Dodaj do ulubionych

Zalewane posesje

27.07.11, 09:51
Pytam znajomej z Wawra czy jak było sucho to pofatygowała się sprawdzić, czy pobliski przepust pod ulicą jest drożny - patrzy na mnie i mówi zdziwiona, że ona nie jest od tego. Może i nie jest, ale w ramach ochrony własnego mienia warto ruszyć się i zobaczyć, czy jakiś kretyn nie wrzucił tam śmieci, czy przepływ nie jest czymś zapchany. To lepsze od płaczu, że woda w piwnicy sięga kolan.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Zalewane posesje 27.07.11, 10:06
      Łatwiej narzekać że "oni" nie zrobili. Ostatnio czytałem o ludziach narzekających że urząd gminy nie chce "udostępniać" ludziom z domów do których przestał docierać prąd generatorów prądu ;-)
      • sibeliuss Re: Zalewane posesje 27.07.11, 10:16
        Ja jej tłumaczę, że zgadzam sie, że to zakres służb miejskich, ale skoro one sprawę olały, to chyba normalny człowiek nie czeka aż go zaleje tylko sam coś robi. Nie zrozumiała o co mi chodzi.
        • Gość: Duch Re: Zalewane posesje IP: 91.216.239.* 27.07.11, 11:03
          A Ty, czy sprawdziłeś, czy dzielnicowy ma sprawnie działający pistolet. Bo potem, jak nie daj Boże będzie potrzebna interwencja, a pistolet okaże się niesprawny, to będzie to również Twoja wina.

          A czy zorientowałeś się, czy karetki mają sprawnie działające rozruszniki?

          A czy skontrolowałeś stan rynien we własnym bloku?

          A kiedy ostatni raz sprawdzałeś uziemienie piorunochronu?

          Bo potem jak wszystko pierdyknie, a Ty się poskarżysz, możesz ozstać posądzony przez jana-w o pisizm i kaczyzm, więc uważaj!
          • Gość: X Re: Zalewane posesje IP: 217.33.154.* 27.07.11, 11:13
            Ja rozumiem, że sprowadzanie sytuacji do absurdu to fajna zabawa, ale tym razem - kula w płot ;)
            • Gość: Duch Re: Zalewane posesje IP: 91.216.239.* 27.07.11, 11:17
              Chyba jednak nie. Dla mnie absurdem byłaby comiesięczna (cotygodniowa?) wędrówka kilometrami rowów i sprawdzanie, czy w którymś miejscu nie narosło zbyt dużo trawy, czy może gdzieś ktoś nie wyrzucił jakiegoś złomu; zaglądanie do rur pod wjazdami do posesji. Naprawdę uważasz, że byłoby to normalne?
              • sibeliuss Re: Zalewane posesje 27.07.11, 11:21
                Niech każdy sprawdzi to co ma za płotem, wystarczy. Żadne odszkodowanie nie odda tego co ulegnie zniszczeniu.
                • jan-w Re: Zalewane posesje 27.07.11, 11:52
                  Też tak uważam. Lepiej sprawdzić niż narzekać że straciło się cały dobytek.
              • tom_aszek Dlaczego od razu "kilometrowa"? 27.07.11, 11:53
                Gość portalu: Duch napisał(a):

                > Dla mnie absurdem byłaby comiesięczna (cotygodniowa?) wędrówka
                > kilometrami rowów i sprawdzanie,

                Dlaczego "kilometrami"? Niech każdy sprawdzi koło swojego domu i wystarczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka