Dodaj do ulubionych

Stalinowska propaganda na forum

02.08.04, 10:22
Niedobrze się robi, gdy czyta się teksty domorosłych historyków szkalujących
dobre imię przywódców Powstania. Na prawo i na lewo zadają oni pytania:

Czy warto było?
Jaki jest bilans zysków i strat?
Czy nie lepiej było siedzieć cicho?
Jak tak można?
Czy nie uczynili nam oni krzywdy niszcząć nasze miasto?
Dlaczego Warszawa nie jest czeską Pragą?

I tak dalej, i tak dalej. Żałość bierze. Wstyd!
Obserwuj wątek
    • obces szalbierz 02.08.04, 10:36
      Za słownikiem języka polskiego PWN:

      szalbierz m II, DB. -a; lm M. -e, DB. -y
      «oszust, szachraj, krętacz»
      z niem.

      Z niemieckiego??? W 60-tą rocznicę Powstania Warszawskiego??? Jak śmiesz???
      • szalbierz Re: szalbierz 02.08.04, 10:50
        Jesteś bezceremonialny, natarczywy, gwałtowny, zuchwały.

        To za słownikiem języka polskiego rzecz jasna.
      • Gość: Aufstand 44 Re: szalbierz IP: *.gdynia.mm.pl 02.08.04, 10:52
        ...in deutsch szalbierz = Schwindler oder Preller.... nie mylić z listą
        Schindlera...heil !
    • Gość: Automobilista Re: Stalinowska propaganda na forum IP: 62.233.175.* 02.08.04, 10:54
      Szalbierz, uwierz mi, że w poważnych publikacjach (książki, poważne gazety)
      zadaje sie te same pytania, które przytoczyłeś. Czy ludzi zadających te pytania
      na łamach poważnych publikacji też w swoim zacietrzewieniu nazwiesz
      stalinowcami?

      Stawianie pytań nie jest samo w sobie niczymn złym, wręcz przeciwnie. Można i
      należy natomiast dyskutowac o odpowiedziach na nie :)
      • Gość: jacek Stalinowska propaganda na forum IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 11:00
        sam przyznasz, ze aktywnosc niektorych osobnikow trudno nazwac zadawaniem pytan

        poziom zacietrzewienia tych osobnikow probujacych obrzydzic nam bohaterskiego
        zrywu wyklucza jakakolwiek dyskusje

        czy sa to stalinowscy prowokatorzy - czy monomani - nie robi tu wielkiej
        roznicy - trzeba zauwacyz ZLA WOLE

        • Gość: ogrodowa 38 Re: Stalinowska propaganda na forum IP: *.gdynia.mm.pl 02.08.04, 11:34
          ..Wola zawsze była czerwona....
        • obces do jacka 02.08.04, 12:00
          Gość portalu: jacek napisał(a):
          > poziom zacietrzewienia tych osobnikow probujacych obrzydzic nam bohaterskiego
          > zrywu wyklucza jakakolwiek dyskusje
          >
          > czy sa to stalinowscy prowokatorzy - czy monomani - nie robi tu wielkiej
          > roznicy - trzeba zauwacyz ZLA WOLE
          ---------------------------------------
          Ja zauważam próbę rzeczowej dyskusji, która jest utrudniana przez ciebie,
          szalbierza i paru innych hurrapatriotów. Nikt nie krytykuje postawy powstańców,
          wręcz przeciwnie - ich bohaterstwo zasługuje na wielki, wieczny szacunek. Nie
          może to jednak oznaczać ZAKAZU analizy faktów z tamtych dni, ocen zasadności
          wybuchu powstania właśnie w tym terminie, w tamtych okolicznościach.
          Ja uważam, że wybuch powstania 1 sierpnia był okrutnym błędem, spowodowanym
          arogancją, złym rozumieniem honoru i nie liczeniem się z realiami
          międzynarodowymi przez dowództwo AK. Dlaczego tak sądzę?
          W sensie politycznym w drugiej połowie 44 r. Niemcy nie powinny być traktowane
          przez AK jako główny wróg Polski. Klęska hitlerowskich Niemiec była przesądzona
          i nic tego nie mogło zmienić - różnica w potencjale militarnym, gospodarczym i
          demograficznym była zbyt duża na korzyść aliantów. Aramia Krajowa powinna w
          Warszawie i na pozostałych ziemiach polskich nie ujawniać się, szachować
          Niemców akcjami zbrojnymi w sytuacji, gdyby na opuszczanych terenach próbowali
          stosować represje wobec ludności i czekać. Czekać z bronią u nogi aż przejdzie
          front, jednostki sowieckie pojadą na zachód. Wtedy ujawniać się, organizować
          struktury administracyjne RP jako armia państwa polskiego uznawana przez
          zachodnich sojuszników (o co trzeba było zatroszczyć się wcześniej) i walczyć w
          sytuacji, gdyby NKWD próbowała aresztowań i egzekucji.
          Czy to by wystarczyło, żeby obronić niepodległość? Nie wiem, ale na pewno
          stwarzałoby to szansę.

          Niektórzy, przekonując o nieuchronności wybuchu powstania, używają argumentu,
          że powstanie musiało wybuchnąć, bo młodzież paliła się do walki. Jakby AK nie
          rozpoczęła powstania, to młodzież walczyłaby w szeregach AL. Nie kupuję tego
          wytłumaczenia. Nie wierzę, że w karni żołnierze AK mogliby zignorować
          umotywowany i wytłumaczony rozkaz swoich dowódców, rządu na uchodźstwie.
          Żołnierz jest od słuchania swojego dowódcy. To generałowie a nie nastolatki
          mają wiedzę, doświadczenie i władzę, żeby podjąć decyzję o wybuchu walk.

          Jeszcze raz powtarzam - powstańcom należy się cześć i chwała. Powstaniu -
          wieczna pamięć. Wstyd, że dopiero teraz w 60. rocznicę otwiera się muzeum.
          Wstyd, że nic dotąd nie robiliśmy, żeby świat poznał rozmiary tragedii, jaka
          spotkała Polskę i naszą stolicę. Ale dlaczego nie możemy rzeczowo porozmawiać o
          Powstaniu? Kiedyś obowiązywała jedyna słuszna interpretacja. Apeluję, żebyśmy
          nie pozwolili narzucić sobie kolejnej, też oczywiście jedynej słusznej.
          • Gość: wstyd sztabowy Re: do jacka IP: *.gdynia.mm.pl 02.08.04, 12:06
            ..ale zryw byl irracjonalny...to tez wstyd...
          • Gość: jacek do obcesa IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 12:28
            ty nazywasz swoje mity wkladem do rzeczowej dyskusji ...

            Niemcy przegraly wojne - ale rozne rzeczy mogly im jeszcze wpasc do glowy -
            taktyka spalonej ziemie byla sabotowana przez Speera - ktory latal od miasta do
            miasta i nawolywal do sabotowania tego rokazu Hitlera - zniszczenie Warszwawy
            bez powstania bylo wysoce prawdopodne

            w twoim scenariuszu mielibysmy takze wieksze wywozki na Sybir i wiecej ofiar w
            walce z sowietami

            wole byc hurrpatiota niz mawaic ludziom ciemnote w dniu rocznicy
            • Gość: stolicznyj To ty jesteś mitomanem, jacek IP: *.acn.pl 02.08.04, 12:41
              OTO SWIEZE PRZYKLADY TWOICH MITOW


              > zniszczenie Warszwawy
              > bez powstania bylo wysoce prawdopodne


              TO JEST CZYSTA SPEKULACJA POZBAWIONA FAKTOGRAFICZNYCH PODSTAW

              A NAWET - PODKRESLAM - N-A-W-E-T JESLI BYLO ZNACZNE PRAWDOPOBIENSTWO TAKIEGO
              ROZWOJU WYDARZEN TO CZY TO BYL POWOD ABY WYWOLAC PRZEDWCZESNIE POWSTANIE ABY
              ZAPEWNIC NA 100 PROCENT ZE WARSZAWA BEDZIE ZNISZCZONA

              TO PARANOJA

              GDZIE TU LOGIKA



              > w twoim scenariuszu mielibysmy takze wieksze wywozki na Sybir i wiecej ofiar
              w
              > walce z sowietami


              SPEKULACJA W STANIE CZYSTYM

              DOWODZTWO AK ZOSTALOBY ARESZTOWANE ZOLNIERZE ROZBROJENI A CZESC WYWIEZIONA NA
              SYBIR

              ZRESZTA BOR-KOMOROWSKI I INNI LICZYLI SIE Z TYM

              SAM BOR POWIEDZIAL PRZED POWSTANIEM ZE GDY ROSJANIE WEJDA ON SIE ZNAJDZIE W
              SOWIECKIM WIEZIENIU W CIAGU TYGODNIA

              ALE WARSZAWY RUSCY NIE MIELI POWODU NISZCZYC I MORDOWAC 150 TYSIECY CYWILNYCH
              MIESZKANCOW

              CHYBA ZE ARMIA KRAJOWA STAWILABY ZBROJNY OPOR ARMII CZERWONEJ W WARSZAWIE

              ALE TAKICH PLANOW DOWODZTWO AK NIGDY NIE MIALO



              > wole byc hurrpatiota niz mawaic ludziom ciemnote w dniu rocznicy


              WIEC BADZ KONSEKWENTNY I NIE WMAWIAJ LUDZIOM CIEMNOTY TAK JAK TO CALY CZAS
              ROBISZ
              • Gość: jacek slepy faktoman IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 13:06
                > TO JEST CZYSTA SPEKULACJA POZBAWIONA FAKTOGRAFICZNYCH PODSTAW

                taka jest istota spekulacji

                ty w swoich interepretacjach poslugujez sie czesto analogiami, interpretacjami
                i przypuszczeniami - niekoniecznie faktami

                > WIEC BADZ KONSEKWENTNY I NIE WMAWIAJ LUDZIOM CIEMNOTY TAK JAK TO CALY CZAS
                > ROBISZ

                gdyby nie twoje wciskanie ciemnoty - jak np. idylliczne wspomnienia pani Hani,
                jak mity o polskiej Bialej Gorzez - z pewnoscia nie zabieralbym glosu
                • Gość: stolicznyj Re: slepy faktoman IP: *.acn.pl 02.08.04, 13:16

                  > taka jest istota spekulacji


                  CZYSTEJ spekulacji

                  juz ci pisalem i powtarzam bo moze masz slaba pamiec

                  ze jest roznica miedzy BEZPODSTAWNYMI PUSTYMI spekulacjami a takimi
                  spekulacjami co MAJA WYSOKI STOPIEN PRAWDOPODOBIENSTWA dzieki faktom i
                  analogiom co je uzasadniaja



                  > gdyby nie twoje wciskanie ciemnoty - jak np. idylliczne wspomnienia pani Hani


                  JA BYM TAK POGARDLIWIE NIE TRAKTOWAL WSPOMNIEN UCZESTNICZKI POWSTANIA

                  SZKODA ZE TWOJ (DOMNIEMANY) SZACUNEK DLA POWSTANCOW ULATUJE GDZIES BEZ SLADU
                  GDY TYLKO CI STARZY LUDZIE MOWIA COS CO CI NIE PASUJE DO Z GORY ZALOZONEJ TEZY
                  • Gość: jacek slepy faktoman IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 13:26
                    > JA BYM TAK POGARDLIWIE NIE TRAKTOWAL WSPOMNIEN UCZESTNICZKI POWSTANIA

                    twoja pogarda wyrazila sie w intrumentalnym potraktowaniu tego elementu jej
                    wspomnien

                    mam nie tylko szacunek do starszych ludzi - ale takze i dystans do ich
                    wspomnien i pogladow po 60 latach

                    chetnie ich poslucham - natomiast biologia tez jest nauka i to ona kaze miec
                    dystans wobec tego co mowia teraz

            • obces Re: do obcesa 02.08.04, 12:45
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > Niemcy przegraly wojne - ale rozne rzeczy mogly im jeszcze wpasc do glowy -
              > taktyka spalonej ziemie byla sabotowana przez Speera - ktory latal od miasta
              do miasta i nawolywal do sabotowania tego rokazu Hitlera - zniszczenie
              Warszwawy bez powstania bylo wysoce prawdopodne
              ---------------------------------

              Proponuję, żebyś dokonał prostego rozbioru logicznego zdania, które napisałeś.
              Jeżeli taktyka spalonej ziemi była sabotowana przez Speera, to skąd bierze się
              twoje przekonanie o wysokim prawdobodobieństwie zniszczenia Warszawy bez
              powstania?

              > w twoim scenariuszu mielibysmy takze wieksze wywozki na Sybir i wiecej ofiar
              w walce z sowietami
              -----------------------------------
              W moim "scenariuszu" nie byłoby zrównanej z ziemią Warszawy, AK utworzyłaby
              struktury terenowe rządu londyńskiego na terenach polskich i czekałaby na
              powrót zwycięskiej armii czerwonej z Berlina. W 1945 r. szeregi AK, która
              wówczas bylaby regularnym wojskiej polskim mogłyby zostać zasilone przez
              polskich żołnierzy z zachodu. Czy Stalin zdecydowałby się na atak i brutalną
              rozprawę z krajem koalicji antyhitlerowskiej - legalnym rządem polskim i
              państwem polskim? Jest szansa, że by się nie zdecydował i zadowolił zmianą
              granic, zgodnie z linią Curzona. Dzięki temu zachowalibyśmy niepodległość. O to
              chyba walczyli powstańcy?

              > wole byc hurrpatiota niz mawaic ludziom ciemnote w dniu rocznicy
              -------------------------------------------------------
              Nic nikomu nie wmawiam. Prezentuję tylko mój pogląd na tamte wydarzenia.
              Przeszkadza ci to?
              • Gość: stolicznyj Re: do obcesa IP: *.acn.pl 02.08.04, 13:00
                > W moim "scenariuszu" nie byłoby zrównanej z ziemią Warszawy

                Co do tego - zgoda.


                > AK utworzyłaby
                > struktury terenowe rządu londyńskiego na terenach polskich i czekałaby na
                > powrót zwycięskiej armii czerwonej z Berlina. W 1945 r. szeregi AK, która
                > wówczas bylaby regularnym wojskiej polskim mogłyby zostać zasilone przez
                > polskich żołnierzy z zachodu. Czy Stalin zdecydowałby się na atak i brutalną
                > rozprawę z krajem koalicji antyhitlerowskiej - legalnym rządem polskim i
                > państwem polskim? Jest szansa, że by się nie zdecydował i zadowolił zmianą
                > granic, zgodnie z linią Curzona. Dzięki temu zachowalibyśmy niepodległość. O
                to
                > chyba walczyli powstańcy?


                Tak, o to walczyli, i chwała im za to.

                Zupełnie inna kwestia, czy nakreślony przez Ciebie hipotetyczny rozwój wydarzeń
                był realny. Moim zdaniem, zupełnie nie.

                To co napisałeś na ten temat, jest bardzo naiwne. Stalin był zdecydowany
                zdominować Polskę, i zrobiłby to, tak czy inaczej. A Zachód nic by na to nie
                mógł poradzić, nawet gdyby szczerze chciał. Nikt by tam nie stanął do walki o
                Polskę z najpotężniejszą armią świata (tzn. sowiecką).

                To nie znaczy, że neguję sens Powstania jako takiego (co mi ciągle wmawiają
                demagogiczni polemiści). Bynajmniej. Uważam, że należało wyzwolić Warszawę
                siłami AK, zgodnie z założonymi celami politycznymi.

                Rosjanie co prawda zaraz po wejściu najpewniej zaraz zapuszkowaliby dowództwo
                AK i członków ekspozytury rządu londyńskiego, ale pozostałaby w mieście
                struktura, organizacja, lokale, no i przede wszystkim - ludzie z AK, dziesiątki
                tysięcy patriotów. Sowietyzacja Polski byłaby utrudniona, a warszawski Czyn
                Zbrojny zostałby dokonany, i dawałby siłę moralną sprawie pełnej niepodległości
                Polski.

                Warunek był jeden - zaplanować Powstanie rozumnie, i rozpocząć je w dogodnym
                momencie.

                Moim zdaniem, ten warunek nie został spełniony. Skutki- znamy.
                • obces do stołecznego 02.08.04, 13:36
                  Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                  > To co napisałeś na ten temat, jest bardzo naiwne.
                  ---------------------------------------
                  Zdaję sobie sprawę z małego prawdopodobieństwa takiego rozwoju wypadków. Ale
                  nie widzę innego scenariusza zdarzeń w 1944 i 1945 r., którego rezultatem mogła
                  być niepodległa Polska. Jeżeli założymy, że w sierpniu 1944 r. pewne było, że
                  Polska zostanie zajęta przez ZSRR to pytam się po co było walczyć z przegranymi
                  Niemcami???

                  > Stalin był zdecydowany zdominować Polskę, i zrobiłby to, tak czy inaczej.
                  ---------------------------------
                  Ujawnianie się AK-owców w ramach akcji Burza bardzo mu to ułatwiło.

                  A Zachód nic by na to nie
                  > mógł poradzić, nawet gdyby szczerze chciał. Nikt by tam nie stanął do walki o
                  > Polskę z najpotężniejszą armią świata (tzn. sowiecką).
                  -------------------------------------------------------
                  Zachód na pewno by nie chciał poradzić i by nie poradził. Nie mam co do tego
                  złudzeń. Liczę tylko na to, że uznałby AK (bez wybuchu Powstania) za regularną
                  armię polską.

                  > To nie znaczy, że neguję sens Powstania jako takiego (co mi ciągle wmawiają
                  > demagogiczni polemiści). Bynajmniej. Uważam, że należało wyzwolić Warszawę
                  > siłami AK, zgodnie z założonymi celami politycznymi.
                  --------------------------------------------------
                  Jeżeli zakładasz, że nie było ŻADNEJ szansy na uniknięcie zdominowania Polski
                  przez Sowietów to jakie cele polityczne mogłyby przyświecać Powstaniu. Przy
                  takim założeniu należało unikać walki z Niemcami, rozwiązać AK i spalić
                  wszystkie archiwa.

                  > Rosjanie co prawda zaraz po wejściu najpewniej zaraz zapuszkowaliby dowództwo
                  > AK i członków ekspozytury rządu londyńskiego, ale pozostałaby w mieście
                  > struktura, organizacja, lokale, no i przede wszystkim - ludzie z AK,
                  dziesiątki tysięcy patriotów. Sowietyzacja Polski byłaby utrudniona,
                  ---------------------------------------------
                  Zgadzam się.

                  a warszawski Czyn Zbrojny zostałby dokonany, i dawałby siłę moralną sprawie
                  pełnej niepodległości Polski.
                  ---------------------------------------------
                  Ale przecież w takim wypadku wywołując powstanie struktury AK ujawniłyby się.


                  > Warunek był jeden - zaplanować Powstanie rozumnie, i rozpocząć je w dogodnym
                  > momencie. Moim zdaniem, ten warunek nie został spełniony. Skutki- znamy.
                  ---------------------------------------------
                  Warunek powinien być jeden - "Powstanie" powinno wybuchnąć po zajęciu i
                  opuszczeniu Warszawy przez Armię Czerwoną. Powinno polegać na odtworzeniu
                  polskiej administracji, polskiego rządu i werbowaniu młodzieży do regularnego
                  wojska polskiego.
                  Powtarzam, scenariusz, który pozwoliłby Polsce zachować suwerenność jest mało
                  prawdopodobny. Ale daje jakąkolwiek szansę uzyskania zaplanowanego celu -
                  odzyskania niepodległości. Rolą polskich polityków i polskiego dowództwa było
                  oszacować realne szanse na powodzenie różnych wariantów i podjęcie odpowiednich
                  działań. Jeżeli stwierdziliby, że szansę na niepodległość są żadne, to
                  zamiast "pomagać" Stalinowi się wymorodować, AK powinna się rozwiązać i
                  zniszczyć całość dokumentacji i archiwów.
                  • Gość: stolicznyj Nie zgadzamy się w sprawie fundamentalnej. IP: *.acn.pl 02.08.04, 14:29
                    Czy Powstanie przeciwko Niemcom w Warszawie w ogóle miało sens?

                    Ty uważasz, że NIE - ja uważam, że TAK. Rozmawiamy oczywiście hipotetycznie,
                    jednak nasze wizje są tak różne, że chyba po prostu musimy pozostać każdy przy
                    swoim zdaniu. W tej kwestii nie dogadamy się.


                    > Jeżeli założymy, że w sierpniu 1944 r. pewne było, że
                    > Polska zostanie zajęta przez ZSRR to pytam się po co było walczyć z
                    przegranymi
                    > Niemcami???


                    PO TO, szanowny obcesie, żeby zaświadczyć przed całym światem i Historią, a
                    także własnym społeczeństwem a także kolejnymi pokoleniami, że AK wywalczyła
                    własnymi, polskimi siłami wolność Stolicy, co stanowiłoby symbol, punkt
                    odniesienia, znak na przyszłość. Zresztą po dziś dzień stanowi, prawda?

                    Czyli to wszystko, co było założone jako cel polityczny Powstania.

                    Unikając walki z Niemcami, AK mogłaby znaleźć się w sytuacji antykomunistycznej
                    partyzantki Mihailovicia w Jugosławii. Unikanie przez nich walki z Niemcami
                    dało ogromną legitymizację komunistycznej partyzantce Tito. Oczywiście wiem, że
                    to nie do końca miarodajny przykład, ale chyba rozumiesz, o co mi chodzi.

                    Myślę, że bez legendy Powstania dziś byłoby nam w Polsce w wielu aspektach
                    naszej narodowej świadomości, trudniej.

                    Powtarzam - ja POPIERAM polityczne cele Powstania! Kwestionuję szczegóły ich
                    realizacji w 1944 roku w Warszawie, a konkretnie - wybrany termin rozpoczęcia
                    walk, organizację itd., piszę o tym w innych komentarzach.

                    Twoje powyższe pytanie jest zupełnie zaskakujące. Nie zauważyłeś, że w każdym z
                    okupowanych krajów odgrywających jakąś istotną rolę w walce z Niemcami, ruch
                    oporu chciał wyzwalać stolice własnymi siłami? Tak było we Francji, w
                    Jugosławii, Grecji, a także - toutes proportions gardees - w Czechach.
                    Powstanie było też na Słowacji.


                    > Ujawnianie się AK-owców w ramach akcji Burza bardzo mu [Stalinowi] to
                    ułatwiło [zdominowanie Polski].


                    I co z tego?
                    Co by dało pozostawanie AK-owców na Kresach w konspiracji? To była droga
                    donikąd.



                    > Jeżeli zakładasz, że nie było ŻADNEJ szansy na uniknięcie zdominowania Polski
                    > przez Sowietów to jakie cele polityczne mogłyby przyświecać Powstaniu.

                    Mogły przyświecać (wg mnie) dokładnie te, co - przyświecały. Znasz je chyba?



                    > Liczę tylko na to, że [Zachód] uznałby AK (bez wybuchu Powstania) za
                    regularną
                    > armię polską.


                    Jeśli dobrze cię zrozumiałem, jesteś zdania, że Zachód uznałby AK za regularną
                    armię, gdyby zamiast podjąć walkę z Niemcami, ujawniła się dopiero po wejściu
                    Sowietów, podjęła rekrutację do niekomunistycznej armii polskiej, budowała
                    administrację itd. A po takim uznaniu, Sowieci uszanowaliby niezależne od
                    siebie polskie władze i siły zbrojne.

                    Wybacz, obcesie, ale w tym punkcie Twoja naiwność przekracza chyba wszystko, z
                    czym się dotąd spotkałem na tym forum. Nie mogę uwierzyć, że Ty na serio tak
                    rozumujesz.



                    > a warszawski Czyn Zbrojny zostałby dokonany, i dawałby siłę moralną sprawie
                    > pełnej niepodległości Polski.
                    > ---------------------------------------------
                    > Ale przecież w takim wypadku wywołując powstanie struktury AK ujawniłyby się.


                    ALEŻ OCZYWIŚCIE, że by się ujawniły. Przecież o to chodziło, żeby sie ujawniły
                    Sowietom w Warszawie jako gospodarze miasta wyzwolonego własnymi siłami od
                    Niemców!



                    > Jeżeli stwierdziliby, że szansę na niepodległość są żadne, to
                    > zamiast "pomagać" Stalinowi się wymorodować, AK powinna się rozwiązać i
                    > zniszczyć całość dokumentacji i archiwów.


                    PO PIERWSZE - kto mówi, że "żadne"? Bez przesady. Były minimalne, ale żywym
                    nigdy nie wolno tracić nadziei! To co tu wyznajesz, to jakiś historyczny
                    nihilizm. Gdyby narody i ich elity przywódcze rozumowały w ten sposób, jaki
                    powyżej nakreśliłeś, to przestałyby istnieć jak Indianie na Kubie, którzy
                    zniknęli z powierzchni wyspy w kilka czy kilkanaście lat po tym, jak Kolumb tam
                    dopłynął.


                    Stanowczo odrzucam bezwzględną alternatywę - ALBO POWSTANIE W WARSZAWIE W
                    KAŻDEJ SYTUACJI, ALBO - W OGÓLE ŻADNEGO POWSTANIA.

                    Moja odpowiedź brzmi - Powstanie w Warszawie: TAK, ale ROZUMNE, STARANNIE
                    ZAPLANOWANE I W KORZYSTNYM TERMINIE.
                    • obces Re: Nie zgadzamy się w sprawie fundamentalnej. 02.08.04, 15:21
                      Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                      > PO TO, szanowny obcesie, żeby zaświadczyć przed całym światem i Historią, a
                      > także własnym społeczeństwem a także kolejnymi pokoleniami, że AK wywalczyła
                      > własnymi, polskimi siłami wolność Stolicy, co stanowiłoby symbol, punkt
                      > odniesienia, znak na przyszłość. Zresztą po dziś dzień stanowi, prawda?
                      > Czyli to wszystko, co było założone jako cel polityczny Powstania.
                      ------------------------------------
                      Czy my zawsze musimy coś zaświadczać przed światem i historią? Z czego to się
                      bierze? Jesteśmy wspaniałym narodem o bogatej kulturze i pięknej historii, z
                      której możemy być dumni. Ja naprawdę nie rozumiem dlaczego musimy ginąć i
                      niszczyć nasze miasta po to aby "świat" docenił naszą tragedię. Czy takich
                      symboli nam trzeba? Nie sądzę. Jeżeli to wszystko, ten miód na nasze narodowe
                      kompleksy, stanowiło polityczny cel powstania to tym bardziej współczuję
                      powstańcom. Wierzę, że oni walczyli o coś więcej o prawdziwy cel - odzyskanie
                      niepodległości.

                      > Unikając walki z Niemcami, AK mogłaby znaleźć się w sytuacji
                      antykomunistycznej partyzantki Mihailovicia w Jugosławii. Unikanie przez nich
                      walki z Niemcami dało ogromną legitymizację komunistycznej partyzantce Tito.
                      Oczywiście wiem, że to nie do końca miarodajny przykład, ale chyba rozumiesz, o
                      co mi chodzi.
                      ------------------------------------------------------
                      Przecież nie mówię o unikaniu walki z Niemcami przez cały okres wojny. Mówię o
                      nieatakowaniu wycofujących się Niemców, którzy w połowie 1944 r. byli dla
                      niepodległości Polski zagrożeniem mniejszym niż wkraczająca Armia Czerwona.
                      Atakowanie Niemców, ujawnienie się struktur AK i próby nawiązania współpracy z
                      Sowietami okazało się decyzją błędną. Ujawnione jednostki AK były
                      szybko "neutralizowane".

                      > Myślę, że bez legendy Powstania dziś byłoby nam w Polsce w wielu aspektach
                      > naszej narodowej świadomości, trudniej. Powtarzam - ja POPIERAM polityczne
                      cele Powstania!
                      ------------------------------------------------------
                      Dlaczego byłoby nam trudniej? Kolaborowaliśmy z Hitlerem? Nie walczyliśmy na
                      kilku frontach?


                      Kwestionuję szczegóły ich realizacji w 1944 roku w Warszawie, a konkretnie -
                      wybrany termin rozpoczęcia walk, organizację itd., piszę o tym w innych
                      komentarzach.
                      ------------------------------------------------------
                      Zgadzam się z twoimi komentarzami.


                      >Twoje powyższe pytanie jest zupełnie zaskakujące. Nie zauważyłeś, że w każdym z
                      > okupowanych krajów odgrywających jakąś istotną rolę w walce z Niemcami, ruch
                      > oporu chciał wyzwalać stolice własnymi siłami? Tak było we Francji, w
                      > Jugosławii, Grecji, a także - toutes proportions gardees - w Czechach.
                      > Powstanie było też na Słowacji.
                      -----------------------------------------------
                      Francuzi, Czesi, Słowacy i Jugosławianie potrzebowali symbolu, który można
                      pokazać światu i powiedzieć: "Odpieprzecie się od nas. My też walczyliśmy."
                      Dlaczego my mielibyśmy szukać takiego symbolu. Tym bardziej, że ceną było
                      ujawnienie struktur AK i śmierć tysięcy żołnierzy i cywili. Przecież my
                      walczyliśmy od pierwszego dnia wojny.


                      > > Ujawnianie się AK-owców w ramach akcji Burza bardzo mu [Stalinowi] to
                      > ułatwiło [zdominowanie Polski].
                      > I co z tego?
                      > Co by dało pozostawanie AK-owców na Kresach w konspiracji? To była droga
                      > donikąd.
                      ----------------------------------------------------
                      Nie zrozumiałeś mnie. Polskie elity polityczne i wojskowe powinny zrobić
                      wszystko, żeby osiągnąć cel - odzyskanie niepodległości. Jeżeli stwierdziliby,
                      że jest szansa - należało ujawniać się na terenach polskich, po przejściu
                      frontu i głownych sił sowieckich. Nie nawiązywać współpracy z Armią Czerwoną,
                      tylko organizować struktury państwa polskiego.
                      Jeżeli dowództwo stwierdziłoby, że nie ma najmniejszych szans na odzyskanie
                      niepodległości, że takie jest życie i Polska w porządku powojennym zostanie w
                      sposób nieunikniony zdominowana przez Stalina to należało rozwiązać AK i spalić
                      wszystkie dokumenty, które umożliwiałyby identyfikację członków.

                      > > Jeżeli zakładasz, że nie było ŻADNEJ szansy na uniknięcie zdominowania Po
                      > lski
                      > > przez Sowietów to jakie cele polityczne mogłyby przyświecać Powstaniu.
                      >
                      > Mogły przyświecać (wg mnie) dokładnie te, co - przyświecały. Znasz je chyba?
                      ----------------------------------------------------------------
                      Powtórzę jeszcze raz. Jeżeli uważasz, że celem powstania było "zaświadczenie
                      przez światem i Historią" a nie odzyskanie niepodległości, to pozostaje mi
                      jedynie stwierdzić, że my Polacy mamy niesamowitą odporność na nauki z
                      historii. Nauczmy się walczyć o swoje a nie zaświadczać.


                      > > Liczę tylko na to, że [Zachód] uznałby AK (bez wybuchu Powstania) za
                      > regularną
                      > > armię polską.
                      > Jeśli dobrze cię zrozumiałem, jesteś zdania, że Zachód uznałby AK za
                      regularną
                      > armię, gdyby zamiast podjąć walkę z Niemcami, ujawniła się dopiero po wejściu
                      > Sowietów, podjęła rekrutację do niekomunistycznej armii polskiej, budowała
                      > administrację itd. A po takim uznaniu, Sowieci uszanowaliby niezależne od
                      > siebie polskie władze i siły zbrojne.
                      -------------------------------------------------------
                      Wytłumaczyłem ci wcześniej, że AK powinna walczyć z Niemcami. Ale w sytuacji,
                      gdy stało się jasne, że dla polskiej suwerenności w nowym powojennym ładzie
                      głównym zagrożeniem stał się Związek Sowiecki jaki sens ma walka z wrogiem
                      mojego głównego wroga. Wykrawianie się.


                      > Wybacz, obcesie, ale w tym punkcie Twoja naiwność przekracza chyba wszystko,
                      z czym się dotąd spotkałem na tym forum. Nie mogę uwierzyć, że Ty na serio tak
                      rozumujesz.
                      -------------------------------------
                      Tak. Ja tak na serio.



                      > > a warszawski Czyn Zbrojny zostałby dokonany, i dawałby siłę moralną spraw
                      > ie
                      > > pełnej niepodległości Polski.
                      > > ---------------------------------------------
                      > > Ale przecież w takim wypadku wywołując powstanie struktury AK ujawniłyby
                      > się.
                      >
                      >
                      > ALEŻ OCZYWIŚCIE, że by się ujawniły. Przecież o to chodziło, żeby sie
                      ujawniły
                      > Sowietom w Warszawie jako gospodarze miasta wyzwolonego własnymi siłami od
                      > Niemców!
                      -----------------------------------------------------------
                      Po czym przekazaliby Sowietom klucze do miasta i grzecznie poszli pod klucz.
                      Jaki w tym sens?
                      >
                      >
                      > > Jeżeli stwierdziliby, że szansę na niepodległość są żadne, to
                      > > zamiast "pomagać" Stalinowi się wymorodować, AK powinna się rozwiązać i
                      > > zniszczyć całość dokumentacji i archiwów.

                      > PO PIERWSZE - kto mówi, że "żadne"? Bez przesady. Były minimalne, ale żywym
                      > nigdy nie wolno tracić nadziei! To co tu wyznajesz, to jakiś historyczny
                      > nihilizm. Gdyby narody i ich elity przywódcze rozumowały w ten sposób, jaki
                      > powyżej nakreśliłeś, to przestałyby istnieć jak Indianie na Kubie, którzy
                      > zniknęli z powierzchni wyspy w kilka czy kilkanaście lat po tym, jak Kolumb
                      tam
                      ---------------------------------------------------
                      Jeżeli byłyby szanse na odzyskanie niepodległości, AK powinna ujawniać się
                      dopiero po przejściu główynch sił sowieckich. Zresztą powtarzam się.
                      Nie wiem po co to porównanie z Indianami. Czy Brytyjczycy, Francuzi, Hiszpanie,
                      Portugalczycy i inne narody europejskie wyginęły? A czy oni nieustannie jak
                      my "zaświadczali przed światem i historią". Czy oni kiedykolwiek "zaświadczali"
                      cokolwiek? Walczą o swoje. I my też musimy się tego nauczyć.
                      • Gość: stolicznyj Dopuściłeś się jawnej manipulacji. IP: *.acn.pl 02.08.04, 16:18
                        Irytującej i niedopuszczalnej, do jakiej nawet znany na tym forum fanatyczny
                        apologeta Powstania, jacek, się nie posunął.

                        Otóż, cały swój sążnisty wywód oparłeś na próbie zrobienia ze mnie idioty:

                        "Jak rzep psiego ogona" uczepiłeś się użytego przeze mnie skrótu myślowego, gdy
                        mówiłem o symbolicznych celach Powstania. "Zapomniałeś", że wcześniej wyraźnie
                        potwierdziłem twoje stwierdzenie, że powstańcy walczyli przede wszystkim o
                        NIEPODLEGŁOŚĆ. "Umknęło" ci też, że stwierdziłem jednoznacznie, że popieram
                        WSZYSTKIE założone cele polityczne Powstania. A więc nie tylko te symboliczne -
                        także, a raczej przede wszystkim, te polityczne. Wydawało mi się, że je znasz
                        więc nie było potrzeby ich wymieniać i wystarczy gdy powiem, że POPIERAM
                        ZAŁOŻONE CELE POWSTANIA.

                        A co ty zrobiłeś? Wyrwałeś z kontekstu mój skrót myślowy o "zaświadczeniu..."
                        itd., i na nim pracowicie zbudowałeś całe dictum stawiające mnie w pozycji
                        romantycznego i nieprzytomnego idealisty, zakompleksionego prowincjonalnego
                        marzyciela-głupka, w rezultacie pozwoliłeś sobie przemawiać do mnie ex cathedra
                        jak do tzw. debila.

                        Nie lubię być tak traktowany. Rozczarowałeś mnie, wydawało mi się, że
                        przeszliśmy na poziom dyskusji znacznie powyżej forumowej normy. Myliłem się.

                        Na tym kończę dyskusję z tobą, gdyż straciła swój sens. Interesuje mnie wymiana
                        poglądów i ewentualny spór merytoryczny, a nie udowadnianie sobie na siłę kto
                        jest głupszy, posługując się w tym celu jawną manipulacją i wypaczaniem
                        wypowiedzi adwersarza, czy też wyrywaniem ich z kontekstu i przeinaczaniem.

                        Mam dla ciebie radę na przyszłość - chcesz ciekawie i owocnie dyskutować, to
                        naucz się szanować rozmówcę, zamiast usilnie próbować go ośmieszać. Chyba, że
                        na to zasługuje z uzasadnionych powodów.

                        A tak na marginesie: trafnie dobrałeś sobie nicka. Gratuluję.
                        • Gość: jacek zmeczenie nadmiarem emocji IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 16:25
                          czas odpoczac, stolicznyj

                          mysmy juz obeszli rocznice i zlozylismy hold bohaterom

                          masz caly rok na znalezienie zrodel o 200 tysiacach ofiar
                        • Gość: obces Re: Dopuściłeś się jawnej manipulacji. IP: *.acn.pl 02.08.04, 18:41
                          Stolicznyj, twój post jest tak żałosny, że w zasadzie nie powinienem go nawet
                          skomentować.
                          Niemniej jednej rzeczy nie mogę zostawić bez wyjaśnienia. Jak śmiesz mieć
                          czelność zarzucać mi manipulację? To ty, mały manipulatorku, manipulowałeś,
                          przeinaczałeś moje wypowiedzi w swoich komentarzach i komentowałeś twierdzenia,
                          których nie napisałem. Nie reagowałem, bo wierzyłem, że nie wynika to ze złych
                          intencji tylko być może z mojego, niezbyt precyzyjnego wyjaśnienia swojego
                          stanowiska. Teraz nie mam już takich złudzeń.
                          • Gość: jacek Dopuściłeś się jawnej manipulacji. IP: *.u.mcnet.pl 03.08.04, 09:13
                            no i widzisz obces - a mnie sie czepiales
              • Gość: jacek do obcesa IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 13:09
                >Proponuję, żebyś dokonał prostego rozbioru logicznego zdania, które napisałeś.
                >Jeżeli taktyka spalonej ziemi była sabotowana przez Speera, to skąd bierze się
                >twoje przekonanie o wysokim prawdobodobieństwie zniszczenia Warszawy bez
                >powstania?

                1.w kazdej chwili mogl zostac odstrzelony - takiej reakcji hitlera sie
                spodziewal
                2.nie udalo mu sie powstrzymac kilku zapalencow
                3. z pewnoscia rozkazu dotyczacego niszczenia Warszawy nie powstrzymal - bo
                jego argumenty byly podzielane wylacznie w odniesieniu do miast niemieckich
                • obces Re: do obcesa 02.08.04, 13:53
                  Masz swoją hipotezę, że Warszawa tak czy siak bylabt zniszczona.
                  Ja mam swoją:
                  1. Niemcy bali się wybuchu powstania.
                  2. Niemcy nie rozpoczęliby systematycznej dewastacji Warszawy, gdyby wiedzieli,
                  że może to wywołać powstanie.
                  3. Niemcy zrównali Warszawę z ziemią po Powstaniu, bo już nie musieli się bać.
                  4. Najlepszym wyjściem było poinforowanie Niemców, że AK nie bedzie angażować
                  się w walkę z Niemcami, jeżeli będą się oni zachowywać w sposób "cywilizowany".
                  • Gość: jacek do obcesa IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 13:59
                    > Masz swoją hipotezę, że Warszawa tak czy siak bylabt zniszczona.
                    > Ja mam swoją:
                    > 1. Niemcy bali się wybuchu powstania.

                    bron byla przechowywana w magazynach - dzialajac z zaskoczenia, izolujac
                    kwartaly niemcy byli w stanie spacyfikowac Warszawe - bez mozliwosci stawienia
                    znaczacego oporu

                    > 2. Niemcy nie rozpoczęliby systematycznej dewastacji Warszawy, gdyby
                    wiedzieli,
                    >
                    > że może to wywołać powstanie.


                    najpierw wywiezli by mezczyzn - potem wygonili reszte

                    > 3. Niemcy zrównali Warszawę z ziemią po Powstaniu, bo już nie musieli się bać.

                    tylko mogli w tym czasie robic cos bardziej snesownego np. szykowac umocnienia

                    > 4. Najlepszym wyjściem było poinforowanie Niemców, że AK nie bedzie angażować
                    > się w walkę z Niemcami, jeżeli będą się oni zachowywać w
                    sposób "cywilizowany".

                    oni to akurat mieli w nosie - szczegolnie jednostki 'kalmuckie'
                  • Gość: jacek do obcesa IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 13:59
                    > Masz swoją hipotezę, że Warszawa tak czy siak bylabt zniszczona.
                    > Ja mam swoją:
                    > 1. Niemcy bali się wybuchu powstania.

                    bron byla przechowywana w magazynach - dzialajac z zaskoczenia, izolujac
                    kwartaly niemcy byli w stanie spacyfikowac Warszawe - bez mozliwosci stawienia
                    znaczacego oporu

                    > 2. Niemcy nie rozpoczęliby systematycznej dewastacji Warszawy, gdyby
                    wiedzieli,
                    >
                    > że może to wywołać powstanie.


                    najpierw wywiezli by mezczyzn - potem wygonili reszte

                    > 3. Niemcy zrównali Warszawę z ziemią po Powstaniu, bo już nie musieli się bać.

                    tylko mogli w tym czasie robic cos bardziej snesownego np. szykowac umocnienia

                    > 4. Najlepszym wyjściem było poinforowanie Niemców, że AK nie bedzie angażować
                    > się w walkę z Niemcami, jeżeli będą się oni zachowywać w
                    sposób "cywilizowany".

                    oni to akurat mieli w nosie - szczegolnie jednostki 'kalmuckie'
                    • obces Re: do obcesa 02.08.04, 14:12
                      Czy masz jakiś dowód, poszlakę wskazującą, że Niemcy szykowali się do totalnej
                      pacyfikacji i zniszczenia Warszawy przed wybuchem Powstania? Na razie międlisz
                      to samo od kilku dni bez wskazania źródła swojego niewzruszonego przekonania.
                      Ty nie sądzisz ty wiesz. Twoja wiara w założony przez ciebie przebieg wypadków
                      może chyba przenosić góry. Ale pamiętaj - gdyby wiara przenosiła góry, to już
                      dawno na Okęciu byłyby Tatry. Każdy, nawet ty, może się mylić.
                      • Gość: jacek do obcesa i jego miedlenia IP: *.u.mcnet.pl 02.08.04, 14:29
                        oczywiscie ze moge sie mylic

                        pobnie jak ci, ktorzy jako pewnik podaje liczbe 200 tysiecy ofiar - mimo, ze
                        dokladna liczba ofiar nie jest znana

                        natomiast jesli sam stwierdzasz, ze Niemcy obawiali sie powstania (powstania
                        zdarzyly sie w wielu miejscach) - mieli dwa wyjscia - czekac na nie albo
                        zapobiec czynnie jego wybuchowi

                        1. Speer jako koronnego argumentu w swojej obronie zacytowal statystyki -
                        przwozy kolejowe zwiazane z funkcjonowaniem obozow koncentracyjnych - bylo to
                        ponizej 1 procenta operacji kolejowych

                        2. teren Odolanow - jest i dzis ogromny - na teren masowych egzekucji mozna
                        bylo wykorzystac teren lotniska - oczywiscie nadal brak jednoznacznych dowodow
                        czegos takiego jak KL Warschau i jego mocy przerobowych - na ten temat trwa
                        osobny spor

                        3. przywolany przez mnie uprzednio przyklad Zydow wegierskich dowodzi , ze
                        tempo zabijania moze byc nieprawdopobne (Rudolf Hoess mowi o zabicie ponad 400
                        tysiecy Zydow wegierskich w czerwcu-lipcu '44) - i swiadczy o przywiazaniu o
                        pryncypiow - czyli wykonywaniu najglupszych rozkazow hitlera bez wzgledu na
                        koszty

                        z tego punktu widzenia zycie Warszawiakow na poczatku sierpnia '44 bylo wielce
                        zagrozone - i nawet jesli jest to spekulacja - to nie sposob bylo ja wykluczyc
                        w prcesie decyzyjnym
    • Gość: Fuzzy Re: Stalinowska propaganda na forum IP: *.chello.pl 02.08.04, 15:33
      Tak masz racje.Ciekawe, dlaczego nie zadawane sa tu pytania np:
      Co staloby sie, gdyby nie bylo Powstania Warszawskiego?
      albo
      A gdyby Powstancy wygraliby (nie byloby to realne? Moze by Alianci w koncu
      pomogli... ), to co by sie stalo wtedy?
      Jaka szkoda, ze nie wygrali, bo pewnie Polska bylaby znacznie lepszym i
      uczciwszym krajem, a tak to co mamy kazdy wie...
      Mój Dziadek nie mógl walczyc w Powstaniu, poniewaz zginal w Katyniu.
      Pozdrawiam,
      Fuzzy
      • Gość: bory londyńskie Re: Stalinowska propaganda na forum IP: *.gdynia.mm.pl 02.08.04, 15:38
        ..kocham twojego dziadka..zginął nie majac alternatywy..powstancy gineli na
        życzenie.. CZYJE !!??
        • Gość: Fuzzy Re: Stalinowska propaganda na forum IP: *.chello.pl 02.08.04, 15:47
          Ciekawe jak my bysmy zachowali sie w takich okolicznosciach?
          Powstanców podziwiam i uwazam, ze ich zbrojny czyn byl WIELKI, chodzilo przciez
          o wolnosc, godnosc, i niepodleglosc.
          A Powstanie Warszawskie powinno byc dla wszystkich Polaków swietoscia, z która
          sie nie dyskutuje tylko szanuje i podziwia.

          • szalbierz Re: Stalinowska propaganda na forum 03.08.04, 09:01
            Oczywiście szacunek i podziw tak, ale nie przesadzałbym z tym, że brak
            dyskusji. Dyskusja zawsze jest potrzebna. Chodzi tylko o jej poziom. Jeżeli
            ktoś używa wątpliwej jakości argumentów przeżuwanych po tysiąckroć przez
            komunistyczną wersją historii to jest to nie tylko, że niesmaczne, ale nawet
            obrzydliwe. A spora częśc forumowiczów takimi właśnie argumentami się posługuje.

            Jeszcze chwila, a okaże się, że to nie Hitler, a Bór-Komorowski wespół z
            Chruścielem rozkazali zrównać z ziemią miasto i dokonać rzezi ludności cywilnej.
            • Gość: Fuzzy Re: Stalinowska propaganda na forum IP: *.chello.pl 03.08.04, 23:11
              My mamy jednak wolna Polske i chodzimy bezpieczni na ulicach, nie w kanalach
              bez strachu i kulek, granatów nad glowami... Jadamy trzy razy dziennie ...
              Dyskutowac, a co taka dyskusja da, po co i w jakim celu?
    • mickey.mouse Re: Stalinowska propaganda na forum 03.08.04, 09:18
      Teze stawiasz sluszna, ale nie nie odrobiles zadania domowego i nie
      przygotowales sie do rozpocecia tak trudnego do dyskusji watku.
      • Gość: jacek Stalinowska propaganda na forum IP: *.u.mcnet.pl 03.08.04, 09:43
        > Teze stawiasz sluszna, ale nie nie odrobiles zadania domowego i nie
        > przygotowales sie do rozpocecia tak trudnego do dyskusji watku.

        na film moore tez nie pojdziesz z kontr filmem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka