Dodaj do ulubionych

Warszawa i ESTETYKA

IP: *.u.mcnet.pl 13.07.03, 11:32

Szpetota na życzenie



Kapuściana urbanistyka i nowe slumsy - mówią architekci o rozbudowującej się
Warszawie

Warszawa to silny magnes: inwestorzy stawiają tu imponujące biurowce i domy
z apartamentami. Najnowocześniejsze technologie, najlepsze materiały są dziś
w zasięgu ręki. Dlaczego zatem stolica jest nadal taka brzydka, a inne
miasta kopiują najgorsze stołeczne wzory?

polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1124837&MP=1
Obserwuj wątek
    • Gość: Supadupafly Re: Warszawa i ESTETYKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 14:45
      Taka urbanistyka jacy urbaniści. Pamiętam jak Frank O' Ghery chciał zrobić coś
      dla Warszawy i zaprojektować muzeum sztuki współczesnej. To wtedy nasi
      architekci w przyplywie geniuszu stwierdzili że oni też tak wspaniale
      projektują ( z Budzyńskim na czele). Także można krytykować inwestorów ale nie
      można pomyślec o sobie.
      • Gość: 000 Re: Warszawa i ESTETYKA IP: 62.233.250.* 16.07.03, 17:29
        Warszawa jest wyjatkowo brzydkim miastem. Gdansk, Krakow, Wroclaw maja cos
        wiecej z ducha wielkich miast, choc nie sa duże. Warszawa, jak na stolice
        niemalego kraju jest taka prowincjonalna i malomiasteczkowa. I nie pomoga jej
        nawet nowe wiezowce, bo tez sa bardzo typowe i niewyrozniejace sie. Rozumiem
        sentymenty starych warszawiakow, ale nawet przed II wojna Warszawa nie miala
        sie nijak do Wiednia, Pragi czy Budapesztu, nie wspominajac o innych wielkich
        stolicach. To miasto nie ma pomyslu na cos nowego (bo starego juz nie ma, lub
        jest odbudowane tak beznadziejnie, jak Starowka), czegos na miare opery w
        Sidney, lub Defance w Paryzu. Architektow mamy niezlych i z wyobraznia, ale
        decyzje naleza do ludzi, ktorzy nie wyrosli ponad swoja "chalupe".
        • Gość: erazm1 Re: Warszawa i ESTETYKA IP: 157.25.119.* 17.07.03, 09:25
          Architektów mamy kiepskich kolego, niestety. Zatrzymali się na latach 60. i
          dalej ani rusz.
    • Gość: developer Re: Warszawa i ESTETYKA IP: *.acn.waw.pl 16.07.03, 23:16
      "Kto jest winien tego bałaganu? Przez 12 lat stolica była zlepkiem gmin. W
      przeciwieństwie do innych dużych miast nad ładem przestrzennym stolicy nikt
      nie panował, odpowiedzialność była zupełnie rozmyta. Zdaniem wiceprezydenta
      Sławomira Skrzypka teraz to się zmienia, bo prezydent Kaczyński kilka miesięcy
      temu powołał urząd naczelnego architekta, który ma czuwać nad wyglądem całej
      Warszawy."

      A to dobre! Nie powołał, tylko przemalował, a to istotna różnica.
      Kilka miesięcy temu niby to powołał urząd naczelnego, tylko pytanie, gdzie
      jest ten naczelny, co ma dokonać tych cudotwórczych zmian?
      A po drugie, niby w jaki sposób i kim, skoro tkwią tam dalej ci sami ludzie?
      Może człowiekiem, który już raz doprowadził administrację rządową (WINB) do
      ruiny?
      • cubic Re: Warszawa i ESTETYKA 17.07.03, 00:05
        Jestem z Warszawiakiem z krwi i kości, ale niestety muszę wtrącić tu trzy
        grosze krytyki. Warszawa nie ma miejsca reprezentacyjnego. Chodzi mi o np.
        jakiś deptak w centrum miasta (Chmielna to za mało). Tak, żeby nawet o północy
        można było pójść i posiedzieć w jakiejś dobrej i !!!!!!niedrogiej!!!!!!
        knajpce!! Aż żal tyłek ściska, kiedy przyjeżdżają znajomi z prowincji a ja
        znowu oblatuje Stare Miasto, ZOO, Łazienki, PKiN, a wieczorem to albo kino,
        albo drogi pub, albo ewentualnie speluna!!!! Przykre!!
        Cubic
    • Gość: Wojtekus Re: Warszawa i ESTETYKA IP: *.verona01.nj.comcast.net 17.07.03, 05:00
      Brud, lenistwo, balagan i brak zgranej architektury to Warszawa moja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka