sebpl
28.09.04, 12:39
Warszawa jest monitorowana przez kamery.
Centrum zarządzania jest w KSP.
Przed monitorami siedzi czasami jeden, czasami kilku policjantów.
Obrazy co chwila się zmieniają, operator przy zmienianiu pozycji kamery,
śledzeniu podejrzanej sytuacji siłą rzeczy śledzi wtedy tylko jeden monitor.
A może by tak odciążyć policję. Wpuścić obraz w sieć, tak by każdy warszawiak
mógł obserwować co się dzieje w jego okolicy.
Policja, może się przed tym bronić tłumacząc, że w ten sposób przestępcy będą
wiedzieć, gdzie jest "martwe pole" na ulicy. Co nie do końca musi być prawdą,
bo panel sterowania jest dalej w rękach Policji i tak naprawdę to ona wie,
jak daleko sięga kamera.
Kto jest za monitoringiem w sieci, niech się wpisuje.