Dodaj do ulubionych

Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica czy ...

IP: 173.245.64.* 08.11.11, 09:21
qr...a, jak zwykle. Zaorać Anody, Zaorać KEN postawić "apartamentowce".
Obserwuj wątek
    • Gość: tw "Brońmy zieleni" i artykuł o drodze! IP: *.k.omnitec.pl 08.11.11, 09:41
      "Brońmy zieleni na Ursynowie!" i dalej artykuł o.... drodze!
      Co gorsze - zabudowanie terenu zielonego osiedlem czy drogą???
      A może ta droga ma mieć asfalt koloru zielonego???
      • Gość: mzb Pan z Terra Kasa sie zdenerwował :) IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 08.11.11, 10:05
        Opowiadał klientom, że żadnej drogi nie będzie a tu Gazeta mu takie bzdury wypisuje :)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ale tutaj kilka rzeczy się nie zgadza! 08.11.11, 18:38
          Ale tutaj kilka rzeczy się nie zgadza!

          O zgodę na budowę w tym miejscu osiedla szeregowców starała się od 2003 r.

          Przecież to, co ma stanąć na przedłużeniu Ciszewskiego to nie szeregówki, tylko wielki klocowaty blok. Jest rysunek przy wjeździe na budowę.

          Do tego, by można było zacząć inwestycję, potrzeba już tylko kilku dokumentów, m.in. uzgodnień komunikacyjnych, których prawniczka żąda od ursynowskich urzędników. Ci grają na czas

          Przecież tam już jest rozpoczęta budowa - wykopano gigantyczną dziurę w ziemi i teraz leją w niej beton.

          - Ta ulica to jakiś miraż - przekonuje Piotr Zimowski z Terra Casa. - Zmieści się tu tylko wąski lokalny przejazd, który ze skarpy musiałby schodzić na estakadzie przecinającej rezerwat. Na to potrzebne są grube miliony, a efekt byłby niewspółmierny do kosztów

          Przecież rezerwat kończy się akuratnie na linii Ciszewskiego! Droga już nie przebiegałaby w rezerwacie.
      • Gość: Maciek Popieram! IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.11, 11:03
        Tytuł artykułu należałoby albo zmienić na "Brońmy hałasu i smrodu", albo postulować walkę o przestrzeganie prawa zarówno przez deweloperów, jak i urzędników. Jak zauważono w artykule, zgodnie ze studium i zdrowym rozsądkiem, w tym miejscu powinien być pas zieleni, stanowiący część rezerwatu, w którym znajduje się skarpa. To, że warszawscy fachofcy najchętniej zamieniliby Warszawę w wielki asfaltowy placek nie oznacza, że jest potrzeba budowania tu kolejnej jezdni potęgującej ruch samochodowy i przez to korki.
        • Gość: bulba Re: Popieram! IP: *.rev.snt.net.pl 08.11.11, 13:49
          Ale żeś mądrala. Oczywiście, najlepiej będzie jak Wilanów będzie osobnym królwstwem a Ursynów osobnym. Żeby dojechać z jednej dzielnicy do drugiej trzeba nadłożyć kilka kilometrów cofając się do al. Wilanowskiej, jedynej najblizszej ulicy spinajacej oba te obszary. Nieważne korki i spaliny. Skarpa Warszawska jest niwątpliwie cennym przyrodniczo terenem. Ale nie dajmy się zwariować. Historia miasta pokazuje, że skarpę daje się wspaniale wpisać w układ urbanistyczny (zabudowę, ulice) nie tylko poprzez bezwzględny zakaz realizacji czegokolwiek.
    • gebhard Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz 08.11.11, 09:47
      akurat w tym przypadku sprawa jest o tyle idiotyczna że winne jest samo miasto które w studium uwarunkowań całego miasta na podstawie którego zostały wydane korzystne WZ-ki, "zapomniało" o przebiciu Ciszewskiego.
      Potem na tej też podstawie uchwalono plan miejscowy dla tej części Wilanowa który też takowego przebicia nie przewiduje.
      Jak dla mnie sprawa jest już pozamiatana i miasto w sądach przegra. Zamiast bić pianę lepiej skupmy się na łącznikach które widnieją w planach, t.j. Płaskowickiej i Nowokabackiej!
      • Gość: bulba Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz IP: *.rev.snt.net.pl 08.11.11, 14:04
        Jak się coś pisze to trzeba mieć wiedzę na temat. Przedłużenie ul. Ciszewskiego to droga klasy lokalnej. W studium wyznacza się drogi klas wyższych - czyli zbiorczych, głównych, głównych ruchu przyśpieszonego itd.
        • gebhard Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz 08.11.11, 15:03
          Jak zatem wytłumaczysz fakt że w planie miejscowym po stronie Wilanowa jest miejsce tylko na ścieżkę rowerową i ciąg pieszy, nie ma mowy o żadnej drodze lokalnej.
          Ciszewskiego jako ulica zbiorcza na istniejącym odcinku, powinna być w studium przedłużona na stronę wilanowską ale z jakiegoś powodu nie została.
          Jedyne co mi przychodzi na myśl to teoria spiskowa że było to sterowane z góry - zainteresowani wiedzą kto mieszka w pobliskiej szeregówce na skraju skarpy.
    • Gość: Xytras Państwo prawa - urząd gra na zwłokę... IP: *.home.aster.pl 08.11.11, 09:57
      Wszystko w sprzeczności z wszystkim. Chaos, przespane decyzje i ręka w nocniku...
      Inwestor w sądach uzyskuje pozwolenia, urząd gra na zwłokę (SIC! w tym na pewno jest dobry), ale co tam, władze są jakie są, to i miasto wygląda jak wygląda - nic tylko się dorobić by mnie było stać na wyprowadzkę z tej betonowej pustyni pełnej 30m apartamentów...
    • Gość: zewsząd i znikąd Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz IP: 178.73.48.* 08.11.11, 11:07
      Nie tylko ulica Ciszewskiego, ale też ulica Płaskowickiej powinna być jak najszybciej przedłużona. Granica między Ursynowem a Wilanowem to chyba jedno z najgorzej skomunikowanych miejsc w mieście. Rozumiem, że tu jest skarpa, ale lepiej poświęcić wąski pas zieleni, niż utrudniać przejazd - zwiększony ruch na istniejących przejazdach też ma swój wpływ na środowisko (samochód stojący w korku "na próżno" produkuje dużo spalin). To jest naprawdę niepokojące, kiedy dwie sąsiadujące dzielnice są połączone tylko albo drogą zupełnie dookoła (trzeba wyjechać aż na Służew, żeby się przedostać), albo jednokierunkowym skrócikiem (słynna ul. Orszady), który jest w takim stanie, że właściwie powinien służyć tylko dojazdom do posesji.
      Dodam, że tym bardziej komunikacja zbiorowa między Ursynowem a Wilanowem nie istnieje. Mieszkam akurat przy Płaskowickiej i bywam w Wilanowie (dokładniej niedaleko Świątyni Opatrzności Bożej), bo przy boisku jest tam siłownia na wolnym powietrzu - chciałabym zainwestować trochę czasu i wysiłku w swoją sprawność i mięśnie, nie inwestując dość skromnych zasobów finansowych w siłownię "zamkniętą". Na rowerze muszę dojechać ulicą do skarpy, sprowadzić rower w dół i kiedy teren z powrotem stanie się prawie płaski, wsiąść i dojechać przez wertepy do ul. Ledóchowskiej. Ale idzie zima, a ja całkowicie nie potrafię jeździć rowerem po śniegu - natychmiast tracę równowagę. Samochodu nie mam i mieć nie będę, bo mam znaczny antytalent do obsługi tego urządzenia. Zbiorkomem musiałabym jechać wybitnie naokoło (a i tak do apartamentowców w pobliżu Świątyni musiałabym dojść, bo to osiedle tylko dla samochodziarzy). Prawdopodobnie będę próbowała dojechać do Rosoła i dalej pójść pieszo, ale nie wiem, co z tego wyjdzie. I nie, nie uważam, że "miasto powinno mi zafundować", tylko że moje trudności z dostaniem się na siłownię to jeden z wielu przykładów tego, co ludzie tracą na braku normalnego połączenia między Ursynowem a Wilanowem. A najwięcej tracą ci, którzy nie mają samochodów.
      (Zresztą to chyba jednak na szczęście. Wszyscy obrońcy samochodów na świecie, dziękujcie wszelkiej polityce zniechęcającej do poruszania się samochodem. Bez niej po większych miastach jeździłoby się ze średnią prędkością metra na godzinę.)
      • ceicei wreszcie jeden rozsądny głos 08.11.11, 12:01
        Bezpośrednie połączenie komunikacyjne Wilanowa z Ursynowem jest niezbędne!
        1. Ochrona Środowiska - zmniejszenie ilości spalin z silników samochodowych (przejechanie 1 czy 2 kilometrów zamiast 5 czy 7 przez setki samochodów dziennie),
        2. Zmniejszenie dystansu pokonywanego przez samochody spowoduje spadek ilości kolizji na drogach,
        3. Rodzice i dzieci mieliby więcej czasu na wspólne przebywanie, relaks (jak autorka komentarza) co wpływa korzystnie na zdrowie w najogólniejszym znaczeniu tego słowa. Więcej czasu na świeżym powietrzu, mniej stresów i co za tym idzie niższe wydatki na ochronę zdrowia,
        A projektanci i budynków na skarpie i decydenci pamiętają o osuwiskach?
        Odnośnie terminów uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego, to w miarę upływu lat, coraz bardziej narasta we mnie refleksja, że szybkie podejmowanie takich decyzji komuś się NIE OPŁACA?
      • Gość: x Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz IP: 217.33.154.* 08.11.11, 12:13
        > Na rowerze muszę dojechać ulicą do skarpy, sprowadzić rower w dół i kiedy te
        > ren z powrotem stanie się prawie płaski, wsiąść i dojechać przez wertepy do ul.
        > Ledóchowskiej.

        Jeśli mówisz o łączniku Hlonda-Orszady to: nie ma tam wertepów, a rowerem można zjechać, bo jest ścieżka rowerowa.
      • Gość: bulba Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz IP: *.rev.snt.net.pl 08.11.11, 14:10
        Dobrze i mądrze powiedziane.
    • Gość: Marta Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica czy ... IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.11, 21:35
      Mam przeciwne zdanie. Uważam, że należy uchwalić plan i nie dopuścić do wydania pozwolenia na budowę. Połączenie między Wilanowem i Ursynowem jest potrzebne i właśnie w pasie Ciszewskiego jest naj bardziej możliwe.
      • Gość: z ursynowa Re: Spór na granicy Ursynowa i Wilanowa. Ulica cz IP: *.dynamic.chello.pl 08.11.11, 23:59
        A ja mieszkam na Ursynowie i wcale nie chce tu przybyszów z dołu tzn z miasteczka Wilanów. Wiedzieliście gdzie kupujecie mieszkania. Nie potrzeba nam tu wiekszego ruchu samochodów, tak jak jest jest ok.
        • ceicei Ci ludzie i tak przyjadą, tylko naokoło 09.11.11, 00:28
          Gość portalu: z ursynowa napisał(a):

          > A ja mieszkam na Ursynowie i wcale nie chce tu przybyszów z dołu tzn z miastecz
          > ka Wilanów. Wiedzieliście gdzie kupujecie mieszkania. Nie potrzeba nam tu wiek
          > szego ruchu samochodów, tak jak jest jest ok.

          Na samym Ursynowie ruch się nie zmieni, tylko byłoby luźniej na drogach dojazdowych. Ty też wiedziałaś lub wiedziałeś, że mieszkasz w wielkim mieście a nie w małej wiosce, gdzie wrony zawracają.
          • Gość: ss20 Albo nie przyjadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 21:24
            ceicei napisała:

            > Na samym Ursynowie ruch się nie zmieni, tylko byłoby luźniej na drogach dojazdo
            > wych.

            Oj naiwna, naiwna, jak dziecko we mgle... budowa dróg nie zwiększa ruchu....

            Najwiekszą zaletą Ursynowa jest to ze w przeciwieństwie do innych osiedli nie ma ruchu tranzytowego. Gdy to się zmieni... koniec z ciszą, spokojem, brakiem korków i w miarę czystym powietrzem.
    • Gość: TUBYLEC Nowokabacka!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 20:24
      Na Nowokabacką kasy nie ma. Kasa pustkami świeci, a bidny Wilanów lansuje się na prestiżową dzielnicę pełną wykształconych i dobrze zarabiających mieszkańców. Tylko klocki się stawia, które nijak się mają do architektury Wilanowa , a buraki udające miastowych głosują na PO i zameldowani są w całym kraju. Wilanów powoli staje się betonową pustynią tak jak Piaseczno. Niczego nie ma. Budynek dawnej stacji kolejki wąskotorowej nawet się rozpada. Dziadostwo w tym Wilanowe.
      • Gość: jerzu Re: Nowokabacka!!!!! IP: 195.184.82.* 14.11.11, 22:31
        Bądźmy szczerzy, południowy Ursynów, a w szczególności Kabaty to też betonowa pustynia.
    • papuzkapapuzka każda droga prowadzi do celu a jedna na manowce 10.11.11, 00:15
      uwagi Warszawiaka:

      1) droga Ursynów-Wilanów musi być, bo jest taka potrzeba;
      2) szkoda parku Ursyna-Niemcewicza i Natolińskiego na ww połączenie;
      3) najlepsza droga to przedłużenie ul. Filipiny Płaskowickiej do ul. Adama Branickiego;
      • Gość: jerzu Re: każda droga prowadzi do celu a jedna na manow IP: 195.184.82.* 14.11.11, 22:25
        > 3) najlepsza droga to przedłużenie ul. Filipiny Płaskowickiej do ul. Adama Branickiego;

        Przedłużenie Płaskowickiej i sama ulica Płaskowickiej to rezerwa pod budowę A2/S2.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka