Dodaj do ulubionych

Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 09:57
Do tej pory jak pomyślałam o PKiN to mimowolnie się krzywiłam.Jednak od pewnego
czasu zaczęłam doceniać "dar" od ZSRR i teraz mam inne zdanie na ten
temat.Okazało się,że PKiN może być fascynujący!I już mi tak nie przeszkadza
jego widok:)W porównaniu z najnowszymi nabytkami Pałac reprezentuje o wiele
ciekawsze urozmaicenie nudy Śródmieścia.Za to budynku Daewoo nie
znoszę.Sztandarowy przykład braku wyobraźni.A stacja Metro Świętokrzyska to już
obraz totalnego bezguścia.Projektant powinien się zbadać na daltonizm!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ela Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.ilot.edu.pl 08.06.01, 10:27
      Masz rację. Zgadzam się z każda kropką i przecinkiem. Pałac na tle tych
      brzydkich wiezowców wypada calkiem nieźle. Na Swiętokrzyskiej rozbolała mnie
      głowa od nadmiaru koloru.
    • Gość: Obły Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 11:08
      minie jeszcze wiele lat gdy Polske będzie stać na wybudowanie budynku w takiej
      skali, o takim bogatym detalu, i z takim wyposazeniem, nie mozna porównywac
      zadnego nowopowstalego komercyjnego biurowca <w których zakłada się krótki
      okres zwrotu inwestycji> z PKiN, różnica jest miażdząca, można się jedynie
      ideologicznie spierać czy to Znak Odciśniętej Stopy Rosji Radzieckiej czy też
      można go zasymilowac......PKiN jednak ma się dobrze i zarabia na siebie, więc
      nikt nie pokusi się o zburzenie go, i zanosi się że przez najbliższe 50 lat
      będzie najlepszym,o nejlepszym detalu <detale są polskie nawet :)>, o
      największym wyrazie i najstaranniej zaprojektowanym wysokim budynkiem w
      stolicy. Dla uspokojenia dodam obejrzyjcie sobie wiezowce z Chicago i N.Y. z
      lat 20 i 30,naprawdę Rosja Radziecka wszystko kopiowała z Ameryki......może
      dodała tylko troszkę więcej zadęcia w formę ale ..... teraz w porównaniu z
      biednymi nowymi warszawskimi biurowczykami klasy Azja II, PKiN rządzi.....na
      szczęscie co też wynika i z tego listu na który odpowiadam, świadomość
      estetyczna rośnie...co cieszy..bo nikt nie zbuduje w Polsce nic ładniejszego
      niż uda nam się, Polakom wyobrazić......bo na razie w Singapurze się buduje
      lepiej niż w Polsce
    • Gość: Dy Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 11:53
    • Gość: Dyzio Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 11:57
      Coś mi się "czknęło" i nabiłem licznik poprzednią "wypowiedzią" (?) - sorry. Ad
      rem - ludkowie, toż-to już tak naprawdę klasyka, która stała się de facto
      jednym z symboli Wwy. Pomysły na wyburzenie czy "ogolenie" z wieżyczek traktuję
      (skreślone). Właściwie to dobrze, że jest bo ilość instytucji (Pałac
      Młodzierzy, kina, teatry, wydziały Uniwerku, i wiele wiele innych), które się w
      nim mieszczą do dziś nie miałyby chyba siedziby. Wieć chyba nie kochać lub nie
      ale cieszyć się, że jest i pomijać tak ważną dla chałaśliwej mniejszości
      otoczkę polityczną ...
    • Gość: Lucy Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: 195.94.198.* 08.06.01, 12:28
      Mimo wszystko nie mogę się do niego przyzwyczaić, chociaż patrzę na niego
      praktycznie od urodzenia. Dla mnie on ma wartość jedynie jak drogowskaz
      pokazujący, w którym kierunku należy jechac do centrum Warszawy...Ale wcale nie
      mam nic przeciwko temu, żeby w przyszłości kierować się jakimś innym budynkiem.
      Nie znam się na budownictwie, ale mam obawy że, czy nam się on podoba, czy nie,
      i tak zostanie bo jak się pozbyc takiego dużego budynku z centrum miasta.
      Ale pogadac sobie mogę, to nic nie kosztuje
      • bessie Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? 08.06.01, 15:34
        Gość portalu: Lucy napisał(a):

        > Mimo wszystko nie mogę się do niego przyzwyczaić, chociaż patrzę na niego
        > praktycznie od urodzenia. Dla mnie on ma wartość jedynie jak drogowskaz
        > pokazujący, w którym kierunku należy jechac do centrum Warszawy...Ale wcale nie
        >
        > mam nic przeciwko temu, żeby w przyszłości kierować się jakimś innym budynkiem.
        >
        > Nie znam się na budownictwie, ale mam obawy że, czy nam się on podoba, czy nie,
        >
        > i tak zostanie bo jak się pozbyc takiego dużego budynku z centrum miasta.
        > Ale pogadac sobie mogę, to nic nie kosztuje


        Lucy, ależ mieć taki drogowskaz to bardzo dużo! Nieświadomie przyznałaś, że Pałac
        Kultury to symbol tożsamości Warszawy. I bardzo dobrze, że taki istnieje w
        mieście kompletnie zniszczonym, najpierw w 1944, a potem bezrozumną odbudową, bez
        szacunku dla dawnej struktury miasta. Zapewne nie jest symbol idealny zważywszy
        jego polityczne konotacje, ale JEST. A jako historyk dodam, że jest to bezcenne
        źródło historyczne dla odtworzenia mentalności ludzi epoki stalinowskiej. A
        źródeł nie niszczymy, prawda? Pozdrowienia.
        • Gość: Lucy Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: 195.94.198.* 08.06.01, 16:41
          bessie napisał(a):

          > Gość portalu: Lucy napisał(a):
          >
          > > Mimo wszystko nie mogę się do niego przyzwyczaić, chociaż patrzę na niego
          > > praktycznie od urodzenia. Dla mnie on ma wartość jedynie jak drogowskaz
          > > pokazujący, w którym kierunku należy jechac do centrum Warszawy...Ale wcal
          > e nie
          > >
          > > mam nic przeciwko temu, żeby w przyszłości kierować się jakimś innym budyn
          > kiem.
          > >
          > > Nie znam się na budownictwie, ale mam obawy że, czy nam się on podoba, czy
          > nie,
          > >
          > > i tak zostanie bo jak się pozbyc takiego dużego budynku z centrum miasta.
          > > Ale pogadac sobie mogę, to nic nie kosztuje
          >
          >
          > Lucy, ależ mieć taki drogowskaz to bardzo dużo! Nieświadomie przyznałaś, że Pał
          > ac
          > Kultury to symbol tożsamości Warszawy. I bardzo dobrze, że taki istnieje w
          > mieście kompletnie zniszczonym, najpierw w 1944, a potem bezrozumną odbudową, b
          > ez
          > szacunku dla dawnej struktury miasta. Zapewne nie jest symbol idealny zważywszy
          >
          > jego polityczne konotacje, ale JEST. A jako historyk dodam, że jest to bezcenne
          >
          > źródło historyczne dla odtworzenia mentalności ludzi epoki stalinowskiej. A
          > źródeł nie niszczymy, prawda? Pozdrowienia.


          Tak, Bessie, tak masz rację, ale mimo wszystko wolałabym, żeby ten drogowskaz był
          ładniejszy i nie "przyniesiony w teczce". Ale cóż, historii się nie zmieni, ona
          po prostu JEST
          pozdrawiam
    • Gość: Vanee Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 10:08
      Mała poprawka.W Pałacu znajduje się PAN, UW nie ma tu żadnych
      wydziałów,ostatnio pojawiła się filia zagranicznego Uniwerku.
      Widziałam głosy,żeby rozebrać PKiN.I co wtedy?Znając realia różne firmy będą
      sie zabijać o możliwość postawienia Pierwszego Na Świecie Hipermarketu W
      Centrum Stolicy!W tym czasie targowisko się rozrośnie i nie będzie się można go
      pozbyć.Potem będzie skandal z przetargiem(wcześniej będzie skandal z
      przetargiem na rozbiórkę),poleci paru polityków,kilku wykorzysta to,żeby dorwać
      sie do władzy.Do tego ogromne koszty przeniesienia instytucji itd.,które
      poniesiemy my,podatnicy.I to nie jest nawet czarny scenariusz!Można byłoby
      znieść to wszystko gdyby były jakieś logiczne argumenty.Skoro pozbędziemy się
      PKiN-u z powodów historycznych to następny powinien być Malbork(którego,co
      gorsza,nawet nie dostaliśmy w prezencie) tak jak i wszystkie zamki i pałace, bo
      teraz mamy Demokrację,a feudalizm był przecież fe!
      "Historia lubi się powtarzać" i owszem,ale przydałoby się dodać,że dlatego,bo
      ludzie mają krótką pamięć albo nie chcą pamiętać i wolą udawać,że nic się nie
      wydarzyło,a wszystko co przypomina o błędach należy zniszcyć.Po to żeby za
      kolejnym razem nie wstydzić się swojej głupoty(no,nie wstydzić się bardziej).
      Jeżeli pozbędziemy się PKiN-u z powodów estetycznych,to trzeba będzie wyburzyć
      większą część Warszawy,nie mówiąc o większości miast w Polsce:)
      I tak Warszawa straciłaby coś co ją odróżnia od innych miast.To byłby krok w
      tył.Ciekawe czy Francuzi chcieliby pozbyć się wieży Eiffle'a,przecież jest
      takim metalowym brzydactwem...
      • Gość: Ela Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć?/wieża Eiffla IP: *.ilot.edu.pl 11.06.01, 11:19
        Francuzi na pewno by się wieży nie pozbyli. Mimo, ze nie jest cud urody, to
        jest jednak symbolem Paryza i przysparza pieniążków za wjazd
        • Gość: Vanee Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć?/wieża Eiffla IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 12:50
          A Pałac to może nie?
    • Gość: Artek Re: Pałac Kultury i Nauki-kochać czy nienawidzieć? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 09:13
      A ja uważam,że szpeci krajobraz i trzeba sie go pozbyć.Stolica powinna wyglądać
      nowocześnie!
    • Gość: nocoment Re: 50:50 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 15:02
      W połowie się z Tobą zgadzam. Bo sądzę, że Pałac jest całkiem ładny, dużo
      ładniejszy niż te monumenty, które ma MOCKBA. Powinno się go wreszcie zacząć
      traktować jak zabytek i zadbać nieco bardziej. Wziąść się za zasyfione ściany.
      Ale nie zgadzam się, aby Daewoo (a właściwie Warsaw Trade Tower...) był
      brzydki. Ze wszystkich biurowców jego i Warsaw Financial Center uważam za
      najbardziej udane. No ale cóż - kwestia gustu... Pozdr

      NO COMMENT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka