Dodaj do ulubionych

Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez n...

04.04.13, 14:11
Potwór i trzecia prędkość - wszystko zależy od punktu odniesienia. Gdy wracam do Warszawy z Mediolanu, Moskwy, Berlina, to nasza stolica wydaje się spokojna, cicha, prowincjonalna. Bez przesady z tą potwornością. Zresztą cała ta dyskusja o warszawskości jest po prostu śmieszna. Prawdziwy facet powinien mieć coś z pioniera (WW się kłania) i budować dom tam gdzie jest w danej chwili, a zachowywać się tak jakby miało to trwać 100 lat! ;-)
Obserwuj wątek
    • asperamanka Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez n... 04.04.13, 14:28
      "Stąd wynika ten paradoks, że nie mogę bez Warszawy żyć, ale też zupełnie szczerze, od serca, jej nie cierpię."

      Jak czytam takie rzeczy, to szczerze i od serca mam ochotę odpowiedzieć panu jakubikowi - to wypierd@laj stąd i swoją kasę też zarób w takim miejscu, którego mniej szczerze nienawidzisz.
      • czechy11 Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez 04.04.13, 14:41
        Ma to robić bo ty tak każesz i masz taki kaprys? Iście wileka warszawska tolerancja dla odmienności pogladów fuhrerze.
        • asperamanka Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez 04.04.13, 14:50
          Moja tolerancja nie obejmuje przypadków osób, które chcą żyć z mojego miasta, i publicznie deklarują, jak bardzo od serca go nienawidzą.
          • w_a_w_a_s_a_w_a Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez 04.04.13, 15:04
            Tacy ludzie jak Jakubik są najlepsi - po 5-ciu latach z Warszawy się wyprowadził, bo jak sam przyznaje nie cierpi tego miasta i związany jest z nim wyłącznie poprzez pracę. Mimo to jego synowie to prawdziwi "warszawiacy". Czemu? No bo co prawda mają po kilkanaście lat więc mieszkają razem z rodzicami po za stolicą, ale przecież URODZILI się na Inflanckiej więc są "rodowici". Pan Jakubik nawet wspomina, że są oni związani z "historią" tego miasta - śmiech na sali. Kiedyś takie sformułowanie oznaczało walkę w PW, dzisłlność w jakiejś organizacji społecznej itd., a dzisiaj oznacza przebywanie w McDonaldzie na Marszałkowskiej lub robienie zakupów w Arkadii - bo to "nowa historia miasta"... Dla mnie to jest kwintesencja całego tego zamieszania z Warszawa.
            • Gość: golec007 Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: 195.117.255.* 04.04.13, 15:20
              To w takim razie jak mam sie identyfikowac z historia tego miasta? majac 25 lat? mam wspominac ze moj pradziadek i dziadek walczyli w PW czy może jak strajkowali na hucie? Zacznijmy patrzyc do przodu i przy okazji szanujmy historie, a nie tylko rozpamietujemy...
          • Gość: kim Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: *.free.aero2.net.pl 04.04.13, 16:31
            Pan wypowiadajacy sie w artykule nie jest zadnym warszawiakiem, nawet nie jest warszawskim sloikiem. Jest jastrzebiakiem, mieszkancem wsi mazowieckiej i z nia zwiazany (oraz chyba takze ze Strzelcami Opolskimi). Rozmowa z nim o Warszawie to jakas pomylka.
            • Gość: wawiak Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 21:11
              dokładnie. sprawozdanie z drapania się po plecach redaktora też tu kiedyś będzie.
      • Gość: sensu panie aspermanka... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 17:11
        eee cfaniak, po ile bilety wstępu do twojego miasta? hehe konie na starówce by się mogły nieźle obśmiać gdyby furman zacytował im wypowiedź pana ważniaka:> ja na przykład uważam, że nasz kraj to pomyłka i nie cierpię go a nie mogę bez niego żyć. .czekam na połajankę od właściciela polski:>
        • asperamanka Re: panie aspermanka... 04.04.13, 17:22
          Bilet wstępu do mojego miasta nie ma ceny wyrażalnej w pieniądzu. Wystarczy chcieć się w tym mieście zintegrować, i nie pluć na nie, a jeżeli się coś nie podoba, to przynajmniej starać się robić coś, żeby to poprawić, a nie ujadać, że się nienawidzi z całego serca, ale kasę ciągnąć.
          • robertmatycz Re: panie aspermanka... 04.04.13, 21:41
            asperamanka napisał: Witam, większośc broni Warszawy, ja nie będe, mimo, ze jestem tutaj urodzony i mieszkam od 52. lat, kiedyś kochałem moje miasto, teraz go nie cierpię, za chałas, spaliny, szum i Wielki pęd do wszystkiego, ale nie mam gdzie uciec, niestety. Duże miasta mają tylko 1. duży plus.....urzedy i sporo sklepow, kin, itp. oraz pracę, ale brak im Spokoju i Ciszy, niestety.

            > Bilet wstępu do mojego miasta nie ma ceny wyrażalnej w pieniądzu. Wystarczy chc
            > ieć się w tym mieście zintegrować, i nie pluć na nie, a jeżeli się coś nie podo
            > ba, to przynajmniej starać się robić coś, żeby to poprawić, a nie ujadać, że si
            > ę nienawidzi z całego serca, ale kasę ciągnąć.
    • Gość: gh67 O, typowy słój w końcu dostał twarz :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 14:42
      Zawsze coś pośród zalewu tych bzdetnych przyjezdno-wyjezdnych artykułów w Stołecznej...
    • Gość: sky_fifi Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez n... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 16:08
      "Największą bolączką przyjezdnych z małych miasteczek jest świadomość, że muszą dwa razy więcej niż ci z dużych miast, a pięć razy więcej niż rodowici warszawiacy. Mam na myśli pracę, wysiłek, jaki muszą włożyć, żeby coś osiągnąć. To rodzaj traumy, z którą każdy, kto pochodzi z małego miasta, musi się zmierzyć. To też jednak kwestia wieku, kompleksów, których z czasem się pozbywamy, i świadomości, którą trzeba zdobyć, żeby zrozumieć, że miejsce pochodzenia nie ma najmniejszego znaczenia. Widzę to po dziesiątkach czy nawet setkach ludzi, z którymi pracuję, pochodzących z najróżniejszych części kraju."
      Wielokrotnie spotkałam się z kompleksami przyjezdnych, którzy sami siebie uważają za gorszych tylko dlatego, że nie są z Warszawy. Dla mnie to postawa bez sensu, gdyż liczy się wartość danej osoby, co sobą prezentuje, a nie to, z jakiej miejscowości pochodzi.
    • san59 Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez n... 04.04.13, 18:28
      Panie Jakubik, jest Pan normalnym "słoikiem". Albo coś się kocha albo nie. Warszawy nie można kochać na chwilę, nie można robić przerwy w kochaniu. Niech Pan nie wstydzi się miłości do swojego miasta Strzelec Opolskich bo to miasto Pana dzieciństwa.Warszawa to przeżyje.
    • Gość: amadeusz_prometeus Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez n... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 20:03
      Urodzilam się we Wrocławiu.
      W Warszawie mieszkam od 20 lat.
      We Wroclawiu mieszkałam 17 lat.
      Czy czuję się warszawianką? Tak!
      Kocham to miasto, tu mam przyjaciół, dom, pracę, tu płacę podatki.
      Kocham to miasto w całej jego chaotycznej architektonicznej brzydocie i pięknie zarazem, zgiełku, korkach ( które w porównaniu z korkami Moskwy nie są korkami a tylko lekkim utrudnieniem).
      Każdorazowo wracają do Warszawy, czy to z wakacji, czy też z podróży służbowych, czuję, że wracam do domu, lądowanie na Okęciu znaczy dla mnie - DOM JEST TUŻ ZA ROGIEM :-)
      Czuję się warszawianką, choć nie tutaj się urodziłam.
      Jeśli ktoś chce się czuć przyjezdym, to tak jest. Zawsze będzie 'przyjezdnym', bo ma to w sercu i w głowie.
      Ja kocham Warszawę całym sercem, to jest moje miejsce na ziemi, kocham park Morskie Oko, Skaryszak, kanałek na Żoliborzu i wiele innych miejsc.
      To moje miasto i nie chcę mieszkać w innym.
      Tak, nie urodziłam się tutaj, ale sercem jestem warszawianką :-). Nigdy nikt w Warszawie nie deprecjonował mnie, że nie jestem URODZONA w Warszawie.
      Nigdy nie czułam się z tego powodu gorsza ani nie musiałam udowadniać, że jestem lepsza niż jestem.
      Najwspanialszych przyjaciół poznałam tutaj. I tak... przez przypadek, są to rodowici warszawiacy.




      • Gość: wawiak Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 21:09
        Bo rzeczywiście jesteś warszawianką, tacy to chluba dla miasta (a nie pasożyty z pretensjami, jak co poniektórzy)

        a tak właściwie po co było robić wywiad z tym wieśniakiem z powołania? Powołanie poczuł, to na wieś wrócił. Czym jest Warszawa, dla niego i ogólnie. Ani nie jest w temacie ani nic ciekawego do powiedzenia nie ma.
        • Gość: wawiak(prawdziwy) Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 17:44
          no to se doktor misio
          nagrabił pod pokrywkie.
          niech spada do swojego Klawiszowa,
          razem ze swoimi synkami arkadii i klifa.
          www.youtube.com/watch?v=VHN--P5Hce4&feature=share&list=PL249C2A2053408B39
      • Gość: warszawianka Re: Jakubik: "Nie cierpię Warszawy i nie mogę bez IP: *.dynamic.mm.pl 05.04.13, 18:25
        Droga amadeusz_prometeus - dziękuję w imieniu warszawiaków - bo to nie wpis w dowodzie ale w sercu...
        Urodziłam się w Warszawie, ale jako dziecko przez kilka lat mieszkałam we Wrocławiu (przy Sępa-Szarzyńskiego).
        Kocham to miasto (jak ty Warszawę) i wierzę, że kiedyś w nim zamieszkam znowu.
        P.S. Skaryszak jest the best!!! I wrocławski ogród botaniczny - tam głównie rezydowałam :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka