Dodaj do ulubionych

Stolicznyj, gonisz w pietke

09.08.04, 00:26
Niestety, nie rozumiesz naszego miasta, jego ludzi, jego historii.

I zamiast sie podciagnac, to zjezdzasz w dol.

Twe dywagacje na temat Powstania Warszawskiego sa - TU i TERAZ - calkowicie
bez sensu. Nie piszesz na Forum dla studentow sztuki militarnej w akademii
wojskowej. Nie piszesz tez na forum dla politrukow i czerwonych
propagandzistow. Piszesz na Forum, gdzie pisuja Warszawiacy, wsrod ktorych
wielu potracilo czlonkow rodziny, znajomych badz znajomych rodzicow czy
dziadkow w czasie Powstania.

Warszawa w tych dniach nie ocenia Powstania z punktu widzenia poprawnosci
sztuki militarnej. My robimy co innego. Wspominamy bliskich i oddajemy hold
tym, ktorzy postanowili walczyc o wolnosc. Ci ludzie wtedy, w 1944, chcieli
walczyc. Decyzja o wybuchu Powstania byla powszechnie przyjeta z entuzjazmem.
Byc moze kalkulacje militarne byly chybione. Kto jednak wie. Historia
potoczyla sie jak sie potoczyla. Niekorzystnie dla Armii i Ludnosci
Powstanczej.

Ale czy z tego powodu mamy zapomniec o Warszawiakach i Warszawiankach, ktorzy
oddali swe zycie? Czy mamy zapomniec o ich bohaterstwie? Czy mamy nie pojsc
na cmentarz, gdzie leza Ich prochy? Czy nie powinnismy sklonic glowy w
holdzie? Przypomniec ich bohaterski czyn na miejscach gdzie polegli, w
gazetach, w telewizji? Dla nas samych i dla pokolen, ktore nastaly po wojnie,
a nie mogly z prawdziwa historia Warszawy i jej ludnosci sie zapoznac.

Czy zamiast holdow i wspomnien mamy opluwac wojskowych przywodcow - co
praktycznie rzecz biorac Ty proponujesz?

Masz, niestety, komunistyczne podejscie do Powstania. A poniewaz atakujesz
Kaczora przy kazdej innej okazji, podejrzewam, ze jestes faktycznie komuchem.
Obserwuj wątek
    • Gość: stolicznyj Re: Stolicznyj, gonisz w pietke IP: *.acn.pl 09.08.04, 09:00
      > Niestety, nie rozumiesz naszego miasta, jego ludzi, jego historii.


      Bardzo jestem ciekaw czy inni forumowicze też tak uważają, na podstawie
      całokształtu tego, co piszę o historii i współczesnych sprawach Warszawy. Ja ze
      swej strony powiem na razie ostrożnie i bez przechwałek, że nie odnoszę
      wrażenia, aby absolutnie wszyscy podzielali twoje powyższe zdanie.


      > Twe dywagacje na temat Powstania Warszawskiego sa - TU i TERAZ - calkowicie
      > bez sensu.


      Wierz mi, że mam podstawy do przypuszczenia, że nie wszyscy Warszawiacy i inni
      Rodacy, dla których piszę i z którymi rozmawiam na żywo, są tego samego zdania.
      Serio.


      > Nie piszesz na Forum dla studentow sztuki militarnej w akademii
      > wojskowej. Nie piszesz tez na forum dla politrukow i czerwonych
      > propagandzistow.


      Wiem o tym.
      Piszę przede wszystkim dla tych Warszawiaków, którym historia ich miasta nie
      jest obojętna, którzy chcą próbować ją zgłębiać i zrozumieć nawet wtedy, gdy
      może się to okazać bolesnym doświadczeniem. Są to ci, którym nie wystarcza - z
      jednej strony - oddawanie hołdu (całkowicie należnego) Powstańcom, którzy
      bohatersko walczyli na ulicach, a z drugiej - bezkrytyczna konsumpcja
      jednostronnej i zakłamanej, propagandowej pseudo-historycznej papki, serwowanej
      przez nasze media zawsze wtedy, gdy podejmowane tematy dotyczą ogólniejszych
      kwestii polityczno-militarnych, związanych bezpośrednio lub pośrednio (w tym
      przypadku) z Powstaniem Warszawskim.

      Innymi słowy: trawestując słowa jednego z internautów, ja akceptuję bez
      zastrzeżeń wynoszenie na piedestał, "sakralizację" Powstańca, który wielką
      polityką się nie zajmował, po prostu walczył o wolność. Nie zgadzam się
      natomiast na sakralizację najwyższych ówczesnych polityków i dowódców, ponieważ
      moim zdaniem, oni po prostu nie zasługują na to.

      A poza tym, w ogóle nie odpowiada mi zakłamywanie historii, także wtedy, gdy
      robią to "Nasi", w jak najwznioślejszych "Patriotycznych" celach. Uważam, że my
      Polacy, powinniśmy być konsekwentni: jeśli głośno wymagamy od innych
      uznania "prawdy historycznej" (jak przedwczoraj Kieres i nasze media zażądały
      tego od Rosjan w sprawie Katynia), to nie wypada, abyśmy jednocześnie
      popisywali się przed światem bezwstydną hipokryzją i sami głosili historyczne
      kłamstwa (jak np. to, że Rosjanie 1 sierpnia 1944 roku jakoby rozmyślnie i
      złośliwie zatrzymali swoje natarcie na Warszawę, na wiadomość o wybuchu
      Powstania).

      Jestem patriotą, ale nie szowinistą. To, co brzydzi mnie u innych narodowości,
      brzydzi mnie także u moich Rodaków. A może nawet jeszcze bardziej, bo
      chciałbym, abyśmy byli lepsi od innych.


      > Piszesz na Forum, gdzie pisuja Warszawiacy, wsrod ktorych
      > wielu potracilo czlonkow rodziny, znajomych badz znajomych rodzicow czy
      > dziadkow w czasie Powstania.


      Wiem o tym. Sam jestem jednym z takich właśnie Warszawiaków, więc zrób jakiś
      wysiłek (jeśli cię na to stać), aby pohamować swoją arogancję, dyktującą ci
      niezachwiane przekonanie, że jeśli ktoś ma inne zdanie niż twoje na temat
      Powstania, to musi to koniecznie oznaczać, że taki adwersarz nie odpowiada
      twojemu powyższemu opisowi. W tym momencie jesteś po prostu - bezczelny. A
      także - po prostu i zwyczajnie - bezwstydny.


      > Warszawa w tych dniach nie ocenia Powstania z punktu widzenia poprawnosci
      > sztuki militarnej. My robimy co innego. Wspominamy bliskich i oddajemy hold
      > tym, ktorzy postanowili walczyc o wolnosc. Ci ludzie wtedy, w 1944, chcieli
      > walczyc. Decyzja o wybuchu Powstania byla powszechnie przyjeta z entuzjazmem.


      Wyobraź sobie, że ja też to robię. Tyle tylko, że we własnym sercu, i tobie nic
      do tego. Natomiast tu na forum publicznym piszę to, co mi dyktuje - rozum. Nikt
      ci nie broni polemizować ze mną merytorycznie. Wprost przeciwnie, chętnie
      podyskutuję. Ale zamiast tego, ty i tobie podobni hurrapatrioci wolicie
      atakować mnie - personalnie.

      A skoro już o tym mowa - mógłbyś mi wyjaśnić, na jakiej podstawie sugerujesz,
      że analiza militarno-politycznych szans i sytuacji Powstania, miałaby niby stać
      w jakiejkolwiek sprzeczności z oddawaniem hołdu tym, co walczyli?
      Bo ja osobiście żadnej takiej sprzeczności - nie widzę.


      > Byc moze kalkulacje militarne byly chybione. Kto jednak wie.


      Owszem, były chybione. Zresztą nie tylko militarne, polityczne także.

      To prawda, że bardzo wielu ludzi - poddanych na co dzień jednostronnej,
      hurrapatriotyczno-bogoojczyźnianej propagandzie lejącej się z naszych mediów -
      nie wie o tym. A ja uważam, że powinni wiedzieć.

      Po co? Po to, abyśmy wszyscy wyciągnęli z tego lekcję na przyszłość i aby
      klęska i tragedia tak straszna, jak Powstanie Warszawskie, nigdy się już nie
      powtórzyła w naszej historii.


      > Ale czy z tego powodu mamy zapomniec o Warszawiakach i Warszawiankach, ktorzy
      > oddali swe zycie? Czy mamy zapomniec o ich bohaterstwie? Czy mamy nie pojsc
      > na cmentarz, gdzie leza Ich prochy? Czy nie powinnismy sklonic glowy w
      > holdzie? Przypomniec ich bohaterski czyn na miejscach gdzie polegli, w
      > gazetach, w telewizji? Dla nas samych i dla pokolen, ktore nastaly po wojnie,
      > a nie mogly z prawdziwa historia Warszawy i jej ludnosci sie zapoznac.


      Do kogo to piszesz?
      Jeśli do innych Czyteklników, to OK.
      Jeśli do mnie, to tracisz swój czas, bo ja nie potrzebuję pobierać od ciebie
      instrukcji jak oddawać hołd bohaterom, poległym za Ojczyznę. Robiłem to, gdy
      większości Forumowiczów nie było jeszcze na tym Bożym świecie.


      > Czy zamiast holdow i wspomnien mamy opluwac wojskowych przywodcow - co
      > praktycznie rzecz biorac Ty proponujesz?



      Proponuję analizę FAKTÓW historycznych, dyskusję nad nimi i krytykę przywódców,
      gdy na to zasługują.

      To paradoksalne, że akurat TY oskarżasz mnie o jakąś komunistyczną propagandę,
      pisanie dla politruków itp., podczas gdy wszystko wskazuje, że sam jesteś
      gorącym orędownikiem totalitarnej propagandy (której jednym z podstawowych
      założeń było wyłączenie przywódców spod jakiejkolwiek krytyki). Zmieniasz tylko
      barwy. Z czerwonej - na biało-czerwoną.

      I to nas różni: ty jako przedstawiciel nurtu nacjonalistycznego PRAKTYCZNIE
      uważasz że kłamstwo, zakłamana propaganda i cenzura są OK, jeśli tylko
      są "Nasze", co w twojej optyce automatycznie oznacza - "Słuszne". Potępiasz je
      i odrzucasz tylko wtedy, gdy uprawiają je INNE narodowości.

      Ja mam podejście bardziej, powiedzmy, zasadnicze: dla mnie kłamstwo pozostaje
      właśnie tym, czyli - kłamstwem, niezależnie od jego narodowych barw, a cenzurę
      odrzucam - także z samej zasady. Także tę "Naszą", "Jedynie Słuszną" cenzurę.


      > Masz, niestety, komunistyczne podejscie do Powstania. A poniewaz atakujesz
      > Kaczora przy kazdej innej okazji, podejrzewam, ze jestes faktycznie komuchem.


      Nie obchodzą mnie twoje domysły na temat mojej osoby. Interesuje mnie
      merytoryczna dyskusja na tym forum. Na szczęście, są jednak internauci gotowi
      do takowej, niestety ty do nich nie należysz.
      • Gość: jaa_ga Re: Stolicznyj, jestem z Tobą IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.08.04, 22:02
        Czas wszystkich ran jeszcze nie zaleczył, ale zaleczy.
        Boże...jak mi szkoda tych tysięcy młodych ludzi...
    • j_karolak Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 09:59
      Dobrze napisane, tylko nie wiem, czego oczekiwałeś od stolicznego. Że zrozumie?
      Sprawa beznadziejna, czego dowodem jego odpowiedź.
      • aniela Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 10:36
        j_karolak napisał:

        > Dobrze napisane

        aha, czemu zawsze dopisujesz to pod postami Sceptyka, a pod moimi nie?
        • j_karolak Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 14:16
          Dobre pytanie.
          • aniela Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 14:25
            bezbłędne. (żadnego ortografa w nim nie ma!)
            • j_karolak Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 15:43
              A to, że nie było wielkiej litery na pytania początku to pies?
              • aniela Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 09.08.04, 16:01
                jak Ty dostrzegles te literke? przeciez taka mała byla!
                • j_karolak Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 10.08.04, 08:58
                  Ja dostrzegę rzecz nawet najlichszą. Nawet kota.
    • rysiek_z_klanu zawiśc was zżera.. 09.08.04, 11:20
      Zżera was zawiśc historyczni ignoranci, zżera was, gdyż zdajecie sobie sprawę,
      iz wiedza merytoryczną nie dorastacie Stolicznemu do pięt.
      Po drugie rzniecie idiotów udając, że nie potraficie odróżnić szkalowania
      pamięci prostych szlachetnych powstanców, od prób odarcia z mitów nieudolnych
      przywódców politycznych i militarnych powstania (Bór, Monter...).
      Dla Sceptyka, Karolaka i im podobnmych powodem do dumy jest wysłanie bezmyślnie
      na pewną zagładę kilkudziesieciu tysiecy szlachetnych wartościowych ludzi - bo
      przecież potem ewentualnie perdykknie sie im jakiś pomniczek, muzeum,
      cmentarzyk, pomacha sie troszkę sztandarami, podeklamuje wierszy i bedzie git.
      Vae victis, jak mawiali starożytni rosjanie.
      Sceptyk, Jacek i Karolak reprezentuja typowo polską krowią odmiane patriotyzmu -
      ura !!! dużo trupów, za wolność naszą i waszą .... a wynik rzecz drugorzędna.
      Nie ważne ze przegraliśmy ale jak pięknie pogineliśmy. Przywódca rozważny,
      posługujący sie logiką, analizujący sytuację i modyfikujący wedle wymagan
      sytuację. Absolutnie !!! Won, tchórz !!!. Bagnet na broń !!! trzeba krwi.... a
      może tak trochę rozumu zamiast morzą krwi, temu narodowi lepiej by zrobiło.
      I jak to ujął Haszek, na wojnach (powstaniach) giną i mordują się wzajemnie
      ludzie zupełnie siebie nieznający, giną w imieniu i na rozkach tych, którzy
      znają się doskonale.
      • Gość: Automobilista Re: zawiśc was zżera.. IP: 62.233.175.* 09.08.04, 11:29
        Dodać jeszcze należy, że osoba publikująca wypowiedzi niezgodne z "jedynie
        słuszną linią" z reguły jest oskarżana o poglądy komunistyczne i wszelkie inne
        grzechy - wszelakoż bez żadnych racjonalnych argumentów potwierdzających ową
        karkołomną tezę.

        Jak widać jeszcze nie wszyscy dorośli do poważnej dyskusji.
        • umfana Re: zawiśc was zżera.. 09.08.04, 13:31
          Podpisuję się pod opiniami Automibilisty i Ryśka.
          Pozdrawiam Stolicznyjego!
      • Gość: jacek glupstwa gadasz facet IP: *.u.mcnet.pl 09.08.04, 11:32
        zzera nas poblazanie dla faceta mieszajacego fakty i przypuszczenia, opinie z
        trzeciej reki - wszystko potrafi przetrawic, oskubac dla wlasnej tezy -
        pomijajac wszelkie fakty niewygodne dla wlasnych opinii

        dla zmiazdzenia innych - posiadajacych odmienne - opinie nie cofa sie przed
        manipulacja, wkladaniem im w usta dziwacznych tez

        a ty nawet nie potrafisz zrozumiec prostego tekstu
        • Gość: stolicznyj A ty - "mądrze" gadasz, JACEK? IP: *.acn.pl 09.08.04, 11:57
          > pomijajac wszelkie fakty niewygodne dla wlasnych opinii


          To podawaj takie fakty, jeśli je znasz. Czy ktoś ci tego zabrania?
          Ja na pewno nie.

          Pamiętaj - historyczne FAKTY, a nie pozbawione merytorycznego uzasadnienia
          HASŁA, okraszone OSOBISTYMI INWEKTYWAMI, bo tych już zaserwowałeś chyba
          wystarczająco dużo.

          Chociaż nie, sorry, niekiedy zdarza ci się podać swoje "HISTORYCZNE FAKTY"...

          Na przykład ten, jakoby w chwili wybuchu Powstania w Warszawie czekali na
          to "kałmucy", którzy rzekomo "natychmiast" przystąpili do mordowania cywilnych
          Warszawiaków. Ale czy ten niby-"fakt" miał cokolwiek wspólnego z prawdą
          historyczną...?

          Niestety, NIE.


          PRZYPOMINAM TWOJĄ WYPOWIEDŹ:

          > to nie sa fakty - tylko interpretacja
          > ciekawe ze formacje kalmuckie byly w zasiegu reki - od samego poczatku
          mordujac
          mieszkancow Woli i Ochoty

          I MOJA ODPOWIEDŹ:

          >> Świeżo mianowany wojskowy komendant Warszawy, gen. Rainer Stahel, przybył do
          miasta DOPIERO 30 lub 31 lipca, i nie dysponował wtedy żadnymi siłami
          przeznaczonymi do masowych mordów i zniszczenia miasta. Siły takie zostały
          zorganizowane DOPIERO PO WYBUCHU POWSTANIA, tuż przed tym, gdy przybył do
          Warszawy SS-Obergruppenfuhrer Erich von dem Bach-Zelewski, który z rozkazu
          Himmlera objął dowództwo nad całością niemieckich sił zwalczających Powstanie.
          Sam Von dem Bach przybył do miasta w dniu 5, 6 lub 7 sierpnia.

          >> W tamtych właśnie dniach, Niemcy stworzyli do walki z Powstaniem tzw.
          KORPUSGRUPPE VON DEM BACH.

          >> Trzeba zauważyć, że w jego skład włączono jednostki ŚCIĄGNIĘTE Z DUŻEJ
          ODLEGŁOŚCI OD WARSZAWY: tzw. GRUPĘ POLICYJNĄ REINEFARTHA - z Poznania, tzw.
          pułk ochronny SCHMIDTA przeznaczony specjalnie do zwalczania partyzantki -
          także z POZNANIA (tzw. Posener Ersatz-Regiment, czyli Zapasowy), a także - PUŁK
          SS "DIRLEWANGER" ściągnięty z - OLECKA, oraz BRYGADA SZTURMOWA SS-RONA
          (Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armija) Bronisława Kamińskiego, ściągnięta
          z rejonu CZĘSTOCHOWY.

          >> Wszystkie one "wsławiły się" od 5 sierpnia najpotworniejszymi mordami,
          popełnionymi na cywilach Warszawy podczas Powstania.
          Jednak wspomniane jednostki przybywały do Warszawy dopiero 3-4 sierpnia!

          >> 1 sierpnia żadna z nich nie była "w zasięgu ręki", czekając na okazję do
          mordowania Warszawiaków, wbrew temu, co demagogicznie i bezpodstawnie
          sugerujesz.”

          KONIEC CYTATU.


          Gdy w odpowiedzi dla ciebie wykazałem (jak powyżej), że masowe mordy cywilów
          rozpoczęły się 5 sierpnia a nie 1-ego, a w chwili wybuchu Powstania jednostki
          niemieckich krymianlistów i kolaborantów które dokonywały tych mordów
          ZNAJDOWAŁY SIĘ DALEKO OD WARSZAWY, to ty - zamilkłeś.

          A mówiąc ściślej – nie zamilkłeś, tylko w "odpowiedzi" zaserwowałeś kolejną
          porcję inwektyw pod moim adresem.

          (Zainteresowanych odsyłam do wątku "Czy Warszawa MUSIAŁA ULEC ZAGŁADZIE",
          założonym 5 sierpnia).

          Tak właśnie wyglądają twoje "fakty" i "dyskusja" nad nimi, JACKU.
          • Gość: jacek jak zwykle wodolejstwo IP: *.u.mcnet.pl 09.08.04, 12:09
            a np. sprawa wywiezienia 6 tysiecy mezczyzn z Wloch 16 wrzesnia to oczywiscie
            jest dla ciebie bez znaczenia

            nasza wymiana zaczela sie od zakwtestionowania twojego idyllicznego
            postrzegania Warszawy - ktora byla juz w 30 pct zniszczone, wokol trwala rzez i
            pozoga, a Polske czekala noc komunizmu

            wokol tego idyllicznego swiata, negujacego fakty tworzysz wizje oblakanych
            przywodcow wysylajcych ludzi na bezsenswona rzez

            zmieniajac kontekst - zmieniasz wymowe faktow

            na szczescie niewielu poddaje sie 'urokowi' twoich manipulacji
            • Gość: stolicznyj Wodolejstwo, ale czyje...? Twoje, niestety. IP: *.acn.pl 09.08.04, 12:50

              > a np. sprawa wywiezienia 6 tysiecy mezczyzn z Wloch 16 wrzesnia to oczywiscie
              > jest dla ciebie bez znaczenia


              Nie wiem, jakie ów FAKT (wspomniany w jednym z ostatnich wydań "Wyborczej",
              zapewne stamtąd go znasz) ma znaczenie w kontekście omawianego tematu. Możesz
              mi powiedzieć?

              Nie wiem też, co chcesz udowodnić przypominając FAKT deportacji przez Niemców w
              dniu 16 września 1944 roku, 6 tysięcy mężczyzn z Włoch. Mógłbyś mi powiedzieć,
              co chcesz w ten sposób wykazać? Jaka jest twoja teza związana z tym wydarzeniem?

              Są to chyba jasne i zrozumiałe pytania?

              PS.
              Do reszty twojej enuncjacji się nie odnoszę, ponieważ jest ona klasycznym
              przykładem dokładnie - wodolejstwa.
              • Gość: jacek wóodolejstwo, stolicznego IP: *.u.mcnet.pl 09.08.04, 13:03
                ten niewygodny dla twoich tez fakt - dowodzi ze wywiezienie z Warszawy 200-300
                tysiecy mieszkancow - lub tez eksterminacja na miejscu - nie byla dla Niemcow
                zadnym problemem

                to byla wojna - obok byl front - a na zapleczu milion wrogo nastawionej
                ludnosci

                twoja teza o braku ofiar - gdyby nie doszlo do powstania - jest tak malo
                prawdopodobna - ze az smieszna

                podawana przez ciebie liczba 200 tysiecy ofiar powstania tez nie posiada
                zrodel - ty ja traktujesz jako fakt - mimo ze nie podajesz zrodel

                slusznie nie odnosisz sie od pozostalych zarzutow - ujawniajacych twoje
                manipulacje
                • Gość: stolicznyj Ręce opadają na widok TWOICH BZDUR. IP: 212.76.39.* 09.08.04, 13:21

                  > ten niewygodny dla twoich tez fakt - dowodzi ze wywiezienie z Warszawy 200-
                  300
                  > tysiecy mieszkancow - lub tez eksterminacja na miejscu - nie byla dla Niemcow
                  > zadnym problemem
                  >
                  > to byla wojna - obok byl front - a na zapleczu milion wrogo nastawionej
                  > ludnosci
                  >


                  NO TO ILE W KOŃCU NIEMCY MIELIBY BEZ PROBLEMU WYWIEŹĆ LUDZI Z WARSZAWY?
                  200 TYSIĘCY CZY MILION WARSZAWIAKÓW?

                  ZDECYDUJ SIĘ !

                  MIELI ICH W KOŃCU WYWIEŹĆ, CZY EKSTERMINOWAĆ?

                  ZDECYDUJ SIĘ !

                  Wywózka lub eksterminacja od 200 tysięcy do miliona Warszawiaków nie stanowiła
                  najmniejszego problemu dla Niemców i na pewno by to zrobili nawet, gdyby
                  Powstanie nie wybuchło ???

                  I mówisz to na tej "podstawie", że 16 września 1944 roku Niemcy deportowali z
                  podwarszawskich Włoch 6000 (słownie: SZEŚĆ TYSIĘCY) mężczyzn ???

                  POZOSTAWIAM TO BEZ KOMENTARZA. Sam się wystarczająco ośmieszasz.


                  I na tym kończę tę konkretnie wymianę postów z tobą, ponieważ poziom "dyskusji"
                  z tobą stał się ŻENUJĄCY.

                  • Gość: jacek to raczej uruchom mozg - a nie rece i czcionki IP: *.u.mcnet.pl 09.08.04, 13:29
                    >Wywózka lub eksterminacja od 200 tysięcy do miliona Warszawiaków nie stanowiła
                    >najmniejszego problemu dla Niemców i na pewno by to zrobili nawet, gdyby
                    >Powstanie nie wybuchło ???

                    a ktorym miejscu ja napisalem o milionie ???

                    czy znasz inne metody niz klamstwo i manupulacja ???

                    zarowno zabicie na miejscu jak i wywiezienie 200 -300 tysiecy Warszawiakow nie
                    stanowilo - wbrew twoim klamstwom - zadnego problemu dla Niemcow

                    przygotowanie akcji policyjnej nie zabralo by wiecej niz tydzien (zabijanie na
                    Ochocie zaczelo sie 1-2, Kalmucy pojawili sie juz po 4 dniach - mordujac
                    metodycznie kamienica po kamienicy)
      • varsava Re: zawiśc was zżera.. 09.08.04, 14:39
        Przykro mi to pisać, ale to stek bzdur - motywowany do tego chęcią uderzenia w
        pamięć Powstańców.
        • Gość: stolicznyj Re: zawiśc was zżera.. IP: 212.76.39.* 09.08.04, 15:37

          > Przykro mi to pisać, ale to stek bzdur - motywowany do tego chęcią uderzenia
          w
          > pamięć Powstańców.


          Powtarzam po raz n-ty pytanie, które niezmordowanie kieruję do moich szanownych
          adwersarzy:

          czy mógłbyś w jakikolwiek merytoryczny sposób uzasadnić swoje stwierdzenie?


          chyba zacznę liczyć, ile razy zadałem to pytanie moim "polemistom", nigdy nie
          otrzymując sensownej odpowiedzi (steków bluzgów nie uznaję za "sensowne").
          • varsava Re: zawiśc was zżera.. 09.08.04, 16:24
            To moze w koncu odpowiedz, kim jestes, ze atakujesz dowodcow AK we momencie,
            kiedy nalezy w spokoju uczcic pamiec zolnierzy - wszystkich - dopwodcow z ich
            tragioczna rola tez.
            • Gość: stolicznyj Re: zawiśc was zżera.. IP: 212.76.39.* 09.08.04, 16:42
              Jestem agentem NKWD, KGB, Mossadu, MI-6, CIA, FBI i Agencji Bezpieczeństwa
              Wewnętrznego, pod kryptonimem "Bolek-Zapalniczka", alias "Antypowstaniec".

              W wolnych chwilach dorabiam sobie jako Specjalny Doradca Letsie III-ego,
              Jedynego i Dożywotniego Władcy Królestwa Lesotho.

              Nazywam się Brunner. Hermann Brunner.
    • sceptyk Nie dogadamy sie, patrioci zza Buga 09.08.04, 16:05
      A nie dogadamy sie dlatego, ze mowimy o dwoch roznych rzeczach. Dla
      Warszawiakow jest to dzien wspomnien, zadumy i skladania holdu dla bohaterskich
      Powstancow i Ludnosci Cywilnej.Wyscie zas sobie wymyslili (wlasciwie to inni
      przed Wami wymyslili, a Wy jedynie powtarzacie), ze rocznica Powstania jest po
      to, aby opluwac dowodcow. I z bolszewickim zapalem drazycie to podejscie.

      I uzasadniacie, ze to jest dla naszego/mego dobra. Zebyscie, Sceptyk, nie
      popelniali takich bledow na przyszlosc – tlumaczy mi, z wdziekiem i troska
      wlasciwa oficerom sledczym UB, Stolicznyj. To ja sie Was pytam, obywatelu
      towarzyszu majorze, jakich bledow i w jakiej przyszlosci? Nie przewiduje budowy
      nastepnej barykady na rogu Wolskiej i Mlynarskiej w ciagu najblizszych 100 lat.
      A jak Ojczyzna wezwie, to bic sie pojde. To jaki jeszcze, towarzyszu majorze,
      mam, kurwa, wniosek wyciagnac? Zeby na przyszlosc rozkazow AKowskich dowodcow
      nie sluchac, a te, ktore Rokossowki wydawal wypelniac? No to walcie,
      Stolicznyj, pelnym, otwartym tekstem, a nie jakies takie doskoki zza wegla.
      • Gość: panistasia Re: Nie dogadamy sie, patrioci zza Buga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 16:59
        Pod gładkimi słówkami mentorskim tonem i rzekomą troską z jaką pochyla się
        stolicznyj nad losem Warszawy kryje się nienawiść do powstańców i do systemu a
        może nawet do naszego miasta. Powtarzam- to nie stolicznyj a moskwicznyj!!
        • rolotomasi Re: Nie dogadamy sie, Patrioci zza Odry i Buga 10.08.04, 14:56
          Czytając ten i sąsiednie pakiety o Powstaniu nie mogę zrozumieć,jak po 60-latach
          nie można rozumieć całkowitego bezsensu tej narodowej hekatomby.
          Przecież to była i jest największa Nasza klęska ! militarna, polityczna,
          społeczna, materialna, demograficzna w całej histori państwowości! A wszystko to
          na własne życzenie,dokładniej >> na rozkaz ustępujących i przegranych wojskowych

          Więcej n.t. >> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=14273574&s=2
          • Gość: jacek chwali sie ze nie rozumie ... IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 15:09
            zaczal od tego ze to bezsens

            no coz z glupiego zalozenia wyszlo niezrozumienie

            kleska we wrzesniu 1939 tak samo moze byc oceniona

            tez mozna mowic o hekatombie i bezsensie - rolotomsi po prostu oddal by
            korytarz, potem cos jeszcze i jeszcze - byloby bez ofiar
            • rolotomasi Chwalę się, że nie rozumiem ! 10.08.04, 15:56
              Nie rozumiem nie rozumiejących << to tak jak w matematyce >>dwa minusy dają plus
              Proste i logiczne, prawda ?

              Kto tu pisze o oddawaniu guzika i Korytarza, hę ? Ja ?! <<nic takiego! `kolego`

              Zalecam lekturę do wczytania na dysk pamięci - może się przydać, bardziej niż te
              słowne i niegroźne wymahy.
              www.military.cz/military_cz.htm
              • Gość: jacek dwa minusy daja plus przy mnozeniu i dzieleniu IP: *.u.mcnet.pl 10.08.04, 15:59
                przy dodawaniu wychodzi jeszcze dluzszy minus

    • Gość: Helmut Re: Stolicznyj, gonisz w pietke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 16:02
      Fajny i ciekawy wątek tylko nie na temat. Podejrzewam że nikt poza nieliczną
      garstką psychopatów i komunistów nie neguję hekatomby Warszawy i jej
      mieszkańców. Dyskusja na powstaniem ujawnia dwa wątki: Czy czcić personalnie
      Montera i Bora, czy za dramatem miasta mogą ukrywać się takie osoby (kwestia
      głupoty może winy a napewno odpowiedzialności)
      Kwestia druga czy wyciągneliśmy lekcję z powstania, czy politycy oraz cała
      współczesna elita władzy zna ciężar opowiedzialności wobec społeczeństwa. Czy w
      imię swoich interesów, nadal wycierając się ideałami, realizują cele za które z
      całym bólem zapłaci Polska.
    • algirdas Re: Stolicznyj, gonisz w pietke 10.08.04, 16:21
      Poczytałem sobie wszystkie wątki "stolnicznego", "sceptyka","jacka" itd i
      wydaje mi się, że "antagoniści stolnicznego", są to ludzie godni swych
      bohaterskich przodków, patrioci, ale...
      ...ale zgadzam się z pogladami "stolnicznego" co do chybionej decyzji o wybuchu
      powstania i bezkrytycznym gloryfikowaniu przywódców, którzy do tego
      doprowadzili.

      Być może jest to kwestia rozumienia takich pojęć jak państwo i naród.
      Naród może istnieć bez państwa. Państwo może być wielonarodowe, ale zarówno
      państwo jak i naród tworzą ludzie, żywi ludzie. Nie bohatersko polegli, ale
      żywi. Bo o bohaterach można pamiętać jedynie będąc żywym.
      Czy śmierć K.K.Baczyńskiego była czynem bardziej patriotycznym niż napisanie
      kolejnych tomików wierszy ?
      Czy życie Karola Wojtyły, Papieża-Polaka, jest mniej warte niż śmierć 24-
      letniego patrioty.
      Tak, tak dumni moi rodacy, dumni z przegranych zrywów narodowych i bohaterskiej
      śmierci swoich przodków. Nasz Papież-Polak jest starszy od K.K.Baczyńskiego o
      pół roku i możemy być z niego dumni, m.in. daltego, że w roku 1944 nie był 24-
      letnim mieszkańcem Warszawy.
      Czy ktoś pomyślał ilu dwudziestoparoletnich potencjalnych przyszłych mężów
      stanu, geniuszy naukowych, wynalazców, autorytetów narodowych, zginęło od kuli
      snajpera czy pod gruzami Warszawy ?
      Dzisiaj oddając hołd bohaterom, pamiętajmy, że patriotyzmem jest również praca
      dla swojego kraju czy miasta, a nie tylko bohaterska śmierć na barykadach.

      Pagarbiai
      Algirdas


      • varsava nie o to chodzi 10.08.04, 16:29
        Ludzi tych zamordowala by komuna.

        A ci co przezyli, czerpali sile z Powstania.

        Krocej sie nie da.

        a stolicznemu chodzi nie o zdrowa krytyke, tylko przypieprzenie powstaniu jako
        zrywowi niepodleglosciowemu - do czego sie posrednio przyznal

        • rolotomasi O to chodzi. 10.08.04, 17:09
          Jak się nazywał Generał, który uratował Kraków od zniszczenia w II Wojnę ?
          Czy po tym Krakowiaków wybili Czerwoni ?
          Czy Stara Stolica jest mniej od Nowej ?
          Czy Wisła Kraków gra o Ligę Mistrzów cz Legia ?
          |
          Czy?
          • varsava Re: O to chodzi. 10.08.04, 17:17
            Odmawianie patriotyzmu dowodcom powstania ma dobrze okreslony i wyrazny cel.
            Stolicznyj to wie.
            • Gość: stolicznyj Re: Nie o to chodzi. IP: 212.76.39.* 10.08.04, 17:33
              Nie odmawiam decydentom Powstania Warszawskiego - patriotyzmu.

              Odmawiam im - rozumu.
              • rolotomasi Re: O to chodzi. 10.08.04, 21:49
                O brak rozumu.
                Rozumieją to Anglicy kpiąc sobie z Nas. A My? Aktualnie - stan bez zmian >> chór
                harcerski śpiewa o "Warszawskich Dzieciach" idących w bój<< można się całkowicie
                załamać brakiem pomyślenia i wnioskowania z przeszłości,ale trzeba dalej się bić

                Na zakończenie `moje stanowisko w sprawie` >>
                POWSTANIA - TAK, GŁUPOTA - NIE.
                • kixx Re: O to chodzi. 10.08.04, 21:55
                  rolotomasi napisał:

                  > Na zakończenie `moje stanowisko w sprawie` >>
                  > POWSTANIA - TAK, GŁUPOTA - NIE.

                  €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
                  W takim razie powstanie ci nie grozi
          • j_karolak Re: O to chodzi. 11.08.04, 09:01
            rolotomasi napisał:


            > Czy Stara Stolica jest mniej od Nowej ?

            To dobre pytanie.


            > Czy Wisła Kraków gra o Ligę Mistrzów cz Legia ?


            To jeszcze lepsze.
            • rolotomasi Re: O to chodzi. 11.08.04, 12:00
              Pisałem "O to chodzi. O brak rozumu."

              Nie ma się co tak zaraz obrażać i odpisywać, i tłumaczyć.
              Może miałem kogo innego na myśli ? hłe hłe
              Lektura na sierpień >>
              www.niniwa2.cad.pl/powstanie-warsz.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka