14.06.06, 11:34
Wtorek, 13 czerwca, godz. 7:10. Na sąsiedniej posesji pojawiają się trzy
traktory uzbrojone w kosiarki i zaczynają rżnąć trawę na pełnych obrotach.
Huk wyrywa mnie ze snu. Kląłem przez jakiś czas, ale mi przeszło. Trawka
przycięta, a ja z nudów pojawiłem się w pracy ponad godzinę wcześniej.
Środa, 14 czerwca, godz. 7:15. 5. facetów uzbrojonych w te małe, przeokrutnie
pierdzące "golarki" zaczyna dokaszać to, czego dnia poprzedniego nie zdołały
zrobić traktory.

Czy jak nie jestem robolem i nie podbijam karty na zakładzie o 6:00, to
znaczy, że nie pracuję?! Czy takich przycięć nie można robić później?!
Dajcie się ludziom wyspać i z uśmiechem zacząć kolejny dzień!
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz I tak masz dobrze. 14.06.06, 11:41
      W wersji z Okecia brzmialoby to tak:
      Wtorek, sezon, godzina 23.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi spac!
      Sroda, godzina 0.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi spac!
      Sroda godzina 4.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi spac!
      Potem ida do pracy i wypisuja banialuki na forum..:P
      • zresetowany_berbec Re: I tak masz dobrze. 14.06.06, 16:16
        w wersji "robola podbijającego kartę" brzmiało by to tak:

        "ja pierdzielę, pracuję po 12 godzin na dobę, od rana do nocy a i tak nie
        wyrabiam się z robotą. Było by miło gdyby mój pracodawca zatrudnił więcej
        pracowników, wówczas moglibyśmy zaczynac pracę o 8 i kończyć o 16- jak
        urzędasy. Ale nie, pracodawca szuka oszcędności kosztem tych, co za niego
        zapieprzają".

        • buggi Re: I tak masz dobrze. 15.06.06, 00:12
          W wersji bezrobotnego brzmialo by to tak:

          "k.u.r.w.a, nie podbijam karty o 6:00, móglbym sobie pospac do 12, ale nie moge,
          bo przychodza dupki z pierdzacymi kosiarkami i robia mi raban pod oknem. Won!"
        • tul_tul Re: I tak masz dobrze. 15.06.06, 12:19
          Zamiast narzekać - zmień pracę.
      • waldek.usa Re: I tak masz dobrze. 15.06.06, 01:41
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > W wersji z Pewnych okolic Bostonu brzmialoby to tak:
        > Wtorek, sezon, godzina 23.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi
        sp
        > ac!
        > Sroda, godzina 0.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi spac!
        > Sroda godzina 4.30. Samolot przelatuje mi nad budynkiem. Dajcie mi spac!
        > Potem ida do pracy i wypisuja banialuki na forum..:P
    • sebpl Re: Poranek 15.06.06, 00:53
      Wersja starówkowicza:
      Facet! Ty to masz raz(!) na rok. Bądź wyrozumiały. Ja kiboli, Angoli i podpite
      kelnerki mam o 3 w nocy cały sezon. Chcesz się zamienić?
      • beer_forever Re: Poranek 15.06.06, 08:04
        sebpl napisał:

        > Wersja starówkowicza:
        > Facet! Ty to masz raz(!) na rok. Bądź wyrozumiały. Ja kiboli, Angoli i
        podpite
        > kelnerki mam o 3 w nocy cały sezon. Chcesz się zamienić?
        >

        Mete prowadzisz?. Bo jak tak to ja chce sie zamienic:)
        • herb.rawicz Re: Poranek 22.06.06, 18:12
          Mieszkałem jakiś czas na Starówce. Znam Twój ból...
      • Gość: niedospana Re: Poranek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 08:33
        A ja pod oknami, w centrum warszawy, mam klub-dyskoteke otwartą non-stop.
        Ogłuszające umc umc plus klasyczny hałas kilkudziesieciu osób przed wejściem. W
        nocy mam wybór: albo się uduszę z gorąca albo nie dośpię w hałasie. Do tego
        dorzucam chorą ilość niedopałków na chodniku (po 2 latach co prawda
        zainwestowano w popielniczke na zewnątrz ale naród jeszcze widać nie przywykł do
        takich luksusów), kompletnie zadeptane resztki trawnika i dość przygnębiający
        widok naćpanej młodzieży. Skarg i petycji o zamknięcie lokalu bądź przynajmniej
        ograniczenie swobody jej działania ani wizyt policji i straży miejskiej już nie
        zliczę.
    • Gość: stos Re: Poranek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.06, 08:27
      Nie masz tak źle. Moja spółdzielnia (pewnie z oszczędności) nie zamawia
      kosiarko-traktorów, które duże powierzchnie załatwiają szybko. U mnie wszystkie
      trawniki rżnięte są tymi małymi kosiarkami wieszanymi u pasa. Trawniki są duże,
      więc terkotanie mam kilka dni pod rząd bez przerwy, od rana do wieczora. I tak
      mniej więcej co miesiąc. Inna sprawa, że te Twoje traktory mogłyby zaczynać
      później, ale trzeba by się pofatygować do administracji i złożyć taki postulat.
      • Gość: suka 24 godziny na dobę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:42
        A ja przez 24 godziny na dobę mam spacerujących z pieskami "psiarzy",
        którzy pozwalają swoim pupilkom na szczekanie o każdej porze dnia i nocy.
        To dopiero koszmar!!!
        • Gość: zdołowana Re: 24 godziny na dobę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 14:00
          No jednym słowem-wszyscy macie przerąbane . Ale jest na to rada... wracajcie na
          wieś.
          • corgan1 a jak ja jestem z miasta :) to co mam zrobic? 15.06.06, 14:48
    • corgan1 u mnie jak robili chodnik to było to samo 15.06.06, 14:15
      Ranek 7:05 to drogowcy muszą akurat wtedy ciąć jakąś śmiertelnie hałasująca
      piłą tarczową krawężniki i kostki betonowe. Skończyli o 8:00 bo później musieli
      je układać.
      • buggi Re: u mnie jak robili chodnik to było to samo 15.06.06, 14:17
        Obywatelu, zrób sobie dobrze sam... ( na znana melodie)...


        ...moze wówczas bedziesz wreszcie (podkreslone) kontent:)))))
        • corgan1 ale ja wtedy szedlem do pracy na 13:00 i spalem 15.06.06, 14:47
          bo położyłem sie do łozka o 5:00. Jak mnie taka piła tarczowa wyrwała ze snu to
          później cały dzień był przes...ny :(
    • Gość: bassPL Dzień Swira ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.06.06, 17:40
      ...
      • Gość: kixx wersja wiejska,choc z centrum Warszawy IP: *.acn.waw.pl 22.06.06, 20:12

        wczesnym switem para porabanych wron zaczyna sie nawolywac wsrod pobliskich
        drzew,pozniej zaczynaja swiergolic jacys inni latajacy producenci halasu-i tak
        juz od poczatku wiosny
        przez miesiac jeszcze okolo 7-ej fachowcy ocieplajacy sasiedni bardziej leciwy
        juz budynek konsekwentnie mlotkiem chyba czyscili kubly z kleju(zaprawy),ktora
        zostala i zaschla im w tych kublach z poprzedniego dnia.

        chyba jednak wole te ptaki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka