Dodaj do ulubionych

Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne?

IP: 10.201.4.* 30.08.07, 20:18
Jedna rada dla urzędników. Jeśli chcecie mieć odpowiedź wiarygodną
to zapytajcie rodziców, którzy nie posłali dzieci do przedszkoli
otwartych do 17.00.
Obserwuj wątek
    • Gość: kika Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.chello.pl 30.08.07, 20:29
      ja pracuje od 9:00 do 17:30 lub dłuzej + dojazd do domu 1h, prosty
      rachunek moge dziecko odebrac najwcześniej o 18:30!!!!Byłam zmuszona
      wybrać prywatne przedszkole czynne do 20:00, Nie mam rodziny ani
      nikogo kto mógłby odebrać moje dziecko z przedszkola.
      W państwowych przedszkolach niestety wciaz zasiedziałe sa
      komunistyczne zwyczaje, razem ze stara nierefolmowalna kadra.
      • Gość: wal.do Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 195.42.249.* 31.08.07, 10:10
        A może wreszcie czas zacząć pracować w normalnych godzinach? po 8 a nie po 10-11 i dłużej. I 8.00-16.00 a nie 10.00-18.00?
        Może powinniśmy zacząć walczyć o odpowiednie warunki pracy a nie o przedszkola do północy?
      • Gość: Ewa Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:35
        A kto każe ci pracowac tyle? 9-17.30, czyli 8 i pół godziny
        dziennie. Według Kodeksu pracy trochę za długo hehehehe. Ja mam tak,
        że mogę przyjść do pracy od 7.30 do 8.30 i dokładnie po 8 godzinach
        mnie nie ma. Sprawuję opiekę nad 2 dzieci w wieku szkolnym i
        przedszkolnym. Osoby opiekujące się dziećmi mają prawo do ustalenia
        sobie godzin pracy. Lepiej powalczyć o czas pracy a nie o
        kombinowanie jak maluszka usadzić w przedszkolu od 8-20. To chore
        jakieś.
        • Gość: kika Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.chello.pl 31.08.07, 19:09
          mam obowiazkowa przerwe półgodzinna,(jadam obiady w pracy) zgodnie z
          przepisami, jak ktoś ich nie zna niech sie nie wypowiada.
        • Gość: kika Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.chello.pl 31.08.07, 19:12
          A tak wogóle to Ty jesteś chora, pozamykajmy w takim razie szpitale
          po 16:00, hotele, bary, policje, PKP itp. a co czemu nie!!!
        • Gość: Ewa Ś. Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.chello.pl 01.09.07, 00:10
          Witam
          Wszystkie osoby które piszą o tym ze dzieci powinny byc w żłobku czy przedszkolu
          do godz.16-17 MAJĄ RACJE ale niestety życie biegnie innym torem.:(
          Ja pracuje od 8,30 do 20. Mam nienormowany czas pracy,a nawet jak pracowałam
          niby normalnie 8-16 to krzywo sie na mnie patrzono jak wychodziłam o 16 i
          straciłam prace.;(
          Tak jest niestety a samą miłością nie wyżywie dziecka. Musze pracowac aby kupić
          jedzenie itp więc darujcie sobie komentarze typu "kto Ci karze tyle pracowac.....
    • Gość: mama Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.1.telkab.pl 30.08.07, 20:32
      Takie przedszkola jak najbardziej sa potrzebne!!! Jestem mama ktora pracuje do
      17.30 ,maz pracuje do 18.00 wiec realnie najwczesniej mozemy odebrac dziecko o
      18.00, czasami pozniej bo trzeba doliczyc do tego stanie w korkach. Okazuje sie
      jednak ze wiekszosc przedszkoli i zlobkow jest otwarta do godziny 17.00 gora
      17.30 wiec dzieckiem opiekuje sie niania. Nie kazdy pracuje w urzedzie czynnym
      do 16.00! Myslelismy nawet nad prywatnym przedszkolem ale te o dziwo!!! rowniez
      sa zupelnie niedostosowane do realiow, i dziecko trzeba odebrac o 17.00. Byc
      moze sa ludzie ktorzy moga liczyc na pomoc babć czy rodzenstawa ale nie wszyscy.
      Niektorzy, tak jak my musza radzic sobie sami. Dlatego uwazam ze to naprawde
      dobry pomysl. Przeciez wiadomo ze nikt celowo nie bedzie wydluzal pobytu
      dziecka, tylko staral sie by zostalo odebrane natychmiast po pracy.
      • extrafresh Urzedaski pracusie... 30.08.07, 21:43

        Urzedaski o 15.30 koncza prace.
        O 15.45 juz tylko waruja przy drzwiach.
        16.05 urzad jest pusty.

        Tylko NIE MOWCIE, ZE TAK NIE JEST!

        W swoim czasie pracowalem w kilku panstwowych/miejskich urzedach.
        Wszedzie tak samo!
        • Gość: Ella Re: Urzedaski pracusie... IP: 83.238.72.* 31.08.07, 09:44
          A skad wiesz, że urzędaski mają problemy z przedszkolami?
          Może te kobiety pracują w korporacjach, albo w marketach.

          Sprawa jest prosta, jeśli rodzice chcą przedszko9li do 20, to powinno tak być, a
          ankiety nie powinny być przeprowadzane przez dyrektorów, tylko ankieterów z
          zewnątrz...
        • Gość: zulla Re: Urzedaski pracusie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:26
          co ty człowieku chrzanisz? w sadzie pracuję do 16.15 ledwo wyrabiam
          się przed 17 żeby odebrać dziecko.
          • Gość: Ella Re: Urzedaski pracusie... IP: 83.238.72.* 31.08.07, 11:45
            Wcale nie chrzanię.
            Jak składałam podanie o dowód pani w okienku o 15.45 (urząd czynny do 16)
            powiedziała mi, że nie moze mnie obsłużyć, bo wyłaczyła komputer, nie wiedziała,
            czy ktoś jeszcze przyjdzie. Takich sytiacji miała kilkanaście w US, UP, ZUS, i
            innych urzędach. Także w sądzie.
            • Gość: zulla Re: Urzedaski pracusie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:12
              to w takim razie to paranoja, ja nie mogę opuścić okienka na minutę
              przed 16, a w poniedziałek przed 17 (nieszczęsny dyżur) teraz dzięki
              Bogu mam urlop. Zawsze możesz próbować złożyć skargę jeśli nie chcą
              przyjąc pisma w godzinach pracy - u mnie na Solidarności tak to
              rozwiązano.pozdr.
              • Gość: Ella Re: Urzedaski pracusie... IP: 83.238.72.* 31.08.07, 13:31
                W Urzędzie dzielnicy złożyłam, nawet mi nie odpisano...

                W każdym razie są różni urzednicy lepsi i gorsi, jak wszędzie :)
                Ty jesteś widocznie z tych pilniejszych :)
          • Gość: Mama z korporacji Re: do 16.15..kazdy by tak chcial pracowac:)) IP: *.lupus.pl 31.08.07, 14:03
            no własnie, usmiechac sie mozna..do 16.15..toz to raj..moj synek juz
            skonczyl przedszkole,tez bylo czynne do 17.00, wiec zapisalam go do
            przedszkola zaraz przy pracy i o 17.00 leciałaam z jezykiem na
            brodzie ( bron boze jesli zdarzyło mi sie 5 minut spoznienia..Pani
            dyrektor momentalnie okupowała moja komórke...) a potem dzieciak
            siedział ze mna w firmie az skonczyłam prace ( czasami do 19.00.. sa
            ludzie któzy pracuja długo maja dzieci i nie maja nikogo na kogo
            mogliby liczyc, wiec przedszkola powinny dopasowaćsie do rynku,do
            20.00 - jak najbardziej i nie ma co głosić,ze trzeba walczyc o inne
            godziny pracy, są takie i trzeba do nich dopasowac realia
      • Gość: gość Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 21:43
        to może wogóle oddawać dzieci na cały tydzień do przedszkoli i
        złobków -delegacje,kolacje służbowe,bankiety,baseny itd.
        zastanówcie sie ile godzin w tygodniu spędzacie ze swoimi dziećmi ?
        no bo jak odbieracie je około 18 to chyba całkiem
        niewiele,praca,praca praca -nowe mieszkania ,samochochody wczasy
        gdzies tam za granica tylko na wychowanie jakos nie starcza
        czasu,ale co tam jakos to bedzie w końcu od tego sa przedszkolanki i
        nauczyciele....a korporacji nie zmienicie bo po co .....
        • Gość: MAMA Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.1.telkab.pl 30.08.07, 21:50
          Zastanow sie czlowieku co ty wypisujesz!! Jakie korporacje, brak czasu dla
          dziecka... Czy nie zdajesz sobie sprawy ze wiekszosc z nas NIE MA WYBORU?
          Myslisz ze praca lezy na ulicy? Ze moge sobie je zmieniac jak rekawiczki? Az w
          koncu, myslisz ze w innej firmie jest lepiej? Naprawde niewiele jest firm gdzie
          ludzie pracuja do 16.00. Kazdy robi co moze zeby pogodzic prace i wychowanie
          dziecka. Ludzie sie dwoja i troja zeby miec co wlozyc do garnka a ty piszesz o
          zmianie pracy. Na jaka? W urzedzie za 1200 zl? Tyle ze musze za to utrzymac dom
          i dziecko!To ze godzine pozniej odbiore dziecko nie wplynie w zaden sposob na
          jego psychike, a fakt ze nie bedzie mialo gdzie mieszkac owszem.
        • Gość: Piper Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.aster.net.pl 30.08.07, 23:08
          Albo nie masz dzieci, albo nie pracujesz..
          Paradoksalnie to ludzie, którzy mają bankiety, baseny i wiele innych atrakcji w
          ramach pracy (co często nie zmienia faktu, że mają prace trudną i niezwykle
          stresującą) nie mają problemu przedszkoli - bo albo ich stać na dostosowanie
          opieki do swojego grafiku, albo w wielu wypadkach mogą swój grafik dostosować do
          przedszkola/opiekunki/żony/męża. To nie bogaci ludzie pędzący za kolejnym
          samochodem albo wczasami przejmują się przedszkolem otwartym do 17, ono jest
          problemem dla ludzi na poślednich stanowiskach, bo oni nie mogą sobie ustawiać
          godzin pracy, a opiekunka do dziecka to duży wydatek.
          • toksol Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 30.08.07, 23:19
            Znam parę osób które oddałyby dziecko do całorocznego przedszkola, z
            odwiedzinami co tydzień.
        • arieska Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 09:22
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > to może wogóle oddawać dzieci na cały tydzień do przedszkoli i
          > złobków -delegacje,kolacje służbowe,bankiety,baseny itd.
          > zastanówcie sie ile godzin w tygodniu spędzacie ze swoimi dziećmi ?
          > no bo jak odbieracie je około 18 to chyba całkiem
          > niewiele,praca,praca praca -nowe mieszkania ,samochochody wczasy
          > gdzies tam za granica tylko na wychowanie jakos nie starcza
          > czasu,ale co tam jakos to bedzie w końcu od tego sa przedszkolanki
          i
          > nauczyciele....a korporacji nie zmienicie bo po co .....


          Histeryzowanie najwyzszej proby. Na jakim swiecie zyjesz? Myslisz,
          ze wiekszosc rodzicow to korporacyjne "szychy" zajete balowaniem i
          podrozami? To niewielki procent, a i tak te osoby raczej z
          przedszkoli nie korzystaja. Jakie kolejne mieszkania i samochody?
          Naogladalas/es sie telenowel o bogaczach? Zycze wiekszosci osob
          wyglada inaczej. Problem maja najzwyklejsi ludzie, ktorzy na nadmiar
          gotowki nie cierpia. I nie musza nawet kiblowac po godzinach-
          wystarczy pracowac od 9-17, miec kawalek dojazdu do przedszkola.
          Nawet lecac na zlamanie karku nie zdazy sie odebrac dziecka do
          17:00. Prosta matematyka. Latwo tez gadac o wybraniu
          priorytetu "dziecko czy pieniadze". Niestety trzeba laczyc jedno z
          drugim, za cos zyc trzeba. Nawet pracujac etatowe 8 godzin czesto
          nie da sie inaczej niz w opisanym wyzej przykladzie.
      • Gość: Ewa Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:37
        Niekoniecznie trzeba być zatrudnionym w urzędzie, żeby pracować do
        16. Ja pracuje w banku - na przykład.
    • maniekhusky Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 30.08.07, 22:04
      Nie było żadnej ankiety! Moje dziecko chodzi do publicznego
      przedszkola na Ursynowie i nikt nie wspomniał nawet o ankiecie.
    • anika1983 Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 30.08.07, 22:21
      U nas nikt nie przeprowadzał żadnych ankiet, a tymczasem ja bardzo
      bym chciała, że była możliwość pracy przedszkola do 18.
      Co to za problem, żeby w całym przedszkola JEDNA pani zostawała z
      kilkoma dziećmi o godzinę dłużej?
      • jurge Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 30.08.07, 22:45
        Ta Pani pracuje w placówce publicznej jak ktoś wcześniej słusznie
        zauważył....Dlaczego ma więc pracować do 18? i dłużej? przestańcie "psioczyć" na
        urzędasów.Mój mąż jest jednym z nich i ma nienormowany czas pracy. Czas pomiędzy
        8-16 jest fikcją!Zamiast gadać o wydłużaniu czasu pracy przedszkoli czego nie
        walczyć o zmniejszanie swojego czasu pracy w FIRMACH?
        • Gość: Ella Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 83.238.72.* 31.08.07, 09:52
          Bzdura, w większości urzędów czas pracy to 8-16 i raz w tygodniu do 17 czy 18.
          Są urzędy o nienormowanym czasie pracy, (np. zwiazane z władzą polityczna) ale
          jest ich niewiele.
          A Twój pomysł, zeby zmniejszyć czas pracy w firmach jest nierealny i głupi.
          Ludzie w firmach dają z soebie 100 razy więcej niż w urzedach, bo ich
          zatrudnienie jest niepewne. I walczą, zeby nie zostawać po godzinach. A w
          większośći urzędów jest luz, jak już sie zahaczysz, to możesz tam spełnić swój
          żywot.
          • Gość: Ella Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 83.238.72.* 31.08.07, 09:55
            A i jeszcze tak, ta pani ma zostać do 18, bo tak sobie życzą podatnicy, którzy
            pośrednio dają jej pensję.
        • Gość: herrera Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.aster.pl 31.08.07, 11:18
          Ta przedszkolanka musi przepracować określoną liczbę godzin w tygodniu, bodaj
          18. I nigdzie nie jest powiedziane, ze muszą to być stale pory ( zresztą jeśli
          kiedykolwiek byłaś w przedszkolu, to zauważyłaś może, ze opiekunki w grupach
          zmieniają sie w ciągu dnia). A idąc Twoim alogicznym tokiem rozumowania, np. w
          urzędzie miejskim czy jakimkolwiek innym nie byłoby takiego dnia (poniedziałku),
          w którym urząd dla wygody petentów pracuje o zmienionej porze (od 10-18), ale
          wciąż tylko przez 8h.
          A poza tym przedszkole jest pomyślane jako dobro publiczne i ma ono być
          przystosowane dla ludzi, którzy z niego korzystają, a nie ludzie do niego.
        • anika1983 Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 11:35
          a kto mówi o zmniejszaniu czasu pracy?
          Ja pracuję 9-17 i nie mam żadnej możliwosci odebrania dziecka do 17.
          Wystarczyłoby przedłużenie pracy przedszkola o głupie pół godziny i
          ja już bym była szczęśliwa.
          Ale oczywiście to za duży problem o te pół godziny przedłużyć pracę
          przedszkoli i zawsze słysze ten sam argument, że rodzice chcą dzieci
          na cały dzień w przedszkolu zostawiać, a to oczywista bzdura.W
          związku z tym, że zaczynam pracę nie o 8, a o 9 to oczywiście moje
          dziecko chodzi później do przedszkola, więc nie przebywałaby w nim
          więcej czasu niż dzieci rodziców pracujących od 8 do 16.
          Specjalnie jeszcze wybraląm przedszkole bliżej pracy niż domu, bo
          wiem, że nie miałabym żadnych szans odebrac dziecko z przedszkola
          koło domu, bo tam przed 18 nawet bym nie dojechała pewnie.
      • fransson a ty zapłacisz jej za to siedzenie 10zł/godzinę 31.08.07, 10:54
        • anika1983 Re: a ty zapłacisz jej za to siedzenie 10zł/godzi 31.08.07, 11:37
          10 zł za godzinę na 10 dzieci = 1 zł - ja moge dać i więcej
      • Gość: hmmm Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.acn.waw.pl 31.08.07, 17:37
        u mnie w śródmieściu teź nie było żadnej ankiety...
    • Gość: pok Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 23:13
      Przedszkola jest dla przedszkolakow a nie dla rodzicow. Rodzice nie
      moga narzucac ich styl bycia na dzieci. I tak do 17 jest juz bardzo
      pozno. Dziecko potrzebuje tez tata i mama.
      • Gość: mycha Może przedszkole na cały tydzień? IP: 213.241.2.* 30.08.07, 23:26
        Może trzeba pomyśleć o szkołach i przedszkolach na wszystkie dni
        tygodnia? Rodzice będą odbierać dzieci w piątki na weekend...
      • fransson Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 11:01
        och nareszcie jakis normalny człowek sie wypoweidział.

        W szkole dzieci też powinny siedzieć do 20, bo tak
        wygodnie "rodzicom"?
      • Gość: Ella Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 83.238.72.* 31.08.07, 11:49
        Gość portalu: pok napisał(a):

        > Przedszkola jest dla przedszkolakow a nie dla rodzicow. Rodzice nie
        > moga narzucac ich styl bycia na dzieci. I tak do 17 jest juz bardzo
        > pozno. Dziecko potrzebuje tez tata i mama.

        Tak dostosujmy się do naszych 3-letnich dzieci! róbmy sobie leżakowanie, bawmy
        się i wołajmy, zeby ktoś nas wysadził. A utrzymywać nas będzie pok.
    • Gość: ~mp Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.aster.pl 30.08.07, 23:24
      Mam do czynienia z przedszkolami w Warszawie. Znaczna ich czesc jest
      otwarta od 6.30 do 17.30 lub 18.00.czyli okolo 11 godzin.Znam
      rodzicow, ktorzy ustalaja sobie czas pracy w taki sposob, ze jedno z
      nich zaczyna prace od 8.00 i pracuje do 17.00, a wiec moze z reguły
      odebrać dziecko do 17.30, a drugie pracuje w godzinach np. 9.00-
      18.00 lub 19.00. dziecko dociera wiec do przedszkola okolo 8.30 a
      jest odbierane okolo 17.30. I to jest wlasciwa do zaakceptowania
      ilość godzin spędzana przez dziecko w przedszkolu. Niestety, są też
      tacy, którzy przyporwadzaja dziecko o 6.30 a odbierają (notorycznie
      się spóźniając) po 18.00. i nie są to samotne matki lub ojcowie.
      Jedna z osób pisze, że musi tak pracować, żeby nie zarabiać
      śmiesznych 1200 zł, bo to jej nie wystarcza na przeżycie.
      Jeśli dokonuje takiego wyboru, to może część z tych pieniędzy
      przeznaczyć na opiekunkę, która odbierze dziecko z przedszkola przed
      godziną 17. 30 lub nawet 16.00.( z korzyścią dla dziecka,
      szczególnie 3, 4- letniego).
      Na marginesie - nauczycielki(często z 2 fakultetami i studiami
      podyplomowymi) zarabiają te 1200 lub 1300 zł miesięcznie i także
      mają dzieci, którymi trzeba sie zająć w godzinach popołudniowych.
      Lub biec do innej pracy, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego.
      Według opinii psychologów małe dziecko nie powinno przebywać w
      przedszkolu dłużej niz 8-9 godzin.
      • Gość: Asia wiekszosc Warszawiakow pracuje do 17.00 IP: *.devs.futuro.pl 31.08.07, 06:31
        nie znam nikogo, kto pracowalby do 16.00. Wiekszosc ludzi, ktorych
        znam pracuje od 9 do 17. Dojazd z Centrum na Zoliborz to 45 min. Z
        Mokotowa godzine. Dlatego moje dziecko chodzi do przedszkola
        czynnego do 18. W przedszkolu jestesmy o 8.15. Proste. Nie mam
        innego logistycznego rozwiazania. Pozdrawiam wszystkich rodzicow. A
        wszystkowiedzacym malkontentom, zycze w przyszlosci wielu dzieci,
        kochajacych mam i babc, niezwykle tanich opiekunek i przedszkoli pod
        domem.
      • burza4 Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 12:50
        Gość portalu: ~mp napisał(a):

        > Jeśli dokonuje takiego wyboru, to może część z tych pieniędzy
        > przeznaczyć na opiekunkę, która odbierze dziecko z przedszkola
        przed > godziną 17. 30 lub nawet 16.00.( z korzyścią dla dziecka,
        > szczególnie 3, 4- letniego).

        przepraszam, a jaka jest jakościowa różnica pomiędzy dodatkową
        godziną w przedszkolu a spędzeniem jej z obcą opiekunką poza
        przedszkolem?

        > Według opinii psychologów małe dziecko nie powinno przebywać w
        > przedszkolu dłużej niz 8-9 godzin

        naturalnie że tak.
        Dodatkowo byłoby miło, gdyby wszyscy byli młodzi, zdrowi i bogaci -
        ale życie to nie bajka. Wybór jest ograniczony.

        nie ma również gwarancji, że rezygnując z pracy za np. 3 tysiące na
        rzecz takiej za 1200 będzie się wychodziło z firmy o 16-tej (bo nie
        znam w Warszawie firmy, która by kończyła wcześniej) i zdąży się
        odebrać dziecko przed 17-tą.

        a panie przedszkolanki nie pracują od 6.30 do 18-tej tylko się
        zmieniają.
      • Gość: Ewa Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:46
        mp - podpisuję się pod Twoją wypowiedzią. Nic dodać, nic ująć.
      • Gość: mb Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 217.153.225.* 31.08.07, 15:53
        > Znaczna ich czesc jest otwarta od 6.30 do 17.30 lub 18.00.czyli
        okolo 11 godzin<
        O, to bardzo ciekawe. Poprosze o liste takich przedszkoli (czynnych
        do 18) na Bródnie. Ja od 15 lat pracuję od 9 do 17, jak znaczna
        większość moich znajomych. Mam trójkę dzieci (mimo antyrodzinnej
        polityki jaką prowadzą nasze rządy na przestrzeni tego czasu). I
        jakoś jeszcze nie spotkałam z Warszawie państwowego przedszkola
        czynnego dłużej niż do 17. Moje dzieci zawsze z przedszkola odbierał
        (i nadal odniera) ktoś "inny" (babcie, opiekunka, sąsiadka). A jak
        chcę zrobić przyjemnośc mojemu Adasiowi to zrywam się z pracy i jadę
        po niego. Jak on się wtedy cieszy! I na prawdę chciałabym móc
        sprawiać mu taką radość każdego dnia... Ale nie mogę, bo dla władz
        oświaty (tu chyba podlegają przedszkola) jestem mamą drugiego
        gatunku, tak jak pewnie połowa pracujących warszawianek. I do tego
        jeszcze jakieś oszołomy z powyższych postów obrażają mnie dlatego,
        że nie zrywam dziecka o 6 rano i lecę do przedszkola na 7, żeby
        zdążyć na 8 do pracy. Ja mu mogę dać pospać o godzinę dłużej i za to
        wieczorem o tą godzine dłużej pobyć z nim. Ja popełniam zbrodnię, bo
        chcisałbym móc własne dziecko odnierać sama codziennie o godz.
        17.30 - 18.
        A co do ankiety, to w przedszkolu na Turmonckiej 7 żadnej ankiety
        nie było.
    • Gość: anaw Ta niemota Lipszyc IP: *.chello.pl 31.08.07, 00:01
      niech się nie wysila, bo prochu jak zwykle nie wymyśli. Niech słucha
      mądrzejszych od siebie - rodziców i dyrektorów.
      • Gość: michal2708 Re: Ta niemota Lipszyc IP: *.cofund.org.pl 31.08.07, 09:22
        Ta "niemota" Lipszyc doskonale zna się na swojej pracy. Przez wiele
        lat była nauczycielką a później również dyrektorką w szkole, do
        której ja chodziłem. Miałem okazję ją poznać i to inteligentna,
        otwarta na nowe pomysły osoba.

        PS. Tylko niech nikt nie próbuje wpleść do mojej wypowiedzi wątków
        politycznych!!! Nie wiem i nie chcę wiedzieć czy p.Lipszyc jest w
        jakieś partii itp. Przedszkola i szkoły same w sobie powinny być
        apolityczne i laickie!!!
        • Gość: gość Re: Ta niemota Lipszyc IP: *.chello.pl 31.08.07, 09:53
          chciałeś powiedzieć cwana baba?! Tak, to prawda,ale zdecydownie za
          mało szlachetna. I owszem Bozia obdarowała ją, ale niekoniecznie
          rozumkiem. Na nic się zdają twoje łkania.
    • Gość: madzia Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 07:24
      Trzeba było zainwestować w prezerwatywy jak się nie ma czasu dla
      dzieci i to przez pierwsze najważniejsze lata ich życia. Zgadzam
      się - są szczególne przypadki i sytuacje życiowe, ale zostawianie
      dzieci na tak długo w placówkach to sadyzm, a 80% rodziców będzie to
      robiło zapewniam was. Nie wierze, że dwoje rodziców nie może tak
      zaplanować czasu aby choć jedno mogło zając sie dzieckiem w
      odpowiednim czasie. Wątpię też by nasze biedne, porąbane państwo
      stać było na zatrudnienie dodatkowej kadry opiekunek, nauczycielek i
      terapeutów. Szczególnie ci ostatni będą mieli teraz wzięcie bo te
      nieszczęsne dzieciaki wylądują na kozetkach u psychiatrów albo pod
      budkami z piwem i podziękują swoim rodzicom i nam wszystkim jak
      tylko dorosną w jakimś ciemnym parku z banda swoich również
      porzuconych w dzieciństwie kolegów
      • jhbsk Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 08:02
        Nie masz dzieci, skoro wypisujesz takie bzdury. Sama zainwestuj w prezerwatywy
        zamiast udzielać takich "mądrych" pouczeń innym.
        • Gość: Luk Ja mam dziecko i się z Madzią zgadzam IP: 83.238.13.* 31.08.07, 08:23
          Ludzie dzieci to nie przedmioty. My z żoną robimy wszystko, by dziecko jak
          najkrócej było w przedszkolu, a jak najdłużej z nami. Nie jest łatwo, ale
          wszystko zależy od priorytetów jakie się ma.
        • Gość: Ewa Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:52
          Wszyscy na siebie naskakują. A ja nadal powtarzam, że w Warszawie
          mozna znaleźć pracę do 16, z wynagrodzeniem dużo wyższym niż średnia
          krajowa, w dogodnym logistycznie miejscu (np. przy metrze). Mam
          dwójkę dzieci i z mężem musielismy się zorganizować, żeby odbierać
          jedno ze szkoły, drugie z przedszkola. Mąż odprowadza je na 8 (a
          potem pracuje ile się da), ja odbieram o 16 (bo ustawione mam
          godziny pracy od 7.30). I mamy czas jeszcze na szkolenia, studia
          podyplomowe itp. Nikt nie narzeka :). Pozdr. rodziców, którzy nie
          potrafią się zorganizować.
    • Gość: arnika711 Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 193.24.14.* 31.08.07, 08:14
      Ja pracuje od 8.15 - 16.15 w urzędzie i zarabiam grubo poniżej
      średniej krajowej pomimo wykształcenia i dużego stażu pracy ale....
      podjęłam decyzje że moje ambicje zawodowe podporządkować dziecku bo
      ono jest tutaj najważniejsze. Mój mąż pracuje prywatnie a ja
      zarabiam w porównaniu do niego grosze, czasami mam z tego powodu
      dołek...Wiem jednak że moje dziecko tylko przez kilka lat chodzi do
      przedszkola a moje ambicje zawodwoe mogą poczekać. No cóż zawsze
      można wybrać pomiędzy byciem matką a kasą. To tylko wybór
      priorytetów.
      • Gość: marianna dla pracujących na 2 zmianę. A co do godzin pracy IP: 195.42.249.* 31.08.07, 09:02
        Tak mi sie wydaje. No chyba nikt normalny nie zostawia dziecka na 10-
        12 godzin w przedszkolu. Moje starsze dziecko w I grupie przebywało
        od 8.30 do 12.30 później zaczęłam ten czas wydłużać ale bardzo
        rzadko to było 8 godz. Z drugim będzie tak samo. Rozmawiałam z
        Dyrektorką jednego z prywatnych przedszkoli w W-wie, które jest
        czynne od 7 do 19.00 i ona powiedziała, że takie godziny są z myślą
        o rodzicach pracujących po południu, a nie dlatego żeby dzieci
        przebywały w nim po 12 godz. i zawsze to rodzicom uświadamia, że to
        jest wręcz nieludzkie zostawianie na tak długo dziecka poza domem.
        Ale to jak ktoś napisał jest kwestią priorytetów. Jak zuważyłam w
        moim przedszolu Ci rodzice którzy przyprowadzali dzieci ok.8 i
        odbierali ok. 15 mieli trochę mniej wypasione ciuchy i samochody niż
        Ci których dzieci siedziały cały dzień, ale Ci pierwsi za to jacyś
        mniej spięci, mniej w pośpiechu...
        Nie jestem urzędnikiem, jestem pracownikiem dużej korporacji
        finansowej, mój mąż też, nie mamy na miejscu nikogo z rodziny do
        pomocy, a jednak można jak się chce tak zorganizować czas...dziecko
        to nie torba w przechowalni.
      • arieska Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 09:04
        Gość portalu: arnika711 napisał(a):

        > Ja pracuje od 8.15 - 16.15 w urzędzie i zarabiam grubo poniżej
        > średniej krajowej pomimo wykształcenia i dużego stażu pracy
        ale....
        > podjęłam decyzje że moje ambicje zawodowe podporządkować dziecku
        bo
        > ono jest tutaj najważniejsze. Mój mąż pracuje prywatnie a ja
        > zarabiam w porównaniu do niego grosze, czasami mam z tego powodu
        > dołek...Wiem jednak że moje dziecko tylko przez kilka lat chodzi
        do
        > przedszkola a moje ambicje zawodwoe mogą poczekać. No cóż zawsze
        > można wybrać pomiędzy byciem matką a kasą. To tylko wybór
        > priorytetów.


        Ladne mi "tylko". Nie kazdy moze sobie pozwolic na luksus
        niepracowania-dziecko trzeba ubrac, wyzywic. Istotnie, bardzo to
        przyziemne, ale przeciez niezbedne.
    • Gość: mam14 Rodzice nie zróbcie błędów IP: 83.238.103.* 31.08.07, 08:51
      których ja zrobiłam myśląc ze pieniądze to wszystko, dziś tego żałuję i to
      bardzo. Potem dziwimy się że w szkole słyszymy że mamy dziecko nadpobudliwe z
      podejrzeniem ADHD to właśnie jest to kiedy maluch dorasta potrzebuje jak
      najwięcej kontaktu z rodzicami. To my dajemy mu bezpieczeństwo. Nie wszystkie
      dzieci czują się bezpieczne w przedszkolu a to dlatego że w ich malutkiej
      psychice jest obawa czy rodzice przyjdą po niego. Mój syn ma dziś 14 lat ale do
      dziś pamięta jak przechodzi koło przedszkola że ciągle stał w oknie i czekał czy
      już idziemy po niego ze łzami w oczach kiedy jako jedyny zostawał sam w
      przedszkolu tylko z Panią. Ponadto uważam że nie można obarczać innych ludzi
      mam na myśli Panie przedszkolanki by to one poświęcałuy więcej czasu niż rodzice
      którzy robią karierę. Owszem przedszkole uczy i wychowuje ale autorytetem dzieci
      są jego rodzice.
      • kwiat_gruszki Re: Rodzice nie zróbcie błędów 31.08.07, 09:42
        Przedszkola powinny byc czynne do 18. Praca do godziny 17 to w tej
        chwili standard.Nie zmienimy tego, tak wygląda nasz rynek pracy.I
        to nie jest kwestia wyboru (niestety)lecz konieczności. I po co
        takie gadanie, że jak ktoś chce to może, obwinianie, szukanie
        winnych. Jeśli udało Ci się pogodzic jedno z drugim fajnie,
        gratuluję, ale nie każdy ma taką mozliwość, witamy w Polsce.
        Na pewno są tacy, którzy oddaliby dziecko do całodobowego
        przedszkola, ale nie generalizujmy, nie wytykajmy palcami.
        Ja nie mam dzieci, więc głupio mi się wypowiadać.Jestem co prawda
        psychopedagogiem i uczyli mnie na studiach o etapach rozwojowych,
        potrzebach małego dziecka, ale wiem, że mimo wszelkich starań i
        pieknych wyobrażeń, jak byc powinno, pewnych spraw się tak łatwo
        nie przeskoczy. Fajnie byłoby wychowywac dziecko w białym domku, po
        środku tajemniczego ogrodu, ale jak to zrobić, gdy pracujesz do 17 -
        18, by zarobić na chleb (na chleb, nie na bankiety) i mieszkasz w
        bloku? Papier przyjmie wszystko, ale zycie niekoniecznie. I to nie
        jest tak, że nie kochasz, że się nie troszczysz, że praca
        ważniejsza. Gdyby chodziło tylko o wybór priorytetów, życie byłoby
        prostrze, wybierasz i masz.
        Chociaz z drugiej strony...W czasie studiów pracowałam w żłobku w
        Irlandii. Były tam dzieci 10, 8, 6 a nawet 4 miesięczne. Niektóre
        przywozono przed 7, a odbierano po 20. Niemowlęta. Tamtych dzieci
        było mi naprawdę żal. Naszych przedszkolaków też mi żal, tak samo
        jak ich mam. Wielki respect dla ich rodziców, którzy z jednej
        strony zmuszeni są godzić się na pewne kompromisy, a z drugiej
        mierzyć się z poczuciem winy, czy oby na pewno dobrze wybrali.
        • Gość: Ella Re: Rodzice nie zróbcie błędów IP: 83.238.72.* 31.08.07, 10:15
          Dzięki za tego posta. Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy normalnie myślą.
          Do wszystkich piszacych o dobru dziecka! Jasne, ze jest ono najważniejsze, ale
          nie każdy może sobie pozwolić na to, by zajmować się dzieckiem samemu, nie każdy
          ma elastycznego pracodawcę, mobilnego męża, gotową do poświęceń babcię i pensję,
          która pozwala na nianię.
          To, ze macie takie wsparcie to super, ale nie piszcie, że jak ktoś chce, to może
          sobie to zorganizować. Są tacy, którzy nie mogą. Są ludzie, którzy muszą
          pracować w pełnym wymiarze godzin, którzy mają dyżury nocne, zmiany itd. Kto
          pracuje w szpitalach, na policji, jako kierowcy? Ludzie, także tacy, którzy są
          młodzi i którzy mają małe dzieci. Pisanie, ze powinni zakładać prezerwatywy jest
          po prostu chmastwem. Ci czasami nie maja pomocnych dziadków, a na nianię ich nie
          stać. Zanim wiec szczęściary napiszecie jak to wy jesteście wspaniałe, bo
          dziecko jest dla was najważniejsze i macie czas i możliwości się nim więcej
          zajmować, zanim innych skrytykujecie, trochę pomyślcie o innych. To nie boli, a
          czasem pozwala zrozumieć drugą stronę.
          • Gość: Ewa Re: Rodzice nie zróbcie błędów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:00
            Ella, dlaczego nas obrażasz? Ja ze względu na dzieci zmieniłam
            pracę. I o dziwo - trafiłam na lepszą. Mam nie dość, że czas dla
            dzieci, to większą pensję i lepsze perspektywy rozwoju zawodowego.
            Ja chcę tylko powiedzieć, że zawsze jest wybór, tylko trzeba
            wiedzieć czego się chce. Mam 35 lat i dzieci w wieku 8 i 4. I
            uważam, że myślę normalnie.
      • Gość: l Re: Rodzice nie zróbcie błędów IP: *.kdpw.com.pl 31.08.07, 09:57
        Widocznie niektórzy rodzice chcą przekonać sie na własnej skórze.
        To co Pani napisała jest naprawdę mądre i niestety tak się dzieje.
        Relacje z dzieckiem powinny być szczere,spontaniczne, bo one czują
        i wiedzą czy dla rodziców są wszystkim czy piątym kołem u wozu.
        W ten sposób kształtujemy psychikę dziecka, natomiast indywidulany
        charakter może trochę naprawić, ale to już loteria.
    • Gość: tedy droga Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 217.153.76.* 31.08.07, 09:03
      Dla dziecka w w wieku przedszkolnym tata i mama to " cały świat " a
      rodzice którzy swoje dziecko widzą tylko kilkadziesiąt minut w ciągu
      24 godzin ten świat im okrutnie odbierają. To nie może pozostać bez
      konsekwencji w rozwoju dziecka. Spróbujcie to sobie wyobrazić.
      Proszę.
    • Gość: Anula67 Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 83.238.103.* 31.08.07, 09:19
      Jestem ciekawa czy ktoś piszący o priorytetach : "zarabiam mało, ale mogę
      odbierać dziecko wcześniej", pomyślał o samotnych rodzicach nierzadko z więcej
      niż jednym dzieckiem. Gdy nie ma babci, cioci, miłej sąsiadki to przedszkole
      jest jedynym rozwiązaniem. Wybór czy wydać na nianię (i tak z dzieckiem nie
      przebywa rodzic) czy nie dopuścić żeby dziecko musiał korzystać z akcji "podziel
      sie posiłkiem" jest chyba prosty.
      • Gość: arnika711 Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 193.24.14.* 31.08.07, 09:34
        Anula - Sytuacja samotnych rodziców jest wyjątkowa i jeżeli ty do
        nich należysz bardzo cię szanuję i podziwiam. Moja opinia dotyczyła
        raczej sytuacji gdy dziecko ma dwoje pracujących rodziców, jedno
        koncentruje się na pracy na 100% swoich możliwości a to drugie
        świadomie decyduje się że do osiągnieecia przez dziecko określonego
        wieku (np. pójścia do szkoły) wybierze taką prace, wymiar etatu itp.
        który pozwoli być z dzieckiem, poświęcać mu swoją uwagę w wymiarze
        większym niż tylko dwie, trzy godziny na dobę. Powtarzam że moja
        uwaga dotyczy tylko osób które moga pozwolić sobie na taki wybór,
        nie zaś ciężko zaharawanych rodziców którzy pracują na drugim końcu
        miasta, w okolicy nie mają żadnych przedszkoli i jeszcze mają
        (niuesłusznie) wyrzyty sumienia że nie dają swoim dzieciom
        wszystkiego co by chcieli.
        Serdecznie pozdrawiam i przepraszam jeżeli zostałam źle zrozumian
    • Gość: Bob Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 212.160.172.* 31.08.07, 09:28
      Witam,

      Czytam te wszystkie komentarze i dopiero zdałem sobie sprawę, że moje dziecko
      jest cholernie szczęśliwe a żona zasługuje na gorące całuski ode mnie, bo może
      odbierać dziecko wcześniej. Moje dziecko siedzi w przedszkolu od 8 do około 15 -
      15:30. Mieszkamy w Otwocku, Żona pracuje w Otwocku a ja dojeżdżam do Warszawy.
      Gdybyśmy oboje pracowali w stolicy to byłaby tragedia. Najwcześniej wracalibyśmy
      do domu po 18:00 - a wtedy wszystkie przedszkola w Otwocku są już zamknięte na 4
      spusty.

      Pewnie będę jednym z niewielu w tej dyskusji który uważa, że dziecko spędzające
      prawie połowę dnia bez rodziców czuje się fatalnie. Zdaję sobie sprawę, że nie
      każdy ma rodziców, opiekunów, nianie, które mogą odebrać dzieciaka z
      przedszkole wcześniej. Ale z drugiej strony człowiek żyje po to żyć a nie żyje
      po to aby pracować. W dodatku Gazeta Praca z tego tygodnia był artykuł o pracy w
      Niemczech. Można było tam przeczytać, że pracuje się tam w ramach 8 godzin z
      przerwą na posiłek. Praca po godzinach nie wchodzi w grę (pewnie zaraz odezwą
      się tacy, którzy napiszą że prasa kłamie) - ale miałem okazję przekonać się o
      tym kilka lat temu ja to naprawdę wygląda. I w dużej części artykuł nie
      przekręcał rzeczywistości.

      Pozdrawiam gorąco wszystkich Rodziców, którzy mimo codziennych trudności mogą
      spędzić z dzieckiem więcej niż 4 godziny.

      Bob
      • sylwia175 Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 09:53
        Genialnie. Dokonano klasyfikacji. Rodzice ciezko pracujacy dluzej niz do 16,
        badz tez nie majacy mozliwosci odebrania dziecka z przedszkola to zli rodzice,
        Ci ktorzy tak sobie to " skoordynowali" ze moga, to rodzice genialni. Zapewniaja
        dziecku prawidlowy rozwoj, dzieki czemu dziecko rozwija sie harmonijnie. Ci
        drudzy, odbierajacy dzieci godzine pozniej to rodzice pozbawieni uczuc,
        skazujacy dziecko na kiepski rozwoj emocjonalny. Inne czynniki sa niewazne.
        Zdecydowalam sie zostac z dzieckiem calutki rok, niestety pozniej bede musiala
        wrocic do pracy. Pracy ktora jest do 17.30, ale jest pewna, stabilna i dajaca mi
        godziwe zrodlo utrzymania. Ale niestety, zostalam zaklasyfikowana do tych
        "zlych" mam, bo przeciez nie umiem sobie wszystkiego z mezem ustawic tak, aby
        dziecko bylo w domu o 17.00. Genialny tok myslenia. Moje dziecko bedzie w domu o
        18.00-18.30. Owszem, sa rodzice ktory beda wykorzystywali taki stan rzeczy i
        beda odbierali dziecko swiadomie pozniej, bo fryzjer bo zakupy itp. Ale tacy
        rodzice nie zmienia swojego postepowania i zachowania tylko dlatego ze obiora
        dziecko godzine wczesniej! Tacy po prostu sa, i ja osobiscie potepiam ich
        zachowanie. Niemniej jednak troche nie fair jest wrzucanie wszystkich rodzicow
        do jednego wora. Pozdrawiam tych, ktorzy sa zmuszeni zeby ich dzieciatko zostalo
        w przedszkolu odrobinke dluzej.
    • Gość: iwa Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.lekkerland.pl 31.08.07, 09:46
      ktoś tu delikatnie mówiąc mija się z prawdą, albo Biuro Edukacji UM
      twierdząc, że zleciło przeprowadzić ankietę w przedszkolach, albo
      przedszkola, że ją przeprowadziły. W moim przedszkolu na Pradze
      Północ nikt się mnie o to nie pytał
      • shelmahh a moze inne rozwiazanie? 31.08.07, 10:14
        pracuje z Zona do 17:00..mamy to szczescie,ze dzieciaki odbiera z przedszkola
        babcia okolo godziny 16:00..

        ale moze rozwiazaniem jest zmiana godzin pracy przez pracodawcow..np od 7:30 do
        15:30? gdyby wiekszosc firm tak pracowalo to w ogole nie byloby tego problemu, o
        ktorym tu rozmawiamy? czy to jest jakas trudna do przeprowadzenia zmiana? czemu
        musze pracowac od 9:00? mi to jest nie do konca na reke bo wolalbym byc
        wczesniej w domu wykonujac te sama prace co teraz..
        • Gość: marianna Re: inne rozwiazanie? proponujcie sami pracodawcy IP: 195.42.249.* 31.08.07, 10:29
          Jak pisałam wyżej pracuję w dużej korporacji finansowej. U mnie
          praca to standard od 9 do 17.30 (obowiązkowa przerwa na lunch).
          Wszyscy po katach narzekali, że tak długo, że nie ma czasu dla
          dzieci. A ja postanowiłam zapytać w HR o niepełny etat (wszyscy się
          stukali w głowę -"prędzej Cie wywalą"). Szef powiedział "dlaczego
          nie, jeślli pani sobie poradzi, bo nie mogę części obowiązków
          przerzucić na kogoś innego" HR powiedziało "nie widzimy przeszkód,
          jeśli pani szef się zgadza". W sumie zyskali na tym wszyscy:
          -ja , bo dodatkowe 2 godziny dla siebie(pracowałam 6 godzin),
          -dzieci - bo miałam więcej dla nich czasu
          -szef, bo się wyrabiałam (aczkowlwiek nie powiem, czasami nie było
          czasu herbaty wypić)
          a przy tym niewiele mi obniżono pensję i poprosiłam o pracę w godz.8-
          14, ale jeśli była taka potrzeba to był to czas ruchomy.
          Tak, że mam apel do rodziców, nie bójcie się podejmować takich
          kroków u pracodawcy. Oczywiście różne są sytuacje. ja byłam bodaj
          pierwszą osobą w mojej firmie, która tak zrobiła. teraz znam więcej
          takich osób w firmie, które pracują na część etatu albo od 7.30 do
          15.30 i jakoś nikoko nikt za to nie piętnuje. Więcej odwagi!
          Pozdrawiam i życzę, choć to trudne powodzenia i satysfakcji z życia
          rodzinnego i zawodowego
          • shelmahh Re: inne rozwiazanie? zmiana godzin pracy 31.08.07, 10:37
            hmm..no niby jest to jakies rozwiazanie ale chyba wygodniej by bylo gdyby
            ujednolicono czas pracy..nie za bardzo rozumiem czemu moja firma pracuje w
            godzinach 9-17..czym to jest podyktowane?

          • Gość: Anula67 Re: inne rozwiazanie? proponujcie sami pracodawc IP: 83.238.103.* 31.08.07, 10:47
            Zazdroszczę Ci. W mojej firmie teoretycznie są zapisane godziny 9.00 - 9.30
            przyjście 18.00-18.30 wyjście - obowiązkowa godzinna przerwa na lunch. Z moim
            bezpośrednim szefem (całkiem w porządku) ustaliłam, że będę przychodzić na 8.30
            i wychodzić o 16.30, bo przerwa na lunch mi nie pasuje (dzięki czemu najpóźniej
            17.30 byłam w przedszkolu). Wszystko było OK, ale po 5 miesiącach mój szef
            został zdegradowany i dostała nam się szefowa. Zrozumiałam wszystkie kobiety
            utyskujące na kobiety-szefów. Nie tylko nie było mowy o innych godzinach niż
            zapisane, to jeszcze tyle naobiecywała dyrekcji, że z ledwością wyrabiliśmy się
            do 19.00. Na uwagi, że muszę zająć się dzieckiem miała jedną odpowiedź: Ja też
            mam małe dziecko. Potem moje dziecko zachorowało i prawie 3 tygodnie byłam na
            zwolnieniu i po przyjściu dostałam wymówienie. Na szczęście udało mi się
            znaleźć pracę z, jak narazie, standardowymi i utrzymywanymi godzinami 9.00-17.00.
          • Gość: uncja Re: inne rozwiazanie? proponujcie sami pracodawc IP: *.de.ibm.com 31.08.07, 11:54
            Gość portalu: marianna napisał(a):

            > Jak pisałam wyżej pracuję w dużej korporacji finansowej. U mnie
            > praca to standard od 9 do 17.30 (obowiązkowa przerwa na lunch).
            > Wszyscy po katach narzekali, że tak długo, że nie ma czasu dla
            > dzieci. A ja postanowiłam zapytać w HR o niepełny etat (wszyscy
            się
            > stukali w głowę -"prędzej Cie wywalą"). Szef powiedział "dlaczego
            > nie, jeślli pani sobie poradzi, bo nie mogę części obowiązków
            > przerzucić na kogoś innego"

            to znaczy tyle, że w 6 godzin masz się zmieścić z pracą przewidzianą
            na 8? to ma być takie fantastyczne rozwiązanie? dla pracodawcy może
            i tak, bo płaci ci mniej za tę samą robotę.

            drugi aspekt - pracując w dużej korporacji możesz sobie pozwolić na
            utratę kilkuset zł. Czy tak samo może sobie pozwolić ktoś, kto
            zarabia 1200 zł i ma kredyt do spłacenia? tacy ludzie odczuwają
            utratę nawet 50 zł.

            zresztą - po co robić aferę z wydłużenia godzin pracy? a nikogo nie
            dziwi że przedszkole jest czynne od 6 rano? ile osób przyprowadza o
            tej porze dzieci?

            statystyki wśród znajomych są klarowne - większość biur pracuje 9-
            17, rzadko kto do 16.30 - ale też trzeba jakoś dojechać, co w
            Warszawie nie jest proste ani szybkie. Faktem jest, że kiedy moja
            córka chodziła do przedszkola - około 17 dzieci już prawie nie było.
            Bo wielu rodziców do odbierania dzieci angażowało babcie i sąsiadki.

            P.S. najbardziej wkurzające są właśnie te obowiązkowe przerwy na
            lunch, które trzeba odpracować. Znam firmy, gdzie narzucono godzinną
            przerwę i pracuje się 9-18. Obiad kazdy je w 15-20 minut, pozostałą
            część "przerwy" i tak przepracowuje...
          • Gość: Ewa Re: inne rozwiazanie? proponujcie sami pracodawc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:07
            BRAWO MARIANNA - ja od początku tych postów właśnie mówię o takiej
            sytuacji. Wybór zawsze jest, tylko trzeba wiedzieć czego się chce :).
            • shelmahh Re: inne rozwiazanie? proponujcie sami pracodawc 31.08.07, 15:21
              no nie wszedzie tak sie da..moja praca polega na kooperacji z innym firmami a te
              z reguly pracuja wlasnie do 17/18

              i nawet jakbym wyszedl o 15 to i tak telefon by dzwonil non stop wlasnie do
              konca dnia..rozwiazaniem jest koniec pracy wszystkich firm max o 16..ktos sobie
              wymyslil,ze od 9 i teraz ciezko to przerwac..a przeciez mozna pracowac 8h od 8
              do 16 i bylby swiety spokoj i jeszcze mozna by cos zalatwic w urzedzie a tak
              musze brac wolne by w ogole cos zalatwic :\
        • Gość: mb Re: a moze inne rozwiazanie? IP: 217.153.225.* 31.08.07, 16:10
          A między innymi dlatego, że wiele naszych firm to firmy
          korporacyjne, międzynarodfowe, które pracują w tych samych godzinach
          we wszystkich krajach, w których maja swoje filie. A następna duża
          część to firmy współpracujące z tymi firmami, ich klienci,
          zleceniodawcy itp. I jest taka potrzeba, żeby pracowały mniej więcej
          w tych samych godzinach. I czy sie to komus podoba czy nie, tego się
          nie da zmienić. Można za to zmienić w co drugim przedszkolu godziny
          pracy, że nie będzie czynne od 6.00 do 17, tylko od 7.00 do 18. I
          nie będzie to kosztowało nic i nikt nie będzie musiał pracować
          dłużej.
          • shelmahh to proponuje przesunac dobranocke na 20:00 31.08.07, 16:23
            i wtedy zamiast klasc dzieci o 21:00 to polozymy je o 22:00 ;)
    • Gość: swieta Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:07
      Może nie do 20, ale do 19 - 19.30 są potrzebne.
      Co mogą zrobić rodzice pracujący w usługach od 11 do 19?
      Przecież nie chodzi o to, że przyprowadzą dziecko o 6-30 do
      przedszkola i pójdą sobie spać....
      Niech przyprowadzą go o 10.30 i odbiorą od razu po pracy....
      No ale musi być w każdej dzielnicy przedszkole otwarte do późnych
      godzin.
      Czy trudno zrobić kilka przedszkoli otwartych 8-19 zamiast 6-17?
      Przynajmniej ludzie mieliby wybór
      • Gość: tutka Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:01
        Artykuł - groch z kapustą. Nie wiadomo o co chodzi z tymi ankietami,
        problem przedstawiony z jakiejś dziwnej strony - źli sa rodzice co
        dłużej pracują- kto to pisze? Jakaś studentka na praktyce, która
        sama nie ma dziecka, a przedszkole dobrze zna bo jeszcze niedawno do
        niego chodziła....???
    • fransson Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 10:59
      jakoś wszyscy zapominają,że przedszkole i to publiczne, tylko
      wspomaga rodziców, a nie odwala za nich całej opieki.
      Chcecie opiei na 10-12 godzin, bo tacy jesteście zapracowani,
      bierzcie opiekunki /takie indywidualne przedszkolanki/ i zapłaćcie
      im tyle ile należy sie za taką pracę.
      Dla rodziców to nie praca, to czysta przyjemnośc zajmowć sie"ich "
      dziećmi, z którymi mają kontakt między 19 jak wróca z pracy a 20
      kiedy dzieciaki powinny iśc spać. Godzinka zabawy i po robocie.
      • Gość: Anula67 Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 83.238.103.* 31.08.07, 11:31
        A masz wogóle dzieci? Bo piszesz tak jakbyś ich nie miał lub sam zarabiał tyle,
        że żona może siedzieć z dzieckiem lub stać Was na wynajęcie opiekunki. Dla wielu
        osób wynajęcie opekunki = jeszcze mniejszy kontak z dzieckiem, bo trzeba na tą
        opiekunkę zarobić. I nie mów, że jak kogoś nie stać na dziecko to niech poczeka
        lub da sobie spokuj, bo wtedy nie tylko Polska miałaby ujemny przyrost
        naturalny, ale równiez szybko wyludniłaby się.
    • Gość: jagoda-77 Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 31.08.07, 13:14
      Absolutnie jestem przeciwna żeby przedszkola były czynne do 20-tej! Jestem
      pewna, że niektórzy rodzice wykorzystaliby to , żeby pójść sobie na zakupy,
      odpocząć po pracy (bo przecież dzieci przeszkadzają). A te biedne dzieci
      siedziałyby od 8 do 20 we wspaniałym "elastycznym" (dla rodziców nie ich
      dzieci)przedszkolu
      • aurita Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 31.08.07, 13:52
        a tak targane sa na zakupy... ciekawe co lepsze? Twoj argument mnie powalil na
        kolana....
        • Gość: Ewa Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 14:11
          Może i na zakupy, ale zawsze już z rodzicami.
    • Gość: iw Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:52
      A po co zawracaś sobie głowę i rozdrabniać , jak już to juz , od
      razu zrobić SIERIOCINIEC! PO co wam dzieci jak nie macie na nie
      czasu ???? Jasne ,że zarabiać trzeba bo za coś trzeba żyć ale to już
      jest przewórcone do góry nogami gdy nie masz czasu na życie! Kiedyś
      opowiadano mi o przedszkolach tygodniowych , dzieci szły do domu na
      weekend ;)...tylko,że dla nich domem było to przedszkole i z tym
      środowiskiem się identyfikowały a nie z kilkugodzinną rodziną.
    • Gość: Mama z korporacji niech wypowiadają się Ci co maja dzieci IP: *.lupus.pl 31.08.07, 14:35
      korzystaja z przedszkoli i pracuja, mamy które siedzą w domach, są
      nauczycielkami, urzędniczkami czy na utrzymaniu mężów, albo maja
      babcie, ciocie...macie bardzo fajnie i tylko pozoazdroscic takich
      mzozliwosci ale nie znacie tego problemu wiec chyba nie ma co sie
      wypowiadać na temat przedszkoli do 20 00.
      • Gość: arnika711 Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci IP: 193.24.14.* 31.08.07, 14:51
        Wypowiadać się zawsze można od tego przecież jest Internet żeby
        zamieszczać swoje opinie, chyba że się mylę? To że masz przez to
        gorsze samopoczucie to już twój problem. Ale to nie powód żeby komuś
        zamykać usta. A jeżleli rzeczywiście pracujesz w korporacji to
        uwzględniając średnie zarobki uzyskiwane tam przez pracowników, stać
        się chyba na prywatne przedszkole?
        • arieska Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci 31.08.07, 15:12
          Gość portalu: arnika711 napisał(a):

          > Wypowiadać się zawsze można od tego przecież jest Internet żeby
          > zamieszczać swoje opinie, chyba że się mylę? To że masz przez to
          > gorsze samopoczucie to już twój problem. Ale to nie powód żeby
          komuś
          > zamykać usta.

          Oczywiscie,ze nie powod, ale gadanie osoby, ktora nie zna problemu
          od podszewki to tylko teoretyzowanie i nic nie wnosi do dyskusji.
          Raczej o to chodzilo forumowiczce, ktora skrytykowalas.
          • Gość: arnika711 Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci IP: 193.24.14.* 31.08.07, 15:15
            A skąd wiesz że nie zna?
            • arieska Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci 31.08.07, 16:07
              Gość portalu: arnika711 napisał(a):

              > A skąd wiesz że nie zna?

              Poprzedniczka doglebie wyjasnila:

              "Autor: Gość: Mama z korporacji
              korzystaja z przedszkoli i pracuja, mamy które siedzą w domach, są
              nauczycielkami, urzędniczkami czy na utrzymaniu mężów, albo maja
              babcie, ciocie...macie bardzo fajnie i tylko pozoazdroscic takich
              mzozliwosci ale nie znacie tego problemu wiec chyba nie ma co sie
              wypowiadać na temat przedszkoli do 20 00."

              Tylko ktos majacy identyczny problem zrozumie dany punkt widzenia.
              Kobieta siedzaca w domu z dzieckiem albo majaca prace "lekka, latwa
              i przyjemna" na pol etatu niemal na pewno nie zrozumie pracujacej w
              normalnym trybie i probujacej godzic dwa światy. Stad te histerie o
              sierocincach itd. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Latwo
              pouczac nie bedac w takiej samej sytuacji.


              • Gość: arnika711 Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci IP: 193.24.14.* 31.08.07, 16:46
                Ja właśnie pomimo ,iż pracuję w urzędzie jestem w takiej samej
                sytuacji, do tego przynajmniej raz na miesiąc wyjeżdzam na delegację
                gdzie niema mnie nawet tydzień w domu. A poza tym skąd wiadomo iż
                ktoś pracujący w urzędzie ma prace "lekka, łatwa i przyjemną"?
                Pracowałaś może w urzedzie, zarabiając grosze ? Jakoś łatwo oceniać
                ludzi pracujących w budżetówce,nauczycieli , urzędników itp bo onie
                pracują za nasze podatki itp.Skąd wiesz a może właśnie ta pracująca
                w korporacji sie obija ?
                A wogóle to licytowanie się jest troche bez sensu i wydaje się że
                wynika z frustracji i poczucia winy niektórych osób.
                • arieska Re: niech wypowiadają się Ci co maja dzieci 03.09.07, 09:58
                  Gość portalu: arnika711 napisał(a):

                  > A poza tym skąd wiadomo iż
                  > ktoś pracujący w urzędzie ma prace "lekka, łatwa i przyjemną"?
                  > Pracowałaś może w urzedzie, zarabiając grosze ? Jakoś łatwo
                  oceniać
                  > ludzi pracujących w budżetówce,nauczycieli , urzędników itp bo
                  onie
                  > pracują za nasze podatki itp.

                  Nie napisalam,ze chodzi o prace w urzedzie. I tak, pracowalam w
                  budzetowce.Jako jedna z nielicznych naprawde pracowalam (albo
                  inaczej:probowalam, bo gdy innym wokol nie zalezy to czasem mozna
                  tylko chciec), wiekszosc to obiboki bedace o 16:15 (u mnie sie tak
                  konczylo)juz za drzwiami. Gdy tylko nadarzyla sie okazja zmienilam
                  tej raj dla nierobow na cos bardziej sensownego. Znajac temat z
                  wlasnych obserwacji niestety moge tylko potwierdzic zle opinie o
                  budzetowce. Zaznaczam, nie mam na mysli niklego procenta uczciwie
                  pracujacych, ale cala reszte.
    • Gość: gosia Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.aster.pl 31.08.07, 14:46
      bardzo się dziwię, że takie pytania wogóle się pojawiły.Chodzi tu o
      dzieci a nie o klocki, które można zostawić gdzie się chce i na ile
      się chce!!!! nic dziwnego, że panuje znieczulica i brak wychowania.
      Przedszkole jedynie wspomaga a nie zastępuje rodziców. Może rodzinne
      powinno się zcedować na nauczycieli przedszkoli??? nie dziwcie się
      kochani rodzice jak w jesieni waszego życia wasze pociechy oddadzą
      was do domu starców...Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie!!!
      • Gość: mama Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.1.telkab.pl 31.08.07, 15:19
        Ta dyskusja jest bez sensu. Czesc ludzi tutaj widzi zycie tylko w kolorach:
        czarnym i bialym. Albo cos jest dobre i koniec albo zle i nie ma przebacz.
        Niewazne jakie macie sytuacje rodzinne, nie jest rowniez istotne gdzie
        pracujecie i za ile. Nikogo rowniez nie interesuje za co bedziecie zyc. Wazne
        jest tylko to ze dziecko jest godzine dluzej w przedszkolu. Wszyscy powinnismy
        sie zwolnic z pracy, ewentualnie ZADAC od pracodawcy bardziej elastycznego czasu
        pracy. Jesli sie nie zgodzi? E to trudno, takie zycie. Wazne jest przeciez
        dziecko. To naprawde urocze ze niektore z mam maja prace do 16 i niezle
        zarabiaja.Ale bez przesady, niewiele jest takich miejsc, i gadanie o moim braku
        checi jest smieszne. To jak wychowalismy swoje dzieci ocenimy za pare lat. Znam
        przypadki dzieciakow ktore wychowywaly sie z mamusia do 6 roku zycia i nie dosc
        ze sa nieporadne to jeszcze nic w zyciu nie osiagnely, jak i dzieciaki ktore od
        malenka byly w zlobku i maja sie swietnie w doroslym zyciu. Nie ma na to reguly.
        Czesc osob nie ma pojecia o tym co pisze. Wiec moi drodzy, zanim naplujecie
        komus w twarz bo ciezko pracuje i odbiera dziecko pozniej niz zwykle zastanowcie
        sie czy tylko to swiadczy o wlasciwym wychowaniu dziecka.
    • Gość: alabama Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: 193.201.167.* 31.08.07, 15:30
      Przedszkole ma zapewnić opiekę małemu dziecku kiedy rodzice są w
      pracy. I z takiego założenia powinnyśmy wyjść.
      Cześć matek oddaje dziecko do przedszkola i zostaje w domu opiekując
      się drugim niemowlakiem. Czy je też powinno się ganić?
      Publiczne przedszkole zmianowe - czynne od 6-6:30 do 19:30-20:00
      powinno być standardem. Ludzie to nie są potwory i naprawdę
      zostawiają dzieci w przedszkolach dlatego że MUSZĄ! Osoba idąca do
      pracy na 11:00 nie przyprowadzi dziecka do przedszkola o 6:30!
      Drugą kwestią jest fakt iż przedszkola będą się przed tym
      rozwiązaniem bronić rękami i nogami. Nie przeprowadzą ankiet, albo
      je sfałszują. Nie oszukujmy się. Dodatkowo ktoś poruszył kwestię że
      ankiety w przedszkolach są bez sensu - bo ci którzy pracują do 18-
      19tej i nie mogli w tej sytuacji zapisać dziecka do przedszkola -
      nie wypełnią tej ankiety.
      Ja ledwo się wyrabiam po mojego przedszkolaka. Jeżeli pracodawca
      przesunie mi godziny pracy na np. 9-17 to będę musiała zrezygnować z
      przedszkola i opłacić opiekunkę. Co w rezultacie oznacza wpadnięcie
      w nędzę.
    • Gość: phanka Ankieta była przeprowadzona przed naborem. IP: *.aster.pl 31.08.07, 19:56
      Bałam się, że jak napiszę, iż chciałabym mieć (na wszelki wypadek) taką
      możliwość aby przedszkole było czynne do 20.00 - to mi dziecka nie przyjmą. Mąż
      pracuje na zmiany (m.in. 14-22), ja do 16.15 (z możliwością przedłużenia)(albo
      stania w korkach)i ledwo zdążam, a jak nie to babcię trzeba prosić o
      wspomożenie. A jak babci zabraknie? I niby człowiek dorosły a cały czas pomocy
      potrzebuje od rodziców.
    • Gość: nika Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? IP: *.derbynet.pl 31.08.07, 22:44
      nasze przedszkole było czynne do 17.00. Poniewaz notorycznie spózniała sie grupka rodziców po swoje pociechy, w ubiegłym roku przesunieto godziny pracy do 18.00. Efekt był taki ze od 17-18 przedszkole stało się przechowalnią dzieci , których mamy nie pracują( nie muszą)Jedna z mam pytała ostatnio.. czy nie planujemy dyżuru .. w soboty...bo ona robi wypad na zakupy i nie lubi dzieci zabierac...
    • nauma Re: Czy przedszkola do 20 są niepotrzebne? 03.09.07, 14:56
      Na szczęście JESZCZE nie mam problemu przedszkola, bo moja córka ma trochę ponad
      roczek, a żona nie pracuje. Ale za dwa lata żona na pewno pójdzie do pracy. I
      wtedy sytuacja będzie następująca:
      1) Ja pracuję w trybie niezbyt unormowanym, czyli wyjście z roboty o 16.00
      traktuję w kategoriach cudu - z reguły wychodzę po 17.00, a czasami dużo
      później, a na dodatek 2-3 dni w tygodniu jestem w delegacji.
      2) Żona nie ma prawa jazdy, a mieszkamy w miasteczku pod Warszawą, więc: a) przy
      przedszkolu w Warszawie żona z córką (gdy ja wyjadę) musiałaby rano i wieczorem
      jeździć syfnym i zatłoczonym pociągiem, pracując max do 16.30; b) przy
      przedszkolu w naszej "wsi" musiałaby kończyć pracę przed 16.00, żeby się wyrobić
      - oba warianty mało prawdopodobne do urzeczywistnienia.
      3) Babcie odpadają, bo pracują - dziadek tak samo.
      4) Póki co nie stać nas na nianię ani prywatne przedszkole.
      Albo więc uda nam się zacząć zarabiać kupę kasy, albo przedszkola muszą być
      czynne dłużej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka