Dodaj do ulubionych

700 km brakujacych dróg...

04.02.03, 14:02
...rowerowych oczywiscie. Czy macie jakies wyobrazenia gdzie powinny powstać?
Czy drogi dla rowerów powinny powstawać w parkach i przy osiedlowych
uliczkach? Czy może, wzorem miast europy zachodniej, drogi dla rowerów
powinny powstawac przy głównych ulicach?

Moje wskazania inwestycyjne to:

Praga Południe - ul. Waszyngtona, Fieldorfa, Grochowska, Ostrobramska, Al.
Stanów Zjednoczonych, Płowiecka, Wał Miedzeszyński

Praga Północ- Targowa, modlińska, Jagielońska

Śródmieście - al. Jerozolimskie, Świętokrzyska, Marszałkowska, al. Jana
Pawała, Niepodległości, Puławska, al. Solidarności,

Czekam na wasze wskazanie odnośnie: Woli, Bielan, Ursynowa, Bemowa i
pozostałych dzielnic.
Obserwuj wątek
    • chaladia Re: 700 km brakujacych dróg... 04.02.03, 15:09
      mad__max napisał:
      > Praga Północ- Targowa, modlińska, Jagielońska

      No to ja bym proponował tak:

      1. Modlińska ma już właściwie ścieżkę rowerową, trzeba by ją tylko doprowadzić
      do porządku.
      2. Jagiellońskiej od Ronda Starzyńskiego do Trasy Toruńskiej nie ma co
      wyposażać w ścieżkę, wystarczy w paru miejscach poprzedłużać drogę pomocniczą
      prowadzącą wzdłuż Daewoo FSO i wymalować na niej pas dla rowerów (rozwiązanie
      znane z Niemiec dla ulic o mniejszym ruchu). Jest zresztą ścieżka prze ztereny
      kolejowe, bardzo dobra, tyle że widokowo nieciekawa.
      3. Wykonanie ścieżki rowerowej wzdłuż ogrodzenia ZOO przy Jagiellońskiej nie
      powinno być kłopotem, bo nikomu by nie przeszkadała.
      4. Zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić ścieżki rowerowej na TargowejZa duży
      ruch, za duże chamstwo kierowców, pieszych i handlarzy. Lepiej od Kaplicy
      Loretańskiej puścić ścieżkę przez Park Praski do Misiów i dalej na drugą stronę
      Trasy WZ... co potem - nie wiem... Floriańską? w dół nad Wisłę?
      5. Znacznie bardziej ścieżki rowerowej potrzebuje Marywilska, a wcześniej cały
      ciąg od Ronda Żaba wzdłuż Cmentarzy itd aż do Marywilskiej. Marywilska jest o
      tyle wązniejsza dla turystyki rowerowej, że prowadzi prosto do Lasów
      Legionowskich.
      6. Błagać należy o remont warszawskiego odcinka ścieżki rowerowej wzdłuż Kanału
      Żerańskiego. Dziś są tam dziury prawie iniemożliwiające jazdę rowerem bez
      resorowania.
      7. Wiem, że to nie całkiem zgodne z (kretyńskim) prawem obowiązującym w Polsce
      nie wolno prowadzić ścieżek rowerowych (rower to pojazd taki sam, jak TIR) po
      koronbie wały przeciwpowodziowego, ale tak przyjemnie jest jechać z Tarchomina
      po wale do Jabłonny... (podobnie z Zegrza przez Wieliszew, Dębe do Modlina lub
      z Bartyckiej do Konstancina). Może jednak jakieś odstępstwo ktoś by zrobił?
      8. Remont chodniko-ścieżki wzdłoż ZOO nad Wisłą i pokrycie płytówki przez
      ogródki działkowe na Golędzinowie asfaltem...

      Takie są moje marzenia na rok 2003.
      • mad__max Na Targowej 04.02.03, 15:20
        chaladia napisał:
        > 4. Zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić ścieżki rowerowej na TargowejZa duży
        > ruch, za duże chamstwo kierowców, pieszych i handlarzy.

        A dla mnie jest to bajecznie proste. Pas ruchu drogowego na Targowe powinien
        wygladac tak:
        2 metry chodnika
        1 metr pasu zieleni
        1,5 metra drogi dla rowerów
        1 metr pasu zieleni
        2 metry na miejsca postojowe dla samochodów ( parkowanie rownoległe)
        3 metry dla PASU AUTOBUSOWEGO
        2,5 metra dla innych samochodów.
        4 metry pasu zieleni
        2 metry linii tramwajowej

        Proste, nie!?
        • chaladia Re: Na Targowej 04.02.03, 19:19
          Stary, ale żeby z Targowej zrobić coś na kształt praskiego Nowego Światu, to
          trzeba by przedtem zbudować Trasę Tysiąclecia, bo Targowa, poza tym, że jest
          głównym deptakiem Pragi, to jest jeszcze jedyną dwupasmową ulicą łączącą
          Grochów z Białołęką i przy okazji także z wylotem na Radzymin, Wołomin, Ząbki
          itd.
    • Gość: Dojrzaly rowerz. Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 04.02.03, 18:11
      Szlak Wisly to piekna Trasa
      powinna byc polaczona z Zegrzem za Północy.
      Powinna być druga poprzeczna Trasa od szlaku
      Wisły poprzez Wolę, park na Kole, Bemowo,
      do już istniejącego kawałka przy Powstańców
      Śląskich do puszczy Kampinowskiej z dobrą nawierzchnią.
      Nie potrzeba wielu tras rowerowych ale długie
      i prowadzące do terenów zielonych jak szlak wisly do Wilanowa
      i Powsina. Z drugiej strony odcinek z Woli powinien prowadzic
      przez Wisłę na Pragę i do terenow zielonych np nad Swider w jedna strone
      no i nad wsponiane zegrze w druga.

      Dojrzaly rowerzysta
      • Gość: skeler Re: 700 km brakujacych dróg... IP: webcacheP* / 62.29.220.* 04.02.03, 20:41
        > ...jak szlak wisly do Wilanowa
        > i Powsina...

        A co z kontynuacją tego szlaku do Konstancina? Przecież już teraz rowerzyści
        dojerzdżający do Powsina czasem się ledwo na tej ścieżce mieszczą, więc i
        chętnych do Konstancina było by dużo (i dalej są przecież jeszcze Obory, Gassy,
        a nawet Czersk, do którego można dojechać z Konstancina bocznymi drogami nie
        nadkładając przy tym drogi - brakuje tylko łącznika Powsina z Konstancinem).
    • puma_ Re: 700 km brakujacych dróg... 04.02.03, 18:48
      Mad_max masz na imię Robert?
      • Gość: MAD MAX Do Pumy IP: *.astercity.net 05.02.03, 08:55
        puma_ napisała:

        > Mad_max masz na imię Robert?

        Tak. A w jaki sposób doszedłeś do tego wniosku?
    • Gość: Ryszard Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.03, 09:53
      ...a dlaczego tylko rowerowych? Nie chodzi mi przy tym oczywiściw o drogi dla
      samochodów. Od pewnego czasu "lobby rowerowe" staje się coraz silniejsze - I
      DOBRZE!!! Tylko dlaczego mili rowerzyści zapominacie o rolkarzach, wrotkarzach
      i deskorolkowcach. A że zapominacie - a za Wami skrzętnie podążają władze
      poszczególnych dzielnic, gmin (czy jak ich tam cholera teraz zwać!!!)-
      świadczy podłoże ścieżek rowerowych. Układa się je z kretyńskiej ALE BARDZO
      DROGIEJ KOSTKI. Po takiej drodze rowerowej nie można np. jeździć na rolkach
      itp. Dla jasności sytuacji - rok temu byłem na wakacjach w NIemczech - w
      Kolonii. Praktycznie wszyskie ścieżki rowerowe są tam asfaltowe. Ruch jest na
      nich potężny i wspaniale bawią sie tam rowerzyści, rolkarze, wrotkarze i
      wszyscy inni zaiteresowani czynnym wypoczynkiem w mieście.
      Dlaczego tak nie jest w Warszawie???
      Szereg osób - w tym takich, które znają realia władz poszczególnych dzielnic -
      twierdzi że, nikt nie jest zainteresowany tańszym i wielokrotnie szybszym
      asfaltowaniem dróg rowerowych.
      Dlaczego? - bo ewentualna "prowizja" od takiego taniego przetargu będzie
      wielokrotnie niższa niż tego, w którym używa się pioruńsko drogich, a
      ukochanych przez wielu Burmistrzów kostek. W efekcie pieniądze samorządowe na
      drogi rowerowe się znajdują i to potężne!!! W sprawozdaniach można się chwalić
      wysokimi wskażnikami - a pod stołem brać potężną kasę!!!
      A to, że dzieciaki, młodzież i znaczna część dorosłych nie ma gdzie się bawić
      i uprawiać sportu np. rolkarstwa, lub sketebordingu to już ich problem. Niech
      się bujają!!!
      NIe mam przy tym żadnych złudzeń, iż ten krótki tekscik cokolwiek zmieni.
      Skala łapownictwa lub idiotyzmu naszych urzędników jest tak potężna, iż NIC
      tego nie zmieni. A Pan Prezydent Kaczyński pewnie będzie miał ważniejsze
      rzeczy do zrobienia niż "pochylenie się z troską nad takim drobiazgiem jak
      drogi rowerowo - rolkarskie (np. przygotowania do kampani prezydenckiej na
      stanowisko po Panu Kwaśniewskim).
      Tak to pewnie będzie a ja dalej nie będę miał, gdzie jęździć na rolkach a
      mojego syna (który jeździ na desce) Policja będzie przeganiać z miejsc, na
      których mogą jeździć - bo prawdziwych skateparków w Warszawie praktycznie nie
      ma (oprócz jedynej "Jutrzenki" - za wstęp do której trzeba płacić!!!)
      Eeeeeeeeeeee nie chce mi się dalej pisać bo do niczego to nie prowadzi.
      Ryszard
      • mad__max Do Ryszarda. 05.02.03, 10:31
        W pełni cię rozumię. Piszę o drogach dla rowerów ponieważ takie określenie
        figuruje w kodeksie drogowym. Jestem w 100 % za tym aby po drogach dla rowerów
        poruszali się rownież inni kołowi użytkownicy. Nie jestem człowiekiem, który
        widzi tylko czubek swojego kasku i nic innego. Byłem w wielu krajach Europy
        zachodniej i doskonale wiem jak powinna wyglądać profesjonalna infrastruktura
        dla pojazdow napędzanych siłą mięsni ludzkich. Ja również psioczę na tragiczną
        fazowaną kostkę. Jadąc na cienkich wysokociśnieniowych oponach doznaje
        niesamowitych mikrowstrzasow. Na rolkach nie poruszam sie wcale ale moge sobie
        wyobrazic jakie meki przechodza rolkarze gdy jada po takiej nawierzchni.
        Potwierdzam , ze jedyną nawierzchnia na drogi rowerowe jest tani asfalt. Kostka
        ale tylko niefazowana moze byc kladziona tam gdzie istnie koniecznosci
        optycznego odzielenia drogi od np. chodnika czyli w zabytkowych czesciach
        miastach np. na Starym Miescie. Tymczasem Stare Miasto jest pokryte kostka
        brukowa, ktora w ogole nie nadaje sie do jazdy na rowerze nie mowiac juz o
        malych kolkach rolkarzy.

        Moze zatem nalezy wystosowac apel: Zalejmy Warszawe asfaltem!
      • olecky Re: 700 km brakujacych dróg... 05.02.03, 10:40
        Gość portalu: Ryszard napisał(a):

        > ...a dlaczego tylko rowerowych? Nie chodzi mi przy tym
        oczywiściw o drogi dla
        > samochodów.

        a juz sie balem ;-)

        > Od pewnego czasu "lobby rowerowe" staje się coraz
        silniejsze

        e, nie przesadzajmy

        > - I DOBRZE!!! Tylko dlaczego mili rowerzyści
        zapominacie o rolkarzach, wrotkarzach
        > i deskorolkowcach.

        nie zapominamy. Zawsze starannie przypominamy o tym,
        zeby nowe sciezki robic z asfaltu, i to rozscielanego
        maszynowo, a nie uklepywanego lopata. My tez wiemy, ze
        sciezki asfaltowe sa tansze, wygodniejsze, trwalsze,
        bardziej uniwersalne. Co z tego, jesli tej wiedzy nie
        mozemy poprzec wymagana w ZDM lapowka?

        taki np. zastepca dyrektora "mgr inz." Konik Andrzej
        odpisuje, ze asfalt wydziela szkodliwe opary i w trosce o
        zdrowie rowerzystow sie go stosowac nie bedzie. I nikt
        nawet skurwielowi dyplomu nie odbierze...
        • Gość: Bolo Perez Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.stat.gov.pl 10.02.03, 11:59
          A może by tak zrucić się na tą łapówkę... ;-)

          A tak na serio. Największym dla mnie problemem jest przejazd przez Śródmieście.
          W dzielnicach różnie z tym bywa, ale coś się w ostatnich latach jednak działo.
          Centrum jest natomiast praktycznie nieprzejezdne. Jest bowiem tylko trasa wzdłz
          Wisły, dość odległa i słabo skomunikowana z centrum. Podobnie ścieżka wzdłuż
          Trasy Prymasa i dalej. Osbiście marzy mi się ścieżka wzdłż
          J.P.II/Niepodległości - odcinek od Nowolipek do Bibliteki Narodowej. W ten
          sposób, po uzupełnieniu kilku krótkich fragmentów mielibyśmy prostą trasę z
          Chomiczówki (Leclerc) aż na Mokotów (Galeria). No i bardzo przydałaby się trasa
          prostopadła do Wisły w jednym z dwóch głównych ciągów (Trasa Prymasa-Kasprzaka-
          Świętokrzyska-Most Siekierkowski albo Rondo Zesłańców-Jerozolimskie-gdzieś na
          Pragę[chyba trudniejsze do realizacji]).
          Należałoby zacząć jednak od uporządkowania istniejącego stanu-naprawienia
          ewidentnych fuszerek (zniwelowanie progów, przebudowa niektórych
          niebezpiecznych odcinków, naprawa nawierzchni) i dobudowanie brakujących
          odcinków, często naprawdę niedługich, tak, żeby to wreszcie zaczęło tworzyć
          jakiś SYSTEM. To naprawdę nie byłoby zbyt drogie!
        • olecky Re: 700 km brakujacych dróg... 11.02.03, 14:50
          troche za bardzo pesymistycznie wyszlo, a przeciez czasem
          jednak cos sie udaje. Teraz np. na Bielanach powstaly
          dwa odcinki asfaltowe, zobaczymy jak sie beda sprawowac.
          Ale (zawsze jest jakies ale) nie moge zrozumiec dlaczego
          nie dali zalecanej podbudowy. Przyoszczedzili 3-5%
          kosztow budowy na kruszywie, a nawierzchnia bedzie 2 razy
          mniej trwala.
          • Gość: Bolo Perez Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.stat.gov.pl 12.02.03, 13:55
            Widziałem ten asfalt. Wygląda zachęcająco, choć nie wiem, co jest pod nim. Może
            to będzie jakiś przełom? Ale dlaczego dalsza część trasy jest z kostki?
            Bielany, trzeba przyznać, mają coraz lepszą sieć ścieżek dla rowerów. Nieżle
            jest też na Ursynowie i Białołęce (chodzi mi konkretnie o Tarchomin/Nowodwory).
            Dramatycznie jest wciąż jednak w Śródmieściu. A jeżeli rower ma być alternatywą
            transportową dla samochodów (a nie tylko sposobem weekendowej rekreacji), to
            centrum musi być łatwo przejezdne.
        • Gość: Glonojad Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.chello.pl 12.03.03, 09:55
          olecky napisał:
          >
          > taki np. zastepca dyrektora "mgr inz." Konik Andrzej
          > odpisuje, ze asfalt wydziela szkodliwe opary i w trosce o
          > zdrowie rowerzystow sie go stosowac nie bedzie. I nikt
          > nawet skurwielowi dyplomu nie odbierze...

          A skad wiesz ze nie ma racji??? Akurat tani asfalt ma
          zwykle nizsza temperature topnienia i owszem, przy
          upalach wydziela opary.
    • Gość: magda Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.slcj.uw.edu.pl 13.02.03, 15:21
      na Ochocie jest paskudnie, istnieje kawalek sciezki wdluz
      Grojeckiej, ktory powinien byc przedluzony - przy
      szerokosci chodnikow jakie tam sa nie powinno byc to
      zadnym problemem. znam jeszcze dziwaczna trase wzdluz
      banacha i bitwy warszawskiej, miejscami sciezka rowerowa
      a glownie laczona, dla pieszych i rowerow, co przy ilosci
      pieszych tam jest dosc chore. i to chyba wszystko co
      istnieje. mysle ze wzdluz zwirek i jerozolimskich daloby
      sie latwo zrobic sciezki. bardzo przydalaby sie tez
      wzdluz wawelskiej, gdzie jest zakaz wjazdu dla rowerow.
      A pozytywne jest to, ze mimo braku sciezek widuje kolo
      swojego domu czesto ludzi na rowerach, i to w bardzo
      roznym wieku. ostatnio pania kolo 60-tki w kapelusiku, na
      Pasteura.
      pozdrowienia, magda
      • Gość: Bolo Perez Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.stat.gov.pl 14.02.03, 12:56
        No fakt, nie jest u was najlepiej. bardzo często jeżdżę tamtędy do pracy.
        Ścieżka wzdłuż Bitwy Warszawskiej może być - ma przynajmniej zniwelowane
        krawężniki, przy Grójeckiej jest natomiast często nieprzejezdna, ale zważywszy
        na tak olbrzymią liczbę pieszych w tym rejonie, to i tak byłaby niemożliwa
        jazda bez zatrzymania się przed Grójecką. Odcinek wzdłuż Banacha jest
        beznadziejny. Kiedy jadę w stronę Pola Mokotowskiego to z konieczności zeń
        korzystam, bo nie ma sensu przejeżdżać na drugą stronę, ale kiedy wracam, to
        jadę jezdnią do Grójeckiej, wcale nie ma tam tak dużego ruchu. Wzdłuż
        Wawelskiej bardzo dobrze jedzie się chodnikiem od Żwirek aż do Ronda Jazdy.
        Trzeba niestety tylko przejść pod ziemią pod Al. Niepodległości - na szczęście
        są dobre pochylnie. Przedłużenie ścieżki wzdłuż Grójeckej bardzo by się
        przydało, to oczywiste, ale bez sieci ścieżek w ścisłym centrum to niewiele by
        dało, bo znaczna część dojazdów do pracy i tak przebiega przez (lub do) centrum
        (stąd taka popularność Szlaku Obwodowego - jedynego chyba który łączy kilka
        dzielnic; nie licząc Szlaku Wisły, który ma charakter bardziej rekreacyjny i
        jest nieco na uboczu).
    • Gość: rowerzystka Re: 700 km brakujacych dróg... IP: 213.76.128.* 26.02.03, 12:32
      popieram budowe sciezek na Pradze Poludnie
      niestety moja dzielnica ubolewa nad deficytem sciezek rowerowych (oczywiscie
      umozliwiajacych takze jazde milosnikom wrotek i desek)i dojechanie do
      Srodmiescia jest nielada sztuka i odwaga
      niesety pomysl rozbudowy tras na Targowej i Grochowskiej nie jest najlepszy
      poniewaz taka podroz moze zakonczyc sie powrotem pieszo do domu...
      popieram rowniez rozbudowe (a raczej budowe) sciezek w Srodmiesciu,szczegolnie
      w al.Jerozolimskich
      proponuje rowniez sciezke z Grochowa w kieruku Otwocka,w okolicy Swidra sa
      bardzo przyjemne zielone tereny

      • Gość: Robert Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.astercity.net 05.03.03, 13:12
        Gość portalu: rowerzystka napisał(a):

        > popieram budowe sciezek na Pradze Poludnie
        > niestety moja dzielnica ubolewa nad deficytem sciezek rowerowych (oczywiscie
        > umozliwiajacych takze jazde milosnikom wrotek i desek)

        Robert: Dla milosnikow wrotek i rolek nawierzchnia powinna byc gladsza niz dla
        rowerow wiec dla nich nadaje sie tylko i wylacznie asfalt.


        > niesety pomysl rozbudowy tras na Targowej i Grochowskiej nie jest najlepszy
        > poniewaz taka podroz moze zakonczyc sie powrotem pieszo do domu...

        Robert: Nie jest az tak zle. Jadac na rowerze obawiasz sie tylko samochodow a
        nie zbirow na piechote.

        > popieram rowniez rozbudowe (a raczej budowe) sciezek w
        Srodmiesciu,szczegolnie
        > w al.Jerozolimskich

        Robert: Al. Jerozolimskie sa ulica, ktora laczy kilka dzielnic i jest to
        najkrotsza trasa pomiedzy nimi wiec idealnie sie nadaje aby wprowadzic na nia
        komunikacje rowerowa. Jeszcze jest duzo miejsca i na spoko mozna wyznaczyc
        samodzielny pas dla rowerow na calej dlugosci

        > proponuje rowniez sciezke z Grochowa w kieruku Otwocka,w okolicy Swidra sa
        > bardzo przyjemne zielone tereny

        Robert: W planach przebudowy a moze raczej rozbudowy Walu Miedzeszynskiego jest
        budowa sciezki rowerowej od Mostu Siekierkowskiego do Traktu Lubelskiego.
        Planow jeszcze nie widzialem ale juz wktotce sie znimi zapoznam
        >
      • Gość: Praga Pld. Do rowerzystki i Roberta IP: *.chello.pl 22.03.03, 01:38
        Do rowerzystki i Roberta, a także do wszystkich innych zainteresowanych budowa
        sciezek rowerowych na PRADZE POLUDNIE (Grochow, Goclaw, Saska Kepa).
        Prosze was o kontakt (adam@adam.waw.pl) , bo mam zamiar powaznie zajac sie tym
        tematem (z duza szansa na sukces) i chetnie skorzystam z waszych pomyslow i
        podpowiedzi.
        Prosze wiec, napiszcie.

        Pozdrawiam
        Adam
        (adam@adam.waw.pl)
    • Gość: Widz Re: 700 km brakujacych dróg... IP: 213.17.171.* 03.03.03, 09:09
      Pół Ursynowa i cały Wilanów, tysiące rowerzystów przez cały sezon... to juz
      przeszłośc. PROKOM zniszczył jedyną droge rowerowa do Powsina. Powstaje moloch
      gigant , który zepchnął mieszkańców na ulicę. I komu na tym zależało?
      • Gość: Bolo Perez Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.stat.gov.pl 05.03.03, 10:14
        Gość portalu: Widz napisał(a):

        > Pół Ursynowa i cały Wilanów, tysiące rowerzystów przez cały sezon... to juz
        > przeszłośc. PROKOM zniszczył jedyną droge rowerowa do Powsina. Powstaje
        moloch
        > gigant , który zepchnął mieszkańców na ulicę. I komu na tym zależało?

        TO STRASZNE. To przecież najfajniejsza rekreacyjna ścieżka w Warszawie -
        asfaltowa, szeroka, o dlugosci w sam raz dla niedzielnych rowerzystów, w
        dodatku prowadząca do konkretnego miejsca rekreacyjnego. Możesz podać
        szczegóły? W któym to miejscu, co za inwestycja, może to tylko przejściowo? Ja
        się obawiałem wielkich inwestycji u zbiegu z Wilanowską (łącznie ze Świątynią
        Opatrzności). Czy to o to chodzi?

        Likwidujmy osiedlowe boiska, ścieżki rowerowe, pociągi, budujmy autostrady,
        biurowce, centra rozrywki i żyjmy w coraz większym syfie, w coraz większym
        uzależnieniu od samochodów i ropy naftowej, coraz bardziej zflaczali i
        zestresowani. Nóż się w kieszeni otwiera.
        • Gość: Ben Re: 700 km brakujacych dróg... IP: *.chello.pl 13.03.03, 00:24
          Gość portalu: Bolo Perez napisał(a):

          > Likwidujmy osiedlowe boiska, ścieżki rowerowe, pociągi,
          budujmy autostrady,
          > biurowce, centra rozrywki i żyjmy w coraz większym syfie,

          No pewnie, a co, dlaczego mają się dzieciaki bawić na
          świeżym powietrzu za darmo, skoro mogą za to bulić sporą
          kasę? A to jak tę kasę zdobędą, to już nie sprawa
          inwestora, prawda? Ani władz miasta... Po prostu Trzeci
          Świat.
    • tarantula01 Re: 700 km brakujacych dróg... 28.03.03, 12:20
      W tym roku to nienadrobi się tych zapóźnień
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka