draconessa 02.07.02, 10:55 Popadam w depresje chyba... Kto zna na to jakies lekarstwo? ( Tylko nie piguly !!!) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 02.07.02, 11:12 Zakochać się!!!Dużo przebywać na słońcu!!!Na depresję przyjdzie czas jesienią - latem nie można się jej dać za żadne skarby!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Ratunku!!! IP: 195.187.84.* 02.07.02, 11:18 To zależy, co tę depresję wywołało. Mi pomagają samotne spacery po lesie - to pozwala się uspokoić, wyciszyć. Czasem wystarczy spotkanie z przyjaciółmi. Najgorsze, co można wtedy zrobić, to siedzieć w domu jak kołek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann.k Re: Ratunku!!! IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 02.07.02, 11:39 jesli to depresja to sie bez pigul nie obejdzie; bardzo jednak prosze nie nazywaj smutku spowodawnego tym, ze chlopak drugi dzien z rzedu nie dzwoni lub czyms rownie malo powaznym, depresja; smutek leczy sie spotkaniami z przyjaciolmi, spacerami po parku, moze po starowce, ewentualnie jednoosobowym wyjsciem do kina, teatru, pubu, dyskoteki; w depresje sie nie popada z dnia na dzien:) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 11:58 Ba, o tym ja wiem bardzo dobrze, a objawy zauwazam u siebie narastajace od kilku miesiecy... I wiem o czym mowie, bo juz i latek mam wieciej niz nascie... I nie jest to wlasnie w reakcji na jakakolwiek uchwytna "zyciowa" przyczyna... Ale sprobuje wszystkie porady wykorzystac. dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann.k Re: Ratunku!!! IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 02.07.02, 12:17 z tego co pamietam depresja objawia sie: -zamknieciem w sobie -zachowaniami autodestrukcyjnymi -odizolowaniem do ludzi i swiata -gwaltownymi zmianami nastroju, czyli popadaniem w euforie, po to aby zaraz popasc w melancholie -czestym i bezprzyczynowym poczuciem bezradnosci i bezsilnosci -spadkiem samooceny, ze wskazaniem na przekonanie o bezsensie wlasnego istnienia -czestymi wybuchami niczym nieuzasadnionego gniewu -czestymi bezprzyczynowymi napadami placzu cos pominelam? chyba nie... reszta to juz tylko chory umysl... jesli cierpisz na ktores z powyzszych skontaktuj sie ze szpitalem na Sobieskiego; jesli nie, wyjdz na miasto, pojedz do powsina, pooddychaj swiezym powietrzem, idz miedzy ludzi, wszystko minie.... aha, co do wieku - nie pomyl depresji z menopauza, potrafi sie podobnie objawiac, zwlaszcza z tymi wybuchami gniewu, euforii, niska samoocena; menopauza to nie choroba, to tylko kolejny etap zycia kobiety:) sa takie co mowia, ze moze byc rowniez piekny; pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 12:27 Menopauzy tez nie przezywam, Twoje zlosliwosci jakos mnie nie porazaja... Na Sobieskiego nie musze sie na razie zglaszac. A Ty nigdy tak nie mialas, ze musialas sie wyzalic, chocby na forum? Niestety nie kazdy ma luksus biegania po swiezym powietrzu-co poniektorzy musza pracowac od 8 do 22 codziennie, a w nocy kiepsko sie chodzi po parkach i oddycha swiezym powietrzem - chyba ze ktos jest milosnikiem sportow ekstremalnych. Znajomi tez nie sa skorzy do spotkan zaczynajacych sie w dni powszednie o 23.00... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 02.07.02, 12:32 ...może się nie znam,ale w wypowiedzi ann.k nie zauważyłam ani pół złosliwości.Wręcz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann.k Re: Ratunku!!! IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 02.07.02, 13:01 łezko, bardzo Ci dziekuje za slowa wsparcia... no i wez tu sprobuj cos doradzic czlowiekowi to zaraz na ciebie naskoczy; jeszcze raz dziekuje i znikam z powyzszego watku :) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:10 jesli tak, ann.k to przepraszam - pewnie mam juz znieksztalcone postrzeganie swiata. jeszcze raz przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
pacio Re: Ratunku!!! 02.07.02, 12:54 Pracocholik z Ciebie, a to krok od karoszi :))) Jak pracowałem w podobny sposób, pomogły 3 tygodnie urlopu jak najdalej od miejsca pracy. To kiedy wyjazd ??? Pzdr pacio Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:10 Niestety, niepredko bede sobie mogla czasowo pozwolic na urlop... moze we wrzesniu... :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Ratunku!!! IP: 195.187.84.* 02.07.02, 13:00 Co to za szpital na Sobieskiego? Część wymienionych przez ciebie objawów do mnie pasuje :( O kurcze! To ja jestem wariatką? Aaaaaa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann.k Re: Ratunku!!! IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 02.07.02, 13:03 Instytut Psychiatrii i Neurochirurgi. Glowny szpital psychiatryczny w Warszawie, ale nie tylko psychiatryczny, bo wykonuja tam np badania genetyczne bardzo przydatne dla przyszlych mam; szkoda tylko, ze za drogie by staly sie standardem... eee, nie martw sie... wariatem trudno jest zostac, wbrew pozorom; mnie sie jak dotychczas nie udalo, a probuje juz kilka lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:12 Zeby zostac wariatem trzeba sie troszke postarac. Ann.k doradzila mi szpital slynacy ze swego oddzialu leczenia depresji z prof. Puzynskim ( znakomitym zreszta specjalista) jako szefem... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:21 Gość portalu: zet napisał(a): > Co to za szpital na Sobieskiego? Część wymienionych przez ciebie objawów do > mnie pasuje :( O kurcze! To ja jestem wariatką? Aaaaaa!!!!! ludzie z depresją nie są wariatami, choc nie wiem, jak dokładnie rozumiesz słowo potocznje słowo wariat. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 02.07.02, 13:30 Gość portalu: ann.k napisał(a): > z tego co pamietam depresja objawia sie: > > -zamknieciem w sobie > -zachowaniami autodestrukcyjnymi albo tylko myslami. samobójczymi czy myslami o besensie życia, robienia czegokolwiek, pracy, a nawet tylko wstawania rano z łóżka > -odizolowaniem do ludzi i swiata > -gwaltownymi zmianami nastroju, czyli popadaniem w euforie, po to aby zaraz > popasc w melancholie a to już tylko, gdy jest to stan dwubiegunowy : mania-depresja w depresji występuje tylko obnizenie nastroju tak silne, ze człowiek nie ma chęci i siły nie tylko do pracy i kontaktów z ludźmi, ale też do wstania, umycia się, ubrania.............. > -czestym i bezprzyczynowym poczuciem bezradnosci i bezsilnosci > -spadkiem samooceny, ze wskazaniem na przekonanie o bezsensie wlasnego istnieni > a > -czestymi wybuchami niczym nieuzasadnionego gniewu > -czestymi bezprzyczynowymi napadami placzu > > cos pominelam? chyba nie... do tego moze dojśc uczucie zmeczenia nawet tuż po obudzeniu się zaburzenia snu - bez senność lub ciagłe uczucie senności zaburzenia łaknienia - brak apetytu lub nadmierny apetyt reszta to juz tylko chory umysl... jesli cierpisz > na ktores z powyzszych skontaktuj sie ze szpitalem na Sobieskiego; jesli nie, > wyjdz na miasto, pojedz do powsina, pooddychaj swiezym powietrzem, idz miedzy > ludzi, wszystko minie.... > aha, co do wieku - nie pomyl depresji z menopauza, potrafi sie podobnie > objawiac, zwlaszcza z tymi wybuchami gniewu, euforii, niska samoocena; > menopauza to nie choroba, to tylko kolejny etap zycia kobiety:) sa takie co > mowia, ze moze byc rowniez piekny; pozdrawiam tak, jak Ann. mówi, ludzie dość często mają skłonnosc do nazywania smutku depresją. wszystkie wymienione objawy mogą być niepokojące i być uznane za chorobę, jesli utrzymują się i pogłębiają dłuzszy czas. wówczas wizyta u specjalisty staje się niezbedna, bo nikt nie poradzi sobie z depresją sam. pomaga wsparcie terapią, ale takze lekami /nie odrzucaj leczenia farmakologicznego - antyderpesyjne leki nowej generacji są naprawdę bardzo skuteczne i pomagają przetrwać najgorszy okres/ dodatkowo proponuję, bys weszła na tutejszą strone o depresji i tam troche poczytała. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:19 Zastrzele Ciebie , mily panie, bo akurat na farmakoterapii troche sie znam, w mandeb jeszcze nie popadam, a slowa depresja uzylam w znaczeniu obiegowym - tak jak funkcjonuje ono w spoleczenstwie. W istocie, obserwuje u siebie obnizenie nastroju, spowolnienie psychoruchowe, zaburzenia rytmu dobowego, do man-dep jeszcze mi daleko ( nie mam jakos fazy maniakalnej ani nawet, jakze milej, hipomanii) Coaxilu itp itd na razie nie zamierzam zazywac, bo wydaje mi sie, ze to bylby strzal ze zbyt wielkiej rury - jak, nie przymierzajac, z armaty do wrobla. Dlatego prosilam o rady na metody "niefarmakologiczne" - moze ktos ma swoj sposob na "podniesienie sie na duchu" i powrot do stanu prawidlowego, ktory i dla mnei bylby skuteczny. Sprobuje sie na razie zastosowac do przedtsawionych tutaj rad. ten moj "spadek formy" o tyle mnie meczy, ze zazwyczaj jednak bylam dosc energiczna i radosna osoba, a tutaj od pewnego czasu - jak balonik z ktorego uszlo powietrze, i to bez przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:26 draconessa napisał(a): > Zastrzele Ciebie , mily panie, bo akurat na farmakoterapii troche sie znam, w > mandeb jeszcze nie popadam, a slowa depresja uzylam w znaczeniu obiegowym - tak > > jak funkcjonuje ono w spoleczenstwie. ja nie sugeruję dwufazy u Ciebie. ja tylko uzupełniłem wypowiedź Ann.K., ktora mówiła o zmianach nastrojów od dołka do euforii. w depresji jednobiegunowej tego nie ma. jest tylko obnizenie nastroju. W istocie, obserwuje u siebie obnizenie > nastroju, spowolnienie psychoruchowe, zaburzenia rytmu dobowego, do man-dep > jeszcze mi daleko ( nie mam jakos fazy maniakalnej ani nawet, jakze milej, > hipomanii) Coaxilu itp itd na razie nie zamierzam zazywac, bo wydaje mi sie, ze > > to bylby strzal ze zbyt wielkiej rury - jak, nie przymierzajac, z armaty do > wrobla. czyli byc moze, jest to po prostu , jak tu już sugerowano, przemeczenie. gdybys była w depresji, to raczej nie dałabys rady nawet mysleć o pójsciu na rower czy zorganizowaniu strzelania do mnie. o lekach wspomniałem, bo osobom chorym oszczędzają one nadmiaru cierpień. zresztą, skoro znasz sie na tym, to sama wiesz. Dlatego prosilam o rady na metody "niefarmakologiczne" - moze ktos ma > swoj sposob na "podniesienie sie na duchu" i powrot do stanu prawidlowego, > ktory i dla mnei bylby skuteczny. Sprobuje sie na razie zastosowac do > przedtsawionych tutaj rad. ten moj "spadek formy" o tyle mnie meczy, ze > zazwyczaj jednak bylam dosc energiczna i radosna osoba, a tutaj od pewnego > czasu - jak balonik z ktorego uszlo powietrze, i to bez przyczyny. w takim niechorobowym smutku moze pomóc też terapia bedąca zwykłym wygadaniem się przez przyjacielem czy nawet "wypisaniem smutku" tutaj.............. powodzenia. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 15:57 I wlasnie to - czyli odreagowujace i pokrzepiajace, jak sie okazuje, wpisanie sie na forum -uczynilam, Oczywiscie, ze oprzy porzadnej depresji endogennej pewnie ani byloby mi w glowie wpisywanie sie na forum , tylko siedzialabym pewnie w domu w stroju niedbalym. tak wiec naukowo, to pewnie bylby stan subdepresyjny... Dziekuje i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:20 Dzieki, za Pania Santor moze podziekuje, ale malpka piekna. Chyba wydrukuje i powiesze nad biurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
indris Uzupełnienie 02.07.02, 14:38 To jest LEMUR (Sifaka biała) a NIE MAŁPKA !!! Lemury, żyjące tylko na Madagaskarze, to NIE są małpy, chociaż też naczelne. Właśnie małpy je kiedyś wyrugowały z innych kontynentów. Na Madagaskarze przetrwały dlatego, że oddzielił się on od Afryki i małp tam nie ma. Istnieje jeszcze wiele odmian lemurów np Wari Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Uzupełnienie 02.07.02, 15:59 Ach przepraszam, kiepski ze mnie zoolog:) Ale chyba przynajmniej zmiescilam sie w naczelnych? W kazdym razie stworzonko ladne, nie da sie ukryc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Umarły Re: Ratunku!!! IP: *.k.mcnet.pl 02.07.02, 13:49 Draconesso droga! Siadaj na rower, dobierz sobie jakieś fajne towarzystwo, choćby z internetu - i w drogę! Świat jest piękny. A jeżeli masz z kim, to najlepszym lekarstwem jest sex, sex, sex! I kpij sobie z rzeczy smutnych tak, jak ja. Amen. Umarły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 02.07.02, 13:52 Gość portalu: Umarły napisał(a): > Draconesso droga! > Siadaj na rower, dobierz sobie jakieś fajne towarzystwo, choćby z internetu - i > > w drogę! Świat jest piękny. > A jeżeli masz z kim, to najlepszym lekarstwem jest sex, sex, sex! > I kpij sobie z rzeczy smutnych tak, jak ja. > Amen. > Umarły ...bardzo dobre rady!Już Twój nick zdradza,że jesteś niepoprawnym optymistą ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:00 Gość portalu: Umarły napisał(a): > Draconesso droga! > Siadaj na rower, dobierz sobie jakieś fajne towarzystwo, choćby z internetu - i > > w drogę! Świat jest piękny. > A jeżeli masz z kim, to najlepszym lekarstwem jest sex, sex, sex! > I kpij sobie z rzeczy smutnych tak, jak ja. > Amen. > Umarły jeśli ktoś jest faktycznie w depresji, to tego rodzaju rady są niewyobrażalnym głupstwem i mogą wrecz szkodzic. wiedziales o tem ? amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann.k Re: Ratunku!!! IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 02.07.02, 14:17 ja jednak mysle, ze naszej drogiej forumowej kolezance jednak bardziej sie przyda spacer i wyciszenie, zwlaszcza ze haruje po 14 godzin na dobe dzien w dzien, niz srodki farmakologiczne:) w sumie jakbym miala calymi dniami zajmowac sie tylko praca, moze wreszcie daliby mi te papiery zem szurgol:) innymi slowy: smutek moze byc spowodowany nadmiernym obciazeniem praca i obowiazkami; jak tu juz ktos napisal: nie masz czasu normalnie odpoczac, wez sobie tydzien wolnego i pojedz gdzies do jakiejs wiochy zabitej dechami; Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:22 to jest dobra rada, tylko ze w tej chwili reorganizuje firme i nie moge wyjechac - po prostu nie mam na kogo zwalic mojej roboty:((( Tak wiec pozostaje moze faktycznie spacer w weekend i rower.... Dzieki za rady!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 02.07.02, 14:13 ...niech Pan sobie wyobrazi,Panie Laga,że tamat depresji zanam,z autopsji niestety. To jest taka niemoc,że bytność na forum odpada (przynajmniej u mnie tak było) Więc miejmy nadzieję,że u draconessy wystąpił chwilowy nastrój smutku i melancholii,a wtedy rady Umarłego będą jak znalazł ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:24 Ja tez mam nadzieje, ze to nie na cale zycie, owa melancholia ( no wlasnie, to jest dobre odniesienie) trzymajcie kciuki, zeby mi jak najszybciej przeszlo. Do rad sprobuje sie zastosowac. dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 02.07.02, 14:30 Gość portalu: łezka napisał(a): > ...niech Pan sobie wyobrazi,Panie Laga,że tamat depresji zanam,z autopsji > niestety. > To jest taka niemoc,że bytność na forum odpada (przynajmniej u mnie tak było) > Więc miejmy nadzieję,że u draconessy wystąpił chwilowy nastrój smutku i > melancholii,a wtedy rady Umarłego będą jak znalazł ;-)) zgadzam się absolutnie. tak wlaśnie jest. /przyznasz jednoczesnie, ze gdyby umarlak radził w taki sposób osobie w depresji, to dolożyłby tylko gwóźdź do jej trumny./ amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 02.07.02, 14:42 pan_laga napisał(a): > Gość portalu: łezka napisał(a): > > > ...niech Pan sobie wyobrazi,Panie Laga,że tamat depresji zanam,z autopsji > > niestety. > > To jest taka niemoc,że bytność na forum odpada (przynajmniej u mnie tak by > ło) > > Więc miejmy nadzieję,że u draconessy wystąpił chwilowy nastrój smutku i > > melancholii,a wtedy rady Umarłego będą jak znalazł ;-)) > > zgadzam się absolutnie. tak wlaśnie jest. > /przyznasz jednoczesnie, ze gdyby umarlak radził w taki sposób osobie w depresj > i, > to dolożyłby tylko gwóźdź do jej trumny./ > amen > pan laga ...dołożyłby gwóźdź,zamknął wieko i po balu :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Umarły Re: Ratunku!!! IP: *.k.mcnet.pl 02.07.02, 15:37 Gdybyś przejrzał Forum, Captn' Sir, to byś się dowiedział, że Draconessa to ładna wysportowana dziewczyna, która rowerem po 100 km dziennie po Warszawie i okolicy śmiga i jakoś mi ona nie wygląda na depresyjną frustratkę. Podziwiam ją i lubię. Kiedyś się może spotkamy, Draconesso, na trasie nad Zalew Zegrzyński, albo gdzie... A i Captn' Laga może rower ma i się wybierze. Lepsze to niż siedzieć w taką duchotę przed monitorem. Amen. Umarły Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 16:02 czy ladna, to nie wiem, czy smiga 100 km codziennie teaz nie wiem...kiedy ma to robic...w nocy??? Ale w weekendy owszem , usiluje jezdzic na rowerze i co tydzien zapraszam chetnych na wypady - co widac na forum o rowerzystach... Umarly - mozesz zawsze sie przylaczyc. Pan_laga takoz i wszyscy inni zawsze sa mile widziani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pan_laga Re: Ratunku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 00:38 Gość portalu: Umarły napisał(a): > Gdybyś przejrzał Forum, Captn' Sir, to byś się dowiedział, że Draconessa to > ładna wysportowana dziewczyna, która rowerem po 100 km dziennie po Warszawie i > okolicy śmiga i jakoś mi ona nie wygląda na depresyjną frustratkę. Podziwiam ją > > i lubię. > Kiedyś się może spotkamy, Draconesso, na trasie nad Zalew Zegrzyński, albo > gdzie... A i Captn' Laga może rower ma i się wybierze. Lepsze to niż siedzieć w > > taką duchotę przed monitorem. > Amen. > Umarły gdybyś znal depresję i znał wielu chorujących na nią, to wiedziałbys, ze ich zachowanie i wygląd poza okresami choroby może być sobie najlepszy nawet. gdy choroba się zaczyna, to też nie od razu po wyglądzie chorego można wszystko poznac..............do tego są jeszcze przecież depresje maskowane. wtedy - ani po wyglądzie, ani po zachowaniu nie widać niczego. a na rower, miast siedzenia przed monitorem, niech wybiera się, kto nie musi popracowac, jak ja. czasem. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
jane_blond_007 Re: Ratunku!!! 02.07.02, 15:46 Dopiero trafiłam na ten post, i bardzo mi przykro to wszystko słyszeć...mam nadzieję, że chociaż te weekendowe wypady rowerowe są dla Ciebie jakąś odskocznią od codzienności. A co do depresji, to wiem coś niecoś o tym, bo cierpi na nią członek mojej rodziny i zapewniam, ani jemu/jej, ani nam nie jest łatwo. Mogę dodać cytat doskonale obrazującu stan psychiczny takiej osoby: „Wtedy świat zanika. Język również. Nie masz nic do powiedzenia. Nic. Nie możesz podjąć ryzyka mówienia, bo wewnętrzny głos zmusza cię do prowadzenia dialogu wewnętrznego: Jak mam żyć? Jak sobie poradzę w przyszłości? Po co mam trwać dalej? Przede mną nie ma niczego. Nie chcę przeżywać przyszłości takiej, jaką ją widzę... I w ten sposób te pytania stają się tak ostateczne, że nie masz już nic do dodania w rozmowie. Wstydzisz się tego, co jest w tobie, a więc musisz milczeć, niczego nie ujawniając. Słuchasz zatem, przytłoczony mową innych. Twój obszar zainteresowań jest teraz bardzo wąski: Ty w niebezpieczeństwie. Utrata języka jest czymś przełomowym, całkowitym odarciem. Język tak naprawdę nie odchodzi, on wnika w ciebie, opada na dno. Stopniowo kurczy się. A jednak bolejemy nad utratą zdolności do bycia wśród ludzi, koleżeństwa, gdyż potrzebujemy tego bardziej niż kiedykolwiek. Równocześnie spostrzegamy powierzchowność gestów przyjaciół, chłód obcych, całkowite lekceważenie życia, jego potworność. I w obliczu tego zła nie znajdujemy słów, które mogłyby nas ochronić przed próżnią. Stajemy się niemi i bezradni.” - Kate Millet - Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 16:04 Dzieki , Jane... Jak widzisz sie staram przetrwac... To moze rzeczywiscie nie tyle depresja w sensie naukowej dokladnosci, ile stan subdepresyjny i ostatnio przemeczenie i zbyt intensywne tempo... Ale dzieki. Z innej beczki - czy to TY smigalas w okolicy Lazienek na rowerku w niedziele ok 10 rano z przystojnym mlodym czlowiekiem? Darek Ciebie widzial... Odpowiedz Link Zgłoś
jane_blond_007 Re: Ratunku!!! 02.07.02, 18:03 draconessa napisał(a): > Z innej beczki - czy to TY > smigalas w okolicy Lazienek na rowerku w niedziele ok 10 rano z przystojnym > mlodym czlowiekiem? Darek Ciebie widzial... Err...no tak, to ja, a młody człowiek - nie przeczę - jest przystojny;) i chyba nawet wiesz kto to:) Papa, J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cathy. Re: Ratunku!!! IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 02.07.02, 18:33 No więc, depresja niby nie powinna być zaskoczeniem, bo to w człowieku narasta przez jakiś okres, a mimo to zaskakuje, i to bardzo, z tym że zaskoczone jest otoczenie osoby chorej, gdy w końcu przyzna się przed sobą, że takowy "fakt" dotknął akurat ich. Życie robi zakręt o 180 stopni, i nagle wszystko podporządkowane jest chorobie i ratowaniu dotkniętego nią członka rodziny. Twoje problemy znikają, bo nie mają prawa mieć miejsca - kurczą się i wydają nieistotne, a przede wszystkim twoim niejako obowiązkiem jest spychać od teraz wszystkie swoje strachy, niepokoje i wątpliwości jak najgłębiej w siebie. Uczysz się nazw proszków, i szukasz pomocnej dłoni w mądrych książkach, bo twoja bezradność musi pozostać tajna. Ach..no właśnie - uczysz się także nienawidzieć najbardziej w świecie właśnie tego uczucia - bezradności. Dostajesz paraliżu mózgu, gdy po raz pierwszy w życiu widzisz, jak osoba, która dotąd była twoim wzorem i oparciem, płacze. Patrzysz bezradnie(no i znowu to słowo), jak codziennie osoba ta chudnie w oczach umartwiając się rzeczami w twoim rozumieniu błachymi. Uczysz się zachowania optymizmu za wszelką cenę, bo być może uda się "zarazić" nim tą osobę. Boisz się być szczęśliwym, bo jak by to wyglądało w zestawieniu z bezgranicznym smutkiem tej osoby? I mimo, że akurat masz szansę na jakiś związek, ogarnia cię przerażenie na myśl o miłości, bo pewnie byś unieszczęśliwiła tego kogoś, albo może i ty kiedyś zachorujesz i ta osoba musiałaby przechodzić dokładnie przez to samo co ty teraz. Dusisz w sobie więc te uczucie i skupiasz całą energię na ratowaniu chorego. I czekasz...bo ta choroba wymaga czasu. I odkrywasz jednocześnie, że w wieku 20 lat psychicznie czujesz się jakbyś miał ich 100. I tak to jest. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 19:52 Pozostaje mi tylko miec nadzieje, ze zwalcze ten problem, zanim rozwinie sie to w "duza depresje", na razie jest to stan sub - , czyli nastro obnizony i lekki brak checi do zycia, ale dzieki za wsparcie i zrozumienie. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palker Re: Ratunku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 19:00 Domowy przepis antydepresyjny palkera na samotny wieczór. 1.Stań twarzą w kierunku domowej biblioteczki. Wybierz na oślep pierwszy lepszy tomik poezji. Zacznij szukać wiersza, który będzie odpowiadał twojemu aktualnemu nastrojowi. Przeczytaj go po kilkakroć. Jeśli twój nastrój się odmienił, przejdź do punktu 3. 2.Jeśli wiersza odpowiedniego nie znalazłaś, powiedz w myśli autorowi/autorce , że dzisiaj kompletnie cię nie rozumie i odłóż tomik na bok. Wróć do punktu 1. 3.Poszukaj dobrej adrenalinki. Z adrenaliną jest tak, jak z cholesterolem, który bywa dobry i zły. Dobra adrenalina dopinguje do pozytywnego działania. Najlepszy zastrzyk dobrej adrenaliny oferuje muzyka klasyczna. Nic wyszukanego, za to znanego i lubianego przez ciebie. Może być „Jowiszowa” Mozarta, „Błekitna Rapsodia” Gershwina albo fajny koncert fortepianowy Czajkowskiego. Włóż kompakt do odtwarzacza, słuchawki na uszy, przymknij oczy i zacznij słuchać. Nie myśl o niczym, tylko słuchaj. Staraj się wtopić w melodię, niech wypełni cię całą i niech uczyni cię muzyką. Daj się porwać zmiennemu rytmowi i zacznij udawać, że dyrygujesz, że jesteś częścią orkiestry. Jak orkiestra przestanie grać, ukłoń się niewidzialnemu audytorium i uśmiechnij się. Nie zdejmuj od razu słuchawek, bo sąsiad z dołu pewnie wali kijem od szczotki w sufit lub stuka w kaloryfer. 4. Zrób sobie ciepłą kąpiel i usiądź przed monitorem. Wejdź na warszawskie forum. Trochę poczytaj, trochę popisz. W razie czego wróć do punktu 1. Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 19:50 Dziekuje za przepis. Sprobuje z Herbertem, czy moze byc? A moze lepiej jakis latwiejszy w odbiorze tomik? MOze ktorys z lzejszych wierszy Tuwima??? Albo Kochanowski "Nie porzucaj nadzieje..." Hmmm, co do muzyki klasycznej...jak najbardziej, a czy Monteverdi z jego "Madrigali guerrieri et amorosi" moze byc??? Chociaz Mozart tez podnosi na duchu... i do tego ciepla kapiel... Palker, skad Ty wiesz, co ja w zyciu lubie najbardziej??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palker Re: Ratunku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 19:52 draconessa napisał(a): > Dziekuje za przepis. Sprobuje z Herbertem, czy moze byc? A moze lepiej jakis > latwiejszy w odbiorze tomik? MOze ktorys z lzejszych wierszy Tuwima??? Albo > Kochanowski "Nie porzucaj nadzieje..." Hmmm, co do muzyki klasycznej...jak > najbardziej, a czy Monteverdi z jego "Madrigali guerrieri et amorosi" moze > byc??? Chociaz Mozart tez podnosi na duchu... i do tego ciepla kapiel... > Palker, skad Ty wiesz, co ja w zyciu lubie najbardziej??? Bo tu niewielu jest ludzi przypadkowych:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 19:57 pewnie tak, ale wstrzeliles sie w moje ulubione rozrywki nieomal w 100%, zabraklo jeszcze roweru i jazdy konnej...ale wieczorem obydwa srednio wykonalne moga byc...jestem zaskoczona... To Forum jest naprawde niesamowite!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: palker Re: Ratunku!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 20:02 draconessa napisał(a): > pewnie tak, ale wstrzeliles sie w moje ulubione rozrywki nieomal w 100%, > zabraklo jeszcze roweru i jazdy konnej...ale wieczorem obydwa srednio > wykonalne moga byc...jestem zaskoczona... To Forum jest naprawde niesamowite!!! Już cię Cha..., sorry, Umarły, na rowerek zapraszał. Mam ochotę zorganizować w którąś gorącą lipcową noc, mały rajd rowerowy po ulicach Warszawy. Nie masz pojecia, jakie cudne są Aleje Ujazdowskie o 3 nad ranem, ogladane z wysokosci siodełka rowerowego:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 02.07.02, 20:09 ba, ja to sobie moge wyobrazic...Umarly Charakterze... chociaz nie dalej jak wczoraj pojezdzilam po stolicy noca, ale troche sie balam... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_laga Re: Ratunku!!! 03.07.02, 01:04 Gość portalu: palker napisał(a): > draconessa napisał(a): > > > pewnie tak, ale wstrzeliles sie w moje ulubione rozrywki nieomal w 100%, > > zabraklo jeszcze roweru i jazdy konnej...ale wieczorem obydwa srednio > > wykonalne moga byc...jestem zaskoczona... To Forum jest naprawde niesamowi > te!!! > > Już cię Cha..., sorry, Umarły, na rowerek zapraszał. Mam ochotę zorganizować w > którąś gorącą lipcową noc, mały rajd rowerowy po ulicach Warszawy. Nie masz > pojecia, jakie cudne są Aleje Ujazdowskie o 3 nad ranem, ogladane z wysokosci > siodełka rowerowego:-)) Acha. No tak. amen pan laga Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 03.07.02, 07:03 No tak, panie-lago drogi, wlasnie jak ktos musi pracowac, to na rowerze moze chyba tylko w nocy jezdsic, a emocji mu nie zabraknie ( np czeste klopoy z policja) Z ta depresja maskowana tos dobrze sie wstrzelil, moze sie kryc za rzekomo normalna aktywnoscia, a nawet teoretycznie wzmozona, bo sie nia tez usiluje zagluszyc to, co sie wewnatrz czlowieka dzieje, ale tak mozna tylko do czasu... w pewnym czasie daje o sobie znac "bol istnienia" i wtedy zadne rowery ani inne wyraki nie rozwiazuja problemu. Sczesc Boze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: Ratunku!!! 03.07.02, 09:10 Ale czy polepszyło Ci się od tych wszystkich rad? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łezka Re: Ratunku!!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 03.07.02, 09:18 eela napisał(a): > Ale czy polepszyło Ci się od tych wszystkich rad? :-) ...jak draconessa ma tak zaangażowanych psychoterapeutów,to poprawa być musi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Ratunku!!! 03.07.02, 11:49 Przy takich terapeutach zginac sie nie da!!! Zastosowalam: kapiel, muzyke, poezje, gadke ze znajmymi. Dzis czesc druga psychoterapii w postaci koncertu, jutro rower, pojutrze znow koncert, no i forum. W sobote z nadmiaru wrazen zamkne sie w czterech scianach. Ze srodkow psychoaktywnych herbata. No i niezawodne Forum. Zobaczymy, moze za kilka dni bede jak nowonarodzona... Moze i hipomanii dostane od tej terapii??? Niestety, dzisiaj sluzbowo musialam zaczac od stresu i wystapic przed sadem... to nie bylo najlepsze, ale nie dalo sie uniknac.:((( Na razie wszystkim Wam serdecznie dziekuje za wsparcie moralne!!! Jestescie wspaniali!!! Odpowiedz Link Zgłoś