Gość: km2bp
IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl
31.07.03, 16:37
Chodzi o słowo „pełnomocnictwo” Jeśli mam lokatę w banku i udzielam żonie
pełnomocnictwa czyli tak jak samo słowo na to wskazuje pełnego – mocnictwa,
to żonka na wypadek mojej śmierci otrzyma figę z makiem a kasa przepada na
rzecz banku . Mało kto o tym wie że należy wykupić za 5zl dodatkowe
pełnomocnictwo na wypadek śmierci bowiem zwykłe pełnomocnictwo obowiązuje
tylko za życia . Bank naturalnie nikogo o tym nie informuje bo to nie jest w
jego interesie. A słowo PEŁNOMOCNICTWO dalej stwarza iluzję bezpieczeństwa i
pełnych mocy dla pełnomocnika . według mnie ta mylącą świadomie nazwa to
skandal i powinna ulec jak najszybciej zmianie na półmocnictwo albo
niepełnomocnictwo
Ewentualnie pełnomocnictwo częściowe .
Czy ktoś z tego forum został już oszukany przez bank ?
Napiszcie jak macie podobne przykłady
Km2bp