zajoncello
30.09.04, 15:52
ostatnio coraz częściej zdaża mi się, że w kiosku nie moge kupić biltów
studenckich (chodzi mi o jednorazowe, dzienne, itp.)zazwyczaj sprzedawcy w
kioskach odpowiadają, że mają tylko te uczniowskie "ale to chyba nie problem,
bo one sa tylko o 5 czy 10 groszy droższe". otóż właśnie że problem, bo np.
na moim osiedlu ostrobramska tylko w jednym sklepie są bilety z ulga 50%.i
nie jest to spowodowane chwilowym brakiem, bo taką sytuacje obserwuje od co
najmniej roku. kioskarze z premedytacja nie zamawiaja biletów studenckich,
wychodząc chyba z założenia, że jak ktoś musi to sobie kupi droższy. a mi
chodzi jak zwylke o tą głupia zasadę. otóż wypowiadam osobistą wojnę kioskom
bez studenckich biletów. wolę przejść kawałek na piechotę w poszukiwaniu
dobrze zaopatrzonego kiosku, niż wspierać nieuczciwe w sumie zagrania
kioskarzy. ktoś sie przyłączy?