Nie potrzebujemy tras dla rowerów

03.07.06, 20:27
miniurl.pl/13362
Eksperci: budowa ścieżek wzdłuż chodników to przeżytek!

Warszawa nie musi mieć ścieżek rowerowych. Cyklistom wystarczą ulice
przeznaczone dla samochodów – taką tezę stawiają zagraniczni i polscy
eksperci.
Opinia: Marcin Jackowski, Stowarzyszenie Zielone Mazowsze>>






Szwedzki przykład

Sęk w tym, że – jak pokazują zagraniczne przykłady – specjalne ścieżki dla
rowerów do tej promocji nie są wcale potrzebne.

– Aby rowerzyści mogli poruszać się po naszym mieście szybko i sprawnie, nie
potrzebują własnych dróg. Po prostu korzystają ze zwykłych ulic – wyjaśnia
Życiu Warszawy Jessica H. Jönsson ze szwedzkiej organizacji turystycznej
Malmö Tourism. – Jestem pewna, że w Warszawie też tak powinno być. Tak jak
my, wy też nie potrzebujecie wydawać pieniędzy na budowę specjalnych duktów
dla jednośladów – dodaje.

W Malmö mieszka około 275 tys. osób. Jest około 100 tys. aut i... 250 tys.
rowerów. Niemal każdy mieszkaniec trzeciego pod względem wielkości miasta w
Szwecji porusza się regularnie jednośladem. Rowerzyści są wszędzie. Można ich
spotkać na każdej ulicy, o każdej porze dnia. Władze miejskie nie spychają
ich na ścieżki. Są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego.


Eksperci są za

Zdaniem dr. Andrzeja Brzezińskiego z Instytutu Dróg i Mostów Politechniki
Warszawskiej, wariant szwedzki, czyli brak ścieżek i puszczenie ruchu
rowerowego ulicami dla aut w Warszawie, jest jak najbardziej możliwy.

– Chodzi przede wszystkich o centrum, a ściślej Śródmieście. W obszarze
ograniczonym ulicami Słomińskiego, Okopową, Towarową, Trasą Łazienkowską i
Wisłą wskazana byłaby likwidacja oddzielnych ścieżek i połączenie ruchu
samochodowego z rowerowym – tłumaczy dr Andrzej Brzeziński.

Z pomysłem Brzezińskiego zgadza się Jerzy Pomorski z Automobilklubu Polski.
Twierdzi, że tylko w ten sposób kierowcy nauczyliby się szanować interesy
rowerzystów.

– Kiedy ruch jest rozdzielony, na ulicach nie ma jednośladów, bo rowerzyści
korzystają ze ścieżek. Jeśli, przynajmniej na części ulic, byłby razem,
więcej rowerów jeździłoby obok samochodów. Kierowcy musieliby uważać,
zmniejszyć prędkość i wreszcie ostatecznie zaakceptować fakt, że rowerzyści
mają takie samo prawo do jazdy ulicą jak oni – mówi Pomorski.

Stołeczny Ratusz nie wyklucza zmian w polityce rowerowej. Urzędnicy zapewne
spotkają się w tej sprawie z rowerzystami. Czy uda zawrzeć porozumienie?
€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

ciekawe rozwiazanie problemu
z tym,ze ja bym do tego dodal obowiazkowe egzaminy z zasad ruchu
drogowego ,tablice rejestracyjne rowerow dopuszczonych do ruchu i obowiazkowe
wykupienie OC
    • warzaw_bike_killerz Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 03.07.06, 20:35
      He he he... 250 tysieczne Malmo porownywane do Warszawy. Oto szwedzka buta. Oni
      tak zawsze - mysla, ze Polska to jakis mniejszy i biedniejszy kraj od Albanii i
      wszyscy jezdza na traktorach, wiec rower bylby dla warszawiakow postepem!
      • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 03.07.06, 20:41
        ciekawe czy windy tez nam zaproponuja zlikwidowac
        bo te w Malmo tez sa swego rodzaju ewenementem
      • dennis_lance Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:36
        I teraz pytanie do Ciebie. Wolisz ścieżki rowerowe, kosztem chodników, czy
        zapchane rowerami ulice, nawet jeśli ci rowerzyści będą świetnie znali
        przepisy? A może wogóle tak się zachłysnąłeś "postępem", że zaproponowałbyś
        każdemu rowerzyście obowiązkową zamianę na samochód (bez dopłaty, rzecz jasna)?
        Chyba, że siedzi w Tobie mały faszysta i każdego, kto - z jakiegokolwiek
        powodu - nie wybrał samochodu (tylko jakiś rower, nawet zbiorkom) od razu byś
        wieszał, żeby miejsca na przeludnionej ziemi nie zajmował? ;)
    • gdaczacy_z_kurami Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 03.07.06, 21:10
      > z tym,ze ja bym do tego dodal obowiazkowe egzaminy z zasad ruchu
      > drogowego

      Ministerstwo Infrastruktury w projekcie "Ustawy o kierujących" zamierza
      wprowadzić obowiązkowe zdawanie na kartę rowerową dzieci przed ukończeniem 10
      roku życia w szkołach. Tak więc powyższy postulat będzie spełniony.

      > tablice rejestracyjne rowerow dopuszczonych do ruchu

      Ha, ha, ha. Normalnie powrót do tradycji. Do czasów, gdy na losy Warszawy miał
      wpływ pewien malarz, który zamiast "rozwiązania kwestii rowerzystów"
      zaproponował "rozwiązanie kwestii żydowskiej".

      >i obowiazkowe wykupienie OC

      A koszt wyegzekwowania tego przepisu przekroczy kilkukrotnie wpływy z tych opłat.

      PS. Pod całym artykułem podpisuję się rękami i nogami. Takie getta zwane
      ścieżkami rowerowymi służą tylko i wyłącznie producentom festyniarskiej kostki
      bauma. Normalnie miasto powinno rozebrać te ścieżki, kostkę sprzedać na Allegro
      a za uzyskane pieniądze naprawić nawierzchnię ulic.
      • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 03.07.06, 22:35
        > > tablice rejestracyjne rowerow dopuszczonych do ruchu
        >
        > Ha, ha, ha. Normalnie powrót do tradycji. Do czasów, gdy na losy Warszawy miał
        > wpływ pewien malarz, który zamiast "rozwiązania kwestii rowerzystów"
        > zaproponował "rozwiązanie kwestii żydowskiej

        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€


        bzdura
        chocby po to,zeby uniknac absolutnej bezkarnosci kretynow jezdzacych rowerami

        €€€€€€€€€€€€€>
        >i obowiazkowe wykupienie OC
        >
        > A koszt wyegzekwowania tego przepisu przekroczy kilkukrotnie wpływy z tych
        opła
        > t.€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

        nie jestem w stanie wyobrazic sobie przyczyn ,z powodu ktorych masz takie zdanie
        kierowcow tez nikt nie wzywa na komende,zeby przedstawili OC,a tylko przy
        okazji kontroli lub wypadku sprawdza sie to czy kierowca je oplacil-za brak OC
        jest placona kara-dosc dotkliwa
        jesli OC dla rowerzysty bedzie w granicach parudzeisieciu zlotych,a kara bedzie
        wystarczajaco dotkliwa,zeby kazdy ,nawet malogramotny rowerzysta zrozumial,ze
        bardziej mu sie bedzie oplacalo zplacenie OC niz kary za brak tego OC,to
        sciagalnosc tego OC,przynajmniej w miastach bedzie dosc spora
        • Gość: gizmo Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 22:58
          Byłem w Malmo - to taka spora wioska z ulicami dwupasmowymi. I faktycznie
          więcej tam rowerów niż samochodów. Porównywanie tego z W-wą to kpina. Niech
          porównaja Londyn z w-wą. Tam jest ku..ki ruch, wąskie uliczki, a całe miasto
          jest poprzecinane trasami rowerowymi. Niech wsiury ze Szwecji doradzają
          Anglikom - nam wystarczy matoł Borowski.
          • Gość: są_obręce_to_kręce Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 00:33
            Szwedzi_to_banda łobuzów_: "wielki malarz" zrobił swoją rozpierbuchę, a szwedzi byli nie lepsi.
            Jak jeżdżę (rowerowo oczywiście) po Polsce i jakiś zamek lub warownia przypomina smętną ruinę to wiadomo-szwedzi tu byli. Co drugi zamek i dwór w polsce utracił świetność w wyniku potopu szwedzkiego. Możemy im podziękować. A u siebie na półwyspie mają fijoła na punkcie zabytków i ekologii.
            Niech nam lepiej nie doradzają jak mamy jeździć na rowerach
    • Gość: rower Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.net-serwis.pl 03.07.06, 23:38
      A niech ta szwedka przejedzie się rowerem po warszawskich ulicach tylko jeden
      jedyny raz!!!!!!!!!!!!! 100% że zmieni z danie
    • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 00:26
      > z tym,ze ja bym do tego dodal obowiazkowe egzaminy z zasad ruchu
      > drogowego ,tablice rejestracyjne rowerow dopuszczonych do ruchu i obowiazkowe
      > wykupienie OC

      Ja bym poszedł dalej i wprowadził egzaminy, OC i tablice rejestracyjne dla
      pieszych. Przecież piesi też powinni znać dotyczące ich przepisy ruchu
      drogowego i ich przestrzegać, prawda? I czasem też są winni wypadków, czyż nie?

      Proponuję na początek program pilotażowy - jako pierwszy z tablicą
      rejestracyjną będzie po Warszawie chodził Kixx.
      • buggi Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 00:39
        kazuyoshi78 napisał:

        > > z tym,ze ja bym do tego dodal obowiazkowe egzaminy z zasad ruchu
        > > drogowego ,tablice rejestracyjne rowerow dopuszczonych do ruchu i obowiaz
        > kowe
        > > wykupienie OC
        >
        > Ja bym poszedł dalej i wprowadził egzaminy, OC i tablice rejestracyjne dla
        > pieszych. Przecież piesi też powinni znać dotyczące ich przepisy ruchu
        > drogowego i ich przestrzegać, prawda? I czasem też są winni wypadków, czyż nie?
        >
        > Proponuję na początek program pilotażowy - jako pierwszy z tablicą
        > rejestracyjną będzie po Warszawie chodził Kixx.



        Nie wczytales sie, ani w tym watku, ani w innym. Kixx jest zmotoryzowany. Ty
        natomiast biegasz z aparatem po miescie. Tablice mozesz zawiesic na szyi, ale
        czy pomyslales gdzie przykleisz sobie nalepke z oplaconym OC?
        • Gość: corgan Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.chello.pl 04.07.06, 01:18
          > Kixx jest zmotoryzowany.
          Ale kiedy kixx wysiada z samochodu wtedy staje sie pieszym. Może np. stanowić
          zagrożenie dla otoczenia naglym wtargnięciem na jezdnie, prawda?

          Piesi mogiliby nosić obroże z danymi osobowymi i OC. Po wdrożeniu systemy
          nawigacji satelitarnej Galileo mogliby mieć wszczepiane chipy. Coś w stylu
          agentki Scully w Archiwum-X.
        • Gość: Sisi Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 04.07.06, 01:32
          W USA rowerzysci poruszaja sie po tych samych drogach , co kierowcy samochodowi
          . Maja oddzielony pasem kawalek jezdni , i nikt dla nich nie buduje specjalnych
          tras. Ta sama droga dla wszystkicyh !!!

          Czasami sie widzi takie sciezki , na terenach rekreacyjnych , i nie sa , to
          drogi docelowe do miejsc pracy itp.

          Najbardziej uprzywilejowani na drode, sa piesi ( przejscia itp ) , nastepnie
          rowerzysci , a na koncu kierowcy samochodowi !!!



          • Gość: ko Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.dsl.irvnca.sbcglobal.net 04.07.06, 21:57
            Nie wiem w jakim stanie mieszkasz, ale w Kaliforni w Los Angeles warunki do
            jazdy na rowerze sa tragiczne! Nie ma wydzielonych pasow na jezdniach, po
            chodnikach nie da sie jezdzic (prawdopodobnie to nie jest tez legalne). Ogolny
            syf, brud i smrod, krawezniki sa wysokie i nie ma podjazdow, a na prawie kazdym
            skrzyzowaniu trzeba wciskac guzik zeby przekroczyc ulice. Nie mowiac juz o tym
            ze brak miejsc do parkowania rowerow. Poza tym ruch samochodowy jest taki, ze
            trudno sie przecisnac rowerem. Mowie o Hollywood, gdzie jest w miare
            bezpiecznie. Nie ma mowy o jezdzie rowerem w South LA albo na przedmiesciach.
            gdzie ulice sa jak autostrady i samochody smigaja po nich 50 mil na godzine.
            Jedyne przyjazne miasto dla rowerow jakie znam to Santa Monica.
          • Gość: są_obręce_to_kręce Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 00:40
            Szwecja, Usa itd itp.
            Czy my do chollery nie moźemy po prostu zrobić sobie w naszym kraju tak jak najbardziej nam w naszych warunkach pasuje? Po co oglądać się na kraje które mają zupełnie inne uwarunkowania i potrzebują innych rozwiązań
      • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 09:53
        pieszego uciekajacego z miejsca wypadku mozna dogonic pieszo
        niestety rowerzysty,podobnie jak samochodu uciekajacego z miejsca wypadku nie
        da sie dogonic w ten sposob-miedzy innymi wlasnie dlatego samochody zostaly
        oznaczone tablicami umozliwiajacymi ich identyfikacje bez potrzeby ich
        zatrzymywania
        a dla ciebie zrobilbym wyjatek,moglbys jezdzic bez tablicy-kazdy i tak by cie
        poznal po tym poszarpanym kaftanie bezpieczenstwa(byloby to cos w rodzaju
        dziesiejszych samochodowych tablic imiennych)
        • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:10
          Dlaczego tak bardzo bronisz się przed chodzeniem z tablicą rejestracyjną?
          Przecież jesteś zwolennikiem równych obowiązków wszystkich uczestników ruchu,
          prawda? Chyba zamówię dla ciebie odpowiednie tablice. Żółte.

          A na czole nalepisz sobie winietkę - dowód, że opłaciłeś podatek chodnikowy.
          • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:17
            a moze jakis powazny kontrargument???
            bo to co teraz napisales to proba osmieszenia,ale kiepskiej jakosci
            • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:21
              www.rowery.org.pl
              Tam sobie poczytaj, czemu rower powinie być powszechnym środkiem transportu w
              mieście.

              Wprowadzanie tablic i OC w drastyczny sposób organicza jego powszechność, gdyż
              powoduje dodatkowe niedogodności dla osób chcących korzystać z roweru.

              A winietkę sobie naklej.
              • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:27
                zwlaszcza z tych kradzionych,prawda?


                ale jesli to jest jedyny argument to nie przekonales mnie-pojedyncza wizyta w
                urzedzie zaraz po zakupie roweru po tablice jakos mnie nie przeraza
                • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:33
                  Ostatnio namnożyło się w naszym kraju tych "pojedynczych wizyt w urzędzie". To
                  ja proponuję jeszcze jedno rozwiązanie - jeśli chcesz wejsć do lasu, musisz
                  ukończyć kurs bezpiecznego zachowania się w lesie (jak unikać pożarów i takie
                  tam), a jeśli chcesz pochodzić sobie po górach, to musisz ukończyć kurs
                  bezpiecznej turystyki. Potem tylko pojedyncza wizyta w urzędzie, mała opłata i
                  już masz dokument i mozesz sobie pojechać do Puszczy Kampinoskiej. Idea jesty
                  szczytna - mniej pożarów w lasach i mniej wypadków na szlakach turystycznych. A
                  wszystko to tylko dzięki krótkiemu kursowi i pojedynczej wizycie w urzędzie.

                  Zgadzasz się?
                  • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:35
                    demagogia
                    piszemy o rownoprawnym udziale rowerow w ruchu publicznym,nie o chodzeniu po
                    gorach
                    • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:37
                      Ale ja bym troskę państwa o nasze współne bezpieczeństwo jeszcze rozszerzył. O
                      chodzenie po górach i lasach. Przecież jest tyle pożarów i tyle wypadkjów w
                      górach, prawda Kixx?

                      Ty sie troszczysz o ruch drogowy, no to ja sie potroszczę o bezpieczeństwo
                      lasów. Co sądzisz o pomysle kursu bezpiecznego zachowania się w lesie i
                      dokumencie uprawniającym do wstępu do lasu? Nie sądzisz, że to bardzo dobry
                      pomysł?
                      • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:39
                        Jeszcze jedno - dla chodzacych po lesie obowiązkowe OC. Na wypadek, gdyby
                        jednak spowodowali pożar. Przecież odtwarzanie drzewostanu kosztuje.

                        Przecież to tylko jedna wizyta w urzędzie, prawda Kixx?
                        • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:44
                          znow demagogia
                          na postulat rownouprawnienia w dziedzinie praw i obowiazkow w jednej sferze
                          dzialalnosci dla wszystkich uczestnikow tej sfery ty ripostujesz propozycja
                          wprowadzenia nowych praw i obowiazkow w zupelnie innej sferze naszego zycia
                          • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:50
                            Rower to zupełnie inny rodzaj pojazdu, niż samochód, tak jak innym pojazdem
                            jest tramwaj. Dlatego też równe prawa i obowiazki dla rowerzystów i kierowców
                            to tak jak równe prawa i obowiązki dla kierowców i motorniczych. Prawa i
                            obowiązki rowerzystów powinny być ustalone niezaleznie od praw i obowiązków
                            kierowców. Czasem oczywiście będą one identyczne, ale czasem nie.
                            • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:54
                              to kierujacy tramwajem jezdza bez uprawnien?
                              a tramwaje sa nieoznaczone??
                              i nie maja wykupionego OC??

                              czy ty aby nie jestes z innej bajki???
                              • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 10:57
                                Tyle, że taki tramwaj może zmasakrować. Nie słyszałem, aby kogokolwiek
                                zmasakrował rower.
                                • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:00
                                  ale przed chwila powolywales sie na przyklad tramwaju,jako taki,ktory mialby
                                  mnie przekonac do odmiennosci traktowania roweru i samochodu
                                  i co z ta teoria?
                                  pozostanie juz na zawsze teoria??
                                  • kazuyoshi78 Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów 04.07.06, 11:03
                                    Prowadzący rower, tramwaj i samochód powinni mieśc odmienna prawa i obowiazki
                                    ze względu na spexcyfikę tych pojazdów. Czasem te obowiązki mogą i powinny być
                                    zbieżne. I tak rowerzysta i motorniczy mają OC i prawo jazdy, bo mogą swoim
                                    pojazdem zmasakrować kogoś ze względu na masę tych pojazdów. A rowerzysta nie
                                    zmasakruije nikogo, więc te dokumenty są zbędne z uwagi na zupełnie inna
                                    sepocyfikę roweru.
                                    • Gość: kixx Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:19
                                      rowerzysta moze byc bezposrednim sprawca wypadku,w ktorym
                                      zostanie "zmasakrowane" na skutek zachowania tego rowerzysty nawet i
                                      kilkanascie osob
                                      wiec znow nie jestem przekonany

                                      ps.popelniles maly blad,ale nie bede sie czepial,bo wiem co miales na mysli:))
                            • Gość: warszawiak Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.chello.pl 05.07.06, 08:01
                              Dama pierwsza,za Nią chłopek-roztropek . Wymuszają pierwszeństwo.Sam pierwszy,DUREń
                        • Gość: są_obręce_to_kręce Re: Nie potrzebujemy tras dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 00:47
                          Z opóżnieniem, ale się zgadzam: brałem dziś udział w gaszeniu pożaru lasu.
                          Robota niezła bo jakiś debil podpalił albo rzucił pecika
    • robert_c OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 01:49
      Zupełnie nie rozumiem dlaczego rowerzysci tak oburzają się na te propozycje. by wprowadzić tablice rejestracyjne i obowiązkowe OC.
      Od razu przyznam, ze nie mam pojecia jak to jest w innych europejskich krajach - np. w Szwecji, czy Holadnii.

      Ale rozumując w sposób logiczny - rowerzyście chcą stać się pełnoprawnymi użytkownikami ulic. Od lat lamentuja, że są dyskryminowani, itepeitede.
      Skoro jeżdżą ulicami, korzystają ze środka lokomicji jakim bez wątpienia jest rower (i podczas ostatniej Masy sam naocznie się przekonałem, że jest to środek lokomocji bardzo szybki czekając 45 minut na pewnym skrzyżowaniu, na masę, która miała do pokonania 4 km), to i powinni podlegac takim samym zasadom jak wszywscy inni użytkownicy dróg.

      Jak jako kierowca nie będe się tłumaczył, że skoro piesi nie mają OC i tablic, to ja też nie muszę.
      Jeśli rowerzysta ma korzystać z normalnych ulic, to powinien też miec coś takiego jak prawojazdy. Wiem - są karty rowerowe na które zdaje się jako dzieciak w szkole podstawowej. Pytanie tylko jak i na ile rowerzysci znają w wieku dojrzałym przepisy ruchu drogowego.
      Na naszych ulicach spotykam masę rowerzystów łamiacych takie przepisy jadąc pod prąd, czy wjeżdzajac nagle z jedzni na przejście dla pieszych.

      Przykład z normalnego ruchu ulicznego.
      Wymusza na mnie pierwszeństwo przejazdu rowerzysta (skoro ma prawo jeździć po ulicy). Ja by go nie przejechać odbijam w lewo i ląduję na latarni. Rowerzysta stał się przyczyną wypadku, ja rozbiłem samochód i uszkodziłem siebie.
      I co z tym fantem zrobić, jeśli delikwent nie ma OC, nie ma tablic rejestracyjnych i ucieka z miejsca wypadku?

      Poza tym tak samo jak dla automobilistów jeżdżących na gazie, wprowadzić nowe prawo Ziobry o konfiskacie pojazdu. A co?

      Chcecie być w końcu tymi pełnoprawnymi uczestniakmi ruchu drogowego, czy tylko w głowie wam zadymy typu Masa Krytyczna?
      • mrrrfrrr Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 07:17
        Jak jako kierowca z pewnością wiesz, że rowerzyści poruszają się głównie
        ścieżkami rowerowymi których z reguły nie ma.
        Rowerzyści nie mają zatem wyboru. Skoro tak, to ciekawe po co to pytanie
        przenikliwe. Zmuszać kogoś do spalinowych inhalacji i wmawiać mu, że to jego
        dmokratyczny przywilej to coś w twoim stylu.
        Stara sprawdzona technika rozwiązywania problemów. Nie możemy sobie z czymś
        poradzić wmówmy wszystkim, że to nie ma sensu... i problem z głowy.
        A najlepiej wymyślmy coś takiego żeby jeszcze dopłacali do tego że się
        podtruwają.
        jakie to proste.
        • szaser Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!!! 04.07.06, 08:18
          Jazda na rowerze jest kwestią wolnego wyboru, można przecież chodzić pieszo.
          Nikt nikogo nie zmusza do podróży rowerem. Natomiast jezdnia jest przeznaczona
          dla wszelkich pojazdów. Użytkownik każdego pojazdu musi wykazać się znajomością
          przepisów i je stosować. Powinien być obowiązkowo ubezpieczony. Kierowca
          samochodu, motocykla itp. też wdycha spaliny, dodatkowo płacąc za to podatek
          (rejestracja, podatek w paliwie, itd.). Rowerzysta korzystając z dróg
          publicznych (w tym ze ścieżki a często bezprawnie z chodnika) najczęściej nie
          ma zielonego pojęcia o prawie drogowym i za nic nie płaci, więc szczytem jego
          bezczelności jest mieć jakieś prawa, a gdzie obciążenia w postaci obowiązków.
          Przecież to z podatków drogowych, płaconych wyłącznie przez polskich
          kierowców, są budowane nikomu naprawdę niepotrzebne ścieżki rowerowe,
          wyłączające jakąkolwiek odpowiedzialność cywilną nic nie umiejących
          rowerzystów. Rowerem można również zabić, albo spowodować poważne i trwałe
          kalectwo.
          • Gość: komagane trochę logiki, panowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:10
            Rejestracja rowerów - proszę bardzo, nie widze przeciwwskazań. Niech to gminy
            zorganizują, przygotuja tabliczki i wio! Byleby opłaty nie były za duże.

            Pomysł, by nie budowac ścieżek dla rowerów jest całkowicie słuszny. Pod
            warunkiem, że mówimy o wąskich uliczkach miejskich. Ścieżka dla rowerów po
            Nowym Świecie, Krakowskim Przedmieściu, po Starówce, po Hożej, Wilczej i
            Kredytowej nie ma sensu. Samochody jeżdżą tam wolno i mają jeździć wolno,
            rowery też, a więc nie ma żadnego zagrożenia.

            Co innego gdy mówimy o ulicy typu Al. Jerozolimskie, Modlińska, Grójecka,
            Puławska. Trzy pasma, duży ruch, autobusy, tiry: w takich warunkach jazda
            rowerem jest po prostu niebezpieczna, więc musi być ścieżka.

            I teraz przykład wyremontowanej Marszałkowskiej między Pl. Zbawiciela a Pl.
            Unii Lubelskiej. Nie rozumiem oburzeniana forum z powodu braku sciezki
            rowerowej. Wedle mojej wiedzy, mieszkańcy nie chcą, by to była ulica
            przelotowa, przynajmniej na tym odcinku. Ruch ma byc uspokojony. Prędkosć
            powinno sie ograniczyc dla 30 km/godz. Wspólnoty mieszkaniowe chcą zrobić z
            Marszałkowskiej drugi Nowy Świat.
            TO PO CO TAM ŚCIEŻKA ROWEROWA? Rowerzyści na jezdnię i koniec.

            A tak w ogóle to na rowerze jeżdzi się najlepiej na wskroś przez park albo po
            drogach polnych, których w naszej stolicy wciąż niemało..
            • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:19
              > I teraz przykład wyremontowanej Marszałkowskiej między Pl. Zbawiciela a Pl.
              > Unii Lubelskiej. Nie rozumiem oburzeniana forum z powodu braku sciezki
              > rowerowej. Wedle mojej wiedzy, mieszkańcy nie chcą, by to była ulica
              > przelotowa, przynajmniej na tym odcinku. Ruch ma byc uspokojony. Prędkosć
              > powinno sie ograniczyc dla 30 km/godz. Wspólnoty mieszkaniowe chcą zrobić z
              > Marszałkowskiej drugi Nowy Świat.
              > TO PO CO TAM ŚCIEŻKA ROWEROWA? Rowerzyści na jezdnię i koniec.

              Jak na jezdnię, skoro jezdnia jest jednokierunkowa? W jedną stronę można
              jezdnią, a w drugą? Zostaje chodnik póki co.

              Dlatego też rowerzyści postulowali uspokojenie ruchu na tym odcinku
              Marszałkowskiej, zwężenie jezdni do jednego pasa i utworzenie nie tyle ścieżki,
              co kontrapasa rowerowego (a w drugą stronę ruch jezdnią na zasadach ogólnych).

              Niestety ZDM wiedział "lepiej" :(
              • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:27
                kazuyoshi78 napisał:

                > Jak na jezdnię, skoro jezdnia jest jednokierunkowa? W jedną stronę można
                > jezdnią, a w drugą? Zostaje chodnik póki co.

                W druga strone zostaje inna jezdnia. Nie chodnik. Przeciez rower jest takim
                szybkim i sprawnym srodkiem komunikacji. Nie zaprzeczaj swoim tezom, jest na
                tyle doskonaly, ze sprawnie sobie poradzi w ruchu na jezdniach
                jednokierunkowych, przestrzegajac ich kierunki. Co to jest objechac dla
                rowerzysty 100 metrow? Samo zdrowie!
                • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:30
                  Rower z założenia ma docierać do celu jak najkrótszą drogą, bo do tego został
                  stworzony. Kazać rowerzyście jeżdzić zawsze tą samą drogę, co samochód, to tak
                  jak kazać kierowcy samochodu jechac do celu jedynie wzdłuż torów tramwajowych.
                  • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:36
                    kazuyoshi78 napisał:

                    > Rower z założenia ma docierać do celu jak najkrótszą drogą, bo do tego został
                    > stworzony.

                    Najkrotsza dopuszczalna przez organizacje ruchu. przeciez nie bedziesz szukal
                    przejazdu rowerowgo wewnatrz budynkow. Zamiast omijac taki PeKiN nie bedziesz
                    wjezdzac na hol i szukal wyjazdu po drugiej stronie. Ale niezla kontynuacja do
                    ksiazki SF. Rower z zalozenia zostal stworzony.. 8 dnia??
                    • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:39
                      > Najkrotsza dopuszczalna przez organizacje ruchu.

                      Dlatego też ruch powinien byc tak zorganizowany, aby tę drogę możliwie skrócić.
                      • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:50
                        kazuyoshi78 napisał:

                        > Dlatego też ruch powinien byc tak zorganizowany, aby tę drogę możliwie skrócić.

                        No to przeciez tak jest!
                        • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:51
                          Nie jest. Sam mówisz, że rowerzysta musi jechać na około, a nei najkrótszą
                          możliwą drogą.
                          • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:53
                            Rozlupac Palac Kultury?
                            Najkrotsza droga dla rowerzystow do baaaardzo duzy wyasfaltowany plac zabaw. Z
                            ktorej strony dojedzie, bedzie mogl wybrac najkrotszy odcinek do jego pokonania.
                            Prawda?
                            • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:58
                              Najkrótsza _możliwa_ droga, czytaj uważnie.

                              Na tym odcinku Marszałkowskiej jest możliwośc utworzenia kontrapasa, zaden
                              Pałac Kultury nie stoi na środku.
                          • Gość: kixx Re: trochę logiki, panowie! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:57
                            to jest wlasnie najkrotsza mozliwa droga
                            uzywasz slow i zwrotow nie myslac o ich znaczeniu
                            • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 10:59
                              Ależ najktórsza możliwa droga jest obecnie po chodniku na Marszałkowskiej, a
                              nie na około.
                              • Gość: kixx Re: trochę logiki, panowie! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:03
                                nie
                                to jest najkrotsza droga,ale ze wzgledu na fakt lamania przepisow podczas jazdy
                                nie mozna jej nazwac najkrotsza MOZLIWA droga
                                • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:05
                                  W sensie samej możliwości przejazdu jest to możliwa najkrótsza droga.
                                  Organizacja ruchu powinna ten fakt uwzględnić i wyznaczyć tam kontrapas
                                  rowerowy.

                                  PS. Czy przestrzegasz każdorazowo 50 km/h w terenie zabudowanym, jadąc przez
                                  Polskę?
                                  • Gość: kixx Re: trochę logiki, panowie! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:21
                                    a dla mnie najkrotsza mozliwa droga spod UW na Plac 3-ch Krzyzy jest przejazd
                                    Nowym Swiatem-i co w zwiazku z tym?
                              • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:05
                                Najkrotsza droga to Mokotowska/Polna lub Al Roz (czy jaka tam jest) i Al
                                Ujazdowskie. Ja wiem, ze rowerzysci w wiekszosci przyjechali z malych
                                miejscowosci z jednym skrzyzowaniem, ale jadac rownolegle do pewnej ulicy,
                                zbaczajac jedynie 100 metrow, to nie jest jakis olbrzymi wysilek i jest to
                                najktosza mozliwa droga.
                                • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:07
                                  No tak, zwłaszcza z Pl.Zbawiciela na Pl.Unii Lubelskiej najszybiej, najkrócej i
                                  najwygodniej jest Mokotowską.

                                  Pitolisz jak zwykle.
                                  • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:10
                                    A Ty robisz problem z niczego. Bo Mokotowska jest najkrocej.
                                    • kazuyoshi78 Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:13
                                      Mokotowską z Placu Zbawiciela na Pl.Unii Lubelskiej jest najkrócej, dobre
                                      sobie :)

                                      No i jeszcze jazda po rondzie na skzyżowaniu Waryńskiego i TŁ, coby wszystko
                                      było zgodne z prawem.

                                      Buahahahaha :D
                                      • warzaw_bike_killerz Re: trochę logiki, panowie! 04.07.06, 11:20
                                        Ciebie to smieszy, ale gdybym ja jechal rowerem, nawet przez mysl by mi nie
                                        przeszlo jechac inaczej - chyba ze przez Ujazdowskie - o czym pisalem.
          • kazuyoshi78 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! 04.07.06, 10:27
            > Rowerzysta korzystając z dróg
            > publicznych (w tym ze ścieżki a często bezprawnie z chodnika) najczęściej nie
            > ma zielonego pojęcia o prawie drogowym i za nic nie płaci, więc szczytem jego
            > bezczelności jest mieć jakieś prawa, a gdzie obciążenia w postaci obowiązków.

            Pieszy korzystając z dróg publicznych, w tym przebiegając jezdnię w
            neidozwolonym miejscu, a często bezprawnie spacerujac po drodze dla rowerów,
            najczęsciej nie ma zielonego pojęcia o prawie drogowym i za nic nie płaci, więc
            szczytem jego bezczelności jest mieć jakieś prawa. A gdzie obciążenia w
            postaci obowiązków.

            Słyszysz? Nie masz żadnych praw. A zatem jak zobaczysz jakiś samochód, to
            kłaniaj się jego kierowcy w pas, płaszcz sdię przed nim, okaż swoje uniżenie i
            pokaż, że on jesty wielki, a ty jesteś marnym pyłem. Bo nie masz żadnych praw,
            jesteś nikiem, prawda?

            > Przecież to z podatków drogowych, płaconych wyłącznie przez polskich
            > kierowców, są budowane nikomu naprawdę niepotrzebne ścieżki rowerowe,

            Gó.. prawda. Drogi rowerowe są budowane z podatków płaconych przez całe
            społeczeństwo. I to, że tobie nie są potrzebne, to nie znaczy, ze nie są
            potrzebne w ogóle. Nie mierz wszystkich swoją nędzną miarą.

            > wyłączające jakąkolwiek odpowiedzialność cywilną nic nie umiejących
            > rowerzystów. Rowerem można również zabić, albo spowodować poważne i trwałe
            > kalectwo.

            Taaaak??? Co ty nie powiesz, o złotousty. A teraz przejrzyj sobie policyjne
            statystyki i powiedz, ilu ludzi zabiuł w Warszawie w tym roku samochód, a ilu
            rower.

            Ach tak, przecież ten gość, co zabił na Trasie Toruńskiej 5 osób za jednym
            zamachem, to napewno rowerem jechał, tylko media kłamią i pisza o jakimś
            samochodzie.
            • Gość: kixx Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:40
              ciagle piszesz o tych pieszych,porownujesz sie na ich przyklad ,kazesz naklejac
              im winietki na czola
              a moze w koncu dotrze do ciebie ,ze nie kazdy pieszy to Lazuka,z korba po
              jezdni nie chodzi ,wiec przestan sie powolywac na przyklad pieszego ,a zacznij
              na przyklad samochodu.
              • kazuyoshi78 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! 04.07.06, 10:46
                Dlaczego samochodu? A mnie na przykład drażnią piesi przebiegający jezdnię w
                niedozwolonym miejscu, wbiegający pod koła samochodu, lub ładujacy się pod
                rower. To napewno przez to, że pieszy nie musi zdawać żadnego egzaminu, a
                spowodowawszy wypadek, może czmychną w jakiś bramę i tyle go widzieli.

                Dlatego trzeba problem niesubordynowanych pieszych jakoś rozwiązać. Dobrym
                rozwiazaniem będzie karta pieszego (zwiększająca według wielu osób
                prawdopodobnieństwo przestrzegania przepisów), tablice rejestracyjne (gdyby
                pieszy uciekał) i oczywiście OC.

                A za chodzenie po alkoholu powinni surowo ścigać i konfiskować pieszemu buty.
                • Gość: kixx Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:56
                  demagogia
                  dla pieszego jezdnia nie jest miejscem przeznaczonym do normalnego ruchu,jest
                  tam tylko incydentalnie
                  tymczasem rower ma prawo ,a nawet obowiazek jechac po jezdni
                  wiec skoncz z tymi pieszymi ,bo to nie jest na temat
                  • kazuyoshi78 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! 04.07.06, 11:01
                    Ja to nie jest na temat? Pieszy bardzo często napotyka na swojej drodze jezdnię
                    i musi ją przekorczyć, musi na nią wejśc. Często robi to w niedozwolonym
                    miejscu albo na czerwonym świetle. Czasem też wchodzi tam po pijaku, idac
                    chwiejnym krokiem i powodujac zagrożenie.

                    OC, karta pieszego i tablice rejestracyjne dla pieszych pozowlą wyeliminoiwac
                    te problemy. No i cozwysiće limit 0,2 promila na alkohol, żeby zaden pijany
                    pieszy nie wlazł ci pod maskę.
                    • Gość: kixx Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:07
                      skoro tak faktycznie uwazasz to mozesz zaczac o to walczyc
                      zaloz watek na ten temat ,na pewno mnostwo osob cie poprze-poptem zbieranie
                      podpisow na ulicach i zlozenie tego do sejmu jako inicjatywy obywatelskiej


                      zycze powodzenia
                      • kazuyoshi78 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! 04.07.06, 11:09
                        No tak, a ciebie sporo osób poparło. Jeden pasjonat motoryzacji i jeden gość
                        zaczadzony wizją autostrad. I to by było na tyle.
                        • Gość: kixx Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla rowerzystów!! IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 11:23
                          ale rozwadniasz problem dotyczacy rowerzystow przez porownywanie go do
                          wydumanego problemu dotyczacego pieszych
            • szaser Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla kazuya! 04.07.06, 13:17
              Nie wiedziałem że 1978 obfitował w takich matołków (kazuyo-sama ksywa o czymś
              świadczy). Pieszy to nie kierowca, a rowerzysta jest tak samo kierowcą,
              ponieważ kieruje pojazdem jednośladowym i nagle okazuje się, że ten kierowca-
              rowerzysta, gdy staje się "dorosły" nie musi posiadać żadnych uprawnień i za
              nic nie płaci. Ponieważ nic nie umie i jeszcze się boi samochodów, to niczym
              nieuprawniony, żąda specjalnych dróg, po których może się tylko on poruszać.
              Drogi publiczne są współfinansowane z podatków drogowych (w paliwie) i innych
              opłat wnoszonych wyłącznie przez polskich zmotoryzowanych kierowców, które to
              opłaty nie są wnoszone w ogóle przez rowerzystów. Rower i motocykl są i zawsze
              były pojazdami na wieś. Ponieważ wieś przeniosła się do miast (furmanką nie da
              się jeździć) nie czuje się jeszcze dość pewnie, to chce przeflancować swoje
              zwyczaje (vide grillowanie na balkonie!).
              • gdaczacy_z_kurami Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla kazuya! 04.07.06, 13:39
                > Rower i motocykl są i zawsze były pojazdami na wieś.

                Ło matko i córko. Chyba Chrystus Cię opuscił.

                Akurat to samochód jest pojazdem bardziej na wieś, gdyż tam jest dużo wolnego
                miejsca do parkowania i trzymania metalowego pudła na kołach.
              • kazuyoshi78 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla kazuya! 04.07.06, 14:58
                > Nie wiedziałem że 1978 obfitował w takich matołków (kazuyo-sama ksywa o czymś
                > świadczy).

                Pozwolę sobie nie skomentować, polemika z uwagami ad personam mało mnie
                interesuje.

                > Pieszy to nie kierowca, a rowerzysta jest tak samo kierowcą,
                > ponieważ kieruje pojazdem jednośladowym

                Pojazd pojazdowi nie równy. Tak, jak prawo rozróżnia np. samochód osobowy,
                ciężarowy i traktor (proweadzenie każdego z tych pojazdów wymaga innej
                kategorii prawa jazdy), tak samo rozróznia też rower. Z uwagi na różną
                specyfikę różnego rodzanju pojazdu (inna masa, inne gabaryty, inne prędkości
                itd.) wrzucanie wszystkich pojazdów do jednego worka jest delikatnie mówiąc
                pozbawione sensu.

                > i nagle okazuje się, że ten kierowca-
                > rowerzysta, gdy staje się "dorosły" nie musi posiadać żadnych uprawnień i za
                > nic nie płaci.

                Zgadza się. Rower nie generuje kosztów takich jak samochód (np. związanych z
                dewastacją środowiska, zajmowaniem przestrzeni, chorobami wskutek skażenia
                spalinami), więc niby za co rowerzysta miałby płacić? Za to, że żyje?
                Uprawnienia też są zbęde, gdyż rowerzysta w odróznieniu od kierowcy samochodu
                nie jest w stanie wyrządzić nikomu wielkiej krzywdy.

                > Ponieważ nic nie umie i jeszcze się boi samochodów

                O mnie mówisz? Synuś, nie obrażaj mnie, proszę po dobroci.

                > to niczym nieuprawniony, żąda specjalnych dróg, po których może się tylko on
                > poruszać.

                A dlaczego piesi żądają chodników? Przecież według twoich durnych teorii też
                są "nieuprawnieni", więc czemu nie każesz im spacerowac po jezdni?

                > Drogi publiczne są współfinansowane z podatków drogowych (w paliwie) i innych
                > opłat wnoszonych wyłącznie przez polskich zmotoryzowanych kierowców, które to
                > opłaty nie są wnoszone w ogóle przez rowerzystów.

                Wpisz sobie w googlach "koszty zewnętrzne transportu", to będziesz wiedział, że
                ruch samochodów generuje straty związane z wyższymi kosztami ochrony środowiska
                i ochrony zdrowia, zajmowaniem cennej przestrzeni, i pogorszeniem się warunków
                życia ludności (np. z powodu spalin, hałąsu i przekształcenia kolejnych terenów
                w drogi i parkingi, inwestycje bardzo terenochłonne). Podatek drogowy idzie nie
                na drogi, lecz na wyrównywanie tych strat, ale wszystkich strat w ten sposób
                się nie wyrównuje, przez co do reszty dopłaca niezmotoryzowana częśc
                społeczeństwa w ten sposób mamy system komunistyczy, w którym niezmotoryzowani
                musza dopłacać do kierowców. Tymczasem każdy powinien płacić za siebie, dlatego
                też podatek drogowy powiniewn być znacznie wyższy.

                > Rower i motocykl są i zawsze
                > były pojazdami na wieś. Ponieważ wieś przeniosła się do miast (furmanką nie
                > da się jeździć) nie czuje się jeszcze dość pewnie, to chce przeflancować
                > swoje zwyczaje (vide grillowanie na balkonie!).

                Twoje głupie wypowiedzi świadcza o twoim zacofaniu i prymitywiźmie umysłowym.
                Ciekawe tylko, czmeu takie maista jak Berlin czy Amsterdam są co do zasady
                postrzegane jako kwitnąc emiastga, wręcz metropolie, a Warszawa...
                niekoneicznie. To między innymi dzięki osobnikom twojego pokroju, zahukanym i
                ciemnym.
                • robert_c Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla kazuya! 05.07.06, 02:25
                  kazuyoshi78 napisał:


                  > Pojazd pojazdowi nie równy. Tak, jak prawo rozróżnia np. samochód osobowy,
                  > ciężarowy i traktor (proweadzenie każdego z tych pojazdów wymaga innej
                  > kategorii prawa jazdy), tak samo rozróznia też rower.

                  No i na rower powinno być wymagane inne prawojazdy, niz na ciężarówkę, czy traktor. To chyba oczywiste.


                  > Uprawnienia też są zbęde, gdyż rowerzysta w odróznieniu od kierowcy samochodu
                  > nie jest w stanie wyrządzić nikomu wielkiej krzywdy.

                  Co to znaczy wielkiej? Możesz podac skalę?
                  Jeśli rowerzysta wpadnie mi na szybę i wybije ją swoja głową (zapewne w kasku), to czy to jest wielka krzywda, czy mała?
                  Ja też nikomu do tej pory nie zrobiłem krzywdy swoim samochodem (choć dzis o mało nie rozjechałem rowerzysty) ale musze płacic ubezpieczenia.


                  > A dlaczego piesi żądają chodników? Przecież według twoich durnych teorii też
                  > są "nieuprawnieni", więc czemu nie każesz im spacerowac po jezdni?
                  >

                  No fakt. Osobnych dróg poinni też domagać się motocykliści. A co?


                  >
                  > Twoje głupie wypowiedzi świadcza o twoim zacofaniu i prymitywiźmie umysłowym.

                  Nono. A ktos tylko co pisal co myśli o atakach personalnych....
                  "Pozwolę sobie nie skomentować, polemika z uwagami ad personam mało mnie
                  interesuje."

                  > Ciekawe tylko, czmeu takie maista jak Berlin czy Amsterdam są co do zasady
                  > postrzegane jako kwitnąc emiastga, wręcz metropolie, a Warszawa...

                  Co do Amsterdamu:
                  siskom.waw.pl/mapy/europa/amsterdam.gif
                  Porównac to z mapa Warszawy w tej samej skali?
                  siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa.gif
                  A moze nałozymy amsterdamską autostradę A10 na mapę Warszawy?
                  www.siskom.waw.pl/mapy/europa/warszawa-amsterdam.GIF

                  Chcesz jeszcze zobaczyć zdjecia satelitarne?
                  Wiesz już czemu Amsterdam to kwitnące miasto?

                  Całkowicie się z tobą zgadzam Kazuyoshi. Porównujmy się i wzorujmy na Amsterdamie. Ale kompleksowo. OK?

                  ---

                  Strona internetowa SISKOM
                  TAK dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
                  • shp80 Re: Obowiązek OC, tablic i kart dla kazuya! 05.07.06, 05:16
                    > Chcesz jeszcze zobaczyć zdjecia satelitarne?
                    > Wiesz już czemu Amsterdam to kwitnące miasto?

                    A chcesz zobaczyć fotki zakorkowanych amsterdamskich obwodnic? Na mapie może sobie ładnie wyglądać.
                    • kazuyoshi78 Re: Ciekawy artykuł 05.07.06, 08:57
                      www.time.com/time/europe/magazine/printout/0,13155,423479,00.html
                      Polecam fragment:

                      "City planners have long known that building new roads is not a good answer to
                      traffic jams. Even if cities can find the space (and most European cities
                      cannot), new road space usually only leads to new traffic, unleashing latent
                      driving demand. The M25 motorway around London, the classic example, was built
                      to allow for 30 years of traffic growth. It was jammed within six months.
                      Traffic is like water: it oozes across all available surface"

                      Tylko Vampiry nie chcą tego zrozumieć...
                      • warzaw_bike_killerz A wiesz kim jest Amanda Ripley? 05.07.06, 12:37
                        Jej obiektywizm jest podobny jak Twoj - czytanie tej rozhisteryzowanej
                        pacyfistycznej komunistki powoduje wiele kosztow ubocznych. Wielu Brytyjczykom
                        podnosi cisnienie - moze nawet jest odpowiedzialna za 80% przypadkow
                        nadcisnienia tetniczego. Bardziej szkodliwa niz najbardziej mazurskie maslo
                        oselkowe.
                        • shp80 Re: A wiesz kim jest Amanda Ripley? 05.07.06, 19:49
                          warzaw_bike_killerz napisał:

                          > Jej obiektywizm jest podobny jak Twoj - czytanie tej rozhisteryzowanej
                          > pacyfistycznej komunistki powoduje wiele kosztow ubocznych. Wielu Brytyjczykom
                          > podnosi cisnienie - moze nawet jest odpowiedzialna za 80% przypadkow
                          > nadcisnienia tetniczego.

                          Nie rozumiem.. To tak, jakby twierdzić, że pada deszcz, kiedy ktoś pluje ci w twarz.. Na całym świecie masz niezbite dowody (łącznie z Ameryką, która jest przecież mekką motoryzacyjnego indywidualizmu), że szerokie "miejskie" autostrady niczego nie poprawiają. Korkują się oraz dzielą i zabierają przestrzeń, w rezultacie czego, jedynym "sensownym" środkiem podróżowania na tak długich odcinkach faktycznie pozostaje samochód.. I kółko się zamyka.. Ale rozumiem, że jak ktoś ma inne zdanie, niż twoje, to od razu komuch, czy inny zielony ekoszołom..
                          • warzaw_bike_killerz Re: A wiesz kim jest Amanda Ripley? 05.07.06, 20:10
                            shp80 napisał:

                            > Na całym świecie masz niezbite dowody (łącznie z Ameryką, która jest prz
                            > ecież mekką motoryzacyjnego indywidualizmu), że szerokie "miejskie" autostrady
                            > niczego nie poprawiają.

                            POPRAWIAJA. Uwierz, ze tak jest i sa to niezbite dowody, ze poprawialy,
                            poprawiaja i beda poprawiac.

                            > Korkują się oraz dzielą i zabierają przestrzeń,

                            Widziales jakikolwiek element wybudowany (a nawet naturalny) ktory nie dzieli i
                            nie zabiera przestrzen?? Chyba tylko satelity w przestrzeni kosmicznej.
                            Korkuja sie rzadziej niz czesciej. Gesty ruch z predkoscia 40 km/h to zupelnie
                            co innego niz start-stop-czekanie 5 minut-start-stop-czekanie 5 minut - taki
                            ruch nie jest bardzo czesty i nie trwa dlugo.

                            A teraz rozsadne zdanie o pani Ripley (znanej rowniez jako dziecko "Obcego" - he
                            he he)

                            "I have documents which, if authentic, prove that Amanda Ripley clubbed baby
                            seals in 1988, is responsible for the Exxon-Valdez disaster, and has eaten
                            several babies. At this point I am not willing to reveal how I obtained them,
                            but I will say that Ripley wrote them in human blood and doodled pentagrams in
                            the margins.

                            Based on this evidence, I not only call for her immediate dismissal, public
                            humiliation and possibly some sort of exorcism, but I also expect to be taken
                            seriously."

                            timblair.spleenville.com/archives/007454.php
                            • shp80 Re: A wiesz kim jest Amanda Ripley? 06.07.06, 00:12
                              > POPRAWIAJA. Uwierz, ze tak jest i sa to niezbite dowody, ze poprawialy,
                              > poprawiaja i beda poprawiac.

                              Życie Warszawy:

                              "Na pewno odblokujemy stolicę
                              (...)Rozpoczęło się właśnie projektowanie długo wyczekiwanego systemu zarządzania ruchem. Co konkretnie zyska na nim warszawski kierowca?

                              W pierwszej kolejności system obejmie Wisłostradę od mostu Grota-Roweckiego do Siekierkowskiego. Przed wyruszeniem w drogę kierowcy będą mogli sprawdzić sytuację na trasie na stronie internetowej systemu. W pięciu miejscach wzdłuż drogi, przy węzłach zjazdowych, staną nowoczesne elektroniczne tablice, na których będą wyświetlane informacje o tym, jaka jest sytuacja na dalszych odcinkach trasy. Jeśli będzie korek, kierowcy dostaną szansę wcześniejszej „ucieczki” z drogi, tak by dojechali do celu innymi ulicami. Ruch będzie przekazany tam, gdzie nie ma korków, a tam, gdzie się one pojawią, szybko uda się je rozładować, bo nie będzie napływu nowych aut.

                              Ale przecież korków ma nie być. Jak chce Pan osiągnąć takie mało realne zamierzenie?

                              Istotą systemu jest minimalizacja korków, nie ich wyeliminowanie. To nie udało się nigdzie na świecie. Ograniczenie – i to bardzo konkretne – korków w Warszawie będzie możliwe dzięki zalecanej prędkości przejazdowej Wisłostradą – 50 km na godzinę.(...)"

                              Warszawiacy są mało zdyscyplinowanymi kierowcami. Wierzy Pan, że ten system, potrzebny od lat, rzeczywiście usprawni komunikację w mieście i że nie padnie ofiarą drogowego cwaniactwa wielu prowadzących?

                              Zdecydowanie wierzę. Przy jego projektowaniu wykorzystamy wszystkie doświadczenia, jakie nasi niemieccy koledzy z centrali Siemensa mieli przy wdrażaniu podobnych rozwiązań w Berlinie i Atenach. Tam te systemy są bardziej skomplikowane niż zarządzanie ruchem w Warszawie, więc skorzystamy tylko z części wzorców, ale za to najlepszych. Warszawa nie jest zresztą naszym polskim poligonem doświadczalnym. Podobny system wdrażamy właśnie w Krakowie. A co do kierowców, to sami dojdą po kilku dniach do wniosku, że lepiej jechać wolniej, niż chwilę szybko, a potem stać w korku.(...)"

                              > > Korkują się oraz dzielą i zabierają przestrzeń,
                              >
                              > Widziales jakikolwiek element wybudowany (a nawet naturalny) ktory nie dzieli > i
                              > nie zabiera przestrzen?? Chyba tylko satelity w przestrzeni kosmicznej.

                              Ale mówimy o rozmiarze tej przestrzeni. Wiadomo, że samochody wymagają jej dużo, w przeciwieństwie do innych środków komunikacji. Bezsensownie rosną odległości między domem a pracą, a przecież nikt (albo mało kto) nie będzie jeździł rowerem, czy autobusem kilkadziesiąt kilometrów, jak może wygodniej i szybciej jechać samochodem. To samochód sprawił, że ludzie wolą mieszkać zdala od centrum, bo każdy myśli, że jak ma samochód, to sprawnie dojedzie do miejsca pracy. Problem polega na tym, że każdy lub prawie każdy tak myśli, w efekcie czego w korkach stoją wszyscy (no, prawie..:-).. Gdzieś kiedyś trafiłem w necie na takie stwierdzenie: "..ciągła próba poszerzania ulic w mieście przypomina sytuację, kiedy otyła osoba, chcąca zrzucić zbędne kilogramy, rozluźnia pasek od spodni". Te zdanie bardzo trafnie określa te ciągłe próby zaspokojenia popytu na przestrzeń do komunikacji.

                              Pozdro
                              Tomek
                              • Gość: płyń z wisłą! Re: A wiesz kim jest Amanda Ripley? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 00:26
                                Odnośnie tego odchudzania i paska, to pseudoekolodzy proponują Warszawie zaciskanie paska w roli kuracji odchudzającej.
                                • shp80 Re: A wiesz kim jest Amanda Ripley? 06.07.06, 03:29
                                  Gość portalu: płyń z wisłą! napisał(a):

                                  > Odnośnie tego odchudzania i paska, to pseudoekolodzy proponują Warszawie
                                  > zaciskanie paska w roli kuracji odchudzającej.

                                  Coś w tym jest. Jak nie masz dostępu do tlenu, to się pocisz i chudniesz ;-)
            • szaser Rowerzyści do WORD-ów! i bez dyskusji 05.07.06, 08:53
              • kazuyoshi78 Re: Szaser do gazu! i bez dyskusji 05.07.06, 08:59
                Nie obrażaj się, ja tylko dostosowałem się inteligencją wypowiedzi do ciebie :)
                • gdaczacy_z_kurami Re: Szaser do gazu! i bez dyskusji 05.07.06, 12:30
                  > Nie obrażaj się, ja tylko dostosowałem się inteligencją wypowiedzi do ciebie :)

                  To duży błąd. Pamiętaj o starej zasadzie: "Nigdy nie dyskutuj z debilem.
                  Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem".
      • kazuyoshi78 Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 10:16
        Rower powinien byc nei tyle równoprawny z samochodem, co uprzywilejowany, gdyż
        jest przyjazny dla środowiska i nie zajmuje cennej przestrzeni.

        Pisząc o jakichś obowiązkowych egzaminach dla rowerzystów, pieprzysz za
        przeprosdzeniem jak potłuczony. Tobie się naiwnie wydaje, że posiadanie
        jakiegoś dokumentu sprawia automatycznie, że jego posaidacz przestrzega
        przepisó. I co? I jajco. Kierowcy zwykle mają prawo jazdy, a zobacz,
        jak "przestrzegają" przepisów.

        A jeśli przez ropwerzystę władujesz się na latarnię, to oznacza, że mając
        ograniczoną widoczność nie zachowałeś należytej ostrożnosci.A z atem twoja
        wina. Tak się to interpretuje na zachodzie i u nas też tak powinno być.
        • Gość: kixx Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów IP: *.acn.waw.pl 04.07.06, 10:24
          > Pisząc o jakichś obowiązkowych egzaminach dla rowerzystów, pieprzysz za
          > przeprosdzeniem jak potłuczony. Tobie się naiwnie wydaje, że posiadanie
          > jakiegoś dokumentu sprawia automatycznie, że jego posaidacz przestrzega
          > przepisó. I co? I jajco. Kierowcy zwykle mają prawo jazdy, a zobacz,
          > jak "przestrzegają" przepisów.

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          nie sprawia automatycznie,ale przynajmniej zwieksza prawdopodobienstwo,ze
          rowerzysta ma jakies pojecie o jezdzie po drodze publicznej

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          A jeśli przez ropwerzystę władujesz się na latarnię, to oznacza, że mając
          > ograniczoną widoczność nie zachowałeś należytej ostrożnosci.A z atem twoja
          > wina. Tak się to interpretuje na zachodzie i u nas też tak powinno być

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          moglbys podac zrodlo tej rewelacji:)))
          bo dalej idac tym tropem to ofiary mordercow i zlodziei -tu pozwole sobie
          wstawic lekko zmodyfikowana twoja wypowiedz-tez nie zachowaly należytej
          ostrożnosci.A z atem ich
          > wina. Tak się to interpretuje na zachodzie i u nas też tak powinno być
        • warzaw_bike_killerz Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 10:25
          kazuyoshi78 napisał:

          > gdyż jest przyjazny dla środowiska

          Mit. zaden pojazd nie jest przyjazny dla srodowiska. Rower tez nie jest. Zamiast
          emisji dwutlenku wegla (ktory jest przyjazny dla srodowiska - rosliny musza
          czyms oddychac) to produkuje kancerogenne pyly ze scierania sie miekkich opon.

          > i nie zajmuje cennej przestrzeni.

          Cztery rowery zajmuja wiecej miejsca niz kompakt z piecioma osobami. Mit.

          > Pisząc o jakichś obowiązkowych egzaminach dla rowerzystów, pieprzysz za
          > przeprosdzeniem jak potłuczony. Tobie się naiwnie wydaje, że posiadanie
          > jakiegoś dokumentu sprawia automatycznie, że jego posaidacz przestrzega
          > przepisó.

          Nie musi przestrzega, wazne jest, zeby nie byl "bardziej miekkim uzytkownikiem"
          drogi. Chodzi o zmniejszenie wyrzutow sumienia kierowcy o argument "on tez znal
          przepisy". Dzis nie ma nic co wskazuje na takowa znajomosc, wiec mozna miec
          wrazenie, ze brak edukacji rowerzystow jest wspolwinny ich zachowaniu na jezdni.


          > I co? I jajco. Kierowcy zwykle mają prawo jazdy, a zobacz,
          > jak "przestrzegają" przepisów.

          I zobacz jak drastycznie w systemie karnym odpowiadaja za nieprzestrzeganie tych
          przepisow.


          > A jeśli przez ropwerzystę władujesz się na latarnię, to oznacza, że mając
          > ograniczoną widoczność nie zachowałeś należytej ostrożnosci.A z atem twoja
          > wina. Tak się to interpretuje na zachodzie i u nas też tak powinno być.

          Mylisz sie calkowicie. Ja slyszalem, ze na zachodzie w przypadku potracenia
          rowerzysty, kierowcy samochodow sa uniewinniani i dostaja rekompensaty za straty
          moralne z budzetu panstwa. Wysokosc jest uzalezniona od stopnia poszkodowania
          rowerzysty. Mozemy sobie bajki opowiadac. Napisz jakies kolejne, moze wyjdzie
          nam razem jakas poczytna ksiazka SF.
          • gdaczacy_z_kurami Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 13:10
            > Cztery rowery zajmuja wiecej miejsca niz kompakt z piecioma osobami. Mit.

            Naprawdę???

            82.210.158.97/transport.jpg
            :)
            • robert_c Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 04.07.06, 13:17
              Kazuyoshi. Moze wymyślisz jakieś inne argumenty poza napisaniem "pieprzysz jak
              potłuczony". Po raz kolejny musze ci niestety napisać - trochę nie ten poziom.

              Pomyślmy jednak logicznie.
              Rowerzyści są dyskryminowani w Polsce. Nie jest to sytuacja normalna.
              całkowicie popieram dążenie rowerzystów do poważnego ich potraktowania jako
              normalnych uzytkowników dróg.

              Jestem przekonany o tym, że rowerzyści szybciej wywalczyliby to o co im chodzi,
              gdyby podlegali tym samym prawom, co kierowcy samochodów, czy innych
              jednośladów z silnikiem.
              Dlaczego rowerzyst jadący ulica może nie miec żadnego dokumentu
              potwierdzajacego to, że zna przepisy o ruchu drogowym, ma nie mieć tablic
              identyfikujących go jednoznacznie jako użytkownika drogi (tablice
              rejestracyjne) oraz nie posiadac obowiązkowego OC (autocasco..., czy raczej
              bikocasco byłoby nieobowiązkowe).

              To o czym piszesz, ze jeśłi rowerzysta wymusi pierwwszeństwo i spowoduje
              wypadek, to zawsze winny jest kierowca samochodu, miałem pozostawić bez
              komentarza. Jednak... Twoje rozumowanie pozbawione jest kompletnie logiki.
              Raz starasz się odnieśc rowerzystę do pieszego (że to taki pieszy tylko na
              kólkach) innym razem dajesz rowerzystom jakies wieksze prawa i stawiasz ich aw
              ogóle ponad prawem.
              Otóż - jak pieszy spowoduje wypadek poprzez wtargniecie na jezdnię w miejscu
              niedozwolonym, to jest on winny, a nie kierowca. czemu w takim razie jeśli w
              takiej samej sytuacji wypadek spowoduje rowerzysta, to ma miec inne prawa?
              Kupy się nie trzyma to, co wypisujesz.

              Podkreslam raz jeszcze - każdy użytkownik dróg i ulic powinien podlegac takim
              samym prawom i posiadac takie same przywileje i obowiazki. Piesi nie chodzą po
              ulicach. To, ze jedziesz rowerem po ulicy, wcale nie oznacza, ze masz prawo do
              wjechania z ulicy podporządkowanej na ulice główną bez ustąpienia pierwszeństwa.

              Chcicie być powaznie traktowani jako równoprawni użytkownicy dróg? To sami
              powinniuście walczyć o to, by podlegac takim saamym prawom jak wszyscy
              użytkownicuy dróg. Inaczej zawsze będziecie traktowani z politowaniem i
              niechecią.

              No a teraz Kazuyoshi, znów napisz coś w swoim stylu, że pieprzę jak potłuczony.

              PS. Pieszy jest jeszcze bardziej ekologiczny od rowerzysty. To tak na
              marginesie.
              PS2. Jeśłi wg ciebie posiadanie prawajazdy nie świadczy o tym, ze kierowca zna
              przepisy, to może powinienes zacząc optowac za likwidacją obowiazku posiadania
              takiego dokumentu przez kierowców? Bądź moze konsekwentny w tym, co starasz się
              głosic.
          • shp80 Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 05.07.06, 05:21
            warzaw_bike_killerz napisał:

            > Mit. zaden pojazd nie jest przyjazny dla srodowiska. Rower tez nie jest.

            W procesie produkcji pewnie nie jest. Natomiast zdecydowanie bardziej jest przyjaźniejszy środowisku, niż samochód.

            > > i nie zajmuje cennej przestrzeni.
            >
            > Cztery rowery zajmuja wiecej miejsca niz kompakt z piecioma osobami. Mit.

            Znalezienie kompaktu wypełnionego pięcioma osobami, to prawie jak wygranie szóstki w totka :)
      • dorsai68 Re: OC i tablice rejestracyjne dla rowerów 05.07.06, 14:45
        robert_c napisał:

        > Jeśli rowerzysta ma korzystać z normalnych ulic, to powinien też miec coś
        > takie go jak prawojazdy. Wiem - są karty rowerowe na które zdaje się jako
        > dzieciak w szkole podstawowej. Pytanie tylko jak i na ile rowerzysci znają w
        > wieku dojrzałym przepisy ruchu drogowego.

        Pewien błąd w rozumowaniu. Taki w sumie typowy dla naszych kierowców. Prawo
        jazdy jest dokumentem uprawniającym do prowadzenia pojazdu silnikowego, tylko
        tyle.
        Natomiast PoRD jest ustawą ogłoszoną w Dz. Ustaw, przeznaczoną do powszechnego
        stosowania i przestrzegania. Skoro tak to nikt, pieszy, rowerzysta czy
        kierowca, nie może zasłaniać się ich niznajomoscią, bo jak wiadomo,
        nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności xza jego łamanie.

        > Na naszych ulicach spotykam masę rowerzystów łamiacych takie przepisy jadąc
        pod
        > prąd, czy wjeżdzajac nagle z jedzni na przejście dla pieszych.
    • Gość: fixie.inc popieram!!! IP: *.7.12.vie.surfer.at 04.07.06, 14:55
      rowerzysci nie potrzebuja specjalnych drog w centrum miasta! wystarczy tylko
      dobra kampania zeby ludzie zrozumieli ze ulice miasta nie naleza tylko do
      samosmrodow!!! warszawa ma tak szerokie ulice ze wystarczy tylko zaznaczyc pasy
      rowerowe... i zmniejszyc predkosc ogolna! w miescie czlowiek powinnien miec
      pierszenstwo a nie samosmrod!!! kurier z wiednia
      • Gość: fixie.inc popieram zielone mazowsze!!! IP: *.7.12.vie.surfer.at 04.07.06, 15:30
        a nie opinie tego sfrustrowanego i potencjalnego mordercy! just needed to correct!
        • Gość: trapszo Re: tablice dla rowerow!! IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 05.07.06, 14:00
          A moze Panie i Panowie zajzec do przepisow ruchu drogowego. Jezeli pamietam to
          pojazdy i uczestnicy ruchu drogowego nie przekraczajacy 6 km/h. nie musza byc
          zarejestrowane i psiadac ubezpieczenia obowiazkowego a kerujacy tymi pojazdami
          posiadac prawa jazdy. Rower natomiast jezeli ja nim jade to predkosc okolo
          25km/h. Kazdy rowerzysta kozystajcy z drog i ulic powinien wiec posiadac prawo
          jazdy, byc zarejestrowany, miec ubezpieczenie.

          Pozdrawiam.
          • shp80 Re: tablice dla rowerow!! 05.07.06, 19:54
            Gość portalu: trapszo napisał(a):

            > A moze Panie i Panowie zajzec do przepisow ruchu drogowego. Jezeli pamietam to [ciach]

            Masz rację, powinieneś zajrzeć do przepisów ruchu drogowego. Karta rowerowa wymagana jest od 10 do 18 roku życia. Dokumentem wystarczającym (uprawniającym) do jazdy rowerem powyżej 18 lat jest dowód osobisty.
          • Gość: TransAlp Re: tablice dla rowerow!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 20:10
            Następny z pamięcią wsteczną...
            Kolego, może należałoby przeczytać AKTUALNE przepisy i nie gdybać?
            • Gość: koko pobite czaszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 23:50
              ludzie, ta agresja jest zabojcza! nie chce wyjsc na slodka pinde-rozalinde, ale
              przestanmy na siebie warczec. czasem kierowcy zdarza sie przesiasc na rower. jak
              rowerzysta ma duzo spraw i cos do przewiezienie, bierze samochod. rezultatem
              agresji jest (wiem czy smiertelny?) wypadek rowerzysty w centrum, ktory
              przedwczoraj widzieli moi znajomi (szyba wybita. koles sie nie ruszal). moze
              jego wina. moze kozaczyl. moze wina kierowcy. moze po prostu nie zauwazyl.
              faktem jest, ze w starciu maszyna-rower, czlowiek na rowerze ma nikle szanse.
              rozchodzi sie o zycie. wiec easy, wyluzujcie

              ja na rowerze nie kozacze, staram sie pamietac o piezych i podgotowanych
              kierowcach. jezdze po jezdni, staram sie byc widoczna i informowac o swoich
              zamiarach. nie jestem zwolenniczka sciezek, wole tolerancje na jezdni.
              rowerowalam po mediolanie i bylo gites, wlosi w samochodach, mimo pozornego
              szalenstwa, respektuja rowerzyste. czulam sie bezpiecznie. moze maja tak
              ustawiony kodeks, ze za WYWOLANIE OBRAZEN ostro bekaja? przy kazdym zlamaniu
              przepisow, gra sie toczy o ludzkie zdrowie i zycie. ale nie robmy histerii,
              jazda po miescie to nie jest sport extreme (ja jezdze w spodnicy:) i dajmy sobie
              nawzajem zyc

              rejestracja? ok. OC? ok, moze byc. tylko bekamy nie od przepisow, a od krzywd,
              obrazen, zniszczonego sprzetu i kosci. naprawde wygieta blacha to nie jest
              zyciowa tragedia, a wygieta czacha juz tak. kask nie ma 100% skutecznosci w
              zderzeniu z maska, uprzedzam riposty
              • Gość: trapszo Re:rowerzysta!!!! IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 06.07.06, 19:24
                Gość portalu: trapszo napisał(a):

                > A moze Panie i Panowie zajzec do przepisow ruchu drogowego. Jezeli pamietam
                to [ciach]

                Masz rację, powinieneś zajrzeć do przepisów ruchu drogowego. Karta rowerowa
                wymagana jest od 10 do 18 roku życia. Dokumentem
                wystarczającym (uprawniającym) do jazdy rowerem powyżej 18 lat jest dowód
                osobisty.

                Naturalnie uwazasz ze to wystaczy, karta roweroa i dowod osobisty. To ciekawe
                po co my idziemy na kursy prawa jazdy. Zdajemy egzaminy i inne pierdoly jak
                ubezpieczenie. Dowod osobisty i koniec.
                Radze tez przeczytac przepisy nie tylko dotyczace rowerzystow ale i innch
                uczestnikow ruchu drogowego.
                Rowerzysta jadacy z predkoscia 20-25km/h. potroacajac pieszego lub innego
                rowerzyste tez moze spowodowac jego kalectwo lub smierc.

                Pozdrawiam.

                • Gość: TransAlp Re:rowerzysta!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 20:00
                  Koleg, tak się składa, że prawo jazdy to ja mam od dwadziestu lat. Do tego dwa
                  samochody, dwa motocykle i zaledwie jeden rower.

                  Zgadniesz, jaka grupa użytkowników dróg najczęściej pcha się pod koła ciężkiej,
                  2,5 tonowej terenówki? No...?
                  Zgadza się!!! Kierowcy samochodów osobowych.
                  Co ciekawe, nie mam większych problemów z motocyklistami i rowerzystami. Pewnie
                  dlatego, że z własnego doświadczenia znam problemy z jakimi spotykają się na
                  drodze.
                • shp80 Re:rowerzysta!!!! 07.07.06, 03:13
                  Gość portalu: trapszo napisał(a):

                  > Naturalnie uwazasz ze to wystaczy, karta roweroa i dowod osobisty.

                  Nie. Uważam, że karta rowerowa jest w ogóle niepotrzebna. To, czego brakuje, to obowiązkowy przedmiot w szkole podstawowej zwany "Wychowanie komunikacyjne". Bo raz, że na kartę rowerową zdaje, kto chce, a i tak gros osób jeździ bez niej, a dwa, że karta rowerowa to taki polski wynalazek, który nie funkcjonuje w żadnym miejscu na świecie. Tzn. słyszałem, że w Saltzburgu coś takiego mają, ale dotyczy to wyłącznie małych dzieci. Poza tym - nie sądzę, by karta rowerowa sprawiła, że nagle wszyscy rowerzyści zjechaliby z chodników na jezdnię. Przy takim olewactwie przepisów przez kierowców, ja bym się zwyczajnie bał puścić swego dzieciaka na ulicę, choćby i było mądrzejsze od niejednego kierowcy.

                  > To ciekawe
                  > po co my idziemy na kursy prawa jazdy. Zdajemy egzaminy i inne pierdoly jak
                  > ubezpieczenie. Dowod osobisty i koniec.

                  Bo samochód w rękach nieodpowiedzialnej osoby to pewna śmierć, co udowadnianie jest każdego dnia.

                  > Radze tez przeczytac przepisy nie tylko dotyczace rowerzystow ale i innch
                  > uczestnikow ruchu drogowego.

                  Mam prawko, na bieżąco śledzę zmiany w przepisach.

                  > Rowerzysta jadacy z predkoscia 20-25km/h. potroacajac pieszego lub innego
                  > rowerzyste tez moze spowodowac jego kalectwo lub smierc.

                  Ostatnio prasa zrobiła szum, jak rowerzysta w jakiejś miejscowości potrącił śmiertelnie 80-letnią kobietę. Nie ma wątpliwości, że jest to tragedia, ale był to artykuł z cyklu "sensacja", bo żeby kogoś zabić rowerem, trzeba się naprawdę postarać, albo trzeba mieć wyjątkowego pecha. Zabijanie samochodami stało się już tak powszechne, że prawie nikogo to nie rusza...

                  Pozdro
                  Tomek
                  • Gość: kixx Re:rowerzysta!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.07.06, 09:04
                    czyli jednym zdaniem,jesli fakty jednak czasem swiadcza przeciwko rowerzystom
                    to tym gorzej dla faktow.
                    A argumenty odnosnie zaniechania czegos ,co mozna zrobic w celu poprawy
                    sytuacji na drogach jesli chodzi o bezmyslnosc i bandyterke prezentowana przez
                    polskich rowerzystow zbijane "argumentem",ze nigdzie na swiecie tak sie nie
                    robi sa smieszne.Bo najwyzszy czas zaczac cos z tym robic.Przecietny polski
                    rowerzysta cieszy sie duzo wiekszym poczuciem bezkarnosci niz polski kierowca-
                    praktycznie anonimowy bandynta na dosc szybkim niemozliwym do zidentyfikowania
                    pojezdzie ,ktorym moze uciec zarowno jezdnia jak i chodnikiem.Majacy przy
                    okazji dosyc metne pojecie o przepisach,nawet tych,ktore jego dotycza i jeszcze
                    bardziej metny stosunek do przestrzegania tych przepisow,o ktorych wie,ze
                    obowiazuja-tu wystarczy przypomniec bunczuczne wypowiedzi Kazuyoshiego czy
                    Rowerta o tym jak jezdza po miescie.A takich jak oni jest wielu -to widac na
                    warszawskich ulicach i chodnikach
                    • Gość: 7up Re:rowerzysta!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.07.06, 12:53
                      > Przecietny polski rowerzysta cieszy sie duzo wiekszym poczuciem bezkarnosci
                      > niz polski kierowca- praktycznie anonimowy bandynta na dosc szybkim
                      > niemozliwym do zidentyfikowania pojezdzie ,ktorym moze uciec zarowno jezdnia
                      > jak i chodnikiem.

                      Uciec? Chyba przed idiota prowadzacym samochod tak jakby byl jedynym
                      uczestnikiem ruchu drogowego. Bo tak wlasnie wyglada przecietny polski
                      kierowca. Jesli do tego dodamy prawo jazdy kupione na stadionie i poczucie
                      bezkarnosci czesto polaczone ze znaczna zawartoscia alkoholu to nie ma sie co
                      dziwic, ze rowerzysci wola jezdzic sciezkami rowerowymi.

                      > Majacy przy okazji dosyc metne pojecie o przepisach

                      Kierowcy za to maja wspaniale pojecie o przepisach ... szkoda tylko, ze
                      statystyki wypadkow drogowych tego jakos nie potwierdzaja. Ale jak to sam
                      powiedziales ... "tym gorzej dla statystyk".
                      • Gość: kixx Re:rowerzysta!!!! IP: *.acn.waw.pl 07.07.06, 13:06
                        czy ja postuluje zniesienie obowiazku oznakowania samochodow-nie zauwazylem
                        czy ja postuluje zniesienie obowiazku zdawania prawa jazdy-nie zauwazylem
                        ja postuluje zlikwidowanie bezkarnosci gwarantowanej przez anonimosc dosc
                        sporej grupie wsrod polskich rowerzystow uwazajacej ze im wszystko wolno
                        • Gość: 7up Re:rowerzysta!!!! IP: *.acn.waw.pl 08.07.06, 01:07
                          > czy ja postuluje zniesienie obowiazku oznakowania samochodow-nie zauwazylem

                          W ktorym momencie napisalem, ze postulujesz?

                          > czy ja postuluje zniesienie obowiazku zdawania prawa jazdy-nie zauwazylem

                          W ktorym momencie napisalem, ze postulujesz?

                          > ja postuluje zlikwidowanie bezkarnosci gwarantowanej przez anonimosc dosc
                          > sporej grupie wsrod polskich rowerzystow uwazajacej ze im wszystko wolno

                          Nie - ty postulujesz zniesienie sciezek rowerowych z tego co wyczytalem na
                          poczatku. Szkoda, ze nikt tak nie protestuje nad bezkarnoscia kierowcow mimo,
                          ze oznaczeni i otablicowani. A na dodatek sa sprawcami najwiekszej liczby
                          wypadkow smiertelnych na naszych drogach ...

                        • Gość: pussycat sfrustrowany kierowca! IP: *.7.12.vie.surfer.at 08.07.06, 20:54
                          to ze jestes sfrustrowanym kierowca to wie juz kazdy na tym forum! ale rower to
                          bardzo efektywna rzecz do poruszania i przemieszczania sie po miescie... dlatego
                          jest nas tyle i bedzie nas coraz wiecej!!! nawet jezeli warszawa pozostanie
                          dalej takim antyrowerowym miastem! a wiesz dlaczego?! dlatego ze rower jest
                          sexy! a wozenie tylka samosmrodem smierdzi poprostu dresem...
                          • Gość: PP Re: sfrustrowany kierowca! IP: *.chello.pl 08.07.06, 21:57
                            Poprodukuj się jeszcze :) Potrzebuję tekstów do kabaretu, a ostatnio brak mi
                            pomysłów, bo sobie na rowerze d..ę za mocno wytrzęsłem
                    • shp80 Re:rowerzysta!!!! 08.07.06, 02:44
                      Gość portalu: kixx napisał(a):

                      > czyli jednym zdaniem,jesli fakty jednak czasem swiadcza przeciwko rowerzystom
                      > to tym gorzej dla faktow.

                      Chodzi o ten śmiertelny wypadek? Jeden w ciągu roku? Bo takie są właśnie fakty. A jakbyś czytał ze zrozumieniem, to nie twierdziłbyś, że bronię rowerzysty.

                      > A argumenty odnosnie zaniechania czegos ,co mozna zrobic w celu poprawy
                      > sytuacji na drogach jesli chodzi o bezmyslnosc i bandyterke prezentowana przez
                      > polskich rowerzystow zbijane "argumentem",ze nigdzie na swiecie tak sie nie
                      > robi sa smieszne.

                      Śmieszne jest to, co mamy w Polsce. Obowiązek karty rowerowej od 10 do 18 roku życia, a ponad dwukrotnie większą liczbę śmiertelnych potrąceń rowerzystów, niż w pozostałych krajach UE... ALe, jak sam to ująłeś, fakty świadczą przeciwko czemuś - tym gorzej dla nich..

                      > Bo najwyzszy czas zaczac cos z tym robic.Przecietny polski
                      > rowerzysta cieszy sie duzo wiekszym poczuciem bezkarnosci niz polski kierowca-
                      > praktycznie anonimowy bandynta na dosc szybkim niemozliwym do zidentyfikowania
                      > pojezdzie ,ktorym moze uciec zarowno jezdnia jak i chodnikiem.

                      Czytałeś ze zrozumieniem? Oczywiście, że nie, bo jesteś, podobnie jak WBK, opętany cyklofobią i widzisz tylko to, co chcesz widzieć. Pisałem o obowiązkowym przedmiocie _dla_wszystkich_, by każdy miał styczność z przepisami o ruchu drogowym. Czy będzie jeździł rowerem, czy nie - zasady powinien znać. Bo tego właśnie brakuje - edukacji.

                      > Majacy przy
                      > okazji dosyc metne pojecie o przepisach,nawet tych,ktore jego dotycza i
                      > jeszcze
                      > bardziej metny stosunek do przestrzegania tych przepisow,o ktorych wie,ze
                      > obowiazuja-tu wystarczy przypomniec bunczuczne wypowiedzi Kazuyoshiego czy
                      > Rowerta o tym jak jezdza po miescie.

                      Ja wspomnę WBK, który sam się przyznaje, że nie przestrzega ograniczeń prędkości. Nie wiem, jak z Tobą, choć sądzę, że podobnie.

                      Natomiast z poruszania się po drogach, zarówno rowerem, jak i samochodem, mogę wywnioskować, że kierowcy znają tylko kilka przepisów. Wiedzą, co to jest światło czerwone, znak droga z pierwszeństwem, znak stop i znak ustąp. Poza tym - istna samowolka - zakazy parkowania nie obowiązują, ograniczenia prędkości również, zielone strzałki traktowane są jak zielone światło, a jeszcze kilka procent wyskakuje mi z tekstem, że rower po przejeździe dla rowerów należy przeprowadzać..

                      > A takich jak oni jest wielu -to widac na
                      > warszawskich ulicach i chodnikach

                      I viceversa.
                      • Gość: kixx Re:rowerzysta!!!! IP: *.acn.waw.pl 08.07.06, 05:37
                        no dobra
                        kierowcy -ja oczywiscie tez-jezdza zle
                        ale caly czas nie jestem w stanie zrozumiec,dlaczego jest to argumentem
                        przeciwko ukroceniu bezkarnosci rowerzystow,ktorzy jezdza rownie zle,albo i
                        jeszcze gorzej -bo nie znaja zadnych przepisow.Nawet te,ktore wymieniles jako
                        powszechnie znane wsrod kierowcow,dla wiekszosci rowerzystow sa albo
                        nieznane,albo maja je w ,powiedzmy,w nosie
                        przeciez te wspomniane przez ciebie potracenia to nie jest wynik tylko
                        beznadziejnej jazdy kierowcow,to takze wynik kawaleryjskiej jazdy
                        rowerzystow,przeciez to co oni czasem wyprawiaja na jezdni mrozi krew w
                        zylach.A jest to po czesci spowodowane wlasnie poczuciem bezkarnosci i pelnej
                        anonimosci .
                  • warzaw_bike_killerz Re:rowerzysta!!!! 07.07.06, 13:08
                    shp80 napisał:


                    > a dwa, że karta rowerowa to taki polski wynalazek, który nie funkcjonuje w żad
                    > nym miejscu na świecie. Tzn. słyszałem, że w Saltzburgu coś takiego mają, ale d
                    > otyczy to wyłącznie małych dzieci.

                    Mijasz sie kompletnie z prawda, dlatego nie wiem, czy piszesz bedac pewnym, ze
                    "nie funkcjonuje w zadnym miejscu na swiecie" czy tylko podobnie jak z tymi
                    bzdurami o Saltzburgu cos o tym "slyszales"

                    Karty rowerowe obowiazuja nawet w tak przyjaznym kraju dla rowerow jak Norwegia:
                    www.munkerud.gs.oslo.no/Sider/informasjon/sykkelkort.htm
                    Takie sa reguly. Moja siostra ma oryginalna "sykkelkort", wystawiona na swoje
                    imie i nazwisko.
                    • Gość: jacek przyjazny kraj dla rowerzystow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:46
                      zapewnia sciezki rowerowe i dba o bezpeczenstwo wszystkich uzytkownikow ruchu

                      z pewnoscia polowa zarejestrowanych w Polsce pojazdow nie dostalaby rejestracji
                      w Norwegii (oplakany stan techniczny) a polowa kierowcow z Polski nie moglaby w
                      Norwegii jezdzic nawet na rowerze (oplakane zwyczaje na drodze)

    • abstrakt2003 W Hamburgu są ścieżki dla rowerów 08.07.06, 21:47
      Wolę model niemiecki
      PS
      A który z tych panów przejechał się rowerem w godzinach szczytu przez centrum
      warszawy!? Pewnie żaden!
      Łatwo jest wygłaszać SŁUSZNE poglądy zza biurka!
      ============================================================
      Ścieżki są potrzebne! Jazda rowerem wśród samochodów w warszawie to samobójstwo!
      • Gość: jacek www.bike2business.at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 20:49
        inne miasta walcza o to by ludzie jezdizli rowerami do pracy

        a wsiury z magistratu wstydza sie rowerow

        co na to Kaziu z teczki ???
        • warzaw_bike_killerz Re: www.bike2business.at 16.07.06, 20:58
          Ja myslalem, ze w tych miastach nie trzeba juz walczyc. Wszyscy zgodnie
          przesiedli sie na rowery. Mowisz, ze to nie jest prawda??? To co te oszolomy na
          wciskaja, ze na zachodzie jest tak "cacy". Jak widac, tam tez oszolomy walcza.
          Ale maja grunt bardziej podatny. Albo najarany, labo zastraszony imigrancki. U
          nas tez widzialem Wietnamczykow na rowerach!!
          • Gość: jacek www.bike2business.at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 21:15
            nikt nie jest tak najarany jak ty

            lubisz zawracac Wisle kijkiem - typowe dla "dziennikiarzy" stolka
            • Gość: kixx Re: www.bike2business.at IP: *.acn.waw.pl 16.07.06, 21:33
              a w lodowce tez masz dzienniakrzy stolka??
              bo tu jak widac sa tylko tacy

              • Gość: jacek www.bike2business.at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 22:52
                wystarczy policzyc ilosc wpisow twoich i warzywa

                zawsze na posterunku

                i calkowicie bezinteresownie - zawsze zgodnie z linia stolka

                jak bys nie znal piosenek Grzesiuka

                • Gość: kixx Re: www.bike2business.at IP: *.acn.waw.pl 16.07.06, 23:39
                  oczywiscie masz racje
                  ale za to twoj lekarz sie myli
                  zmien go na innego
                  • Gość: jacek www.bike2business.at IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 14:42
                    a co z sensem - dla odmiany ???

                    sprobuj

                    choc raz
    • abstrakt2003 E! Ludzie!!!! A ilu z was jeździ po mieście rowere 08.07.06, 21:50
      pewnie żaden! Zapewne śmigacie samochodami!
    • Gość: jacek na sciezkach nie moga jezdzic tiry !!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 20:47
      w odorznieniu od Radzyminskiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja