13.07.08, 17:31
Czesto robicie tam zakupy ? Warto ? jest taniej czy porównywalnie z
innymi hipermarketami?
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Makro 13.07.08, 17:35
      Często. Różnie. Są rzeczy znacznie tańsze, nieco tańsze i niewiele tańsze. Np
      elektryczna maszynka do mielenia mięsa jest gdzie indziej ok 50% droższa. Soki
      itp trochę tańsze ale wygodniej wrzucać do samochodu całe zgrzewki które w
      supermarketach są zwykle rozcięte. Bardzo duży wybór słodyczy i serów. Także
      tych bardzo dobrych.
      • Gość: krowaswiniapies Re: Makro IP: 212.180.160.* 13.07.08, 20:59
        Nie ma dzieciaków, emerytów, którzy przyszli po 3 bułki, etc.
        Kolejek też raczej nie ma.
        Bardzo duży wybór alkoholi (win!).
        Cenowo OK, choć bez rewelki.

        Jak tam lubię robić zakupy, szczególnie, że mam po drodze...
        • milleniusz Re: Makro 13.07.08, 21:06
          Na początku chciałbym się dowiedzieć, z którym ze zwierzątek utożsamiasz się
          najbardziej?

          > Nie ma dzieciaków, emerytów, którzy przyszli po 3 bułki, etc.

          Doprawdy? To musi być sklep dla elit naszej wczesno-post-kapitalistycznej
          gospodarki. Chylę czoła i co tam jeszcze mam do schylenia. :)

          Nigdy tam nie byłem i w przewidywalnym czasie się nie wybieram.
          • Gość: Ania Re: Makro IP: 85.222.86.* 13.07.08, 22:59
            Też tam nie chodzę, a emeryci, którzy przyszli po trzy bułki, nie
            przeszkadzają mi w żadnym ze sklepów.
            • milleniusz Re: Makro 14.07.08, 22:02

              > Też tam nie chodzę, a emeryci, którzy przyszli po trzy bułki, nie
              > przeszkadzają mi w żadnym ze sklepów.

              No popatrz ile tracimy. Możnaby dostać kartę wstępu do sklepu i czuć się częścią
              konsumującej dobra elity. I nie trzeba by się potykać o dzieci i starców. W
              ogóle dzieci powinny siedzieć w szkole a starcy w domu. Wtedy dopiero będzie
              prawdziwa wolność, równość i demokracja.

              ;)
              • Gość: Ania Re: Makro IP: 85.222.86.* 14.07.08, 22:30
                No cóż, jak nie chodziłam tam wczoraj, tak dzisiaj też tam nie
                byłam. Nie jest mi smutno, że nie mam karty wstępu. Wstępu bez karty
                też nie mam- co za przewrotność. Do starszych ludzi nic nie mam,
                więc myślenie o nich, jako o przeszkodzie w sklepie jest mi obce. Co
                więcej, mam obawy, że jutro też się tam nie zobaczę.
                • Gość: noKIA Re: Makro IP: *.com 15.07.08, 11:37
                  Weźcie się za rączki i popodałujcie na paradę, lewackie kmiotki.
                  • Gość: Ania Re: Makro IP: 85.222.86.* 15.07.08, 21:37
                    Kmiotku, nie twoja sprawa, gdzie kto chodzi i z kim. A porady
                    zachowaj dla siebie. Jak będziemy się wybierać, to cię ewentualnie
                    zawiadomimy.
                    • milleniusz Re: Makro 16.07.08, 14:18
                      > Jak będziemy się wybierać, to cię ewentualnie zawiadomimy.

                      Ja to bym go nie zawiadamiał. Jeszcze przyjdzie ze swoimi łysymi kumplami i będą
                      coś wrzeszczeć, czy unosić ręce w "rzymskim" pozdrowieniu. To psuje nastrój. :)
                      • Gość: Ania Re: Makro IP: 85.222.86.* 16.07.08, 21:26
                        milleniuszu- A ja bym go zawiadomiła. W końcu nie każdy chętnie
                        udziela rad. Trzeba to docenić. Parady są dla wszystkich. Nie
                        wykluczajmy go.
                    • Gość: Camioux Re: Makro IP: *.bu.edu 16.07.08, 14:27
                      Nie wpuszczą was!

                      Trzeba mieć powyżej 140 cm wzrostu.

                      A tyle to masz w pasie!!!


                      hahaha!
              • Gość: warszawiak Re: Makro IP: *.chello.pl 15.07.08, 21:54
                I dodatkowo można kupić wszystko w zgrzewkach, zgrzewka herbaty, zgrzewka soku.
                To jest dopiero życie :))
                • pereiro Re: Makro 16.07.08, 15:22
                  Zgrzewka majonezu w pięciolitrowych kubłach starcza podobno na 3 lata. A jeszcze
                  jakiś miły Pan podwiezie Ci wszystko do bagażnika wózkiem widłowym.

                  A tak na poważnie, mam kartę, ale bywam tam bardzo rzadko. Kupuję tam w zasadzie
                  tylko ryż brązowy w dużych opakowaniach. Takiego dobrego ryżu, w cenie nie
                  demolującej mojej kieszeni, nie mogę znaleźć nigdzie indziej.

                  Na koniec największa wada: Tam można płacić kart tylko jednego banku (nie
                  pamiętam jakiego, ale nie WBK ani City). W dodatku bankomat też jest tylko tego
                  jednego banku i strasznie zdziera.
                  • jan-w Re: Makro 16.07.08, 17:27
                    > Na koniec największa wada: Tam można płacić kart tylko jednego banku (nie
                    > pamiętam jakiego, ale nie WBK ani City). W dodatku bankomat też jest tylko tego
                    > jednego banku i strasznie zdziera.
                    Trudno o to mieć pretensję. Do niedawna można było płacić tylko gotówką. Zresztą
                    sieć się nazywa: Makro Cash&Carry. Sklepy tego typu na całym świecie przyjmują
                    wyłącznie gotówkę. W Polsce obsługa KK jest bardzo droga - ok 2-3%. Jeżeli sklep
                    ma być tani, musi minimalizować koszty. Kto chce płacić kartą, albo przechadzać
                    się w bezpiecznych warunkach z gromadką dzieci, ma wiele innych do dyspozycji. W
                    jakim sensie bankomat zdziera? To nie zależy od bankomatu, a od banku w którym
                    wyrobiłeś sobie kartę. Zmień na taki w którym nie płacisz, albo płacisz mniej.
                    • Gość: krowaswiniapies Re: Makro IP: 212.180.160.* 16.07.08, 18:33
                      W Makro są bankomaty Euronetu.
                      W Niemczech, w MM, Saturn, wielu supermarketach i stacjach benzynowych też nie
                      zapłacisz kartą.
                      Makro *CASH*&Carry.
        • jhbsk Re: Makro 14.07.08, 09:29
          Kolejki to akurat są tragiczne.
          • Gość: Ben Hauer Re: Makro IP: *.ip.netia.com.pl 14.07.08, 15:22
            Ja na kolejki nie trafiam i lubię tam robić większe zakupy.
            Brak dzieciaków to duży plus tego miejsca.
            • Gość: xxx Re: Makro IP: *.chello.pl 14.07.08, 19:04
              to makro już tak zdziadziało, ze nie jest hurtownią dla działaności
              gospodarczej? Nie trzeba mieć karty wstępu?
              A może prowadzą i sprzedaz detaliczną? Bo po co mi np. 10 kg cukru,
              lub 12 opakowań proszku?
              • jan-w Re: Makro 14.07.08, 19:29
                Dlaczego sądzisz że nie potrzeba karty? Oczywiście że potrzeba.
                • Gość: warszawiak Re: Makro IP: *.chello.pl 15.07.08, 21:57
                  Bo to nie jest normalny supermarket, tylko market dla ludzi prowadzących
                  działalność gospodarczą. Mam swoją firmę od 10 lat i nigdy do głowy mi nie
                  przyszło, aby wyrobić sobie kartę. Robię zakupy w normalnych sklepach( takich z
                  dziećmi i staruszkami) :))
                  • Gość: Ania Re: Makro IP: 85.222.86.* 15.07.08, 22:06
                    To witaj w klubie tych, którym niestraszne są dzieci, staruszki i
                    brak zgrzewek.
                    • Gość: warszawiak Re: Makro IP: *.chello.pl 15.07.08, 22:12
                      Wolę staruszki i dzieci niż badylarzy :)
                      • pereiro Re: Makro 16.07.08, 15:25
                        Potwierdzam: badylarze są gorsi nawet od połączonych sił dzieci, staruszków i
                        lumpów żebrzących o 50 groszy.
    • ritzy Jesli masz trzy zony 15.07.08, 22:12
      oraz dziesiecioro dzieci - to sie oplaca. W kazdym innym wypadku -
      nie.
      • jan-w Re: Jesli masz trzy zony 15.07.08, 22:28
        Niezupełnie. Oczywiście kupowanie herbaty w zgrzewkach nie ma sensu. Ale dużo
        prościej, szybciej i taniej raz na jakiś czas pojechac do MCC i załadować do
        samochodu kilkadziesiąt litrów soków, wody, piwa itp, a w sezonie skrzynkę
        mandarynek, niż co dwa dni wypełniać wózek pojedyńczymi opakowaniami w
        supermarkecie.
        • Gość: warszawiak Re: Jesli masz trzy zony IP: *.chello.pl 15.07.08, 22:37
          To zależy co kto lubi, my robimy zakupy w supermarkecie raz na tydzień, a małe
          na bazarku pod domem.
          Makro to chyba miało być dla ludzi, którzy mają mały sklepik i kupują zgrzewki
          towaru do swojego sklepiku i tam to sprzedają.
          • jan-w Re: Jesli masz trzy zony 15.07.08, 23:16
            Teoretycznie nadal jest. Ale wielu sklepikarzy kupuje taniej w hurtowniach, a
            MCC widząc sukces Selgrossa który od początku robił mniejsze zgrzewki, poszło
            jego śladem. Praktycznie karta i ograniczenie wysokości wchodzących do min 140
            cm służy chyba tylko zabezpieczeniu się przed ewnetualną odpowiedzialnością
            wobec kogoś kto wpadnie pod wózek widłowy, których spotyka się tam sporo.
            • Gość: warszawiak Re: Jesli masz trzy zony IP: *.chello.pl 15.07.08, 23:33
              Sklepikarze pewne zamawiają u producenta bezpośrednio, przynajmniej część towaru.
              • Gość: VVVV u producenta? IP: *.chello.pl 15.07.08, 23:52
                u producenta? Żarty, choćbyś chciał to zrobić to producent wyśle cie
                do hurtowni, Sam w to się "nie bawi". I biedny sklepikarz już ma do
                tyłu, bo hurtownia też musi zarobić. A potem kupujący dziwi się, ze
                płaci tak dużo. Nie wie, że po drodze tylu pośredników i myśli, że
                to ten biedny sklepikarz zarabia.A ten sklepikarz bo opłaceniu
                czynszu, ZUS-u, prądu sklepowego ledwo ciągnie. Bo ulgi to mają
                markety a nie przeciętny człowiek, który kiedyś skusił się na
                działalność gospodarczą.
                • Gość: warszawiak Re: u producenta? IP: *.chello.pl 16.07.08, 00:22
                  Z tymi cenami to jest różnie, np. u nas na bazarku 6l woda Primavera kosztuje
                  3.5, a w supermarketach 3.7, 3.59, różnie, ale ogólnie więcej.
                  Tak jest z różnymi produktami, okazuje się, że wcale nie jest najtaniej w
                  supermarketach ( niektóre produkty oczywiście).
                  Panu na bazarku opłaca się sprzedać za 3.5 i na tym zarabia.
                  • Gość: baj Re: u producenta? IP: *.chello.pl 16.07.08, 08:58
                    tylko Pan na bazarku nie płaci czynszu za wynajem lokalu,nie ma
                    urządzeń hydraulicznych więc nie płaci za wodę /nie myje np.rąk/ nie
                    ma lodówek, chłodni itd. Nie ma kasy fiskalnej - więc nie musi całej
                    sprzedaży "pokazywać" US i tym samym ma mniejsze podatki, a i wodę
                    kupi byle gdzie i bez rachunku, więc generalnie może być tańszy.
                    Lokal sklepowy musi spełnić wszystkie te warunki + jeszcze ma
                    kontrole sanepidu, które dziwnie omijają bazary.
                    Zreszta podobnie jest np. z wynajmem mieszkań. Jedni uczciwie
                    rozliczaja się z US, a inni robią to "po cichu" I jesli nawet za ta
                    samą cenę wynajmą, to ten uczciwy ma już mniejszy dochód o płacony
                    podatek. /ale najczęściej bierze taniej i wszyscy go chwalą/.
                    Ale nie przesadzajmy bo na bazarach nie zawsze jest taniej.A i wagi
                    mają nie legalizowane, więc zdarza się, ze kilo ziemniaków nie równa
                    sie kg ze sklepu. I już mają cichy dochód. Ty tych 5 dk nie odczujesz
                    a on na 100 ooba ch - ile ma? Przykładów takich można przytaczać bez
                    liku.
                    • Gość: warszawiak Re: u producenta? IP: *.chello.pl 16.07.08, 10:24
                      Bez przesady, płaci czynsz, płaci ZUS, płaci podatki, ma kasę.
                      Supermarket też nie płaci podatków, każe sobie płacić za towary na półce (
                      producent ma zapłacić za reklamę itp.) i wykorzystuje pracowników.
                      Supermarkety jako przykład uczciwych firm w Polsce, to raczej słaby przykład.
    • yavorius Re: Makro 16.07.08, 09:28
      Kupujemy tuńczyka, owoce morza i porto.
      • Gość: warszawiak Re: Makro IP: *.chello.pl 16.07.08, 10:25
        Ale wszystko w zgrzewkach ?
        • yavorius Re: Makro 16.07.08, 10:34
          Nie.
        • Gość: C. Four Re: Makro IP: *.server4you.de 16.07.08, 14:23
          W zgrzewce to se rozumu dokup!

          Na bazarku w Grojcu najlepiej, skad jestes.
          • Gość: warszawiak Re: Makro IP: *.chello.pl 16.07.08, 19:32
            a ty wracaj do swojego de, przygłupie. Mieszkam na Mokotowie debilu z Niemiec.
    • yavorius tak z ciekawości 16.07.08, 10:56
      na ilu jeszcze forach założyłeś ten wątek?
      • Gość: baj Re: tak z ciekawości IP: *.chello.pl 16.07.08, 11:17
        widac,że cos nie tak. Nie chodzi o obronę supermarketów , tylko o
        różnicę pomiędzy bazarem a sklepikarzem, tym normalnym, osiedlowym.
        I będe ich bronić, bo oni "Cierpią". Supermarkety to taki twór,
        który niszczy drobny polski handel. Zobacz ile sklepików się zamyka
        przez te wielkie motłochy.
    • milleniusz 140 cm? 16.07.08, 14:30
      Naprawdę jest takie ograniczenie jak ktoś tu napisał? Przecież to jest jakaś
      aberracja, żeby mierzyć klientów w centymetrach. Czemu jeszcze nikt nie poszedł
      z tym do sądu?

      Czy naprawdę uważacie, że za te parę złotych oszczędności, należy kupować 10
      razy więcej towarów niż potrzebujemy i poddawać się jakimś upokarzającym
      procedurom? Co byście zrobili, gdyby przyszedł do Was pracownik Macro z miarką i
      zaproponował weryfikację wzrostu?

      Poza tym, oszczędność na tych zakupach jest czysto iluzoryczna. Jak ktoś kupi
      już te pół tony cukru, to będzie musiał to zużyć. Więc będzie używał znacznie
      częściej, niżby to wynikało z jego potrzeb.

      Nawiązując do poprzedniej wypowiedzi, o braku dzieci i starców w tym sklepie,
      mamy też parametr wzrostu (choć nie wiem, dlaczego 140, a np. 170 cm), powinno
      się też wprowadzić ograniczenia wg rasy i preferencji seksualnych. Bo kto to
      widział, żeby robić zakupy w sklepie, gdzie można spotkać czarnego geja. A,
      zapomniałbym o religii. Sklep powinien być tylko dla katolików. Takich z
      zaświadczeniem od proboszcza, że nie żyją w związkach pozasakramentalnych.

      Ha, to byłby dopiero wzór dobrego handlu.
      • Gość: nudywpracy Re: 140 cm? IP: *.ip.netia.com.pl 16.07.08, 14:48
        Ze względów bezpieczeństwa nie wolno wprowadzać na teren Makro dzieci o wzroście
        poniżej 140 cm (w tym niemowląt i dzieci w nosidełkach, wózkach itp.). Makro nie
        ponosi odpowiedzialności za dzieci pozostawione bez opieki na terenie Makro.
        Osoby przebywające na terenie Makro powinny zachować szczególną ostrożność z uwagi
        na pracujące wózki widłowe.

        ^^^Wyciąg z regulaminu. Który akceptujesz, przyjmując kartę.

        Zakupy w Makro nie są obowiązkiem!

        Tyle w temacie.
        • milleniusz Re: 140 cm? 16.07.08, 15:29

          > Zakupy w Makro nie są obowiązkiem!

          Ależ ja wiem. Obowiązkiem jest jednak przestrzeganie praw człowieka, nawet jeśli
          ten człowiek wcale nie ma ochoty robić tam zakupów i kupować cukru na kwintale.
          Obowiązku nie ma, ale musi mieć prawo. Prowo do równego i godnego traktowania.

          > Tyle w temacie.

          Mhm. Właśnie widzę.
          • pereiro Re: 140 cm? 16.07.08, 15:34
            Mileniusz, tu się naprawdę z Tobą nie zgodzę. Pasy w samochodzie też masz
            obowiązek zapiąć. I prawa człowieka nic nie poradzą. Tak jak w Macro ten wymóg
            140 cm, też ze względu na bezpieczeństwo. On dotyczy tylko dzieci (które zresztą
            nie prowadzą na ogół działalności gospodarczej).

            A jeśli chodzi o to kupowanie w zgrzewkach, to po pierwsze nie wszystko jest w
            zgrzewkach, a po drugie niektóre towary można kupować na zapas. Jak kupię 10 kg
            swojego ulubionego ryżu, to nikt mi nie każe zjadać go w ciągu doby.
            • milleniusz Re: 140 cm? 16.07.08, 22:17

              > Tak jak w Macro ten wymóg 140 cm, też ze względu na
              > bezpieczeństwo. On dotyczy tylko dzieci (które zresztą
              > nie prowadzą na ogół działalności gospodarczej).

              Analogia z pasami jest niezbyt na miejscu, bo prawo nie zabrania przewozić
              dzieci w autach w ogóle. Niech w Makro rozdają zatem kaski. :)

              Ja zasadniczo uznaję prawo przedsiębiorcy do ograniczania swojego rynku zbytu,
              ale nie może przy tym dyskryminować klientów na bazie jakiś cech
              antropologicznych. Choć rozumiem, że brak "starców i dzieci", to raczej twórcza
              interpretacja bywalców Makro, niż celowa polityka firmy, ale tak czy inaczej,
              splendoru to tej działalności nie przydaje.

              > Jak kupię 10 kg swojego ulubionego ryżu, to nikt mi nie każe
              > zjadać go w ciągu doby.

              A moja teza jest taka, że jak masz czegoś w lodówce, czy w szafce kuchennej, czy
              w spiżarni, 10 razy więcej niż potrzebujesz (np. półroczny zapas), to będziesz
              tego zużywać więcej niż zużywałbyś, gdybyś to kupował codziennie, bądź miał
              zapas miesięczny. Tak są skonstruowane nasze mózgi. Swoją drogą jest to ciekawy
              pomysł na badania z psychologii konsumcjonizmu i w zasadzie ktoś już to powinien
              zbadać, być może nie raz, bo nie sądzę, abym właśnie wymyślił coś oryginalnego.
              • jan-w Re: 140 cm? 16.07.08, 22:37
                A jeśli ja mam w piwnicy 18 butelek półtoralitrowych wody mineralnej, to będę
                jej pił więcej niż gdybym miał 3? Nie, piję tyle samo. Olbrzymi zapas wina, też
                nie zmusza mnie do picia go więcej. Widocznie nie wszyscy mają mózgi
                skonstruowane tak że muszą zjeść i wypić wszystko co jest w domu ;-)
          • yavorius Re: 140 cm? 16.07.08, 16:29
            Nie przesadzaj.
            • milleniusz Re: 140 cm? 16.07.08, 22:06
              > Nie przesadzaj.

              To dla ubarwienia dyskusji.
              • yavorius Zauważyłem 17.07.08, 09:46

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka