Dodaj do ulubionych

STOEN wiedział, nie powiedział

IP: *.crowley.pl 23.11.04, 07:33
Wysoka jakość urządzeń energetycznych jest mitem. ~60% urządzeń ma ~30 lat.
Ręsztę można dopowiedzieć samemu.
Obserwuj wątek
    • Gość: lk Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.crowley.pl 23.11.04, 08:08
      zastanowcie sie o co wam chodzi: w 2h usuneli awarie ktora zgasila pol miasta a
      wy narzekacie. stalo sie, trudno, zawsze sie moze zdarzyc. a to ze sprzet
      elektryczny ma 30 lat nie ma wydaje mi sie tutaj zadnego znaczenia. AWARIE
      TECHNICZNE ZAWSZE SIE ZDARZAJA!
    • pan_pndzelek >>>STOEN nie powiedział o awarii... 23.11.04, 08:16
      STOEN nie powiedział o awarii władzom miasta?! Patrzcie państwo, po minucie od
      jej wystąpienia wiedziała o niej cała Warszawa tylko pan prezydent się nie mógł
      zorientować, że prądu nie miał i cały był w oczekiwaniu na telefon. A teraz się
      kurdupel piekli bo wie, że zawiodło jego "centrum kryzysowe"... Największy
      kryzys to występuje w samym tym centrum zdaje się...

      A tak ogólnie rzecz biorąc to czemu z takiego zdarzenia robi się dramat?
      Człowiek nadal przegrywa (na szczęście!) z przyrodą i długo jeszcze z nią
      będzie przegrywał. Winę za zdarzenie ponoszą warunki atmosferyczne a one
      potrafią zdezorganizować dużo lepiej zarządzane kraje/miasta... Więc w czym
      rzecz? Dramat to będzie kiedy my z tą przyrodą niedobrą wygramy... Wtedy nic
      tylko uciekać w kosmos...
      • Gość: grom Święte słowa. IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 08:24
        Kaczego kurdupla nic nie obchodzi poza własnym PR. Nawet na awarii usiłuje
        promować siebie. "Fachowcy" z jego "centrum kryzysowego" warci są tyle ile on i
        jego urzędnicy. Energetycy skończyli naprawczą akcję, a jego "centrum" nawet
        nie wiedziało co się stało.
    • Gość: Greg Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: 193.111.174.* 23.11.04, 08:45
      To, że urządzenia mają po 30 lat i więcej wcale nie oznacza, że są zawodne.
      Powiedziałbym nawet coś przeciwnego. Brałem udział w przywracaniu zasilania dla
      mieszkańców Wrocławia po powodzi w 1997r i tam urządzenia nawet przedwojenne
      działały a nowsze uległy uszkodzeniu.
      • Gość: MZ Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.11.04, 08:52
        > nawet przedwojenne działały a nowsze uległy uszkodzeniu.

        Pewnie! Wiek nie ma nic do rzeczy. Liczy sie stan i jakosc pracy sluzb
        utrzymujacych urzadzenia.
        • Gość: ex Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: 193.243.146.* 23.11.04, 09:07
          awaie techniczne były, są i będą - cudów nie ma. Problemem jest to, że w
          wywniku "słusznych" ruchów kadrowych,m.in. MSP w energetyce pracują więksi niż
          kiedyś "fachowcy" z doświadczeniem ale na zgoła innym polu.
    • Gość: opornik Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.impexmetal.com.pl / 195.94.207.* 23.11.04, 09:05
      Jeżeli Pani twierdzi że się zdażają to gdzie była ostatnio na taką skalę. W
      której stolicy. A telefony - każdy czekał na telefon drugiej strony. No i
      czekali aż nastała jasność. Winni są obydwoje - Prezydent i Stoen.
      Za dawnych czasów takie rzeczy były do przewidzenia.
      • Gość: ex Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: 193.243.146.* 23.11.04, 09:13
        Awarię można przewidzieć w jeden sposób- mieć wróżkę na etacie. Można i należy
        mieć przygotowane procedury na wypadek awarii aby liwidacja jej skutków była
        szybka i sprawna ale to już całkiem inna bajka.
        • d.z Re: STOEN wiedział, nie powiedział 23.11.04, 09:25
          Nie tak dawno poważne wichury szalały nad Polską pozbawiając dostaw prądu całe
          rejony.
          No stało się. Siły natury. Nawet wkopywanie kabli energetycznych głeboko pod
          ziemię nie daje 100% gwarancji nieprzerwanych dostaw.
          Popatrzmy na to co stało się wczoraj w Warszawie.
          Była awaria poważan awaria, jedna z niewielu w ostatnim czasie no i co???
          Czy lepiej byłby dla nas gdyby STOEN zamiast natychmiast naprawiać to co się
          zepsuło próbował dodzwonić się do sztabu kryzysowego i czekać na bezpośrednie
          dowództwo prezydenta miasta?
          Bzdury!
          STOEN postąpił słusznie. Jest awaria to trzeba ją jak najszybciej usunąć.
          Podobnie jak lekarz przejeżdżający obok wypadku samochodowego natychmiast
          przystępuje do udzielania pomocy, bez pytania i dochodzenia czy ofiara ma
          ubezpieczenie, opłaca składki ZUS itp. itd.
          A centrum kryzysowe to moim zdaniem ma psi obowiązek aby samo wiedzieć co się w
          mieście dzieje i podejmowac stosowne działania.
          No bo co się stanie jak nagle "siądzie" w Warszawie cała telefonia? Czy też
          będą w tym centrum czekać na sygnał o takiej awarii??? Od kogo? Skoro nawet nie
          każdy wie gdzie to centrum się znajduje (żeby pójść do nich i im powiedzieć).
          Wściekam się, że płacę podatki (z których to centrum jest utrzymywane) a
          okazuje się, że centrum to w sytuacjach kryzysowych nie działa bo nie ma
          informacji.
          • Gość: mariusz Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:02
            kurde, nie o to chodzi, że centrum nie wiedziało o awarii. Wystarczyło wyjrzeć
            przez okno.

            Cała sprawa jest w tym, że nie mogło się dowiedzieć co się stało, gdzie się
            stało, jak poważna jest awaria i kiedy można się spodziewać przywrócenia
            zasilania... a wygląda na to, że STOEN milczał (może telefony wysiadły...)
    • Gość: g0sia Zarząd komisaryczny IP: *.aster.pl 23.11.04, 09:17
      Awaria się przydażyła. Trudno. Trzeba wyciągnąć wnioski i wprowadzić zmiany w
      postępowaniu. Ale jak wyciągać wnioski skoro dostawca nie chce współpracować i
      udaje panienkę, która na swoim weselu puściła bąka. To właśnie są powody dla,
      których Prezydent Warszawy musi wprowadzić do placówek zakładu energetycznego
      swoją ekipę techniczną. Jak Stoen udowodni swoją zdolność do współpracy w
      stanie kryzysu z władzami miasta to można mu oddać zakład z powrotem.
      • jasiek111 Re: Zarząd komisaryczny 23.11.04, 10:10
        STOEN jest firma prywatna i wara kaczorowi od niego. Trzeba bylo nie
        sprzedawac. Teraz właściciel może robic to, co mu sie podoba. I tak robic
        będzie. Zreszta nie jest to chyba dziwne , nie? Raczej kazdy ma prawo do wielu
        rzeczy w swojej własnej firmie , nie?

        j.
        • indris To nie Kaczor sprzedał STOEN... 23.11.04, 10:31
          ...ale "lewicowy" (tfu!) rząd. Mam nadzieję, że kiedyś się go upaństwowi
          (STOEN, nie rząd)..
          • pan_pndzelek Tak, czerwona zarazo... 23.11.04, 10:33
            Tak, czerwona zarazo... tylko czekamy aż zaczniecie upaństwawiać... SWOJE
            MIEJSCA NA CMENTARZACH...
          • jasiek111 Re: To nie Kaczor sprzedał STOEN... 23.11.04, 10:39
            chodzilo mi o kaczora jako władze...


            j.
        • Gość: g0sia Re: Zarząd komisaryczny IP: *.aster.pl 23.11.04, 10:43
          Przecież zarząd komisaryczny nie odbiera Stoenowi prawa sprzedania go.
          Do Pndzelka: Jesteś boski.
          • pan_pndzelek g0sia, w którym Wydziale pracujesz? 23.11.04, 11:00
            g0sia, w którym Wydziale pracujesz? W Biurze Promocji czy w kancelarii tego
            tam... no jak mu...
    • Gość: g0sia Re: >>>STOEN nie powiedział o awarii. IP: *.aster.pl 23.11.04, 09:23
      A fe, panie pndzelek. Wypadł pan z roli. Pewnie za tym pndzelkiem ukrył się
      niegrzeczny rzeczniczek Stoenku. Równie cienki za dnia jak i w nocy.
    • Gość: Pruszkowianka Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:52
      To są po prostu kpiny! Awarie w dostawach prądu w moim rejonie to codzienność,
      zwłaszcza codzienność w okresie letnim, kiedzy zdarzają się burze. Praktycznie
      rzecz biorąc, każda burza oznacza brak prądu od czasu jak (jakieś 10 lat temu)
      w wyniku uderzenia pioruna upalił się odgromnik na transformatorze zasilającym
      moją ulicę. Ekipa naprawcza nie sprawiła transformatorowi nowego odgromnika i
      co burza to problem z transformatorem. Zwracanie uwagi Panom z ekipy
      naprawczej ani Panom z dyspozytorni pruszkowskiego STOEN-u, że może ten
      odgromnik był jednak do czegoś potrzebny nie daje efektu (bo co im tam baba
      może gadać..). A to, że stoen nie wywiązuje się wówczas z umowy o dostawę prądu
      to przecież nieistotne (ale monopolista może wszystko vide TP sa), a my musimy
      tylko płacić...
      • jasiek111 Re: STOEN wiedział, nie powiedział 23.11.04, 11:20
        tak sie sklada, ze w pruszkowie nie dziala STOEN tylko zaklad energetyczny
        warszawa teren, takze w sprawie swojego odgromnika do stoenu mozesz dzwonic do
        bolu... i tak Ci nie pomoga... to nie ich obszar dzialania...


        j.
    • warzaw_bike_killerz Re: STOEN wiedział, nie powiedział 23.11.04, 10:57
      A czy to czasami, nie centrum kryzysu powinno zadzwonic do STOENU? Moze STOEN
      nie mial aktualnych numerow "tik-takow" do gabinetu figur woskowych? A gdyby tak
      bombke atomowke rozwalono pod tym biednym transformatorkiem, to tez STOEN mialby
      zadzwonic?
    • Gość: Info Re: STOEN wiedział, nie powiedział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:09
      To co się stało ze Stoenem, gdy został przejęty przez RWE to istny horror.
      Stoen przestał inwestować. Motto "zyski najważniejsze przy minimum nakładów".
      Jestem w 100% przekonana, że będzie się działo tak coraz częściej. Zobaczycie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka