Dodaj do ulubionych

Zamieszanie podczas budowy brakujących stacji Metr

13.02.06, 10:32
Krzysztof Śmietana 11-02-2006 , ostatnia aktualizacja 13-02-2006 08:47

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3158959.html

bi.gazeta.pl/im/7/3158/m3158797.jpg

Zanim wejdziemy na nowe stacji metra na MDM-ie i Muranowie, czekają nas
objazdy rozkopanych ulic i zamykanie tuneli. - Te stacje i tak kiedyś trzeba
zbudować - słyszymy w Metrze, które wiosną zaczyna szukać wykonawców


"Gazeta" dotarła do koncepcji budowy stacji Plac Konstytucji i Muranów, które
jeszcze w czasach PRL zdecydowano pominąć "z powodu oszczędności". Teraz będą
kosztować więcej, bo trzeba je dokleić do czynnych już tuneli. Jak zbudować
oba przystanki, na zlecenie Metra zastanawiała się firma Epstein. Okazuje
się, że inwestycja będzie się wiązać z gigantycznymi problemami
komunikacyjnymi, także pod ziemią. Projektanci przewidują zamykanie
fragmentów tuneli przynajmniej na trzy miesiące.

- Kiedy się skończą roboty przy pierwszym, przez kolejne trzy miesiące będzie
nieczynny drugi. Liczymy, że najtrudniejsze roboty uda się skończyć po pół
roku. W tym czasie między stacjami Politechnika i Centrum oraz między Dworcem
Gdańskim i Ratuszem metro musi kursować wahadłowo po jednym torze -
przewiduje Bogdan Polak, autor koncepcji budowy stacji Plac Konstytucji.

Zamieszanie grozi nam też na powierzchni. Zwłaszcza na Marszałkowskiej, gdzie
między Wilczą a Piękną planowana jest stacja Plac Konstytucji. Wyremontowana
tam niedawno jezdnia na kilka miesięcy musi być znacznie zwężona, trzeba też
przesunąć tory tramwajowe. Wszystko dlatego, że budowa musi się odbywać w
sposób odkrywkowy.

Nieco mniej da się we znaki budowa stacji Muranów, bo znajdzie się ona
głównie pod trawnikiem i parkingiem wzdłuż ul. Andersa (między ul.
Anielewicza a Franciszkańską). Oznacza to jednak, że w najbliższych latach
nie powstanie druga jezdnia tej arterii. Jednak i tam nie unikniemy podczas
budowy przesuwania torów tramwajowych.

W centrum stacje są za rzadko

Plany budowy obu stacji wzbudzają wśród warszawiaków ogromne kontrowersje. Po
naszych pierwszych informacjach na ten temat gorąca dyskusja rozgorzała m.in.
na forum w portalu Gazeta.pl. "Totalna bzdura. Przecież metro ma kursować
szybko, a jeden przystanek od stacji można sobie podjechać autobusem czy
tramwajem" - to tylko jeden z wpisów przeciwników inwestycji. Zaraz pada
jednak odpowiedź: "Dzięki dodatkowej stacji zaoszczędziłbym minimum 15
minut" - pisze inny internauta.

Metro przekonuje, że w Śródmieściu stacje znajdują się stanowczo za daleko od
siebie, np. Centrum od Politechniki dzieli dystans prawie półtora kilometra.
O wiele gęściej rozmieszczone są np. na Ursynowie - w odstępach od 800 do
ponad 1100 m.

- Po wybudowaniu stacji Plac Konstytucji i Muranów z metra będzie korzystać o
wiele więcej pasażerów, bo łatwiej dostaną się do wielu miejsc w Śródmieściu.
Wtedy część warszawiaków zrezygnuje z wyprawy autem do centrum i zmaleją
korki - przekonuje Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego.
Zapowiada, że na wiosnę jego firma ogłosi przetarg na ostateczny projekt i
budowę obu przystanków. Miałyby powstać w 2008 r.

A może zrobią by-pass?

Nie wyklucza przy tym, że da się jeszcze zmienić koncepcję budowy. - Chcemy
zminimalizować kłopoty dla podróżnych. Być może tuneli nie trzeba będzie
zamykać, tylko wystarczy zbudować podziemny objazd, w którym pociągi będą
omijać budowaną stację. Takie rozwiązania stosuje się w niektórych krajach -
twierdzi Grzegorz Żurawski.

Nie wiadomo jednak, czy taki podziemny by-pass da się wydrążyć. Ostateczną
metodę Metro ma wybrać spośród propozycji zgłaszanych w przetargu dla
wykonawców stacji. Będzie w nim premiowany taki sposób prowadzenia prac,
który najmniej da się we znaki warszawiakom.
Obserwuj wątek
    • diego00 Re: Zamieszanie podczas budowy brakujących stacji 13.02.06, 15:20
      niezbyt podoba mi sie ten pomysł - i nie chodzi tylko o utrudnienia w trakcie
      budowy. uwazam ze stacje sa dostatecznie gesto, tworza istotne wezły
      komunikacyjne w a dodanie nowych tylko wydłuzy przejazdy, bedzie mase
      kosztowac - wolał bym zeby ta kasa poszła na nowa II nitke metra.
      argument tego kolesia z metra, że dzieki dwom nowym stacjom znacznie zmaleje
      ruch na powiezchni poprostu szkoda komentowac...
      • admiral_0000 Re: Zamieszanie podczas budowy brakujących stacji 13.02.06, 16:29
        Uważam, że jest sens.
        Teraz już musze iść. Podyskutujemy jutro:-)
    • jaa_ga Dodatkowe stacje (na razie ) do kożucha :) Stołek 13.02.06, 17:55
      Dwie stacje metra (na razie) do kożucha - analiza


      Jarosław Osowski 13-02-2006 , ostatnia aktualizacja 13-02-2006 11:38

      Czy to już czas na budowę stacji metra zaniechanych podczas drążenia tuneli w
      Śródmieściu? Najnowszy pomysł dyrekcji Metra, by w 2008 r. wrócić do dwóch
      przystanków - jednego na MDM-ie, drugiego na Muranowie - podzielił warszawiaków

      W weekend napisaliśmy, że wiosną zaczyna się szukanie firm, które zaprojektują,
      a potem zbudują stacje pod Marszałkowską (między pl. Konstytucji a Wilczą) i ul.
      Andersa (z wyjściami przy Świętojerskiej i Franciszkańskiej). Ujawniliśmy też
      wyniki opracowania firmy Epstein, która na zlecenie Metra badała, jakie
      perturbacje na powierzchni i pod ziemią spowodują obie inwestycje. A utrudnienia
      zapowiadają się ogromne. Na tyle duże, że warto się zastanowić, czy budowa w
      ogóle ma teraz sens.

      Żałosne skutki „oszczędności”

      Z analizy Epsteina wynika, że o ile dałoby się jakoś przeżyć zwężanie ulic i
      przesuwanie torów tramwajowych, o tyle zamykanie tuneli metra na czas budowy
      wydaje się dziś ponad siły setek tysięcy pasażerów, dla których podziemna kolej
      codziennie jest najszybszym i najwygodniejszym sposobem poruszania się po
      Warszawie. Tymczasem podczas budowy stacji Plac Konstytucji i Muranów musieliby
      się liczyć z przerwami w ruchu po trzy miesiące w każdym z tuneli. Rzecz
      niewyobrażalna dla wszystkich, którzy choć raz byli świadkami wstrzymania ruchu
      pociągów na jedną-dwie godziny z powodu wypadku, awarii czy alarmu bombowego.

      Metro nie wyklucza, że podziemne perturbacje uda się ograniczyć do minimum. W
      grę wchodzi prowadzenie najbardziej uciążliwych robót tylko w weekendy czy
      budowa tymczasowych tuneli bocznych. Tu jednak pojawia się pytanie o to, jak
      bardzo wzrosłyby koszty budowy, które i tak nie będą należeć do najniższych.
      Dobrze, jeśli budżet każdej z nowych stacji uda się zamknąć w 100 mln zł. To na
      pewno znacznie więcej od kwot, które trzeba by przeznaczyć na nie wtedy, kiedy w
      ich miejscu powstawały tunele. Dziś mści się polityka "oszczędzania" na
      stacjach. Obecny prezes Metra Jerzy Lejk, który w latach 90. był wiceprezydentem
      Warszawy odpowiedzialnym za transport miejski, przekonywał, że pozwoli to
      zakończyć budowę całej pierwszej linii w 2004 r.

      Czego nam potrzeba?

      Czy dziś Warszawa nie ma pilniejszych wydatków? Ratusz musi przekonująco
      uzasadnić, że dwie stacje w Śródmieściu właśnie teraz są bardziej potrzebne niż
      chociażby: * nowe tramwaje, których połowa ma po 30-40 lat i dożywa już swoich
      dni * przygotowywanie sieci ulicznej na otwarcie autostrady w stronę Łodzi i
      Poznania w 2008-2009 r. * most Północny, którego brak stłumił prężny rozwój
      Białołęki. Nieporadna ekipa Lecha Kaczyńskiego ma do tej inwestycji dwie lewe
      ręce. A bez nowego mostu traci nawet sens budowa ostatnich czterech stacji
      pierwszej linii metra na Bielanach (to jeszcze ponad 800 mln zł). Na jej końcu,
      pod Hutą Warszawą, planowany jest ogromny węzeł przesiadkowy, gdzie właśnie
      mostem Północnym mają dojeżdżać do metra mieszkańcy Tarchomina.

      Do tych wszystkich wątpliwości trzeba jeszcze dodać obawy tych, którzy liczyli
      na szybkie rozpoczęcie budowy drugiej linii metra ze wschodu na zachód. Najpierw
      miał powstać jej śródmiejski odcinek od ronda Daszyńskiego (u zbiegu Prostej i
      Towarowej) do Dworca Wileńskiego na Pradze. Zamiast go zacząć, władze miasta
      wciąż zwlekają. Cały ostatni rok straciły na nikomu niepotrzebne badania, czy
      zmieniać trasę tuneli i lokalizację stacji. Czy teraz wolą uzupełniać pierwszą
      linię, niż zabrać się wreszcie do drugiej, uzależniając jej budowę od przyznania
      dotacji Unii Europejskiej?

      W normalnych warunkach decyzja o powrocie do stacji Plac Konstytucji i Muranów
      byłaby bardzo rozsądna. W centrach innych stolic nie ma tak ogromnych odstępów
      między stacjami jak u nas. Mimo to rok 2008 to chyba jednak jeszcze nie pora, by
      te dwie stacje budować. A jeśli już, to nie obie jednocześnie. Najpierw Muranów,
      gdzie dookoła gęsto zabudowane osiedla, a wkrótce budowa Muzeum Historii Żydów
      Polskich, do którego będą ciągnąć turyści. A Plac Konstytucji dopiero przy
      okazji drążenia trzeciej linii metra, która właśnie w tym miejscu ma się
      krzyżować z pierwszą. Wtedy też można by pomyśleć o ostatecznym urządzeniu
      centralnego placu MDM - tak żeby przestał być w końcu wyłącznie parkingiem.
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3160925.html
      Osobiście uważam za bezsens rozkopywanie obecnej (jedynej!) linii,
      kosztem rozpoczęcia II. To będzie HORROR dla nas
      • admiral_0000 Re: Dodatkowe stacje (na razie ) do kożucha :) St 14.02.06, 09:13
        Ale wedłg deklaracji obecnej waadzy zarówno stacje, jak i II linia mogłyby byc
        budowane jednocześnie.
        A doświadczenie uczy mnie, jak się czegoś w Warszawie nie zrobi od razu -to
        potem nie można zobić tego wcale.
    • admiral_0000 Grozi nam dwukrotny paraliż ulicy Andersa 15.02.06, 12:18
      Wszystko przez to, że drogowcy nie dogadali się z Metrem

      Planowana budowa stacji metra Muranów może dać się warszawiakom solidnie w
      kość. I to nie pasażerom podziemnej kolejki, ale korzystającym z tramwajów i
      autobusów oraz kierowcom.

      Dodatkowe stacje na I linii metra powstaną na pl. Konstytucji i przy ul.
      Andersa w pobliżu Anielewicza. Ich budowa ma zacząć się w 2007 roku i potrwa
      dwa lata. W przypadku dodatkowej stacji na Muranowie największy plac budowy
      znajdzie się przy ul. Andersa, tam gdzie teraz są trawniki i parkingi.
      Mimo to nie da się uniknąć jej zwężenia lub nawet zamknięcia, bo na tym odcinku
      ulica już teraz jest wąska (ma po jednym pasie ruchu w każdą stronę). Oznacza
      to zmianę rozkładu autobusów i tramwajów oraz objazdy dla kierowców samochodów.
      Na skutek tego najszybszy dojazd z centrum na Żoliborz będzie sparaliżowany.

      Kłopoty razy dwa

      Ale to niejedyne problemy, jakie mogą nas czekać w tej okolicy. Sęk w tym, iż w
      stolicy często dzieje się tak, że nie wie lewica, co robi prawica. Dlatego
      kłopoty na Andersa możemy mieć dwukrotnie. Najpierw przez metro, drugi raz
      przez Zarząd Dróg Miejskich, który szykuje się do burzenia wiaduktu na
      Mickiewicza i postawienia w tym miejscu nowego. I choć w tym drugim przypadku
      Andersa nie będzie rozkopana, to podobnie jak przy budowie stacji metra nie
      będzie nią można dojechać na Żoliborz.

      ZDM chce postawić nowy wiadukt, ale nie będzie miał na to pieniędzy w przyszłym
      roku. Inwestycja kosztuje ok. 80 mln zł. Prace na Mickiewicza mają ruszyć w
      2008 roku i podobnie jak budowa stacji metra potrwają około dwóch lat.
      Zakładając więc wersję optymistyczną, że nie będzie żadnych opóźnień, powrót
      tramwajów i autobusów na trasę z centrum na Żoliborz nastąpiłby dopiero w 2010
      r.

      Dogadają się?

      Czy więc Metro nie mogłoby skoordynować swych prac z drogowcami i zacząć je
      równocześnie? Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra, twierdzi, że na razie za
      wcześnie na jakiekolwiek deklaracje. Stacja Muranów, owszem, ma być budowana,
      ale nie ma jeszcze dokładnych planów budowy ani pozwoleń. Dlatego nie można
      przesądzać, jak i kiedy roboty skomplikują ruch na Andersa. Rzecznik przyznaje
      jednak, że warto porozumieć się z ZDM, by wykonywać prace w podobnym czasie.

      Adam Stawicki z ZDM wyjaśnia: – Póki nie mamy pieniędzy, póty nie możemy
      określić, kiedy ruszymy z modernizacją wiaduktu. – I tłumaczy bezsensownie: –
      My jezdni Andersa zamykać nie musimy, nie jest nam to potrzebne.

      Obejrzyj stację

      Na razie warszawiacy mogą zapoznać się ze wstępnymi planami stacji Muranów.
      Można je oglądać w Biurze Naczelnego Architekta Miasta, w Pałacu Kultury, w
      pokoju 1724. Za około dwa-trzy tygodnie pojawią się tam też plany stacji Pl.
      Konstytucji. Gdy ta będzie budowana, prace sparaliżują ruch na ulicy
      Marszałkowskiej.

      2006-02-15

      SŁAWOMIR ŚLUBOWSKI sslubowski@zw.com.pl

    • admiral_0000 W centrum przybędzie stacji metra 08.05.06, 20:55

      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=86201

      W tym roku mają ruszyć przygotowania do budowy dwóch dodatkowych śródmiejskich
      stacji metra Plac Konstytucji i Muranów.


      Obie stacje powinny być wzniesione podczas budowy śródmiejskiego odcinka metra.
      Jednak w latach 90. ówczesne władze miasta zrezygnowały z nich z powodu
      oszczędności. Teraz, dzięki pieniądzom, które Warszawa ma otrzymać jeszcze w
      tym roku z budżetu państwa, jest szansa na naprawienie tego błędu.

      W piątek napisaliśmy, że stołeczny Ratusz zwrócił się z prośbą do polskiego
      rządu o przekazanie na budowę warszawskiego metra 400 mln zł z liczącej ponad
      dwa razy tyle rezerwy pieniężnej pochodzącej z Unii Europejskiej.

      Urzędnicy planowali wstępnie wykorzystać niemal pewne środki (z nieoficjalnych
      informacji wynika, że rząd jest pozytywnie nastawiony do propozycji stolicy) na
      przyspieszenie prac przy budowie końcówki pierwszej linii metra, czyli odcinka
      od stacji Słodowiec do stacji Młociny. To jednak nie będzie możliwe, bo i
      szefowie Metra Warszawskiego, i eksperci podkreślają, że terminy dokończenia
      metra na Bielanach są na tyle wyśrubowane, że przyspieszenie może być najwyżej
      minimalne.

      ­ W tej sytuacji najrozsądniejszym rozwiązaniem jest przeznaczenie rządowych
      środków na budowę stacji metra Plac Konstytucji i Muranów. Te przystanki są
      potrzebne od dawna ­ mówi jeden z szefów Zarządu Transportu Miejskiego, który w
      imieniu miasta prowadzi inwestycje w metrze.

      Grzegorz Żurawski z Metra Warszawskiego uważa, że przesunięcie rządowej dotacji
      z końcówki pierwszej linii metra na jej śródmiejski odcinek, czyli opłacenie
      budowy dwóch dodatkowych stacji, jest pomysłem jak najbardziej uzasadnionym. ­
      Dzięki takiej kwocie szybko można zbudować brakujące przystanki ­ dodaje
      Żurawski.

      Formalności związane z rozpoczęciem prac są już zakończone, przetarg na budowę
      stacji ruszy prawdopodobnie w ciągu miesiąca od zapewnienia przez miasto źródeł
      finansowania budowy. ­ Jesteśmy już w tej chwili w blokach startowych ­ zapewnia
      Żurawski.

      Inwestycje ruszą być może już w przyszłym roku, a sama budowa potrwa
      kilkanaście miesięcy. Jeśli miastu dopisze szczęście, nowe przystanki zaczną
      funkcjonować w 2008 lub 2009 roku.


      Data: 2006-05-08

      MARCIN HADAJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka