesoły Re: Forum faszystów? IP: *.chello.pl 17.12.09, 17:05
              i właśnie dlatego, że nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny
              nikt ich nie chce. Jedynymi osobami ponoszącymi odpowiedzialność są
              zdrowe dzieci, które boja się iść do szkoły bo tam będzie
              ten ,,uprzywilejowany" i nie wiadomu komu dzisiaj rozbije głowę.
              • Gość: Leopold Re: Forum faszystów? IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 18:09
                ŻADNE dziecko nie odpowiada za swoje czyny. Twoje dziecko również.
                Liczy się jedynie kryterium wieku. Dopiero człowiek pełnoletni w
                pełni odpowiada za ot co robi. Oczywiście dziecko może być ukarane,
                ale kara ta musi byc adekwatna do jego wieku. Nikt nie moze być
                uprzywilejowany, ale też nikt nie może być prześladowany.
              • Gość: matkateresa Re: Forum faszystów? IP: *.aster.pl 17.12.09, 18:15
                A możesz powiedzieć jakie to "przywileje" mają dzieci z ADHD? Wydaje mi się, że
                jedynym przywilejem tych dzieci jest napiętnowanie i szczucie ich przez
                wszystkich na każdym kroku.


      • Gość: lewobrzeżny Re: Forum faszystów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 01:33
        Nie forum faszystów, ale kochających swoje dzieci rodziców. I przestań zasuwać
        te socjalistyczne kawałki. Już raz to trenowaliśmy, każdy rodzic ma prawo
        chronić swoje dziecko przed niebezpieczeństwem. I nie będzie mi pieprzył jakiś
        nawiedzony psycholog (nie lekarz, bo lekarzem jest PSYCHIATRA), tak, tak, jestem
        dowodem na zaprzaństwo polskiego społeczeństwa, i myślę, że wielu się znajdzie.
        Dość!!
    • Gość: Tata Pytal kto spoleczeństwa o to,glupia babo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 16:52
      >Oczywiście rodzice pozostałych uczniów mają prawo, by ich dzieci
      nie przychodziły do domu oplute, pobite, kopnięte. Rozumiem ich
      obawy. Muszą jednak wiedzieć, że dziecko z ADHD ma prawo do
      edukacji, że dziś jest ona dostępna dla wszystkich, bo tego chcemy
      jako społeczeństwo.<
      Czyli mają prawo pluć, kopać, bić!!! Szczyt obludy i politpoprawnego
      zaklamania!!!

    • giulianov "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były bite" 17.12.09, 20:38
      szkoda, że pani psycholog nie poświęciła więcej uwagi na uświadamianie
      rodziców z dziećmi z adhd, że to oni muszą zrobić w tej sytuacji najwięcej,
      czyli zadbać o odpowiednią terapię swoich dzieci. adhd jest zaburzeniem
      psychicznym, z którym można normalnie żyć, ale wymaga to terapii i/lub
      leczenia farmakologicznego. zaniedbań winni są rodzice, dzieci są zawsze
      ofiarami zarówno te, które maja i nie mają adhd
    • Gość: gość Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 21:26
      "A ja mam pytanie, dlaczego to zawsze normalne dzieci maja sie
      dostosowywać i być wyrozumiałe dla jednego odmieńca. Dlaczego to my
      rodzice normalnych dzieci mamy się zamartwiać czy coś złego nie
      stało sie naszym dzieciom. Dlaczego płacąc podatki nie mogę pozwolić
      mojemu dziecku uczyć się w spokoju."

      Jak czytam podobne bzdury robi mi się słabo. Czy to znaczy,że
      trzeba tworzyć getta dla adehadowców, cyganów, upośledzonych itp?!
      Tacy ludzie byli, są i będą wśród nas i to jest ok. Rodzice, którzy
      chcieliby swoje dzieci odgrodzić od wszelkich odmieńców popełniają
      błąd,bo jest to tworzenie sztucznej sytuacji. Inna sprawa, że
      nauczyciele nie są i nie chcą być przygotowani do pracy z trudnymi
      uczniami. Wolą wymóc na dyrektorze by gdzieś zostało przeniesione,
      Czasami napuszczają rodziców innych dzieci, aby domagali się
      usunięcia dziecka z klasy.Znam dwoje dzieci z adhd i są to naprawdę
      wartościowe dzieciaki. Uczynne, serdeczne, aczkolwiek bardzo
      porywcze. Klasa wie co im dolega i dlaczego nauczyciel ich traktuje
      nieco inaczej. Są szczere, spontaniczne i autentycznie żałują, gdy
      komuś zrobią krzywdę. Inne dzieci im pomagają i potrafią wiele
      wybaczyć.Nauczyciel zadbał, by ich nie podpuszczano i nie
      prowokowano do wybuchów złości. Ale to nauczyciel z powołania, jeden
      na iluś tam pracujących w szkole.
      • walujcew Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b 18.12.09, 09:00
        Gość portalu: gość napisał(a):


        > Jak czytam podobne bzdury robi mi się słabo. Czy to znaczy,że
        ...
        > nieco inaczej. Są szczere, spontaniczne i autentycznie żałują, gdy
        > komuś zrobią krzywdę.


        Zwlaszcza tej matce co jej dziecku taki adhdek nerke rozwalil duzo da, ze on tak "autentycznie zaluje"......
      • Gość: gość Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.chello.pl 18.12.09, 22:58
        "Są szczere, spontaniczne i autentycznie żałują, gdy
        komuś zrobią krzywdę."
        I co mi, rodzicowi po jego szczerym, spontanicznym żalu, gdy komuś zrobi krzywdę?
        Adhdowiec spontanicznie pobił dziecko, ledwo przeżyło po 4 operacjach. W efekcie
        usunięto mu nerkę.
        Syn mojej znajomej został w szkole dźgnięty nożem przez adhdowca,
        Przeżył bo miał grubą kurtkę. Był szczery i spontaniczny i do tego autentycznie
        żałował.
        Chyba dlatego tacy są, bo miast ich wychowywać, rodzice fascynują się ich
        autentycznym żalem i tak im współczują i nienawidzą tych normalnych. To na pewno
        ci zdrowi są winni ich nieszczęściu i nie potrafią zrozumieć.
        A my rodzice " normalnych" dzieci mamy to zrozumieć i wybaczyć bo tak szczerze i
        spontanicznie żałuje.
        Lecz się koleś
    • Gość: lewobrzeżny Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 01:09
      Sto procent poparcia. Doszliśmy do jakiejś kosmicznej paranoi. I jeszcze to
      lansowanie poprawnego wzorca, czyli malutki/a ten z ADHD cię bije, a ty się
      tylko uśmiechaj. Nie idzie o dorosłych stosunki społeczne, idzie o inżynierię
      społeczną testowaną na naszych NORMALNYCH dzieciach, którą próbuje nam wmówić
      jak ciążę w brzuch GW. Dość, po prostu dość!!!!!!!!!!!!!!!!
    • 0ffka Polskie prawo chroni kryminalistów a nie ofiary. 18.12.09, 01:50
      Polskie prawo chroni kryminalistę a nie poszkodowanego, ofiarę przestępstwa,
      więc o czym mowa?
      Normą jest dziś, że małoletni psychopaci rządzą w szkołach, ponieważ są pod
      opieką mądrych pedagogów i psychologów.
    • Gość: gość "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były bite" IP: *.chello.pl 18.12.09, 23:26
      Jeśli dorosły jest chory, nie można go leczyć, jeżeli sam nie wyrazi zgody.
      Ale gdy tylko udowodnimy, że zagraża bezpieczeństwu swojemu lub innych, to
      jest siłą przez policję doprowadzany do szpitala neurologicznego. Tam go
      zamykają i często ubierają w kaftan bezpieczeństwa itp.
      A jeśli to dziecko zagraża innym dzieciom w szkole, to należy mu się równy
      dostęp do szkoły. To trzeba szkolić inne dzieci i ich rodziców.
      Chłopiec z adhd tak pobił kolegę z klasy, że ten ledwo został przez lekarzy
      uratowany. Przeszedł 4 operacje i stracił nerkę.
      Inny adhd pchnął w szkole nożem syna znajomej. Chłopak przeżył bo miał grubą
      kurtkę.
      Obaj adhd mają "immunitet" który ich chroni.
      Do tego mają stado sfrustrowanych obrońców ( wątpliwej jakości naukowców,
      psychologów, i oczywiście nie pogodzonych z własnym losem rodziców). Trauma
      zdrowych dzieci nikogo nie obchodzi. My ich jeszcze przeszkolimy jak maja z
      adhdowcami się obchodzić. Przecież są tak chorzy i los ich skrzywdził.
      A niech zdrowi cierpią, a rodzice niech się boją o swoje pociechy. Jest im za
      dobrze. My mamy chorego, to niech przynajmniej gnębi tych co maja zdrowego
      będzie po równo.
      Gratuluję dobrego samopoczucia wszystkim tym bojownikom co nawołują do
      pochylenia się nad biednym nie rozumianym.
    • Gość: gość "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były bite" IP: *.chello.pl 18.12.09, 23:29
      Jeśli dorosły jest chory, nie można go leczyć, jeżeli sam nie wyrazi zgody.
      Ale gdy tylko udowodnimy, że zagraża bezpieczeństwu swojemu lub innych, to
      jest siłą przez policję doprowadzany do szpitala neurologicznego. Tam go
      zamykają i często ubierają w kaftan bezpieczeństwa itp.
      A jeśli to dziecko zagraża innym dzieciom w szkole, to należy mu się równy
      dostęp do szkoły. To trzeba szkolić inne dzieci i ich rodziców.
      Chłopiec z adhd tak pobił kolegę z klasy, że ten ledwo został przez lekarzy
      uratowany. Przeszedł 4 operacje i stracił nerkę.
      Inny adhd pchnął w szkole nożem syna znajomej. Chłopak przeżył bo miał grubą
      kurtkę.
      Obaj adhd mają "immunitet" który ich chroni.
      Do tego mają stado sfrustrowanych obrońców ( wątpliwej jakości naukowców,
      psychologów, i oczywiście nie pogodzonych z własnym losem rodziców). Trauma
      zdrowych dzieci nikogo nie obchodzi. My ich jeszcze przeszkolimy jak maja z
      adhdowcami się obchodzić. Przecież są tak chorzy i los ich skrzywdził.
      A niech zdrowi cierpią, a rodzice niech się boją o swoje pociechy. Jest im za
      dobrze. My mamy chorego, to niech przynajmniej gnębi tych co maja zdrowego
      będzie po równo.
      Gratuluję dobrego samopoczucia wszystkim tym bojownikom co nawołują do
      pochylenia się nad biednym nie rozumianym.
    • Gość: gość Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b IP: *.chello.pl 18.12.09, 23:31
      Jeśli dorosły jest chory, nie można go leczyć, jeżeli sam nie wyrazi zgody.
      Ale gdy tylko udowodnimy, że zagraża bezpieczeństwu swojemu lub innych, to
      jest siłą przez policję doprowadzany do szpitala neurologicznego. Tam go
      zamykają i często ubierają w kaftan bezpieczeństwa itp.
      A jeśli to dziecko zagraża innym dzieciom w szkole, to należy mu się równy
      dostęp do szkoły. To trzeba szkolić inne dzieci i ich rodziców.
      Chłopiec z adhd tak pobił kolegę z klasy, że ten ledwo został przez lekarzy
      uratowany. Przeszedł 4 operacje i stracił nerkę.
      Inny adhd pchnął w szkole nożem syna znajomej. Chłopak przeżył bo miał grubą
      kurtkę.
      Obaj adhd mają "immunitet" który ich chroni.
      Do tego mają stado sfrustrowanych obrońców ( wątpliwej jakości naukowców,
      psychologów, i oczywiście nie pogodzonych z własnym losem rodziców). Trauma
      zdrowych dzieci nikogo nie obchodzi. My ich jeszcze przeszkolimy jak maja z
      adhdowcami się obchodzić. Przecież są tak chorzy i los ich skrzywdził.
      A niech zdrowi cierpią, a rodzice niech się boją o swoje pociechy. Jest im za
      dobrze. My mamy chorego, to niech przynajmniej gnębi tych co maja zdrowego
      będzie po równo.
      Gratuluję dobrego samopoczucia wszystkim tym bojownikom co nawołują do
      pochylenia się nad biednym nie rozumianym.
    • lemonka23 Re: "Rodzice mają prawo, by ich dzieci nie były b 18.12.09, 23:38
      Moim zdaniem szkoła dopuściła się zaniedbania.
      Rodzice wszystkich uczniów zostawiając dziecko w szkole mają prawo
      być przekonani o tym, że jest ono bezpieczne. Bezpieczeństwo powinna
      zapewnić szkoła. W tym przypadku tak nie jest więc szkoła nie
      spełnia swojej roli.
      Pani dyrektor zamiast bawić się w przepychanki między rodzicami
      dzieci „normalnych” i chłopca z ADHD może niech wejdzie do tej klasy
      na tydzień, może dwa i zobaczy jak co się tam dzieje. Może dziecko
      nie ma ADHD, a może i ma, a może problemem jest to, że chłopiec jest
      wyjątkowo agresywny. Być może nauczycielka nie radzi sobie sama z
      grupą dzieciaków, w której jest dziecko „trudne”. Ja przychylam się
      do tego, ze to nauczycielka sobie nie radzi. Może nie potrafi
      pracować z dzieckiem z ADHD, a może jest zwyczajnie leniwa.
      Przez 5 lat pracowałam w ośrodku z młodzieżą z zaburzeniami w
      zachowaniu i ADHD. Zapewniam, że mimo „wyjątkowości wychowanków tej
      placówki” nikomu się krzywda tam nie działa. Faktem jest, że oczy
      trzeba mieć dookoła głowy warto też nauczyć się czytać w myślach i
      mieć mnóstwo pomysłów, żeby cokolwiek zrobić z tymi dzieciakami. Ale
      z nimi można zrobić wszystko. Trzeba tylko naprawdę chcieć i trochę
      serca im okazać!
      A żeby uprzedzić komentarze nie była to praca indywidualna.
      Wychowawca miał w grupie 14-17 wychowanków, każdy z jakimś
      problemem, każdy inny i wyjątkowy, każdy trudny na swój sposób.
      Łatwo nie było.
      Więc jeden chłopiec z ADHD to nie powinien być wielki problem.
      PS. Ciekawe co wychowawczyni klasy wie o tym dziecku poza tym, że
      jest dzieckiem z ADHD? Czy wie czym on się interesuje? Itp.?
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka