Dodaj do ulubionych

Ogień dla powstańców

02.08.05, 07:39
Byłem na tej uroczystości.
Rzeczywiście pojawiło się sporo gości i to nie tylko warszawiaków bo wśród
ludzi było słychac obce języki. Było też dużo rodzin z małymi dziećmi.
Krótkie przemówienie wygłosił prezydent Warszawy. Wciągnieto na maszt polską
flagę przy hymnie.
Oficjalnie zapalono ogień, który ma nieprzerwanie świecić do dnia powstańczej
kapitulacji.
Były jednak również i "zgrzyty".
Kiedy harcerze po zapaleniu ogniska zaczęli nucic pieśń, mikrofon wręczono
jakiejś kobiecie, która chyba nigdy w ręku tego urządzenia nie miała. Efekt?
Co czwarte słowo śpiewała do mikrofonu ci co stali dalej nie rozumieli o co
chodzi zupełnie.
Kiedy już intonacja pieśni sie skończyła głos odano starszemu panu dawnemu
harcerzowi. Moim zdaniem nie powinno sie tego zrobić bo panu pomyliły sie
okazje, zaczął w dość chaotyczny sposób opowiadac o tym jak po wojnie wrócił
do Warszawy, jak pracował przy odbudowie, jak trafił do rady zakładowej i jak
go z pracy potem wyrzucono.
Mam duży szacunek dla historii zycia tego pana ale jego urywane opowieści
zabrzmiały niczym zgrzyt w dniu rocznicy wybuchu Powstania.
Tym, którzy na kopcu jeszcze nie byli polecam odwiedzenie tego miejsca.
Nie tylko ze względu na obchody rocznicy Powstania Warszawskiego ale również
ze względu na bardzo ciekawy widok panoramy Warszawy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ela Re: Ogień dla powstańców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 08:46
      Niestety nie oglądałam wczorajszych uroczystości. A czy wolno spytać, gdzie
      jest ten kopiec? Bo ja o nim pierwszy raz usłyszałam wczoraj, chociaż Warszawa
      to moje miasto.
      • d.z Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 09:11
        Kopiec mieści się przy ulicy Bartyckiej (to dawny kopiec czerniakowski).
        Niemal vis a vis tej giełdy budownictwa.
    • roody102 Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 10:03
      Ten pan, co opowiadał, to Eugeniusz Ajewski właśnie. Chaotyczny? No cóż,
      człowiek wiekowy i, to prawda, lubiący mówić o sobie, ale, na litość, kto, jak
      nie on - twórca pomnika PW na kopcu, miał opowiadać? Poza tym idea była taka,
      by przy ognisku odbyła się gawęda a nie odczytane z kartki przemówienia.

      Natomiast wizyta na kopcu rzeczywiście jest spacerem godnym polecenia.
      Wspinaczka wcale nie straszna, za to widok, szczególnie o zachodzie i tuż po -
      powalający. No a strażnicy miejscy z pewnością na trochę towarzystwa narzekać
      nie będą :)
      • d.z Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 10:28
        roody102 napisał:

        > Ten pan, co opowiadał, to Eugeniusz Ajewski właśnie. Chaotyczny? No cóż,
        > człowiek wiekowy i, to prawda, lubiący mówić o sobie, ale, na litość, kto,
        jak
        > nie on - twórca pomnika PW na kopcu, miał opowiadać? Poza tym idea była taka,
        > by przy ognisku odbyła się gawęda a nie odczytane z kartki przemówienia.
        >
        Ja nie krytykuję tego człowieka absolutnie.
        Jego życie bez wątpienia mogłoby posłużyć za wzór dla wielu z nas a i nie jeden
        scenariusz filmowy mógłby na podstawie Jego historii powstać.
        Ja tylko przedstawiłem swoją opinię (i mam nadzieję, że nikogo nią nie
        obraziłem), że w tym konkretnym dniu - poświęconym pamięci wybuchu Powstania -
        opowieść o wybraniu do rady zakładowej i potem wyrzuceniu z pracy była jakby
        oderwana od rzeczywistego powodu, dla którego liczni zgromadzeni tam przybyli.
        • Gość: obserwator Re: Ogień dla powstańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 11:01
          a mi jednak troche przykro. przez szereg lat syreny wyly w calym miescie i nie
          trzeba bylo specjalnie nawolywac czy przypominac dzien wczesniej, ze oto 1
          sierpnia godzina W itd. ruch zamieral, kierowcy trabili i czuc bylo ze Warszawa
          pamieta. tymczasem mam wrazenie, ze wczorajsze "warszawa pamieta" bylo medialna
          pokazowka w centrum miasta gdzie policjanci zatrzymywali ruch i na starowce
          gdzie glosno i wyraznie bylo slychac syreny. tymczasem na ochocie, przy banacha
          syreny bylo slychac w strasznym oddaleniu a przy ruchu samochodowym praktycznie
          nie byly w ogole slyszalne, zatrzymal sie jeden autobus i jeden tramwaj i to
          glownie dlatego ze i tak staly na przystankach. to troche smutne. ale idea ognia
          mi sie podoba.
          • roody102 Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 14:11
            Ja mam dokładnie odwrotne odczucia - przez lata atwali tylko ci, którzy
            wiedziali o co chodzi a wczoraj Warszawa w końcu zachowała się jak należy.
            Myślę, że policjanci zatrzymujący ruch w Centrum, to nie pokazówka, tylko
            względy bezpieczeństwa - ale już kierowcy, którzy wychodzą z samochodów i stają
            wyprostowani obok, to odruch, jakiego wcześniej nie było. Nie mówiąc o tym, że
            w zasięgu mojego wzroku, na Marszałkowskiej, stali wszyscy piesi. Tak nigdy nie
            było.
        • roody102 Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 14:12
          Chciałem pokazać, że ta opowieść miała związek z miajscem, chwilą i formą, jaką
          zaplanowano na tą uroczystość.
    • Gość: MP.Rydz Re: Ogień dla powstańców IP: *.mofnet.gov.pl 02.08.05, 11:41
      Zgadzam się, że syreny w Godzinę W. powinno być słychać we wszystkich
      dzielnicach i na każdej ulicy w całej Warszawie (bywało i tak w latach
      poprzednich, że słabo je było słychać nawet na Nowym Świecie róg Alej).
      Ich sygnał w niektórych miejscach jest stanowczo za cichy co daje pretekst
      różnym prowincjuszom aby się nie zatrzymywali w pogoni po mieście. A nie
      powinien istnieć nawet cień przyzwolenia społecznego na takie ignoranckie
      zachowywanie się na ulicach Warszawy 1 sierpnia.
      Ponadto istnieje od kilku lat taki trend, że ludzie wolą gromadzić się w
      Godzinę W. w miejscach upamiętniających Powstanie aby przeżywać atmosferę
      tamtych dni wśród „swoich”, ludzi myślących i czujących to samo.


      • roody102 Re: Ogień dla powstańców 02.08.05, 14:14
        Ja myślę, że my w ogóle dopiero się uczymy jak obchodzić tą rocznicę. A i forma
        się będzie zmieniać, bo przecież uczestników coraz mniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka