Gość: osito IP: krecik:* / 192.168.1.* 16.09.03, 06:42 Tak to jest w małych miastach na zadupiu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: winc Re: Ranna w Sochaczewie IP: 195.92.39.* 16.09.03, 15:02 Wybiórcza w życiu nie napisała by o tej imprezie gdyby nie wypadek... tymczasem 20 km obok w Brochowie odbyła się w sobotę 13 września inscenizacja bitwy o przeprawę nad bzurą z września 1939. W imprezie wzięło udział ponad 200 statystów w polskich i niemieckich mundurach kilka pojazdów opancerzonych, motocykle, 25 koni, armaty salutacyjne w bat. rep. WP oraz ponad kilka tysięcy widzów, ale o tym to juz GW nie napisze bo i po co? Oto link dla zainteresowanych: www.e-sochaczew.pl/news/ewiadomo.php?id_news=773 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: water Re: Ranna w Sochaczewie IP: *.acn.pl 16.09.03, 21:40 Super ta inscenizacja! Szkoda, że nie napisałes przed bitwą.. na pewno bym pojechał. A Wybiórcza napisała o wypadku nie dlatego, że był, tylko dlatego, żeby pokazać złą organizację imprezy - tak ja to przynajmniej odbieram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Ranna w Sochaczewie IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 08:12 Ten wypadek to kompromitacja władz miasta Sochaczew, które terez usiłuja zatuszować wypadek. Dziewczyna ma podejrzenie wstrząśnięcia rdzenia kręgowego,a w lokalnym radio miejscu urzednicy co kilka godzin nadają komunikat,że madziecko ma tylko siniaka na nodze. A rzecznik burmistrz powiedział coś takiego; "dobrze,że dziewczynka jest w szpitalu bo ma dłuższe wakacje" Skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naoczny swiadek Re: Ranna w Sochaczewie IP: *.chello.pl 19.09.03, 21:48 Bylam na imprezie w Sochaczewie i widzialam wypadek. Informacja ktora ukazala sie w Gazecie jest niestety nie do konca obiektywna,mysle ze podkrecona troche przez szukajacych sensacji dziennikarzy. Przede wszystkim nie jest prawda ze organizatorzy jakoby nie zainteresowali sie wypadkiem - stalam z kumplem tuz obok miejsca gdzie byl "sztab" zawodow i jak najbardziej wszyscy sie wypadkiem od razu bardzo przejeli. Zreszta kiedy zdarzyl sie wypadek wcale nie bylo zadnego wreczania nagrod - z tego co slyszalam to odbylo sie ono chyba jakies 2 godziny pozniej. Sam wypadek wygladal z daleka groznie, ale tak naprawde ta motolotnia wcale nie spadla z duzej wysokosci, a ci ktorzy widzieli pechowa zaloge juz po wypadku, opowiadali ze wcale nie wygladali oni na powaznie rannych. Jasne, ze zawsze zle jak sie zdarzy wypadek (w kazdym zreszta sporcie), ale nie wolno popadac w przesade i demonizowac problemu. Wspolczuje poszkodowanej (choc naprawde mam watpliwosci czy rzeczywiscie stalo jej sie cos rzeczywiscie powaznego, czy jest to troche rodzaj gry), ale mimo wszystko nadal uwazam ze bardzo dobrze ze tego typu imprezy sie odbywaja. Przy okazji ciekawa jestem skad jest ten gamon ktory napisal w swojej wypowiedz ze tak to jest w malych miasteczkach (cos w tym stylu). Ja pochodze akurat z Warszawy, ale nie raz sie przekonalam, ze ludzie w mniejszych miejscowosciach organizuja fajniejsze imprezy. Wkladaja w to co robia duzo serca, mniej jest komercji, i chwala im za to! Mam nadzieje ze wladze Sochaczewa nie zniecheca sie do tego typu imprez - za rok znowu chetnie przyjade (i moze polatam). Odpowiedz Link Zgłoś