Dodaj do ulubionych

LITOŚCI!!!

04.11.02, 14:04
Kto dopuszcza do pracy przy kasie ludzi ktorzy nie mają zielonego pojęcia o
działaniu takich urządzeń??? A wszystko przez glupią, tepą babę w kasie ZTM
przy metrze Ratusz. Zaszłam dzis starym dobrym zwyczajem zaby zakupic bilet
miesieczny. W związku z tym, że moja firma jest tak uprzejma, że sponsoruje
mi ten wydatek poprosiłam o fakturkę. W punkcie tym kupowałam bilet juz dwa
razy i nie było problemów. Dane firmy zapisane w systemie wiec wystarczylo
podac NIP i fakturka sie drukowała. Niestety dziś trafiłam na
pseudokasjerkę, która najpierw probowała się wykrecic od wystawienia faktury
brakiem papieru do drukarki, pozniej krzykiem kazała mi pisac dane firmy na
jakims swistku a na koniec wypisana zle fakture probowala mi na sile wcisnac
do reki. Nie pomoglo tlumaczenie, ze firma jest juz w komputerze i wystarczy
ze znajdzie ja po NIPie. Po ok 10 minutach tłum stojacy za moimi plecami
chciał mnie zlinczowac gdyz zrobil sie korek. Moja pani "kasjerka" zawołała
na pomoc drugą, na szczescie bardziej rozgranieta koleżankę. I w tym
momencie okazlo się ze w ogole nie wie jak sie szuka, w ogole nie wie jak
sie drukuje. "Potrafiła" tylko wypisywac fakture z danych i to z błędem. Po
kilkunastu minutach i ja i ludzie stojacy ze mna w kolejce mileli ochote
wcisnac ta zla fakture pani do gardla ale jej kolezanka i szyby skutecznie
jej pomogly. A kiedy w koncu dostalam upragniona fakture (wystawiona przez
koleznake owej pani) ta ze łzami w oczach poszla ochlonac na zaplecze. Nie
wiem kto ja zatrudniał ale gratuluję wyboru :)) Ktos jeszcez na nia trafił??
Obserwuj wątek
    • Gość: punia Re: LITOŚCI!!! IP: *.ciech.waw.pl 05.11.02, 08:14
      Na tę nie trafiłam, ale za to mam na poczcie kasjerkę, która boi się pieniędzy.
      Z pisaniem nie ma problemów, bo listy i paczki wydaje szybko, ale nie daj Boże
      opłacać u niej rachunek. Bierze go do ręki, przewraca oczami, zaczyna mówić coś
      do siebie, rachunek czyta dokładnie, na wszelki wypadek ogląda mu "plecy",
      bierze pieniądze, przelicza, oblicza ile wydać reszty, wydaje, przelicza, nie
      zgadza się kwota, cyrk zaczyna się od nowa. Zastanawiam się, czy nie pracowała
      wcześniej na wyścigach, bo kasjerkę, która kurczowo ściskała resztę w dłoni i
      nie dawała jej sobie odebrać opisywała Chmielewska w którejś swojej książce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka