Dodaj do ulubionych

Do GANDHIEGO

29.05.01, 16:29
Podziwiam spokój i trzymanie nerwów na wodzy. Jak czytam oszołomów w stylu
Prawego czy Lechity, to z trudem się powstrzymuję od puszczenia wiązanki w ich
stylu. Ale jak pisałeś do Prawego ironia jest dowodem wyższego IQ. Może jakieś
piwko przy dyskusji lub dyskusję przy piwku). Chciałbym zaproponować to
wszystkim, którzy na forum potrafią dyskutować a nie tylko krzyczeć i bluzgać.
Pozdrowienia
akami
Obserwuj wątek
    • Gość: ja do akami IP: *.*.*.* 29.05.01, 16:33
      akami, mam nadzieję że nie jesteś katolikiem bo Ghandi
      ma prostą receptę na wszelkie zło w naszym kraju -
      katolicy.
      I czym on się różni od lewaków, lechitów i innych ???
      :)))
      • Gość: prawy Re: do akami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 16:38
        przestałeś sie boczyć na forum towarszyskim ???
      • Gość: Ghandi Re: do akami i ja. IP: *.waw.cdp.pl 29.05.01, 16:39
        Piwko zawsze aktualne.
        co do katolikow. ja/ nie szufladkuj mnie z marszu nie dajac mi szansy na
        wytlumaczenie mojego stwierdzenia.
        jeszcze raz podkresle, szanuje osoby wiezace i myslace. nie mam nic przeciw nim.
        lecz prawicowi krzykacze plujacy jadem z zylami na wierzchu pieniacy sie na
        slowo "SLD" to dla mnei wlasnie "katolik".
        Nie mam zamiaru obrazac osoby wiezace, uwazam ze jesli ktos naprawde zastanowil
        sie nad naukami chrystusa i potrafi o tym dyskutowac nie obrazajac epitetami
        innych, widzi niestety co wyprawiaja wladze koscielne w naszym kraju to dla
        mnei nei jest wtedy katolikiem. jest czlowiekiem wiezacym i nalezy mus ie
        szacunek.
        To tak jak ze slowem Parafian. w slowniku wyrazow obcych zobaczysz ze znaczy to
        tyle samo co duren, idiota. slowo obrazliwe. Teraz ma inne znaczenie, lecz nie
        da sie zaprzeczyc ze jego korzenie to obrazliwy epitet.
        To na tyle teologicznych wywodow.
        Pozdrawiam
        Ghandi
        • Gość: Buda Do Gandhiego IP: 209.167.118.* 30.05.01, 21:20
          Jak juz gdzie indziej wspomnialem, szanuje ludzi myslacych, jak Ty.
          Juz myslalem, ze nigdzie nie zobacze stwierdzenia, ze to co reprezentowal
          Chrystus to jedno, a to czym jest Polski KOsciol Katolicki to drugie.
          Zeby bylo jasne: KK nie ma nic wspolnego z dobrem i pieknem o ktorym tyle sie
          pluja. Obrazaja swoja wlasna religie swoja glupota i ciemnota, nietolerancja i
          debilizmem.
          Ja jestem liberalem spolecznym i prawicowcem gospodarczym. Tym, co ma
          przyszlosc, kieruje sie logika i szczesciem czlowieka.
          Religia katolicka ani lewicowe bzdury niczego nie rozwiazuja, wp[rowadzaja
          metlik i sa szkodliwe dla kraju.
        • Gość: palker Re: do Ghandiego z wątku "Do Ghandiego" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 12:45
          Przepraszam Ghandi, że tak się uganiam za tobą po forum usiłując troche po
          tobie posprzątać, ale - wiesz - czyta nas młodzież szkolna i pewnie miałbyś
          wyrzuty sumienia, gdybyś dowiedział się, że któryś młodziak przylufił z
          polskiego, bo gramatyki wyuczył się na twoim tekście. Zatem ad rem.
          Parafian to nie to samo co patafian. Podejrzewam, że chodziło ci o rzeczownik
          parafianin. Jeżeli chodzi o formy fleksyjne tego rzeczownika, zaliczanego do V
          grupy deklinacyjnej (mieszczanin, dworzanin, Gdańszczanin) to w w mianowniku
          l.poj jest parafianin, zaś w dopełniaczu i bierniku l.mn. parafian.
          A teraz o znaczeniu i pochodzeniu tego słowa (specjalnie dla ciebie sięgnąłem
          do "Słownika etymologicznego języka polskiego" autorstwa A.Brucknera (pisanego
          przez u umlaut):
          parafia, dawniej poprawnie parachia lub parachwia, 'gmina kościelna'
          (najmniejsza jednostka administracji kościelnej, także kancelaria kościelna lub
          ogół parafian); z łaciny parochia, z greki paroikia (paroch 'o grekokatolickim
          proboszczu'). Taki sam źródłosłów mają niemieckie słowa Pfarrei, Pfarrer,
          przez co na Śląsku (lecz nie tylko), do tej pory można usłyszć słowa fara i
          fararz.
          Słowo to, w języku potocznym, bywa również używane nieco inaczej, choćby w
          takim żartobliwym określeniu, jak "to nie moja parafia', "to jest z innej
          parafii".
          Słowo parafianin, ma tylko jedno znaczenie 'ten kto należy do parafii.(kropka)
          Słów parafiańszczyzna (za Brucknerem) i parafialny, rzeczywiście można używać w
          znaczeniu lekko pejoratywnym (prowincjonalny, zaściankowy, niegustowny). Nigdy
          w takim znaczeniu, jak podałeś.
          P.S. #1
          Tożsamość (z punktu widzenia logiki) Przeciwnik SLD=AWS=katolik, jest fałszywa.
          Wiem to po sobie: zaliczam się do przeciwników politycznych SLD, nie mam i nie
          miałem nic wspólnego z AWS i na dodatek jestem zwykłym bezbożnikiem (czym także
          różnię się np. od pana Oleksego).
          P.S. #2
          Koniecznie zmień nicka (ten przestał do ciebie pasować). Proponuję nieco
          zniekształcone słowo "parafian".
          P.S. #3
          Nie jestem nauczycielem, w szczególności nauczycielem języka polskiego, zatem
          przepraszam wszystkich profesjonalistów, że im się wtrącam do ich parafii.
          • Gość: palker Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 10:51
            Ghandi! Nie daj się prosić. Pogadaj ze mną. Przecież byłeś już dzisiaj na forum.
            • Gość: Ghandi Re: do Ghandiego z wątku IP: *.waw.cdp.pl 01.06.01, 11:41
              jestem jestem, ale mam nico roboty :-)
              co do slowa Parafianin, obiecuje solennie przytoczyc w poniedzialek najdalej
              wyrazna definicje i zrodlo skad wzialem takaz definicje.
              co do tozsamosci, hmm to Twoje zdanie, masz do neigo prawo, dal mnie AWS i to
              co jest z nim zwiazane wyglada jednoznacznie.
              Co do zmiany nicka, nie ma mowy.
              Pozdrawiam
              Ghandi, wyznawca wolnego umyslu.
              • Gość: palker Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 13:16
                Dzięki za podtrzymanie dobrych obyczajów.Owocnej pracy.
                • Gość: ufo80 Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.06.01, 15:10
                  Bardo podoba mi się dyskusja pomiędzy tak wyzwolonymi umysłami jak Twój i
                  przeciwnika. Osobiście podzielam twoje poglądy związane z zachowaniem KK w
                  polsce a szczególnie jednego z księzy a mianowicie "Księdza z Gdańska" i jego
                  szopkę.Moim skromnym zdaniem przeszedł on samego siebie.
                  Co wy na to? Może porozmawiamy na ten temat
                  • Gość: Ghandi Re: do Ghandiego z wątku IP: *.waw.cdp.pl 01.06.01, 15:13
                    heja.
                    A bardzo chetnie.
                    Tylko mam pytanie nt. ksiedza z gdanska. nic nie mowi mi ten tytul. chodzi ci o
                    Rydzyka? Rydzyk jest chyba z torunia.
                    Pozdrawiam
                    Ghandi
                    • Gość: ufo80 Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.06.01, 15:25
                      Być może pomyliłem się.Sory.
                      Co sądzisz o całym zamieszaniu jakie powstało wokół KK. Wydaje mi się, że część
                      ludzi, którzy zostają kapłanami i czują"powołanie" tak naprwdę nie potrafią
                      sprostać typowym problemom dnia codziennego.Traktują to jako enklawę a złość
                      wyładowywujuą w sposób widoczny dla większości inteligentnych ludzi
                      • Gość: Ghandi Re: do Ghandiego z wątku IP: *.waw.cdp.pl 01.06.01, 15:36
                        Wiesz, to jest roznie, bo spotkalem tez w zyciu paru takich ksiezy (zakonnikow
                        dokladniej) ktorzy byli i chyab sa z powolania jakos tam zwiazani z KK. Nie
                        mozna im tego odmowic.
                        Faktem jest jednak to ze najbardziej widoczni i ci najbardziej ukryci przed
                        ludzkim wzrokiem klechowie to przypadki zagrazajace ludzkiej egzystencji na
                        ziemi.
                        Mowiac krotko, Watykan przetrzymuje nieliczone tajemnice, ma dostep do
                        najnowszych technologii, na rowni z NASA, ma najlepiej rozwinieta siec
                        szpiegowska. Jednym slowem jest to hiper potega, lecz ostatnio widac jakby
                        zachwianie tejze potegi. Mam wrazenie ze sami dokladnie wiedza ze przestana sie
                        liczy w swiecie, lecz staraja sie za wszelka cene oddalic ten fakt.
                        To co teraz wyprawia kosciol drazni mnie na rowni z tym co wyprawia lobby
                        zydowskie starajac sie nagiac swiat do swoich norm.
                        Blokowanie tajemnic trzymanych przez watykan moim zdaniem zablokowalo pewna
                        droge rozwoju czlowieka. Wiele w nas jest utajonej duchowosci, wiele w nas
                        takich fenomenow jak telepatia, telekineza czy inne wywieranie wplywu na swiat
                        zewnetrzny umyslem, nie narzedziami.
                        Kosciolowi zawdzieczamy rozkwit technologiczny, lecz jakby na niego nie
                        spojrzec rozwoj technologiczny to szybsza degradacja ziemi, niszczenie
                        srodowiska, choroby cywilizacyjne, syf, bieda i malaria.
                        oto dziedzictwo naszego technologicznego swiata.
                        A gdzie jest duchowosc? gdzie w tym miejsce dla czlowieka?
                        czlowiek teraz sie nie liczy, licza sie przedmioty.
                        I to jest smutne...

                        Ghandi
                        • Gość: ufo80 Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.06.01, 15:52
                          Zgadzam się z tobą w 100% a propo zakonników. Miałem na myśli głównie księży,
                          ponieważ zakonnicy to ludzie innego pokroju. Oni rzeczywiście wierzą w to co
                          robią i wiara ich jest głęboka i pełna miłości. Jak każdy człowiek mają lepsze
                          lub gorsze dni ale w większości są wyciszeni i pogodni.
                          Jeżeli chodzi o watykan to kwestia ta jest dość interesująca. Dlaczego trzymają
                          wiele spraw w tajemnicy. Gdyby zostały one wyjawione to na czym opierała by się
                          wiara katolicka. Brak dogmatów to wyjawienie tajemnic wiary a tego kościół
                          obawia się najbardziej tak samo jak NASA i inne instytucje rządou USA twierdzą
                          że baza w kwadracie 54 to normalna jednostka z loboratoriami takimi jak jak w
                          innych jednostkach.Wszyscy wiemy zę to nie jest prawdą z zabawa w kotka i
                          myszkę robi się śmieszna.
                          • Gość: Ghandi Re: do Ghandiego z wątku IP: *.waw.cdp.pl 01.06.01, 16:00
                            Podejzewam ze tajemnice watykanu sa smiertelnym zagrozeniem dla samego watykanu.
                            Wiesz, a nuz widelec okazaloby sie ze cala zadyma z jezusem to tylko bajka na
                            resorach i sa na to niepodwazalne dowody ktorych z jakiegos tam powodu nie
                            mozna zniszczyc?
                            Albo ze jezus byl czarna muzynka i jaral non stop gandzie do tego stopnia ze
                            tak zeszpetnial ze wygladal jak mezczyzna?
                            A na serio to watykan posiada tajemnice ktore nie naleza do niego, sa
                            dziedzictwem ludzkosci i jej sie naleza a nie im. Prawdopodobnie to ich zrodlo
                            wladzy, tyle ze ludzkosc zaczyna coraz bardziej odpadac od technologicznej
                            sciezki rozwoju i dlatego koscioll traci.
                            No bo jakas to duchowosc proponuje KK?
                            zenujace, gdyby porownac do buddyzmu.
                            Co tez takiego czyki kaplana kalpanem? tylko studia.
                            A co czyni kaplana u mnichow z tybetu? rozwoj wlasnej duchowosci.
                            Ghandi
                            • Gość: ufo80 Re: do Ghandiego z wątku IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.06.01, 16:10
                              A dlaczego KK nigdy nie chce zzakceptować ( lub rawie nigdy) osób z
                              nadprzyrodzonymi zdolnościami(poza osób, które miały objawienia lub
                              stygmatycy).Czy nie wydaje Ci się to dziwne. Przecież ci ludzie sami sobie tego
                              nie wymyślili, a tylko został dany im taki dar. W pewnym stopniu wiąże się to z
                              kwestią możliwości naszego mózgu. Jak wiadomo wykorzystujemy około 5-7%
                              naszej "Łepetyny" i to wszystko. A co z resztą? Może oni potrafią chociaż po
                              części to wykorzystać. Przecież prawa półkula jest odpowiedzialna tylko za sen.
    • Gość: ufo80 Re: Do GANDHIEGO IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.06.01, 16:30
      Gandi szkoda że nie odpowiadzasz. Mam nadzieję, że jeszce sobie
      pogadamy.Pojawię sie w Poniedziałek
      Pozdrawiam
      UFO80
    • Gość: Dyzio Re: Do GANDHIEGO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.01, 17:56
      Widze tu czystą żywą prywatę i trochę "Chat'u" / "chat'a" - nie wiem jak to
      pisać. Nie mniej jak dotychczas z przyjemnością czytałem (trafiając na nie)
      wypowiedzi Mr. G. Ta część polskiej ludzkości, która potrafi / chce / umie /
      jest w stanie (nie potrzebne skreślić) dyskutować spokojnie tudzież
      przedstawiać swe racje za pomocą argumentów a nie inwektyw jest niestety (a
      może stety?) w mniejszości. Sporo jest takich dla których myślenie jest stanem
      ciut (no może pół ciuta) za bolesnym. Howgh!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka