Dodaj do ulubionych

Warszawskie balkony - jakie są u Was ?

17.07.02, 13:51
Czy Wasz balkon jest latem ukwiecony, czy też jest magazynem
niepotrzebnych "rumpów" ?

U mnie w tym roku są tradycyjne muszkatle wyniosłe( zwane popularnie
pelargoniami ), bezgonia zwyczajna rabatowa, rumian lekarski, a żeniszek
zdechł.
Balkon pusty, tylko rower na nim stoi.
Obserwuj wątek
    • Gość: czeko Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: *.chello.pl 17.07.02, 13:53
      Mam werandę :)
      • rembik_ Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 17.07.02, 14:04
        stoją dwa rowery, grill oraz kawałek regału na którym wuleguje sie kot. w
        skrzynkach pusto - ale planowałem wiszące ogrody semiramidy :-)))
      • Gość: weranda boy Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: *.ppwk.pl 18.07.02, 10:35
        Ja też :))

        Można się w elegancki sposób wywalić na trawniczek i kontemplować
        rzeczywistość :))) Okolica cicha i spokojna, zero wielkomiejskiego hałasu.
        W pobliskim parczku ptaszki ćwierkają aż miło. Po prostu rewela.
        Polecam werandy !! (takie z trawniczkami)
    • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 17.07.02, 13:56
      ha, ja pierwszy raz od wielu lat postanowilem wykorzytac stojace na balkonie
      skrzynki i zasialem maciejki. Nie wygladaja jakos okazale tak jak pelargonie
      czy jakies pnacza ale za to wieczorem mozna usiasc na balkonie i pieknie
      pachnie :-))) Jestem bardzo zadowolony, polecam!!!!
      • tassman mój balkon i to co z niego widać 17.07.02, 14:05
        Co wy panowla?? Ja tam żadnej zieleniny nie trzymam na balkonie. Jest łózeczko
        małego tassmana w rogu, w drugim końcu stoi fotel jakby ktos chciał zajarac
        fajeczkę na siedząco. Balkon mam cały zaszklony, olbrzymi jest, z takim
        zakretem że widać nie tylko jedna strone świata. Mam extra balkon. Ostatnio tak
        stojac na nim wieczorem patrzyłem sobie z niego i cos ciekawego spostrzegłem. A
        mianowicie mam też oprócz mnóstwa róznych widoków widoki na małe okna
        łazienkowe sąsiadów. Spojrzałem i co zobaczyłem? dwa pietra nizej moja sąsiadka
        w neglizu (ej ej nie zaden tam pasztet ani hipopotam w ludzkiej skórze) na oko
        jakies 27-28 lat. No, no no. Jest na czym oko powiesić. 90-60-90.Ma męża
        którego wczoraj po jego wyjsciu z wanny wycierała czule (nie wiem czy taki z
        niego leniuszek czy full romantik na maxa)......Inni maja okna pozasłaniane a
        oni własnie nie. Od czassu do czasu zerknę czy żeyja jeszcze...;))))

        Zastanawiam sie czy nie zaprosic do siebie pani Agnieszki Kowalskiej która
        prowadzi te sławna akcję "widok z mojego okna". Mogła by sfotografowac widoczek
        z roznegliżowaną sąsiadką (którą pozdrawiam serdecznie)....i kto wie czy to nie
        byłby najładniejszy widok z warszawskiego mieszkania...

        Pozdrawiam
        tassman:)
    • jane_blond_007 Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 17.07.02, 14:39
      U mnie kwitną pelargonie(chyba, bo pewna nie jestem co to za ustrojstwo się
      wychodowało;)i pies robi sobie siestę. Roweru na balkonie nie trzymam, bo za
      bardzo go lubię i nie chcę żeby zardzewiał. Śpi u mnie w pokoju:)
      A w ogóle to wk..rza mnie mój balkon, bo wymiary ma jakieś 4 na 1.5 metra, że
      to nie można żadnego stolika ustawić aby posiedzieć wieczorkiem ze znajomymi i
      pogadać...takie to niewymiarowe..wrr! Ale widocznie taki miał być urok wielkiej
      płyty, bo jak patrzę na nowe bloki, to jakoś sprytniej są pomyślane...bardziej
      dla ludzi:)
      Pzdr,
      Jane.
      • Gość: Wojtas Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: 2.1.* / *.pnu.com 17.07.02, 16:21
        Co ty powiesz, takie wymiary. Do niedawna miałem wyglądnik, a nie balkon.
        Mieszkałem w osiedlu za Żelazną Bramą. Wprawdzie mieszkanie miało 3 rzekome
        balkony, ale co to za balkony, które kończą się na barierce w odległości 10 cm
        od drzwi balkonowych. Widok zaś miałem wspaniały (z 14 piętra na Wisłę). Teraz
        zaś mieszkam na Gocławiu i mam balkon 1 na 1 (metr oczywiście), ale na nim
        pranie zwykle schnie.
        • draconessa Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 24.07.02, 15:06
          No, ze Zelazna Brama to sa dopiero balkony:))) Tez mam takie, fajnie jest,bo
          przez te wielkie drzwi pokoje sa jeszcze bardziej nieustawne. Kwiatki kiedys
          jakies mialam, ale mi je golebie zjadly i teraz nic nie mam. Ale za to mam
          widok fajny - zwlaszcza zachody slonca sa malownicze...
      • Gość: Wojtas Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: 2.1.* / *.pnu.com 17.07.02, 16:48
        Co ty powiesz, takie wymiary. Do niedawna miałem wyglądnik, a nie balkon.
        Mieszkałem w osiedlu za Żelazną Bramą. Wprawdzie mieszkanie miało 3 rzekome
        balkony, ale co to za balkony, które kończą się na barierce w odległości 10 cm
        od drzwi balkonowych. Widok zaś miałem wspaniały (z 14 piętra na Wisłę). Teraz
        zaś mieszkam na Gocławiu i mam balkon 1 na 1 (metr oczywiście), ale na nim
        pranie zwykle schnie.
    • Gość: Fretka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: 195.136.95.* 17.07.02, 15:05
      a ja nie mam nic...no prawie nic, czyli ptasie odchody.
      balkon jest maleński, ale jakies kwiatki by sie przydały, a tu dupa. nad
      balkonem mam strych, na którym mieszkają gołębie i zasyfiają mi okna i
      balkonik. administracja jest głucha na moje awantury od 7 lat. jak by tak
      wytruć te ptaszyska, to by było cudownie.
      widok też kest żaden, bo rozrósł się klon i moje trzecie piętro przy nim
      wymięka.
    • e._ Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 17.07.02, 19:22
      Przez wiele lat jakos nic mi nie chciało rosnąć, wiec się obraziłam na
      roślinność o oddawałam kilka kolejnych sezoanów walkowerem. Ale kiedyś mnie
      podkusiło, zeby znó spróbować, i od tamtej pory jest fantastycznie! Balkon mam
      wielki, bariera ze skrzynka,i ma prawie 4 metry, do tego jeszcze na dole i z
      boków. Po kilku latach eksperymentów zaczęłam bawić sie kolorami: jednego roku
      mam wszystko na różowo (odcienie delikatne jak dzieciecy rumieniec i te
      bardziej smiałe, aż po cygański lilaróż, w tym trochę fioletów od bladych i
      subtelnych po gencjanowe), innego roku - na czerwono (dalie, szałwie
      drobniutkie, wiszące pelargonie, begonie itp)
      Słabości mam dwie: Pnący groszek (różne kolory w różnych latach, przywożę z
      działki i wiem co sadzę) oraz - od trzech lat - miniaturowe pomidorki
      cocktailowe. Wiem, wiem że są niezdrowe i całe w spalinach mimo, że balkon jest
      od obszernego podwórka), ale jak smakuja prosto z krzaczka te maleństwa! W
      roku "różowym", by nie dostać szczękoscisku kolorystycznego kiedy dojrzewają,
      donice z nimi (piękne i surowe w formie) stawiam tuzpod oknami pokoju tak, że
      jak się wygląda na balkon to ich nie widać. Pomidorki polecam! Ale tylko te
      malutkie.
    • Gość: heyst Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...super IP: *.tele2.pl 18.07.02, 10:11
      Mój jest zawieszony nad huczącą wielkomiejską arterią, skryty w koronie starego
      drzewa, w jedną stronę widok na bliskie wieżowce city, w drugą - na ciężką,
      soczystą zieleń parku.
      Dookoła w skrzynkach pelargonie, maciejki, kocimiętki, miniaturowe jałowce.
      Stoją też dwie donice ze świerkami. Na ścianach zawieszone detale
      architektoniczne ze starej kamienicy.
      Wyłożony terakotą stylizowaną na wytartą dawną posadzkę (wzór Avignon, 19,95
      m.kw.). Na niej biały okrągły drewniany stolik z blatem terakotowym
      korespondującym z posadzką. Także biała żeliwna ławeczka ogrodowa na wprost
      drzwi i dwa białe plastikowe foteliki. Pija się tam w upalne letnie wieczory
      zimne piwo i chłodne wina. Szum miasta przebijający przez kurtynę zieleni jest
      miły dla ucha i podkreśla unikalność tego dziwnego miejsca, niewidocznego dla
      przechodniów.



      • eela Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 10:17
        Ile metrów ma Twój balkon, że az tyle się na nim mieści?
        • Gość: heyst Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.tele2.pl 18.07.02, 11:24
        • Gość: heyst Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.tele2.pl 18.07.02, 11:31
          525x140
          • eela Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 11:45
            Tylko pozazdrościć :-))
      • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 10:27
        W Poznaniu to miałam pięknie ukwiecony balkon!!!!Spokojnie mógł starować w
        konkursie,na najładniejszy balkon osiedla z szansą na miejsce medalowe.Ale o
        kwiatki dbała moja Mama.A teraz mam balkon jak dziad kalwaryjski,zero kwiatka.I
        o dziwo,w moim bloku nikt nie ma kwiatów,co mnie strasznie zadziwia.Ale mam
        stoliczek i krzesełka,więc wieczory są bardzo miłe.I thesims mieszka
        niedaleko,to może poczuje zapach Jego maciejki,która uwielbiam!!!Postanowiła,że
        w przyszłum roku o mój balkonik zadbam i będzie najładniejszy w bloku!Może
        wejdę sąsiadom na ambicję i też sie postarają!
        • tassman nagroda dla łezki 18.07.02, 11:30
          Gość portalu: łezka

          Jak mawiał pisarz Sofronow: nagrodę za najpiekniejszy balkon osiedlowy
          wręczyłby ci sam gospodarz domu Pan Stanisław Anioł.

          tassman:)
          • Gość: łezka Re: nagroda dla łezki IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 11:35
            Czułabym się zaszczycona,tym bardziej,że mieszkam blisko Aletrnatywy 4 i po
            kumotersku mogłabym cos tam z Panem Aniłem załatwić.I przy okazji pożyczyłabym
            Sofronowa,bo te jego sentencje sa powalające...
        • Gość: heyst Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.tele2.pl 18.07.02, 11:37
          Zacznij od terakoty, ona od razu zmienia balkon w taras a koszt znikomy.
          Na sąsiadów nie licz, ani ich broń Boże nie namawiaj bo się z Tobą skłócą
          jeszcze.
          Bardzo mi się podoba Twój list, szkoda że tak ironicznie Ci odpowiedziano. Nie
          przejmuj się, rób swoje.
          • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 11:40
            To Tassman odpowiedział mi ironicznie :-))))????A mnie to rozśmieszyło - widać
            się nie znam ;-))).Ale dzięki,będę robić swoje i zaczne od terakoty :-))
            • eela Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 11:48
              To możesz zacząć jeszcze w tym roku. Do końca sezonu daleko...
              • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 11:51
                A czy można jeszcze zasadzić maciejkę?Kompletnie się nie znam na kwiatach i nie
                mam do nich "ręki".Ale do maciejki bym sie przyłożyła,no bo ten zapach
                wieczorem to działa jak afrodyzjaczek :-)))))
                • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 12:33
                  Gość portalu: łezka napisał(a):

                  > A czy można jeszcze zasadzić maciejkę?Kompletnie się nie znam na kwiatach i
                  nie
                  >
                  > mam do nich "ręki".Ale do maciejki bym sie przyłożyła,no bo ten zapach
                  > wieczorem to działa jak afrodyzjaczek :-)))))

                  Oczywiscie, ale zasiac nie zasadzic, to bardzo proste, nawet ja to potrafilem
                  zrobic :-)
                  same maciejki nie sa bardzo efektownym kwiatem balkonowym, skladaja platki w
                  ciagu dnia i rozwijaja sie po zmierzchu, wiec tylko wieczorem mozna sie
                  rozkoszowac ich zapachem :-) Ale to nawet lepiej.
                  Chetnie udziele kilka lekcji ogrodnictwa :-)
                  • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 12:47
                    thesims napisał:

                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                    >
                    > > A czy można jeszcze zasadzić maciejkę?Kompletnie się nie znam na kwiatach
                    > i
                    > nie
                    > >
                    > > mam do nich "ręki".Ale do maciejki bym sie przyłożyła,no bo ten zapach
                    > > wieczorem to działa jak afrodyzjaczek :-)))))
                    >
                    > Oczywiscie, ale zasiac nie zasadzic, to bardzo proste, nawet ja to potrafilem
                    > zrobic :-)
                    > same maciejki nie sa bardzo efektownym kwiatem balkonowym, skladaja platki w
                    > ciagu dnia i rozwijaja sie po zmierzchu, wiec tylko wieczorem mozna sie
                    > rozkoszowac ich zapachem :-) Ale to nawet lepiej.
                    > Chetnie udziele kilka lekcji ogrodnictwa :-)

                    Dokładnie wiem jak wygląda maciejka,a jeszcze dokładniej - jak pachnie!Chyba
                    tylko konwalie mogą z nia konkurować...Piszę sie na te korepetycje ;-))
                    • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 13:03
                      Gość portalu: łezka napisał(a):
                      >
                      > Dokładnie wiem jak wygląda maciejka,a jeszcze dokładniej - jak pachnie!Chyba
                      > tylko konwalie mogą z nia konkurować...Piszę sie na te korepetycje ;-))

                      Lekcja nr 1

                      Prosze isc do supermarketu i zakupic skrzynke, worek ziemi i nasiona maciejki.
                      Mozna tez troche zaszpanowac i kupic jakas fajna konewke np w... zapomnialem
                      nazwy tego sklepu.
                      • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 13:05
                        A tu Cię zaskoczę - jestem w posiadaniu i skrzynki,i konewki (w kształcie
                        kaczuszki - do szpanowania idealna).A ziemi nie mozna
                        gdzieś "podprowadzić"?.Taniej wyjdzie :-))Wtedy bym musiała zainwestować tylko
                        w nasiona...
                        • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 18.07.02, 13:20
                          Gość portalu: łezka napisał(a):

                          > A tu Cię zaskoczę - jestem w posiadaniu i skrzynki,i konewki (w kształcie
                          > kaczuszki - do szpanowania idealna).A ziemi nie mozna
                          > gdzieś "podprowadzić"?.Taniej wyjdzie :-))Wtedy bym musiała zainwestować
                          tylko
                          > w nasiona...

                          aha, no to wiec bedzie inwestycja rzedu 1,50 PLN, biorac pod uwage twoje
                          miliony to chyba ten wydatek nie nadszarpnie twojego budzetu.
                          Ziemi mozesz troche ukopac w lesie kabackim, albo na przyleglych polach (prosze
                          tylko uwarzac na rozrzucany przez rolnikow nawoz naturalny ;-)
                          • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 13:30
                            Ale podobno,jak się wdepnie,w delikatnie mówiąc "nawóz",to ma się szczęście w
                            Miłości.Więc szczególnie czujna nioe będę :-))
                            • Gość: Anka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.waw.cdp.pl 18.07.02, 14:05
                              A może rembik umie nie tylko pichcić i doprowadzać winko do właściwej
                              temperatury ale i o otoczenie (tu: balkon wieczorem) zadbać...
                            • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 14:07
                              ...czyżbym wyczuwała subtelna aluzję,droga Aniu :-)))
                              • Gość: Anka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.waw.cdp.pl 18.07.02, 14:14
                                To nie aluzja. Super była Wasza pogadanka "na kocyku". Stąd i moje trzy grosze
                                • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 14:56
                                  Gość portalu: Anka napisał(a):

                                  > To nie aluzja. Super była Wasza pogadanka "na kocyku". Stąd i moje trzy grosze

                                  No to się uspokoiłam ;-)))Pozdrawiam!
                                  • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 23.07.02, 10:05
                                    Lezka,
                                    Czy kupila juz Pani nasionka???
                                    • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 23.07.02, 10:24
                                      thesims napisał:

                                      > Lezka,
                                      > Czy kupila juz Pani nasionka???

                                      Pani jakos nie może sie zdecydować.Czy pójdzie Pan z Pania na zakupy ;-))
                                      • thesims Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe 23.07.02, 10:31
                                        Gość portalu: łezka napisał(a):

                                        >
                                        > Pani jakos nie może sie zdecydować.Czy pójdzie Pan z Pania na zakupy ;-))

                                        Oczywiscie, jako dzentelmen sluze Pani moim meskim ramieniem podczas zakupow.
                                        Musimy jednak czym predzej skierowac nasze kroki do Hitu, bo wczoraj bylem w
                                        Leclerku i maciejek juz nie bylo - zostal sam groch, buraki i maciezanka ;-)
                                        • Gość: łezka Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ?...supe IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 23.07.02, 10:38
                                          thesims napisał:

                                          > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                          >
                                          > >
                                          > > Pani jakos nie może sie zdecydować.Czy pójdzie Pan z Pania na zakupy ;-))
                                          >
                                          > Oczywiscie, jako dzentelmen sluze Pani moim meskim ramieniem podczas zakupow.
                                          > Musimy jednak czym predzej skierowac nasze kroki do Hitu, bo wczoraj bylem w
                                          > Leclerku i maciejek juz nie bylo - zostal sam groch, buraki i maciezanka ;-)

                                          ...nie chce buraków!!!Groch też specjalnie mnie nie kręci,a macieżanka chociaz
                                          brzmi zachęcająco,to nawet nie wiem jak wygląda ;-))1,50 w portfelu sie
                                          znajdzie,a pracę kończę o 16.00 ;-)).I trzeba sie spieszyć,bo słyszłam,że
                                          szykuje sie szturm na maciejkę ;-))
                                          • Gość: Anka Łezka, Themsis IP: *.waw.cdp.pl 24.07.02, 09:30
                                            kupiliście maciejkę ?
                                            • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 09:44
                                              Gość portalu: Anka napisał(a):

                                              > kupiliście maciejkę ?

                                              No jeszcze nie kupiliśmy i zaczynam być nerwowa ;-))!!!Chcesz się przyłączyć do
                                              maciejkowego klubu???Chyba będę musiała sama się wybrać,bo jak widać na
                                              mężczyzn nie ma co liczyć ;-)))
                                              • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 24.07.02, 09:54
                                                Ja już w nim jestem.
                                                • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 09:55
                                                  Gość portalu: Anka napisał(a):

                                                  > Ja już w nim jestem.

                                                  Szczęściara :-))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.waw.cdp.pl 24.07.02, 10:07
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ja już w nim jestem.
                                                    >
                                                    > Szczęściara :-))

                                                    po prostu wcześniej ją kupiłam i już pachnie. Cudo!
                                                    Jak się pospieszysz masz szansę, że wyrośnie i zdążysz jeszcze wychłeptać
                                                    piwko na balkonie wieczorem "otulona" jej zapachem.
                                                    Zrób sobie przerwę w pracy i galopuj do ogrodniczego - warto. A już wieczorem
                                                    będziesz mogła posiać i podlać ze szpanerskiej konewki (kaczuszka - dobrze
                                                    pamiętam?)

                                                    A dlaczego nie odzywa się rycerz, z którym miałaś robić wczoraj zakupy ?
                                                    Zaspał ? stoi w kolejce po maciejkę ?
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 10:12
                                                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Ja już w nim jestem.
                                                    > >
                                                    > > Szczęściara :-))
                                                    >
                                                    > po prostu wcześniej ją kupiłam i już pachnie. Cudo!
                                                    > Jak się pospieszysz masz szansę, że wyrośnie i zdążysz jeszcze wychłeptać
                                                    > piwko na balkonie wieczorem "otulona" jej zapachem.
                                                    > Zrób sobie przerwę w pracy i galopuj do ogrodniczego - warto. A już wieczorem
                                                    > będziesz mogła posiać i podlać ze szpanerskiej konewki (kaczuszka - dobrze
                                                    > pamiętam?)
                                                    >
                                                    > A dlaczego nie odzywa się rycerz, z którym miałaś robić wczoraj zakupy ?
                                                    > Zaspał ? stoi w kolejce po maciejkę ?

                                                    Podjęłam heroiczną decyzję - dzisiaj po pracy maciejka będzie zakupiona i
                                                    kropka ;-))
                                                    A wiesz,że uprzedziłas moje pytanie:chciałam zapytać,czy upojny zapach maciejki
                                                    nie będzie się kłócił z nie mniej upojnym zapachem chmielu ;-))Ale widzę,że
                                                    obie nuty potrafią na szczęście współgrać ;-))Co do rycerza - no cóż,może już z
                                                    kimś innym wysiewa maciejkę.Jak to w życiu ;-)))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 24.07.02, 10:23
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > > Ja już w nim jestem.
                                                    > > >
                                                    > > > Szczęściara :-))
                                                    > >
                                                    > > po prostu wcześniej ją kupiłam i już pachnie. Cudo!
                                                    > > Jak się pospieszysz masz szansę, że wyrośnie i zdążysz jeszcze wychłeptać
                                                    > > piwko na balkonie wieczorem "otulona" jej zapachem.
                                                    > > Zrób sobie przerwę w pracy i galopuj do ogrodniczego - warto. A już wieczo
                                                    > rem
                                                    > > będziesz mogła posiać i podlać ze szpanerskiej konewki (kaczuszka - dobrze
                                                    >
                                                    > > pamiętam?)
                                                    > >
                                                    > > A dlaczego nie odzywa się rycerz, z którym miałaś robić wczoraj zakupy ?
                                                    > > Zaspał ? stoi w kolejce po maciejkę ?
                                                    >
                                                    > Podjęłam heroiczną decyzję - dzisiaj po pracy maciejka będzie zakupiona i
                                                    > kropka ;-))
                                                    > A wiesz,że uprzedziłas moje pytanie:chciałam zapytać,czy upojny zapach
                                                    maciejki
                                                    >
                                                    > nie będzie się kłócił z nie mniej upojnym zapachem chmielu ;-))Ale widzę,że
                                                    > obie nuty potrafią na szczęście współgrać ;-))

                                                    one nie współgrają - one bez siebie nie istnieją !!!

                                                    Co do rycerza - no cóż,może już z
                                                    >
                                                    > kimś innym wysiewa maciejkę.Jak to w życiu ;-)))


                                                    a żeby mu nie wzeszła ! drań
                                                  • thesims Re: Łezka, Themsis 24.07.02, 14:02
                                                    Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    >
                                                    > Co do rycerza - no cóż,może już z
                                                    > >
                                                    > > kimś innym wysiewa maciejkę.Jak to w życiu ;-)))
                                                    >
                                                    >
                                                    > a żeby mu nie wzeszła ! drań

                                                    niedobre dziewczynki,

                                                    Podejrzewac rycerza o takie niecne sprawy! Nieladnie ;-)

                                                    Thesims ma niestety duzo pracy i nie moze reagowac na posty w czasie
                                                    rzeczywistym, ale znalazl juz sposob jak tu sie umowic na zakup maciejek :-))))
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 14:07
                                                    thesims napisał:

                                                    > Gość portalu: Anka napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > Co do rycerza - no cóż,może już z
                                                    > > >
                                                    > > > kimś innym wysiewa maciejkę.Jak to w życiu ;-)))
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > a żeby mu nie wzeszła ! drań
                                                    >
                                                    > niedobre dziewczynki,
                                                    >
                                                    > Podejrzewac rycerza o takie niecne sprawy! Nieladnie ;-)
                                                    >
                                                    > Thesims ma niestety duzo pracy i nie moze reagowac na posty w czasie
                                                    > rzeczywistym, ale znalazl juz sposob jak tu sie umowic na zakup maciejek :-
                                                    ))))

                                                    Widzę,że duma i honor rycerza zostały ugodzone :-))Ale żeby białogłowy od
                                                    niedobrych dziewczynek wyzywać,to już lekka przesda ;-)))"Sposób na
                                                    Alcybiadesa" znam,chętnie poznam inne sposoby ;-)))
                                                  • thesims Re: Łezka, Themsis 24.07.02, 14:54
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    >
                                                    > Widzę,że duma i honor rycerza zostały ugodzone :-))Ale żeby białogłowy od
                                                    > niedobrych dziewczynek wyzywać,to już lekka przesda ;-)))"Sposób na
                                                    > Alcybiadesa" znam,chętnie poznam inne sposoby ;-)))

                                                    skoro bialoglowy na to zasluzyly to widocznie nie bylo wyjscia :-)
                                                    Ha, moj tajemny sposob jest tajemnica, kazdy by go chcial znac!!! I musze
                                                    przyznac ze ze sposobem na alcybiadesa ma cos wspolnego :-)))
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 24.07.02, 15:00
                                                    thesims napisał:

                                                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Widzę,że duma i honor rycerza zostały ugodzone :-))Ale żeby białogłowy od
                                                    > > niedobrych dziewczynek wyzywać,to już lekka przesda ;-)))"Sposób na
                                                    > > Alcybiadesa" znam,chętnie poznam inne sposoby ;-)))
                                                    >
                                                    > skoro bialoglowy na to zasluzyly to widocznie nie bylo wyjscia :-)
                                                    > Ha, moj tajemny sposob jest tajemnica, kazdy by go chcial znac!!! I musze
                                                    > przyznac ze ze sposobem na alcybiadesa ma cos wspolnego :-)))


                                                    ...to trzeba szybko sposób opatentowac i zaczac na tym robic kasę ;-)))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.waw.cdp.pl 24.07.02, 15:03
                                                    thesims napisał:

                                                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Widzę,że duma i honor rycerza zostały ugodzone :-))Ale żeby białogłowy od
                                                    > > niedobrych dziewczynek wyzywać,to już lekka przesda ;-)))"Sposób na
                                                    > > Alcybiadesa" znam,chętnie poznam inne sposoby ;-)))
                                                    >
                                                    > skoro bialoglowy na to zasluzyly to widocznie nie bylo wyjscia :-)

                                                    Można było bardziej dwornie...

                                                    > Ha, moj tajemny sposob jest tajemnica, kazdy by go chcial znac!!! I musze
                                                    > przyznac ze ze sposobem na alcybiadesa ma cos wspolnego :-)))

                                                    I co mam teraz uczynić ? Ktoś z mojej alkowy wyniósł kilka cennych dzieł
                                                    (nawet nie wie kiedy) i nie bardzo załapałam końcówkę. Pomożecie, czy wolicie
                                                    pozostać sami na placu ?

                                                    (przepraszam za literówkę w nicku - A.)
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 25.07.02, 10:45
                                                    >
                                                    > Podjęłam heroiczną decyzję - dzisiaj po pracy maciejka będzie zakupiona i
                                                    > kropka ;-))

                                                    No i ?
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 25.07.02, 10:54
                                                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                                                    > >
                                                    > > Podjęłam heroiczną decyzję - dzisiaj po pracy maciejka będzie zakupiona i
                                                    >
                                                    > > kropka ;-))
                                                    >
                                                    > No i ?

                                                    Wstyd mi strasznie,ale plany pokrzyzowała mi koleżanka.Wiem,że tłumaczą sie
                                                    winni,ale z ręka na sercu "już miałam wstać i podejść do maciejki',a tu nagle
                                                    zaczął obowiązywać inny plan popołudnia i wieczoru.Nie powiem,bardzo miły,ale
                                                    maciejki jak nie miałam,tak nie mam.Ale w weekend,to juz zabawię się w
                                                    ogrodniczkę i reszta świata mnie nie obchodzi.Bo jak dalej będę taka
                                                    konsekwentna,to zaskoczą mnie przymrozki,a nie jestem pewna,czy to by się
                                                    maciejce spodobało ;-))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.waw.cdp.pl 25.07.02, 11:01
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    Ale w weekend,to juz zabawię się w
                                                    > ogrodniczkę i reszta świata mnie nie obchodzi.

                                                    a jak będziesz miała desant innych znajomych ?

                                                    Bo jak dalej będę taka
                                                    > konsekwentna,to zaskoczą mnie przymrozki,a nie jestem pewna,czy to by się
                                                    > maciejce spodobało ;-))

                                                    napewno się nie spodoba. Możesz spróbować siać maciejkę do doniczki na
                                                    parapecie w pokoju. Co prawda pewnie nikt tego jeszcze nie robił, ale może
                                                    zadziała ?
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 25.07.02, 11:05
                                                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    >
                                                    > Ale w weekend,to juz zabawię się w
                                                    > > ogrodniczkę i reszta świata mnie nie obchodzi.
                                                    >
                                                    > a jak będziesz miała desant innych znajomych ?
                                                    >
                                                    > Bo jak dalej będę taka
                                                    > > konsekwentna,to zaskoczą mnie przymrozki,a nie jestem pewna,czy to by się
                                                    > > maciejce spodobało ;-))
                                                    >
                                                    > napewno się nie spodoba. Możesz spróbować siać maciejkę do doniczki na
                                                    > parapecie w pokoju. Co prawda pewnie nikt tego jeszcze nie robił, ale może
                                                    > zadziała ?

                                                    Na razie wysiewam tradycyjnie,do skrzynek ;-))Na eksperymenty przyjdzie czas...
                                                    Desant przed hejnałem jest niemożliwy (wszyscy odsypiaja trudy tygodnia),a
                                                    myślę,że do tego czasu juz będzie po akcji ;-)))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 25.07.02, 11:14
                                                    > Desant przed hejnałem jest niemożliwy (wszyscy odsypiaja trudy tygodnia),a
                                                    > myślę,że do tego czasu juz będzie po akcji ;-)))

                                                    jesteś pewna, że otworzysz ślepka, zarzucisz przyodziewek, podążysz do
                                                    ogrodnika i jeszcze zdążysz wysiać przed ?
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 25.07.02, 11:28
                                                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                                                    > > Desant przed hejnałem jest niemożliwy (wszyscy odsypiaja trudy tygodnia),a
                                                    >
                                                    > > myślę,że do tego czasu juz będzie po akcji ;-)))
                                                    >
                                                    > jesteś pewna, że otworzysz ślepka, zarzucisz przyodziewek, podążysz do
                                                    > ogrodnika i jeszcze zdążysz wysiać przed ?

                                                    ...nasioka sprytnie kupię w piatek ;-))).No i glebe też.Kaczuszkę,jak wiesz,już
                                                    mam.Oczęta otworzę na pewno,bo nie należę do śpiochów i ok. 9.00 jestem
                                                    zazwyczaj zwarta i gotowa ku rozpoczęciu dnia.A co do przyodziewku to sie
                                                    zastanowię - vis a vis mojego bloku jest plac budowy,niech maja chłopaki trochę
                                                    radości przy pracy w sobotę ;-)))))))
                                                  • Gość: A Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 25.07.02, 11:33
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    A co do przyodziewku to sie
                                                    > zastanowię - vis a vis mojego bloku jest plac budowy,niech maja chłopaki
                                                    trochę
                                                    >
                                                    > radości przy pracy w sobotę ;-)))))))

                                                    Żeby tylko szpadli nie rzucili i hurmem nie wpadli siać z Tobą ...
                                                  • Gość: łezka Re: Łezka, Themsis IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 25.07.02, 11:41
                                                    Gość portalu: A napisał(a):

                                                    > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                                    >
                                                    > A co do przyodziewku to sie
                                                    > > zastanowię - vis a vis mojego bloku jest plac budowy,niech maja chłopaki
                                                    > trochę
                                                    > >
                                                    > > radości przy pracy w sobotę ;-)))))))
                                                    >
                                                    > Żeby tylko szpadli nie rzucili i hurmem nie wpadli siać z Tobą ...

                                                    ...gorzej jak rzucą szpadle,żeby chwycić się za brzuchy ze śmiechu ;-)))
                                                    To dopiero będzie porażka ;-)))
                                                  • Gość: Anka Re: Łezka, Themsis IP: *.datastar.pl 25.07.02, 11:45
                                                    Gość portalu: łezka napisał(a):

                                                    >
                                                    > ...gorzej jak rzucą szpadle,żeby chwycić się za brzuchy ze śmiechu ;-)))
                                                    > To dopiero będzie porażka ;-)))

                                                    Moja droga - więcej wiary w siebie !!!
                                                    chyba zerkasz do zwierciadełka co jakiś czas, to wiesz na co możesz liczyć (to
                                                    nie było złośliwe !! )
            • tassman łezka sorry za ironię 23.07.02, 10:14
              łezka

              Przepraszam za ironię. Wierz mi te wszystkie niby-moje-ironie sa
              niezamierzone...Wyfruwają mi spod klawiatury jak Sofronowowi złote myśli...

              PZDR
              tassman:)
              • Gość: łezka Re: łezka sorry za ironię IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 23.07.02, 10:17
                tassman napisał:

                > łezka
                >
                > Przepraszam za ironię. Wierz mi te wszystkie niby-moje-ironie sa
                > niezamierzone...Wyfruwają mi spod klawiatury jak Sofronowowi złote myśli...
                >
                > PZDR
                > tassman:)

                Alez tassmanku,nie przepraszaj,po rekach nie całuj i wstań juz z tych kolan :-))
                Wcale nie odebrałam tego jako ironie (jaks tepa chyba jestem),ale jako fajny
                żart.Ale kara musi byc - pomożesz thesimsowi w wysiewaniu maciejki ;-))
                • tassman Re: łezka sorry za ironię 23.07.02, 10:35
                  łezka

                  Przykro mi ale nie pomoge thesimsowi w sianiu jakiegos zboża czy kwiatów. Po
                  kawiatach lubię...ale deptać -tak jak kopać muchomory w lesie. Jaki on na
                  balkon skor chce siac jakies rosliny? Hektar za oknem??

                  tassman:)

                  ps. Ty wiesz jak mnie bolą nogi od tego klęczenia.....;))
    • pan_pndzelek Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 23.07.02, 11:20

    • jhbsk Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? 24.07.02, 09:41
      Ja jeszcze mieszkałam na Mokotowie to miałam na balkonie m.in. bluszcz. Genialne zielsko, bo
      zimozielone.
    • Gość: to ja Re: Warszawskie balkony - jakie są u Was ? IP: *.exbud.com.pl 24.07.02, 14:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka