Dodaj do ulubionych

Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955

25.04.06, 08:13
Nabyłem drogą kupna. Rzeczywiście typowo sowiecki - bez linii kolejowych, ale
jest pętla 'Dworzec Wschodni :), bez mostów kolejowych, i to miasto jakies
takie węższe niz w rzeczywistości, albo mi się zdaje?

Marzy mi się wydanie powojennych planów W-wy w jednym komplecie... Może nie
wszystkich, ale np. po jednym z lat '50, '60, po dwa z lat '70 i '80... (tych
po zmianach inwestycyjnych, otwarciu Trasy Łazienkowskiej i podobnych)...
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 16:05
      Fantastycznie pofałszowany. Ile to trzeba było się wtedy natrudzić, żeby zmylić
      wroga.
      • zwierz.alpuhary Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 16:29
        ale przecież chyba wtedy w Polsce funkcjonowały wraże ambasady, których
        pracownicy mogli bez problemu zweryfikować te mapy. Warszawiacy chyba dobrze
        wiedzieli, co gdzie jest więc najbardziej cierpieli na tym zwykli przyjezdni z
        Polski
        PS: dziś podobne wybiegi stosuje się chyba w metrze w Phenianie:)
    • eela Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 17:24
      Jest na nim błąd, mokotowska Wołoska figuruje jako Wołowska.
      • horpyna4 Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 18:16
        Wcale mnie to nie dziwi. Mieszkałam w pobliżu i nad furtką ogródków działkowych
        zawisł napis "POD WOŁOWSKA". Ojciec, jako człowiek mocno przedwojenny,
        wytłumaczył mi wtedy, że to jest błąd, bo nazwa ulicy pochodzi od Wołochów, a
        nie wołów, czy Wołowa. Po jakimś czasie zdjęto to nadprogramowe blaszane "W",
        przesunięto nieco "S" i pozostał napis " W O Ł O S K A". Ale jeszcze lepszym
        popisem uczonych kartografów (wojskowych?) był napis na mapie, już nie
        fałszowanej, bo jakieś 40 lat później "Maków Podchalański". A to chyba bardziej
        znana nazwa, prawda?
        • horpyna4 Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 18:23
          Niestety zlikwidowało mi dodatkowe spacje. Napis powinien wyglądać tak:
          W-O-Ł-O--S--K-A. A co do fałszowania, to uliczki osiedlowe też nie tak
          przebiegały. Przecież osiedle WSM Mokotów wybudowano dużo wcześniej, a ja
          łaziłam po nim jako dziecko. Rozumiem, że w pozostałych dzielnicach jest tak
          samo. Bardzo po radziecku.
          • allgau Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 25.04.06, 18:46
            Ten plan przygotowano dla przyjeżdzających do Warszawy na Światowy Festiwal
            Młodzieży, inaczej w ogóle by go nie wydano!
            • pbd2 Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 26.04.06, 18:20
              Pamiętam, że w szkole podstawowej, czyli w późnych latach 80 - tych często
              łaziłem z planem po okolicach Ursynowa, po uliczkach Kabat, Pyr, Starego
              Imielina, Wolicy, Służewa. I pamiętam swoje niejednokrotne zdziwienie, gdy np.
              ulica Słonki, na planie wyrysowana jako jedna ciągła linia przez całe Pyry,
              rospadała się w rzeczywistości na niepołączone ze sobą kawałeczki w liczbie
              trzech co najmniej. Ulice na Dawidach Poduchownych też szły jakoś inaczej,
              ulica Kraskji na Imielinie takoż. Czyżby te przekłamania były związane z
              obecnością w Lesie Kabackim jednostki wojskowej?
              A przecież plany z lat 80 - tych były o niebo dokładniejsze od tego "dzieła
              sztuki" z roku 1955.
              • pbd2 Rozpadała!!! 26.04.06, 18:21
                Miało być oczywiście "rozpadała", nie "rospadała"...
              • horpyna4 Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 26.04.06, 20:27
                A z którego roku to był plan? Bo ja łaziłam po tych terenach dużo wcześniej i
                sporo planów Warszawy zdążyłam zaliczyć. I jeżeli chodzi o Ursynów, to przy
                budowie osiedla pozostało sporo starych nazw ulic, które zupełnie zmieniły swój
                przebieg. Począwszy od ulicy Bartoka (dawniej księdza Wyrębowskiego), a także
                Nutki, Koncertowa, Pięciolinii, Symfonii, Elegijna, Okaryny, Wiolinowa,
                Stokłosy, Zamiany, Dereniowa, Cynamonowa i jeszcze trochę innych. Z ulicy
                Barwnej został tylko szczątek przy narożnym starym domu, a reszta została
                przemianowana na Wawrzyńca Surowieckiego. Niektóre ulice znikły. Na przykład
                ulica Władysława Jagiełły istniała na początku budowy i pierwsze dwa domy miały
                jeszcze taki adres. A potem przyszła w to miejsce Wiolinowa, a Władysława
                Jagiełły wyfrunęła do Ursusa, gdzie po przyłączeniu do Warszawy właśnie
                zmieniano nazwy ulic.
            • tom_aszek Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 27.04.06, 09:59
              allgau napisał:

              > Ten plan przygotowano dla przyjeżdzających do Warszawy na Światowy Festiwal
              > Młodzieży, inaczej w ogóle by go nie wydano!

              Ale przecież nie ma na nim ani słowa w jakimkolwiek języku obcym! To na co im
              taki plan?
              • beata_ Re: Dziś (25.04.) w 'GW' plan W-wy z 1955 27.04.06, 22:48
                Żeby się nauczyli uczyć języków obcych ?
                ;-)))
                • pbd2 >> Horpyna 29.04.06, 14:55
                  Nie, te moje okolice Ursynowa to były już lata 80 - te, więc Ursynów jako taki
                  juz stał, z wyjątkiem terenów obecnych Kabat, gdzie były pola i dawna wieś
                  Moczydło. Tereny moich spacerów z niedokładnymi mapami to były raczej Pyry,
                  Wolica, Powsinek, Grabów, Krasnowola, Jeziorki - tam przebieg ulic był, jaki
                  był zawsze, ale na planach z tychże lat 80 - tych niektóre ulice były krótsze
                  lub dłuższe od ulic w terenie, albo wyginały się w inna stronę. Z kolei np.
                  istniejący do dziś fragment ul. Rolnej za Centrum Onkologii nie był w ogóle
                  zaznaczany, choć nikt nigdy mu nie odebrał nazwy, nawet tabliczki na płotach
                  były i chyba są do tej pory.
                  PS. Dawna ul;. Barwna ma obecnie trzy nazwy. Stara nazwa zachowała się na tym
                  kawałeczku południowym, środkowy to rzeczywiście Surowieckiego, a północny to
                  Zaolziańska. Poza tym na ścianie tego starego domu ("ceglaka", "czerwońca" i
                  jak go tam jeszcze nazywali)aż do momentu położenia żółtej elewacji wisiała od
                  strony południowej zachowana tabliczka z nazwą ulicy Olsztyńskiej (była to taka
                  ślepa uliczka, równoległa do dzisiejszej Romera). Wyrębowskiego to dzisiejsza
                  Bartoka? mam wrażenie, że ona była raczej bardziej na północ, w okolicach
                  działek, zachowanych zreszta do dzisiaj.
                  Pzdr.
                  • horpyna4 Re: >> Horpyna 29.04.06, 16:51
                    Zgadza się, ul. ks. Wyrębowskiego była przy działkach i jeszcze przy tych
                    działkach została zmieniona na Beli Bartoka. Właśnie pisałam o nazwach ulic,
                    które istniały przed budową osiedla, ale miały zupełnie inny przebieg. Ulica
                    Bartoka się do nich zalicza. Nie pamiętam dokładnie, kiedy zmieniono nazwę, ale
                    prawdopodobnie na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
                    A jaka długa była ulica Rybałtów! Obecnie pozostał tylko niewielki szczątek na
                    Moczydle. Dawniej biegła tak, jak dzisiejsza Stryjeńskich, kawałek Dereniowej,
                    ale nie wyginała się na zachód w okolicy dzisiejszej ulicy Indiry Gandhi, tylko
                    biegła na północ równolegle do Rolnej, wyginając się trochę w pobliżu fortu
                    przy ulicy Tarniny (dzisiejsza Dolina Służewiecka).
                    • pbd2 Re: >> Horpyna 05.05.06, 20:55
                      Wyrebowskiego stala się uylicą Bartoka rzeczywiście najpewniej pod koniec lat
                      60 - tych. W każdym razie na planie z 1962 jest jeszcze Wyrębowskiego, a na
                      planie z 1970 juz bartoka. Co komu ten Wyrebowski przeszkadzał, zupełnie nie
                      wiem, może poszło o to, że był księdzem - zapewne dostal ulicę na fali odwilży
                      po upadku stalinizmu, jako postac zasłuzona dla miejscowej społeczności (to on
                      odrestaurował kościół św. Katarzyny w latach 30 - tych), a później
                      najprawdopodobniej mu ja zabrano przy okazji wojny Gomułki z Kościołem w
                      okolicach tysiąclecia chrztu Polski (zlikwidowano wtedy religię w szkołach i
                      swięto Trzech Króli, do dziś nie przywrócone). Może powino sie pomyśleć o
                      złożeniu wniosku do komisji nazewnictwa o nadanie jego imienia którejś z nowych
                      ulic powstających w okolicy - żeby uczcić pamięć księdza, a jednocześnie nie
                      odbierać ulicy wybitnemu bądź co bądź kompozytorowi...
                      PS. Co to było (kto to był???) Orszada i skąd ta nazwa, bo nie wiem?
                      • pbd2 Re: >> Horpyna 05.05.06, 20:58
                        Już wiem - francuski odpowiednik kwasu chlebowego, robiony na bazie jeczmienia,
                        czyli nazwa pasująca do tych wszystkich kulinarnych specjałów, ktorych pełno w
                        okolicy. Ale sami mieszkańcy ul. Orszady chyba nie wiedzą, co to jest...
                        • horpyna4 Re: >> Horpyna 05.05.06, 21:58
                          No to jeszcze wyjaśnię, że ul. Stokłosy nie ma nic wspólnego z Januszem Stokłosą
                          ani z Henrykiem Stokłosą, zresztą jest dużo starsza. Nazwa pochodzi od trawy
                          zwanej stokłosą. Podobnie, jak wiele ulic dawnego Ursynowa, których nazwy
                          pochodziły od roślin (Śliwy, Pigwy, Malinowa, Chabrowa, Dereniowa).
                          • pbd2 Re: >> Horpyna 06.05.06, 14:43
                            No właśnie - a do jakiej właściwie ulicy przynależał biały domek, w którym
                            dzisiaj jest cukiernia? Pytałem sprzedasjącej osoby i osoba nie wiedziała...
                            Sądząc po planie to albo ul. Śliwy, albo ul. Pigwy - bo na dawną ul. Stokłosy
                            to chyba za bardzo na południe. Niestety, nie ocalała zadna tabliczka z numerem
                            domu, zresztą ten dom chyba i dziś nie ma numeru...
                            • horpyna4 Re: >> Horpyna 06.05.06, 17:56
                              Trudno powiedzieć, bo stare plany Warszawy były cholernie zdeformowane. W każdym
                              razie pierwsze dwa domy na Ursynowie (oczywiście przed zasiedleniem) miały
                              jeszcze adres Władysława Jagiełły. Czyli ten domek mógł mieć adres również
                              Chabrowa, Strzemienna albo Kukułcza.
                              • pbd2 A co było w drugim murowańcu? 08.05.06, 16:37
                                Ufff... A może coś wiesz o tym drugim piętrowym murowańcu przy Romera (też nie
                                wiadomo, jaki to adres). Co tam się w ogóle mieściło? Pamiętam z dzieciństwa
                                (to było ok. roku 1987, miałem 11 lat), że nie było tam zadnego adresu, tylko
                                papierowa kartka na drzwiach z jakimiś cyferkami i literami, już nie pamiętam,
                                jakimi. Kiedyś się tam kręciłem, wyszedł jakiś facet, który, zapytany przeze
                                mnie z czystej ciekawości, co się w tym budynku mieści, odburknął,
                                że... "przecież widać, nie?" po czym wymienił mi ten kryptonim z napisu na
                                drzwiach (!), a nastepnie ryknął na mnie, żebym się "nie kręcił tutaj, bo to
                                nie jest dla dzieci miejsce". Potem słyszałem, że była jakaś taka wersja, że
                                tam był punkt kontaktowy SB, ale mam wrażenie, że to jest opowieśc należąca do
                                kategorii tzw. legend miejskich. A może to prawda, i dlatego ten facet
                                (ubek???) tak mnie wtedy pogonił?
                                Ostatnio przejeżdżałem przez Ursynów tą trasą autobusem i widziałem, że
                                budynek jest opuszczony i szyby ma porozbijane - może powinno się zadbać o jego
                                uratowanie? W końcu w czasach budowy Ursynowa obowiązywała doktryna "najpierw
                                wszystko porządnie zburz, a potem coś wybuduj" i reliktów przeszłości jest
                                niewiele...
                                • horpyna4 Re: A co było w drugim murowańcu? 08.05.06, 19:18
                                  Tam była Komenda MO.Chyba nie od zawsze, ale od czasów, kiedy zaczęto budować
                                  Ursynów. Potem niebiescy wynieśli się niedaleko, jak został wybudowany docelowy
                                  komisariat. A tak w ogóle to sklep na parterze Barwnej 8 kiedyś był dużo
                                  mniejszy. Dopiero podczas budowy osiedla powiększono go, żeby budowlańcy mieli
                                  gdzie się zaopatrywać. I rzeczywiście można było tam kupić artykuły spożywcze,
                                  po których gdzie indziej za późnego Gierka pozostało tylko wspomnienie.
                                  Pamiętam, że kupowałam tam czekolady Sucharda.
                                  • pbd2 Re: A co było w drugim murowańcu? 08.05.06, 20:55
                                    czyli jednak po opuszczeniu budynku przez MO, czyli jawną policje, mogła tam
                                    przez jakis czas egzystowac SB, czyli tajna policja. Chociaz slyszałem też
                                    wersję o tym, że tam byly jakies biura administracji czy czegoś takiego...
                                    • horpyna4 Re: A co było w drugim murowańcu? 08.05.06, 21:10
                                      Pewnie, że mogli. Skoro to była ich melina i przyzwyczaili się do niej. Ale nie
                                      wiem nic pewnego na ten temat. Powinni coś wiedzieć mieszkańcy najbliższych
                                      domów. Można zagadnąć np. jakiegoś gościa porządkującego ogródek. Może też coś
                                      wiedzą w kiosku z gazetami przy przystanku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka