sloggi
22.05.06, 21:36
Projekt mostu Północnego, nowe tory tramwajowe i wiadukty w Al.
Jerozolimskich, 16 wagonów dla metra. Już za trzy dni w stolicy posypią się
zamówienia.
W czwartek wchodzi w życie oczekiwana - szczególnie w Warszawie -nowelizacja
prawa zamówień publicznych. Dla władz miasta to już koniec taryfy ulgowej: od
tej pory urzędnicy nie będą mogli tłumaczyć swojej inwestycyjnej nieporadności
wadliwymi przepisami przetargowymi. Co zmieni się w stołecznych zamówieniach?
- Skróci się czas postępowań przetargowych - przewiduje wicedyrektor
miejskiego Biura Zamówień Publicznych Marek Okniński. - Nowelizacja
uniemożliwi wnoszenie protestów tylko po to, żeby zablokować realizację
kontraktu przez konkurencyjną firmę.
Zablokowali metro
Kilka miejskich instytucji wstrzymuje się z zamówieniami w oczekiwaniu na
okres po 25 maja. Urzędnicy twierdzą, że wolą poczekać ze startem, żeby być
szybciej na mecie. - 26 maja ogłosimy przetarg na zakup 16 dodatkowych wagonów
do rosyjskich pociągów - zapowiada Jerzy Lejk, wiceprezes Metra Warszawskiego.
-Powinny dotrzeć do Warszawy przed 2008 rokiem, kiedy metro dojedzie do Młocin.
Szefowie metra jak zły sen wspominają przygotowania dobudowy czterech stacji
na Bielanach. Inwestycja ma już prawie rok opóźnienia z powodu rekordowej w
Polsce liczby 36 protestów, odwołań i skarg, z których większość złożyła
Hydrobudowa-6.
Także w piątek Tramwaje Warszawskie planują ogłosić przetarg na wymianę torów
w Al. Jerozolimskich, między ul. Żelazną a mostem Poniatowskiego (ta
inwestycja to część współfinansowej przez UE przebudowy linii tramwajowej
wzdłuż ul. Banacha, Al. Jerozolimskich i Grochowskiej). Tramwaje chcą wybrać
wykonawcę do lipca. W sierpniu planują rozpoczęcie prac, które spowodują
ogromne utrudnienia w ruchu.
-Na cały miesiąc zamkniemy tory wzdłuż Al. Jerozolimskich. Zrezygnowaliśmy z
budowy na czas remontu równoległego torowiska, bo trzy razy wydłużyłoby to
czas inwestycji - oznajmia Krzysztof Karos, prezes Tramwajów Warszawskich.
Wstyd z Północnym
Z nowym prawem zamówień publicznych władze wiążą nadzieje na rehabilitację za
największą ostatnio inwestycyjną kompromitację, czyli fiasko przygotowań do
budowy mostu Północnego. W marcu sąd okręgowy nakazał jurorom konkursu po raz
trzeci wybierać koncepcję mostu.
- Gdyby wtedy obowiązywało nowe prawo, dzisiaj znalibyśmy już wykonawcę. Latem
podpiszemy jednak umowę w sprawie mostu Północnego - obiecuje Mirosław
Kochalski, pełniący obowiązki prezydenta Warszawy.
Według nieoficjalnych informacji urzędnicy planują unieważnić konkurs i
ogłosić przetarg w trybie "projektuj i buduj". Kierowcy i tak nie pojadą
mostem wcześniej niż w 2010 roku.
Nad nowymi przetargami pracuje też Zarząd Dróg Miejskich, któremu ostatnie dwa
lata minęły na zmaganiu się z blokującą przetargi firmą MPRD.
-Wciągu najbliższych tygodni zaczniemy szukać chętnych do przebudowy Al.
Jerozolimskich między wiaduktem WKD a ul. Łopuszańską. 75 proc. kosztów tej
inwestycji ma zwrócić Warszawie UE -mówi Urszula Nelken z ZDM.
Drogowcy planują też zamówienie na projekt remontu ul. Puławskiej między
Domaniewską a Dolną. Roboty mają się zacząć w 2007 r.
Z nowelizacji ustawy cieszą się w Zarządzie Oczyszczania Miasta, który również
zmagał się z odwołaniami. Jesienią 2004 roku ZOM ogłosił przetarg na
opróżnianie koszy ulicznych. Z powodu serii protestów, odwołań i skarg firm
MPO, Sita i Remondis miasto podpisało umowę dopiero w grudniu 2005 roku.
Autobusy jak rodzynki
Według Anity Wichniak-Olczak z Urzędu Zamówień Publicznych po 25 maja
ogłaszanych zamówień może być więcej niż wcześniej. UZP nie jest jednak w
stanie ustalić, ilu zamawiających czeka, żeby ogłosić je w nowej
rzeczywistości prawnej.
Wyjątkiem są w stolicy Miejskie Zakłady Autobusowe. W maju spółka ogłosiła
przetarg na remont 20 starych autobusów i zakup 100 nowych. Do środy - tuż
przed wejściem w życie nowelizacji prawa zamówień publicznych - chce
wystartować z przetargiem na 50 kolejnych autobusów. -Dwa przetargi są już
ogłoszone. Chcemy, żeby trzeci odbywał się według tych samych zasad - twierdzi
Janusz Bosakirski, wiceprezes MZA.
Ryzyko jest jednak spore. Jeśli oferenci wykorzystają starą ustawę do
zablokowania tego przetargu, MZA nie zdąży podpisać umowy przed
październikiem. A wtedy wchodzi w życie rygorystyczna norma emisji spalin Euro
4, która wywinduje w górę ceny autobusów.
/rzeczpospolita.pl/