Dodaj do ulubionych

Citibank - COŻ ZA NIE FART!!!

IP: 217.153.88.* 08.05.02, 10:41
to że to najwięksi złodzieje to małe miki, co powiecie na fakt, że w
ciągu "długiego" weekendu (1-5 maja) w telefonicznej całodobowej obsłudze
klienta nikt nie odbierał telefonu!!!
Byłam za granicą w tym czasie i dziwnym trafem moja karta nagle została
odrzucona przez czytniki w sklepach i bankomaty, a że na karcie jest nr
telefonu dla dzwoniących z zagranicy tak też zrobiłam (głupio zostać bez kasy w
obcym państwie). Był 2 maja (teoretycznie dzień roboczy, ale nie w Citiphone),
uprzejmy głos poinformował mnie jak postępować i jakie nr naciskać (trochę to
trwało, a to ciągle był automat),"...proszę wpisać nr karty..."proszę czekac na
połączenie z doradcą..." i tu po 6 sygnałach których nikt nie odebrał, telefon
się rozłączył (pomijam fakt że całe połączenie trwało ok 2 minut). Tak więc
dzwonię jeszcze raz, ten sam głos (tym razem nie wydał mi się taki miły) i ta
sama procedura " bla bla bla", okazało się że mogę aktywować kartę, wziąć
kredyt, dowiedziec się czy przyznano mi kartę i takie tam "niezbędne"
informacje, albo poczekać na zgłoszenie "doradcy" Citiphone. Czekam. Czekam i
po 6 sygnałach- myk - rozłączenie.
Nie musze opisywać jakich epitetów użyłam pod ich adresem.
Nazajutrz - 3 maja - udałam się do odziału tegoż banku w mieście którym
przebywałam, tam powiedzieli mi tylko że nie mogą się połączyć z bankiem w
Polsce i niestety nie mogą mi pomóc, ale wskazli aparat telefoniczny z którego
mogłam zadzwonić na infolinię o pardon Citiphone w Polsce.
Dzwonię. Ta sama śpiewka, znowu przełączają do "doradcy" i tu po 6 sygnałach
zgłasza się automat " Dzień dobry dodzwonili się Państwo do działu windykacji,
nasze biura są otwarte w dni robocze w godzinach..."no tak a my mamy 3 maja i
bank się wypiął. Ale zaraz zaraz jaki dział windykacji?!! Miał mi sie zgłosić
jakiś miś z infolinii, a nie pani księgowa, przecież nie tam dzwoniłam???!!!
Keręcę jeszcze raz i historia dokładnie taka sama, aha mogłam, a jakże,
zostawić wiadomość o co poprosiła automatyczna księgowa.
#^*@$# tak sobie pomyślałam a nawet powiedziałam głośno. Zanalazłam adres
internetowy do banku i maila do kogoś w nim i napisałam co o nich myślę, w
bardzo grzeczny sposób. I co się okazuje, bezczelność złodziejska nie zna
granic, w poniedziałek 6 maja wysłano do mnie zwrotnego maila ( po 3 dniach )
że "Szanowna Pani....itd nasza obsługa klienta jest CAŁODOBOWA i jeśli miałam
problemy ze skontaktowaniem sie z nimi to oni mnie przepraszają" i co mi z
tego?!! Okazało by się że nie wiedząc czemu nie mogę zapłacic za hotel i
zostaję na lodzie, oczywiście miałam również inne karty przy sobie, ale
chodziło o sam fakt że nie mogłam się dowiedzieć co jest grane z kartą
złodzieji.
Cóż to może tylko ku przestrodze, że mają nas głęboko w poważaniu i przez bite
3 dni jest maszyna zamiast człowieka i co można se zrobić, ano nic, może
jedynie aktywowac kartę jakby ktoś bardzo chciał. Informacji konkretnych nikt
nam nie udzieli, ale oczywiście jak chcą ci wcisnąć kredyt to cię znajdą i będą
ci dupę truli 5 razy dziennie.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.eurx.dupont.com 08.05.02, 10:54
      Byla kiedys taka strona www.citibank.prv.pl (byla, bo nie wiem czy jeszcze
      dziala). Tam mozna znalezc wiecej historyjek na temat cipobanku...

      A swoja droga - co Cie podkusilo, zeby zakladac u nich konto?

      pzdr
      • tolba Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! 08.05.02, 11:03
        Czas jakiś nazad założenie konta w Citybanku było baaaaaardzo popularne.
        Oferowali zajebiste warunki, świetną obsługę, no jednym słowem rewelacyjny bank
        za średnie pieniądze. Na obietnicach się skończyło.
      • Gość: navajo Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: 217.153.88.* 08.05.02, 11:09
        ale ja nie mam u nich konta, tylko chciałam wykorzystać na zakupy na bezcłówce,
        dosyć pokaźne bo miałam zamówienia od znajomych, a po co płacić od razu tyle
        kasy, jak można przeciągnąć to w czasie
        pa
        • Gość: TROY Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.02, 11:16
          Tu w Niemczech Citibank rowniez ma
          zla reputacje.
        • tolba Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! 08.05.02, 11:17
          Wygląda na to, że najbardziej szkoda znajomych. Ech, zakupy w bezcłówce.
          Faktycznie można się wściec na palantów z C.
          • Gość: navajo Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: 217.153.88.* 08.05.02, 12:02
            tolba nie było tak źle, znajomi zadowoleni, w końcu jak człowiek pracuje to i
            inne środki posiada ;)
    • bebe1 Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! 08.05.02, 11:53
      a ja lubie Citi i niegdy nie mialam z nimi problemow
      jedynym wyjatkiem bylo zachwianie po polaczeniu z Handlowym
      uwzam ze maja takie uslgi na karcie, ktorych nie ma zaden inny bank, np. slado
      smsem i wcale nie trzeba miec u nich konta zeby miec karty
      • Gość: navajo Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: 217.153.88.* 08.05.02, 12:01
        ja też nigdy nie miałam problemów, ale do czasu, oczywiście nie życze ci tego
        bebe, ale licho nie śpi. To fakt karta jest niezła i miałam ją właśnie na
        wszelki wypadek jakby co, i to właśnie był ten wypadek, a tu wyszła kaszana.
      • Gość: Piotr Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.eurx.dupont.com 08.05.02, 13:13
        Saldo sms-em? Buahahahaha!! Smiechu warte! Moja Dziewczyna ma te "zajebista
        usluge" - bo ma firmowa karte CB (bez konta of course). Jeszcze trzy dni po
        przelaniu kasy potrafia wyslac wiadomosc, ze debet nie zostal pokryty... Banda
        idiotow.

        Na pocieszenie zostaje mozliwosc totalnego zgnojenia kolesia, ktory dzwoni raz
        na 2-3 miesiace z kolejna "niesamowita oferta".

        pzdr
        • bebe1 Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! 09.05.02, 07:27
          zalezy z jakiego banku placila - jak z Citi do Citi to dlugo, ale jak z innego
          to normalna rzecz 2 dni idzie przelew, potem zanim go ktos zaksieguje na twoje
          konto i wysle smsa tez troche mija
          i tak uwazam ze ta usluga jest cool bo zawsze wiem ile mam wydane na karcie i
          nie przkraczam limitu
          raz w zyciu mialam karte Pekao SA - tam szukali mojej wplaty przez 3 miesiace
          to byl prawdziwy horror
          • Gość: Piotr Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.eurx.dupont.com 09.05.02, 10:55
            Bebe - trzy dni to bardzo dlugo. Przelew idzie dzien. Ich psim obowiazkiem jest
            ksiegowanie go natychmiast po otrzymaniu i wyslanie tego sms-a z informacja.

            To wazne szczegolnie jak latasz dwa razy w tygodniu za granice, placisz (o,
            sorry - probujesz placic) ta gowniana karta za hotele i samochody i nigdy nie
            wiesz, w ktorym momencie Ci sie wywali...

            pzdr
      • Gość: gosia Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.centertel.pl 08.05.02, 17:30
        bebe1 napisał(a):

        > a ja lubie Citi i niegdy nie mialam z nimi problemow
        > jedynym wyjatkiem bylo zachwianie po polaczeniu z Handlowym
        > uwzam ze maja takie uslgi na karcie, ktorych nie ma zaden inny bank, np. slado
        > smsem i wcale nie trzeba miec u nich konta zeby miec karty
        A ja mialam kiedys w Handlobanku dwie karty kredytowe , w zasadzie jedna byla
        debetowa, w kazdym razie byly wypukle i dawalo mi to jakas racje bytu. Moglam np
        cos kupic przez internet. Po polaczeniu pozbawiono mnie jednej karty na tydzien w
        ramach wymiany (pracownik dal dupy, przecial stara nie potrafil wydac nowej).
        Drugiej karty nie oddalam i dobrze, bo byla wazna dluzej niz bylo na niej
        wydrukowane. Teraz mam jakis gowniany plastik , ktorym nie moge zaplacic nawet za
        bilety lotnicze.
        Nie bede placic tym zlodziejom za karte kredytowa. Wczesniej mialam to bez laski.
        Ja tez zwijam sie z tego banku. Zalatwienie czegos w oddziale to istny koszmar.

        Pozdrowienia
        gosia.
        • Gość: Raffix Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.braun.de 08.05.02, 17:37
          Gość portalu: gosia napisał(a):
          > A ja mialam kiedys w Handlobanku dwie karty kredytowe , w zasadzie jedna byla
          > debetowa, w kazdym razie byly wypukle i dawalo mi to jakas racje bytu. Moglam n
          > p
          > cos kupic przez internet. Po polaczeniu pozbawiono mnie jednej karty na tydzien
          > w
          > ramach wymiany (pracownik dal dupy, przecial stara nie potrafil wydac nowej).
          > Drugiej karty nie oddalam i dobrze, bo byla wazna dluzej niz bylo na niej
          > wydrukowane. Teraz mam jakis gowniany plastik , ktorym nie moge zaplacic nawet
          > za
          > bilety lotnicze.
          > Nie bede placic tym zlodziejom za karte kredytowa. Wczesniej mialam to bez lask
          > i.
          > Ja tez zwijam sie z tego banku. Zalatwienie czegos w oddziale to istny koszmar.
          Gosiu, zupełnie jakbym czytał swoje refleksje!!! Podobną kartę do tej
          Handlobankowej (off-line'owa ale obciążająca rachunek bezpośrednio tyle, że Visa
          a nie Mastercard) wydaje teraz Multibank (kosztuje jakieś 30 PLN na rok) -
          zamowilem, zobacze czy mi się spodoba.
    • k_rzyzak Re: Tylko tyle! 08.05.02, 12:33
      Od tygodnia nie moge sie dodzwonic do City na zaden numer.
      Info podaje 657 27 00 lub 692 10 13
      Nic z tych rzeczy.Mozna pogryżć słuchawkę.
      • Gość: Raffix z zagranicy lub komórki +48 22 692-24-84 IP: *.braun.de 08.05.02, 12:36
        k_rzyzak napisał(a):
        > Od tygodnia nie moge sie dodzwonic do City na zaden numer.
        > Info podaje 657 27 00 lub 692 10 13
        > Nic z tych rzeczy.Mozna pogryżć słuchawkę.
        Spróbuj telefon powyżej. Mnie zwykle działa. Chociaż też niedługo się z Citi
        wypisuję...
        • Gość: navajo Re: z zagranicy lub komórki +48 22 692-24-84 IP: 217.153.88.* 08.05.02, 15:53
          to ten cudowny numer na który dzwoniłam z komórki z Francji
    • Gość: Coconut Mnie napadl i okradl pracownik Citi IP: 62.181.188.* 08.05.02, 12:52
      Ja jestem bohaterem tekstu w stolku sprzed miesiaca.
      Napadl mnie pracownik citibanku, ukradl dowod i na moje
      nazwisko czyscil ludziom konta.
      Potem okazalo sie, ze byl kierownikiem zmiany obsludze
      telefonicznej!
      To taki bank!!!
      • Gość: Piotr Taki bank - to ja rozumiem! ;-) (n/t) IP: *.eurx.dupont.com 08.05.02, 13:15
      • Gość: agatka_s Re: Mnie napadl i okradl pracownik Citi IP: 217.11.133.* 08.05.02, 13:16
        A ja mam problem z kartą, na której białe literki ścierają się w ciągu 2
        tygodni. Jak się wytrą to nie można odczytać numeru i czasem kwestionują mi
        kartę w sklepie. Wymieniałam kartę już 3 razy, ale wciąż to samo, a po każdej
        wymianie muszę od nowa aktywować dostęp przez internet i szlag mnie
        trafia...Mam niestety około 15 zdefiniowanych przelewów i nie chce mi się tego
        przepisywać dlatego jeszcze tkwie w Citi (a kiedyś byłam bardzo szczęśliwą
        klientką Handlobanku...ach łza się w oku kręci). Prawdziwym bankiem dla mnie
        jest m-bank, citi to tylko maszynka do przelewow, poza tym jak najdalej od tej
        nieprofesjonalności.
        • Gość: Raffix Pozdrowienia dla byłej klientki Handlobanku! IP: *.braun.de 08.05.02, 13:18
          Miałem ten sam ból po tym jak Citi przejął Handlowy. Konta Citi już prawie nie
          używam, niedługo je zamknę na kłódkę.
          • k_rzyzak Re: Raffix to działa 08.05.02, 13:24
            Sprawdziłem ,działa.
            dzieki
      • k_rzyzak Re: Mnie napadl i okradl pracownik Citi 08.05.02, 13:23
        Gość portalu: Coconut napisał(a):

        > Ja jestem bohaterem tekstu w stolku sprzed miesiaca.
        > Napadl mnie pracownik citibanku, ukradl dowod i na moje
        > nazwisko czyscil ludziom konta.
        > Potem okazalo sie, ze byl kierownikiem zmiany obsludze
        > telefonicznej!
        > To taki bank!!!

        Zgroza!
        Broń nas panie Boże od Citi!

        • antek1 Re: Mnie napadl i okradl pracownik Citi 08.05.02, 18:12
          Amen, mi miesiąc temu przysłali SMSa, że konto mam 0,00 zł, po roku od
          wypisania. I jeszcze na jesieni panienka zadzwoniła z promocją, że dają
          dodatkową kartę za darmo, jak się dowiedziała, że już nie jestem w Citi to
          tylko jęknęła "Nie wiedziałam". Nieprawne obracanie cały czas danymi
          osobowymi...
          • tassman rolnik nie uzywa kart Citi 09.05.02, 10:06
            Nie jestem klientem tego burdelu pod nazwą Citibank. Za granice jak jadę zabieram
            karte ale innego banku, a dodatkowo gotówę w kieszeni. Dla mnie gotów to
            podstawa. Nie pierd**** sie wtedy w telefony do jakiś palantów w banku w
            niedziele i świeta. Cash to podstawa. Może jestem prostym rolnikiem Z
            Mazowieckiego ;) nie podniecam sie 'plastikiem' -ale jak na razie moja metoda
            jest niezawodna....i bedę jej sie trzymał:))

            Pozdrawiam
            tassman:)
            • zegrz nie tylko rolnik ;) 09.05.02, 12:45
              Tak jest. Gotowizna to jest to. Zwłaszcza że teraz nie trzeba już mieć kilku
              kieszeni wypchanych różnymi walutami. Wystarczy jedna. A plastik w rezerwie.
              Dwie karty różnych banków (jak jest kilka osób to nie problem) na - odpukać tfu
              tfu - wszelki wypadek.
              Jechać i nie martwić się!!!
              • Gość: żaba Re: nie tylko rolnik ;) IP: 195.94.193.* 09.05.02, 13:39
                Nie mówcie mi o CIti!!!!!!!!! Od c z t e r e c h miesięcy nie mogę zrezygnować
                z ich "usług".Kartę mam zablokowaną, a jakże, dwukrotnie pisałam pisma ,że
                REZYGNUJĘ, a oni że przyślą formularz itp........dwukrotnie mnie okłamali, że
                już wysłali mi do domu formularz rezygnacji... Jak dotąd nie dotarł (mieszkam w
                Wa-wie), za to co miesiąc przysyłają mi wyciągi z naliczonymi jakimiś
                dodatkowymi opłatami!!!!!!!!!!!(saldo spłacone i karta zablokowana na koniec
                grudnia!!!!)W końcu już wysłałam im przecietą kartę (2 miesiące temu) az tu
                nagle dzwoni panienka z CITi o co chodzi ........bo ja mam jeszcze zapłacić te
                opłaty , bo dotarło do niej moje sprzed (3 mmiesięcy!!!!!) pismo......Ale
                reklamówek o świetnych !@#%$^%$#$#@#!##%%^ Citi banku usługach nadal na tony
                dostaję. Nie zapisujcie sie do tego biznesu, bo od nich się już wypisać nie
                można...........A ich agenci kłamią jak ostatni gnoje,nie słyszeli chyba, że
                klienta można "zrobić" tylko raz.........
                • Gość: agulha Re: nie tylko rolnik ;) IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 10.05.02, 02:35
                  A ja, jak do mnie dotarło, że zamierzają skosić ode mnie prowizję za przyznany
                  LIMIT kredytowy (niewykorzystany! z góry za cały rok! procentowy!), to
                  zadzwoniłam, żeby zamknąć konto. Infolinia zamknęła, kasę przelała do mBanku.
                  Dzisiaj dostaję list z wyciągiem za kwiecień - minus 8 zł. Dzwonię na Phone -
                  najpierw, żeby rozmawiać z konsultantem, musze się zalogować, a przecież nie ma
                  konta to nie mam obowiązku trzymać/pamiętać tych cyferek, ale OK, łączę
                  się. "Fizyczne zamknięcie konta trwa 30-40 dni" (a psychiczne, pytam?). "Proszę
                  zignorować te 8 zł (autonat gadał już o 15), konto będzie wyzerowane. To co
                  jest do q..., poważna instytucja wysyła list do obywatela, że obywatel wisi jej
                  kasę, ale to się nie liczy, to niech oznaczają kolorami: czerwony - list na
                  serio, zielony - dla jaj, no nie?
                  • Gość: żaba Re: nie tylko rolnik ;) IP: 195.94.193.* 10.05.02, 10:52
                    :))))))))))))!
              • Gość: żaba Re: nie tylko rolnik ;) IP: 195.94.193.* 09.05.02, 13:42
                A i jeszcze jedno.......gotowizna to nie jest dobre rozwiazanie . Na świecie
                gotówką w hotelach płacą tylko handlarze narkotyków i tak tacy "klienci" są też
                traktowani.........
                • Gość: navajo Re: nie tylko rolnik ;) IP: 217.153.88.* 09.05.02, 14:02
                  święta racja żaba, a pozatym po co wozić ze sobą pieniądze i martwić się żeby
                  ci ich nie zakosili, albo żeby gdzieś je zgubić, albo sie martwic czy ci ich
                  wystarczy, właśnie po to są plastiki, żeby się nie martwić o gotówkę.
                  • tassman pełne majtki z "plastikiem";) 10.05.02, 09:21
                    Wole byc spostrzegany jak "handlarz narkotyków" z gotówką, który zawsze płaci za
                    wszystko - niż zgrywać nowocześniaka-luzaka, któremu nagle 'plastik' przestał
                    działac i chłopaczek ma:
                    a) pełne majtki
                    b) niezapłacone rachunki
                    c) nieciekawą sytuację: a+b

                    Ale wiadomo masz plastik jestes gość !!!
                    To ja juz wole byc rolnikiem...;)))

                    tassman:)
                    ps. A złodziei sie nie boję....Duzy jestem dam sobie radę:)



                    • Gość: navajo Re: pełne majtki z IP: 217.153.88.* 10.05.02, 09:36
                      ten człowiek chyba nie za bardzo wie o czym mówi, nikt nie ma pełnych gaci z
                      tego powodu, ani nie martwi się o niezapłacone rachunki, bo jest mądry i
                      przezorny i nie ma tylko jednej karty, ale kilka, ale skoro pasuje ci chodzenie
                      z walizką kasy po mieście to twoja sprawa, tylko uważaj przy wyjeździe za
                      granicę żeby nie kazali ci zapłacić za przewożenei gotówki w większych
                      ilościach.
                      • tassman pełne majtki Navajo 10.05.02, 14:31
                        Navajo,

                        Nie rozumiem Cię. W załozonym watku opisujesz swoja bezsilność, wkurzenie, swoje
                        pełne gacie z powodu olewania ciebie przez bank oraz sytuacji z niezapłaconym
                        hotelem.....Wiec w czym rzecz?
                        Masz plastik Citi i rządzisz. A jak rzadzisz to sie nie skarż !! Widziały gały co
                        brały! A ze brały g**** to sie upaprały. Teraz nie becz!

                        tassman:)
                        • Gość: navajo Re: pełne majtki Navajo IP: 217.153.88.* 10.05.02, 15:29
                          nie miałam pełnych gaci i nie szpanuję "plastikiem", po prostu opisałam
                          sytuację która mi się przytrafiła ku przestrodze, i wcale nie przerażał mnie
                          nie zapłacony hotel bo do twojej wiadomości mam gotówkę w innym banku na koncie
                          i wyobraź sobie że nawet mam drugi "plastki" do tego, ha!
                    • olivvka Re: pełne majtki z 10.05.02, 10:02
                      tassman napisał(a):

                      > Wole byc spostrzegany jak "handlarz narkotyków" z gotówką, który zawsze płaci z
                      > a
                      > wszystko - niż zgrywać nowocześniaka-luzaka, któremu nagle 'plastik' przestał
                      > działac i chłopaczek ma:
                      > a) pełne majtki
                      > b) niezapłacone rachunki
                      > c) nieciekawą sytuację: a+b
                      >
                      > Ale wiadomo masz plastik jestes gość !!!
                      > To ja juz wole byc rolnikiem...;)))
                      >
                      > tassman:)
                      > ps. A złodziei sie nie boję....Duzy jestem dam sobie radę:)

                      Musze sie pierwszy raz z Toba Tassman zgodzic: jestes wiesniakiem = rolnikiem.
                      Na codzien widze takich burakow jak Ty, ktorzy maja kieszenie wypchane banknotami (pewnie jeszcze je spinasz gumkami). Pozniej wyciagaja je tymi paluchami, na ktorych sa zlote sygnety i mysla, ze sa panami swiata. A na nogach "gentelmany" i biale skarpetki frote. Zza pazurow zaloba sprzed 2 lat, w wloski przylizane od miesiecznego tluszczu, ktory uzbieral sie z powodu nie mycia ich.
                      A widok taki codziennie widze w kasynie, w ktorym przyszlo mi pracowac. Do kelnera zwracaja sie "...mlody przynies cos mocniejszego do chlapniecia..." i mysla, ze bryluja w towarzystwie. O kartach platniczych moga zapomniec, bo majac nawet tyle pieniedzy, zaden bank ich im wydac nie chce, bo niczego soba nie prezentuja (jesli juz maja jakies karty, to jakies V.Electrony lub Maestro, ale takie kazdemu wiesniakowi=rolnikowi daja). A otrzymujac napiwek od takiego "rolnika gotowkowca", wszyscy boja sie tylko by czyms sie nie zarazic podczas zbyt dlugiego kontaktu z zetonami, ktore dotykaly przed chwila jego piekne wypielegnowane dlonie.
                      Zycze Ci dalszych pomyslnych gotowkowych zakupow, baw sie dobrze. Pewnie jestes z tych, co "szpanuja" tymi zwitkami. Pa, pa.
                      • tolba Re: pełne majtki z 10.05.02, 10:27
                        Oliwki lubię bardzo, ale w tym przypadku za bardzo nafaszerowano ją piri piri.
                        A poza tym, szanowna Oliwko jedna z kart, które posiadam, to V. Electron, nie
                        bardzo jednak odpowiada mi opis posiadacza takiej karty sporządzony przez
                        Ciebie. Prostactwem jest sugerowanie, że gość płacący gotówką to chamuś i
                        wieśniak, brudas i bałwan. Poza tym z tego co wiem, to każdy bank wydałby
                        takiemu komuś najlepszą ze swoich kart i to z portkami pełnymi ze szczęścia, bo
                        zarobiliby na takim kliencie sporo keszu. Pecunia non olet, pamiętaj Oliwko i
                        zmień czym prędzej pracę, czego serdecznie Ci życzę. Pzdr.
                      • tassman Oliwka usługuje rolnikom 10.05.02, 14:35
                        > Musze sie pierwszy raz z Toba Tassman zgodzic: jestes wiesniakiem = rolnikiem.
                        > Na codzien widze takich burakow jak Ty, ktorzy maja kieszenie wypchane banknota
                        > mi (pewnie jeszcze je spinasz gumkami). Pozniej wyciagaja je tymi paluchami, na
                        > ktorych sa zlote sygnety i mysla, ze sa panami swiata. A na nogach "gentelmany
                        > " i biale skarpetki frote. Zza pazurow zaloba sprzed 2 lat, w wloski przylizane
                        > od miesiecznego tluszczu, ktory uzbieral sie z powodu nie mycia ich.
                        > A widok taki codziennie widze w kasynie, w ktorym przyszlo mi pracowac. Do keln
                        > era zwracaja sie "...mlody przynies cos mocniejszego do chlapniecia..." i mysla
                        > , ze bryluja w towarzystwie. O kartach platniczych moga zapomniec, bo majac naw
                        > et tyle pieniedzy, zaden bank ich im wydac nie chce, bo niczego soba nie prezen
                        > tuja (jesli juz maja jakies karty, to jakies V.Electrony lub Maestro, ale takie
                        > kazdemu wiesniakowi=rolnikowi daja). A otrzymujac napiwek od takiego "rolnika
                        > gotowkowca", wszyscy boja sie tylko by czyms sie nie zarazic podczas zbyt dlugi
                        > ego kontaktu z zetonami, ktore dotykaly przed chwila jego piekne wypielegnowane
                        > dlonie.
                        > Zycze Ci dalszych pomyslnych gotowkowych zakupow, baw sie dobrze. Pewnie jestes
                        > z tych, co "szpanuja" tymi zwitkami. Pa, pa.



                        *****************
                        Oliwka,

                        Co jak co ale musisz byc dla takich rolników usmiechnieta, miła i od czasu do
                        czasu coś ;) jeszcze pewnie jak zeton pod stół upadnie.........;)
                        Jak tak ci sie rolnicy nie podobają - to zmien pracę hahahahahahaha....
                        Ale nie zmienisz -bo nic poza schlebianiem rolnikom nie potrafisz.
                        A teraz "wez skocz młoda po cóś do picia, chlapnim cóś..masz tu no 100 baksów
                        hehe"
                        tak w zyciu bywa. Obsługuj ich dalej :))))

                        tassman:)

                        • olivvka Re: Tassman, mylisz sie, wyrzucam ich za drzwi 10.05.02, 16:20
                          tassman napisał(a):

                          > > Musze sie pierwszy raz z Toba Tassman zgodzic: jestes wiesniakiem = rolnik
                          > iem.
                          > > Na codzien widze takich burakow jak Ty, ktorzy maja kieszenie wypchane ban
                          > knota
                          > > mi (pewnie jeszcze je spinasz gumkami). Pozniej wyciagaja je tymi palucham
                          > i, na
                          > > ktorych sa zlote sygnety i mysla, ze sa panami swiata. A na nogach "gente
                          > lmany
                          > > " i biale skarpetki frote. Zza pazurow zaloba sprzed 2 lat, w wloski przyl
                          > izane
                          > > od miesiecznego tluszczu, ktory uzbieral sie z powodu nie mycia ich.
                          > > A widok taki codziennie widze w kasynie, w ktorym przyszlo mi pracowac. Do
                          > keln
                          > > era zwracaja sie "...mlody przynies cos mocniejszego do chlapniecia..." i
                          > mysla
                          > > , ze bryluja w towarzystwie. O kartach platniczych moga zapomniec, bo maja
                          > c naw
                          > > et tyle pieniedzy, zaden bank ich im wydac nie chce, bo niczego soba nie p
                          > rezen
                          > > tuja (jesli juz maja jakies karty, to jakies V.Electrony lub Maestro, ale
                          > takie
                          > > kazdemu wiesniakowi=rolnikowi daja). A otrzymujac napiwek od takiego "rol
                          > nika
                          > > gotowkowca", wszyscy boja sie tylko by czyms sie nie zarazic podczas zbyt
                          > dlugi
                          > > ego kontaktu z zetonami, ktore dotykaly przed chwila jego piekne wypielegn
                          > owane
                          > > dlonie.
                          > > Zycze Ci dalszych pomyslnych gotowkowych zakupow, baw sie dobrze. Pewnie j
                          > estes
                          > > z tych, co "szpanuja" tymi zwitkami. Pa, pa.
                          >
                          >
                          >
                          > *****************
                          > Oliwka,
                          >
                          > Co jak co ale musisz byc dla takich rolników usmiechnieta, miła i od czasu do
                          > czasu coś ;) jeszcze pewnie jak zeton pod stół upadnie.........;)
                          > Jak tak ci sie rolnicy nie podobają - to zmien pracę hahahahahahaha....
                          > Ale nie zmienisz -bo nic poza schlebianiem rolnikom nie potrafisz.
                          > A teraz "wez skocz młoda po cóś do picia, chlapnim cóś..masz tu no 100 baksów
                          > hehe"
                          > tak w zyciu bywa. Obsługuj ich dalej :))))
                          >
                          > tassman:)
                          >

                          Tassmanie,
                          Mylisz sie i to bardzo. Po pierwsze, nie jestem krupierka. Po drugie, krupierce nie wolno schylic sie po zeton pod stol. Po trzecie, takie wiesniaki=rolnicy, nie dosc ze wygladaja jak wiesniacy, to dokladnie tak samo sie zachowuja. Wiec jedynym co czynie od czasu do czasu, to grzecznie prosze kolegow ochroniarzy, by zechcieli wylac na zbita morde takiego ochlaptusa w gumofilcach na nogach. Najpierw krupier zgra "wiesniaka-frajera" do zera (oczywiscie serwujac mu pare darmowych drinkow od pitt-bosa - wtedy ten "cham" czuje sie polechtany, ze ktos go zauwaza i ze jest wazny, hi, hi, hi), a pozniej wylewa sie go na pysk (troche przesadzam, ale wyprasza sie go, lub wynosi), bo z reguly jak "swinia" sie nachla, to nie potrafi sie kulturalnie zachowac.
                          Taki wiec mam szacunek do podobnych Tobie. Inni pracownicy tez. Z reguly gardza takimi napiwkami, jednak procedura nie pozwala im ich odmowic. Jednak gdyby mogli, uczyniliby to z pewnoscia.

                          Pozdrowka dla wszystkich krow i swin w Twojej zagrodzie.
                          Posprzataj im. A jak przerzucisz juz ten obornik, to wpadnij do kasyna, to sie "zabawimy", hi, hi, hi, tylko wez ze dwa zwitki dwusetek spietych gumka. Zadasz szyku, my bedziemy pod wrazeniem, i dostaniesz "kielicha" za darmo. Zapraszam.

                          olivvka
                    • Gość: olivvka Re: pełne majtki z IP: *.polcard.com.pl 10.05.02, 12:22
                      tassman napisał(a):

                      > Wole byc spostrzegany jak "handlarz narkotyków" z gotówką, który zawsze płaci z
                      > a
                      > wszystko - niż zgrywać nowocześniaka-luzaka, któremu nagle 'plastik' przestał
                      > działac i chłopaczek ma:
                      > a) pełne majtki
                      > b) niezapłacone rachunki
                      > c) nieciekawą sytuację: a+b
                      >
                      > Ale wiadomo masz plastik jestes gość !!!
                      > To ja juz wole byc rolnikiem...;)))
                      >
                      > tassman:)
                      > ps. A złodziei sie nie boję....Duzy jestem dam sobie radę:)

                      Musze sie pierwszy raz z Toba Tassman zgodzic: jestes wiesniakiem = rolnikiem.
                      Na codzien widze takich burakow jak Ty, ktorzy maja kieszenie wypchane banknotami (pewnie jeszcze je spinasz gumkami). Pozniej wyciagaja je tymi paluchami, na ktorych sa zlote sygnety i mysla, ze sa panami swiata. A na nogach "gentelmany" i biale skarpetki frote. Zza pazurow zaloba sprzed 2 lat, w wloski przylizane od miesiecznego tluszczu, ktory uzbieral sie z powodu nie mycia ich.
                      A widok taki codziennie widze w kasynie, w ktorym przyszlo mi pracowac. Do kelnera zwracaja sie "...mlody przynies cos mocniejszego do chlapniecia..." i mysla, ze bryluja w towarzystwie. O kartach platniczych moga zapomniec, bo majac nawet tyle pieniedzy, zaden bank ich im wydac nie chce, bo niczego soba nie prezentuja (jesli juz maja jakies karty, to jakies V.Electrony lub Maestro, ale takie kazdemu wiesniakowi=rolnikowi daja). A otrzymujac napiwek od takiego "rolnika gotowkowca", wszyscy boja sie tylko by czyms sie nie zarazic podczas zbyt dlugiego kontaktu z zetonami, ktore dotykaly przed chwila jego piekne wypielegnowane dlonie.
                      Zycze Ci dalszych pomyslnych gotowkowych zakupow, baw sie dobrze. Pewnie jestes z tych, co "szpanuja" tymi zwitkami. Pa, pa.
    • Gość: mati Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: 193.109.226.* 10.05.02, 15:51
      firma w ktorej pracuje tez miala tam konto, ale po połaczeniu z handlowym,
      niekompetencja, zlewactwo, kretactwo i bezczelnosc przekroczyla granice
      mininmalnej przyzwoitosci i nareszci z nich zrezygnowalismy:)
    • Gość: manio Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.gjpoland.com.pl / 172.16.13.* 10.05.02, 15:57
      ja nie mam zadnej karty i żyję...
      • Gość: Adam Re: Citibank - COŻ ZA NIE FART!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.05.02, 18:57
        Mailem kiedys konto w handlobanku, ale jak przejelo ich Citi, to sie wynioslem,
        co i tak sie nie okazalo proste ani bezbolesne.

        Ale najlepiej ktos ich kiedys okreslil:

        SHITIBANK

        Pozdrawiam
        Adam

        P.S. A co do tytulu watku, akurat slowo fart, czyli ang. za
        przeproszeniem "pierdziec" to do CB pasuje, wiec - Shitibank - coz za FART :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka