Dodaj do ulubionych

"Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas...

10.06.11, 14:09
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • dancing_baby "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... 10.06.11, 14:20
      No co za buc!
      Zabrońmy też więc publicznego jedzenia i picia. Wszystkim bez wyjątku.
      Przecież to obrzydliwe patrzeć, jak niektórzy niekulturalnie jedzą, upaćkani, mlaskający, siorpiący - ble! O zapachu kanapek z jajkiem już nie wspomnę. Najgorsze zdjęcie, jakie można zrobić człowiekowi to właśnie podczas jedzenia.
      A potem po wcinaniu palcami hamburgerów i frytek lud wyrusza kupować ubrania, które ufajdanymi rękami maca i przymierza. Albo po książkę do Empiku, którą najpierw trzeba tłustymi paluchami przejrzeć. No bo kto leci myć ręce??!! Prędzej je sobie obliże.

      Karmię piersią. Moje dziecko nie akceptuje żadnej butelki choć wykupiłam już chyba wszystkie rodzaje. Dziecko jest maleńkie i trudno przewidzieć, kiedy będzie miało potrzebę jedzenia.
      Nie zamierzam jednak przez takich oszołomów zamknąć się w czterech ścianach.
      Staram się funkcjonować normalnie, chodzę do parków, sklepów, na kawę, do fryzjera. I gdy trzeba, to dyskretnie karmię. Nigdy jednak w żadnej toalecie - a tam często znajdują się owe pożal się Boże 'pokoje dla matek'.
      • Gość: 33 Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.189.38.18.bauer.pl 10.06.11, 14:50
        Autor dosc ladnie napisal o takich jak Ty - i zgadzam sie z nim, bo mnie tez przeraza brak kultury. No ale powiedz dresowi, ze jest dresem... oburzy sie.
        • Gość: jacek226315 Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 16:09
          dziwne,ze na zachodzie nikogo nie dziwi matka karmiaca piersia, moze dlatego ,ze tam nie katoland
          • Gość: Freddie To nie katoland tylko elementarne standardy IP: *.warszawa.mm.pl 10.06.11, 23:30
            Każdy kraj / naród ma pewne standardy, któych powinno się przestrzegać. I swoboda religijna nie ma tu nic do rzeczy.

            We Włoszech czy Hiszpanii, nietaktem jest chodzenie po plaży w samym stroju kąpielowym. Mile widziane jest przewiązanie bioder chociażby chustką, czy pareo. Są plaże dla plażowiczów "tradycyjnych" (tekstylnych) i dla naturystów. Opalasz się jak większość populacji w stroju kąpielowym - zapraszamy. Chcesz biegać po plaży machając cyckami albo ku..sem - musisz udać się do wydzielonej strefy.

            Tak samo jest z karmieniem w miejscach publicznych. Kultura polska (w odróżnieniu od kultury afrykańskich plemion) uznaje piersi za części ciała, które powinny być zakryte. Niezależnie od tego, czy jest w nich mleko czy nie. Dlatego epatowanie cycami na siłę w miejscach publicznych jest nikomu do szczęścia niepotrzebne. Dyskrecja i wzajemny szacunek - to trzy słowa-klucze.

            Z tego też względu nie widzę potrzeby w wywieszaniu kontrowersyjnych (jak widać) zdjęć cycków wypełnionych mlekiem na stacji metra. Niczemu to nie służy, poza wprowadzaniem polemiki na bardzo niskim poziomie. Równie dobrze można zaproponować wystawę karykatur Jana Pawła II, wystawę zdjęć całujących się gejów czy wystawę penisów uczepionych do różnych symboli religijnych - półksiężyca, krzyża czy gwiazdy Dawida. Tylko po to, żeby wzbudzić kontrowersję
            • Gość: Zyzyzyryxy Re: To nie katoland tylko elementarne standardy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 00:46
              Chcesz powiedzieć że ponieważ taka panuje tam kultura, to:
              - należy pozwolić Izraleczykom do strzelania do Palestyńczyków i vice versa?
              - należy nie wtrącać się jeśli w niektórych krajach zwyczaj nakazuje dziewczynce wyjść za mąż za osobę wskazaną przez jej rodziców, bez pytania jej o zdanie?
              - należy godzić się na obrzezanie kobiet, bo taki jest zwyczaj tam, gdzie ono jest praktykowane?
              Można by tak dalej wymieniać...

              Trochę przejaskrawiam z ww. przykładami, ale zmuszanie kobiety z dzieckiem żeby się chowała po brudnych, śmierdzących kątach (tak niestety wygląda zdecydowana większość "miejsc do przewijania dzieci") to jak zakazanie wycierania nosa, drapania się po głowie czy wspomnianego już wcześniej jedzenia w miejscach publicznych.

              Gdy pierwszy raz przeczytałem o wystawie zdjęć, to zastanawiałem się - po co. Teraz jednak widzę że dyskusja jest potrzebna, bo temat jest kontrowersyjny. Mimo iż wydawałoby się że chodzi o naturalną sprawę.
          • Gość: hetero sapiens A co ma do tego katolicyzm? IP: *.play-internet.pl 12.06.11, 19:30
            Twoje podejście przypomina mi pewien dowcip: przychodzi prezes do sklepu z alkoholami świata i co widzi? Wina Tuska. Niektórzy zaś wszędzie widzą katolicyzm. I wiele się tu od prezesa nie różnią poza tym, że mają innego przeciwnika.
            • Gość: passionplace2 Re: A co ma do tego katolicyzm? IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.11, 12:00
              Starym moherom nadal coś nie pasuje? Same może nie karmiły w parku? wkurzają mnie takie komentarze bez sensu...
              ---
              śmieszne zdjęcia z Warszawy | imprezy Warszawa
      • Gość: spokojniej4 Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.platangroup.com.pl 10.06.11, 15:21
        Ok, robisz to dyskretnie i super!
        Ale ja nie chciałabym oglądać plakatów karmiących matek w metrze. We mnie taki widok budzi obrzydzenie. Tak mam i już.
        • Gość: liszka Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.jjs-isp.pl 10.06.11, 17:31
          Wystarczy mieć przy sobie chustę, którą przysłoni się pierś i dziecko. I tyle. Wiadomo że dziecko nie poczeka na jedzenie, a postulat "urodziła, niech siedzi w domu" uważam po prostu za głupi - dziecko trzeba nakarmić, czasami także w miejscu publicznym. Niekoniecznie w pokoju dla matki z dzieckiem (swoją drogą - ich standard jest naprawdę bardzo różny). Rzecz w tym, żeby zrobić to dyskretnie, tak aby swoim macierzyństwem nie epatować wszystkich dookoła. Naprawdę, nie każdy ma ochotę w nim uczestniczyć.
          Nie zniesmacza mnie widok karmiącej kobiety, ale nie chcę uczestniczyć w czymś bardzo intymnym. Tak samo jak czuję się zakłopotana widokiem całującej czy czulącej się pary.
          Wystarczy trochę dobrej woli. Z obu stron.
          • Gość: gość Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.aster.pl 10.06.11, 23:33
            Ja rozumiem potrzebę nagłego nakarmienia dziecka do pół roku, no może roku, ale ostatnio dwa razy zostałam w komunikacji miejskiej zaszczycona widokiem matek karmiących 1,5 roczne dzieci piersią. Ok. Nie chcę żeby siedziały w domu, ale czy na prawdę taki 1,5 roczniak nie może poczekać 15 minut, aż się wysiądzie z metra/autobusu. Czy trzeba z nim wchodzić przyssanym do piersi? Czy nie można się trochę osłonić chustą/szalem?
            Jestem kobietą, najprawdopodobniej będę kiedyś karmić piersią. Z jednej strony nie chcę się zamykać z dzieckiem w domu, ale z drugiej na prawdę nie mam ochoty współdzielić tej dość intymnej czynności, jaką jest karmienie z całym autobusem.
            • asbu Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 11.06.11, 16:09
              Jak nie miałam dziecka też myślałam, że 1,5 roczniak to takie duże, rozumne dziecko - nic bardziej błędnego, to nadal mały i bardzo emocjonalnie podchodzący do wszystkiego człowiek.
            • Gość: matka Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 13.06.11, 08:28
              Oczywiście za 15 minut , już na przystanku to będzie i dyskretnie i intymnie. Chciałabym zobaczyć Twój komentarz , kiedy sama będziesz matką karmiącą.
              Pozdrawiam
              Matka 1,5 rocznego alergika (na mleko krowie i pochodne), którego zamierzam karmić co najmniej do 2 lat, tam gdzie mi to wypadnie.
              PS.
              W USA nie wolno karmić publicznie piersią (bez zakrycia specjalną chustą, można za to publicznie chodzić obwieszonym bronią - to nie jest gorszące.
            • Gość: MamaLeone Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 12.03.14, 12:43
              Ciekawe co powiesz o intymności jak przy porodzie wszyscy będą mogli włożyć ci palce i sprawdzić jak sprawy się mają. Urodzisz - Porozmawiamy
          • Gość: Hela Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.11, 19:06
            Zgadzam się z Tobą w 100%. Nikt nie każe matce karmiącej pozostac w domu,dziecko można nakarmić wszędzie, ale nie trzeba tym epatować.Można to zrobić dyskretnie, jest na to milion sposobów.Sama jestem matką,tyle że moje dziciaki już są dorosłe,to co mogę powiedzieć to to, że nigdy nas nie dzieci ograniczały.Spędzaliśmy dużo wolnego czasu ze znajomymi, którzy nie mają dzieci i nie był to problem. Jedna jedyna rada,jak urodzą nam się dzieci,to nam się urodziły, a nie całemu światu.Główny problem tkwi w tym, że rodzice nie potrafią o niczym innym rozmawiać jak o dzieciakach,nie tędy droga.Dzieci to wspaniała sprawa,ale nie dajmy się zwariować:) Pozdrawiam
            • daaas Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 12.06.11, 19:48
              Helu, jest dokladnie tak jak napisalas. Dzieci rodza sie nam, a nie calemu swiatu. Mamy trojke dzieci. Moja zona wykarmila je piersia bez butelki. Swiat nie musial tego widziec. Miedzyczasie jezdzilismy na nartach, zwiedzalismy Europe, bywalismy w museach,po prostu funkcjonowalismy normalnie. Nasze dzieci nas wzbogacaly a nie ograniczaly. Pozdrawiam.
      • Gość: kobieta Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:24
        >>>No co za buc!
        Zabrońmy też więc publicznego jedzenia i picia. Wszystkim bez wyjątku.
        Przecież to obrzydliwe patrzeć, jak niektórzy niekulturalnie jedzą, upaćkani, mlaskający, siorpiący - ble! O zapachu kanapek z jajkiem już nie wspomnę. Najgorsze zdjęcie, jakie można zrobić człowiekowi to właśnie podczas jedzenia.
        A potem po wcinaniu palcami hamburgerów i frytek lud wyrusza kupować ubrania, które ufajdanymi rękami maca i przymierza. Albo po książkę do Empiku, którą najpierw trzeba tłustymi paluchami przejrzeć. No bo kto leci myć ręce??!! Prędzej je sobie obliże.<<<<

        tak, to jest obrzydliwe i powinno się tego zakazać.
        a przede wszystkim publiczne karmienie odsłoniętą piersią stawiam na równi z publicznym sikaniem pod krzakiem.
        tak, jestem kobietą, tak mam córkę, która też karmiłam piersią i doprawdy DA SIĘ przewidzieć kiedy maleńkie dziecko będzie głodne (no chyba że naprawdę wychodzisz z nim na 6 godzin poza dom) i da się zorganizować życie tak, żeby intymna czynność jaką jest karmienie zrobić dyskretnie.
        i nie przesadzaj z tymi kącikami w toaletach. one są PRZY toaletach.
        • Gość: zdziwiona? Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.warszawa.supermedia.pl 10.06.11, 15:38
          Nie wierzę, że jesteś matką i karmiłaś swoje dziecko piersią. Gdyby to była prawda, wiedziałabyś, że karmienie piersią to karmienie " na żądanie" i "przewidywanie" kiedy dziecko będzie głodne można włożyć między bajki. Moje dziecko czasem je co 4 a czasem co 1,5 godziny, zanim zdołam go ułożyć do snu po karmieniu mija czasem i godzina. Na spacer mogę wyjść z nim tylko gdy zaśnie, po prostu nie chce spać w wózku ani łóżeczku, tylko na rękach. Zdarzyło się więc i mnie, że musiałam nakarmić je w parku. Tak, MUSIAŁAM, a nie chciałam. Dziecko budzi się, płacze i nie da się go "oszukać" smoczkiem, noszeniem na rękach czy czymś innym. Trzeba je nakarmić i już. Karmienie w miejscu publicznym jest dla mnie stresujące, ale zdarzyło się, że musiałam i tyle. Dziecko nie da się przekonać, że już wracamy do domu i za 15 minut będzie mogło zjeść, a ja nie dam się dłużej zamknąć w domu tylko dlatego, że mam małe dziecko. Trochę więcej luzu życzę wszystkim oburzonym widokiem karmiących matek. Matka karmiąca pod samym nosem kogoś innego to rzadkość, ja nie spotkałam się z takim zachowaniem, wystarczy więc nie patrzeć, jeśli dla kogoś to jest niesmaczne.
          • Gość: też_mama Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: 77.222.225.* 10.06.11, 19:37
            Otoż ja też jestem matką i też karmiłam (prawie przez rok). Tylko nie towarzyszyła temu nieodparta potrzeba zmuszania całego otoczenia do oglądania moich nagich napęczniałych mlekiem piersi i obślinionych przez niemowlę brodawek. Byc może Tobie trudno w to uwierzyć, ale naprawdę można zachować klasę - nawet mając maleńkie dziecko. Jeśli Twoje niemowlę rządzi Twoim życiem, je nieregularnie i zasypia TYLKO na rękach (?) to coś chyba nie tak z Twoim podejściem. Wyraźnie nie radzisz sobie i nadrabiasz ostentacyjnym cycowo-mlecznym ekshibicjonizmem.
            • Gość: gość Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.cebit.com.pl 10.06.11, 21:06
              No, tak, jak się miało jedno dziecko to już się na pewno wszystko wie o wszystkich. Widać, że doświadczenie niewielkie, jak się ma czelność tak pouczać inną matkę. Sama karmiłam troje dzieci. A ich wychowanie nauczyło mnie przede wszystkim pokory i zrozumienia, że dziecko to nie automat i nie każde jest takie samo. I nie każde idealne (jak Twoje).
        • Gość: zdziwiona? Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.warszawa.supermedia.pl 10.06.11, 15:48
          A co do "kącików" to powściągliwość w zachwycie nimi zalecam Tobie - w Polsce jest bardzo mało miejsc publicznych wyposażonych w pomieszczenia zarówno do przewijania jak i do karmienia dzieci. Masz zapewne na myśli centra handlowe, widocznie tam tylko spędzasz wolny czas ze swoją pociechą, skoro piszesz coś o "przesadzie".
      • Gość: ania Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.devs.futuro.pl 10.06.11, 17:59
        Publiczne karmienie dzieci piersia jest oblesne i wzbudza we mnie obrzydzenie. To normalne, ze dziecko musi jesc ale - na Boga - nic mu sie nie stanie jak matka sie powstrzyma ze swoim ekshibicjonizmem i nakarmi je w jakims miejscu bardziej ustronnym niz np metro. Dlaczego zmusza sie reszte spoleczenstwa do ogladania tak niefajnych obrazkow?? Piszmy i mowmy o tym glosno, moze takie matki pomysla nastepnym razem kiedy przyjdzie im do glowy mysl by sie obnazac publicznie.
        • kjonca Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 18:13
          ===========================
          nic mu sie nie stanie jak matka sie powstrzyma ze swoim ekshibicjonizmem i nakarmi je w jakims miejscu bardziej ustronnym niz np metro.
          ===========================

          Co ty powiesz. Wyobraź sobie, że półrocznemu dziecku nie wytłumaczysz pewnych rzeczy.

          Śmieszą mnie stwierdzenia, że da się przewidzieć kiedy dziecko będzie głodne. Owszem u NIEKTÓRYCH dzieci się może da.
          Na pewno nie u wszystkich. Inne z kolei są fakt, są przewidywalne, i chcą .... co pół godziny. Może Ci których tak to oburza podadzą przepis jak powiedzmy rozplanować wyprawę do urzędu, żeby nie trafić na konieczność karmienia.
          Natomiast odrębną sprawą jest zachowanie się niektórych karmiących ... jakby mogły to by oba te mleczne worki wystawiły ... w restauracji przy wszystkich.

          Jak wszędzie w życiu - trzeba zachować umiar, co nie znaczy, że karmić można tylko w domu.
      • Gość: kikki Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 09:36
        Kiedyś ludzie nie jedli na ulicy nawet lodów, było to nieeleganckie, polecam przedwojenne zdjęcia i filmy.
        Obecnie wszystkie stare singielki biegają z kawą w papierowym kubku, to bardzo fajne zwłaszcza zimą, przy oblodzonych chodnikach i w butach na obcasie. I smak kawy niepowtarzalny papierowy plus zimne powietrze, którego nałykają się udając jakie są zapracowane i nie mają na nic czasu.
        Teraz wszystko wystawia się na publiczny widok, niedługo chyba nawet defekacja w miejscach publicznych nie zdziwi nikogo.
        Na wszystko jest czas i miejsce, oczywiście są sytuacje awaryjne, ale i z tych można starać się wyjść z twarzą.
        Miłego dnia wszystkim naburmuszonym i pokrzywdzonym przez życie, którzy myślą że świat kręci się tylko dookoła nich, trochę empatii.
    • Gość: nextpope Tak, to nie fastfood... IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 14:21
      To najlepsza wyżera dla dziecka jaką można sobie wyobrazić. Oczywiście nie można oczekiwać, że zbulwersowany czytelnik z równym niesmakiem zacznie nawoływać do usunięcia chamstwa, prostactwa, wulgaryzmów, kibolstwa, hałasu, smrodu, śmieci a może nawet reklam (jak kto woli) i szumu informacyjnego z przestrzeni publicznej. JEMU PRZESZKADZA CYC i z tym trzeba się pogodzić.

      Kobieca pierś źródłem obrazy religijnej i kulturowej! Karmienie piersią powodem zniesmaczenia...
      Rzeczywiście brak słów. Może tylko takie wezwanie:

      DOŚĆ KRETYNÓW PRZY KLAWIATURACH!
      • Gość: Krzysiek Re: Tak, to nie fastfood... IP: *.ppgk.com.pl 10.06.11, 14:29
        Widać pismakom z wyborczej przeszkadza nasza kultura, kultura europejska.
        Bywając w krajach muzułmańskich nie zauważyłem ukłonu w stosunku do reszty świata - i słusznie, nie chcesz z nimi obcować nie przyjeżdżaj.
        Wyborcza promuje gejów, lesbijki, wszelkie możliwe zboczenia pod hasłem tolerancji a nie ma tolerancji do własnej kultury.

        W sumie to zgadzam się z poprzednikami - Autor raczej nie należy do ludzi normalnych.
        • Gość: 44 Re: Tak, to nie fastfood... IP: *.189.38.18.bauer.pl 10.06.11, 14:52
          Tyle ze polska kultura nakazywala karmienie w domach, a nie w centrach handlowych czy na przystankach...
          • Gość: Zip Re: Tak, to nie fastfood... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:27
            Tak, ale kultura nie nakazywała też karmienia w śmierdzących, uwłaczających ludzkiej godności pomieszczeniach zwanych "pokój matki i dziecka"
          • Gość: jacek226315 Re: Tak, to nie fastfood... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 16:28
            gosc portalu 44: napisal>Tyle,ze polska kultura nakazywala karmienie w domach nie w centrach handlowych..."
            Piszesz w czasie przeszlym,a czy polska kultura nakazuje uzywania deodorantow i mydla nie sadze,jedz do NYC wsiadz do Subwayu a przekonasz sie ,ze czuc tylko od hindusa i polaka
      • Gość: Matka Re: Tak, to nie fastfood... IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 18:58
        Jeżeli autorowi tekstu nie odpowiada karmienie dziecka piersią a każe narzucać chustę to najpierw niech narzuca chusty na załatwiające się wszędzie pieski,na całujące się publicznie pary,na pijanych,na złodziei,na tych co przeklinają przy dzieciach,co mlaskają i brzydko jedzą-publicznie itp..Może zacznij człowieku produkcję chust -zamiast pisać bzdury na temat karmienia piersią-ustanowione przez Boga,naturalne-matki nie biegają z gołymi piersiami afiszując się jak to często robią np.małolaty bluzka w dziurki albo przeswitująca i bez stanika-wtedy piszecie seksi.Mleko matki jest najlepsze dla dziecka i trzeba promować karmienie piersią a nie ganić -widać że pisze ten tekst ktoś nie mający dzieci i baaardzo młody-dojrzałości życzę!
    • Gość: black eye Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.lukman.pl 10.06.11, 14:24
      Chyba nie tylko tego autora po...... ło skoro większość internautów zagłosowała że karmiące matki mają siedzieć w domach. Czy te osoby zrobią za te kobiety sprawunki, póją do przychodni? Szokujący przykład dyskryminacji. Piersi m.in. służą karmieniu. Karmiąca matka ma gdzieś czy kogoś podnieca jej kawałek ciała. To ta osoba ma problem.
      • Gość: black eye i jeszcze jedno IP: *.lukman.pl 10.06.11, 14:27
        Panie Kudłaty, niech Pan ma choć cywilną odwagę się podpisać jako autor artykułu.
        • kudlatynaklacie Re: i jeszcze jedno 10.06.11, 14:57
          Po co, pani/e black eye?
          Żyjemy w czasach, w których połowa nie zrozumie, część przyczepi się do dwóch słów, inni z klapkami na oczach będą pisać coś o podnietach i seksie.
          • Gość: black eye Re: i jeszcze jedno IP: *.lukman.pl 10.06.11, 15:10
            A co jest brzydkiego, odrażającego itd. w kobiecych piersiach? Chodzi o podnietę u Kudłatych takich jak Ty i nic więcej. Jeśli nie chcesz się ujawnić to choć przyznaj sie do spraw oczywistych.
            • Gość: doris Re: i jeszcze jedno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:28

              A co jest brzydkiego, odrażającego itd. w kobiecych piersiach? Chodzi o podnietę u Kudłatych takich jak Ty i nic więcej. Jeśli nie chcesz się ujawnić to choć przyznaj sie do spraw oczywistych.

              ------------------------------

              chodzi o kulturę i intymność. podobnie niesmaczne jest obściskiwanie się publiczne, choć to też dla tych dwojga piękne i warte kultywowania.
            • Gość: janna Re: i jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.11, 06:01
              Gość portalu: black eye napisał(a):

              > A co jest brzydkiego, odrażającego itd. w kobiecych piersiach? Chodzi o podniet
              > ę u Kudłatych takich jak Ty i nic więcej. Jeśli nie chcesz się ujawnić to choć
              > przyznaj sie do spraw oczywistych.
              Nie przypuszczam, żeby karmiące mamy chciały być tak odbierane. Powinny sobie jednak zdać sprawę, że tak są. Dlatego też uważam karmienie piersią za czynność bardzo intymną.
              • nowotkomarceli4 ŻE CO???????????????? 11.06.11, 08:00
                że nieby "matka karmiąca podnieca"????? Boże ludzie wy już totalnie zidiocieliście. Powiem szczerze.... uwielbiam kobiece piersi, ale jeszcze niegdy nie podnieciła mnie kobieta karmiąca piersią. To trzeba mieć "nasrane pod czaszką". Z takim problemem należy udac się do psychologa, a nie obciążać innych swoją chorobą.
              • Gość: passionplace2 Re: i jeszcze jedno IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.11, 23:12
                Sama karmię i dobrze wiem, co to znaczy zły wzrok moherów.. :/
                ---
                śmieszne zdjęcia z Warszawy | imprezy Warszawa
      • Gość: czege Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: 195.8.101.* 10.06.11, 14:35
        Mam prawo nie chcieć oglądać Twoich cycków w parku, prawda?
        • Gość: debilofil Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: 38.113.161.* 10.06.11, 14:38
          > Mam prawo nie chcieć oglądać Twoich cycków w parku, prawda?

          Mam prawo nie oglądać takich wypocin pracowników PGNiG na tym forum, prawda?
        • Gość: dziadek Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.aster.pl 10.06.11, 14:55
          to patrz na ptaki
        • Gość: jacek226315 Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 16:52
          to sie nie gap,piersi sluza do karmienia a nie do ogladania
      • kudlatynaklacie Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 14:54
        > Chyba nie tylko tego autora po...... ło skoro większość internautów zagłosowała
        > że karmiące matki mają siedzieć w domach. Czy te osoby zrobią za te kobiety sp
        > rawunki, póją do przychodni? Szokujący przykład dyskryminacji. Piersi m.in. słu
        > żą karmieniu. Karmiąca matka ma gdzieś czy kogoś podnieca jej kawałek ciała. To
        > ta osoba ma problem.

        A czy ja mówię, że mają siedzieć w domu? Nie, sprzeciwiam się publicznemu karmieniu piersią. Ba, jestem z tych, którzy ustępują miejsca kobiecie w ciąży i pomagają wynosić wózki z dziećmi z tramwajów czy autobusów (co nie jest częste). Ale czynności intymne niech takimi pozostaną. A karmienie dziecka nie jest tak nieprzewidywalne jak, powiedzmy, wypróżnianie. Bardziej rozumiem rodziców, którzy gdzieś na szybko muszą przewinąć dziecko, niż matkę, która ze swoim dumnym cycem siedzi na ławce pośrodku centrum handlowego i karmi. To ona ma problem, nie ja.
        Aha, jeszcze jedno - mnie jej kawałek ciała absolutnie nie podnieca. Wręcz przeciwnie.
        • fox1111 Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 17:52
          Skoro piszesz „Cyc" to jednak znaczy, że ty masz problem...
        • alma.nzor A gdzie ma siedzieć? 10.07.11, 13:34
          Przecież ławki są właśnie na środku...


          > A karmienie dziecka nie jest tak
          > nieprzewidywalne jak, powiedzmy, wypróżnianie.

          Przeciwnie, łatwiej przewidzieć wypróżnianie - następuje w mniej więcej dającym się określić czasie po jedzeniu.
      • Gość: k Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.06.11, 14:58
        Gość portalu: black eye napisał(a):

        Chyba klikali w ramach ironii jaką są pytania.
        Szkoda, że nie ma pytania jak matka się zakuta w dybach itd.
    • judo Nie dla karmienia? 10.06.11, 14:29
      Dla pornografi - TAK
      Dla Gey parady - TAK

      tylko dla karmienia NIE - to coś nie tak
    • judo A gdzie toooolerancja GW? 10.06.11, 14:35

      To straszne - promować macierzyństwo

      To straszne że ludzie dowiedzą się do czego jest pierś kobiety

      To straszne - kobieta i macierzyństwo

      Internałci ze znakiu GW głosują za tym aby kobieta karmiąca siedziała w domu!!!

      Jak by się pieprzyła publicznie - to by była wyzwolona i coool
    • Gość: arek "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: *.ip.netia.com.pl 10.06.11, 14:35
      Podpisuję się obydwiema rękami pod listem. To się stało "modne". Masz dziecko, musisz usiąść na środku w autobusie i wyciągnąć pierś. Ludzie, nie wiem czy to potrzeba ekshibicjonizmu czy co.... Moja żona chodzi z chustą i jeśli ma sytuację awaryjną to przykrywa dziecko... A i tak stara się znaleźć miejsce na uboczu. Po co te zdjęcia? Czemu to ma służyć? Zróbcie sobie kalendarz w piśmie "matka i dziecko" a nie epatujcie gołą piersią na stacjach metra... Żadnych świetości, wszystko trzeba wywlec na ogólny widok w chwili obecnej. Szkoda mi Was, że musicie się tak dowartościowywać.
      • oranvag Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 14:44
        Wzynawca świętego cyca?
        • Gość: też kobieta Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 08:02
          Nie, normalny człowiek, który broni swojej strefy przed namolnymi matkami uważającymi, że ich dziecko i jego nakarmienie jest problemem całego świata oraz że mają prawo przekraczania granicy strefy osobistej innych ludzi. Stanowcze nie dla karmienia piersią w miejscach publicznych.
    • judo Kudłatego matka nie karmiła - smutne 10.06.11, 14:37
      Może Kudłaty miał tatę i tatę - i frugo
    • Gość: magda Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czego IP: *.83-94-b.business.telecomitalia.it 10.06.11, 14:40
      Co jest złego w dyskretnym nakarmieniu dziecka piersią? Każdy z nas, jak był niemowlęciemi w właśnie w taki sposób jadł. To jedna z najbardziej naturalnych rzeczy jakie człowiek robi. To nasza kultura ( a może właśnie jej brak) powoduje, ze matki boją się i wstydzą karmić. Niektóre w ogóle nie karmią. Mleko matki to najlepszy pokarm dla dziecka, szkoda, że zamiast je zachęcać do karmienia oceniamy i naznaczamy. mają siedzieć w domu z dzieckiem, a potem jeszcze je wychować, prowadzić nienagannie dom, zarabiać pienadze na wspólny kredyt etc. ale wszystko dyskretnie, bo odnosząca sukcesy zawodowe kobieta również denerwuje wielu mężczyzn. Panowie zastanówcie się czego chcecie, bo czasy milczenia kobiet bezpowrotnie minęły! Jesteśmy od Was mądrzejsze i bardziej pracowite. A opinie takie jak Pana Kudłatego, niestety tylko to potwierdzają > Pozdrawiam wszystkich zakompleksionych Panów, niech sami siedzą w domu i nie zatruwają życia innym, tym którzy chcą pogodzić wiele ról i jeszcze się uśmiechać. Więcej tolerancji Panie Kudłaty. Wstyd mi czytać takie opinie w XXI wieku. Polakom barakuje tolerancji, a powyższy artykuł jest tego pięknym przykładem. Baby do garów i morda w kubeł, żeby Panu widoku nie psuć!

      Mama 2-ga dzieci, aktywna zawodowo i uśmiechnieta. szczęśliwa i spełniona. posiadaczka wspierającego męża. Pozdrawiam
      • Gość: 3453 Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.189.38.18.bauer.pl 10.06.11, 14:52
        Kazdy z nas sika. Ale nie musimy robic tego publicznie, nie?
        • brytnej Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg 10.06.11, 15:15
          Gość portalu: 3453 napisał(a):

          > Kazdy z nas sika. Ale nie musimy robic tego publicznie, nie?

          Kazdy z nas je i pije. Ale nie wolno robic tego publicznie. Jedzenie, a zwlaszcza picie, to czynnosc intymna, dlatego nalezy zamknac kawiarnie, restauracje i bary, a zwlaszcza bary mleczne.

          Czynnoscia intymna jest tez czesanie wlosow. To skandal, ze istnieja publiczne, a co gorsza, widoczne z ulicy, zaklady fryzjerskie. Ostatnio stalo sie modne chodzenie z ufryzowanymi wlowsami, a przeciez wiemy, jak bardzo takie wlosy moga podniecac. Przeciez nie powinno byc dla mlodych kobiet zadnym problemem chodzenie w chuscie.

          Bardzo intymna czynnoscia jest kierowanie samochodem, a taka pani-kierowca, zwlasza jak zmienia biegi (w publicznej przestrzeni ulicy) moze podniecic jakiegos przechodnia, ktory zajrzal do wnetrza pojazdu, choc nie zyczy sobie takich widokow. Czy nie lepiej byloby kobietom zabierac prawa jazdy? Przeciez moga zmieniac biegi w garazu.
          • Gość: doris Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:39
            Kazdy z nas je i pije. Ale nie wolno robic tego publicznie. Jedzenie, a zwlaszcza picie, to czynnosc intymna, dlatego nalezy zamknac kawiarnie, restauracje i bary, a zwlaszcza bary mleczne.
            ------------------------
            w naszej kulturze ogólnoprzyjętą normą jest że pierś, nie usta są intymną częścią ciała. nawet jeśłi na krótki czas zmienisz jej przeznaczenie. nie odsłaniasz publicznie piersi ani damskiej, ani męskiej (w niektórych krajach są za to również mandaty)

            Czynnoscia intymna jest tez czesanie wlosow.To skandal,

            skandal nie, ale brak klasy i elegancji owszem. podobnie jak malowanie paznokci, puszczanie bąków i drapanie się po kroczu.

            ze istnieja publiczne, a co gorsza, widoczne z ulicy, zaklady fryzjerskie.

            i to takie fajne że siedzisz z folią aluminiową na głowie ai wszyscy z uilicy cię widzą????

            Przeciez nie powinno byc dla mlodych kobiet zadnym problemem chodzenie w chuscie.

            otóż to.....
          • Gość: agnes Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.home.aster.pl 10.06.11, 15:42
            nie rozumiesz. nie chodzi o to, ze dziecko je (bo to naturalne i oczywiste), tylko o to, ze jest karmione piersia. gdyby ssalo butle problemu by nie bylo. wiec nie przejaskrawiaj prosze.
      • Gość: balbina Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.pah.ngo.pl 10.06.11, 14:58
        Ale właśnie o tą dyskrecję chodzi! Kobieta siedząca w zatłoczonym autobusie, z biustem na wierzchu bynajmniej się tak nie zachowuje.
      • alefajnie Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg 10.06.11, 15:01
        Czasem można odnieść wrażenie, że kobiety po urodzeniu dziecka tracą mózg :(
        • Gość: fu Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.11, 16:04
          Dokładnie - i mówię to jako kobieta. Nic, tylko dzieciak, dzieciak, dzieciak (ale częściej "dzidzia", "maleństwo" czy milion innych różnych zdrobnień). To smutne, że większość kobiet, które urodziły dziecko, definiuje od tej pory właśnie ono.
          Karmienie w miejscach publicznych jest niesmaczne. Oczywiście, czasem nie ma wyjścia - ale można się jakoś zasłonić, prawda? Widok ten jest wybitnie nieapetyczny, pomijając już fakt, że jest to czynność intymna. A że pokoje dla matek nie są jak pokój w pięciogwiazdkowym hotelu? Cóż, zaryzykuję stwierdzenie, że autobus czy ławka w centrum handlowym to nie jest dużo bardziej higieniczne miejsce :)
          • alma.nzor jak to nieapetyczne? 10.07.11, 13:41
            Nie widzę w tym nic szczególnie nieapetycznego... Czynność wprawdzie intymna, ale to raczej problem nie mój, tylko karmiącej matki. Jeśli jej nie przeszkadza, że ktoś się gapi na pierś, to mnie nic do tego.
      • kudlatynaklacie Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg 10.06.11, 15:06
        Pani Magdo,
        Polecałbym przeczytanie ze zrozumieniem, bo większość listu poświęciłem właśnie *dyskrecji*. Przeciw takiemu sposobowi karmienia dzieci, w niektórych sytuacjach nie mam nic przeciwko.
        Nienawidzę epatowania karmieniem - patrzcie, jestem matką i karmię piersią, specjalnie usiadłam przodem do wszystkich stolików na stołówce pewnej korporacji albo na przystanku tramwajowym! Tolerancyjna i pracowita pani Magdo - czy to jest dyskretne karmienie i czy Pani tak właśnie karmiła swoją dwójkę dzieciaków? Piszę o tym, co widziałem - nie wyssałem tego z palca. I czy to uważa Pani za przejaw XXI-wiecznej nowoczesności? Czy raczej za cofanie się do jaskini?

        Pzdr
        • policjawkrainieczarow Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg 10.06.11, 19:00
          > Nienawidzę epatowania karmieniem - patrzcie, jestem matką i karmię piersią, spe
          > cjalnie usiadłam przodem do wszystkich stolików na stołówce pewnej korporacji a
          > lbo na przystanku tramwajowym!

          Gdzie w poblizy typowego przystanku tramwajowego jest zazwyczaj dyskretne miejsce, w ktore ta zlosliwa i ekshibicjonistyczna matka ma sie udac?
          • Gość: LAURENTA Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.11, 21:56
            CO MA ZROBIĆ???? jeżeli idzie na parę godzin z dzieckiem to weźmie mu mleko do butli. I niech nie łazi godzinami po dusznym centrum handlowym z malcem. A wywalanie nabrzmiałych piersi (ostentacyjne!!!) jest niesmaczne. Ekshibicjonistyczne.
        • Gość: Magda Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.83-94-b.business.telecomitalia.it 15.06.11, 12:04
          Uważam, że kobiety nie powinny być piętnowane za karmienie piersią w miejscach publicznych. Oczywiście nie mam tu na myśli wywalania przysłowiowego " cyca" w całej okazałości i przystawiania do niego 2-latka. Mam na mysli sytuacje w parku, urzędzie, sklepie, restauracji, czyli normalne życiowe sprawy, gdzie kobieta mogłaby bez specjalnego zażenowania, zasłonięta chustą czy szerszą bluzką z boczku nakarmić dziecko. Nie mam na myśli robienia cyrk czy przedstawienia z tego, po prostu zwykłą czynność załatwiona w dyskretny sposób i tyle.

          Oczywiście rozumiem, że może się nie podobać baba z wywalonym cycem i dzieciakiem przy tym, ale jest to kwestia kultury i estetyki równiez Karmiącej. MNie również niektóre pomysły mam małych dzieci się nie podobają np. przewijanie niemowlęcia na stole w restauracji...a to widziałam.

          Podsumowując z karmieniem jest tak jak ze wszystkim. Wspierajmy mamy które w estetyczny i dyskretny sposób karmią dzieci, bo to chyba nie powinno nikomu przeszkadzać. Uczulajmy te które robią to ostentacyjnie i bez wyczucia.
      • Gość: gość Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: 212.160.248.* 10.06.11, 15:17
        według Twojego wywodu głupszego od ciebie męża... bo jest facetem, zastanów się czasami co piszesz - tu płeć nie ma nic do tego tylko babski lub męski szowinizm albo zżarta przez mózg samotność.

        Głuchemu nie wytłumaczysz muzyki a szowinistyczne twoje odpowiedzi tylko topią problem i są wodą na młyn takim osobowościom jak kudłaty.

        Baran napisał a ty mu na tym samym poziomie tonie opowiedziałaś - co czyni większą szkodę dla całej akcji niż ten kretyński artykuł.

        Myślenie nie boli inteligentniejsza istoto.
      • Gość: baba Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.acn.waw.pl 10.06.11, 22:58
        Dziwne,bo przez ostatnie paręset lat kobiety i o dziwo dzieci nie miały potrzeby publicznego karmienia. Matki kilka lat temu też karmiły,robiły zakupy z dziećmi,a jakoś żadnej i o dziwo dziecku nie przyszło do głowy żeby to robić publicznie. Nie było dyskusji,czy w centrum handlowym/dawniej w sklepie/,restauracji,czy pospolitej knajpie karmić dziecko publicznie. I matki i dzieci przeżyły okres karmienia bez poczucia krzywdzenia dzieci,zabraniania karmienia we właściwym czasie.
        • Gość: Phi Re: Bardzo przykry przykład...nawet nie wiem czeg IP: *.home.aster.pl 11.06.11, 09:40
          Kiedyś nie było karmienia na żądanie. Była inna taktyka, czyli matki ustalałay kiedy dziecko ma jeść. A teraz zmieniło się podejście.
    • Gość: balbina "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: *.pah.ngo.pl 10.06.11, 14:50
      Jestem kobietą i absolutnie zgadzam się z autorem. Wczoraj byłam świadkiem takiej sceny w autobusie i jest to po prostu okropne. po minach współpasażerów raczej wnoszę ze mieli podobne odczucia, kilkoro uciekło na tył na przykład. I dodam tylko ze ów karmiącej mamie raczej nic nie wypadło - po prostu spędziła uroczy wieczór z maluszkiem w centrum handlowym. Swoją drogą to bardzo ciekawa nowa moda - niemowlaki w Ikea, centrach handlowych, noworodki w supermarketach i wszystko to do późna, 21-22 w nocy. Rozumiem ze ludzie mają problem ze zmianami w swoim życiu, bo urodziło im się dziecko. Ale niestety ich życie właśnie uległo zmianie, ponieważ urodziło im się dziecko. I warto mu się poświęcić.
      • Gość: .. Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:43
        Swoją drogą to bardzo ciekawa nowa moda - niemowlaki w Ikea, centrach handlowych, noworodki w supermarketach i wszystko to do późna,

        --------------------------------------------

        do późna jak do późna, ale czy te mamuśki nie boją się zarażającego tłumu? myślą, żę to ich karmienie piersią ustrzeże maluszka przed grypą, żółtaczką czy jeszcze innym świństwem? czy naprawdę w takich miejscach można zachować higienę taką samą jak w domu?
        • Gość: ... niemowlaki w centrach handlowych IP: *.3.pl 10.06.11, 18:36
          chyba nigdy nie zapomnę takiej scenki z autobusu: wsiada taka paniusia z maleńkim niemowlakiem w wózeczku z mężem u boku, wtedy był środek zimy i najgorsze mrozy, spotyka jakąś swoją koleżankę, zaczynają gadać i dumna młoda matka oznajmia koleżance "no jedziemy z małym do złotych tarasów (centrum handlowe w Warszawie przy dw.centralnym) bo zimno dzisiaj a na spacer gdzieś iść trzeba" ręce mi opadły, nie wiem co niektórzy mają zamiast mózgu :p
          • Gość: sambo [...] IP: *.play-internet.pl 11.06.11, 00:45
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Mars "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: 217.153.152.* 10.06.11, 14:51
      Karmienie dziecka piersia jest be, ale lansowanie pederastow jest pewnie cacy...
    • Gość: szadoka "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: 212.160.172.* 10.06.11, 14:53
      zalosny ten artykul.
      Nie mam nic na przeciw matkom karmiacym w miejscach publicznych i trzeba byc chorym typem zeby doszukiwac sie tu jakiegos erotyzmu czy obrazy moralnosci.
      Ale , jest jednak male ale. Nie rozumiem argumentu ze dzieciatko jest glodne i trzeba je nakramic biustem w miejscu publicznym jesli dziecko ma powyzej 6 miesiecy. Takie dziecko spokojnie mozna nakarmic czym innym. A slyszalam taki arument od matki z prawie poltorarocznym synkiem.
    • galadh "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... 10.06.11, 14:57
      rety, przecież to jest sytuacja totalnie aseksualna! :| jak to może kogokolwiek obrażać!! pracuję w dużej sieci handlowej i nieraz widziałam, jak kobiety z maluchami kryją się gdzieś w zakamarkach sklepu, ze wstydem. co w tym jest wstydliwego? normalna sprawa, butelką jak się karmi to jakoś na widoku można, a piersią już nie, bo sutek widać? boże drogi, sutek, oh nie, toż to potworna potworność :| ludzie, trochę więcej hmmm, nawet nie empatii, ale jakiejś równowagi psychicznej. Przecież matka karmiąca nie jest obrazem seksualnym, co w tym może być obrzydliwego albo rażącego? Sami byliście tak karmieni przez swoje matki i jest to normalne. Rozumiem, że przewijanie noworodka może już niektórych zniesmaczać, bo i sama sytuacja nie jest komfortowa (wszelkie wydzieliny ludzkie z "tamtej" strony nie są komfortowe). Ale przecież to jest tylko karmienie dzieciaka!

      btw, zawsze daję takim paniom, które u mnie karmią "po kryjomu" krzesełko, żeby chociaż miały wygodniej. i często niestety ze smutkiem stwierdzam, że pytają, czy mogą. dziewczyny - nie wstydźcie się. nie ma czego, jest to czynność piękna i normalna. ja się wstydzić nie zamierzam, jak będę miała własne.

      popieram karmienie piersią w miejscach publicznych!
      • Gość: Warszawiak Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: 212.160.248.* 10.06.11, 15:07
        Karmienie piersią jest normalne i zdrowe dla dzieci i karmić piersią trzeba. Więcej musi być takich miejsc aby matki mogły w spokoju karmić dzieci.
        Facet jest spaczony - czy on myśli że każda kobieta z radością w miejscu publicznym wyjmie pierś aby karmić?
        Czy ma dzieci , a w ogóle żonę. Wątpię pruderia katolicka na całego w czarnym ubranku do kostek.
        Inna sprawa, że niektóre Panie przesadzają a takich to razi.
        i pytanie do Pań
        czy któraś z Was karmiłaby dziecko na przystanku autobusowym w centrum miasta?

        Wydaje mi się dla komfortu dziecka poszukałybyście zacisznego miejsca tak robiła moja żona.

        dziwne na temat rodziny zawsze mają najwięcej do powiedzenia samotni ludzie albo bez dzietni - ale to nie wokół nich powinno się kręcić życie społeczeństwa.
        Są oni w pewien sposób jego marginesem.
    • warzaw_bike_killerz [...] 10.06.11, 14:59
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kobita a ja jestem za IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 15:02
      Jestem kobietą i nie uważam za stosowne karmienie dziecka w alejce sklepowej, czy tez w metrze. Gdzies tam w parku, no ok, ale dlaczego od razu musi byc sklep. Tez wkurzaja mnie amtule, ktore uwazaja, ze sa matkami i wszystko im sie nalezy (podobnie kobiety w ciazy). Rozumiem, ze chca sie dzielic radoscia z posiadania potomstwa, ale sa pewne granice.
    • Gość: sky_fifi "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: *.181.27.249.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.11, 15:02
      Co do karmienia piersią w miejscach publicznych, to akurat zgadzam się z autorem. Biust to biust, nie wypada pokazywać go w miejscu publicznym, bez względu na to, czy pełen mleka, czy nie. Nie rozumiem takiego ekshibicjonizmu. Opalać się topless to wstyd, wyjść topless na ulicę też, nawet chodzić bez biustonosza to wstyd, ale pokazać gołą pierś pod pretekstem karmienia to już nie wstyd. Bez sensu.
      • Gość: j. komu wstyd, temu wstyd IP: *.home.aster.pl 10.06.11, 16:22
        > Opalać się
        > topless to wstyd, wyjść topless na ulicę też, nawet chodzić bez biustonosza to
        > wstyd


        Kultura kaze wstydzic sie kobietom.
        Latem centrum Warszawy pelne jest panow z wylewajacymi sie brzuchami, nigdy nie zauwazylam, zeby ktoremus bylo wstyd. A widok to zaiste oblesny.
        • alma.nzor Re: komu wstyd, temu wstyd 10.07.11, 13:53
          >
          > Kultura kaze wstydzic sie kobietom.
          > Latem centrum Warszawy pelne jest panow z wylewajacymi sie brzuchami, nigdy nie
          > zauwazylam, zeby ktoremus bylo wstyd. A widok to zaiste oblesny.

          Popieram! Karmienie piersią to normalna sprawa, a obleśni (zwykle jeszcze wstrętnie owłosieni) faceci w kusych podkoszulkach, albo i bez, wywołują u mnie odruch wymiotny.
    • lepus42 "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... 10.06.11, 15:04
      Zwróćmy jednak uwagę na znamienny fakt. Nawet najzagorzalsze zwolenniczki karmienia piersią w publicznych miejscach piszą o DYSKRETNYM karmieniu. I o to też chodzi przeciwnikom karmienia. Jeżeli matka rzeczywiście musi dziecko nakarmić, niech to robi DYSKRETNIE. Wywalenie sutka na całą długość i wiszące na końcu niemowlę jest niczym niepowszednim w Afryce Równikowej ale w Polsce jeszcze nie i chyba jeszcze długo nie będzie. Przykrycie całej tej operacji chustą bądź użycie odpowiednio skonstruowanej do tego celu odzieży pozwoli na uniknięcie różnych niepochlebnych komentarzy. I oto chyba przecież chodzi. A robienie z tego wystawy? Oczywiście tak ale w miejscu do którego trzeba celowo wejść jeśli ktoś jest zainteresowany. Podobnie jak ktoś jest zainteresowany widokiem fiuta na krzyżu albo porozrywanymi płodami.
      • maryshaa Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 15:21
        W całej rozciągłości zgadzam się z autorem. Nie chodzi o zakazanie karmienia, ale o to, żeby nie robić z tego przedstawienia dla innych. Można spokojnie schować dziecko za chustę i karmić, bez pokazywania swoich piersi wszystkim dookoła. Jakoś nie kojarzę, żeby pokazywanie piersi w miejscach publicznych w Polsce było ogólnie przyjete i akceptowane. To dlaczego matki karmiące mają mieć w tej kwestii jakies specjalne przywileje?Cycek jest cycek.
        Dyskretnie, prosze bardzo.

    • jo5348 Kudłaty czmu nie podpiszesz nazwiskiem, ty... 10.06.11, 15:05
      dulsko!
      przyrównanie karmienia piersią do sikania w krzakach stawia cię w rzędzie beznadziejnych, zakutych ćwoków. Ostatnio minęłam karmiącą w małej uliczce w w-wie, przysiadła na murku.
      I nie było w tym żadnej ostentacji. ŻADNEJ. Wręcz widok rozczula.
      Chyba masz z tym problem "kudłaty" :)
    • Gość: Romek [...] IP: 195.136.33.* 10.06.11, 15:06
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: xxx "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: *.chomiczowka.waw.pl 10.06.11, 15:10
      Kudłaty ma racje.Jestem kobietą mam 2 dzieci które chwilkę temu odrosły od piersi ale nigdy nie karmiłam ich publicznie.Nawet w domu nigdy nie przy gosciach,znajomych...To nic wstydliwego ale uważam że to intymne przeżycie nie do obnoszenia sie.Czy wyciągnelibyscie nocnik w autobusie bo chce sie wam siku?
      • Gość: xxx Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:28
        Dziwne, ze nie przeszkadzaja wam reklamy z gołymi biustami, a karmiąca matka tak. Trochę konsekwencji...
        Mi przeszkadzają ludzie wsiadający do autobusów z kebabami, i też bym wolała żeby nakryli się chustką, tylko co z tego, a te obrzydliwe zapachy!
        Trudno przewidzieć, kiedy noworodek będzie głodny czy spragniony, on po prostu chce, a matka musi nakarmić (napoić). Wszyscy piszą o centrach handlowy, a czy przeszkadza wam również matka karmiąca w kolejce do lekarza? Czy ktoś z was przepuści taką matkę w kolejce, żeby nie musiała karmić publicznie? A może przepuszczacie matki z dziećmi w kolejce w sklepie?
        Dla matek to tez mało komfortowa sytuacja, ale dziecko jest głodne i już. Nie utrudniajcie im tego jeszcze bardziej!
      • Gość: jood Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.06.11, 15:31
        A co robisz, kiedy twojemu dziecku na ulicy zachce się siku? Każesz "wytrzymać" do najbliższej toalety?
        • Gość: eF. Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 20:11

          > A co robisz, kiedy twojemu dziecku na ulicy zachce się siku? Każesz "wytrzymać"
          > do najbliższej toalety?

          takie, które nie wytrzyma, zazwyczaj sika jeszcze do pieluchy
          • Gość: maruti Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 21:48
            Poważnie? Widać nie miałeś nigdy dziecka i nie wiesz jak to z dzieckiem jest w okresie uczenia siusiania do nocnika... Albo też zakładałeś dziecku pieluszkę aż do 5 roku życia...
            • Gość: fu Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.11, 16:09
              Większość dzieci która nie używa pieluszki wytrzyma do najbliższej toalety, i nie wiem, czemu uważasz to za dziwne. Uważasz, że powinno wysikać się na środku chodnika?
            • maheda Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 12.06.11, 21:15
              Ja ze swoja wchodziłam po prostu do pierwszego hotelu/restauracji/sklepu, czegokolwiek, co było najbliżej, i prosiłam o możliwość skorzystania przez dziecko z toalety.
              Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby ktokolwiek odmówił.
      • villianna Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f 10.06.11, 15:55
        Też mam dzieci, też karmiłam je piersią i też nigdy mi się nie zdarzyło karmić ich w miejscach publicznych. No może poza plażą (za parawanem), w samochodzie na parkingu, jechaliśmy już kilka godzin. Ale ja mam ten luksus, że mam rodzinę na miejscu i jeśli potrzebuję gdzieś wyjść mam z kim zostawić moje dzieci.
        Mimo, że nie karmiłam piersią w miejscach publicznych to jestem w stanie zrozumieć, że nie każdy jest w takiej luksusowej sytuacji jak ja. Nie każdy może zostawić dziecko z babcią, by pójść na zakupy. A do centrum handlowego matka karmiąca też jechać musi, choćby dobrego stanika do karmienia piersią w osiedlowym sklepie czy na bazarze się nie dostanie.

        Dlatego jeśli panu kudłatemu i jego ego przeszkadza widok karmiącej matki to najlepiej niech sobie stamtąd idzie, a nie jakoś niezdrowo się podnieca gołym damskim cycem.

        Ludzie więcej empatii, zrozumienia, pozytywnego podejścia do ludzi. Nie jesteście sami na tym świecie. Są jeszcze takie małe ludziki, zwane niemowlętami, które potrzebują jeść często, a ich pokarmem jest mleko z tego nieszczęsnego, nieprzyzowitego cyca. Jest ich mama, która jest pewnie wiecznie niewyspana, wiecznie zestresowana i zmęczona. Mimo to próbuje wieść normalne życie, wyjść czasem z domu. Na prawdę to takie ciężkie odwrócić wzrok widząc karmiącą kobietę? Lepiej wymagać od niemowlęcia by wyło z głodu lub od młodej matki, by siedziała zamknięta w domu jak jakaś pustelnica?
        • maheda Ale tu przecież nie chodzi o zakaz karmienia. 12.06.11, 21:17
          Niech mamy karmią w miejscach publicznych - ale niech przy tym zasłaniają piersi.
          I tylko o to zachowanie intymności chodzi.
          O nic więcej.
    • Gość: joljoz "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... IP: *.kredytbank.pl 10.06.11, 15:16
      Ja powiem tylko jedno: głupota ludzka nie zna granic. Może w ślad za krajami arabskimi każemy okutać wszystkie kobiety w burki i zamkniemy w domu.
      • Gość: xxx Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.11, 15:36
        Kasujecie nieopowiadające wam merytorycznie komentarze? Nie potwierdzją tezy?
      • Gość: myszka Re: "Dość publicznego karmienia piersią. To nie f IP: *.home.aster.pl 10.06.11, 15:44
        Abstrahując od wszystkiego innego: Dlaczego ludzie chodząc po parkach/centrach handlowych itd. gapią się na innych? Jak ktoś chodzi w pogniecionej koszuli, ma rozpięty rozporek, czy potargane włosy to też im się już zakupy obrzydzą? Czy takie uczenie innych "kultury" poprawia komuś samopoczucie? Proponuję się skupić na sobie, a jak coś obrzydza (bo np. przez wiele lat karmiące kobiety faktycznie chowały się po domach, albo przechodziły na niezdrowe mleko modyfikowane i się osobnik do takich widoków nie przyzwyczaił) to odwrócić wzrok, nie patrzeć, nie oburzać się PO PROSTU SIĘ NIE PRZEJMOWAĆ i dać matkom żyć normalnie!
    • w.i.l To pederaści i lesbijki tak nienawidzą normalnych 10.06.11, 15:46
      ludzkich czynności związanych z posiadaniem dzieci.
      To oni żądają zakazu chodzenia ze sobą pod rękę dla normalnych par.
      Nie dziwi więc żądanie zakazu karmienia niemowląt piersią, nawet w razie niezbędnej potrzeby.
      • Gość: ja Re: To pederaści i lesbijki tak nienawidzą normal IP: *.subscribers.sferia.net 10.06.11, 17:53
        Kolejny oszołom chcący wsadzać za skręta, w dodatku nienawidzący innych.
      • Gość: fas Re: To pederaści i lesbijki tak nienawidzą normal IP: *.159.49.98.static.crowley.pl 10.06.11, 19:04
        Niechęć do karmienia piersią wyrażają bardzo często dokładnie te same osoby, które "nie życzą sobie, by ich dzieci oglądały dwóch mężczyzn trzymających się za rękę".

        Wiesz, wszystko w ramach troski o dobro dzieci.
    • piotrullo Kudłaty woli chłopaków to i nie rozumi chłopaczyna 10.06.11, 15:50
      otaczającego świata...a ja nie chcę widzieć cie z chłopakiem za rekę
    • takisen A może komuś żal? 10.06.11, 15:54
      Mam 3 dzieci wykarmionych piersią. Kiedyś ich nie miałam, walczyłam z niepłodnością. Myślę teraz o kobietach nie mogących mieć dzieci i tęsknie patrzących na atakujące je zewsząd plakaty. Smutno....Chyba lepiej ograniczyć się do poradni "K", skoro idzie o promowanie karmienia piersią.Całujący się na ulicach, na plakatach i w reklamach ludzie też przypominają niektórym "uuuuu...a ty jesteś sam!". W empatii jesteśmy bardzo słabi.
      Jestem za plakatami, z których uśmiechają się do nas zwykli ludzie-młodzi, starsi, ładni, brzydale, sprawni i niesprawni przekazujący jakąś ponadczasową ideę dotyczącą wszystkich.
      Ale czuję, że jestem idealistką
    • agra1 "Dość publicznego karmienia piersią. To nie fas... 10.06.11, 15:55
      W takim razie oczekuję, ze pan Kudłaty nie będzie również obściskiwał się ze swoją partnerka na ulicy ( nie wspomnę juz o całowaniu, to takie intymne!!!!). Mowy nie ma również o trzymaniu sie za rączkę, bo nie mam ochoty na to patrzeć (może jestem zazdrosna). Romantyczne kolacje przy świecach - też proszę robić sobie w domu, a nie w restauracji, niby dlaczego mamy patrzeć na maślane oczka zakochanych?

      Ludzie myślcie trochę, z jednej strony wrzask pod niebiosa o karmiące matki, a z drugiej jakoś mało komu przeszkadzają wszechobecne reklamy z podtekstem seksualnym (przeważnie do tego na żenująco niskim poziomie). Seksualność jest wykorzystywana instrumentalnie na wszystkie strony, a tam, gdzie nie chodzi właśnie o seks, to ta sama pierś nagle budzi oburzenie? Bez sensu to jakoś....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka