Gość: ekonom IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 21:43 Co myslicie na temat SGH?? Czy warto tam studiowac?? Jaki kierunek wybrać?? Czy łatwo znaleść prace?? Dzieki za wszystkie sensowne wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wahoo Re: SGH w Warszawie IP: 62.233.197.* 25.08.03, 23:52 Gość portalu: ekonom napisał(a): > Co myslicie na temat SGH?? Czy warto tam studiowac?? Jaki kierunek wybrać?? > Czy łatwo znaleść prace?? Dzieki za wszystkie sensowne wpisy. Skończyłem parę lat temu, więc pewnie wiele się zmiemiło.O ile mi wiadomo teraz nie wybiera się kierunków na pierwszym roku (faktycznie mój rocznik był ostatnim, gdzie zdawało się jeszcze na Wydziały). Za moich czsów studia na SGH- u były przyjemnością. Pracę łatwiej znaleś jest po SGH niż po mało znanej prywatnej uczelni, chociaż wiele zależy od szczęścia, a głównie od znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: SGH w Warszawie 26.08.03, 07:33 Studia (jako absolwent SGH) na tej uczelni polecam. Co prawda kiedy ja tam studiowałem to jeszcze były wydziały ale sposób organizacji nauki to jedno, a renoma, poziom i efekty to drugie. Jeśli tylko na SGH uda Ci się dostać to oczywiście lepszego wyboru moim zdaniem nie dokonasz. Oczywiście do zdawania egzaminów, jak do wszystkiego (bo na improwizację mogą sobie pozwolić wysokiej klasy specjaliści) trzeba się przygotować zawczasu. Warto więc wybrać się z "wycieczką" na uczelnię. Udać do działu nauczania (lub czegoś co teraz go zastąpiło) dowiedzieć o zasadach rekrutacji, pilnie "postudiować" wszystkie tablice ogłoszeń bo może akurat jakieś ogłoszenie dotyczące przygotowywania do egzaminów znajdziesz. Warto też zwyczajnie udać się do dziekanatu i też popytać. Jeśli masz odwagę to pozaczepiaj studentki lub studentów tam będących i też popytaj jak wyglądały egzaminy wstępne, udaj się do organizacji studenckich (choćby AISEC). Czasu do przyszłorocznych egzaminów wiele choć z drugiej strony nie za dużo by przygotować się nie tylko pod względem merytorycznym ale i formalnym. Powodzenia.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar wszystko to prawda, z wyjątkiem IP: *.skorosze.2a.pl 26.08.03, 10:48 d.z napisał: > Studia (jako absolwent SGH) na tej uczelni polecam. > Co prawda kiedy ja tam studiowałem to jeszcze były wydziały ale sposób > organizacji nauki to jedno, a renoma, poziom i efekty to drugie. > Jeśli tylko na SGH uda Ci się dostać to oczywiście lepszego wyboru moim zdaniem > > nie dokonasz. > Oczywiście do zdawania egzaminów, jak do wszystkiego (bo na improwizację mogą > sobie pozwolić wysokiej klasy specjaliści) trzeba się przygotować zawczasu. > Warto więc wybrać się z "wycieczką" na uczelnię. Udać do działu nauczania (lub > czegoś co teraz go zastąpiło) dowiedzieć o zasadach rekrutacji, > pilnie "postudiować" wszystkie tablice ogłoszeń bo może akurat jakieś > ogłoszenie dotyczące przygotowywania do egzaminów znajdziesz. > Warto też zwyczajnie udać się do dziekanatu i też popytać. Jeśli masz odwagę to > > pozaczepiaj studentki lub studentów tam będących i też popytaj jak wyglądały > egzaminy wstępne, udaj się do organizacji studenckich (choćby AISEC). > Czasu do przyszłorocznych egzaminów wiele choć z drugiej strony nie za dużo by ... Otóż wszelkie kontakty z tzw. AISEC i Samorządem Studentów to strata czasu. Jedna i druga struktura przypomina hybrydę "bractwa" znanego z amerykańskich filmów z akcją w kampusach uniwersyteckich ze Stowarzyszeniem ordynacka, z tym że AISEC przypomina badziej "Ordynacką", a Samorząd - bractwo. Towarzystwo wzajemnej adoracji złożone z bufonów w garniturkach i wymierającego już gatunku "wiecznych studentów". Obowiązują tam zasady niczym wśród wieziennej grypsery... Tak przynajmniej było jakieś 6 lat temu, kiedy kończyłem tę szkołę. A w zmiany na lepsze nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mike_ Re: wszystko to prawda, z wyjątkiem 26.08.03, 11:14 Gość portalu: Mar napisał(a): > Otóż wszelkie kontakty z tzw. AISEC i Samorządem Studentów to strata czasu. > Jedna i druga struktura przypomina hybrydę "bractwa" znanego z amerykańskich > filmów z akcją w kampusach uniwersyteckich ze Stowarzyszeniem ordynacka, z tym > że AISEC przypomina badziej "Ordynacką", a Samorząd - bractwo. Towarzystwo > wzajemnej adoracji złożone z bufonów w garniturkach i wymierającego już > gatunku "wiecznych studentów". Obowiązują tam zasady niczym wśród wieziennej > grypsery... Tak przynajmniej było jakieś 6 lat temu, kiedy kończyłem tę szkołę. > > A w zmiany na lepsze nie wierzę. heh, tak też było 2-3 lata temu, a więc raczej się nie zmieniło. od tych z aisecu i smaorzadu powinno się trzymać z dala - wyjdzie to tylko na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behi Dawno skonczylem i zaluje IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 10:34 ze juz nie moge na nowo byc studentem tej szkoly. Nie ma lepszej uczelni ekonomicznej w Polsce. Poznanskie, krakowskie i jakie by tam jeszcze wydzialy byly moga sie pochowac. W prywatnych wielu wykladowcow z SGH uczy, ale nigdzie nie masz kompletu smietanki ekonomicznych autorytetow. Nie naleza do najlatwiejszych (za mich czasow 40% studentow nie wytrzymywalo do konca), ale idac do kazdego pracodawcy masz to poczucie, ze Twoj dyplom jest jedyny w swoim rodzaju wreszcie to szkola z tradycjami, nazwiskami, kuznia najlepszych umyslow. Atmosfera niezwykle mila, pro-ludzka, wykladowcy nie szczedza praktycznych rozwiazan obok teoretyki. Jesli marketing to masz okazje studiowac u prekursora marketingu w Polsce - prof. Klemens Bialecki juz bodajze w 68 roku napisal ksiazke o marketingu, kiedy to w Polsce nikt nie wiedzial czym to sie je. Sam milo wspominam jego wyklady z OiTHZ czy MM. Za moich czasow nekajece mnie wyklady z finansow miedzynarodowych z prof. Pulawskim (ten sam , ktory na poczatku byl w komisji na maklerow i z 300 w pierwszej emisji zdalo dwoch), byl i sam prof Balcerowicz. Prawo handlowe u prof. Calusa, znanego z pewnych ostatecznych sentencji na swoich tradycyjnie prowadzonych egzaminach ustnych. Filozofia u prof. Stepnia, kiedys zaliczal wszystkim na piekne oczka, potem po pewnym incydencie zaczal przeczesywac studentow dokladnie. Najlepsze chwile mojego zycia w Hadesie! Jedynia statystyki i ekonometrii nie chcialbym sie uczyc ponownie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wszechwarszawiak Re: Dawno skonczylem i zaluje 26.08.03, 11:06 Gość portalu: behi napisał(a): > ze juz nie moge na nowo byc studentem tej szkoly. > Nie ma lepszej uczelni ekonomicznej w Polsce. Poznanskie, krakowskie i jakie by > > tam jeszcze wydzialy byly moga sie pochowac. Probowaleś na wszystkich wymienionych, że porównujesz z taką łatwością? > W prywatnych wielu wykladowcow z > SGH uczy, ale nigdzie nie masz kompletu smietanki ekonomicznych autorytetow. > Nie naleza do najlatwiejszych (za mich czasow 40% studentow nie wytrzymywalo do > > konca), ale idac do kazdego pracodawcy masz to poczucie, ze Twoj dyplom jest > jedyny w swoim rodzaju wreszcie to szkola z tradycjami, nazwiskami, kuznia > najlepszych umyslow. Człowieku co ty pijasz? Tego się nie da czytać!!! > Atmosfera niezwykle mila, pro-ludzka, wykladowcy nie > szczedza praktycznych rozwiazan obok teoretyki. Podobno 40% nie wytrzymywało do końca. Coś kręcisz! > Jesli marketing to masz okazje > studiowac u prekursora marketingu w Polsce - prof. Klemens Bialecki juz bodajze > > w 68 roku napisal ksiazke o marketingu, kiedy to w Polsce nikt nie wiedzial > czym to sie je. Czy pomysł z marketingiem poprzez chroniczny brak artykułu w sklepie to jego pomysł? > Najlepsze chwile mojego zycia w Hadesie! Jedynia statystyki i ekonometrii nie > chcialbym sie uczyc ponownie :) Współzcuję nudnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behi Re: Dawno skonczylem i zaluje IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 11:34 wszechwarszawiak napisał: > Probowaleś na wszystkich wymienionych, że porównujesz z taką łatwością? Tak > Człowieku co ty pijasz? Tego się nie da czytać!!! Wczoraj Jasia Wedrowniczka z ciemnym Hubertusem > Podobno 40% nie wytrzymywało do końca. Coś kręcisz! Z przyczyn ogromu wiedzy (nie kazdy jest zdolny do konczenia), nie terroryzmu > Czy pomysł z marketingiem poprzez chroniczny brak artykułu w sklepie to jego > pomysł? Mylisz nauke z polityka, ale w koncu nie wszyscy musza wiedzec czym jest nauka, a czym praktykowanie gospodarki w polityce proletariatu robotniczo- chlopskiego.. > Współzcuję nudnego życia. Wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wszechwarszawiak Re: Dawno skonczylem i zaluje 26.08.03, 12:37 Gość portalu: behi napisał(a): > wszechwarszawiak napisał: > > > > Probowaleś na wszystkich wymienionych, że porównujesz z taką łatwością? > > Tak > Śmiem wątpić. > > > Podobno 40% nie wytrzymywało do końca. Coś kręcisz! > > Z przyczyn ogromu wiedzy (nie kazdy jest zdolny do konczenia), nie terroryzmu Nie przypominam sobie by ktorykolwiek z moich znajomych studiujących na EsGieHu miało jakiekolwiek problemy z ukończeniem tej uczelni - stamtąd nie można wylecieć!!! To jedna z najłatwiejszych do ukończenia uczelni w kraju! Tam op prostu się przychodzi na zajęcia i już! > > > Współzcuję nudnego życia. > > Wzajemnie. Ja lubię się nudzić. ps Powinno być w tytule, że nie żałujesz, a nie , że żalujesz, bo to zmienia sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawełek Re: SGH w Warszawie IP: *.bci.net.pl 26.08.03, 11:21 Gość portalu: ekonom napisał(a): > Co myslicie na temat SGH?? Czy warto tam studiowac?? Jaki kierunek wybrać?? > Czy łatwo znaleść prace?? Dzieki za wszystkie sensowne wpisy. Skończyłem podyplomówkę na SGH. Panuje powszechna opinia, że jest to najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce i zapewne tak jest, niemniej jak wybierałem się tam, to spodziwałem się cudów, a było tak jakoś normalnie...:-))) PS. Jest jedna ciekawa rzecz...studenci studiów dziennych często przychodzą w garniturach na zajęcia...początkowo myślałem, że sobie jakieś jaja robią, ale zjawisko jest stosunkowo powszechne. Mam jednak po SGH wielu rozsądnych przyjaciół, których bardzo sobie cenię. Odpowiedz Link Zgłoś
frustrat1 Re: SGH w Warszawie 26.08.03, 12:23 SGH czerpie ze skarbnicy SGPiS - czyli szkoly glownej pisania i scierania - znanej kuzni PZPR owskich ekonomistow, ktorzy w 1989 przefarbowali sie na kapitalistow a o ekonomii kapitalizmu maja takie pojecie jak ja o pismie greckim. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: SGH w Warszawie 26.08.03, 12:28 frustrat1 napisał: > SGH czerpie ze skarbnicy SGPiS - czyli szkoly glownej pisania i scierania - > znanej kuzni PZPR owskich ekonomistow, ktorzy w 1989 przefarbowali sie na > kapitalistow a o ekonomii kapitalizmu maja takie pojecie jak ja o pismie > greckim. No i spisek wykryty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawełek Re: SGH w Warszawie IP: *.bci.net.pl 26.08.03, 13:24 frustrat1 napisał: > SGH czerpie ze skarbnicy SGPiS - czyli szkoly glownej pisania i scierania - > znanej kuzni PZPR owskich ekonomistow, ktorzy w 1989 przefarbowali sie na > kapitalistow a o ekonomii kapitalizmu maja takie pojecie jak ja o pismie > greckim. SGH do tej pory jest czerwone (upss...przepraszam...różowe...hehehe) W tym co piszesz jest wiele prawdy. Prawdą jest jednak też to, że największe autorytety ekonomiczne związane są (lub były) właśnie z SGH ("Balcerek", Grabowski, Rutkowski, Rosati, Rocki, Belka, Waltz i wielu wielu innych - czerwonych, różowych, wybielonych i zupełnie białych). PS. No i Oleksy of course...hehehe PS1. No i "geniusz" finansów - Kołodko...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek01g Re: SGH w Warszawie IP: *.stereo.pl 26.08.03, 20:25 Belka - Uniwerek Łódzki Jesli juz SGH to np. Kołodko :)) Sopoćko. Po SGHu jest... Edyta Bartosiewicz, wiec chyba wychodza stamtad normalni ludzie hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: SGH w Warszawie IP: 213.241.34.* 26.08.03, 13:33 WSZYSTKIE UCZELNIE EKONOMICZNO BIZNESOWE W POLSCE CO W TEJ CHWILI WYLĘHGARNIE BEZROBOTNYCH, SGH RÓWNIEŻ!MERYTORYCZNIE UNIWERSYTET JEST LEPSZY!SGH ZNAKOMICIE PRZYGOTOWUJE TROCHĘ LEPSZE SEKRETARKI O DUMNEJ NAZWIE ASYSTENT DYREKTORA, ALE PRZYSZŁYCH DYREKTORÓW I PREZESÓW - NIEKONIECZNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawełek Re: SGH w Warszawie IP: *.bci.net.pl 26.08.03, 15:02 Gość portalu: JA napisał(a): > WSZYSTKIE UCZELNIE EKONOMICZNO BIZNESOWE W POLSCE CO W TEJ CHWILI WYLĘHGARNIE > BEZROBOTNYCH, SGH RÓWNIEŻ!MERYTORYCZNIE UNIWERSYTET JEST LEPSZY!SGH ZNAKOMICIE > PRZYGOTOWUJE TROCHĘ LEPSZE SEKRETARKI O DUMNEJ NAZWIE ASYSTENT DYREKTORA, ALE > PRZYSZŁYCH DYREKTORÓW I PREZESÓW - NIEKONIECZNIE! No tak, uczelnie ekonomiczne to wylęgarnie bezrobotnych, a po uniwerku praca jest wszędzie....hahahaha...dobre...:-)))) Zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XBAP Re: SGH w Warszawie IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 26.08.03, 15:08 Ja jestem na 3 roku i szczerze nie cierpie tej uczelni.Spedzam tam tylko tyle czasu ile niezbedne, ale nikomu nie polecam klimatu pseudo intelektualistow ze wsi, ktorzy chca byc bardziej warszawscy od Warszawiaków i ktorzy mysla, ze jak sie juz przyjechali do Wawy i dostali sie na esgieh, to juz sa w elicie i zostana ministrami. A poza tym snobiz, wyscig szczurow najwiekszy w Polsce i calkowita niekumatosc studentow - przyklad: kolega pojechal na wyjazd z SGH na Slowacje, zrobili bibke, a o 12 w nocy "kolega" ze studiow, wezwal slowacka policje, bo mu przeszkadzali spac. A takiemu nic nie wytlumaczysz, bo pojdzie na policje albo do dziekana na skarge. Ladne panienki mozna policzyc na palcach jednej reki, a brzydkie mordy wiesniakow sa wszechobecne jak posty wszechwarszawiaka na tym forum. O wartosci czlowieka swiadczy - ile zarobil przez wakacje w USA myjac kible albo robiac Pizze. W akademiku nie pobalujesz, bo wszyscy sie ucza. Wiec jesli tego wlasnie szukasz, a tzw. "studenckie zycie" Cie nie interesuje - to jest to miejsce dla Ciebie. Poziom jest wysoki, ale te szkole trzeba traktowac z duuuuuuuuuuzym dystansem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wahoo Re: SGH w Warszawie IP: 62.233.197.* 26.08.03, 19:54 Studiowałem w latch 90-95. Wówczas prawie nikt nie chodził w garniturach, w Hadesie wódeczka lała się litrami, a ładnych lasek było pełno. Wówczas jeszcze były grupy na wydziałach. Akurat nasza (na FiS-ie) była bardzo zgrana. Uczyliśmy się razem przez 5 lat i kilkakrotnie spotykaliśmy się jeszcze po studiach w ciągu tych 7 lat po ich skończeniu. To ze studiów na SGH-u mam najlepszych przyjaciół. O wyścigu szczurów nikt wtedy nie myśłał, a mimo to poziom nauczania oceniam jako wysoki. No ale to były inne czasy: wiekszość z nas pracowała na pełny pzred ukończeniem studiów, niektórzy nawet na stanowiskach kierowniczych. Teraz w banku, w którym pracuje tłumy absolwentów SGH-u ubiegają się o stanowisko dysponenta za 2 tys. miesięcznie. Dostają je niektórzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komentator Re: SGH w Warszawie IP: *.ikchz.pl / 192.168.1.* 27.08.03, 12:16 Gość portalu: XBAP napisał(a): >kolega pojechal na wyjazd Dobre!:) Odpowiedz Link Zgłoś
algirdas Re: SGH w Warszawie 28.08.03, 14:36 Czas upływa świat się zmienia więc ja inne mam wspomnienia. Kiedyś fajna była szkółka, pełna długonogich "holek" 1) Zaś co wiosna towarzystwo piło piwo w auli "Bolek" Na egzamin w garniturze taki zwyczaj był przed laty - - Lecz na wykład w długim swetrze, gdzie na łokciach były łaty. Wyścig szczurów był w piwnicach my za nimi z wiatrówkami... Był klub "Hades" i był "Grosik" - - akademik z dziewczętami. Najfajniejsze mam wspomnienia właśnie ze studenckich czasów, przykro czytać, ze dziś gmach ten wylęgarnią jest kutasów.2) 1) holka - po czesku znaczy dziewczynka (fakt, że wtedy czeszki były na SGH bardzo ponętne) 2) kutas - (poch.tureckie) oznacza ozdobę w formie pędzla. Pagarbiai Algirdas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wahoo Re: SGH w Warszawie IP: 62.233.197.* 28.08.03, 20:39 Bardzo dobre i na temat :). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XBAP Re: SGH w Warszawie IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 29.08.03, 00:29 zgadzam sie, bardzo ladny wierszyk Odpowiedz Link Zgłoś